PDA

Zobacz pełną wersję : Czy nowe funkcje w aparatach sprawiają, że zdjęcia są lepsze?



cdc
11-11-2024, 19:39
O ile zdjęcia będą lepsze dzięki Eye AF?

Te robione do tej pory były słabe?

...robione przez ponad 100 lat istnienia fotografii...

https://upload.wikimedia.org/wikipedia/en/b/b4/Sharbat_Gula.jpg


-
https://artblart.com/wp-content/uploads/2017/04/man-ray-tears-web.jpg?w=840

Schwefel
11-11-2024, 20:28
Dla niedzielnych pstrykaczy i kotleciarzy aparat bez tej funkcji to nie aparat [emoji6]

Kojocisko
11-11-2024, 21:05
O ile zdjęcia są lepsze dzięki AF?

bogdi64
11-11-2024, 21:15
Ale złośliwi ;), dali wykrywanie oka, to czasem korzystam, dali af to też używam, choć zdarza się przełączyć na mf i to nie ważne z jakim obiektywem, jak i nie używać wykrywania oka.
Każde z rozwiązań ma wady i zalety, no chyba, że ktoś jest fetyszystą sprzętowym :)

poste
11-11-2024, 22:42
O ile zdjęcia będą lepsze dzięki Eye AF?

Te robione do tej pory były słabe?

...robione przez ponad 100 lat istnienia fotografii...



A ile zdjęć mogło być co najmniej równie dobrych i sławnych, ale ostrość poszła w krzaki?

Ps. Te krople?/łzy? to jak dodane w jakiejś taniej apce na telefon :???:

Jacek_Z
11-11-2024, 23:32
Ps. Te krople?/łzy? to jak dodane w jakiejś taniej apce na telefon :???:
Man Ray zdjęcie z 1932 roku, nie było wtedy telefonów z apkami ;)
https://www.manray.net/glass-tears.jsp
Tam napisano "Modelka nie jest w rzeczywistości prawdziwą kobietą, ale manekinem z łzami ze szklanych koralików na policzkach." (edytowałem tłumaczenie)

poste
11-11-2024, 23:53
Ok, teraz rozumiem (btw, studyjne zdjęcie manekina, więc nie trudno ustawić ostrość ;)). Samo zdjęcie nic mi nie mówiło.

cdc
12-11-2024, 00:06
Przed wynalezieniem Eye AF

https://uk.pinterest.com/pin/262616221995687835/visual-search/?x=45&y=16&w=389&h=300&cropSource=6&surfaceType=flashlight

cz4rnuch
12-11-2024, 09:39
Trochę zabawne są te heheszki z eye af osób, które regularnie się na tym forum "spuszczają" nad różnicami rzędu prącia mrówki w dynamice tonalnej współczesnych matryc albo dzielą włos na czworo przy mtfach najnowszych szkiełek. Komu nie pasuje postęp niech nie używa. Ciekawe, że w ogóle taki McCurry zamienił swoje FMy i kodachrome'y na cyfrowy badziew. Zaćmienia mózgu chyba dostał?

MstrG
12-11-2024, 11:32
Dla niedzielnych pstrykaczy i kotleciarzy aparat bez tej funkcji to nie aparat [emoji6]

Fuj. Co za plebs. Niegodni miana fotografa.


Trochę zabawne są te heheszki z eye af osób, które regularnie się na tym forum "spuszczają" nad różnicami rzędu prącia mrówki w dynamice tonalnej współczesnych matryc albo dzielą włos na czworo przy mtfach najnowszych szkiełek. Komu nie pasuje postęp niech nie używa. Ciekawe, że w ogóle taki McCurry zamienił swoje FMy i kodachrome'y na cyfrowy badziew. Zaćmienia mózgu chyba dostał?

Rel. Cringe.
Tak po młodzieżowemu ;)

Mirkus
12-11-2024, 13:40
Teraz jest moda na zdjęcia i sprzęt vintage. Dodawanie ziarna kliszy fotograficznej do zdjęcia z cyfrówki to podstawa żeby nadać mu bardziej "analogowego" ducha. Taki np "leica glow" to dziś marzenie wielu fotografów. W tym celu często zakupują stare szkła typu Summitar czy Summar aby uzyskać ów efekt. Specyficzna niedoskonałość tamtych szkieł nadaje zdjęciom niepowtarzalnego uroku, nie do uzyskania na współczesnych obiektywach ani w oprogramowaniu. Nie wspomnę już o ludziach którzy wracają do aparatów na kliszę, później skanują i chwalą się nimi w sieci. Myślę że obraz uzyskiwany z najnowszych cyfrówek po prostu się wszystkim przejadł.

Maro66.
12-11-2024, 14:20
Ja wiem? Widziałem kiedyś zdjęcia wykonane Pentaxem średnioformatowym na przycinanej błonie filmowej IMAX. Daleko cyfrze do takiej jakości, jaka wyszła po zeskanowaniu z tego zestawu. Zero ziarna. Kiedyś także liczyła się jakość. Im mniej ziarna i innych artefaktów, tym wyższa jakość. Najlepiej z perspektywy czasu kiepskie jakościowo zdjęcia nazywać klimatycznymi. Ale to taki znak naszych czasów, czyli byle co, byle jak, a my się na to godzimy niestety i co gorsza dorabiamy teorie. Weźmie jeden z drugim kupi sobie Fomę, założy do jakiegoś starego trupa z zakurzoną i z grzybem optyką, do tego nieudolnie wywoła i już jest artysta :roll: :smile:

Michu
12-11-2024, 15:27
Co to znaczy "na przycinanej błonie filmowej IMAX". Bo mogę się mylić, ale wydaje mi się, że poza specyficznym formatem, klisza niczym nie różni się od fotograficznej.

