Zobacz pełną wersję : Wylot tanimi liniami jak wnieść aparat?
dareknik
02-04-2025, 07:21
Witam serdecznie
Szykuje mi się wylot samolotem tanimi liniami na Maltę i nie wiem jak wnieść aparat i 1 lub 2 obiektywy w małej torbie foto (na dwa obiektywy i aparat) na pokład aby nie brano go pod uwagę do wagi (ograniczenia wagowe i rozmiarowe). Zawsze latałem na wakacje z biura podróży i tam nie było ograniczeń.
Pozdrawiam
Darek
Ja gdy miałem obawę o wagę wnosiłem po prostu zawieszony na szyi.
Przemyśl pakowanie a spokojnie zmieścisz sprzęt do torby ;)
Mam torbę, do której wchodzi aparat z obiektywem plus 2 dodatkowe szkła. W drugiej wersji zamiast drugiego szkła wkładam drona. Mieści się to do małego bagażu podręcznego (wymiary: 40 x 30 x 20 cm-są nawet takie tanie torbo-plecaki pod ten wymiar) wraz z ciuchami i drobiazgami nawet na 10 dni. Aparat i obiektywy nie są jakieś małe, ostatnio Sony a7IV, Tamron 28-200, Sigma 16-28/2.8, Mavic 2s, torba Manfrotto
87136
Na parę dni nie potrzebujesz dużo ubrań. T-shirta dokupisz w razie jakiegoś wypadku, obiektyw będzie trudno i nici ze zdjęć ;)
Ps. Dyndającego na szyi aparatu nie wnosiłem, nie miałem takiej potrzeby. Jakąś torbę i tak trzeba spakować, a skoro wszystko mieści się do bagażu... :)
dareknik
02-04-2025, 09:52
Zen, nie przyczepili się że masz jakąś torbę i aparat dodatkowo na szyi. Nie ważyli całości. Tutaj by się przydał specjalny pokrowiec do aparatów dyndających na szyi jak kiedyś miały Zenity z obiektywem.
Poste, chyba zostaje mi szukać jakiejś torby pod wymiar podręczny, bo to tylko 4 dni i biorę tylko aparat Nikona Z6II i Tamrona 28-75/2.8 G2 (duże to nie jest i nie ciężkie, trochę ponad 1 kg). Twoja torba to turystyczno-fotograficzna (coś pomieści z ciuchów oprócz sprzętu foto)?
W moim przypadku gdybym jeszcze do bagażu włożył body z ciężkim obiektywem przekraczał by dopuszczalną wagę. Latałem tak kilkukrotnie i nigdy nie było problemu.
dareknik
02-04-2025, 11:01
Czyli nie podchodzą do tematu wagi z kontrolą. Czy wymiar torby musi być ściśle określony czy też mogą być tu małe odchyły?
andystar
02-04-2025, 11:30
W Ryanair za 1 cm ponad wymiar torby jest chyba spora opłata. Można tylko 1 sztukę bagażu. Za butelkę wody w ręku 250 zł opłaty. Więc za aparat na szyi pewnie też podobna opłata.
Jeśli nie chce się mieć kłopotów z bagażem to trzeba latać normalnymi liniami a nie tanimi.
Tanie linie są dlatego tanie, że maja ograniczenia np. bagaży. Samolot w tanich liniach zużywa tyle samo paliwa co w normalnych.
Mieszkam w Hiszpanii (w zimie) i często jestem na lotnisku. Widzę te awantury przy odprawach prawie zawsze.
W Ryanair za 1 cm ponad wymiar torby jest chyba spora opłata. Można tylko 1 sztukę bagażu. Za butelkę wody w ręku 250 zł opłaty. Więc za aparat na szyi pewnie też podobna opłata.
Jeśli nie chce się mieć kłopotów z bagażem to trzeba latać normalnymi liniami a nie tanimi.
Tanie linie są dlatego tanie, że maja ograniczenia np. bagaży. Samolot w tanich liniach zużywa tyle samo paliwa co w normalnych.
Mieszkam w Hiszpanii (w zimie) i często jestem na lotnisku. Widzę te awantury przy odprawach prawie zawsze.
To trochę nie tak. Tanie linie mają dopłaty za bagaż, bo bagaż to dla nich problem. Idealnym klientem jest taki, który wszystko ma w bagażu na pokładzie. Odchodzą wtedy znaczne koszty obsługi lotniskowej. I rotacja trwa krócej. A jeśli już jest jakiś bagaż rejestrowany, to im mniej tym lepiej - stąd ceny, które maja zniechęcić.
