Zobacz pełną wersję : Foto - skur...wysyństwo (adminie wybacz inaczej nie umiem bo się nie da).
Ostrzeżenie dla wszystkich którzy zastanawiają się nad tzw. "destination wedding", czyli zakupem weselnego pakietu w jakiejś wypasionej lokalizacji typu Karaiby czy cokolwiek innego.
Nigdy, ale to nigdy, tego nie róbcie jeżeli nie byliście w danym miejscu osobiście i do tego najlepiej jeszcze jakaś wizyta kontrolna na miesiąc przed datą ślubu.
Dlaczego? Już piszę.
Ostatnie dwa tygodnie spędzamy z rodziną na Dominikanie. Resort 5 gwiazdek full wypas.
Od czasu kiedy tu jestem odbyły się już 4 wesela (albo więcej, ja widziałem tylko 4).
I 4 na 4 panna młoda cała zapłakana a rodzina w depresji.
Dlaczego? Ano, na stronie hotelu ich pakiet ślubny wygląda tak:
87501
Niby prawda, sam telefonem zrobiłem takie zdjęcie, mam na to widok z okna, co prawda z dalszej odległości ale jednak.
87502
87503
Tylko teraz to samo miejsce w szerszym kadrze:
87504
87505
Wyobraźcie sobie jak się czują ludzie którzy wykupili taki pakiet ślubny, zaprosili całe rodziny, opłacili im przelot, hotel, przylecieli na miejsce i tu takie coś.
No i to nie jest tak że ten plac budowy jest pusty - zdjęcia robiłem dzisiaj, okres świąteczny, więc robotników mało, ale przed wielkim piątkiem to tam całe dwa tygodnie jak tu jestem roboty były na całego - koparki, betoniarki, dźwig, młoty pneumatyczne, wiertarki udarowe... tak gdzieś od 6 rano do 21 lub nawet późnej. Osobiście byłem świadkiem i słyszałem z bliska jak młodzi sobie ślubowali kiedy cofała tak gdzieś 20 metrów od nich wielka ciężarówka z gruzem i przy tym cofaniu auto jak wiadomo wydaje głośne sygnały ostrzegawcze. No łzy w oczach.
Innymi słowy: nie kierujcie się zdjęciami. Mogą być albo zmanipulowane, albo zwyczajnie wybiórczo ukazywać rzeczywistość.
Schwefel
20-04-2025, 00:28
Nie widzę tu żadnej manipulacji, zdjęcie realne jest takie samo jak na stronie.
patronat
20-04-2025, 09:37
To nie jest złe. Wrzuć sobie frazę instagram vs reality na yt :)
Nie widzę tu żadnej manipulacji, zdjęcie realne jest takie samo jak na stronie.To jest manipulacja, bo zdjęcie z reklamy nie oddaje w pełni jak wygląda całe otoczenie tej miejscówki.
Sam bym się nabrał, że tam jest bajecznie i z perspektywy z której zrobiono zdjęcie reklamowe wyobrażał bym sobie, że za mną jest kilka drzew, może jakiś ogród i pięknie wyglądająca restauracja - a nie zwykły budynek w dodatku w czasie prac remontowych.
Dosłownie kontrast do tego, co widać na fotkach na ich stronie.
Frajerstwo i tyle [emoji58]
Lokacja wyglada na reklamie i w realu tak samo bardzo budżetowo. Pierwsze z czym mi się to kojarzy to średniowieczne miejsce kaźni. Jeśli ktoś przywozi tam rodzine i przyjaciół to jest sam sobie winien. Młoty pneumatyczne, koparki i wywrotki nie pogarszają w znaczący sposób wrażeń estetycznych.
Schwefel
20-04-2025, 13:28
To jest manipulacja, bo zdjęcie z reklamy nie oddaje w pełni jak wygląda całe otoczenie tej miejscówki.
Sam bym się nabrał, że tam jest bajecznie i z perspektywy z której zrobiono zdjęcie reklamowe wyobrażał bym sobie, że za mną jest kilka drzew, może jakiś ogród i pięknie wyglądająca restauracja - a nie zwykły budynek w dodatku w czasie prac remontowych.
Dosłownie kontrast do tego, co widać na fotkach na ich stronie.