Maro66.
12-11-2024, 15:38
Klisza, to taki szklany prostokąt jest, a w zasadzie był, bo nikt już nie używa i nie produkuje chyba. Taśma filmowa IMAX o ile pamiętam jest 1 cm szersza od klasycznej błony 120. I tak, prawie niczym się nie różni, chociaż baza jest troszkę cieńsza od tej stosowanej w aparatach fotograficznych przez co może być i jest problem w kasetach/aparatach, które odmierzają klatki automatycznie.

Ale obrazek dają niesamowity.

cdc
12-11-2024, 18:25
Tam szedł film Kodak Vision3 65mm

https://www.bhphotovideo.com/c/search?q=kodak%20vision3%20&sts=ma

maniak666
12-11-2024, 19:55
Trochę zabawne są te heheszki z eye af osób, które regularnie się na tym forum "spuszczają" nad różnicami rzędu prącia mrówki w dynamice tonalnej współczesnych matryc albo dzielą włos na czworo przy mtfach najnowszych szkiełek. Komu nie pasuje postęp niech nie używa. Ciekawe, że w ogóle taki McCurry zamienił swoje FMy i kodachrome'y na cyfrowy badziew. Zaćmienia mózgu chyba dostał?

To znowu taki post, kiedy przydałby się przycisk "like it"...

Jacek_Z
13-11-2024, 00:19
Fotografia jest fajna m.in przez swoją różnorodność. Ważny jest efekt końcowy. Czasami najnowocześniejsza technika bardzo pomaga (ja jestem zachwycony eyefocus, ale próbuję też ... ambrotypii), albo wręcz daje możliwość zrobienia tego czego bez niej sie nie da. Analogi, średni format, czy wetplate też mogą dać świetne dzieło. Nie ma co się śmiać z jednego czy drugiego.

Cyjanotypia. Przechadzanie się wśród kilkunastu takich płócien robi wrażenie (mam film na telefonie). Vintage Photo Festival 2024
83756

cdc
13-11-2024, 01:11
Emulsja w płynie Tetenala http://biala.art.pl/fotografie/

Jacek_Z
13-11-2024, 02:44
Emulsja w płynie Tetenala
Jak już sie ma emulsje to można ...
83762
Też na Vintage Photo Festival 2024

Mirkus
13-11-2024, 13:03
Ja tego nie kupuję. Dla mnie to już poziom kubków i poduszek ze zdjęciami.

MstrG
13-11-2024, 13:54
Wydzieliłem ten wątek z tematu o Z50II, choć mam wrażenie, że temat się na ten moment wyczerpał.
Myślę, że może warto znaleźć odpowiedź na pytanie które zadałem w tytule. Zapraszam.

jurkarol
13-11-2024, 14:37
Man Ray zdjęcie z 1932 roku, nie było wtedy telefonów z apkami ;)
https://www.manray.net/glass-tears.jsp
Tam napisano "Modelka nie jest w rzeczywistości prawdziwą kobietą, ale manekinem modowym z rozdarciami szklanych koralików na policzkach."
Tłumacz google?

Co to są rozdarcia koralików? Warto pomyśleć przed podaniem wersji polskiej

Nie ROZDARCIAMI ale "ŁZAMI ze szklanych koralików"

Rany...
Manekin to manekin, nie musi być "modowy" zresztą zawsze służy do prezentacji mody. Po polsku to było zwykle manekin sklepowy.

esperal
13-11-2024, 14:42
Myślę, że może warto znaleźć odpowiedź na pytanie które zadałem w tytule. Zapraszam.Nie wiem czy zdjęcia są lepsze, ale wiem, że np. przez uchylny ekran i działający tam w przeciwieństwie do luster Nikona AF, jestem w stanie zrobić zdjęcia z kątów, których nie mogłem robić przez wizjer.

epicure
13-11-2024, 15:45
Dobre zdjęcia nie są lepsze, ale jest ich więcej. Dziękuję, można zamknąć wątek ;)

krzysztofz24
13-11-2024, 16:02
Dobre zdjęcia nie są lepsze, ale jest ich więcej. Dziękuję, można zamknąć wątek ;)

O nie:-)
Tym stwierdzeniem, to tak jakbys otworzyl puszke pandory...;-)

Wiecej zdjec mi sie kojarzy tylko z jednym. Ze slubniakami robiacymi tysiace fot na slubie/weselu. I oddajacym klientom po 500-800.
Jak to mozna wytrzymac psychicznie - obejrzec 600-700 zdjec ze slubu/wesela:-)
Czasem mniej znaczy wiecej.
Jestem zwolennikiem zeby to fotograf wybieral scene, kadr, moment warty uwiecznienia. A jak ktos ma podejscie, walne seria i cos tam wybiore i wykadruje, to nieeee...

