PDA

Zobacz pełną wersję : Porównanie obiektywów o różnych ogniskowych na dalszym dystansie



zbyk
02-02-2025, 20:26
Mam nietypową sytuację, być może nieumyślnie stanę się posiadaczem Sigmy A 40/1.4, chciałbym się upewnić, że jest tak ostra, jak głosi test na optycznych. Mam do porównania pożyczonego Arta 135/1.8 i sprawdziłem je na bliskim dystansie. Ustawiłem ostrość na okładce książki odsuwając dłuższy obiektyw tak, żeby punkty kontrolne były w tych samych miejscach. Oba szkła są bardzo ostre, ale mam wrażenie, że jednak dłuższe szkło daje ostrzejszy obrazek. Różnica nie jest wielka, ale jednak jest. Czy ogólnie rzecz biorąc taki sposób porównania obiektywów ma sens, czy jest głupi z założenia? :)

No i druga kwestia: zakładając, że cała procedura testowa nie jest do bani, to jak duża jest szansa, że na średnim lub długim dystansie wyniki mogłyby być inne, jeśli by się okazało, że 40mm obiektyw jest wadliwy? Zabawa w takie testy w terenie trochę mnie zniechęcają. Mógłbym kombinować, że pożyczeniem takiego samego szkła, ale to też nie daje pełnej pewności. A w tej chwili nie bardzo mam środki żeby kupować nową, a potem ją odsyłać, co zresztą też nieszczególnie etyczne :)

Może dodam kontekst, żeby wyjaśnić powód moich rozterek. Mam znajomego, która ilość sprzętu fotograficznego jest naprawdę imponująca, jest bardzo życzliwy i pożycza mi swoje instrumenty pod jednym warunkiem: jak coś uszkodzę, to zatrzymuję obiektyw, a jemu zwracam równowartość. No i pożyczyłem rzeczoną sigmę i po zwrocie kolega stwierdził, że coś mu nie gra i jest jakby mniej ostra. Na moje oko jest git i dlatego robię te chałupnicze testy. Szczerze mówiąc, jak zaczęliśmy dyskusję o ewentualnej wysokości rekompensaty, to zacząłem się zastanawiać, czy po prostu go nie odkupić. Obiektyw i tak miał iść pod młotek, bo znajomy schodzi powoli z kolekcji lustrzankowej.

fafniak
02-02-2025, 21:17
1- przestałbym pożyczać
:)

Porównywanie tak różnych szkieł to nie najlepszy pomysł. Tym bardziej że na 40mm i 1.4 płaszczyzna ostrosci może nie być idealnie płaska.
W podobnej sprawie kłócę się z serwisem voitglandera ;)

Zbyszek
02-02-2025, 22:17
Może dodam kontekst, żeby wyjaśnić powód moich rozterek. Mam znajomego, która ilość sprzętu fotograficznego jest naprawdę imponująca, jest bardzo życzliwy i pożycza mi swoje instrumenty pod jednym warunkiem: jak coś uszkodzę, to zatrzymuję obiektyw, a jemu zwracam równowartość. No i pożyczyłem rzeczoną sigmę i po zwrocie kolega stwierdził, że coś mu nie gra i jest jakby mniej ostra. Na moje oko jest git i dlatego robię te chałupnicze testy. Szczerze mówiąc, jak zaczęliśmy dyskusję o ewentualnej wysokości rekompensaty, to zacząłem się zastanawiać, czy po prostu go nie odkupić. Obiektyw i tak miał iść pod młotek, bo znajomy schodzi powoli z kolekcji lustrzankowej.

Po czymś takim ten "życzliwy kolega" nie byłby już moim znajomym.
Jak on to stwierdził że jest "jest jakby mniej ostra"?

