Zobacz pełną wersję : Nikon D7200 i co dalej? Bezlusterkowiec?
Witam forumowiczow,
Zagwozdka jest następująca i będę zobowiązana za polecenie czegoś odpowiedniego.
Poszukuję na 40 urodziny męża aparatu, który zatrzęsie jego swiatem ( i moim przy okazji).
Aktualnie posiada:
Nikon D7200
Obiektywy: tamron 50-300, nikkor 18-105, Nikkor 35 mm f/2.0 AF D
Fotografia: architektura, krajobraz, zwierzęta i ludzie w codziennych sytuacjach. Nie profesjonalna fotografia przyrody czy portrety. Ale lubi sobie sarnę zzoomowac, albo sterczec na rynku w kawiarni i robić łapankę co ciekawszych postaci.
Chce coś lepszego, najchetniej z:
- opcja krecenia krótkich filmow
- możliwość przerzucania na tel i komp bez koniecznosci podpinania kabla czy przekladania karty SD
- podgladem zdjec w czasie rzeczywistym lepszy by sie nadal niz w D7200 ( narobi 1000 zdjęć i dopiero na lap, wie czy są serio tak dobre jak sie wydaje)
- ruchomy wyswietlacz, zeby można bylo w razie potrzeby selfi cyknąć
- jesli aparat poradzi sobie w ciemniejszej scenerii (ognisko, knajpka letnim.wieczorem.na ogrodku plus ludzie w ruchu- to będzie ekstra)
Irytuje się, że na zwyklej komorze lepiej wygladaja foty niz te, co robi lustrzanka. Oczywiscie po przerzuceniu na lapka lub TV dawały jakość jest inna, ale ten efekt instant, wysłanie do mamy zdjęcia z wakacji, brakuje.
Plus: co wieczór ogląda zdjęcia na lapku lub TV.
No i czasami wywołuje, wstawia w ramki..
Aktualnie przeszkadza mu: duża waga całego zestawu, bo zniechęca do noszenia plecaka z obiektywami wszędzie. Najczęściej ma na body podpięty obiektyw nikkor 18-105.
Budżet do 10K ale jeśli znajdzie się coś tańszego, to nie będę przesadzać.
Czytałam o bezlusterkowcach- ale mam obawy (body + adapter do obecnych obiektywów = znowu waga, plus wyważenie całości: mniejsze body i ciężki obiektyw..) nie bedzie z tym wszystkim latał jak go znam.
A robił całkiem fajne foty, ostatnio odłożył na chwile dłuższą temat. Chciałabym żeby się znowu zakochal w fotografii.
Czy istnieje taki sprzęt?
Jedynym wyjsciem w mojej opinii jest dyskretne wysądowanie zapatrywania męża na kwestię nowego sprzętu, tutaj usłyszysz kilka rozwiązań i nie będzie pewności, czy zadowolą one zainteresowanego. Nowy sprzęt z reguły jedynie na chwilę prowadzi do renesansu pasji fotograficznej.
Faktycznie zagwozdka, widzę że nikt się nie kwapi pomóc koleżance... albo mężowi ;)
To od końca. Obiektywy jaki masz
-Tamron to jest raczej 70-300 i zależy która wersja, będzie działał z Nikonem przez adapter albo nie będzie, musisz dopisać konkretnie;
-Nikkor 18-105 będzie działał przez FTZ,
Nikkor 35/2 nie będzie działał.
To znaczy nie będzie ostrzył automatycznie (AF). Poza tym te obiektywy to nie jest mistrzostwo świata pod względem jakości, warto pożegnać się ewentualnie bez żalu.
Druga kwestia od końca ;) Żeby zdjęcie z aparatu wyglądało lepiej niż przeciętna fotka ze smartphona, trzeba trochę popracować. To co widzimy na telefonie, to praca hinduskich programistów. Żeby otrzymać na zdjęciu z aparatu jakiś zamierzony efekt, trzeba albo poświęcić czas na odpowiednie ustawienia, albo zrobić "surowe zdjęcie", tzw RAW i potem wywołać go cyfrowo, do czego służą odpowiednie programy. Plus jest taki, że nie jesteśmy skazani na przesycone kolory i kontrast z komórki plus ewentualnie jakieś siermiężne filtry, ale efekt ogranicza w zasadzie własny gust i wyobraźnia. Trzeba jeszcze wspomnieć o komputerze, który to pociągnie i odpowiednim ekranie, na którym zobaczymy efekt bez różnych zafarbów, itd. Tylko sygnalizuję temat i sposób, w jaki zostaje się "prawdziwym fotografem" :)
Teraz tak, wybór formatu czyli tzw. pełna klatka (FF, FX), aps-c (DX jak w Nikonie d7200) czy jakiś mniejszy format. Nowsze aparaty bezlusterkowe mają lepiej rozwinięte funkcje bezprzewodowego łączenia z telefonem czy komputerem. Mogę coś napisać, jak działa to w Sony, bo po pierwsze mam, po drugie piszesz o mniejszym zestawie oraz ciemniejszych warunkach (wysokie ISO, czyli FF). Pojawia się pytanie, czy chcesz zostać przy marce Nikon czy zmienić (na początku napisałem, że obiektywy też w zasadzie trzeba i warto zmienić). Jest taka strona, na której możesz sobie porównać różne zestawy, zobaczyć jak to wygląda z przodu, z tyłu, itd.
https://camerasize.com/compact/#611.290,936.1025,777.1085,858.973,ha,t
W każdym razie warto przemyśleć jakieś warunki brzegowe, typu zostajemy w Nikonie albo zmieniamy, FF lub aps-c, bo w tym budżecie parę propozycji można podsunąć.