Temat bardzo szeroki. Bo niektore nowoczesne funkcje aparatow sa bardzo przydatne, ale znowuz niektore wrecz sklaniaj do naparzania setkami takich samych, podobnych, najczesiciej kiepskich zdjec.

bogdi64
13-11-2024, 16:17
W jednym z filmów padł wspaniały cytat (dla mnie) ' weź aparat i opowiedz historię ".
Na ile "nowoczesne gadżety", są w stanie pomóc (przez użytkownika, który potrafi je wykorzystać), a przeszkadza, (bo je mam a nie potrafię ich użyć ?).
Stare powiedzenie - najlepszy aparat to ten, który ma się przy sobie, obecnie trzeba było jeszcze dopisać, taki, który jest "zaprogramowany" do wykonania danego zdjęcia, bo przecież wiadomo od dawna, że nie zrobionego zdjęcia nie można sprzedać ;)
Kiedyś przed zleceniem określało się ilość możliwych użytych klatek - negatywów, obecnie robi się natłok, często na zasadzie - więcej to drożej, przynajmniej widać, że pracowałem. Sam robię bardzo dużo, oj za dużo zdjęć, finalnie do mojego odbiorcy trafia ok 8-10%, on to jeszcze recenzuje, średnio z mojego tysiąca pozostaje ok trzydzieści, choć czasem się wraca do tych pozostałych.

epicure
13-11-2024, 16:25
O nie:-)
Tym stwierdzeniem, to tak jakbys otworzyl puszke pandory...;-)


Nie ma w tym stwierdzeniu nic kontrowersyjnego. "Więcej dobrych zdjęć" nie oznacza, że mamy robić więcej zdjęć. Można robić mniej zdjęć, a mieć więcej dobrych.

cdc
13-11-2024, 16:58
Jak już dożyliśmy czasów gdy aparaty odwalają całą czarną robotę za operatora

to można by było się spodziewać, że zwolniony z tych przyziemnych czynności

zyskany czas wykorzysta na robienie ciekawszych kadrów

i wyznacznikiem jakości zdjęcia nie będzie to czy ostrość idealnie trafiona w oko -czy trochę nie.

sufenta
13-11-2024, 17:10
Zdjecia z camer z super funkcjami nie będą gorsze, ale mogą być lepsze.

krzysztofz24
13-11-2024, 17:22
No nowe ficzery moga pomoc...taaa.
Tylko dlaczego to w wiekszosci przypadkow konczy sie: duzo, tanio, tesco;-)

maniak666
13-11-2024, 18:25
Tłumacz google?

Co to są rozdarcia koralików? Warto pomyśleć przed podaniem wersji polskiej

Nie ROZDARCIAMI ale "ŁZAMI ze szklanych koralików"

Rany...
Manekin to manekin, nie musi być "modowy" zresztą. zawsze służy do prezentacji mody Po polsku to było zwykle manekin sklepowy.

Wejdź do krawca, który szyje na miarę. Zobaczysz jak bardzo pobłądziłeś...;-)

MstrG
13-11-2024, 18:30
Tym stwierdzeniem, to tak jakbys otworzyl puszke pandory...;-)

"Co? Tylko nie puszka, dobrze?"


No nowe ficzery moga pomoc...taaa.
Tylko dlaczego to w wiekszosci przypadkow konczy sie: duzo, tanio, tesco;-)

Bo fotografia mocno spowszedniała. Jest masa byle jakich zdjęć, ale nie za sprawą większych możliwości, a zwyczajnie dostępności i kosztów. Zawodowo weźmy choćby sport za przykład - dzięki precapture, bardzo dobremu śledzeniu 3d, szybkiej serii masz dużo większe szanse wbić się w odpowiedni moment z piłką przy nodze czy rakiecie. Portreciści dzięki eyeAF nie odrzucają zdjęć gdzie ostrość poszła na nas lub uszy. Nawet wyszydzani przez Ciebie ślubniacy - zajrzyj w dział foto na forum i zobacz jak się zmienił na przestrzeni kilkunastu lat reportaż ślubny. U nas na forum jest stosunkowo mało takich zdjęć, bo wiadomo - kotlet, chałtura...

TOP67
13-11-2024, 18:57
Dobre zdjęcia nie są lepsze, ale jest ich więcej. Dziękuję, można zamknąć wątek ;)

Czasami jednak mniej.
Przykład z zeszłego miesiąca. Byłem w Chicago i ze względu na głębokie cienie w uliczkach, robiłem zdjęcia w breketingu. Włączyłem więc szybką serię i bezgłośną migawkę. Każde naciśnięcie spustu wykonywało 3 foty.
Ale potem dałem aparat synowi, żeby zrobił mi pozowaną fotę. Przełączyłem tryb na U3, który mam zaprogramowany na takie sytuacje. Tylko w Z6II nie da się pod to podpiąć serii. Syn naciskał spust i nic nie słyszał. Natrzaskał mi 153 identyczne zdjęcia.
W nowym Z6III można już zapisać tryb serii w U1/2/3, więc taka sytuacja by się nie powtórzyła. A dodatkowo symuluje on dźwięk migawki w trybie elektronicznej.

83767

MstrG
13-11-2024, 19:11
Syn naciskał spust i nic nie słyszał. Natrzaskał mi 153 identyczne zdjęcia.

Mimo wszystko to nadal 153 dobre zdjęcia ;)

cdc
13-11-2024, 19:20
Vorsprung durch Technik

jurkarol
13-11-2024, 21:01
Wejdź do krawca, który szyje na miarę. Zobaczysz jak bardzo pobłądziłeś...;-)
Mniejsza o manekina, ale to rozdarcie zamiast łez...

krzysztofz24
14-11-2024, 00:04
(...)
Bo fotografia mocno spowszedniała. Jest masa byle jakich zdjęć, ale nie za sprawą większych możliwości, a zwyczajnie dostępności i kosztów
W sumie racja,ale...nacisniecie spustu nic nie kosztuje, to az sie prosi zeby "zrobic za duzo" i potem sie cos wybierze. Tylko ze to droga donikad. Niektorzy mysla ze jak kupia lepszy aparat beda mieli lepsze zdjecie - akurat:-D. Beda jedynie mieli wiecej mozliwosci. Ale to nadal czlowiek decysuje co i jak sftpgrafowac i mz ten nadmiar ulatwiaczy troche wylacza myslenie, ze niby aparat za nas zrobi. No nie zrobi.