Frajerstwo i tyle [emoji58]
A jak zdjęcie 2D ma oddawać obraz panoramiczny? Frajerstwo masz rację, ale po stronie tego co dopisał sobie kilka drzew i ogród, a nic takiego nie ma w tej ofercie.
Gdyby właściciel tej miejscówki grał fair, to by zrobił ze dwa, trzy zdjęcia - tak, żeby oddać kilka perspektyw - a nie tylko, tę najkorzystniejszą.
Albo nawet stworzyć panoramę 360stopni :)
Przecież to można zrobić nawet telefonem [emoji28]
Wszystkim którzy uważają że to zdjęcie to nie jest manipulacja przypominam że opis pod zdjęciem (na stronie hotelu) brzmi:
"Otoczony przez piękno natury, Ty i Twoi goście możecie rozkoszować się ciszą i spokojem"
Czy lokalizacja wygląda "bardzo budżetowo"? Nie wiem, nie znam się, plaża jak plaża. Do mnie osobiście to nie przemawia ale nie o to chodzi.
To jest tylko miejsce samej ceremonii ślubnej, hotel generalize jest wypasiony i ma kilka sal balowych, byłem w kilku i wygląda nie źle.
Ja za sam pobyt tutaj dla rodziny 4 osoby płaciłem 18,000 USD, więc jakoś super tanio raczej nie jest. A ceremonia ślubna kosztuje przecież dodatkowo.
To o czym mowisz tyczy sie wiekszosci destynacji okreslanych rajem na wakacje. Rajami to te rejony byly, jak milionerzy mogli latac tam swoimi prywatnymi jetami, a w dobie gdzie przecietny czlek moze leciec na drugi koniec swiata za niezbyt wygorwane pieniadze to niestety tak to wyglada jak pokazales. Kapitalizm w pelnej krasie.
z moich historii - jedz na Bali i poczuj smrod palonych butelek plastykowych i innych smieci - bezcenne, za wszystko inne zaplacisz... :D ;) Ja oszalalem, poczulem sie jakbym byl w Bytomiu (czy tam innym slaskim miescie) w zime, tylko cieplo bylo :)))
Schwefel
20-04-2025, 16:47
A to daleko trzeba szukać? W Zakopanym jest pobierana opłata klimatyczna a powietrze gorsze niż w Warszawie.
cz4rnuch
20-04-2025, 16:56
To o czym pisze mag to się tyczy właściwie wszystkiego a nie tylko ofert ślubnych. Przy okazji to się zastanawiam czy te zdjęcia marzeń to faktycznie ze strony resortu, być może tam też są, czy ze stronki, która zajmuje się po prostu pośrednictwem i zbieraniem ofert od różnych podmiotów? Jeśli to drugie to bym pretensje bardziej miał do pośrednika, bo skoro bierze pieniądze to chyba świadczy jakieś usługi i wtedy wypadałoby sprawdzić obiekt, który ma się w ofercie. Oczywiście takie coś może wisieć na ich stronie dłużej a jakiś developer zrobił z okolicy plac budowy np. dopiero kilka miesięcy temu. Trzeba by też sprawdzić czy te stronki się nie zabezpieczają jakimś disclaimerem, że dajmy na to powyższa prezentacja nie stanowi oferty a jedynie coś tam, albo że warunki mogą ulec zmianie. To częsty zapis na stronach, które zbierają oferty. Dlatego dla świętego spokoju, o ile komuś się marzy ślub w rajskich okolicznościach, zrobić tak jak radzi mag, czyli wcześniej sprawdzić lokalizację. Nie każdego oczywiście na to stać. Ale można też pogrzebać w necie i poczytać opinie, po prostu zrobić małe rozeznanie. A już najlepiej po prostu mieć świadomość tego, że w wielu krajach rozwijających się takie widoki to widok powszedni i obniżyć trochę oczekiwania. Odgrodzony fragment raju a obok zdechła krowa w rowie, sterta butelek, jakaś szemrana dzielnica. Ludzie są aż tak nieświadomi tego, że w tych krajach oprócz pięknych plaż jest też bida, dzika deweloperka, przestępczość, śmieci, komary itd.? Trudno uwierzyć, ale widocznie tak. Jak się szuka raju to trzeba szukać trochę dalej niż oklepane miejsca. Obok wspomnianego Bali, które też ma jakiś swój urok, jest przecież mniej zadeptany Lombok a tam piękne wysepki Gili. Duże łodzie tam nie przybiją, bo nie ma infrastruktury (lub nie było, może coś się zmieniło), ale jak się pokona tę drobną niedogodność to jest całkiem przyjemnie. Mimo, że blisko turystycznego piekiełka.
jurkarol
20-04-2025, 18:49
Nie resort, tylko kurort.