Tak tak, już wysondowane i odp jest "chciałbym nowy aparat w miejsce staruszka" jak masz ochotę to sie wywiedz.. wiem, co mu przeszkadza w obecnym, czego brakuje, ostatni pobyt za granicą znowu zaobfitowal w tysiące zdjęć, wiec pasja jest, może brak jej na co dzień z racji wagi osprzętu najpewniej.
Dziękuję za kilka tropow: tłumaczyć chłopa nie zamierzam, bo dla mnie również wymówka typu: nie będę 3 h sterczec na zimnie aby uchwycic sarne to moze wcale nie wymowka a po prostu zwykla preferencja: chce bezproblemowy aparat, ktory przy minimalnym wkladzie na miejscu i obrobce post factum na lapku da kozacki efekt. Mnie sie samej do astrofotografi ponad ksiezycem i podstawowymi planetami na zimnicy styczniowej sterczec nie chciało. Ale dzięki za wątek hinduski;)
Trochę żal tych obiektywów- sporo siana.. tamron mąż ma model sp 70-300 mm f/4 -5.6 Di VC USD.
Czyli w takich hybrydach obiektywy od lustrzanki plus ewentualny bezlusterkowiec może być problem z automatycznym AF .. To nie brzmi dobrze, zwłaszcza ze to tez jest jeden z bardziej irytujacych go puntkow (nie chce mu sie przy szybkich scenkach ciagle ustawiac ostrosci)
Co do marki- ma chlopak jakaś namiętność do Nikona. Co mogłoby go przekonać do zmiany? Pewnie jakaś wyraźna różnica w jakości parametrów do ceny. Miał do czynienia z Canonem na sprzecie wuja, twierdzi że barwy sa jakieś "twarde" (nie wnikam). Sony nie zna.
Teraz troche pytan prawie totalnego laika:
Czy pełna klatka bedzie automatycznie wiązać sie z szerszym kątem?
Czy decydujac sie na body bezlustro i podpinajac pod to najbardziej podstawowy obiektyw (ten ktory ma od Nikona 18-105) z adapterem to oprócz autofokusa będą jakieś jeszcze klopoty? Czy to juz brzmi dziadowsko kupowac aparat body za 8K i nie dokupic żadnego podstawowego obiektywu lecz bazowac na tym co jest w szufladzie od lustrzanki. Sama nie wiem.
Rozumiem, że juz zaden z wyzszych modeli lustrzanki (bez wzgledu na marke) nie na możliwości sparowania z telefonem albo kompem przez bluetooth plus opcji nagrywania jakosciowych filmików). Tu wchodzi tylko bezlustro?
Czy kolega dysponuje pogladowym mateialem z rzeczonego Sony? Ile ten sprzet waży z podstawowym obiektywem spacerowym?
Przejrze za chwilę link, dam znac.
Dziękuję za kilka tropow: tłumaczyć chłopa nie zamierzam, bo dla mnie również wymówka typu: nie będę 3 h sterczec na zimnie aby uchwycic sarne to moze wcale nie wymowka a po prostu zwykla preferencja: chce bezproblemowy aparat, ktory przy minimalnym wkladzie na miejscu i obrobce post factum na lapku da kozacki efekt. Mnie sie samej do astrofotografi ponad ksiezycem i podstawowymi planetami na zimnicy styczniowej sterczec nie chciało. Ale dzięki za wątek hinduski;)
Trochę żal tych obiektywów- sporo siana.. tamron mąż ma model sp 70-300 mm f/4 -5.6 Di VC USD.
Czyli w takich hybrydach obiektywy od lustrzanki plus ewentualny bezlusterkowiec może być problem z automatycznym AF .. To nie brzmi dobrze, zwłaszcza ze to tez jest jeden z bardziej irytujacych go puntkow (nie chce mu sie przy szybkich scenkach ciagle ustawiac ostrosci)
Co do marki- ma chlopak jakaś namiętność do Nikona. Co mogłoby go przekonać do zmiany? Pewnie jakaś wyraźna różnica w jakości parametrów do ceny. Miał do czynienia z Canonem na sprzecie wuja, twierdzi że barwy sa jakieś "twarde" (nie wnikam). Sony nie zna.
Teraz troche pytan prawie totalnego laika:
Czy pełna klatka bedzie automatycznie wiązać sie z szerszym kątem?
Czy decydujac sie na body bezlustro i podpinajac pod to najbardziej podstawowy obiektyw (ten ktory ma od Nikona 18-105) z adapterem to oprócz autofokusa będą jakieś jeszcze klopoty? Czy to juz brzmi dziadowsko kupowac aparat body za 8K i nie dokupic żadnego podstawowego obiektywu lecz bazowac na tym co jest w szufladzie od lustrzanki. Sama nie wiem.
Rozumiem, że juz zaden z wyzszych modeli lustrzanki (bez wzgledu na marke) nie na możliwości sparowania z telefonem albo kompem przez bluetooth plus opcji nagrywania jakosciowych filmików). Tu wchodzi tylko bezlustro?
Czy kolega dysponuje pogladowym mateialem z rzeczonego Sony? Ile ten sprzet waży z podstawowym obiektywem spacerowym?
Przejrze za chwilę link, dam znac.
Tamron USD będzie miał AF przez adapter, jest to obiektyw FX więc pokryje FX oraz DX. N18-105 to obiektyw DX, więc do aparatów Z5, Z6, Z8, ZF, będzie dział tylko na wycinku matrycy, czyli bez sensu. Byłby ok do z50, ale z drugiej strony cena tego obiektywu plus FTZ to nie wiem czy ma sens, no i wygoda użytkowania... zestaw się nie zmniejszy raczej.