Zawodowo weźmy choćby sport za przykład - dzięki precapture, bardzo dobremu śledzeniu 3d, szybkiej serii masz dużo większe szanse wbić się w odpowiedni moment z piłką przy nodze czy rakiecie
Tu sie jeszcze bardziej zgodze, tylko delikatnie napomkne ze wolalbym chyba reprtaz z jakiejs imprezy sportowej zrobiony przez dobrego fotografa ze zmyslem reporterskim niz takiego co ma najnowszy sprzet. Sport mozna troche rozciagnac jako dziedzine foto, to niekoniecznie musza byc te momenty jedne, jedyne co bez poteznej seri nie da rady. Ja bym wolal zeby fotograf sportowy umial wyczuc kiedy zrobic zdjecie.


Portreciści dzięki eyeAF nie odrzucają zdjęć gdzie ostrość poszła na nas lub uszy.
A tu juz sie na pewno nie zgodze;-). W portrecie nie jest najwazniejsze trafic idelanie w zrenice, no blagam nie sprowadzajmy tej szlachetnej dziedziny foto tylko od trafienai AF. Wiadomo, ze jak ktos robi duzo portretow to sie cieszy ze Eya AF, bo mu to po prostu ulatwia focenie. Ale skreslil bys genialny portret jesli nie bylby idealnie trafiony?
Moze nie do konca jasno pisze, moze inaczej sprobuje...dla mnie dobre zdjecie portretowe to takei gdzie fotograf potrafil opowiedziec historie portretowanego czlowieka, cos o nim pokazac, przekazac. A nie czy akurat idealnei trafil w oko. Troszke zostawmy na boku fetysz idealnych tchnicznie, trafiony zdjec na F1.4 na rzecz tego co dany portret po prostu zawiera i jak to zostalo pokazane/przekazane.


Nawet wyszydzani przez Ciebie ślubniacy - zajrzyj w dział foto na forum i zobacz jak się zmienił na przestrzeni kilkunastu lat reportaż ślubny. U nas na forum jest stosunkowo mało takich zdjęć, bo wiadomo - kotlet, chałtura...
Na poczatek - nie wyszydzam.
Kotlet, chaltura, no hmm w wiekszosci tak jest. Po prostu jest to robota za hajs. Granie do kotleta to ani Beatelsi ani Enya ani (tu wstawic dowolnego artyste troche bardziej ambitniejszego;-) ). Tak samo bardzo czesto jest z foto slubna. Te same kadry, podobne ujecia, te same schematy. Ofc wymaga sie zeby fotograf ogarnial warsztat, ktory wcale nei jest tak ioczywisty i prosty. Ale foto slubna to bardzo rzadko fotografia artystyczna. Moze byc za to genialnym reportazem z super zlamanymi emocjami, bo tych przeciez nie brakuej w takim dniu.
Niestety najczesciej jest to przyslowiowy kotlet lub pozowane zdjecia jakich miliony w sieci. Patrza sobie w oczy a Panna mloda podnosi nozke, stoja na mostku, wsrod lanow na polu (dobrze ze na tym polu nie ma jelonkow a pod mostkeim nie plyna łabondki czy kaczuszki;-) ).

Ale masz racje, ze foto slubna sie rozwinela bardzo wzgledem czasow analogowych. Gdzie w ogromnej wiekszosci byl to pozowany siermiezny portret u fotografa przy sztucznym mostku. A reportaz dobry bylo trudno a jakeis artystyczne spojrzenie to juz ze swieca bylo szukac.
Tu jest progres.
Za bardzo sie rozpisalem o slubnej;-)

P.s
Kiedys dawno na forum udziela sie taki user, stig chyba, mial avatar jak pali papierosa. Kojarze go ze zdjec reportazowych i z watkow o jednocyfrowych body. Jaki reportaz by nie robil, to byla wyciagnieta kwintesencja tego zdazenia. Mial tez foty slubne na stronie. Kawal solidnego, rzemieslniczego kunsztu reporterskiego.
Wszystkei momenty idealnie zlapne. Jak Panna mloda westchnela przy zakladaniu obraczki i uronila lezke - to on to mial na zdjeciu.
Gosciu po prostu byl bardzo dobrym reporterem i potrafi lapac te wlasciwe momenty. Plus troche autorskiego stylu.

epicure
14-11-2024, 11:25
Czasami jednak mniej.

No ale to już jest błąd operatora. Sprzęt tu w niczym nie zawinił.

Poza tym w twierdzeniu, że "dobrych zdjęć jest więcej" nie chodzi o to, że nie da się zrobić kiepskiego zdjęcia. Jak włożysz włączony aparat do torby, to możesz przypadkiem zapełnić całą kartę samymi kiepskimi zdjęciami. Chodzi o to, że dużą część zdjęć, które kiedyś wychodziły kiepskie z powodu ograniczeń sprzętowych lub skomplikowanego procesu, w którym łatwo o pomyłkę, dziś udałoby się zrobić z dużo lepszym efektem, właśnie dzięki usprawnienim technologicznym.