Resort to ministerstwo
Nie resort, tylko kurort.
Resort to ministerstwo
się angielskiego nie qma to tak jest - resort z angielskiego to nic innego jak kurort :P
Obok wspomnianego Bali, które też ma jakiś swój urok, jest przecież mniej zadeptany Lombok a tam piękne wysepki Gili. Duże łodzie tam nie przybiją, bo nie ma infrastruktury (lub nie było, może coś się zmieniło), ale jak się pokona tę drobną niedogodność to jest całkiem przyjemnie. Mimo, że blisko turystycznego piekiełka.
no ja cię proszę ! Lombok nie jest (albo nie był, bo byłem tam w 2019) w ogóle zadeptany, natomiast wyspy Gili to jest jedna wielka imprezownia....
cz4rnuch
20-04-2025, 19:43
Palą butelki? To odnośnie tego co pisałeś o Bali.
maniak666
20-04-2025, 20:57
się angielskiego nie qma to tak jest - resort z angielskiego to nic innego jak kurort :P
Cały wywód po polsku i ten niczemu nie służacy wtręt. Tak - wiem kurort to też nie całkiem po naszemu. Wszak to germanizm. Tylko już od dawien dawna w użyciu w języku polskim.
Nie mam nic przeciwko używaniu zapożyczeń w przypadku kiedy w polszczyźnie brak słów właściwych, ale w powyższym przypadku nosi to znamiona jakiejś nieznośnej maniery. Podobnie jak w przypadku nieszczęsnej destynacji...
A co do istoty sprawy.
Naprawdę robicie dramę kiedy cokolwiek podanego w obojętnie której sieciówce kompletnie nie przypomina tego co na plakacie przed ową burgerownią czy kurczakownią?
P.S tym bardziej dziwi mnie zdziwienie ludzi zajmujących się fotografią...
Palą butelki? To odnośnie tego co pisałeś o Bali.
Niestety, ale tak. Na Bali, jak i pozostałej części Indonezji w której byłem, nie było czegoś takiego jak Miejskie Przedsiębiorstwo Oczyszczania.
Nie ma koszy, smieciarek ani papierowych toreb*, natomiast w sklepach kupisz wszystko w plastykowych opakowaniach, z którymi lokalsi nie za bardzo wiedza co mają zrobić.
* tak to widziałem w 2019 roku, mam nadzieje, ze cos się zmieniło od tamtego czasu.
Tu akurat migawka z Lombok, strefa poza turystyczna, generalnie to jest porażka, widoczki z pocztówek mają niewiele wspólnego z rzeczywistością.
87518
Pozostaje winić producentów, którzy robią gigantyczne oszczędności na opakowaniach, ale utylizację przerzucają na konsumentów (typowo w kapitalizmie, zyski prywatyzujemy, a straty socjalizujemy).
W ogóle w całej Azji jest to jakaś masakra, wszystko pakowane w reklamówki (jednorazówki), plastykowe opakowania , towary typu obrany ananas zapakowany w plastikowe próżniowe opakowanie...
cz4rnuch
20-04-2025, 21:33
Kolega mag w pierwszym wpisie napisał o konkretnym "resorcie" to i się odniosłem do tego "resortu" bo zapytałem czy ta oferta to z jego strony :) A co do Gili to tylko przykład na to, że może być inaczej i wcale nie ma tam aż takiego syfu, przynajmniej kiedyś nie było. Gili Meno jest małe, spokojne, inne klimaty niż np. hardorowa Kuta. Co nie znaczy, że to jakiś raj. Ja sobie zdaje sprawę jak sprawy wyglądają w wielu azjatyckich krajach, przecież wyżej o tym pisałem, ale na wyspach, szczególnie małych bez infrastruktury i gdzie jest masa turystów to turyści głównie śmiecą, trzeba umieć się uderzyć w pierś.
