Zobacz pełną wersję : Śrubokręty na Z
Potwierdźcie , że dobrze myślę
Nie ma żadnych adapterów które by pozwalały szkłom AF śrubokręt się focusować automatycznie na systemie Z ?
Szybkość itd nie jest ważna, stare szkła dziś raczej zaliczone do "klimatycznych" czyli np rogi mają ostrość jak z wojny secesyjnej.
Jest taki adapter do Sony - Monster Adapter LA-FE2. Może kiedyś taki będzie pod Z, chyba że już jest, ale nie jestem na czasie.
Pugilares
20-01-2025, 14:10
Sony jest najpopularniejszym systemem, a Nikon to nisza, więc wątpię, żeby opłaciło się komukolwiek wtapianie kasy w tworzenie takiego adaptera.
Myślisz, że zrobienie adaptera do sony, żeby zapinać stare Nikkory (przy ilości oferowanych w soniaku szkieł) jest MNIEJ niszowe, niż stworzenie adaptera dla systemu w którym są użytkownicy wciąż z nich korzystający? Jaką niszą jest Nikon? Kilkudziesięciu tysięcy użytkowników?
Cóż ja z pewnością nie mam dostępu do danych, które Ty znasz, żeby rzucać takie stwierdzenia z tak olbrzymią pewnością siebie, ale po godzinach dyskusji z wieloletnimi użytkownikami lustrzanek nikona, domyślam się, że po prostu nie ma zgody ze strony nikona na wypuszczenie takiego adaptera. Fakt, że nie znam zbyt wielu soniarzy, ale żaden z obu canoniarzy, z którymi się znam nie ma zielego pojęcia, ani chęci intersowania się szklarnią nikona, mając swój system... Podsumowując, przypuszczam, że mamy zgoła odmienne definicje niszy, ja raczej stosowałbym tę słownikową :)
jako niszowy użytkownik wiem że nie przeniosę się na Sony po to żeby mieć radość korzystania z adaptera do starych szkieł Nikona :-D
...i również czekam na taki adapter.
Nie dziwi mnie brak takiego adaptera u Nikona jeśli kładą nacisk na sprzedaż bezluster, ale może nie do końca...
Jeśli dobrze pamiętam to pod koniec grudnia na optycznych był "rumors" że w 2025 roku Nikon ma pracować nad nowym adapterem.
I padło tam podejrzenie, że może to być adapter Z ze śrubokrętem.
pożyjemy zobaczymy...
Też bym się ucieszył z takiego adaptera. O ile nie odjechaliby z ceną bym sobie kupił :)
RomanZWrocławia
20-01-2025, 20:39
Megadap MTZ11
https://www.youtube.com/watch?v=U2dQ9rocuVk&ab_channel=theCameraVille
4 minuta podlinkowanego filmu.
Poszukaj najpierw w sieci jak współpracuje z konkretnymi modelami bezlusterkowców nikona. Przy cenie jaką trzeba zapłacić ( a szybkość ostrzenia nie ma dla ciebie znaczenia) to pozostałbym przy ostrzeniu manualnym
krzysztofz24
20-01-2025, 21:23
Sony jest najpopularniejszym systemem, a Nikon to nisza, więc wątpię, żeby opłaciło się komukolwiek wtapianie kasy w tworzenie takiego adaptera.
Czy ty aby troche sie nei za bardzo rozpedziles:-)?
Wiez, Canon i Nikon tłuka apaaraty od dawna, to ze Sony ma marketing i potrafi sprzedawac, to jeszcze nie znaczy ze jest the best of the best a reszta to nisza.
Kebabow tez jest wiecej niz dobrych reasturacji...;-)
Sony jest najpopularniejszym systemem, a Nikon to nisza, więc wątpię, żeby opłaciło się komukolwiek wtapianie kasy w tworzenie takiego adaptera.
Przepraszam, ale system (ilość modeli szkieł, ilość wyprodukowanych szkieł) optyki Nikona z mocowaniem F, z napędem śrubokrętowym także, jest wielokrotnie większy niż to co było robione na Minoltę czy lustrzanki Sony. Czyli jest co podpinać. Bezluster Nikona przez 6,5 roku też już natłukli, czyli jest do czego podpinać.
Nikon robi to ze starą szklarnią (starą w rozumieniu śrubokrętową) co Canon ze swoim mocowaniem R. Wcale nie chce by te obiektywy były używane, bo optycznie nie przyniosą chwały (na dzisiejszych matrycach).
Aktualnie może taki adapter puścić, ludzie poznali sie na optyce Z, a szczególnie obiektywach S. Wiedzą, że użytkownicy śrubokrętów to dinozaury (i uparciuchy), którzy jak do tej pory tego nie zrobili to prawdopodobnie dalej nie zakupią optyki Z.
Pugilares
22-01-2025, 01:02
Nikon nigdy nie wypuści adaptera FTZ(n) ze śrubokrętem, bo to nie ma sensu biznesowego żadnego. Nikon wypuścił adapter FTZ(II) tylko dlatego, żeby próbować zatrzymać przy sobie klientów, którzy przez lata kupowali Nikony i Nikkory i gdyby nie było FTZ to korzystając z okazji przy przechodzeniu z DSLR na ML przechodzili do Sony.
Niezależny wytwórca też nie wypuści adaptera Nikon F-Z ze śrubokrętem, bo j.w. brak sensu biznesowego.
- - - - kolejny post - - - - - -
Czy ty aby troche sie nei za bardzo rozpedziles:-)?
Wiez, Canon i Nikon tłuka apaaraty od dawna, to ze Sony ma marketing i potrafi sprzedawac, to jeszcze nie znaczy ze jest the best of the best a reszta to nisza.
Kebabow tez jest wiecej niz dobrych reasturacji...;-)
To co było dawno, to jest już przeszłość i historia.
- - - - kolejny post - - - - - -
Czy ty aby troche sie nei za bardzo rozpedziles:-)?
Wiez, Canon i Nikon tłuka apaaraty od dawna, to ze Sony ma marketing i potrafi sprzedawac, to jeszcze nie znaczy ze jest the best of the best a reszta to nisza.
Kebabow tez jest wiecej niz dobrych reasturacji...;-)
To co było dawno, to jest już przeszłość i historia.
- - - - kolejny post - - - - - -
Przepraszam, ale system (ilość modeli szkieł, ilość wyprodukowanych szkieł) optyki Nikona z mocowaniem F, z napędem śrubokrętowym także, jest wielokrotnie większy niż to co było robione na Minoltę czy lustrzanki Sony. Czyli jest co podpinać. Bezluster Nikona przez 6,5 roku też już natłukli, czyli jest do czego podpinać.
Nikon robi to ze starą szklarnią (starą w rozumieniu śrubokrętową) co Canon ze swoim mocowaniem R. Wcale nie chce by te obiektywy były używane, bo optycznie nie przyniosą chwały (na dzisiejszych matrycach).
Aktualnie może taki adapter puścić, ludzie poznali sie na optyce Z, a szczególnie obiektywach S. Wiedzą, że użytkownicy śrubokrętów to dinozaury (i uparciuchy), którzy jak do tej pory tego nie zrobili to prawdopodobnie dalej nie zakupią optyki Z.
Nie wiem, ile "natłukli bezluster" Nikona Z, ale cos mi się zdaje, że tak pewnie ze 50 razy mniej, niż "natłukli bezluster" Sony. Od tych natłuczonych bezsluster Nikona należy obliczyć 0,000001 promil i to będzie przybliżoną liczba potencjalnych nabywców, skłonnych zapłacić zł za adapter Nikon F-Z ze śrubokrętem :-) Z daleka pachnie to kiepskim biznesem.
cybulski
22-01-2025, 14:56
Ja kiedyś zostawiłem sobie jedno szkło Nikona 28-105/3.5-4.5 D. Bo mi wizualnie się podobał. Ale to tak jest, że jak już jest szkło, to nadejdzie kiedyś czas na to aby do czegoś przyczepić.
Lustra tanieją.
Za 1450 złotych kupiłem lustro Nikona D750 z przebiegiem 89tys klatek. I wszystko działa elegancko a przebieg się zgadzał. 1450 zeta !