Ja latam czasem Wizz i Ryanair. Zawsze biorę pierwszeństwo wejścia na pokład czyli: mala walizka kabinowa 10 kg (rozmiary w każdej linii są inne) oraz mały bagaż podręczny (też są różne rozmiary). W małym plecaku mam zawsze całą elektronikę i ubrania na lot. A w kabinówce spokojnie pakuję się na 2 tygodnie trekingu. A na Maltę (na kilka dni) to bym pewnie poleciał z samym plecakiem. A tylko żona dostała by kabinówkę i tam bym jej dorzucił podkoszulki... Tylko trzeba mądrze wszystko poukładać.
A co do kontroli - zależy jak trafisz. Czasem widzę, jak ludzie maja podręczny na oko 2 razy za duży. I nie ma problemów. Mój też zawsze jest za duży. Ale w razie co, bluza i kurtka na siebie i bez problemu wejdzie do sizera.
A butelkę z wodą zawsze mam w ręce albo odstaje od plecaka. W życiu nikt mi się nie doczepił do tego.
andystar
02-04-2025, 11:51
https://www.onet.pl/turystyka/onetpodroze/pasazerka-ryanair-oburzona-przewoznik-zazadal-od-niej-dodatkowych-50-funtow/s3qv8w1,07640b54
Daj spokój. Rocznie przewożą prawie 200 milionów pasażerów. Jedna fajtłapa nie wsadziła bidona do kieszeni albo za pasek i już jest artykuł do postraszenia i klikania.
Odprawa przede wszystkim ma być sprawna i na czas. A w tanich liniach zwykle jest niedoczas. Poza tym ktoś może mieć gorszy dzień i przyczepi się do rogala do spania założonego na szyję.
Wszystko z rozsądkiem i rozwagą. Kabinówka MUSI trzymać wymiar sizera. Bagaż osobisty musi być tak elastyczny, żeby się zmieścił w tymże.
andystar
02-04-2025, 12:12
Jak ktoś ma pecha to zabije go cegła w drewnianym kościele.
Myślę, że jak kogoś stać na dobre wakacje (np. fotograficzne) to powinno być go stać na opłacenie bagażu.
Jak ktoś ma pecha to zabije go cegła w drewnianym kościele.
Myślę, że jak kogoś stać na dobre wakacje (np. fotograficzne) to powinno być go stać na opłacenie bagażu.
Zgoda w pełnym zakresie. Z tym, że jeśli NIE MUSZĘ nadawać bagażu, to go nie nadaję. Tak jest szybciej, sprawniej, wygodniej. Zauważyłem też, że im więcej podróżuję, tym mniej rzeczy zabieram ze sobą. Biorę tylko to, co potrzebne.
Pytanie brzmiało:
"Szykuje mi się wylot samolotem tanimi liniami na Maltę i nie wiem jak wnieść aparat i 1 lub 2 obiektywy w małej torbie foto (na dwa obiektywy i aparat) na pokład aby nie brano go pod uwagę do wagi (ograniczenia wagowe i rozmiarowe)."
Odpowiedź jest: torba na aparat/plecak fotograficzny nie może przekraczać rozmiarów bagażu osobistego lub kabinówki, jeśli sobie taką wykupisz. Do torby 40x20x25 (Ryanair) zmieści się na pewno więcej, niż będzie Ci się chciało nosić ze sobą.
Ta torba: https://tenba.com/dna-13-messenger-bag-black/ (36 x 28 x 17cm) wypchana po brzegi sprzętem foto i rzeczami na lot wielokrotnie latała ze mną Ryanairem.
Ostatnio zabieram plecak https://tenba.com/tenba-fulton-14l-backpack-black/ (28 x 44 x 15cm) i również nie mam żadnych problemów.