Lustrzanki można parować z telefonem, ale w Nikonie dla mnie nie działało to nigdy zadowalająco w lustrzankach.
Ogólnie to kupując bardziej zaawansowany sprzęt warto kupić także trochę lepszy obiektyw. Starsze body z dobrym obiektywem da lepszy efekt niż odwrotna kombinacja.
No to może ja się wypowiem.
Niecały miesiąc temu przesiadłem się z lustrzanki D7100 na bezlustro FF Z5 + obiektyw w zestawie 24-50.
To co uderza po przesiadce na system Z to dla mnie makabryczny wizjer, do którego nie mogę się przekonać. Choć jak pomyślę, że rozważałem Z 50II to strach mnie oblatuje jaki tam musi być wizjer.
Przez miniaturyzację body jeżeli chodzi o przyzwyczajenia z lustrzanki i jej guzikologi to będzie .... ciężko :). Z drugiej strony zabawa nowym body sprzyja próbom i świeżemu zaangażowaniu w fotografię.
Ale body trzyma się pewnie i jest mimo wszystko lżejsze.
Szkieł nie macie wybitnych, żeby bawić się w protezy z FTZ. Kupiłbym natywne, na początek jakiegoś porządnego zoomika, a resztę mąż sobie dobierze. Musi najpierw się przestawić na bezlustro.
To co mnie zachwyca to mimo, że to "tylko" Z5 - AF. Zawsze trafia, jest szybki. Obrazek jest .... inny, ale przyjemny i do ogarnięcia.
Budżet 10 tyś to na początek sporo - dasz radę :)
Nie trollujcie w wątku koleżanki, nie lepiej pomądrzyć się o samochodach?:evil:
Szuwar ma trochę racji, nie można mieć mniejszego aparatu i jednocześnie wygody trzymania średniej lustrzanki. Coś za coś.
Co do Sony, MonaKuz macie w Poznaniu Sony Center, proponuję na początek wycieczkę. Nie wiem, jakich chciałabyś materiałów poglądowych z Sony. Zdjęcie da się zrobić każdym aparatem, lepsze, gorsze, dużo zależy od operatora;). Masz choćby wątek na forum ze zdjęciami z Sony.
On po prostu należy do wuja.. wuja Marka..
- - - - kolejny post - - - - - -
Dziękuję, temat przestawienia tez w sumie muszę rozważyć. W końcu jakies przyzwyczajenia z lustra już są. Przychodzi mi do głowy jeszcze pytanie, na które odp jeszcze nie padla: czy, jesli jednak pójść w lustrzanke wyżej to można wybrać cokolwiek, dzięki czemu można nakręcić przyzwoite filmiki? Taki np reportaż ze spaceru z psem albo z urodzin?
- - - - kolejny post - - - - - -
Mogłam się spodziewać takiej odpowiedzi ale masz racje, zdjęcie zależy od tego kto je wykonuje przede wszystkim. Dziękuję za sugestię z Sony.
- - - - kolejny post - - - - - -
Faktycznie, fajne te.porownania wielkości aparatów. Dzięki
Koleżanka zrobi w przeglądarce do zdjęć statystykę procentową używanych przez mężusia ogniskowych.
Zakres 28-400mm do pełnoklatkowego bezlusterkowca będzie sporo kosztował.
Zakres 28-400mm do pełnoklatkowego bezlusterkowca będzie sporo kosztował.
6.1k dokładniej. Tyle ten Nikkor obecnie kosztuje. ;)
Do tego Z5 za 3.9k i mamy 10k zakładanego budżetu, jak w mordę klapkiem strzelił. :lol:
No zoomuje, często często. Ale.. to podchodzące pod 400 to juz sobie sam dokupi. Ja mysle cos optymalnego na poczatek. W miare lekkie, wszechstronne. Jak załapie, niech rozwija (co prawdopodobnie i tak spadnie na mnie przy kolejnej okazji, ale juz bede wiedziec jak pytac by nie wyjsc na bota czy co tam)
Wind Mill
18-01-2025, 23:21
Jeśli Z5 to ja bym proponował razem z 24-200.
Do widoczków 24mm (odpowiednik 16m na D7200) daje sporo więcej niż 18mm. I na końcu też nieco więcej niż bieżące 105, będzie odpowiadało 140mm na DX.
Problemem pozostanie zasięg, równoważnik 300mm na DX.
Drugim problemem wielkość i masa, jeśli nosić za bardzo się nie chce.
Sprzęt, który ma zatrząść? Oj, niełatwo...
Mniejsze i lżejsze bezlusterkowce będą miały mniejszy i niższy -mniej wygodny grip -w porównaniu z D7200
https://camerasize.com/compact/#611,854,777,908,ha,t
https://camerasize.com/compact/#611,854,724,908,ha,r
Lustrzanki - OK, tylko D7500 ci zostało i to niedługo, bo w sklepach są resztki. Jeżeli mąż pofoci kilkanaście lat to niech już teraz ma bezlustro.
Ekran do selfie - w Z50 II - tak.
Kupno pełnej klatki (Z5, Z6 II, Z6 III) - kłopot bo Tamron 300 mm da mu szerszy kąt. Kupno zooma do 400, 500 czy 600 mm kosztuje, a 35 i 18-105 są na sprzedaż, czyli oprócz tele trzeba kupić krótszego zooma.
Chyba najlepiej zostać przy formacie DX, Z50 II, można zostać z Tamronem i 18-105, choć te ostatnie szkło szybko bym wymienił na Z 18-140.
Najlepiej byłoby kupić z zestawem Z DX 16-50 i DX 50-250, czyli natywne szkła do Z, pozbyć sie wszystkiego lustrzankowego.