W komplecie 2 baterie i jako ładowarka chiński grip do Z8 (MB-N12 replacement) bo sprzedający nie miał ładowarki działającej już, czaicie, chyba nie przepłaciłem :) ? Domyślam się że "nowicjusze" bali się tego kupić.
Nikon nigdy nie wypuści adaptera FTZ(n) ze śrubokrętem, bo to nie ma sensu biznesowego żadnego. Nikon wypuścił adapter FTZ(II) tylko dlatego, żeby próbować zatrzymać przy sobie klientów, którzy przez lata kupowali Nikony i Nikkory i gdyby nie było FTZ to korzystając z okazji przy przechodzeniu z DSLR na ML przechodzili do Sony.
Ale tak nigdy nigdy? Jest plotka, że będzie taki adapter w 2025:
https://nikonrumors.com/2024/12/14/rumors-from-china-nikon-to-launch-a-new-af-af-d-to-z-mount-lens-adapter-in-2025.aspx/
Niezależny wytwórca też nie wypuści adaptera Nikon F-Z ze śrubokrętem, bo j.w. brak sensu biznesowego.
Czyli niezależny wytwórca nie wypuści takiego adaptera do Nikona, bo nie ma to sensu biznesowego, ale taki adapter pod Sony ma już sens?
Nikon nigdy nie wypuści adaptera FTZ(n) ze śrubokrętem, bo to nie ma sensu biznesowego żadnego...
Ja się nauczyłem kilkakrotnie już nie oceniać czyjegoś "sensu biznesowego" i mógłbym znaleźć kilka argumantów dlaczego nikon nie wypuścił takiego adaptera na początku a teraz myśli żeby go wypuścić. Tylko po co bić pianę.
Już napisałem - poczekamy, zobaczymy bo...
.. stare przysłowie pszczół mówi "nigdy nie mów NIGDY".
grissley
22-01-2025, 16:36
Sens biznesowy tkwi nie tylko w tym, czy opracowanie tego jednego elementu się opłaca, ale też w tym, jaki to ma wpływ na percepcję marki i decyzje zakupowe. Mając FTZ ze śrubokrętem Nikon może dalej twierdzić, że kupując szkło Nikona będziecie go mogli używać wy, wasze dzieci i jeszcze wasze wnuki. I będzie pasowało. Tak, jak pasują śrubokręty kupione w dniu inauguracji Reagana. To się przekłada (przełożyłoby się) na pewien spokój ducha kupujących Zki.
Ja się trochę obawiam jak celny będzie AF sterowany przez śrubokręt, bo takie sprzęganie ma na pewno spory luz mechaniczny (w czasach DSLR i tak nie dało się automatycznie ostrzyć na źrednicę oka itd. więc to nie przeszkadzało).
Sens biznesowy jest taki, że po prostu Nikon zarobi na sprzedaży tego adaptera, tak jak zarabiają niezależni producenci takich adapterów. Druga rzecz to na pewno promowanie ZF jako aparatu idealnego pod stare śrubokręty. Stare AF-D może są takie sobie optycznie, ale mają jedną wielką zaletę - są bardzo małe i lekkie (bo nie mają silnika), idealne do pracy z ZF. Natomiast oczywiście w dobie Viltroxów itp. zakładanie ich nie ma większego sensu ekonomicznego.
Oczywiście wydanie oficjalnego adaptera opłaci się też ekonomicznie posiadaczom AF-D, bo zaraz zacznie się naganianie na ich wspaniałą plastykę itp. głupoty przez influencerów, więc wzrośnie popyt.
Obiektywy AF to teoretycznie genialne rozwiązanie z adapterem, jeśli spojrzeć na to w odpowiedni sposób: nie potrzebują silnika, stabilizacji, napędu przysłony, to wszystko załatwia body z adapterem. Do tego część ogniskowej można "schować w body" więc same szkła mogą być krótsze, a w moim przypadku to wszystko stanowiłoby ogromne zalety pod kątem marszów z optyką, do tego mniejszy stres w razie upadku, stuknięcia, itp.
Brnąc już w marzenia, mogłaby powstać linia kompaktowych szkieł podróżniczych na śrubokręcie, gdzie, przy nieco większym body możesz sobie pozwolić na pakowanie obiektywów pionowo w plecaku i brać 2 zamiast 1. Tu szkła nie musiałyby być f/1.2, więc nawet jeśli śrubokręt nie jest w stanie precyzyjnie nastawić ostrości przy małej GO, to miałby większą szansę trafić na ciemniejszych szkłach. Baaa, idąc dalej można połączyć taki obiektyw z adapterem w stylu close - focus, i system przesuwania całego obiektywu odpowiadałby za precyzyjne dostrajanie ostrości ;)
ale to się nie wydarzy, z tego prostego powodu, który wymieniamy wszyscy: opłacalność. Może i Chińczykowi opłacałoby się zrobienie takiego adaptera, nikt nie oczekiwałby idealnej pracy i ostrości (jakby był sygnowany marką nikona, to już by mogło wpływać na wizerunek). A gdzie tu zysk nikona? Fakt, że znam jednego fotografa, który nie porzuci lustrzanki wyłącznie ze względu na szkła z AF, ale jak wspominał Jacek, takich pewnie są jednostki.
Jeśli ten adapter z plotek powstanie, to byłbym ogromnie miło zaskoczony, ale osobiście się nie spodziewam, żeby to miało nastąpić.
krzysztofz24
23-01-2025, 00:49
To co było dawno, to jest już przeszłość i historia.
No tylko, ze Canon i Nikon jakos nie chca przejsc do histori i nadal fukcjonuja, ba nowe szkla i body projektuja i wypuszczaja:-)
Ach, ci fani Sony to jacys tacy troche... "agresywni" sa;-)
Niom, a bagnet M od Leiki to też przeszłość i historia. Te aparaty to nawet już zdjęć nie robią, a obiektywy światła nie puszczają. Te na F i EF tak samo podobno...;-)
cybulski
23-01-2025, 06:02
Taki adapter dla D nie byłby tani. Przecież tam są dwie rzeczy mechaniczne, wichajster do przysłony i srobokret.
Wiec nie wiem czy to taki biznes gdy przelotka byłaby droższa wielokrotnie niż szkła D
cybulski
23-01-2025, 07:27
Sony jest najpopularniejszym systemem, a Nikon to nisza, więc wątpię, żeby opłaciło się komukolwiek wtapianie kasy w tworzenie takiego adaptera.
Biorąc pod uwagę cenę takiego sensownego adaptera to nie wiem czy ma on większy sens. https://www.monsteradapter.com/products/la-fe2-nikon-f-mount-lenses-to-sony-e-mount-cameras-adapter-with-af-motor-built-in
W tej cenie można już kupić dobre używane lustro FF Nikona, jesli się sprzedało wczęsniej a pewnie tak i za wyższą cenę niż obecne ceny które można znaleźć w necie.
Nie trzeba wcale silić się na podpinanie obiektywów D do ML.
Jestem tego dobrym przykładem, do posiadanego 28-105/3.5-4.5D zakupiłem sobie ostatnio D750 w cenie wielokrotnie niższej niż kwota za jaką kiedyś sprzedałem D610.
I jak sobie patrzę to mój zestaw ze szkłem (zakładając ze szkło warte około 500) zmieściłem się w cenie tego adaptera. Dla mnie zabawy z takim adapterem nie miałyby sensu nieważne czy do ML Sony czy Nikona.
Jeśli mamy coś ze szkieł D, to ważniejszy jest ten "vintage feeling" w używaniu takiego zestawu niż zestawianie hybrydy z dowolnym ML.
Zresztą na yt obserwuję taki trend, podobny do kompaktów, kupowania jakiegoś vintage zestawu. Gdy już ma się wszystko co można osiągnąć w ML to jednak chce sie mieć vintage zestaw do slow fotografii. A to nie jest takie wcale slow jak np analog i manual :)
-16 mm f/2.8D Fish Eye
-14 mm f/2.8D ED
-DC 105 mm f/2D
-DC 135 mm f/2[D]
-180 mm f/2.8[D] IF-ED
-Micro 200 mm f/4D IF-ED
-Micro 70-180 mm f/4.5-5.6D ED
nie miały odpowiedników w AF-S i Z.
Miałem pozycje 3, 4, 5 i 7 - bardzo szkoda, że ich nie ma. 200 micro też wiem że ma fanów.