Wind Mill
14-11-2024, 11:57
Ja tytułowe pytanie zadałbym inaczej: czy nowe funkcje w aparatach pozwalają na robienie lepszych zdjęć? ;)

LeonardZelig
14-11-2024, 12:18
Cała ta dyskusja przypomina mi jak kiedyś na forum Pentaksa wszyscy narzekali, że nie ma aparatu z matrycą małoobrazkową. Że jak firma taki aparat wypuści, to dopiero zacznie się etap świetnych zdjęć. Pentax w końcu aparat wypuścił i co? I nic.

poste
14-11-2024, 16:23
Ja tytułowe pytanie zadałbym inaczej: czy nowe funkcje w aparatach pozwalają na robienie lepszych zdjęć? ;)

Tak, z pewnością pozwalają:). Zrobiła się dyskusja jak z forum Amiszów:roll:

Wind Mill
14-11-2024, 16:56
No wnosząc z niektórych głosów to nowe funkcje mogą sprawę utrudniać. ;)

Mirkus
14-11-2024, 17:21
Sam robię bardzo dużo, oj za dużo zdjęć, finalnie do mojego odbiorcy trafia ok 8-10%, on to jeszcze recenzuje, średnio z mojego tysiąca pozostaje ok trzydzieści, choć czasem się wraca do tych pozostałych.

Nie wiem dla kogo to robiłeś ale gdybym ja powiedział młodej parze że z całego wesela przyniosę im 30 ekstra zdjęć to spojrzeliby na mnie jak na debila i powiedzieli że na razie dziękują i jeszcze się zastanowią.

Co do nowych funkcji. Na pewno technika w nowych aparatach pozwala wykonać bardzo dobrze naświetlone zdjęcie i ostre. Czyli mówiąc krótko poprawne technicznie. Natomiast wciąż nie pozwala zrobić tego co robił fotograf z Leicą w 1936 lub ktoś z Pentaxem w 1980 czyli znaleźć odpowiedni kadr, kompozycję sceny i przekazać emocje i klimat.

poste
14-11-2024, 18:33
Idealizowanie tzw. dawnych czasów jest starsze niż nasza obecna cywilizacja ;)




No wnosząc z niektórych głosów to nowe funkcje mogą sprawę utrudniać. ;)

Chyba popsułem prowokacyjne pytanie :)

bogdi64
14-11-2024, 20:19
Nie wiem dla kogo to robiłeś ale gdybym ja powiedział młodej parze że z całego wesela przyniosę im 30 ekstra zdjęć to spojrzeliby na mnie jak na debila i powiedzieli że na razie dziękują i jeszcze się zastanowią.
koledze ze ślubu oddałem 47, to zapytał się dlaczego tak dużo, a robię widocznie dla świadomego odbiorcy :), który twierdzi, że i tak za dużo otrzymuje

poste
14-11-2024, 20:23
Jedni ze ślubu robią wielkie halo, dla innych to rutyna ;)

MstrG
14-11-2024, 21:57
W sumie racja,ale...nacisniecie spustu nic nie kosztuje, to az sie prosi zeby "zrobic za duzo" i potem sie cos wybierze. Tylko ze to droga donikad. Niektorzy mysla ze jak kupia lepszy aparat beda mieli lepsze zdjecie - akurat. Beda jedynie mieli wiecej mozliwosci. Ale to nadal czlowiek decysuje co i jak sftpgrafowac i mz ten nadmiar ulatwiaczy troche wylacza myslenie, ze niby aparat za nas zrobi. No nie zrobi.

Nie wiem kogo "się prosi". Jeśli faktycznie ktoś z takim podejściem jest to w sumie też jego sprawa. To on traci później czas na selekcję. Jeśli ma klientów, to sobie tak działa. Najczęściej są to szukający kogoś "nie za miliony monet".


Tu sie jeszcze bardziej zgodze, tylko delikatnie napomkne ze wolalbym chyba reprtaz z jakiejs imprezy sportowej zrobiony przez dobrego fotografa ze zmyslem reporterskim niz takiego co ma najnowszy sprzet. Sport mozna troche rozciagnac jako dziedzine foto, to niekoniecznie musza byc te momenty jedne, jedyne co bez poteznej seri nie da rady. Ja bym wolal zeby fotograf sportowy umial wyczuc kiedy zrobic zdjecie.

A co z fotografem ze zmysłem reporterskim, który jednocześnie ma najnowszy sprzęt? To się wyklucza?
Jak będziesz sprawdzać umiejętność wyczucia momentu? Będziesz pytać każdego reportera czy korzystał z precapture i 30+FPSów, czy jednak wstrzelił się idealnie jedną klatką? A jak odpowie Ci, że zawsze robi tylko jedno zdjęcie to mu uwierzysz, czy będziesz przeglądać pliki na karcie? Jak to będziesz weryfikować?

Przy okazji przypomniał mi się taki kawał:
W pewnej wiosce mieszkał sobie gospodarz, który miał kurnik. Co noc do tego kurnika przychodził sprytny lisek i pożerał jedną kurę albo koguta, zależy na co miał chrapkę. I tak to trwało miesiącami, aż pewnego dnia gospodarz
schwytał liska i zapytał:
- Czy to ty wyjadasz stopniowo mój drób?
Na co sprytny lisek odpowiedział:
- Nie!
A tak naprawdę to był on.

Podmieniając kilka słów wyszło:
Na pewnej grupie fotograficznej jeden użytkownik wrzucał ładne zdjęcia sportowe, każde trafione z ostrością, świetnie uchwycony moment. Klasa sama w sobie. I tak to trwało miesiącami, aż pewnego dnia ktoś w komentarzach zapytał:
- Czy Ty nie korzystasz może ze śledzenia 3D, precapture i kilkudziesięciu fpsów?
Na co sprytny fotoreporter odpowiedział:
- Nie! Używam tylko środkowego punktu na AF-S, mam wyłączony tryb zdjęć seryjnych, a nawet nie wiem co to precapture.
A tak naprawdę korzystał ;)


A tu juz sie na pewno nie zgodze. W portrecie nie jest najwazniejsze trafic idelanie w zrenice, no blagam nie sprowadzajmy tej szlachetnej dziedziny foto tylko od trafienai AF. Wiadomo, ze jak ktos robi duzo portretow to sie cieszy ze Eya AF, bo mu to po prostu ulatwia focenie. Ale skreslil bys genialny portret jesli nie bylby idealnie trafiony?
Moze nie do konca jasno pisze, moze inaczej sprobuje...dla mnie dobre zdjecie portretowe to takei gdzie fotograf potrafil opowiedziec historie portretowanego czlowieka, cos o nim pokazac, przekazac. A nie czy akurat idealnei trafil w oko. Troszke zostawmy na boku fetysz idealnych tchnicznie, trafiony zdjec na F1.4 na rzecz tego co dany portret po prostu zawiera i jak to zostalo pokazane/przekazane.