No zoomuje, często często. Ale.. to podchodzące pod 400 to juz sobie sam dokupi. Ja mysle cos optymalnego na poczatek. W miare lekkie, wszechstronne. Jak załapie, niech rozwija (co prawdopodobnie i tak spadnie na mnie przy kolejnej okazji, ale juz bede wiedziec jak pytac by nie wyjsc na bota czy co tam)
Nie wiem czy MonaKuz już uciekłaś, ale mimo wszystko podsumuję, bo trochę napisałaś o oczekiwaniach (mały zestaw, filmowanie, ekran selfie, itd.)
Nikon DX- Z50II plus Nikkor 18-140 Z (bez przejściówek oczywiście), krótkie tele np. Tamron 70-300 Z.
Nikon FX - ZF lub Z6III (jeśli ten ekran konieczny), do tego na początek N24-200, teleobiektyw o podobnym zakresie ("przybliżeniu" czyli kącie widzenia) co 70-300 na DX będzie drogi i spory, Np. Tamron 50-400 Z.
Sony aps-c, np. a6600 plus Sony 18-135, tele Sony 70-350 lub Tamron 50-300 (jeszcze chyba nie ma do Nikona, a zakres dużo bardziej uniwersalny)
Sony FF- mały Sony a7C (cII) plus Sony 24-105/4 lub Tamron 28-200/2.8-5.6 (tego mogę polecić), teleobiektywy np. Sigma 100-400, Tamron 50-400 (też mogę polecić).
Moim zdaniem te aparaty najlepiej spełnią założenia przy w miarę sensownym budżecie. Da się taniej, ale pojawią się jakieś ograniczenia. Możesz popatrzeć na ceny, wrzucić do camerasize, itd.
Tak tak, już wysondowane i odp jest "chciałbym nowy aparat w miejsce staruszka" jak masz ochotę to sie wywiedz.. wiem, co mu przeszkadza w obecnym, czego brakuje, ostatni pobyt za granicą znowu zaobfitowal w tysiące zdjęć, wiec pasja jest, może brak jej na co dzień z racji wagi osprzętu najpewniej.
Tylko ten staruszek (d7200) ma obrazek niegorszy (co najmniej) od nowych bezlusterkowców APSC ... Chociaż rzeczywiście selfi trudno nim zrobić, ale od tego to raczej powinna być komórka, podobnie jak do przesyłania zdjęć i pozdrowień z wakacji do rodziny i znajomych. Jeśli koniecznie musi być nowy i lekki to polecam udanie się do sklepu stacjonarnego i wypróbowanie jakiegoś aparatu od Fujifilm, Nikona (w tym przywołanego wyżej z50 II) albo Sony (kolejność alfabetyczna). Będzie wiadomo, który najlepiej leży w ręce i robi najładniejsze zdjęcia według mężą (albo osoby dokonującej zakupu).
Piszę bez złośliwości - może lepiej te pieniądze wydać na kolejny zagraniczny wyjazd. skoro owocują one licznymi zdjęciami ?
thornlab
19-01-2025, 13:37
W sumie forumowicz Dune ma rację. Do wysyłania selfiaczków to byle jaki smartfon wystarczy - chociaż ja selfiaczki z D7500 i pilotem też ogarniam. Z50 II wypada zapewne sporo lepiej w kwestii AF ale bateria to już jednak tyle co w lustrzance to nie przetrwa. I ta bateria może być solą w oku użytkownika, który, jak wywnioskowałem, lubi połazić ze sprzętem foto. Jeszcze nie zdarzyło mi się aby w D7500 jedna bateria to było za mało.
Wind Mill
19-01-2025, 14:05
Bateria w Z50 (II) nie przetrwa połowy tego, co w D7500 (7200 zapewne też). ;)
Co do baterii zgoda (dokupuje się 2 na zapas), obsługa D7200 też dobra, przestawienie się na bezlustra bywa ciężkie itd itd, ale ... w sprawie AF nie pogadasz. Najnowsze bezlustro zje D7200 na śniadanie.
https://www.ceneo.pl/153858114?srsltid=AfmBOoowYomW_b6PNgk_BZj4P1i5Ok_4 NBAsNXaw0pgEC0qQsb2X24Bs
+
https://www.ceneo.pl/116557219?srsltid=AfmBOooKfDSAMWOlKBjLFFEEiX4oujQK vHaNqek-XQ9ZPQxHk6uAp5TB
Jeżeli MonaKuz chce zrobić niespodziankę mężowi tym sprzętem, no to ...może być nie najlepszy pomysł. Facet z reguły ma rozkminione w najdrobniejszych szczegółach co chciałby kupić. Czasami czeka na dodatkowe fundusze, czasami na pozwolenie kobiety, czasami na inny impuls. Ja bym się załamał gdybym dostał aparat X zamiast wymarzonego sprzetu :wink:
Najwyżej kupi sobie wymarzony i będzie miał dwa. W tym hobby zawsze lepiej mieć więcej niż mniej:)
Pamiętajcie, że kupując wysyłkowo, można zwrócić sprzęt w terminie 28 dni od jego otrzymania (w ciągu 14 dni trzeba to zgłosić, i przez kolejne 14 odesłać). Na Amazon, jest to minimum miesiąc bez wstępnego zgłaszania.
Nie pchałbym się z FTZ. Obecne obiektywy nie są tego warte. Zwłaszcza na FF.
