Zobacz pełną wersję : D4s w akcji: podsumowanie, zalety oraz kilka wad
Na tym forum wyczytałem sporo niuansów sprzętowych, podzielę się więc tym co wiem o lekko niedocenianym D4s. Dzięki informacjom z tego forum odpuściłem zakup D4, na rzecz D4s.
Aparat ten nie doczekał się nawet oficjalnego testu na DPReview, może z racji tego iż wcześniej zamieszczono tam test D4...
Zmiany względem D4 NIE są symboliczne:
- Podkręcony procesor
- Lepszy AF
- Rzekomo ostrzejsze zdjęcia
- Niższy poziom szumu na wysokich czułościach
- Grupowanie punktów AF
- Sprawniejsze łapanie ostrości przy zdjęciach seryjnych
- Brak problemów z wypadającymi gumkami joystick'ów (D4), z racji zmienionej ich konstrukcji
Zmiany względem D3s:
- Niższy poziom szumu: ISO 12.800 jest używalne, podczas gdy w D3s ISO 8.000 uznałbym za górną granicę
- Dodano ISO100
- Znacząco poprawiona rozpiętość tonalna matrycy, zarówno w światłach jak i w cieniach. Na papierze jest to niby tylko 1EV, ale kontrastowe pliki RAW zachowują o wiele więcej informacji.
- Inna kolorystyka zdjęć prosto z aparatu, moim zdaniem mocno na plus
- Grupowanie punktów AF
- Więcej detalu na zdjęciach
- Oryginalne EN-EL18 zdają się nie degradować z czasem w takim tempie jak oryginalne EN-EL4a; nie wiem czy nowsza ładowarka używa prądu o niższym natężeniu, czy zmieniono coś w konstrukcji akumulatorów. Nie dokonywałem równoległych pomiarów czasu ładowania. Do tego celu trzebaby mieć nowe, świeże, oryginalne aku obu typów (najlepiej po dwa, trzy egzemplarze).
- Wywalono przełącznik trybu AF z przodu aparatu, co uważam za regres
- Wywalono przełącznik trybu pomiaru światła z boku obudowy pryzmatu
Wady:
- Wszystkie trzy sztuki D4s, które testowałem miały mniejsze lub większe problemy z front focus'em (pomimo niskich przebiegów)... Jeśli ktoś używa ciemnych zoomów i trafi taką sztukę, może się prześlizgać ale przy jasnych stałkach konieczna będzie wizyta w serwisie.
- Forsowanie standardu XQD uważam za dosyć niefortunny ruch, ze względu na ówczesne ceny tych kart (które wciąż nie należą do tanich). Historia podobnie nieudana, jak w przypadku Sony i kart Memory Stick...
Z tego co kojarzę na temacie FRONT FOCUS popłynęło paru zagranicznych recenzentów foto, którzy do testów dostali D4s z takim mankamentem. Kontrola jakości na etapie produkcji...?
Schwefel
18-04-2025, 14:50
- Forsowanie standardu XQD uważam za dosyć niefortunny ruch, ze względu na ówczesne ceny tych kart (które wciąż nie należą do tanich). Historia podobnie nieudana, jak w przypadku Sony i kart Memory Stick...
No właśnie to jest dziwny ruch, bo inne body z XQD dostały aktualizację firmware na CF Express B i można powiedzieć, że na tym wygrały, bo ani CF (pierwszy slot) ani XQD (drugi slot) nie są obecnie używane.
Schwefel
Pewnie dałoby się to zrobić, ale z tego co kojarzę tylko FUJI rozpieszcza użytkowników starszych modeli, udostępniając im część funkcjonalności rodem z nowszych aparatów...
Jak wypada głośność lustra w porównaniu do D4 i D5? W D4 lustro niesamowicie głośno klapie. Czy w późniejszych generacja zostało to poprawione? Czy jest to ten sam mechanizm i słychać tak samo głośno?
klekacz
Nie wypowiem się w tej kwestii. Ciszy szukałbym raczej w okolicy np. D810...
Wczoraj oglądałem kolejnego D4s w stanie "mint" ze znacznym front focus'em, w miarę jednolitym w obszarze krycia czujników AF.
Średnio jakieś 1,5cm na każdy metr od celu.
Aparat miał symboliczny nalot, wyglądał jak ze sklepu, nie obity, bez zdrapek.
sprocket
28-04-2025, 03:40
Dlatego dokupilem drugiego D4, moj mial problem z jednym obiektywem a juz w rezerwowym jest ok, chodzi o 50mm 1,4. Jedno co moge powiedziec to ze obydwa z teleobiektywami nie maja problemu z ustawianiem ostrosci w punkt.