PS To tylko przykład na to, że robiąc jakieś rozeznanie można znaleźć miejsca nawet jeśli turystyczne, bo gdzie teraz nie ma turystów, to jednak takie nieco bardziej ucywilizowane. Albo zajrzeć nieco po/przed sezonem. Jeśli Gili się komuś kojarzy z Bytomiem to chyba muszę wpaść do tego Bytomia. Dawno tam nie byłem, widocznie sporo się tam zmieniło :)
cz4rnuch - na stronie hotelu jest jeszcze lepiej, zobacz sobie sam: https://www.iberostarcostadorada.com/weddings.asp
Co do reszty to nie mam zamiaru się kłócić z szanownymi kolegami i napiszę tylko z własnych doświadczeń, bez uogólnień.
Tak więc:
W obecnym hotelu jestem po raz czwarty w ciągu ostatnich 5 lat. Ta budowa trwa od 2023, akurat byłem kiedy koparkami likwidowano park który był tam uprzednio.
Do głowy by mi nie przyszło że od 2023 po rozpoczęciu budowy można ciągle robić tam śluby - ostatnim razem kiedy tu byłem mieszkałem w innym skrzydle hotelu i musiałem przeoczyć że śluby ciągle się odbywały.
Druga sprawa, o której pisał locos - o braku turystycznych rajów i śmieciach i takich tam. To prawda, śmieci i syf są. Poza resortami wszakże, i nie na widoku dla turystów - no chyba że ktoś się oddali od turystycznych miejscowości, wtedy slumsy i bieda że aż piszczy, a plastikowe butelki i odpady jak na zdjęciu kolegi powyżej.. Na Dominikanie bywam regularnie 3 razy w roku, przeważnie grudzień - luty - kwiecień kiedy dzieci mają ferie w szkole. Zwiedziłem tu już większość co lepszych hoteli i to nie jest prawda że coś takiego jak tu zaprezentowałem to normalność. Widziałem przepiękne ceremonie organizowane w idyllicznych kapliczkach na szczytach klifów nad oceanem z przepięknymi widokami.
Dlatego właśnie tak bardzo oburzyła mnie ta sytuacja i pisałem aby nawet jeżeli już uprzednio było się w danym miejscu sprawdzić przed samym ślubem czy nic się nie zmieniło.
Zwyczajnie nie mieści mi się w głowie że hotel przez dwa lata od rozpoczęcia budowy ciągle organizuje śluby na placu budowy pod szyldem idylli na plaży.
PS. I dajcie już spokój z tymi resortami / kurortami, puryści się znaleźli... mnie wybaczcie, w Stanach od 20 lat, ale w Polsce biura podróży cały czas posługują się tym wyrazem więc dlaczego ma to być dziwne?
Nawet w słowniku języka polskiego jest jego definicja. https://wsjp.pl/haslo/podglad/25157/resort/5172037/wakacyjny
87519
87520
maniak666
20-04-2025, 21:57
m_a_g
mój komentarz absolutnie nie był skierowany do Ciebie osobiście. Zareagowałem ogólnie na powszechne zjawisko, które mnie osobiście uwiera.
Pozdrawiam.
cz4rnuch
20-04-2025, 22:14
To teraz gdy już wiadomo jaki to re, pardon, hotel to można też przeczytać opinie o nim, już w 3 natknąłem się na info o budowie. Warto po prostu czasami sprawdzić, o ile się da, na co można trafić. Także rada dobra, ja bym ją nawet rozszerzył. Chcesz się np. byczyć nad basenem to zamiast tylko oglądać jego fotki w necie warto poczytać czy np. nie jest akurat remontowany. Już kilka razy się natknąłem na takie info. To nie jest ani trudne ani czasochłonne. A już jakbym chciał wyprawić sobie ślub jakiś niesamowity, co mi raczej nie grozi, za worek mamony to już na bank bym sprawdził. Odnośnie tego hotelu to przeważają opinie pozytywne, ale są też i takie po których by mi się włączyła lampka ostrzegawcza. Którą i tak bym zignorował, bo dla mnie hotel to najmniej istotna część podróży. Mieszkałem już w takich szczurzarniach, że w tym pewnie czułbym się jak król :) Może bym sobie tylko darował owoce morza, bo kilka dość świeżych recenzji wspomina o zatruciach pokarmowych.