Z czystym sumieniem mogę polecić Z5 + 24-200. Miałem ten zestaw 2 lata, a obiektyw jest moim podstawowym do dzisiaj. Z5 nie ma tylko w pełni odchylanego ekranu, co nie jest żadnym problemem. Selfie można zrobić, obserwując ekran na telefonie (można na nim nawet wskazać, na kogo ma ostrzyć i wyzwolić migawkę). Istotnym ograniczeniem są tylko 4 kl/s. W tym budżecie wystarczy nawet na 28-400 (odpowiednik 18-270 na DX)
Więcej fps (do 14) ma Z6II. Ale wymaga droższych kart. Poza filmowaniem, nie ma innych zalet w porównaniu do Z5. Rozczarowałem się po jego zakupie.
Jeśli mąż lubi retro, to super aparatem jest Nikon Zf. Ma lepszy AF i szybkostrzelność oraz w pełni odchylany ekran. Ale zupełnie inaczej się go trzyma. Kosztuje jednak prawie 8 tys.
Klasyczną obudowę ma Z6III, który ma szybszą matrycę i ogromne możliwości filmowe.
BambusZMikronezji
26-01-2025, 09:43
W zestawie męża najsłabszym ogniwem są obiektywy. Aparat ma bardzo dobry i zmiana na jakiekolwiek bezlustro nawet nikona z8 nie wyrwie z butów. Żeby było jasne. Będzie lepiej ale nie będzie adekwatnie lepiej, proporcjonalnie do wydanych pieniędzy (wiem co mówię bo mam D7200 i mam też solidne bezlustro z obiektywem S). Mowie o jakości zdjęć/matrycy, nie ergonomii i celności AF. Najprawdopodobniej Twojego męża ograniczają albo obiektywy albo umiejętności (cały czas piszę tylko o jakości zdjęć). Z Twoich informacji wynika ze jedynie 35 dx 1.8 mógłby zostać uznany wystarczająco dobry. Pozostałe wymagają dobrego światła by dać dobry obrazek i pewnych umiejętności fotografowania.
Niestety inwestycja w szkła jest trudna, także dlatego że będzie trzeba zdecydować czy zostajemy przy lustrze czy idziemy w bezlustro. To będzie zalerzało od kasy jaką możecie na to wydać. 10k to mało jeżeli chcesz zmienić system i zakończyć wraz z zakupem jego rozwój a jednoczenie uzyskać znaczącą poprawę w obec tego co masz (jeżeli kupujesz nowe sprzęty). Dobre obiektywy są bardzo drogie, szczególnie te długie. Ja bym nie ryzykował. Nie kupuj mu niczego tylko z nim porozmawiaj. Niech twoim prezentem będzie zgoda na wydanie 10k i niech on decyduje. Koledzy wcześniej polecali takie rozwiązanie i moim zdaniem mają rację.
Co do rozwiązań typu z5 i długi zoom 24-400. Moim zdaniem: zdecydowanie nie. Ten zestaw nie da lepszych zdjęć. W stosunku do tego co mąż ma teraz. Ok. Filmy będą zapewne lepsze ale nic więcej.
Ciężar noszonego sprzętu jest w zasadzie brzemieniem każdego fotografa. Przejście na bezlustra z bezkompromisowymi szkłami w zakresie ogniskowych posiadanych przez twojego męża niczego w noszonym ciężarze nie zmieni. Tu pomoże najbardziej planowanie i nie noszenie wszystkiego co się ma na „akcję”.
Na ekranie aparatu można powiększać zdjęcie. Po powiększeniu można bardzo dobrze ocenić czy dany kadr jest dobrej jakości czy nie.
Łączenie aparatu z telefonem niewiele zmieni bo telefon ma zwykle też za mały ekran by ocenić dobrze jakość zdjęcia.
Pół żartem pół serio. Zasugerował bym nieśmiało zakup 180 f.2.8. Jeżeli mąż lubi zdjecia z długich obiektywów to za około 1000 PLN dostanie petardę która da mu zabawę na wiele miesięcy a może i lat.
Wad moja propozycja ma wiele ale magia obrazu wciśnie go w fotel…. Po uśnięciu aberracji w aplikacji w komputerze.
A teraz na koniec. Mam wrażenie (być może mylne) ze dwój mąż jest pasjonatem bez dużej wiedzy i umiejętności.
Na poprawę kolorów i jakości zdjęć w stosunku do smartfonowych fotografii polecam robienie zdjęć w RAW i ich obróbkę w komputerze choćby nikonowym darmowym NX studio.
W sprzęcie dodałbym do obiektywów które macie coś jasnego i być może używanego. Jeżeli jest problem z celnością AF, rozważyłbym też kalibrację Af samemu w aparacie lub serwis jeżeli samemu się nie udaje.
Co do szybkości kopiowania to nie bardzo rozumiem (to że nie rozumiem to moja wina nie twojego męża) jakim problemem jest przełożenie karty SD.
Kopiowanie 1000 zdjęć (RAW) z czegokolwiek na cokolwiek w jakikolwiek sposób zajmie dłuższą chwilę.
