Zaloguj się

Zobacz pełną wersję : Dwa statywy – podróżny i do tele?



swiatlocieniz9
01-04-2025, 12:19
Cześć,
mam lekką rozkminę i chętnie poznam Wasze podejście.

Fotografuję Nikonem Z6 II, do tego mam szkła: 24-120 f/4, 14-30 f/4 i od niedawna Nikkora 180-600. Do tej pory statywu nie miałem, ale planuję zakup, głównie z myślą o podróżach (np. piesze wypady, góry, samolot itp.), więc zależy mi na czymś lekkim – np. Manfrotto Befree wydaje się fajny do tych lżejszych szkieł. (Ktoś poleci alternatywę?)

Problem pojawia się przy 180-600 – wiadomo, to już trochę kloc. Podejrzewam, że Befree tu się nie sprawdzi (?), więc wychodzi na to, że musiałbym mieć dwa statywy: lekki do wyjazdów i solidniejszy do długiego szkła? Czy to przesada i przeważnie ludzie wybierają jeden a cięższy który daje radę w obu scenariuszach?

I druga sprawa – w czym nosicie ten obiektyw? Byłem na razie raz z nim w parku i miałem go po prostu na pasku na ramieniu, ale wiadomo – na dłuższą metę to średni pomysł. Kupuje się torbę jak na siłkę?

akustyk
01-04-2025, 12:51
Fotografuję Nikonem Z6 II, do tego mam szkła: 24-120 f/4, 14-30 f/4 i od niedawna Nikkora 180-600. Do tej pory statywu nie miałem, ale planuję zakup, głównie z myślą o podróżach (np. piesze wypady, góry, samolot itp.), więc zależy mi na czymś lekkim – np. Manfrotto Befree wydaje się fajny do tych lżejszych szkieł. (Ktoś poleci alternatywę?)

Problem pojawia się przy 180-600 – wiadomo, to już trochę kloc. Podejrzewam, że Befree tu się nie sprawdzi (?), więc wychodzi na to, że musiałbym mieć dwa statywy: lekki do wyjazdów i solidniejszy do długiego szkła? Czy to przesada i przeważnie ludzie wybierają jeden a cięższy który daje radę w obu scenariuszach?


moj statyw podrozny to Sirui T-1204X z dodawana do tego standardowo glowica (nie pamietam modelu). dzwiga jak trzeba Canona 5D z 70-300L z tym ze obiektyw mocowany za obejme statywowa. taki gabaryt zestawu ten statyw lyka bez zajakniecia przy bezwietrznej pogodzie, choc oczywiscie komfort pracy nie jest idealny. przy lzejszych zestawach w ogole nie ma o czym mowic.

oczywiscie przy odrobinie wiatru (dajmy na to sila 3) to juz nie jest taka stabilnosc jak by sie chcialo. ale to jest problem wylacznie cienkich nozek a moze bardziej niskiej masy wlasnej statywu, bo czy na to zaloze 5D + 24-70/4 czy R10 + 10-18 (co wazy tyle co nic) to komfort pracy przy takim zefirku juz nie jest idealny.

po mojemu maly statyw (nie wiem czemu je sie nazywa podroznymi?) kupuje sie glownie po to zeby je nosic, a nie pod katem stabilnosci. w sensie: masz ze soba na wszelki wypadek, ale nie jestes na wyjezdzie gdzie planujesz intensywnie focic. bo wtedy oplaca sie targac porzadny statyw.

osobiscie jestem landszafciarzem z gatunku "po co mam robic bez statywu, jesli moge to zrobic porzadnie" wiec sklonny jestem raczej ewangelizowac, zeby statyw po prostu wziac porzadny i uzywac. nie isc na skroty z podroznym, bo to jest cos co sie w moich stronach okresla jako "swinka morska" (ani to swinka ani tym bardziej morska) - ani nie bedzie dostatecznie stabilne, zeby na tym porzadnie polegac, ani na tyle male i lekkie zeby zawsze i wszedzie chciec nosic


jesli pod 180-600 statyw, to kupowalbym solidne amelinowe nogi. ciezsze niz karbon, wiec trzeba bedzie swiadomie decydowac sie na noszenie. ale to sie zwroci na wygodzie pracy i przede wszystkim docelowej jakosci zdjec.