Nigdzie nie napisałem, że najważniejsze jest, aby trafić idealnie w źrenicę. Nie jest. Ale jak mam obok siebie dwa takie same zdjęcia, jedno trafione idealnie, a drugie ma BF z ostrością na uszach, to chyba wiesz co się dzieje z tym drugim zdjęciem... przynajmniej u mnie.
Co do drugiej części - znowu jak poprzednio - jedno nie wyklucza przecież drugiego.


Na poczatek - nie wyszydzam.
Kotlet, chaltura, no hmm w wiekszosci tak jest. Po prostu jest to robota za hajs. Granie do kotleta to ani Beatelsi ani Enya ani (tu wstawic dowolnego artyste troche bardziej ambitniejszego ).

Krzysztof, proszę Cię...
Fragment z Wikipedii: "Trzej gitarzyści, którzy pozostali w grupie – Lennon, McCartney i Harrison – grali rock and rolla i występowali m.in. na weselach i przyjęciach w klubach".
Mariah Carey, Elton John, Robbie Williams, Jennifer Lopez, Beyonce i wiele innych też zagrali do kotleta, no ale to pewnie grupa tych mniej ambitnych. Wszystko zależy od stawki, nie ambicji.

Mirkus
15-11-2024, 16:19
Fragment z Wikipedii: "Trzej gitarzyści, którzy pozostali w grupie – Lennon, McCartney i Harrison – grali rock and rolla i występowali m.in. na weselach i przyjęciach w klubach".
Mariah Carey, Elton John, Robbie Williams, Jennifer Lopez, Beyonce i wiele innych też zagrali do kotleta, no ale to pewnie grupa tych mniej ambitnych. Wszystko zależy od stawki, nie ambicji.

Tia, chciałbym być na takim kotlecie. Pewnie grali dla możnych tego świata. Już widzę jak oni przychodzą na wesele Kowalskiego.
bogdi64 To albo kolega miał naprawdę skromne wymagania albo sam plener mu ogarnąłeś. A gdzie złapać w 47 kadrach całą imprezę które trwa często ponad 12 godzin.

!AGresT
16-11-2024, 11:50
A gdzie złapać w 47 kadrach całą imprezę które trwa często ponad 12 godzin.

Hmmm… Za kliszowych czasów robiłem kilku znajomym śluby. Schodziły dwie-trzy rolki i z tego było sporo odrzutów.
Jakoś działało.

cdc
16-11-2024, 12:48
Ciekawe ile pokoleń przetrwają te setki zdjęć ślubnych -które były tylko w postaci cyfrowej?
-bo do wydrukowanych albumów trafiają tylko nieliczne.

Mam ponad 170-letni dagerotyp prapradziadków z rodzicami
w dodatku robiony na zewnątrz -niewielu fotografów korzystało wtedy z tej funkcji. ;)

Mirkus
16-11-2024, 13:03
Hmmm… Za kliszowych czasów robiłem kilku znajomym śluby. Schodziły dwie-trzy rolki i z tego było sporo odrzutów.
Jakoś działało.

Wtedy to działało bo takie były ograniczenia techniczne i klient sobie z tego zdawał sprawę. Dziś jest inaczej. Często miałem klientów którzy wręcz żądali abym im dał wszystkie zdjęcia z wesela np 1500 sztuk. I pomimo mojego tłumaczenia że przygotuję im i obrobię najlepsze 400 kadrów to i tak chcieli żeby dać im resztę na pamiątkę bo im to nie przeszkadza że tam będą gorsze czy powtarzające się ujęcia. Takie mamy czasy.

bogdi64
16-11-2024, 17:05
Dlatego przestałem robić śluby gdy weszła cyfra, zdarzyło się kilka wśród najbliższych znajomych uprzedzając że oddam max 70 i nigdy nie przekroczyłem, w tym roku na ślubie syna 36 :), ale był fotograf i oddał 1500 :)

fafniak
16-11-2024, 17:24
proszę o zdefiniowanie pojecia "lepsze zdjęcia"

TOP67
16-11-2024, 17:30
proszę o zdefiniowanie pojecia "lepsze zdjęcia"

To zdjęcie, które ma na myśli znajomy fotograf, oglądając inne foty i mówiąc "fajne, ale to bym poprawił".