thornlab
26-01-2025, 11:04
BambusZMikronezji podsumował to w bardzo trafnie. Sam miałem podobny dylemat - czy kupić bezlustro, bo celność mojego najlepszego optycznie obiektywu (Sigma Art 50-100) z moim najlepszym, posiadanym wtedy aparatem (Nikon D7500) była żadna. Przejście na pełnokolatkowy system bezlusterkowy (Nikon Z), z jednoczesnym pozostawieniem sobie systemu lustrzankowego (nadal bardzo lubię robić nimi zdjęcia) zmieniło jedno - poziom pieniędzy na moim koncie... Na pewno nie podniosło to moich nienajlepszych umiejętności. Jedno co mogę potwierdzić, magię na zdjęciu i efekt wywierany na odbiorcy robą trzy rzeczy - umiejętności fotografa w kreowaniu zdjęcia, obiektyw z charakterem i obróbka na komputerze. Zdjęcia smartfonowe są tak przeciągane algorytmami, opracowanymi na podstawie badań nad psychologicznym aspektem koloru (zdziwiło mnie to, że jest taki dział nauki, ale człowiek uczy się całe życie), że standardowy JPG prosto z aparatu rzadko z nimi wygra. Wg mnie już nawet Z50 II i do niego jasne obiektywy stałoogniskowe wygrają i w to bym szedł - one dadzą fajny wygląd zdjęć. Kiedyś też popełniłem błędne myślenie, że jeden obiektyw (kitowy Nikkor 18-105) wystarczy do wszystkiego - do póki nie założyłem Nikkora 50 1.8. Ja, mając 10K PLN do dyspozycji (z bezwzględnym limitem) kupiłbym sobie Z50 II i jasne szkła i kita na spacery. Osobiście przestałem inwestować w system lustrzankowy bo on najzwyczajniej umiera. Zresztą, po zrobieniu zdjęć obiektwami do bezluster człowiekowi zmienia się perspektywa.
@BambusZMikronezji (https://forum.nikoniarze.pl/member.php?u=73005) podsumował to w bardzo trafnie.
...
Wg mnie już nawet Z50 II i do niego jasne obiektywy stałoogniskowe wygrają i w to bym szedł - one dadzą fajny wygląd zdjęć. Kiedyś też popełniłem błędne myślenie, że jeden obiektyw (kitowy Nikkor 18-105) wystarczy do wszystkiego - do póki nie założyłem Nikkora 50 1.8. Ja, mając 10K PLN do dyspozycji (z bezwzględnym limitem) kupiłbym sobie Z50 II i jasne szkła i kita na spacery. Osobiście przestałem inwestować w system lustrzankowy bo on najzwyczajniej umiera. Zresztą, po zrobieniu zdjęć obiektwami do bezluster człowiekowi zmienia się perspektywa.
Trochę sobie zaprzeczasz. Przedmówca zdecydowanie był przeciwny bezlusterkowcom. Ty polecasz bezlusterkowca DX, który faktycznie nie da prawie nic w kwestii jakości obrazka względem D7200. Jego zaletą jest wielkość (w połączeniu z natywnymi obiektywami DX) oraz doskonały AF, który sprawdzi się przy biegających/latających zwierzętach. W pozostałych sytuacjach w zupełności wystarczy AF Z50, Z5, Z6.
Pamiętajcie też, że to ma być prezent na 40 urodziny, z dosyć pokaźnym budżetem. To nie jest okazja na kupowanie obiektywu do starego DX.
BambusZMikronezji
26-01-2025, 12:46
Trochę sobie zaprzeczasz. Przedmówca zdecydowanie był przeciwny bezlusterkowcom. Ty polecasz bezlusterkowca DX, który faktycznie nie da prawie nic w kwestii jakości obrazka względem D7200. Jego zaletą jest wielkość (w połączeniu z natywnymi obiektywami DX) oraz doskonały AF, który sprawdzi się przy biegających/latających zwierzętach. W pozostałych sytuacjach w zupełności wystarczy AF Z50, Z5, Z6.
Pamiętajcie też, że to ma być prezent na 40 urodziny, z dosyć pokaźnym budżetem. To nie jest okazja na kupowanie obiektywu do starego DX.
Panowie ja nie jestem ani za opcją zakupu systemu Z ani pozostania za DX. Wiem mój post był przydługi i nieco niejasny. Najbezpieczniej dać mężowi zgodę na wydanie 10k. Mam oba systemy w domu i na ścianach wiele zdjęć w dużym formacie. Jak powiesiłem pierwszy raz zdjęcia wykonane systemem Z. To moja żona spojrzała i zapytala czy moim zdaniem teraz robię lepsze zdjęcia bo ona nie widzi różnicy. (Być może jestem kiepskim fotografem 🤓 albo szacowna małżonka nie domaga ze wzrokiem 🤭)
Moim argumentem za wejście w Z była właśnie chęć zakupu obiektywów do fotografii ptaków a nie chciałem inwestować w dx (z powodów o których pisze top67j. 10k nie rozwiąże dylematów męża koleżanki. Jeżeli przejdzie na Z, o będzie początek podróży która będzie kosztowała około 30 tyś zł w samych szkłach in minimum jeżeli będziemy mówić o znacząco lepszej fotografii a nie trochę lepszej. Kluczem jest światło. Jasne obiektywy kosztują.
Dx to naprawdę świetna puszka (z pewnymi zastrzeżeniami które można złagodzić umiejętnościami i obiektywami) a problemem jak zawsze jest dobór szkieł. Niech mąż zdecyduje czy kupuje coś na bagnet F (najlepiej używki) czy przechodzi na Z które będzie początkiem kosztownej podróży.