Jako ciekawostke powiem ze drugi D4 pracowal caly czas jako karabin maszynowy, wlasciciel nie oszczędzał migawki i robil caly czas w serii 11kl/s, naklepal 120k, moj ma cos okolo 20k klikniec i slychac roznice kiedy wyzwalasz migawke między obydwoma.
Schwefel
28-04-2025, 13:15
120000 klatek w reporterskim body to jest karabin maszynowy? To tak jakby 1.9TDI miał 100tys.km przebiegu. Takie przebiegi to potrafią mieć roczne lustra albo pół roczne bezlustra.
No 120k na jednocyfrowe body to faktycznie niewiele. Powinno jeszcze sporo podziałać. Dużo wystawianych po serwisach aukcyjnych ma przebiegi bardziej adekwatne do zastosowań - 300k i więcej.
Jako ciekawostkę powiem, że z czystej swojej ciekawości nie tak dawno temu zakupiłem działający D700 z przebiegiem... 908000. Cena była niewielka. Wziąłbym go sobie zostawił bo wyglądał idealnie - bez rysek, gumy jak należy, czyściutki itp (sporo lepiej niż mój, który ma też trochę ponad 300k) ale niestety po testach wyszło, że migawka już nie wydarzała na krótkich czasach.
sprocket
28-04-2025, 17:34
Zalezy w jakich warunkach body jest używane, jesli przy -20 czy nawet -30 jak u mnie, caly mechanizm lustra czy migawki zużywa sie szybciej, wiem ze tak jest i staram temu zapobiegac. Mozna to porownac do samochodow, czesto u mnie auto z przebiegiem 200 tys jest juz zlomem, a na takiej Kubie auta jezdza 80 lat.
To na pewno. Sposób (warunki) używania swoje robi.
sprocket
Sprzedający jednak obstawał przy swojej dosyć wygórowanej cenie, odpuściłem więc ten temat.
Front focus (jednolity) nie jest wielkim problemem do skorygowania w serwisie. To raczej standardowa czynność, jeśli serwisant jest ogarnięty.
Jeśli masz aparat z takim babolem, nie czekaj na lata kiedy nie będzie części zamiennych. Warto to naprawić dopóki jest wiedza i części (nie zawsze wystarczy sama regulacja).
Jeśli jedziesz na F2.8, F3.5 i ciemniej, jakoś się prześlizgasz. Przy F2.0 i jaśniej wyłazi każda niedoróbka.
RMC
Z tego co wiem, migawka jest dojechana jeśli przy najkrótszym czasie część kadru jest ciemna.
Schwefel
28-04-2025, 23:34
Zalezy w jakich warunkach body jest używane, jesli przy -20 czy nawet -30 jak u mnie, caly mechanizm lustra czy migawki zużywa sie szybciej, wiem ze tak jest i staram temu zapobiegac. Mozna to porownac do samochodow, czesto u mnie auto z przebiegiem 200 tys jest juz zlomem, a na takiej Kubie auta jezdza 80 lat.
Producent nie przewidział używania poniżej 0 zarówno dla body jak i akumulatora. To jest słabe dla flagowego modelu, bo Pentax K-5 czy Olympus OM-1 mają -10, więc ktoś to testował w ujemnych temperaturach. Ja wiem, że nikt nie czyta instrukcji a tym bardziej nie mierzy czy jest 0 stopni czy 40 stopni.
sprocket
Sprzedający jednak obstawał przy swojej dosyć wygórowanej cenie, odpuściłem więc ten temat.
Front focus (jednolity) nie jest wielkim problemem do skorygowania w serwisie. To raczej standardowa czynność, jeśli serwisant jest ogarnięty.
Jeśli masz aparat z takim babolem, nie czekaj na lata kiedy nie będzie części zamiennych. Warto to naprawić dopóki jest wiedza i części (nie zawsze wystarczy sama regulacja).
Jeśli jedziesz na F2.8, F3.5 i ciemniej, jakoś się prześlizgasz. Przy F2.0 i jaśniej wyłazi każda niedoróbka.
RMC
Z tego co wiem, migawka jest dojechana jeśli przy najkrótszym czasie część kadru jest ciemna.
W sam raz ten, który wpadł mi w ręce robił przy krótkich czasach jaśniejszy pasek na dole matrycy. Przy dłuższych dalej zdjęcia były ok. No ale... to taka ciekawostka, że i kosmiczne przebiegi potrafią czasem wytrzymać. Wizualnie zaś był jak nowy. Wszystko na miejscu, bez rys, otarć. I przyciski ładnie działały. Nie było po nim totalnie widać przebiegu. Tak się zastanawiałem skąd takie cudo - czy po jakimś studio czy z jakiegoś fotoradaru :)
sprocket
29-04-2025, 01:49
Producent nie przewidział używania poniżej 0 zarówno dla body jak i akumulatora. To jest słabe dla flagowego modelu, bo Pentax K-5 czy Olympus OM-1 mają -10, więc ktoś to testował w ujemnych temperaturach. Ja wiem, że nikt nie czyta instrukcji a tym bardziej nie mierzy czy jest 0 stopni czy 40 stopni.