Nie wiem czy da się zrobić DC tak by były bez dużych aberracji. Chyba takiej optyki już nie będzie.
cybulski
24-01-2025, 07:04
Miałem pozycje 3, 4, 5 i 7 - bardzo szkoda, że ich nie ma. 200 micro też wiem że ma fanów.
Nie wiem czy da się zrobić DC tak by były bez dużych aberracji. Chyba takiej optyki już nie będzie.
Nic nie stoi na przeszkodzie aby sobie ponownie skompletować :) Są tacy co sobie kupują analoga mając cyfrę. Posiadanie ML nie wyklucza ponownego zakupu, teraz tanio, lustra i tych szkiel. Przelotki do tego nie są must have.
paparapa
24-01-2025, 20:47
Nic nie stoi na przeszkodzie aby sobie ponownie skompletować :) Są tacy co sobie kupują analoga mając cyfrę. Posiadanie ML nie wyklucza ponownego zakupu, teraz tanio, lustra i tych szkiel. Przelotki do tego nie są must have.
Jest dużo prawdy w tym co napisałeś. Ale mam wrażenie że i tak znajdzie się ktoś kto będzie chciał adapter bo jest mały i nie musi mieć dwóch puszek.
Wiesz że teraz wszystko ma być małe i lekkie, nie tak jak kiedyś. :)
cybulski
24-01-2025, 20:49
Jest dużo prawdy w tym co napisałeś. Ale mam wrażenie że i tak znajdzie się ktoś kto będzie chciał adapter bo jest mały i nie musi mieć dwóch puszek.
Wiesz że teraz wszystko ma być małe i lekkie, nie tak jak kiedyś. :)
Mnie zachwyt małym już trochę przeszedł. Od 3 lat gripa od R nie odkręcalem.
grissley
24-01-2025, 22:28
Mnie zachwyt małym już trochę przeszedł. Od 3 lat gripa od R nie odkręcalem.
A u mnie np ewolucja poszła dokładnie w przeciwną stronę ;) Gripy mchem zarosły, a do nowszych puszek już nie były kupowane. A łapska mam jak wiosła :D
Ale ja wyłącznie amatorsko się bawię. I adapter ze śrubokrętem też na pewno by mnie kusił. Choćby dla przetestowania 180tki na czymś nowszym.
krzysztofz24
25-01-2025, 01:40
Miałem pozycje 3, 4, 5 i 7 - bardzo szkoda, że ich nie ma. 200 micro też wiem że ma fanów.
Nie wiem czy da się zrobić DC tak by były bez dużych aberracji. Chyba takiej optyki już nie będzie.
Zgadza sie, takiej optyki juz nie bedzie.
Gdzie liczyly sie wlasciwosci optycne szkla i precyzja mechaniki na lata. Gdzie trzeba bylo opanowac winiete (ale troszke zostawic w niektorych typach szkiel), ogarnac aberracje i dystorsje itp.
I to byly prawdziwe wlasciwowsci optyczne danego szkla.
Teraz jest taki nurt (zapoczatkowany przez Fuji) ze producent ma wywalone na dystrosje, winiete, czy aberracje. Bo wszystko to ogarnie soft w aparacie, korygujac do wzorca.
Tylko to jednak troche co innego, niz wlasciwosci optyczne. Bo teraz soft ogarnia pierwsze skrzypce a nie wlasciwosci szkla.
To jednak moze sie w niektroych suacjach zemscic, poza tym taki obrazek zbliza sie lekko do sztucznosci smatfona i fotografi obliczeniowej a nie cieszenia sie dobra optyka...
Nurt zapoczatkowany przez Olympus i Panasonic w m4/3.
https://www.optyczne.pl/174.6-Test_obiektywu-Olympus_M.Zuiko_Digital_14-42_mm_f_3.5-5.6_ED_Dystorsja.html
https://www.optyczne.pl/165.6-Test_obiektywu-Olympus_M.Zuiko_Digital_17_mm_f_2.8_Dystorsja.html
https://www.optyczne.pl/210.6-Test_obiektywu-Panasonic_G_14_mm_f_2.5_ASPH._Dystorsja.html
krzysztofz24
25-01-2025, 02:03
Nurt zapoczatkowany przez Olympus i Panasonic w m4/3.
https://www.optyczne.pl/174.6-Test_obiektywu-Olympus_M.Zuiko_Digital_14-42_mm_f_3.5-5.6_ED_Dystorsja.html
https://www.optyczne.pl/165.6-Test_obiektywu-Olympus_M.Zuiko_Digital_17_mm_f_2.8_Dystorsja.html
https://www.optyczne.pl/210.6-Test_obiektywu-Panasonic_G_14_mm_f_2.5_ASPH._Dystorsja.html
Zapewne masz racje, ale mi jakos utkwilo, test wlasnie z optyczne.pl, gdzie tak pisali o Fuji:-)
Nie podoba mi sie takie cos, niezleznie od producenta...
Tu jest na górze tabelka https://www.optyczne.pl/212.6-Test_obiektywu-Samsung_NX_18-55_mm_f_3.5-5.6_OIS_Dystorsja.html
-to kiciaki do lustrzanek aps-c też dobrze skorygowane nie były
https://www.optyczne.pl/25.6-Test_obiektywu-Nikon_Nikkor_AF-S_DX_18-55_mm_f_3.5-5.6G_ED_Dystorsja.html
ale w premium
https://www.optyczne.pl/156.6-Test_obiektywu-Nikon_Nikkor_AF-S_DX_17-55_mm_f_2.8G_IF-ED_Dystorsja.html
czy stałoogniskowych
https://www.optyczne.pl/154.6-Test_obiektywu-Nikon_Nikkor_AF-S_DX_35_mm_f_1.8G_Dystorsja.html
https://www.optyczne.pl/354.6-Test_obiektywu-Canon_EF-S_24_mm_f_2.8_STM__Dystorsja.html
się starali.
https://www.optyczne.pl/252.6-Test_obiektywu-Sony_DT_16-50_mm_f_2.8_SSM_Dystorsja.html :wink:
krzysztofz24
25-01-2025, 02:44
Juz nawet bez zaglebiania sie w te linki, to wiadomo ze "kit to jednak byl kit", lepszy lub gorszy , ale obiektyw na poczatek jako taki.
Ale dalej bylo juz lepiej.
W tym wszystkim najistotniejsze jest to, ze ktos posatnowil, "robimy dobre szklo optycznie". Jak miala byc portretowka to zostawiamy troche winiety, ktora jest nawet pozadana w takim typie foto, ale jak do krajobrazu czy architektury, to robimy ostrosc od brzegu do brzegu i jak najmniejsza dystorsje.
A teraz; dobra, robimy ostre szklo a reszte wlasciwosci optycznych skoryguje nam soft:-)
A to jednak wplywa na ostateczny wyglad obrazka mz i potrafi sie zemscic...
Kurde, kieds jeszcze bylo ze aparaty stricte amatorskie ingerowaly w rawy troche je podoostrzajc czy podbijajac kontrast, zeby po prostu byl ladniejsze wyjsciowo. (argument byl, ze to dla userow co sie z kompaktow przesiedli)
Aparaty juz dla takiego bardziej ambitnego amatora byly tego pozbawione lub "ulepszone" w bardzo niewielkim stopniu. A polka profi to byl juz prawilnie, bez ingerencji, bez oszukiwania.
A teraz Panie:-D...
Wczorajsza premiera Canon -za 5900
https://phototrend.fr/wp-content/uploads/2025/01/test-phototrend-canon-rf-16-28-mm-f28-is-stm-140125-9745.jpg
z https://phototrend-fr.translate.goog/2025/01/test-canon-rf-16-28-mm-f-28-is-stm-zoom-grand-angle/?_x_tr_sl=auto&_x_tr_tl=pl&_x_tr_hl=pl&_x_tr_pto=wapp
grissley
25-01-2025, 03:17
Teraz jest taki nurt (zapoczatkowany przez Fuji) ze producent ma wywalone na dystrosje, winiete, czy aberracje. Bo wszystko to ogarnie soft w aparacie, korygujac do wzorca.A im się te żale kojarzą trochę z luddystami i tęsknotą za zaprzęgiem konnym. Przecież celem jest końcowy obrazek, a do celu prowadzi nas zestaw aparat+szkło. Skoro pewną część dotychczasowych zadań szkła można przerzucić na aparat, to gdzie problem. Z punktu widzenia inżynierskiego mogę sobie piać z zachwytu nad maestrią wykonania dawnych szkieł (tylko czy aby naprawdę), ale z punktu widzenia użytkownika mam wywalone. Przecież jakby to dzisiejsze szkło miało dostarczać parametry które dostarcza a dodatkowo jeszcze nie aberrować, nie winietować, nie zakrzywiać prostych itd, to ważyłoby jeszcze 2x więcej i tyle samo więcej kosztowało niż kosztuje. A już są w ch0lerę drogie, wielkie i ciężkie w porównaniu ze swoimi dziadkami.