Jak tanie są te tanie linie lotnicze, ze nie można podręcznego bagażu wnieść? Poważnie pytam. Popatrzylem oczami na lotniska oddalone do 200 km od mojej wioski i z żadna linia (przyznaje- nie wszystkimi leciałem) nie mialem kłopotów. Panie w okienku były wręcz zadowolone, ze kamerę mam w plecaku. W życiu tez nie widziałem, żeby ktoś mierzył bagaż podręczny. Tylko mi nie piszcie, drodzy koledzy, ze Polska i ze inne warunki- byłem w Polsce 3 miesiące temu i Niemcy (lub Austria) to się mogą często (nie zawsze) schować... latam z tym plecakiem https://www.breuninger.com/de/marken/vaude/rucksack-citygo-30-ii/1001678797/p/?variant=db642b6a8cb04a38b4140334f68b0957 którego pakuje ten inlay https://www.amazon.de/Wasserdicht-Gepolsterte-Kamera-Taschen-Schutztasche-Einstellung/dp/B00MDZWJ1S/ref=sr_1_21?crid=3LKFOTKNBNWXB&dib=eyJ2IjoiMSJ9.8GjQJ6qmDK3a3BDQ71PylJhQtOPoo9f4F F1eyYa6H7qt5tiLsDv8bcLJiPB5MITjOb-7CQNSZDPk_zhg4bSHCELB-eZP5vjOaI3evudLZKXqjlErVu-yNbyI5qAkqsWaEO2JrWGBsyC0ALPNj5Bq10LL8SRb1tyDVixMa T2UaCTbUN-YVfnU7NY7koGXZU_C0QHfTlsR92HUzhDg26WubCSaU8nWi35Ny Ga21j6SMW0.ANy-Xwq95uSvruri7LEwoUBTZDxWv6H9A_NvWyAMDjY&dib_tag=se&keywords=rucksack%2Binlay%2Bkamera&qid=1743591263&sprefix=rucksack%2Binlay%2Caps%2C113&sr=8-21&th=1
cz4rnuch
02-04-2025, 12:53
Jak ktoś ma pecha to zabije go cegła w drewnianym kościele.
Myślę, że jak kogoś stać na dobre wakacje (np. fotograficzne) to powinno być go stać na opłacenie bagażu.
Niezbyt przekonujący ten onetowy news. Takie szukanie sensacji. Ale jak się przeczyta całość to widać, że kobita po prostu chciała obejść system. Miała za dużą torbę więc zaczęła coś z niej wyciągać, pewnie na oczach obsługi naziemnej. No to ją skasowali ekstra. Przy okazji wydłużyła czas samego boardingu a tego tanie linie nie lubią. Ja ruiną latam akurat na Maltę raz do roku, bo moja kobita co roku jeździ tam na szkolenia więc się łapię na doczepkę. Nie widziałem by choć raz tam ważyli bagaż, co nie znaczy, że się to nie zdarza. Ale są wyczuleni na duże bagaże, jeśli ktoś je zabiera na górny pokład. Dlatego warto po prostu nie cebulić, nie januszować, nie cwaniakować, tylko zabierać bagaż o rozsądnych wymiarach. Wtedy nikt się nie czepi. Nawet jeśli będzie odrobinę za duży. A jeśli już to warto brać miękki plecak zamiast twardej walizki. A już na Maltę i 4 dni to bym brał 3 pary majtek, ładowarkę i kilka t-shirtów. Zmieści się nawet po kieszeniach jeansów. Resztę można wypakować sprzętem foto. Malta to nie jest dziki kraj, bez problemu można na miejscu kupić szczoteczkę do mycia zębów czy kąpielówki. Ewentualnie jeśli ktoś ma blokadę przed oszczędnym pakowanie to można wykupić priority i zabrać ze sobą drugą sztukę bagażu.
andystar
02-04-2025, 12:56
https://www.tiktok.com/@primark768/video/7484519855102692630
dareknik
02-04-2025, 14:35
Wielkie dzięki za wszystkie informacje, są bardzo pomocne.
Schwefel
02-04-2025, 14:40
Witam serdecznie
Szykuje mi się wylot samolotem tanimi liniami na Maltę i nie wiem jak wnieść aparat i 1 lub 2 obiektywy w małej torbie foto (na dwa obiektywy i aparat) na pokład aby nie brano go pod uwagę do wagi (ograniczenia wagowe i rozmiarowe). Zawsze latałem na wakacje z biura podróży i tam nie było ograniczeń.