Robilem nie raz swoim D4 przy -30 ale staram sie tego nie robic, cala mechanika wydaje inne dzwieki a takze spada szybkosc, wystarczy tylko pare stopni powyzej zera i jest ok, stare nikony F byly chyba testowane do -30, i potwierdzam ze dla tego korpusu nie ma roznicy czy jest na plusie plus 30 czy na minusie. Ostatnio testowalem przy -20, zadnych dziwnych zachowan i dzwiekow dla F1 a korpus byl z 63 roku.
Robilem nie raz swoim D4 przy -30 ale staram sie tego nie robic, cala mechanika wydaje inne dzwieki a takze spada szybkosc, wystarczy tylko pare stopni powyzej zera i jest ok, stare nikony F byly chyba testowane do -30, i potwierdzam ze dla tego korpusu nie ma roznicy czy jest na plusie plus 30 czy na minusie. Ostatnio testowalem przy -20, zadnych dziwnych zachowan i dzwiekow dla F1 a korpus byl z 63 roku.
Nic dziwnego - stary korpus F to mniej precyzji wykonania przez co luźniejsze tolerancje pasowań elementów mechanicznych, przez co i odporność na zmiany temperatury większa.
Na szczęście koło się zamyka - nowe Z (8/9) w ogóle nie mają elementów mechanicznych więc mróz im nie straszny, wystarczy pamiętać o baterii.
Ktoś kiedyś pisał tutaj lub na Światfoto... że na ostrym mrozie poszła któraś soczewka w obiektywie. Nie wiem ile w tym prawdy i jaki był to obiektyw. Nie był to jednak żartowniś.
Faktem jest że ekrany LCD zimą działają wolniej, nie wiem co z matrycami.
Wydaje mi się że jakość wykonania nowych elementów elektronicznych w połączeniu z "ekologicznymi" lutami nie wpływa pozytywnie na trwałość przy grubych zmianach temperatur. Ot, taka teoria.
Jakbym musiał często robić na mrozie, kupiłbym na sztukę D810 lub coś w stylu Canon R6 i dojeżdżał taki właśnie aparat, który można łatwo kupić a do tego w cenie niższej niż używane auto na chodzie...
andystar
29-04-2025, 23:44
Prostym rozwiązaniem jest spędzanie zimy w ciepłych krajach.
Soczewki nie pękają i aparaty działają prawidłowo i jest dużo fajnych obiektów do fotografowania.
sprocket
30-04-2025, 00:17
Nic dziwnego - stary korpus F to mniej precyzji wykonania przez co luźniejsze tolerancje pasowań elementów mechanicznych, przez co i odporność na zmiany temperatury większa.
Na szczęście koło się zamyka - nowe Z (8/9) w ogóle nie mają elementów mechanicznych więc mróz im nie straszny, wystarczy pamiętać o baterii.
Nikon F wtedy reklamowal sie ze zastosowali takie smary ze korpus dawal rade przy -30 dla wchodzacych na mount everest, co jest potwierdzone, nikt nie mial aparatu za pazuchą, nie wiem czy z8 dal by rade bedac w plecaku :)
Nikon F wtedy reklamowal sie ze zastosowali takie smary ze korpus dawal rade przy -30 dla wchodzacych na mount everest, co jest potwierdzone, nikt nie mial aparatu za pazuchą, nie wiem czy z8 dal by rade bedac w plecaku :)
Na Everest to nie wiem, ale czytałem ostatnio takie coś: https://www.tombolphoto.com/z9-shooting-in-subzero-weather/
Warto zwrócić uwagę że to -9 stopni o którym ten facet pisze to jest w Fahrenheit, w C to wypada -22 stopnie, co jak dla mnie jest całkiem niezłym wynikiem i z pewnością nie mam zamiaru samodzielnie testować odmrażając sobie d...ę ;-)
August68
30-04-2025, 08:59
Jeździłem na 2-3 godzinne plenerki przy kilkunastostopniowym mrozie. Miałem Pentaxy istDS i K20D i Nikony D300 i D7100 z różnymi szkłami. I żadnych większych problemów nigdy nie miałem. Dawało się zauważyć trochę "zwolnione" tempo działaniaelektroniki, ale dramatu nie było. Tylko trzeba było aku trzymać gdzieś w wewnętrznych kieszeniach kurtki bo strasznie szybko leciały... dużo większe problemy miałem z zamarzającym gwintem na statywie....
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.