Płacisz za ileś tam Mpix matrycy aparatu,
a systemowy obiektyw nie jest z nią kompatybilny
-przy prostowaniu idzie do kosza obraz z części pikseli.
https://www.optyczne.pl/upload2/95743_rx100mk2_lensd_c.jpg
grissley
25-01-2025, 15:30
Płacisz za ileś tam Mpix matrycy aparatu,
a (...) -przy prostowaniu idzie do kosza obraz z części pikseli.
Tak. Ale jeśli od razu przy zakupie pogodzisz się z tym, że efektywnie będziesz miał do wykorzystania jakieś 90%, to problem znika. Coś jak z dyskami, kupujesz 2TB, ale masz tylko 1.87 ;) (wiem, to z czego innego wynika, ale psychologicznie efekt jest ten sam)
I bardzo dobrze że teraz producenci mają wywalone na dystorsję, bo dzięki temu mogą się skupić na ostrości i mamy o klasę albo o dwie lepsze obiektywy niż 15 lat temu. Najwyraźniej ograniczanie dystorsji i aberracji chromatycznej uniemożliwia osiągnięcie takiej ostrości.
Płacisz za ileś tam Mpix matrycy aparatu,
a systemowy obiektyw nie jest z nią kompatybilny
-przy prostowaniu idzie do kosza obraz z części pikseli.
https://www.optyczne.pl/upload2/9574...k2_lensd_c.jpg
Przecież obiektywy korygowane w profilu mają ogniskową podawaną już PO korekcji. Bez korekcji ogniskowa jest krótsza, np. 20-70 od Sony ma prawie 18mm na początku.
I bardzo dobrze że teraz producenci mają wywalone na dystorsję, bo dzięki temu mogą się skupić na ostrości i mamy o klasę albo o dwie lepsze obiektywy niż 15 lat temu. Najwyraźniej ograniczanie dystorsji i aberracji chromatycznej uniemożliwia osiągnięcie takiej ostrości.
Czyli technika coraz bardziej przestawia się na wzorce biologicze, typu słabe oko - mocny mózg. Jeśli w praktyce to się sprawdza, to przecież nie ma problemu, wręcz przeciwnie.
Przecież obiektywy korygowane w profilu mają ogniskową podawaną już PO korekcji. Bez korekcji ogniskowa jest krótsza, np. 20-70 od Sony ma prawie 18mm na początku.
Tego nawet nie wiedziałem. Dzięki.
grissley
25-01-2025, 23:49
Przecież obiektywy korygowane w profilu mają ogniskową podawaną już PO korekcji. Bez korekcji ogniskowa jest krótsza, np. 20-70 od Sony ma prawie 18mm na początku.No ale było o traceniu pixeli na korekcję, a nie o tym, że się na ogniskowej traci.
Sony 20-70/4 G?
https://1.img-dpreview.com/files/p/TS1120x1120~forums/66906101/3b697fbf6231433dbd377c8a17a26c8f
- - - - kolejny post - - - - - -
https://www.the-digital-picture.com/Reviews/Lens-Distortion.aspx?Lens=1646
krzysztofz24
26-01-2025, 02:33
A im się te żale kojarzą trochę z luddystami i tęsknotą za zaprzęgiem konnym. Przecież celem jest końcowy obrazek, a do celu prowadzi nas zestaw aparat+szkło. Skoro pewną część dotychczasowych zadań szkła można przerzucić na aparat, to gdzie problem. Z punktu widzenia inżynierskiego mogę sobie piać z zachwytu nad maestrią wykonania dawnych szkieł (tylko czy aby naprawdę), ale z punktu widzenia użytkownika mam wywalone.
To może pójdźmy dalej i zamiast aparat plus szkło, to może smartfon plus plasticzany obiektywik a wszystko i tak będzie fotografia obliczeniowa...
Może jeszcze zoom cyfrowy;-)
Może ty masz wywalone, ale niektórzy nie.
Dobra mechanika to dobra mechanika. I zastępowanie cyfrowymi zabiegami osiągów optycznych obiektywu prawie zawsze się mści.
Weźmy jakiś szerokokątny zoom, zastosowanie krajobraz. To jak będzie miał potężna winietę, która ofc będzie nowocześnie korygowana programowo.
To przy zdjęciu no że słońcem w kadrze czy pod słońce, gdzie w postprocesie walczy sie lokalnie o każde 0,3EV żeby odzyskać z ciemnych obszarów zdjęcia (bo przecież naswietlalismy na światła) to jak po rogach już było ostro rozjaśnione przy cyfrowej korekcie winiety. To jesteśmy sporo info że zdjęcia w plecy.
I zaraz ktoś napisze, że teraz to matryce mają takie osiągi, że to nie problem.
Jednak problem, bo tracimy część osiagow matrycy na poprawienie winiety.
A jakby było szkło porządne optycznie, to byśmy mieli więcej do dyspozycji.
- - - - kolejny post - - - - - -
I bardzo dobrze że teraz producenci mają wywalone na dystorsję, bo dzięki temu mogą się skupić na ostrości i mamy o klasę albo o dwie lepsze obiektywy niż 15 lat temu. Najwyraźniej ograniczanie dystorsji i aberracji chromatycznej uniemożliwia osiągnięcie takiej ostrości.
.
A to ostrość to jedyny parametr optyczny obiektywu?
Jest ich pełno.
I pomyśleć, że kiedyś to niektórzy producenci brali nawet pod uwagę projektując szkła jak będą oddawane nieostrości, jaki bokeh będzie mialo szkło.
Jak winieta miała być w portretowce w pewnym stopniu to tak robili.
Jak dystorsja miała być zerowa w szkle do architektury, to była.
Itp.
Naprawdę optyki nie da się oszukac, znaczy da w pewnym stopniu.
Ale to nie niemal zawsze sie potrafi zemścić.
Naprawdę nie można napisać, że mamy o klasę lepsze obiektywy, bo one mają gorsze parametry optyczne. Osiągają tylko lepsza ostrość.
Jak można podać że są lepsze o klasę, jeśli muszą byc korygowane w body:-)
O mechanice, też by można trochę popisac...
- - - - kolejny post - - - - - -
Sony 20-70/4 G?
https://1.img-dpreview.com/files/p/TS1120x1120~forums/66906101/3b697fbf6231433dbd377c8a17a26c8f
- - - - kolejny post - - - - - -
https://www.the-digital-picture.com/Reviews/Lens-Distortion.aspx?Lens=1646
O Jeżu kolczasty co tu się odjaniepawla:-D.
Ścian wystaje a blat stołu jest wklęsły.
Ale szkło o klasę lepsze:mrgreen:
Naprawdę nie można napisać, że mamy o klasę lepsze obiektywy, bo one mają gorsze parametry optyczne. Osiągają tylko lepsza ostrość.
Jak można podać że są lepsze o klasę, jeśli muszą byc korygowane w body:-)
O mechanice, też by można trochę popisac...
Nie ma darmowych obiadów, zawsze jest coś za coś... Każdy, a już na pewno każdy fotografista powinien to wiedzieć, choćby z racji używania trójkąta czas-przysłona-czułość.;-)
Niestety, jakości mechanicznej obiektywów dzisiaj już nie uświadczy, z wyjątkiem jakiejś niszy typu Leica. Optycznie wszyscy idą w ostrość i tabelki na portalach foto, bo przecież resztę da się lepiej czy gorzej skorygować. No właśnie, da się, ale jakim kosztem? Czy ta ostrość jest celem samym w sobie i jest najważniejsza? Dla newbie może tak, ale dla innych może niekoniecznie. Bo niektórzy wolą drobne wady optyczne i niepowtarzalny "look" obrazka, zamiast sterylnej ostrości. No ale cóż, czasy mamy, jakie mamy. I dodam pesym... tfu, realistycznie - lepiej już było.:roll:
To może pokażcie porównania tych dobrych, starych mechanik projektowania obiektywów do aktualnych korygowanych softowo. Bo jak na razie to tylko są puste hasła "kiedyś to było".