Tak wiem kiepsko jest kupić używkę na prezent. Ale wydanie 10k na niespodziankę z której będą niezadowoleni też nie jest fajne. Niech mąż decyduje. A sprzęt można wypożyczyć do testów…
Wind Mill
26-01-2025, 14:26
Z tego wniosek, że najlepszym prezentem będzie samodzielnie wykonany i wydrukowany voucher na zakup sprzętu foto, o wartości 10 000 zł. ;)
thornlab
26-01-2025, 15:10
Ja nadal twierdzę, że inwestowanie w system lustrzankowy nie ma już sensu - wiem coś o tym bo wydałem najpierw jeden worek pieniędzy na system F a potem drugi worek na system Z. A teraz paradoks - dobre zdjęcia udaje się zrobić nawet obiektywem kotowym - często to kwestia chwili. Dobrego zdjęcia nie da się zrobić nawet najlepszym sprzętem - mnie, pomimo, że nie mam sprzętu z najwyższej półki, nie ogranicza już sprzęt. Nie ma sensu zakłamywać rzeczywistości i nie powinniśmy doradzać komuś wydania 10 K PLN na system, który jest już przeszłością. Jasne stałki producentów niezależnych dadzą na Z50 II obrazek lepszy niż to co da D7200 z jakimś starym szkłem, które od dawna nie jest produkowane. Sam mam jasne stałki pod pełnoklatkowego Nikona Z i nie żałuję ani chwili, że wszedłem w ten system - mam święty spokój z poszukiwaniem używek, w "okazyjnych" cenach. Nowe szkła o podobnych parametrach można kupić teraz do bezluster w cenie podobnej, lub nieznacznie wyższej - tutaj należy podkreślić - nowe i z gwarancją, niekiedy pięcioletnią. Ja wiem, że wiele osób będzie zachwalać obiektywy lustrzankowe i lustrzanki, bo przecież gdzieś trzeba to sprzedać ale np. ja obiektyw lustrzankowe kupiłem tylko wtedy jak była to naprawdę ogromna okazja cenowa.
Z tego wniosek, że najlepszym prezentem będzie samodzielnie wykonany i wydrukowany voucher na zakup sprzętu foto, o wartości 10 000 zł. ;)
Też tak uważam. Nie chciałbym dostać albo dać nietrafiony prezent o takiej wartości. :twisted:
cybulski
27-01-2025, 07:46
Witam forumowiczow,
Zagwozdka jest następująca i będę zobowiązana za polecenie czegoś odpowiedniego.
Poszukuję na 40 urodziny męża aparatu, który zatrzęsie jego swiatem ( i moim przy okazji).
Aktualnie posiada:
Nikon D7200
Obiektywy: tamron 50-300, nikkor 18-105, Nikkor 35 mm f/2.0 AF D
Fotografia: architektura, krajobraz, zwierzęta i ludzie w codziennych sytuacjach. Nie profesjonalna fotografia przyrody czy portrety. Ale lubi sobie sarnę zzoomowac, albo sterczec na rynku w kawiarni i robić łapankę co ciekawszych postaci.
Chce coś lepszego, najchetniej z:
- opcja krecenia krótkich filmow
- możliwość przerzucania na tel i komp bez koniecznosci podpinania kabla czy przekladania karty SD
- podgladem zdjec w czasie rzeczywistym lepszy by sie nadal niz w D7200 ( narobi 1000 zdjęć i dopiero na lap, wie czy są serio tak dobre jak sie wydaje)
- ruchomy wyswietlacz, zeby można bylo w razie potrzeby selfi cyknąć
- jesli aparat poradzi sobie w ciemniejszej scenerii (ognisko, knajpka letnim.wieczorem.na ogrodku plus ludzie w ruchu- to będzie ekstra)
Irytuje się, że na zwyklej komorze lepiej wygladaja foty niz te, co robi lustrzanka. Oczywiscie po przerzuceniu na lapka lub TV dawały jakość jest inna, ale ten efekt instant, wysłanie do mamy zdjęcia z wakacji, brakuje.
Plus: co wieczór ogląda zdjęcia na lapku lub TV.
No i czasami wywołuje, wstawia w ramki..
Aktualnie przeszkadza mu: duża waga całego zestawu, bo zniechęca do noszenia plecaka z obiektywami wszędzie. Najczęściej ma na body podpięty obiektyw nikkor 18-105.
Budżet do 10K ale jeśli znajdzie się coś tańszego, to nie będę przesadzać.
Czytałam o bezlusterkowcach- ale mam obawy (body + adapter do obecnych obiektywów = znowu waga, plus wyważenie całości: mniejsze body i ciężki obiektyw..) nie bedzie z tym wszystkim latał jak go znam.
A robił całkiem fajne foty, ostatnio odłożył na chwile dłuższą temat. Chciałabym żeby się znowu zakochal w fotografii.
Czy istnieje taki sprzęt?
Odpowiedź nie jest łatwa na pytanie - jak zakochać się ponownie w fotografii ?
Gdyby to było takie proste, że wystarczy zmienić sprzęt na nowszy czy inny. Czasem to działa a czasem po słomianym ogniu, jest jak było.
Bym zrobił inaczej, kupił parę dobrych albumów z zakresu który interesuje męża, może być np ze streetu, czyli tego co robił. (18-105 i d7200 jest OK, naprawdę. To dobry zestaw do street foto)
Jeśli taki prezent zmotywuje do fotografii, to zawsze dodatkiem, do albumów, może być prywatny voucher na sprzęt.
Ale samodzielnie tego sprzętu bym nie dobierał mężowi. Bo to co ma jest jak najbardziej OK, musi po prostu powstać jakaś iskra która ponownie rozpali ten płomień :)
Czasem moze mieć sens nauka porogramu do edycji, kolekcjonowanie albumów fotograficznych, lepszy komputer czy monitor, sam sprzęt foto nie jest konieczny, bo posiada.
... Nowe szkła o podobnych parametrach można kupić teraz do bezluster w cenie podobnej, lub nieznacznie wyższej - tutaj należy podkreślić - nowe i z gwarancją, niekiedy pięcioletnią. Ja wiem, że wiele osób będzie zachwalać obiektywy lustrzankowe i lustrzanki, bo przecież gdzieś trzeba to sprzedać ale np. ja obiektyw lustrzankowe kupiłem tylko wtedy jak była to naprawdę ogromna okazja cenowa.