Pozdrawiam
Darek
Ale w czym problem? Możesz bez kombinowania wnieść torbę o wymiarach 40 × 20 × 25 mieszczącą się pod fotelem. Jeżeli chcesz więcej to kupujesz taryfę Regular i masz możliwość zabrania tzw. kabinówki o wymiarach 55 x 40 x 20 cm i limit 10kg, do tego jest pierwszeństwo wejścia na pokład. Z doświadczenia lotami Ryanair właśnie to pierwszeństwo daje cień szansy, że nie rozstawią jeszcze "koszyczka" do pomiaru bagażu i wtedy mój plecak o 2cm za gruby przechodzi. Wszystko też zależy ile "Januszy" przed Tobą będzie chciało oszukać system, bo handling głupi nie jest i jak zobaczą jak szarpią się z ciężką walizą/plecakiem albo wyjmują coś z niej żeby zbić wagę to później cała kolejka idzie do kontroli.
Schwefel, nie wiem kiedy ostatnio latałeś ryanairem, ale mocno się pozmieniało ostatnimi czasy. W ostatnich tygodniach latałem kilkukrotnie i obligatoryjnie każdy musiał wsadzić bagaż w ramkę. Ludzie odrywali kółka z kabinowek żeby tylko nie płacić.
Kojocisko
03-04-2025, 10:37
Ostatnio (2-3) miesiące tanie linie bardzo przykręciły śrubę. Widzę to, regularnie latając do Belgii/Holandii.
Po pierwsze - zawsze można obiektyw w pokrowcu wrzucić do kieszeni. W razie czego także korpus.
Nie używam toreb foto, jak już - tylko neoprenowy pokrowiec
Ja po prostu zawsze biorę tylko jeden obiektyw, bo ciuchy treningowe zajmują dużo miejsca.
Jak ma być tanio, trzeba umieć podejmować kompromisowe decyzje dotyczące sprzętu.
Do tego - zawsze miękki bagaż - nigdy sztywny. I zawsze można zrobić zakupy w sklepie na lotnisku i poprosić torbę na zakupy ;-).
To trick mojej żony ;) Zawsze coś spakuje do tzw. reklamówki z duty free (standardowo buty) i nigdy się nie czepiają, jak wnosi to w ręku.
Zasadniczo to najbardziej sprawdzają bagaż w Warszawie, na powrocie tymi samymi liniami w zasadzie można wnieść dodatkową torbę z zakupami i nikt nigdy nie zwrócił na to uwagi.
Ogólnie to z mniejszą ilością gratów przyjemniej się podróżuje ;)
Kojocisko
03-04-2025, 12:33
Nie potwierdzam z tą Warszawą. Teraz prawie co miesiąc widzę polowanie na zbyt duży bagaż w Eindhoven.
Ludzie stoja w kolejce do bramki, a personel "poluje". I często trafiają ludzi, który minimalnie przekraczają normę.
Do porad dorzuciłbym też - nie stawaj w kolejce zbyt wcześnie. sufenta - specyfika tanich linii. Nie mam takich obserwacji w Locie czy Austrianie.
Ale jak lecę Wizzair do Eindhoven za 180zł w obie strony, to jednak jakieś kompromisy muszą być.
Aparat na szyję, obiektyw do kieszeni, a jak przejdziesz macanko, to spokojnie pakujesz do torby i lecisz jak człowiek. Fakt, że od lat już nie latałem w taki sposób, ale kiedyś nawet ryanscare mnie tak wpuszczał. Z torby wyciągałem przegródki i wkładalem ją do plecaka, do niej część bagażu żeby wszystko było jak najbardziej kompatkowe.
EDIT: o rety, nie zauważyłem że to już kilka stron odpwowiedzi jest :D jeśli odpowiedź już padła/przedawniła się, to przepraszan
Jeszcze nie spotkałem się z ważeniem bagażu pokładowego. Wymiary i owszem weryfikują ale wagi nikt nie sprawdza. Ale pewnie niewiele widziałem. Kilka lat temu przestałem się szczypać. Latam tanimi liniami z plecakiem ważącym powyżej 10kg.
Jeszcze nie spotkałem się z ważeniem bagażu pokładowego. Wymiary i owszem weryfikują ale wagi nikt nie sprawdza. Ale pewnie niewiele widziałem. Kilka lat temu przestałem się szczypać. Latam tanimi liniami z plecakiem ważącym powyżej 10kg.