przy czym przemyslalbym raczej monopod. to nie jest szklo do widoczkow, tu chodzi o podparcie zestawu a nie jego sztywne zablokowanie w miejscu. a z monopodem duzo latwiej lazic.


pod katem Z6 + 24-120 i lazenia na lekko... w zaleznosci od wielkosci plecaka, w ktorym to nosisz: albo cos pokroju Sirui T-2204XL albo T-1204XL. to pierwsze wieksze i sporo stabilniejsze, to drugie latwiejsze do noszenia i podpiecia pod mniejszy polecak. sam musisz zdecydowac czy bardziej bedziesz nosic czy uzywac :)

co do producentow - mam doswiadczenie sprzed moz 15 lat z Manfrotto i to jest dla mnie rozdzial zamkniety. przestarzaly, drogi sprzet, technologicznie kilka dobrych lat za chinskimi podrobkami topowych brandow. od 15 lat uzywam prawie wylacznie Sirui, sporadycznie jakichs Benro i szpejow Sunwayfoto. moge w ciemno polecac Sirui, bo ich glowice sa wyjatkowo trwale i do tego przystepne cenowo. a to glowica najwieksza roznice w tym wszystkim robi, nogi to byle kowal potrafi znosne wyklepac ;)

markB
01-04-2025, 13:03
Można wybrać coś z Benro (https://www.cyfrowe.pl/statywy-i-akcesoria-statywy,1,11,252/p/135/Benro.html), np. https://www.cyfrowe.pl/statyw-benro-rhino-24c-i-glowica-vx20-p.html, w miarę lekki z solidnym udźwigiem.
A szkło można nosić w plecaku razem z aparatem.

kipcior
01-04-2025, 13:14
Ja mam dwa, właśnie mały i lekki (za mały i za lekki (0,5kg)) oraz ciężki i pełnowymiarowy (jakieś 2,5kg) ale prawie ich nie używam. Tylko czy ten statyw na piesze wycieczki po górach jest Ci potrzebny? Jak już nosić dodatkowo 1,5kg to już bardziej drugi obiektyw by się przydał. Mnie się nigdy nie chce. Chyba że mnie napadnie, gdzieś tak raz na dwa lata, Drogę Mleczną/wschód robić no to wtedy duży zabieram i powoli wynoszę na szczyt. Ale to idę robić zdjęcia, a nie chodzić po górach.

poste
01-04-2025, 15:05
Może do 18-600 kup monopod? Mz lekki statyw z tym szkłem się nie sprawdzi, podobnie jak ciężki do zabierania w podróż czy na wędrówki.

Jako podróżniczy używam (od czasu do czasu) Sirui t-005, stary model. Teraz są jakieś nowsze z serii Traveler, w każdym razie po złożeniu ma ok. 30 cm. To jest istotne jak się pakujesz do walizki, wiadomo że taki, który ma 45 cm będzie solidniejszy, ale czy go zapakujesz?

Ps. Są statywy z odłączaną nogą, mogącą służyć za monopod, ale małe to one raczej nie są. Trzeba by sprawdzić.