Pozwolę się nie zgodzić z tym fragmentem. Jak w podobnej cenie?? Sorry... do Z (jak i do większości bezluster) szkła są po prostu bardzo drogie! Porównaj sobie analogiczne odpowiedniki szkieł (używanych by było sprawiedliwie). 50 1.8 do F to 300-500 zł, to samo do Z bliżej 2000. Podobnie z 70-200 2.8. Do F do 2000zł można przebierać w ofertach. A do Z? 8000zl.
A nowe jeszcze parę pln więcej kosztują.
Ja zwyczajowo wolałbym sobie kupić "stare a wypasione" ale nikogo nie mam chęci przekonywać. Co kto woli - nowe z gwarancją, używane bez, stary system, nowy system to już jego wybór.
Tylko zapominasz o jakości, a tu jest przepaść na korzyść Z. Nie ma słabych obiektywów Z, są bardzo dobre i wybitne. Jedynie pojedyncze modele F, głównie Sigmy ART trzymają jakość. Porównaj np. Nikkor 85/1.8G z dowolnym kundelkiem na Z.
paparapa
27-01-2025, 23:18
Ja też odbieram bezlustra jako lepsze i dające więcej możliwości i wygody w fotografowaniu.
Padło tu wiele propozycji zakupowych.
Tylko że ten misterny plan koleżanki nie może się udać.
Aby robić lepsze zdjęcia nie wystarczy kupić najwypaśniejszy korpus i kilka jasnych szkieł.
Gdyby tak było, to z tego i innych miejsc wysypywałyby się same arcydzieła. :)
Niestety lepsze zdjęcia to praca i jeszcze raz prac do kwadratu.
W pewnym sensie cała tym zabawa zamienia się w styl życia.
Jak domyślam się, mąż koleżanki nie jest mocno zaawansowanym fotografem. Przepraszam jeśli się mylę.
On potrzebuje na początek wiedzy i umiejętności jak robić te lepsze zdjęcia.
I bardziej sensowne mz jest szukanie jakiejś możliwości "dokształtu".
Jest to wariant tańszy mniej bolesny finansowo w sytuacji gdy adept się poddał.
Jeśli taka nauka go zmotywuje to dalej już będzie z górki. Będzie wiedział w jakim kierunku się rozglądać jeśli chodzi o sprzęt.
Bo to on powinien wybierać sprzęt a nie kochająca żona "niespodzianka".
Z tego pomysłu to tylko jakaś chryja wyjdzie...
thornlab
28-01-2025, 00:39
Ja jednak wolałem iść w bezlustro - czy na bagnet F kupię sensowne 24 mm 1.8, lub 16 mm 1.8 za rozsądne pieniądze - tutaj Viltrox wygrał. Niestety, ale te obiektywy używane, w których jest taki wybór (70-200mm f2.8, 24-70mm f2.8 ) to szkła z reguły używane zawodowo z bardzo dużymi przebiegami. Nie ma co się łudzić i okłamywać - idzie po prostu nowe. Sam z ciekawości kupiłem Nikona D300S bo chciałem zobaczyć jak się nim fotografuje - może dużo okazji nie było ale mimo wszystko wolę wziąć D7500 lub Z6 II - taka jest w moim przypadku.
Co do problemu autorki postu - paparapa ma tutaj rację - zmiana sprzętu nie sprawi, że zdjęcia będą dużo lepsze - tutaj potrzebne są umiejętności i sporo cierpliwości. Widziałem zdjęcia zrobione kitowym Nikkorem 18-55, które mnie urzekły, więc to nie tylko sprzęt. Sam bardzo lubię kitowego Nikkora AF-P 18-55 bo daje bardzo przyjemne zdjęcia. Ten D7200 to nie jest zły aparat - wydaje mi się, że mąż się po prostu nim znudził. Może czas zaryzykować i robić nim zdjęcia w różnych warunkach, nawet tych trudnych, zaryzykować fajne kadry brodząc po kolana w wodzie. Aby zrobić dobre zdjęcia trzeba ruszyć się z domu i posiedzieć z aparatem kilka godzin na zewnątrz, próbować i szukać fajnych ujęć. Wg mnie wydawanie tylu pieniędzy aby mieć "ładniejsze zdjęcia" może być ryzykowne - czy mąż ma zamiar z wypadów rodzinnych robić reportaż na poziomie reportażu ślubnego robionego przez zawodowego fotografa? Mi osobiście wyraźny przeskok w jakości obrazowania (użyteczne ISO) dało dokupienie Nikona Z6 II i jasnych szkieł (1.8, 2.8) ale to był spory wydatek.
mientki666
25-02-2025, 11:39
Sam używam D7200 , wróciłem do niego w pandemii, i mam do tego jako główne szkło, nikkora 17-55,kupiłem ostatnio coolpixa A i tego mam z reguły przy sobie, może jakiś dobry kompakt typu GRIII ? Gdybym miał wolne 10k, to może ZFC + szkło 24--70, ale to nadal nie mieści się do kieszeni a coolpix A się mieści i jego obsługa to prawie to samo co lustro
mientki666
25-02-2025, 12:11
znaczy ZF, a nie ZFC
paparapa
25-02-2025, 12:32
Sam używam D7200 , wróciłem do niego w pandemii, i mam do tego jako główne szkło, nikkora 17-55,kupiłem ostatnio coolpixa A i tego mam z reguły przy sobie, może jakiś dobry kompakt typu GRIII ? Gdybym miał wolne 10k, to może ZFC + szkło 24--70, ale to nadal nie mieści się do kieszeni a coolpix A się mieści i jego obsługa to prawie to samo co lustro
Więc w czym problem? Skoro D7200 czy inna zetka za duża czy ciężka zostań przy tym co możesz nosić w kieszeni.
Będziesz zadowolony bo małe i lekkie. A kasa zostanie na inne przyjemności.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.