Ivy Mike
03-02-2025, 01:35
jest bardzo życzliwy i pożycza mi swoje instrumenty pod jednym warunkiem: jak coś uszkodzę, to zatrzymuję obiektyw, a jemu zwracam równowartość. No i pożyczyłem rzeczoną sigmę i po zwrocie kolega stwierdził, że coś mu nie gra i jest jakby mniej ostra.
A mówią że babcie się nabierają, że ich wnuczek miał wypadek i trzeba dużo pieniędzy. Bez urazy - ale skoro wiesz, że nic temu obiektywowi nie zrobiłeś (o czym nie wspominasz) to serio wierzysz że utracił ostrość w trakcie Twojego użytkowania? Śmierdzi to na kilometr, czuć u mnie w Zalesiu :D
Odpowiedź co należy zrobić już padła. W najgorszym wypadku stracisz tylko na ten obiektyw.

zbyk
03-02-2025, 10:54
ech, nie chciałem się zbytnio rozpisywać nt. okoliczności, bo nie to jest tematem moich rozważań i nagatywne nacechowanie Waszych wypowiedzi jest trochę nie na miejscu. Na razie "rozwój wydarzen" jest zupełnie na luzie, żadnych złych emocji, czy zarzutów. Świadomie obiektywu w żaden sposób nie uszkodziłem, wrażenia kolegi też jeszcze nie są w pełni sprecyzowane, po prostu zadzwonił zapytać, czy obiektyw nie miał jakichś przygód, bo też focił jakąś imprezę okolicznościową i się zdziwił, bo miał "wrażenie, że powinna być ostrzejsza żyleta". Ja sam przypomniałem mu o warunkach korzystania z jego wypożyczalni "za flaszkę" i zapewniłem, że jeśli rzeczywiście coś z obietywem nie gra, to go odkupię. Nie czuję tu naciągania, a raczej wywiązanie się z dżentelmeńskiej umowy.
Zbaczając trochę z głównego tematu, może kogoś zainteresuje to, co mnie zaskoczyło: obietyw pożyczyłem na okazję chrzcin siostrzenicy. Mój AF-S 50/1.4 niestety na pełnej dziurze nie szaleje, zwłaszcza poza centrum kadru. Ta kobyła to był strzał w 10. Przy okazji trochę mnie ukierunkowała z decyzją czy lepiej pójść w plastykę i charakterność Z50/1.4, czy laboratoryjną doskonałość Z50/1.8. Powtarzałem sobie, że nie zależy mi na piekelnej ostrości, bardziej się liczy charakter szkła, a jednak - przez ponad 2 tygodnie moim standaradowym obiektywem był Art, a nie Nikkor...

Wracając do tematu, odniosę się do najcelnieszego posta:

1- przestałbym pożyczać

Porównywanie tak różnych szkieł to nie najlepszy pomysł. Tym bardziej że na 40mm i 1.4 płaszczyzna ostrosci może nie być idealnie płaska.
W podobnej sprawie kłócę się z serwisem voitglandera ;)
1. Owszem, trochę mi to dało do myślenia, pal już licho tę Sigmę, ale jak sobie pomyślałem o tym, jakbym się gdzieś wyrąbał, albo miał stłuczkę z AF-S 400/2.8 na pokładzie, to... musialbym brać pożyczkę na wywiązanie się z umowy. Muszę zacząć poważniej rozważać, czy na pewno w razie czego chcę zostać z danym szkłem ;)
2. Moje testy były zrobione raczej "na kolanie", nie rozkładałem żadnych taśm mierniczych, żeby dokładnie ustalić gdzie przebiega oś optyczna i prostopadłość do celu. Zamiast ustawić ksiązki w idealnej odległości od matrycy, za każdym razem ustawiałem ostrość od nowa, to jeden z błędów, z ktorych zdałem sobie sprawę dość szybko. Jakbym miał poważniejsze wątpliwości to może bym rozważył większość dbałość o przygotowanie stanowiska. Jak na razie jedyne co mi przychodzi na myśl, to wziąć obiektywy na spacer i zrobić zdjęcia ściany jakiegoś budynku, tylko znowu ze 135mm może być kłopot z odejściem...