PDA

Zobacz pełną wersję : Sprzęt upadł na podłogę samochodu podczas ostrego hamowania. Jak się upewnić czy wszystko ok?



anianidk
24-03-2025, 13:20
Dzisiaj podczas jazdy musiałam gwałtownie zahamować. Mój Nikon Z6 II z przypiętym obiektywem 24-120mm f/4 leżał w torbie na przednim siedzeniu pasażera. Niestety, przy ostrym hamowaniu torba z aparatem poleciała do przodu i wylądowała na podłodze pasażera.

Aparat i obiektyw cały czas były w torbie (załączam zdjęcia torby). Sprawdziłam sprzęt - zrobiłam kilka zdjęć testowych i:

- autofocus działa bez problemu

- nie słychać żadnych dziwnych dźwięków

- brak widocznych uszkodzeń czy rys

- zdjęcia wychodzą ostre

Mimo wszystko trochę się zmartwiłam - jak mogę się upewnić, że wszystko jest w porządku? Na co zwrócić uwagę po takim wstrząsie?

Czy mimo wszystko warto oddać sprzęt do serwisu na sprawdzenie, nawet jeśli wszystko wydaje się działać normalnie?

Z góry dzięki za każdą podpowiedź!

868468684786848

MstrG
24-03-2025, 13:27
"Robić zdjęcia i obserwować" ;) Myślę, że kurierzy mocniej rzucają paczkami.
Mi kiedyś przy hamowaniu z dużej prędkości wystrzeliła tak butelka z wodą położona na fotelu pasażera. Od tej pory wszystko kładę na podłodze.

Wind Mill
24-03-2025, 13:34
Kurczę, ile by mogły kosztować dokładne oględziny (co za tym idzie demontaż i montaż) wszystkich komponentów (płytki, złącza), pod kątem ewentualnych pęknięć?
Jeśli wkrótce się towaru nie sprzedaje, to chyba nie warto - po prostu używać, a jak coś strzeli to i tak serwis. ;)

anianidk
24-03-2025, 14:08
Od tej pory wszystko kładę na podłodze.

Teraz już też tak będę robiła :)


Kurczę, ile by mogły kosztować dokładne oględziny (co za tym idzie demontaż i montaż) wszystkich komponentów (płytki, złącza), pod kątem ewentualnych pęknięć?
Jeśli wkrótce się towaru nie sprzedaje, to chyba nie warto - po prostu używać, a jak coś strzeli to i tak serwis. ;)

Nie zamierzam sprzedawać. Niech tak będzie w takim razie. Dzięki

RMC
24-03-2025, 14:27
Trzeba być dobrej myśli. W torbie był, na podłogę niedaleko to pewnie nic się nie stało.

Schwefel
25-03-2025, 00:47
Mój Nikon Z6 II z przypiętym obiektywem 24-120mm f/4 leżał w torbie na przednim siedzeniu pasażera.
Jest to bardzo głupi sposób przewożenia sprzętu zwłaszcza w Warszawie gdzie kradzieże na światłach są normą.
Od tego jest torba żeby ochroniła sprzęt przed upadkiem.

anianidk
25-03-2025, 01:37
Jest to bardzo głupi sposób przewożenia sprzętu zwłaszcza w Warszawie gdzie kradzieże na światłach są normą.
Od tego jest torba żeby ochroniła sprzęt przed upadkiem.

To jak Ty przewozisz? :D

Schwefel
26-03-2025, 03:23
Chociażby w bagażniku albo gdziekolwiek nie na widoku.

!AGresT
26-03-2025, 07:44
Ja torbę fotograficzną wożę albo w bagażniku, albo na podłodze za fotelem kierowcy.
A kradzieże na światłach, to chyba już rzadkość. Szczególnie w porównaniu d lat '90.

RMC
26-03-2025, 09:09
Dużo samochodów ma teraz blokadę drzwi (by nam nikt z zewnątrz nie otworzył). Można sobie samemu włączyć albo automat to robi jak się jedzie więc kradzieże to może nie największy problem.

Ja swój stawiam najczęściej za siedzeniem kierowcy na podłodze. Ze stawianiem na siedzeniach najczęściej kończy się tak, że przy ostrym hamowaniu wszystko leci. Raczej nigdy (mi) nic się nie zepsuło przy tym ale szkoda sprzętu.

Z bagażnikiem to zależy. Jak ma się w nim pusto albo wszystko dobrze pomocowane to może i ale... Jako ciekawostkę (niemiłą) mogę powiedzieć za to, że kiedyś włożyłem sprzęt do bagażnika i miałem wypadek - z podporządkowanej wjechał mi w bok auta jakiś gość. Jechałem bliżej 60 km/godz. Siły były tak ogromne, że wszystko w bagażniku solidnie się przemieściło. W statywie, który tam miałem urwało się plastikowe pokrętło od blokady a w aparacie (trzymanym w torbie) strzelił filtr na obiektywie. Chyba docisnęło dekielek do niego. Wszystko szczęśliwie działało ale okruchy szkła z przodu obiektywu to wytrzepywałem z miesiąc za każdym razem jak go w rękę brałem.