Testy nowych miarek z wagą trwają już jakiś czas:
https://www.fly4free.pl/koniec-z-upychaniem-plecakow-w-ryanair-bagaz-podreczny/
W tanich liniach faktycznie nie spotkałem się z ważeniem bagażu, ale w regularnych tak. Widziałem nawet personel biegający z wagą wśród podróżnych, ale to dawno. Natomiast niedawno miałem awanturkę (linie regularne, musieliśmy podejść do okienka, bo drukowanie boardingów było zablokowane). Koleżanka kazała nam postawić bagaż podręczny na wagę. Żony ważył trochę ponad 10kg, machnęła ręką, ale moja kabinówka 12,5 kg. Ona, żeby nadać. Mogliśmy, bo w cenie biletu był bagaż rejestrowany, ale lecieliśmy na 2 tygodnie tylko z kabinówkami, dużo przemieszczania się i nie chciałem targać dodatkowej walizki, więc spakowaliśmy się do podręcznego. Ja mówię, że mam tam elektronikę. Ona, żeby wyjąć sprzęt i nadać. Ja, że jak wyjmę, to zostanie kilka T-shirtów i pusta torba, po co to nadawać. I tak w kółko. Nazywa się to metoda zdartej płyty, czyli ona powtarzała swoje, ja swoje. Koleżanka ustąpiła, nagadała się tylko, że ostatni raz i bla, bla, bla. Cała sytuacja w ogóle nastąpiła, bo wiozłem kupę sprzętu foto a do kabinówki musiałem wrzucić 200-600, który do mojego wymiarowego plecaka nijak nie wchodzi. Sam plecak ważył sporo ponad 5 kg, ale wisiał sobie na ramieniu i nawet nie musiałem ważyć. Taka dygresja, różne sytuacje się zdarzają.
dareknik
03-04-2025, 21:08
Witam
Jeszcze raz wielkie dzięki za rady, czekam na jeszcze, muszę to jeszcze przeanalizować na spokojnie.
Plecak już mam, idealny z rozmiarem Ryanair 40x25x20 cm, biorę aparat i dwa obiektywy, minimum ciuchów i wszystko się idealnie mieści. Myślałem o aparacie na szyi, bo podobno się nie czepiają, ale wszystko ładnie weszło. Znalazłem jeszcze coś takiego jak plecak próżniowy też pasujący.
Schwefel
04-04-2025, 02:58
Jeszcze nie spotkałem się z ważeniem bagażu pokładowego. Wymiary i owszem weryfikują ale wagi nikt nie sprawdza. Ale pewnie niewiele widziałem. Kilka lat temu przestałem się szczypać. Latam tanimi liniami z plecakiem ważącym powyżej 10kg.
W LAX przy okazji nadawania rejestrowego kazali położyć podręczny na wadze. Gdybym nie nadawał rejestrowego to by przeszedł bez ważenia ale kto lata LH z kabinówką?
... ale kto lata LH z kabinówką?
Ja ;) Za ocean też.
Michaelius
09-04-2025, 17:15
Mi wczoraj zważyli plecak w Quatar arlines pierwszy raz ale udali, że nie widzą przekroczenia o 1kg.
Ale w sumie dobry tip z obiektywem do kieszeni.
dareknik
06-05-2025, 20:03
Już po urlopie. Torba mieściła się w normie a zabrałem: aparat i dwa obiektywy, trochę ciuchów i kosmetyki. Sam się dziwiłem że to weszło. Było trochę cyrku z tą klatką do pomiaru Wizzair. Ludzie zostawiali na lotnisku w koszach bo się nie mieściło: spodnie, swetry, golarki do włosów, suszarki do włosów,kosmetyki. Nieźle zaopatrzony sklep można otworzyć po 3 odprawach. Byli też chyba nie świadomi pasażerowie którzy chcieli wejść do samolotu z 2 torbami. Skończyło się na uciskaniu lub zostawieniu czegoś. Jak wracałem klatka Ryanair była jeszcze mniejsza ale i tam weszła jakoś, jak się popieści to się zmieści.
sprocket
16-05-2025, 02:34
Czytam i sie dziwuje, nie mam takich problemow, jak chcecie miec coraz taniej to wlasnie takie sa efekty, sami jestescie sobie winni bo wybieracie takie cudaczne linienlotnicze, niedlugo na skrzydlach samolotu beda miejsca, i Wy je kupicie i napedzicie spirale.
- - - - kolejny post - - - - - -
Dopowiem jeszcze ze spotykaja sie tacy i chwala jak tanio przelecieli trase, ale slowem nie wspomna o godnosci.
