Zobacz pełną wersję : Nowy Z8 intrygujący enigmatyczną plamką...
Witam Nikomaniaków,
od razu piszę, że paniki nie ma i nie będzie. Tymczasem, coś mnie zaintrygowało i fizyka tego zjawiska jest dla mnie niezrozumiała. Z8, nowy, choć tajskie powietrze już z niego wyszło. Kit z 24-120. Obiektyw montowany raz, przy spuszczonej osłonie matrycy. Pouczony złymi doświadczeniami popstrykałem trochę na f22 (po co mi to było, nie wiem). No i jest, jak na załączonym obrazku (tak przy okazji, załączony obrazek jest do d..., w NEFie jest bardziej wyraźne, ale to nieważne). Nie rusza mnie to w ogóle, ale teraz część zabawna (tzn. dla mnie), bo niezrozumiała.
Plamka widoczna tylko przy f22, 24mm i do tego odpowiedniej kolorystyce. Czyli:
f < 22 - czysto
ogniskowa > 24mm - czysto (ok, nie ciapałem co milimetr)
jaśniejsze kolory, np. wieczorne niebo zajeżdżające żółcią, blado szare chmury, biała ściana - czysto.
Ogólnie trochę rozumiem fizykę zjawiska, mm, f, barwa światła etc., i że wspomniane wyżej ustawienia wpływają na widoczność zanieczyszczeń, ale żeby aż tak. O co loto?
Wiem, że zjedliście zęby na pierdołach więc może zaspokoicie moją ciekawość. Szkło czy matryca? Kurz, olej czy lej po bombie?
Pozdrawiam wszystkich poświęcających na ten post więcej niż 3 sekundy.
86759
Witam Nikomaniaków,
od razu piszę, że paniki nie ma i nie będzie. Tymczasem, coś mnie zaintrygowało i fizyka tego zjawiska jest dla mnie niezrozumiała. Z8, nowy, choć tajskie powietrze już z niego wyszło. Kit z 24-120. Obiektyw montowany raz, przy spuszczonej osłonie matrycy. Pouczony złymi doświadczeniami popstrykałem trochę na f22 (po co mi to było, nie wiem). No i jest, jak na załączonym obrazku (tak przy okazji, załączony obrazek jest do d..., w NEFie jest bardziej wyraźne, ale to nieważne). Nie rusza mnie to w ogóle, ale teraz część zabawna (tzn. dla mnie), bo niezrozumiała.
Plamka widoczna tylko przy f22, 24mm i do tego odpowiedniej kolorystyce. Czyli:
f < 22 - czysto
ogniskowa > 24mm - czysto (ok, nie ciapałem co milimetr)
jaśniejsze kolory, np. wieczorne niebo zajeżdżające żółcią, blado szare chmury, biała ściana - czysto.
Ogólnie trochę rozumiem fizykę zjawiska, mm, f, barwa światła etc., i że wspomniane wyżej ustawienia wpływają na widoczność zanieczyszczeń, ale żeby aż tak. O co loto?
Wiem, że zjedliście zęby na pierdołach więc może zaspokoicie moją ciekawość. Szkło czy matryca? Kurz, olej czy lej po bombie?
Pozdrawiam wszystkich poświęcających na ten post więcej niż 3 sekundy.
86759
I gdzie ta plamka, bo na powyższych zdjęciach ja żadnej nie widzę?
Jedyne co widać do posteryzacja związana z kompresją JPG przy krawędziach tego czerwonego kółka, środek jest pusty i moim zdaniem czysty.
Może do monitora... ja widzę wyraźnie, sorrki. Podejście nr 2, png i szare tło. Plamka w ogóle mnie nie martwi, interesuje mnie zjawisko.
86760
Plamka jest ledwo widoczna ale jest. Trudno mi teraz ocenić dlaczego ona występuje bo nie posiadam takiego obiektywu ale można trochę pogdybać.
Są dwie możliwości. Pierwsza to zabrudzenie na matrycy ale tutaj chyba to jest mniej prawdopodobne.
Bardziej prawdopodobna jest druga możliwość czyli zabrudzenie na tylnej soczewce obiektywu.
Dlaczego tak? Ponieważ gdyby zabrudzenie było na matrycy to raczej jego widoczność nie była by tak zależna od ogniskowej.
I teraz dla dalszej analizy warto by sprawdzić co się dzieje z tylną soczewką obiektywu podczas zoomowania czyli przy jakiej ogniskowej jest najbliżej matrycy.