Wiesz, w każdym hotelu przeważnie coś jest w trakcie renowacji, budowa budowie nierówna... ja nawet jakbym przeczytał to info o budowie to by mi nie przyszło do głowy że 20 metrów obok hotel organizuje śluby.
Co do jedzenia i owoców morza - te opinie o zatruciach to z Polskich biur turystycznych? Bo sprawa wygląda trochę inaczej. Jedzenie tu jest znakomite i zawsze świeże. Ten "problem" z zatruciami wynika z czego innego - chyba połowa różnych drinków podawanych w barach zawiera tu mleko kokosowe. Zwłaszcza panie to uwielbiają i piją na umór. Pomijając już efekt samego alkoholu, to mleko kokosowe zawiera straszne ilości magnezu. Sam widziałem jak przyleciała wycieczka z Polski z biura podróży Rainbow zdaje się i opiekun wycieczki na wstępie lojalnie o tym ostrzegał. Bo magnez to przecież środek na defekację jest (w dużych ilościach znaczy).
Więc panowie którzy piją mocne alkohole bez dodatków na nic się nie skarżą a niektóre panie które lubią sobie wypić "na słodko" jakieś Coco Loco po kilku (nastu) drinkach pędzą do WC....
cz4rnuch
21-04-2025, 06:52
Opinii z polskich biur nie czytałem, choć kierunek zyskuje w Polsce na popularności, niektórzy beachboysi już mówią w naszym dialekcie (zazwyczaj coś w rodzaju Aaa, Polska. Nima pieniadzów :)) Opinie z tripadvisora. Zazwyczaj bardziej wyczerpujące niż to o czym wspomniałem. Plusem takich stronek jest też to, że turyści umieszczają tam też swoje autentyczne zdjęcia, które czasami odczarowują te miejsca. O zatruciach to tak z przymrużeniem oka, ale to prawdziwe opinie, nie o żadnych drinkach. Oczywiście i do tego typu rewelacji trzeba podchodzić z rezerwą, bo ludzie nawet za pogodę czy nieuczciwego taxiarza potrafią winić hotel i dać upust w recenzji. Ty jeździsz w te rejony regularnie, więc zapewnie masz już do pewnego stopnia wymieszanąflorę bakteryjną. Ale kogoś kto np. pierwszy raz jest w egzotycznej podróży nawet świeże jedzenie może pogodnić do kibelka. Tak czy inaczej ja tylko chciałem napisać, że się z tobą zgadzam, że trzebaw miarę możliwości weryfikować info ze strony. Takie zdjęcia generalnie nie stanowią oferty dlatego warto samemu sprawdzić, a jeśli się nie da to poszperać w necie. A jak coś budzi wątpliwości to dopytać w hotelu. Dane kontaktowe są W razie czego będzie na piśmie. Skoro się wydaje niemałe pieniądze to warto się upewnić na co się je wydaje. Szczególnie, że nie żyjemy w idealnym świecie. Padało tu kilkukrotnie słowo reklama, bo w sumie tak można traktować materiały promocyjne z strony hotelu. Kto trzeźwo myślący wierzy w to, że reklama oddaje rzeczywistość?
Trochę mnie dziwią "forumowe reakcje". Dla mnie to jest ******** niezależnie od świadomości tego że chęć "wydumania mnie" funkcjonuje w znaczącym odsetku firm i firemek. Co jednak nie oznacza że należy wzruszyć ramionami bo "to nic nowego".
Ale w obecnej sytuacji, chyba już nie powinienem się dziwić
cz4rnuch
21-04-2025, 09:11
Chyba trochę nadinterpretowujesz :)
Być może. Ale wrażenia pozostają
- - - - kolejny post - - - - - -
Mam także wrażenie że stajemy się coraz mniej empatyczni. Coraz mniej ludzi potrafi postawić się w roli tych oszukanych, łatwiej jest ich wyśmiać, zlekceważyć problem itp.
Jest tak fajna książka "gwiazda prawdopodobieństwa" ( o ile nie pomyliłem tytułu) jest tak jeden niesamowity pomysł na społeczeństwo. Ta książka wyzwoliła we mnie pytanie, ale nie będę w nie wchodził żeby"diabła" nie uruchomić ;)
jurkarol
21-04-2025, 11:11
się angielskiego nie qma to tak jest - resort z angielskiego to nic innego jak kurort [emoji14] .