Wrzućmy porównania 28-70/2.8 ED z najnowszym 24-70/2.8S, 80-200/2.8 (nawet nie pompkę, choć może właśnie to ją powinniśmy porównywać) z 70-200/2.8S. Możemy porównać stałki 35/50/85 1.8S do tych nieaberrujących, bezdystorsyjnych AF-D czy AF-S.
cz4rnuch
26-01-2025, 11:59
To może pokażcie porównania tych dobrych, starych mechanik projektowania obiektywów do aktualnych korygowanych softowo. Bo jak na razie to tylko są puste hasła "kiedyś to było"...Nikt tego nie pokaże, bo ten wątek zamienił się w to o czym właśnie piszesz. Takie nostalgiczne wzdychanie jak to kiedyś było lepij. Kto używa nowych szkieł to wie, że dają lepsze efekty. Lepsze w sensie technicznym, bo przez to, że są bardziej kontrastowe czy ostrzejsze niektórym mniej odpowiadają, bo nie mają tej magii albo jak niektórzy tu twierdzą w innych wątkach są płaskie itd. To dlatego, że mają mniej "wad" poprzedników. Widać też, że niektórym się tu wydaje, że korekcja softowa to taka droga na skróty i wyraz lenistwa inżynierów. Tak jak napisał Ligo, nie ma darmowych obiadków. Nawet CEO Sigmy, firmy, która słynie z budowy dobrych optycznie i świetnie wykonanych mechanicznie obiektywów wspominał, że przy projektowaniu obiektywów do bezluster po prostu musiał iść na pewne kompromisy. I już na tym etapie firma uwzględniła korekcję programową. Po prostu stare szkła nie musiały się mierzyć z takimi wyzwaniami jak obecne, które muszą obsługiwać maksymalnie upchane matryce, produkować nieskazitelny i kontrastowy obrazek nawet przy otwartej przysłonie a do tego być w miarę lekkie i kompaktowe, bo młodsze pokolenia wychowane są ma smartfonach i mniej chętnie sięgają po duże i ciężkie. W tych kategoriach starsze konstrukcje polegną, przynajmniej jeśli chodzi o parametry samego obrazka na wyjściu, po korekcie, bo prawdą jest, że nawet do lustrzanek nie problem jest znaleźć szkła mniejsze niż te obecnie. Ale jednocześnie pełne wad optycznych, których współczesne szkła mają znacznie mniej. I jeszcze jedna kwestia odnośnie tego domniemanego lenistwa współczesnych inżynierów. Oni po prostu działają w innych realiach i czegoś innego się od nich wymaga. Współczesne szkła mieszczą wiele silników, łączą wiele materiałów, mają masę elementów sterujących a ilość soczewek i stopień ich skomplikowania, wystarczy popatrzeć na schematy, dalece przekracza to czym dysponowały stare konstrukcje. Muszą być maksymalnie ostre i kontrastowe od pełnej dziury, muszą błyskawicznie i bezbłędnie ustawiać ostrość, być ciche (bo coraz więcej się nimi filmuje) itd. I muszą to wszystko pomieścić w jak najmniejszej i najlżejszej obudowie. Ile starych szkieł spełnia te wymagania? Trzeba umieć poruszać się w ramach czasowych. Stare szkła były genialne na starych aparatach, od nowych wymaga się czegoś innego, napisałbym więcej, szybciej, bardziej, więc zmienił się sposób podejścia do projektowania. Także te nowe obiektywy też są na swój sposób wspaniałe i genialne. Ale przez to, że tyle się od nich wymaga, a często te wymagania są przeciwstawne, to pewne sprawy trzeba naginać softowo. Po prostu trzeba. Obecnie genialne optycznie i mechanicznie szkła również się produkuje, to szkła filmowe. Wystarczy spojrzeć jak wyglądają i ile kosztują by zrozumieć, że te softowe "na skróty" bardzo się opłaca. Dla klienta również.
Wrzućmy porównania 28-70/2.8 ED z najnowszym 24-70/2.8S
dystorsja https://www.the-digital-picture.com/Reviews/Lens-Distortion.aspx?FLI=0&FLIComp=0&Lens=1436&Camera=1212&LensComp=618
winietowanie https://www.the-digital-picture.com/Reviews/Lens-Vignetting-Test-Results.aspx?FLI=0&API=0&FLIComp=0&APIComp=0&Lens=1436&Camera=1212&LensComp=618
ostrość https://www.the-digital-picture.com/Reviews/ISO-12233-Sample-Crops.aspx?Lens=1436&Camera=1212&Sample=0&FLI=0&API=0&LensComp=618&CameraComp=0&FLIComp=0&APIComp=0
powinniśmy porównywać) z 70-200/2.8S.
https://www.optyczne.pl/520.6-Test_obiektywu-Nikon_Nikkor_Z_70-200_mm_f_2.8_VR_S_Dystorsja.html
Możemy porównać stałki 35/50/85 1.8S do tych nieaberrujących, bezdystorsyjnych AF-D czy AF-S.
Możemy
35mm
dystorsja https://www.the-digital-picture.com/Reviews/Lens-Distortion.aspx?FLI=0&FLIComp=0&Lens=1215&Camera=1212&LensComp=973
winietowanie https://www.the-digital-picture.com/Reviews/Lens-Vignetting-Test-Results.aspx?FLI=0&API=0&FLIComp=0&APIComp=0&Lens=1215&Camera=1212&LensComp=973
ostrość https://www.the-digital-picture.com/Reviews/ISO-12233-Sample-Crops.aspx?Lens=1215&Camera=1212&Sample=0&FLI=0&API=0&LensComp=973&CameraComp=0&FLIComp=0&APIComp=0
85mm
dystorsja https://www.the-digital-picture.com/Reviews/Lens-Distortion.aspx?FLI=0&FLIComp=0&Lens=1216&Camera=1212&LensComp=766
winietowanie https://www.the-digital-picture.com/Reviews/Lens-Vignetting-Test-Results.aspx?FLI=0&API=0&FLIComp=0&APIComp=0&Lens=1458&Camera=1210&LensComp=791
ostrość https://www.the-digital-picture.com/Reviews/ISO-12233-Sample-Crops.aspx?Lens=1458&Camera=1210&Sample=0&FLI=0&API=0&LensComp=791&CameraComp=0&FLIComp=0&APIComp=0
tylko to bez sensu, bo tu Nikkory Z nie mają dużych problemów z dystorsją.
- - - - kolejny post - - - - - -
Jak można programowo wyprostować dystorsję czy zdjąć winietowanie w zdjęciach z bezlusterkowców
tak samo można zwiększyć ostrość w zdjęciach robionych starszymi lustrzankowymi obiektywami.
Mało tego -zwiększanie lub zmniejszanie ostrości jest konieczne przy zmianach wielkości zdjęcia.
Mało tego -zwiększanie lub zmniejszanie ostrości jest konieczne przy zmianach wielkości zdjęcia.
Już samo niewielkie wyprostowanie zdjęcia oznacza że praktycznie każdy piksel wynikowy to wypadkowa kilku innych pikseli z innego miejsca na zdjęciu.