fafniak
16-11-2024, 17:43
:D dobre dobre

krzysztofz24
18-11-2024, 00:43
(....)
A co z fotografem ze zmysłem reporterskim, który jednocześnie ma najnowszy sprzęt? To się wyklucza?
Jak będziesz sprawdzać umiejętność wyczucia momentu? Będziesz pytać każdego reportera czy korzystał z precapture i 30+FPSów, czy jednak wstrzelił się idealnie jedną klatką? A jak odpowie Ci, że zawsze robi tylko jedno zdjęcie to mu uwierzysz, czy będziesz przeglądać pliki na karcie? Jak to będziesz weryfikować?
Tak bede sprawdzal, ze to albo beda swietne zdjecia reporterskie, ktore mnie zatrzymaja albo nie. Np jak widze przykladowy reportaz z biegu przelajowego i non stop takei same ujecia, tylko zawodnicy maja rozne pozy, to juz wiem ze tam byla grana seria non stop i podejscie "cos sie wybierze". Nie dziekuje, wolalbym zoaczyc 5 dobrych zdjec z tego biegu niz 25 podobnych. Jak jest dobry fotoreporter to mu nowoczesne ficzery na pewno nie przeszkodza. Czy pomoga - czasem. Ale nadal chyba njawazniejsze jest wyczucie momentu reportera...
Mi osobiscie genialna opcja, wydaje sie to co oferuje Leica w swoich dalmierzowych aparatach. Rameczka pola krycia obiektywu w wizjerze i widac jeszcze poza ta ramka. Jakie to jest genialne rozwiazanie, jak tu mozna "zaplanowac" ten najlepszy moment bo widac co sie w nim zaraz wydarzy.
I wolalbym ogladac zdjecia reportera, ktory umie wykorzystac cos takiego niz ma najszybsza serie.

Tak troche kierujac sie analogia z ficzerow w aparatach do ficzerow we wspolczesnych autach. To ja zaobserwowalem ze obecnie ludzie nie umieja wyjezdzac tylem z ciasnych parkingow:-D. No kurde, przeciez maja kamery, czujniki cofania i wykrecaja na 5-6 razy byle z tego parkingu wyjechac przozdem. No to jest kuriozalne. Mnie na kursie uczyli analogowego zalozenia prawej raczki za oparcie pasazera a lewa krecic kiera i czasem zerknac w lusterko. Zero ficzerow pomocniczych i wyjezdzam tylem - no cud;-).
I teraz zastanowmy sie troche czemu wygodna i ulatwiajaca kamera cofania niejako "cofnela" w umiejetnosciach kierowcow. Bo moze jak zbytnio ulatwimy na kazdym kroku, to glowna umiejstnosc (czy to kierowanei autem czu fotografowanie aparatem) zmaleje...





Przy okazji przypomniał mi się taki kawał:
W pewnej wiosce mieszkał sobie gospodarz, który miał kurnik. Co noc do tego kurnika przychodził sprytny lisek i pożerał jedną kurę albo koguta, zależy na co miał chrapkę. I tak to trwało miesiącami, aż pewnego dnia gospodarz
schwytał liska i zapytał:
- Czy to ty wyjadasz stopniowo mój drób?
Na co sprytny lisek odpowiedział:
- Nie!
A tak naprawdę to był on.

Podmieniając kilka słów wyszło:
Na pewnej grupie fotograficznej jeden użytkownik wrzucał ładne zdjęcia sportowe, każde trafione z ostrością, świetnie uchwycony moment. Klasa sama w sobie. I tak to trwało miesiącami, aż pewnego dnia ktoś w komentarzach zapytał:
- Czy Ty nie korzystasz może ze śledzenia 3D, precapture i kilkudziesięciu fpsów?
Na co sprytny fotoreporter odpowiedział:
- Nie! Używam tylko środkowego punktu na AF-S, mam wyłączony tryb zdjęć seryjnych, a nawet nie wiem co to precapture.
A tak naprawdę korzystał ;)
(...)
.

Zacnie, zacnie;-)

Tez mam kawal:-)

W pewnym krolestwie pojawil sie smok, straszna poczwara ziala ogniem i pustoszyla krolestwo. Król rozeslal wiesci ze jesli znjadzie sie dzielny rycerz i ubije poczware to dostanei pol krolestwa i reke krolewny.
Pierwszy zglosil sie slynny Czarny Rycerz, mocarz nad mocarze.
-Królu ubije smoka i uratuej twoje krolestwo. Po czym wyruszyl w droge, dotarl do legowiska smoka, powli zaczal podkradac sie do pieczary smoka...a smok wyskoczyl i go spalil.
Król widzac to zasmusil sie i znowu rozeslal wiesci. Zglosil sie Czerwony Rycerz, szlachetny mąż, zaprawiony w turniejach.
-Królu ubije smoka i uratuje twoje królestwo. Po czym wuruszy lw droge, dotarl do legowiska smoka. Zadal w róg i rzucil sie konna szarza do pieczary smoka...a smok wyskoczyl i go spalil:razz:
Blady strach padl na Króla i krolestwo.
I wtedy pojawil sie 3 smialek, biedny szewc.
-Królu, pozwol mi sprobowac a przysiegam ze ubije poczware i uratuje krolestwo.
-Juz probowali najdzielniejszy rycerze a ty jestes przeciez biednym szewcem.
-Wiem Królu, ale prosze o pozwolenie.
-Dobrze, niech tak bedzie - odrzekl Król, ale w duchupomyslal ze biedny szewczyk zginie, bo przeciez probowali juz najdzielniejsi rycerze.