- - - - kolejny post - - - - - -
Dopowiem jeszcze ze spotykaja sie tacy i chwala jak tanio przelecieli trase, ale slowem nie wspomna o godnosci.
Schwefel
16-05-2025, 03:17
Ale zabłysnąłeś...nasz narodowy przewoźnik i wiele linii w Europie i USA też wprowadziło słone dopłaty do bagażu rejestrowego a kabinówki niedługo ograniczą do wagi i rozmiarów w Ryśku i WIZZ.
Cóż, znowu przyjdzie mi bez szacunku dla siebie spakować do małego bagażu pod siedzenie aparat z dwoma obiektywami, drona i trochę ciuchów na zmianę. Na pocieszenie te "zaoszczędzone" +/- 200 euro obiecuję sobie przepuścić na restauracje i wino co do eurocenta :) Będzie smakowało lepiej, bo to przecież "gratis", za "zaoszczędzone" :mrgreen:
cz4rnuch
16-05-2025, 09:32
Nie ma darmowych obiadków. Jak coś jest wliczone "gratis" lub "w cenie" to znaczy, że i tak za to płacimy. Tanie linie są tanie, a w zasadzie tańsze, bo pewne rzeczy tną i tyle. Z resztą nawet w lufie, klmie czy turkishu też już się pojawiają jakieś dziwaczne taryfy typu light lub ecofly, które pewne usługi są przycięte. Bo są chętni na tańsze podróżowanie. Jak ktoś się przyzwyczaił, że przed pandemią można było naprawdę tanio polatać po całym świecie to mentalnie może nie być gotowy na to co mamy teraz. Ale co w tym złego, że ktoś chce na lotach oszczędzić? Dla mnie w podróży standard na pokładzie i jakość "stołówki" w hotelu to najmniej istotne rzeczy. Serio mi to generalnie powiewa czy mi obiadek przyniesie facet przebrany za kucharza na złotym talerzu. Byle połączenie było w miarę szybkie i nie kapało na głowę w nocy a materac nie nosił śladów płynów ustrojowych. "Tanie" linie to jest spory kawałek tortu, nawet bardzo dobre linie jak te z Singapuru w to idą i oferują już zupełne golasy gdzie nawet za szklankę wody trzeba dopłacić. Tak czy inaczej zapłacisz. Kupując drogi bilet gdzie wszystko jest "w cenie" także, po prostu płacisz z góry. Mnie nic do tego jak kto się godzi podróżować i ile za to jest w stanie zapłacić. Ostatecznie to tylko podwózka w miejsce gdzie chcemy lub potrzebujemy być. Inna sprawa, że gdyby nie tanie linie to Polacy by mieli znacznie mniejszy wybór miejsc w które mogliby wybyć. Oferta droższych przewoźników jest skończona i często tanie linie to jedyny sposób by np. bezpośrednio dostać się w pewne miejsca.
PS Odnośnie bagażu to ja nawet gdy mam taką możliwość "w cenie" to staram się nie korzystać z bagażu rejestrowanego. Lubię pakować się w mały plecaczek nawet jak gdzie wybywam na dłużej. Nawet do ruiny i wiza też potrafię się spakować tak by nie łamać ich wewnętrznych przepisów. I jakoś nie czuję bym coś tracił. Przynajmniej na razie. O’Leary nie spoczywa na laurach. Może za rok czy dwa wymyśli coś co i mnie wkurzy, ale na razie jeszcze potrafię się dostosować do jego rozmiarówki.
Czytam i sie dziwuje, nie mam takich problemow, jak chcecie miec coraz taniej to wlasnie takie sa efekty, sami jestescie sobie winni bo wybieracie takie cudaczne linienlotnicze, niedlugo na skrzydlach samolotu beda miejsca, i Wy je kupicie i napedzicie spirale.