Cały obraz jest przeliczany od nowa i trzeba go nieco wyostrzyć.
cz4rnuch
26-01-2025, 13:49
Żadna z wymienionych metod nie jest bez wad dlatego dodatkowo inżynierowie stosują dodatkowe obejścia. Przy niwelowaniu winietowania i prostowaniu jest problem ze zmniejszaniem się kątów widzenia, które odpowiadają danej ogniskowej. Dlatego jak ktoś tu wyżej wspomniał niektórzy producenci stosują szersze ogniskowe i jedynie podają ogniskową, której kąty widzenia odpowiadałyby wynikowemu obrazkowi po korekcie. Część winiety można też rozjaśniać, ale to zazwyczaj wiąże się z większym szumem. Ale na czym polega zwiększanie ostrości w przypadku gdy obiektyw jej nie dostarczył przez co matryca jej nie zarejestrowała? To pompowanie rozmiarów obrazka, które nie skutkuje jednak zwiększeniem detalu, w przypadku np. zwiększania rozmiarów zdjęcia. Algorytm zgaduje jak wypełnić puste miejsca i połączyć krawędzie i to robi względnie dobrze, ale nie umieści na zdjęciu szczegółów, których matryca nie zarejestrowała. Tego mogą próbować programy z AI w nazwie, ale przynajmniej ja na razie nie widzę jakichś wymiernych korzyści z ich stosowania. Próbowałem już Topaza, DXO, LR, PS i pewnie jeszcze kilku innych i niestety jeszcze nie potrafią one zastąpić ostrzejszego szkła. Sprawuje się to na tyle dobrze, że obrazek wygląda nieco ostrzej, ale brak jest informacji. A szkoda, bo gdyby było inaczej to moja 500mm byłaby w zupełności wystarczająca i fociłbym swoją sówkę z kilkudziesięciu metrów oraz uzyskiwał spektakularne efekty a zamiast tego mam jedynie małą sówkę, która wypełnia tylko małą część kadru a zamiast przepięknych detali na piórkach mam tylko jakieś dziwne wzorki :) I to jest zasadnicza różnica, bo w przypadku korekty winiety czy prostowania, które zaszyte są w pliku, to te działania w tle są dla mnie niedostrzegalne. I pewnie dlatego firmy wolą wybrać projekt, który dostarcza ostrość kosztem korekt softem, bo zapewnia to dobre efekty. Gdyby przyjąć odwrotną taktykę to zysku wielkiego by nie było, bo winieta czy proste ściany będą z grubsza wyglądać tak samo, za to pompowanie detalu w zewnętrznych programach na razie działa jeszcze średnio słabo.
cybulski
26-01-2025, 13:58
Ostrzenie programowe to zwiększanie kontrastu między innymi na krawędziach. Jaśniejsze piksele są rozjaśniane a ciemniejsze przyciemniane. Tak to chyba działa.
Ale na czym polega zwiększanie ostrości w przypadku gdy obiektyw jej nie dostarczył przez co matryca jej nie zarejestrowała? To pompowanie rozmiarów obrazka, które nie skutkuje jednak zwiększeniem detalu, w przypadku np. zwiększania rozmiarów zdjęcia. Algorytm zgaduje jak wypełnić puste miejsca i połączyć krawędzie i to robi względnie dobrze, ale nie umieści na zdjęciu szczegółów, których matryca nie zarejestrowała.
A na czy polega dopompowanie brakujących pikseli -do pełnej rozdzielczości matrycy
po korekcji dystorsji?
"Dystorsja w RAW: 11%
Tak duże zakrzywienie beczkowe, które zostało skorygowane na drodze programowej, musi nieść ze sobą straty jakości obrazu w jego rogach. Musimy mieć świadomość, że prostowania takiej wady, a następnie odpowiednie przycięcie kadru niesie ze sobą mocną degradację jakości obrazu. W tej sytuacji dokładnie widzimy iluzoryczność rozdzielczości, gdy obiektyw – powiemy brutalnie – źle zaprojektowano.
Pragniemy zwrócić uwagę na znaczniki formatu 3:2, które znajdują się daleko od rogów kadru, patrząc na przykład pliku RAW dla szerokiego kąta. Taka sytuacja nasuwa podejrzenia, że skoro dla pliku JPEG po korekcji ogniskowa odpowiada ekwiwalentowi 28 mm, to w rzeczywistości jest wyraźnie mniejsza. Aby zmierzyć dokładnie wartość kąta widzenia aparatu, najlepiej wykonać zdjęcie gwiaździstego nieboskłonu − korzystając z odpowiednich warunków pogodowych, postanowiliśmy taką procedurę przeprowadzić. Wynik to 83.2 stopnia z błędem pomiarowym wynoszącym 0.15 stopnia. Taki kąt odpowiada pełoklatkowemu ekwiwalentowi ogniskowej 24 mm. Tym samym widniejący na obiektywie opis nie pokazuje faktycznych parametrów przyrządu optycznego, lecz wynik cyfrowej obróbki obrazu.
Korzystając z okazji, chcielibyśmy pokazać, jak silna dystorsja wpływa na jakość obrazu. Poniżej prezentujemy testowy kadr tablicy ISO12233 dla ogniskowej 10.4 mm, skorygowany w programie Adobe Lightroom tak, by odzyskać prostopadłość linii. Na obrazie zielonym kolorem oznaczyliśmy prostokąt oznaczający obszar kadru o proporcjach boków 3:2.
https://www.optyczne.pl/upload2/95743_rx100mk2_lensd_c.jpg
Wielkość zaznaczonego na zielono fragmentu kadru to niecałe 13 Mpix, czyli 65% oryginalnego (20 Mpix). Odtworzenie w pliku JPEG rozmiaru oryginalnej matrycy musi zatem skutkować takim powiększeniem obrazu, by kompensować straty wynikające z prostowania. W wypadku aparatu RX100 II to nie mniej niż 50-procentowe powiększenie obrazu.
https://www.optyczne.pl/240.4-Test_aparatu-Sony_DSC-RX100_II_Optyka.html
Sony FE 20-70/4 G:
-dystorsja na 20 mm −10.23%. [co gorsze -falista]
-pole widzenia obiektywu na 20mm odpowiada obiektywowi 17mm
i po prostowaniu dystorsji w JPEG jest przycinane do odpowiednika 19mm.
https://www.optyczne.pl/564.6-Test_obiektywu-Sony_FE_20-70_mm_f_4_G_Dystorsja_i_pole_widzenia.html
A JPEGI mają pełną rozdzielczość matrycy
-SKĄD to się bierze :?:
cz4rnuch
26-01-2025, 14:39
A na czy polega dopompowanie brakujących pikseli -do pełnej rozdzielczości matrycy
po korekcji dystorsji?
Różnica polega na tym, że nowe szkła są po prostu ostrzejsze, bo wbrew temu co się tu wcześniej pisało, to nie tylko soft, optycznie również są bardziej zaawansowane więc nawet jeśli przy prostowaniu traci się część obrazka to co zostało nadal daje lepsze efekty niż w przypadku starszych szkieł, które już na starcie nie potrafią zapewnić tego poziomu detalu. Wiesz łatwiej algorytmom jest po prostu połączyć kropki niż stworzyć coś z niczego.
Jak można programowo wyprostować dystorsję czy zdjąć winietowanie w zdjęciach z bezlusterkowców
tak samo można zwiększyć ostrość w zdjęciach robionych starszymi lustrzankowymi obiektywami.
Mało tego -zwiększanie lub zmniejszanie ostrości jest konieczne przy zmianach wielkości zdjęcia.
Moim zdaniem zbyt śmiałe stwierdzenie. Ale kto wie, może kiedyś zobaczę jakiś super obiektyw, malutki, trzy soczewki na krzyż i żyleta ostrość. W sumie chciałbym. Jeszcze podmienić tło na rozmemłane i w sumie po co 1.4. Ale zaraz, czy nie jest to recepta na zdjęcia z telefonu? ;)
Wiesz łatwiej algorytmom jest po prostu połączyć kropki niż stworzyć coś z niczego.
Brakujące z 20% w Sony 20-70/4 G jest właśnie tworzone z niczego.
paparapa
26-01-2025, 16:32
To może takie coś. Chyba to w temacie pobocznym ale skoro już go poruszyliśmy ...
Podoba się wam?
Mi nie podoba się to za cholerę .
Z D500 czy D610 jakoś nie przypominam sobie takiego fajnego tła. :) Ale może mam sklerozę.
Pamiętam inne problemy, ale nie takie kwiatki.
Oczywiście mogą znaleźć się miłośnicy takiej szkoły obrazowania.
Bo małe, bo lekkie i mieści się w kieszeni...;-)
85535
85536
85537
.
Narzekasz na aparat czy obiektyw?
paparapa
26-01-2025, 16:56
Narzekasz na aparat czy obiektyw?
Nie chodzi o to że narzekam.
Stwierdzam fakt.
Tu może może być zamieszane jedno i drugie. :)
Aparat:
Obiektyw:
Obróbka:
I nic dziwnego że renifer żre kamienie.