PS. Ale tak w ogóle to F22? :shock: Nudzi Ci się? Kto robi zdjęcia na F22? :lol:
Dokładnie :D. Będę się martwił gdy nie zobaczę nieba przy f8... No dobra, gdyby to był olej to byłbym niezadowolony (bo mimo wszystko sprzęt jest wart trochę więcej niż kilo cukierków), ale nie zdziwiony. Realia pięknego kraju, w którym mieszkam są... gdy brałem D850 od razu nadawał się do czyszczenia, a uwaga, nie ma zwrotów. Nie mogę kupić i wrócić z tekstem "hej, dostałem zapapraną matrycę z plamami na <f16" (choć i tak praktycznie nie robię nic na f16, ale nowe niby ma być nowe). Gdy brałem ten kit to chciałem sprawdzić numery seryjne, żeby nie było. Kobieta, młoda pracownica, chyba nie wiedziała, że trzeba odchylić cały ekran. Gdy ja wklepywałem numer z pudełka na stronie Nikona, ona ściągnęła dekielek i z palcami na mocowaniu obiektywu dziarsko szukała numeru w środku. Oczywiście z odsłoniętą matrycą, w warunkach jakie ma sklep przy ruchliwej ulicy. To jest jedyny oficjalny dealer Nikona. Podziękowałem i poprosiłem o drugi kit ze wzmianką, że już sobie sam poradzę.
No i w domu, z nudów, mimo błogiej nieświadomości kto i ile grzebał przy tym cudzie, masochistycznie pstrykałem, aż do f22 :D. Patrzę, a tu ciekawostka.
Też mi się wydaje, że to raczej tylna soczewka obiektywu, z powodu ogniskowej i barwy światła, ale że aż tak. To by musiało być coś super mikro. Ja nic nie widzę, ale przyznaję, że trochę niedowidzę i muszę zmienić okulary :D.
Faktycznie, po bardzo długim przyglądaniu się zauważyłem delikatną różnicę w jasności w środku tego kółka W sumie nie wiem co to może być, jest możliwe że to jakiś brud (pyłek) na matrycy lub na tylnej soczewce obiektywu - przedmuchaj jak chcesz i tyle.
Dzięki, ale gdzie tam, nie ruszam żeby mnie rżnęli i solili. Jakbym się przejmował takimi pierdołami to bym aparatu w ogóle nie używał. Po prostu zagwozdka.
Btw, teraz sobie przypomniałem o tym starym blogu dla ludzi z kurzo-fobią: https://www.lensrentals.com/blog/2011/08/the-apocalypse-of-lens-dust/?srsltid=AfmBOooKo-_5FGH7kiPoW9I6vNA1ccmgRIBHXlL3PSyRoavvzkrVi_Vk
Wedle tego powinno być odwrotnie, zabrudzenie z przodu, bo u mnie już na minimalnie dłuższej ogniskowej nic nie widać. A olej na matrycy to zakładam, tak jak powiedział Zbyszek, było by widać z mniejszą zależnością od ogniskowej.
Tylko info. Pobawiłem się trochę... Przy stałej f22 i zmianie ogniskowej plamka się wyraźnie przesuwa, zwiększa i oczywiście blednie, aż zniknie na 32mm. W prostych słowach soczewka, nie sensor. Wedle blogu lensrental (i nie tylko) to powinno być z przodu, a przód wygląda na idealny. Tyłu nie sprawdzałem i nie będę, bo w warunkach w jakich jestem więcej złapię niż wyczyszczę. Albo rzeczywiście coś większego z tyłu, bo teoretycznie małe pyłki w obiektywie powinny być niewidoczne, albo jakieś mikro uszkodzenie soczewki, wystarczające żeby dać efekt.
Tak czy siak zamykam sprawę, bo i tak nie ma wpływu na nic. Nawet jeśli by to była fizyczna usterka obiektywu to mnie to nie rusza, przeca nie pęknie :D. Tyle gwoli pauzy. Ciekawość może być męcząca :D
Dzięki za zainteresowanie
Podpytam tylko - zakładasz raz obiektyw i już nigdy go nie zdejmujesz? Nie masz innych obiektywów?
Zakładam, że to mimo wszystko nie jest pytanie retoryczne... :D. Mam ich za dużo, obracam trzema. I tak, oczywiście zdejmę, założę, zakurzę, wyczyszczę i tak w kółko. Ale nie będę się przejmował mdłymi oczkami na f22. Tak jak pisałem, zdziwiła mnie specyfika, bo plama jest maksymalnie ograniczona, a mam doświadczenie tylko z gorszymi przypadkami. Ciekawość i tyle. Nie ściągnąłem teraz, bo jestem w tak zakurzonych warunkach, że od razu będzie tylko gorzej. No i po co.