- - - - kolejny post - - - - - -
Dopowiem jeszcze ze spotykaja sie tacy i chwala jak tanio przelecieli trase, ale slowem nie wspomna o godnosci.
aż mi się żal Ciebie robi, jeśli myślisz, że kupujesz godność płacąc za bilety "na bogato", pogardzając przy tymi ludźmi, którzy wolą wydać pieniądze na turystykę, a nie lokomocję. Nie wiem czy przemawia przez Ciebie ubóstwo moralne, czy intelektualne, ale parę rzeczy powinieś sobie poukładać...
ja z kolei z łezką rozrzewnienia wspominam podróże za naszą wschodnią granicę "bydlęcymi" środkami transportu: tanimi pociągami, busami, etc. Może nie było wygodnie, ale zwykle fajnie. A teraz? Z dzieciakami na karku zmuszony jestem do wyjazdów z "dopłatą do godności". Stałem się szczęśliwszy od tego? Nie, czekam aż podrosną, żeby też mogły poznawać ten folklor :)
sprocket
17-05-2025, 01:29
Ja swoja corke do babci wozilem Maluchem, poprostu owijalem ja w koc, wkladalem do malucha i modlilem sie czy zapli, i przezylismy wszyscy, dzis tatusiowie psiocza na auto ktore nie ma nawiewu na tylna kanape, bo im dzieci marzna, to autentyczne, pomysl co twoi rodzice przezyli i jak zyli, i wychowali wiecej dzieci niz dzis, gdzie liczy sie tylko turystyka.
Kolega mógłby w ramach autorefleksji poczytać np. o tym kto to jest boomer i jak współcześnie wypada się publicznie z takimi poglądami.
Poważnie? Autorefleksja ( nie mylić z refluksem). Boomer. I co jeszcze?
Może jednak warto skupić się na robieniu kolejnego nic nie znaczącego zdjęcia. :roll:
(...)
PS Odnośnie bagażu to ja nawet gdy mam taką możliwość "w cenie" to staram się nie korzystać z bagażu rejestrowanego. Lubię pakować się w mały plecaczek nawet jak gdzie wybywam na dłużej. Nawet do ruiny i wiza też potrafię się spakować tak by nie łamać ich wewnętrznych przepisów. I jakoś nie czuję bym coś tracił.(...).
Dokładnie tak. Lata temu pakowaliśmy się do walizki albo nawet dwóch, do tego kabinówki, torba z aparatem. Teraz się zastanawiam, po cholerę to było targać? Zwyczajnie spakowanie się w naszym przypadku do kabinówki jest po prostu najwygodniejsze, wszystko na 2 czy nawet 3 tygodnie spokojnie się pomieści. Zaczęło się od tego, że z bagażem rejestrowanym były jakieś cyrki, gdzieś się spóźnił, leciał za nami na kraniec świata, dowoził kurier, itd. Więc pakowanie się było podwójne, do kabinówki na parę dni wszystko "w razie czego", do walizki reszta. Po zastanowieniu okazało się, że ta "reszta" nie jest za bardzo potrzebna ;)
Poważnie? Autorefleksja ( nie mylić z refluksem). Boomer. I co jeszcze?
Może jednak warto skupić się na robieniu kolejnego nic nie znaczącego zdjęcia. :roll:
Poważnie. Nie lubię słuchać takich "głębokich" refleksji od wąsatych wujków na weselu. Nie chodzi nawet o tego malucha, tylko o wcześniejsze głupoty kolegi, w które dalej brnie. A co do zdjęć to racja, tylko muszę się przygotować. Zaraz idę podczyścić sprzęt i upchnąć wszystko do małego bagażu podręcznego, żeby nie płacić za kabinówkę :)
Aha, jak mi się nie znudzi, to za jakiś czas znowu wrzucę tu parę nic nie znaczących zdjęć z miejsc, do których dotrę po taniości bez szacunku dla siebie:mrgreen:
Latam tanimi liniami co miesiąc, przez cały rok. Jak lecę z żoną na tydzień, to wykupujemy dużą walizkę kabinową, wtedy mam swoją małą na aparaty. Jak lecę na 3 dni, to mieszczę się w małej (40x30x20).
Mam dwa plecaki w tym wymiarze
K&F Concept KF13.129, który można zwinąć do torby foto. Daje dużo miejsca na ciuchy, ale ma mało kieszeni
Ecohub, który ma kieszeń na laptopa i dużo innych. Wkładam do niego insert Tenba BYOB 10, który noszę podczas zwiedzania. Zajmuje on jednak ponad połowę głównej komory placaka.
Zabieram zwykle Z6III + 24-200/4-6.3 + 17-28/2.8 + 75/2.0 + 40/2.0
Ostatnio leciałem LOT-em z Podgoricy do Warszawy gdzie ważyli bagaż podręczny... max 8kg, a miałem 9,6kg... Pomogło przepakowanie do torebki żony...
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.