Obiektywy soft focus na ogół dają średnie obrazki
-ale tu http://www.ksmt.com/panorama/170304nakano_f/n5.jpg
Nikt tego nie pokaże, bo ten wątek zamienił się w to o czym właśnie piszesz. Takie nostalgiczne wzdychanie jak to kiedyś było lepij. Kto używa nowych szkieł to wie, że dają lepsze efekty. Lepsze w sensie technicznym, bo przez to, że są bardziej kontrastowe czy ostrzejsze niektórym mniej odpowiadają, bo nie mają tej magii albo jak niektórzy tu twierdzą w innych wątkach są płaskie itd. To dlatego, że mają mniej "wad" poprzedników. Widać też, że niektórym się tu wydaje, że korekcja softowa to taka droga na skróty i wyraz lenistwa inżynierów. Tak jak napisał Ligo, nie ma darmowych obiadków. Nawet CEO Sigmy, firmy, która słynie z budowy dobrych optycznie i świetnie wykonanych mechanicznie obiektywów wspominał, że przy projektowaniu obiektywów do bezluster po prostu musiał iść na pewne kompromisy. I już na tym etapie firma uwzględniła korekcję programową. Po prostu stare szkła nie musiały się mierzyć z takimi wyzwaniami jak obecne, które muszą obsługiwać maksymalnie upchane matryce, produkować nieskazitelny i kontrastowy obrazek nawet przy otwartej przysłonie a do tego być w miarę lekkie i kompaktowe, bo młodsze pokolenia wychowane są ma smartfonach i mniej chętnie sięgają po duże i ciężkie. W tych kategoriach starsze konstrukcje polegną, przynajmniej jeśli chodzi o parametry samego obrazka na wyjściu, po korekcie, bo prawdą jest, że nawet do lustrzanek nie problem jest znaleźć szkła mniejsze niż te obecnie. Ale jednocześnie pełne wad optycznych, których współczesne szkła mają znacznie mniej. I jeszcze jedna kwestia odnośnie tego domniemanego lenistwa współczesnych inżynierów. Oni po prostu działają w innych realiach i czegoś innego się od nich wymaga. Współczesne szkła mieszczą wiele silników, łączą wiele materiałów, mają masę elementów sterujących a ilość soczewek i stopień ich skomplikowania, wystarczy popatrzeć na schematy, dalece przekracza to czym dysponowały stare konstrukcje. Muszą być maksymalnie ostre i kontrastowe od pełnej dziury, muszą błyskawicznie i bezbłędnie ustawiać ostrość, być ciche (bo coraz więcej się nimi filmuje) itd. I muszą to wszystko pomieścić w jak najmniejszej i najlżejszej obudowie. Ile starych szkieł spełnia te wymagania? Trzeba umieć poruszać się w ramach czasowych. Stare szkła były genialne na starych aparatach, od nowych wymaga się czegoś innego, napisałbym więcej, szybciej, bardziej, więc zmienił się sposób podejścia do projektowania. Także te nowe obiektywy też są na swój sposób wspaniałe i genialne. Ale przez to, że tyle się od nich wymaga, a często te wymagania są przeciwstawne, to pewne sprawy trzeba naginać softowo. Po prostu trzeba. Obecnie genialne optycznie i mechanicznie szkła również się produkuje, to szkła filmowe. Wystarczy spojrzeć jak wyglądają i ile kosztują by zrozumieć, że te softowe "na skróty" bardzo się opłaca. Dla klienta również.
W sumie to napisałeś to co miałem zamiar napisać po odpowiedziach na mój post :) Nawet nie muszę nic dodawać, bo myślę tak samo.
Serio chciałbym się dowiedzieć jakie to obiektywy z dawnych lat są takimi majstersztykami, że nie straszna im aberracja, dystorsja, winietowanie czy praca pod światło. Już nawet pominę rozdzielczość i ostrość, którą muszą spełniać dzisiejsze obiektywy. Tylko niech to będą takie szkła raczej dla mas, które sami używają, a nie Otusy czy inne niszowe modele.
Zwykle na końcu takich dyskusji pada nieśmiertelne, że stare szkła "mają to coś" ;) Pozostaje wybór rozum czy serce, wymykający się chłodnej analizie:)
Zwykle na końcu takich dyskusji pada nieśmiertelne, że stare szkła "mają to coś" ;)
Grzyb między soczewkami i piszczący silnik AF? ;)
Mi w nowych obiektywach podoba się praca silniczka/silniczków AF. Nawet nie chodzi o szybkość i bezgłośność (choć to też bardzo doceniam), ale o precyzję, a sama praca w AF-C nie "szarpie" tak soczewkami.
Większość uszkodzeń to silnik AF lub flex
Na części lub nie działa (478 ) https://www.ebay.pl/sch/i.html?_nkw=af-s&_sacat=625&_from=R40&rt=nc&LH_ItemCondition=7000
a to nie wszystko
bo w "używane" też są niesprawne np. https://www.ebay.pl/sch/i.html?_nkw=af-s+70-200&_sacat=625&_from=R40&_sop=2&_udlo=770&_blrs=recall_filtering&rt=nc&LH_ItemCondition=3000
paparapa
26-01-2025, 19:01
Aparat:
Obiektyw:
Obróbka:
I nic dziwnego że renifer żre kamienie.
Tu żadnej obróbki nie ma.
Na jego miejscu też bym żarł kamienie. :)
Grzyb między soczewkami i piszczący silnik AF? ;)
Mi w nowych obiektywach podoba się praca silniczka/silniczków AF. Nawet nie chodzi o szybkość i bezgłośność (choć to też bardzo doceniam), ale o precyzję, a sama praca w AF-C nie "szarpie" tak soczewkami.
Przypomnij sobie napęd wiertarkę. Nie tęsknisz? :)
To może takie coś. Chyba to w temacie pobocznym ale skoro już go poruszyliśmy ...
Podoba się wam?
Mi nie podoba się to za cholerę .
Ale ten efekt to nie obiektyw ale termika. :shock:
cz4rnuch
26-01-2025, 19:14
Brakujące z 20% w Sony 20-70/4 G jest właśnie tworzone z niczego.Ja piszę o efektach a więc brakujące 20% względem czego? Względem podobnych obiektywów z czasów antycznych kiedy to właśnie produkowano prawdziwe obiektywy ze szkła i tytanu? Oj, wtedy takich nie było. Widocznie geniusz niegdysiejszych twórców optyki nie pozwalał na tworzenie podobnych obiektywów więc porównujesz rzeczy trochę nieporównywalne. W przypadku ekstremalnych obiektywów, które w zakresie swoich ogniskowych mają zarówno UWA jak i ogniskowe "portretowe" zdrowy rozsądek nakazuje nieco zmniejszyć oczekiwania. W sporcie też są kategorie wagowe. Przykład z kompaktem pominę. Tu jest podobnie u wszystkich producentów. Czym bardziej kompaktowy sprzęt i większa krotność zoom tym ciężej jest to utrzymać w ryzach. U Canona widziałem podobne "okropieństwa". Co jednak to pstrykadełko ma wspólnego z tematem i porównaniem do niegdysiejszej optyki? W twoim mniemaniu chyba tylko to, że ma logo Sony :) No to może czasy mniej antyczne? No, ale korekcja programowa to nie wymysł czasów bezlustrzanych i jest obecna od dawna, szczególnie w obiektywach zoom. I tu czym większy zakres tym gorzej. Po prostu kiedyś nie robiono aż tak uniwersalnych lub jasnych obiektywów. Wychodząc trochę z twojej obsesji na punkcie wiadomo jakiej firmy to taki Nikkor 14-30 bez korekcji wyglądałby może nieszczególnie, ale jakie to ma znaczenie skoro po niej jest nawet lepszy niż ten pro z czasów lustrzankowych, pomijając na chwilę światłosiłę? I to o dziwo bardziej na brzegu gdzie jak piszesz lepi z niczego :) I co śmieszniejsze niby tak dużo się obcina a tu kąty widzenia nawet większe niż u lustrzankowego odpowiednika. Podwójne zwycięstwo :)
https://www.youtube.com/watch?v=p7NYME-cLjo&t=593s
I jeszcze wracając to tego tworzenia z niczego, bo tu jest zasadnicza różnica. Te pikselkii tworzone są na podstawie tego co się udało zarejestrować a nie z niczego. I w tym właśnie tkwi różnica, że np. gdy ostrzejszy obiektyw, nawet z koślawą bęczką, zarejestruje jakieś szczegóły, dajmy na to jakąś drobną fakturę materiału to ona na zdjęciu już zostanie, nawet po prostowaniu. A co zrobi algorytm gdy mniej ostry obiektyw tej faktury nie zarejestruje(w sensie matryca)? Wtedy właśnie będzie rzeźbił z niczego. No chyba, że jak Huawei kiedyś wklejał księżyc z innych zdjęć tak i tu sobie soft coś zmyśli. Każdy musi sobie sam odpowiedzieć na pytanie, która opcja jest bardziej kusząca. Przynajmniej do czasu gdy CSI kryminalne zagadki udostępnią swój program, który z 5 pikseli wyczarowuje ostre jak brzytwa zdjęcia tablic rejestracyjnych. Wtedy spokojnie będzie można obskoczyć wypad na ptaszki i wszystko inne jakimś UWA.