Jeżeli mogę podpowiedzięć. Obejrzyj bardzo dokładnie całą tylną soczewkę obiektywu. Tak wiem wiem..
obejrzyj - ja tez kiedyś się zdziwiłem
Podpytam tylko - zakładasz raz obiektyw i już nigdy go nie zdejmujesz? Nie masz innych obiektywów?
Przyznaję, że mam tylko jedną zetkę i chyba dłuższy czas tak będzie, niestety. I nawet możliwe, że nie będę zakładał F. Kurde balans, wyjdzie na to, że Twoje pytanie było prorocze, ale nie na zawsze :)
...Bardziej prawdopodobna jest druga możliwość czyli zabrudzenie na tylnej soczewce obiektywu.
Dlaczego tak? Ponieważ gdyby zabrudzenie było na matrycy to raczej jego widoczność nie była by tak zależna od ogniskowej.
Tylko tylna soczewka. Brudu na przedniej nie widać, najwyżej gdy pracuje sie pod ostre światło.
Pracuje na otwartych szkłach i nie mam po co czyścić matrycy. Ale przed wyjazdem zrobiłem test na f/16i pokazały się plamki. No to dałem aparat do czyszczenia, wrócił i ... dalej źle. Wtedy usłyszałem, że to może być obiektyw i okazało się to prawdą.
Wyszła przewaga lustrzanek ;) mają tylną soczewkę daleko od matrycy :)
Jeżeli mogę podpowiedzięć. Obejrzyj bardzo dokładnie całą tylną soczewkę obiektywu. Tak wiem wiem..
obejrzyj - ja tez kiedyś się zdziwiłem
myślisz na kurze łapki, nóżki karalucha itp.? Czytałem posty o bąbelkach powietrza uwięzionych w soczewce, ale to było sto lat temu.
Generalnie do kurzu jestem przyzwyczajony. Nie wiem jak Wasze, ale mój AF-S 24-70 f2.8 pompuje jak szalony, a kurz w środku widzę gołym okiem. Mam wrażenie, że większość kurzu na matrycy pochodzi z niego, bo czym go założę, po krótkim czasie mam fikołki. Na szczęście rzadko pstrykam na takiej przesłonie żeby przeszkadzało. Za to AF-S 70-200 f4 po prawie 10 latach wygląda prawie idealnie. I bądź pan mądry...
Tylko tylna soczewka. Brudu na przedniej nie widać, najwyżej gdy pracuje sie pod ostre światło.
Pracuje na otwartych szkłach i nie mam po co czyścić matrycy. Ale przed wyjazdem zrobiłem test i pokazały się plamki. No to dałem aparat do czyszczenia, wrócił i ... dalej źle. Wtedy usłyszałem, że to może być obiektyw i okazało się to prawdą.
Wyszła przewaga lustrzanek ;) mają tylną soczewkę daleko od matrycy :)
Też tak zrobię, ale gdy zacznie przeszkadzać. A właściwie to podobnie jak Ty przed wyjazdem, czasami testuję i jak się zaczyna śmietnik <f16 to czyszczę na zapas. Zresztą, nie wiem jak w Polsce, ale tutaj serwis czyści tylko do f16. Jeśli widać powyżej to nie ma poprawek. Ja profesjonalistą nie jestem, ani zegarmistrzem, ani chirurgiem, więc sam matrycy nie ruszam :(.
p.s. side topic. Właśnie wyskoczył mi komunikat o trojanie na stronie, "Script:SNH-gen [Trj]". Po paru F5 wczytał bez zagrożeń.
Schwefel
21-03-2025, 19:40
Nie wiem jak Wasze, ale mój AF-S 24-70 f2.8 pompuje jak szalony, a kurz w środku widzę gołym okiem. Mam wrażenie, że większość kurzu na matrycy pochodzi z niego, bo czym go założę, po krótkim czasie mam fikołki. Na szczęście rzadko pstrykam na takiej przesłonie żeby przeszkadzało. Za to AF-S 70-200 f4 po prawie 10 latach wygląda prawie idealnie. I bądź pan mądry...
Bym powiedział, że to specyfika wewnętrznego ogniskowania ale przecież oba to mają, co nie zmienia faktu, że moje 70-200/4 ma mniej pyłków niż każdy inny nowy obiektyw po roku użytkowania.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.