cz4rnuch
01-04-2025, 15:35
... więc zależy mi na czymś lekkim – np. Manfrotto Befree wydaje się fajny do tych lżejszych szkieł. (Ktoś poleci alternatywę?)Alternatywnie możesz jeszcze się zastanowisz czy kupujesz ten statyw, bo autentycznie go potrzebujesz czy może kupujesz, bo masz ochotę zwiększyć nieco kolekcję sprzętu foto. Jeśli to drugie to rozumiem, bo sam tak kiedyś miałem i m.in. dlatego mam mały statyw sirui, chyba ten model o którym pisał poste oraz większy węglowy z dużym udźwigiem i pierdyliardem dźwigienek, jakimiś haczykami i innymi patentami. I tak, nie używam żadnego z nich. Kupiłem, bo taki często jest drugi czy trzeci ruch początkującego amatora fotografii, który czuje, że czas go goni więc jak najszybciej musi się uzbroić w paseczki, torebunie, filtry itp. No, bo jeśli faktycznie potrzebujesz do podróży to jednak faktycznie musi być pakowny (w sensie łatwy do spakowania i przytroczenia) i lekki a jednocześnie spełniać swoje zadanie. Sirui, które mam obsłuży mniejszy sprzęt typu bezlusterkowiec ze standardowym szkłem, ale do dużego tele tak jak piszą koledzy popatrz też na monopody.

chemik74
01-04-2025, 15:58
Używam dosyć ciężkiego statywu, z dodatkowym klocem w postaci głowicy Arca. Waga około 3 kg, za to mam pewność, że jeżeli coś się nie uda (pisząc oględnie) to będzie to wina operatora a nie urządzenia. Waga mi nie przeszkadza. Drugi, lżejszy zabieram wtedy gdy wiem, że będę się poruszał w większości samochodem i gdy będzie okazja fotografować dwoma aparatami. Jednocześnie jest on na tyle stabilny, że udźwignął d850 z Tamronem 150-600.
Na wycieczki do parku albo po mieście biorę albo mniejszy statyw, albo tylko małego Joby, którego zawsze gdzieś się da przymocować na tyle stabilnie, że z6 z 14-30 utrzyma.
Jeżeli planujesz przemieszczać się samolotem to raczej będziesz statyw wkładał do bagażu rejestrowanego, wiec kompaktowy rozmiar nie jest aż taki krytyczny.
Natomiast, jeżeli nie planujesz zasiadek to faktycznie monopod jest rozwiązaniem.
Tak na dobrą sprawę statyw z odłączaną nogą, która może pełnić funkcję monopodu będzie optymalny a na rynku jest parę modeli. Kwestia ustalenia budżetu (i doliczenia 20% doń).

poste
01-04-2025, 16:24
Kiedy ja ostatnio leciałem z bagażem rejestrowanym? Chyba lata temu:shock:

Statywu używam sporadycznie, w zasadzie zabieram tylko jeśli planuję zdjęcia nocnego nieba. A i tak najczęściej nic z tego :(

KadryZpodróży
01-04-2025, 17:38
Ja mam bardzo podobny zestaw tyle, że z Z63 i jakiś czas temu kupiłem statyw Peak Design ten aluminiowy. Może znajdziesz lżejszy statyw ale ten jest zwyczajnie genialnie wykonany i starcza nawet na 180-600.

chemik74
01-04-2025, 18:02
Kiedy ja ostatnio leciałem z bagażem rejestrowanym? Chyba lata temu:shock:

Statywu używam sporadycznie, w zasadzie zabieram tylko jeśli planuję zdjęcia nocnego nieba. A i tak najczęściej nic z tego :(

No tak. Wszystko się sprowadza do preferencji focącego. W moim przypadku, wyjazdy (w przeważającej większości) bez statywu są bez sensu, bo focę w nocy.

pysson
14-04-2025, 10:14
Pomyśl o statywie, którego jedną nogę można odkręcić i przerobić na monopod.
Generalnie monopod to niezłe rozwiązanie jeśli planujesz się przemieszczać się z długim tele.
Musisz tylko mieć dodatkową głowicę do monopodu, podpinanie kulowej to proszenie się o kłopoty.

Jeśli długie tele będzie używane z jednego miejsca (np. zasiadka na zwierzęta) lepsza będzie głowica gimbalowa.
W tym przypadku lepszy jest statyw bez kolumny centralnej, który można rozłozyć bardzo nisko.

Są plecaki ładowane "od góry", które sprawdzą się przy długich teleobiektywach np. seria ProTactic od Lowepro.

pysson
14-04-2025, 10:57
https://youtu.be/qVZLDfq-mEo?si=FXuahwE7r5Xxrh_U