Szewc wyruszyl w droge. Nie ujechal kawalka goscincem a uslyszal czyjes wolanei o pomoc.
-Pomoz mi , pomoz.
szwczyk patrzy a pod kamienei mjest uwieziony krasnoludek. Pomogl nieborakowi i podniosl kamien.
-Dziekuje ci szlachetny czloweiku, jestem Krolem Krasnoludow i w nagrode ofiaruej ci ten oto srebrny rog, jesli zadmiesz w niego w potrzebie, na ratunek przybedzie ci moja armia krasnludow.
Szewczyk przytroczyl rog do siodla i pojechal dalej.
Nie ujechal godziny a z przydroznego strumyka uslyszal zawodzenie i wolanei o pomoc. Pospieszyl czym predzej i zobaczyl srene zaplatana w rybackie sieci.
-Och pomoz mi prosze.
Szewczyk jako slzachetna osoba, oczywiscie uwolnil syreen z sieci.
-Dziekuej ci czlowieku, w nagrode za twoaj szlachetnosc ofiaruej ci te oto czarodziejskei lusterko, ktore potrafi odbic zle spojrzenie ludzi i potworow.
Szewczyk schowla lusterko za pazuche i pojechal dalej.
Powoli zacza lzblizac sie do gory gdzie urzadzi lsobie legowisko smok. Ale wtem znowu uslyszla wolanei o pomoc, jakby spod nog. Parzy a tam w wilczy dol wpadla lesna wrozka.
-Pomoz mi, prosze.
Szewczyk oczywiscie pomogl kesnej wrozce i wyciagnal ja na wierzch.
-Dziekuje ci dobry czlowieku, w nagrode daje ci te oto magiczna srebrna czterolistna koniczynke. Przyniesie ci szczesie w potrzebie.
Szewczyk schowla do kieszeni koniczynke i pojechal dalej.

Zaczal zapadac zmierzch, szewczyk dotarl juz niemal do samej gory gdzie smok urzadzi lsobie legowisko. Zsiadl, przywiazal konia do drzewa i zaczal zblizac sie do pieczary smoka.
W reku mial srebrny rog, ktory wzywa na pomoc armie krasnoludow, za pazucha czarodziejskei lusterko ktore odbija zle spojrzenie ludzi i potworow, a w kieszenie magiczna koniczynke, ktora przynosi szczescie.
Powoli zaczal podkradac sie do pieczary smoka...a smok wyskoczyl i go spalil:lol:

A jaki z tego moral, ze jakby szewczyk bly nie w ciemie bity jak nasz szewczyk dratewka z legendy o smoku wawelskim, to by to inaczej rozegral a nie polegal na ficzerach:mrgreen:;-)

Prosze sobie samemu przelozyc ta sytuacje na fotografie;-)

MstrG
18-11-2024, 10:36
Piękna historyjka, nie zapomnę jej nigdy ;)
To które "ficzery" Ci przeszkadzają, rozpraszają w najnowszych aparatach?

RMC
18-11-2024, 11:02
... Np jak widze przykladowy reportaz z biegu przelajowego i non stop takei same ujecia, tylko zawodnicy maja rozne pozy, to juz wiem ze tam byla grana seria non stop i podejscie "cos sie wybierze". Nie dziekuje, wolalbym zoaczyc 5 dobrych zdjec z tego biegu niz 25 podobnych. ...

Jako żywo zainteresowany biegami przyczepię się do tego fragmentu :)

Tak i nie. W fotografii z takich imprez dokonał się też spory postęp i podniesienie poziomu. Sytuacje, że fotograf stał jak słup i z automatu cykał zdjęcia faktycznie są coraz rzadsze. Dużo zdjęć jest "ładnych" a u niektórych nawet ocierają się o artyzm. Ale... pytanie po co takie zdjęcia też się robi? Dla siebie, dla ludzi uczestniczących w wydarzeniu? Bardzo przykre jest jak fotograf pyknie kilka pięknych, epickich kadrów czołówce biegu a całą resztę zleje. A często, gęsto tak jest. Wszyscy porobią zdjęcia tym paru z przodu i koniec - lecą w inną miejscówkę dalej robić zdjęcia tym z czołówki.

Dlatego ja tam wolałbym nawet więcej takich samych ujęć ale na których większość zawodników potrafi się znaleźć. Trzeba jakiś złoty środek znaleźć.

Kojocisko
18-11-2024, 13:57
Każda fotografia jest po coś....
RMC już napisał - po to robię zdjęcia na imprezie (biegi, treningi, ect), żeby było kilka jak najlepszych kadrów do kroniki/internetu/sociali i żeyby większość uczestników mogła się odnaleźć na zdjęciu i mieć pamiątkę.
Na weselu - muszę opowiedzieć historię, żeby przeglądając album po latach zobaczyć najważniejsze momenty, ciocę Halinkę i stryja w czasie epickiej zorby, która przeszła do rodzinnej legendy. To jest nadrzędne. Fajnie, żeby jeszcze jakieś rzemiosło fotograficzne za tym stało. Jeśli umiesz opowiedzieć historię w 30 zdjęciach - gratulacje. Ale oczywiście powiadanie w 500 zdjęciach sensu nie ma, nawet jeśli to ślub królewski.

Nie lubię dyskredytowania "do kotleta". Nie byliście w klubie jazzowym, gdzie do drinka i kanapki grali i śpiewali najwięksi tego świata? Nie tylko dla chleba ale i dla atmosfery.
Więc nie jest tak, że dużo bardziej będę szanować autora kalandarza Pirelli niż fotografa ślubnego, który rzetelnie zrobił swoją robotę. Być może jego praca przetrwa dużo dłużej.

cdc
18-11-2024, 22:27
https://hispan.hu/equatis/dekoltazs.png

Mirkus
19-11-2024, 13:27
Ale oczywiście powiadanie w 500 zdjęciach sensu nie ma, nawet jeśli to ślub królewski.


Ale takie są obecnie realia. Zauważ że ilość zdjęć u większości fotografów jest zawarta w ich cennikach i tzw pakietach ślubnych. Im droższy pakiet tym MUSI zawierać więcej zdjęć. Inaczej się nie da bo klient Cię oleje. Nikt Ci nie zapłaci 3 czy 5 tysiaków za 45 super-duper wyselekcjonowanych zdjęć.