Się kuma, tylko naród po polsku już nie umie i kalki o innym znaczeniu wstawia. To nie Z angielskiego tylko PO angielsku. To coraz częstszy błąd.
No ale słownik jezyka polskiego jednak mnie pokonuje ....
barracuda
21-04-2025, 11:28
A ja myślę, że jak ktoś ma wystarczająco pieniędzy, żeby zorganizować sobie wesele w takim miejscu i jeszcze zaprosić gości, to nie jest to raczej nikt, kto większość życia przesiedział w swojej wiosece lub małym miasteczku. Są to raczej ludzie, którzy dużo podróżują i odwiedzili już wcześniej wiele egzotycznych miejsc. Jeśli ktoś więc na podstawie takich dwóch zdjęć rezewuje sobie wesele bez sprawdzenia co to za miejsce i okolica to raczej jest sam sobie winien. Taka naiwność jak klikanie linków po wystawieniu czegoś na olx.
cz4rnuch
21-04-2025, 11:31
To, że dziś ludzie mniej empatyczni to osobna kwestia, ale nie mylmy zdrowego rozsądku z obśmiewaniem ludzi. Ja za siebie mogę powiedzieć, że nie tłumaczę takich praktyk na granicy dobrych obyczajów, tylko sugeruję podobnie jak mag, by nie wierzyć bezrefleksyjnie w reklamę. Oglądasz reklamę chińskiego suva popylającego epickimi serpentynami na wulkan. Piękne zdjęcia, dynamiczny montaż, a w tle lektor opowiada o wolności i miłości do natury. Kupujesz w ciemno czy umawiasz się na jazdę próbną? Bo reklama reklamą, ale potem może się okazać, że wozidło ci trochę pływa w zakrętach :)
jurkarol Co ci pokazuje słownik np. sjp gdy wpiszesz słowo kurort?
Tytuł wątku "foto-s...." jest moim zdaniem mocno nietrafiony. Zdjęcia przedstawiają przecie owe miejsce, a że z najbardziej korzystnego punktu widzenia...
Fotografie najczęściej pokazują coś z najlepszej perspektywy i najczęściej nie ma to nic wspólnego z obiektywizmem.
Kiedy fotografuję apartamenty, to klient zainteresowany jest najlepszymi kadrami a nie tymi, które mogłyby kupującego zniechęcić do zakupu. To, że szeroki kąt zmienia perspektywę powoduje często, że pomieszczenia wydają się większe niż są w rzeczywistości. Dlatego też nikt normalny nie dokona zakupu bez oglądnięcia planu i sprawdzenia rzeczywistych wymiarów pomieszczenia. To tylko do wstępnej selekcji, po której trzeba odwiedzić dane miejsce osobiście i sprawdzić naocznie.
Każda inna dziedzina fotografii działa na tej samej zasadzie, czyli ma sprzedać towar. To w jaki sposób zdjęcia fotografów zostaną wykorzystane to już sprawa Januszy biznesu, którzy czasami pomijają w opisie istotne rzeczy.
Puszysta kobieta pokazana na zdjęciu pod odpowiednim kątem wcale na taką nie wygląda, a jej nos może drastycznie zmienić rozmiar z 15 cm do akceptowalnych 1-2 cm. Czy to jest manipulacja?
Czy pan młody, na drugi dzień po takim pięknym ślubie na plaży, widząc panią młodą bez makijażu może złożyć reklamację, bo właśnie został wrobiony przez zdolną specjalistkę od mejkapu?
Rozumiem m_a_g że wystawiłeś na ichnim profilu odpowiedni komentarz, który opisuje zaistniałą sytuację i może uchronić potencjalnych naiwnych na rozczarowanie?
andystar
21-04-2025, 12:17
Przecież każdy fotograf poprawia swoje dzieła w programie graficznym, by wyglądały lepiej. Tu jest podobna sytuacja.
Pod jakąś sesję foto, kiedy wiadomym jest, że zdjęcie będzie tylko z najlepszej strony (+ obróbka) to by może uszło ale faktycznie wybierając to miejsce na uroczystość (na bazie info reklamowego) można być "mocno rozczarowanym".
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.