mathu
26-03-2025, 13:41
Przy przeturlaniu w torbie z 50 cm nic nie ma prawa się stać.

jurkarol
26-03-2025, 14:21
Tytuł wątku to clickbait bo ani sprzęt nie spadł na podłogę, tylko się sturlał kawałek, bezpośrednio też nie trzasnął bo był w dobrej torbie ;p

Schwefel
27-03-2025, 00:00
Ja torbę fotograficzną wożę albo w bagażniku, albo na podłodze za fotelem kierowcy.
A kradzieże na światłach, to chyba już rzadkość. Szczególnie w porównaniu d lat '90.
Chyba dawno nie byłeś na mieście. Wracają właśnie lata 90te za sprawą przybyszów ze wschodu.

jo44
27-03-2025, 00:03
Chyba dawno nie byłeś na mieście. Wracają właśnie lata 90te za sprawą przybyszów ze wschodu.

Teraz to już nie wiadomo czy ze wschodu czy z zachodu.:twisted:

m_a_g
27-03-2025, 00:06
Chyba dawno nie byłeś na mieście. Wracają właśnie lata 90te za sprawą przybyszów ze wschodu.

Ale o czym mowa, wybijają szybę czy jak? Bo chyba każdy samochód obecnie na drogach ma teraz drzwi które się same zamkną jak przekroczysz te 15km na godzinę (czy ileś tam)....
W każdym razie w Poznaniu na mieście nic takiego nie zauważyłem, chyba że coś się zmieniło przez ostatnie kilka miesięcy.



Tytuł wątku to clickbait bo ani sprzęt nie spadł na podłogę, tylko się sturlał kawałek, bezpośrednio też nie trzasnął bo był w dobrej torbie ;p

+1000000

cz4rnuch
27-03-2025, 06:55
...W każdym razie w Poznaniu na mieście nic takiego nie zauważyłem...Bo Poznań to małomiasteczkowy klimat poszanowania i miłości. Nie to co stolyca, gdzie obecnie mierzymy się z gruzińską mafią, bojówkami antify i ogólnie manierami rodem z brazylijskich faweli. Coraz częściej zdarzają się też porwania papieru toaletowego z publicznych sławojek. Strefa wojny, piekło na ziemi.

PS Ogólnie najlepiej w trakcie jazdy usiąść na torbie. Nie ukradną, chyba, że przy okazji porwą dla okupu, nic się nie przeturla.

Edyta: Oczywiście wzrost liczby przestępstw popełnianych przez cudzoziemców w Polsce w ostatnich latach to fakt, ale na razie nie ma co popadać w katastroficzne tony. Pod tym względem nadal nie mamy się czego wstydzić. W rankingach wszelakich sąsiadujemy m.in. z Singapurem więc nie jest źle.

!AGresT
27-03-2025, 07:38
Cóż, "na mieście" bywam regularnie, choćby dlatego, że na terenie miasta do pracy mam 14 km (opis, że z Sulejówka jestem, nieaktualny, ale ładny). Dwa, trzy razy w tygodniu jestem na koncertach lub wystawach, z reguły komunikacją. Jestem warszawiakiem od urodzenia, dobrze pamiętam komunę, teraz jest naprawdę bezpiecznie. W zagłębiu koncertowym na Pradze bywam regularnie, w latach '80 w pojedynkę, w środku dnia, strach było się tam zapuszczać. Choć z drugiej strony, doprowadza mnie do szału zasranie Śródmieścia bazgrołami na ścianach. To jakaś plaga jest i może rzeczywiście wiązać się ze spadkiem poczucia bezpieczeństwa. Ogólnie Śródmieście stało się jedną wielką imprezownią i możliwe, że jest gorzej niż parę lat temu.
Offtop nam tu się robi.

KaarooL
28-03-2025, 20:56
Brak mi tutaj jednej konkluzji.

Niezależnie od wielkości tobołka i wartości sprzętu, plecak lub torbę zawsze warto przypiąć pasami do fotela lub jak już wspomniano wrzucić za fotel.
Różnie to bywa przy hamowaniu lub na zakrętach.

krzysztofz24
29-03-2025, 02:08
Dzisiaj podczas jazdy musiałam gwałtownie zahamować. Mój Nikon Z6 II z przypiętym obiektywem 24-120mm f/4 leżał w torbie na przednim siedzeniu pasażera. Niestety, przy ostrym hamowaniu torba z aparatem poleciała do przodu i wylądowała na podłodze pasażera.
(...)

Wez dziewczyno daj spokoj:-);-). Spadl na podloge z gumowa wycieraczka i byl w miekkiej torbie aparat. Nic sie nie mialo prawa stac.
Mi 100 razy aparat w torbie gdzies spadl-podkreslam w torbie ochronnej. A w samolocie torba wlozona do schowka na bagaz podreczny, tego nad siedzeniami. Zaliczyla podroz z jednego skraju tegoz schowka na drugi.

Jakby ci spadl aparat na twarde podloze to mozna by sie martwic, ale na miekkie i jeszze w ochronnej torbie...

Idz robic foty zamiast sie martwic niepotrzebnie;-)