Sony FE 20-70/4 G ustawiony na ogniskową 20mm
rzutuje na matrycę obraz odpowiadający obiektywowi 17mm z dystorsją ponad 10%
z czego po programowym prostowaniu wycina do kąta widzenia obiektywu 19mm
-i wtedy brakuje z 20% pikseli które generuje z niczego do rozdzielczości matrycy.
Te z 20% kadru zajmuje obraz wygenerowany z niczego.
Wind Mill
26-01-2025, 19:33
..generuje z niczego do rozdzielczości matrycy.
Magiczne słowo - interpolacja.
To nie jest z niczego.
To dlaczego cz4rnuch nie zinterpoluje sobie szerokich ujęć sówek https://forum.nikoniarze.pl/threads/318653-%C5%9Arubokr%C4%99ty-na-Z/page5?p=4324009&viewfull=1#post4324009
a potem nie wytnie magicznych portrecików 3/4?
Wind Mill
26-01-2025, 19:38
Specjalista od linków powinien sobie wyguglać znaczenie słowa interpolacja. :)
Wychodząc trochę z twojej obsesji na punkcie wiadomo jakiej firmy
-To nie ja w temacie "Śrubokręty na Z" zacząłem pisać o Sony -Sony 20-70/4
i że z nim się nic nie traci po prostowaniu dystorsji.
Tak się składa, że można wyznaczyć całkiem szerokie brzegi na zdjęciu z tego obiektywu na 20mm
na których 50% pikseli będzie zawierało obraz wygenerowany
czy to przez rozciąganie dla wyprostowania dystorsji
czy przez rozciąganie wycinka z ogniskowej 17mm do kąta widzenia obiektywu 19mm https://morn91.github.io/exx/focal-length/#19&1&17&1
-Hura!
paparapa
26-01-2025, 20:42
Ale ten efekt to nie obiektyw ale termika. :shock:
Tiaaa... Możliwe.
A czym bielszy element obrazu to bardziej termiczny.
Pogoda za termiczna nie była. Około 8 st. , a odczuwalna około 3 st. bo silny wiatr w porywach do 60km\h. Brak słońca od 2 dni, całkowite zachmurzenie i zamglenia.
I co najdziwniejsze drugi aparat, nie "zdetektował" termiki. :)
Zresztą mój fon bardzo podobnie "wyłapuje" termikę. zwłaszcza w trybie 108 Mpx. :)
- - - - kolejny post - - - - - -
-To nie ja w temacie "Śrubokręty na Z" zacząłem pisać o Sony -Sony 20-70/4
i że z nim się nic nie traci po prostowaniu dystorsji.
Tak się składa, że można wyznaczyć całkiem szerokie brzegi na zdjęciu z tego obiektywu na 20mm
na których 50% pikseli będzie zawierało obraz wygenerowany
czy to przez rozciąganie dla wyprostowania dystorsji
czy przez rozciąganie wycinka z ogniskowej 17mm do kąta widzenia obiektywu 19mm https://morn91.github.io/exx/focal-length/#19&1&17&1
-Hura!
I co? I nic...
Nie ma co się z tym kopać.
Taki jest sprzęt i albo kupujesz albo szukasz innego rozwiązania.
Warto tylko zdawać sobie sprawę z takich praktyk.
Nowych trendów nie zatrzymasz. Prędzej z powodu stresu swoje serducho.
Tiaaa... Możliwe. ....
Już widzę jakby wyglądała nasza "dyskusja" na ten temat.
Może kogoś przekonasz ale nie mnie. Nic mi do tego. Powodzenia. :)
cz4rnuch
26-01-2025, 22:38
...z czego po programowym prostowaniu wycina do kąta widzenia obiektywu 19mm
-i wtedy brakuje z 20% pikseli które generuje z niczego do rozdzielczości matrycy...Jeszcze raz, nie z niczego ale z informacji, które zawarte są już w pliku. Kolega próbował ci zwrócić uwagę na tę kwestię, ale widocznie przekracza to twoje możliwości obliczeniowe. Ja ze swojej strony jedynie powtórzę pytanie względem czego brakuje, bo to jest kwestia kluczowa skoro omawiamy problem co jest lepsze nowe czy stare? Czy stare w ogóle oferowało taki zakres ogniskowych? Czy stare nawet nie oferując takiego zakresu oferowało coś więcej? Czy np. maksymalna do uzyskania rozdzielczość 6 000 x 4 000 bez przycinana ze słabszej jakości obiektywu, który nie potrafi przekazać matrycy pewnych szczegółów jest lepsza od przyciętego obrazka o mniejszej i interpolowanej rozdzielczości za to z większą ilością szczegółów jest lepsza to kwestia do przemyślenia. Widocznie ty lubisz i doceniasz to pierwsze. Taki manifest pustelnika z jaskini. Nie piszę, że to źle.
To dlaczego cz4rnuch nie zinterpoluje sobie szerokich ujęć sówek https://forum.nikoniarze.pl/threads/318653-%C5%9Arubokr%C4%99ty-na-Z/page5?p=4324009&viewfull=1#post4324009
a potem nie wytnie magicznych portrecików 3/4?To raczej pytanie do ciebie, bo ja jedynie twierdziłem, że niewiele się traci przy takich operacjach. Lub nic nie zyskuje. To raczej ty twierdzisz, że se można ostrość podbijać z niczego dokładnie tak jak się poprawia np. niweluje winietę. Tylko, że winietę się zmniejsza na podstawie zawartych przy rejestracji danych w światłach lub cieniach a jak zabraknie rozdzielczości to sobie pozgadywać jedynie można. Niby oczywiste i jasne, ale jak widać nie dla wszystkich.
-To nie ja w temacie "Śrubokręty na Z" zacząłem pisać o Sony -Sony 20-70/4
i że z nim się nic nie traci po prostowaniu dystorsji.Tyle, że kolega nie napisał nic takiego, że się nic nie traci. To już wymysły twojego zacietrzewionego umysłu. Tu czytanie ze zrozumieniem się kłania, zanikająca umiejętność. On jedynie podał jeden fakt, za to bardzo istotny w dyskusji, bo kąty widzenia to istotna sprawa przy UWA. Abstrahując od jego argumentacji to uważasz, że nie masz obsesyi na punkcie Słonika. Niech będzie. Dodam jedynie :):):):):):):):):):):):):):)
A już tak bardziej ogólnie nie wnikając w twoje bezsensowne wyliczenia to czy na obrazku nie liczy się po prostu to co na nim widać? Skoro nowe szła nawet robiąc wycinanki o ile oferują więcej detalu i bazują na tym co faktycznie zarejestrowała matryca to nie oznacza, że producenci idą lepszą/tańszą/czy bardziej optymalną drogą? To w sumie pytanie retoryczne, ale wolę to podkreślić, by nie narazić się na dalszą bezsensowną dyskusję. Bo to, że stare szkła to tylko stałki lub słabe optycznie zumy o małej krotności, a te sprzed kilku lat nie mają aż tak wyślubowanych parametrów ja te obecnie to po prostu stwierdzenie faktów. No chyba, że kolega woli prawilne i nieskazane poprawkami pliki (których i tak od dawna nie ma) na których niewiele widać (relatywnie, w porównaniu z nowszym szkłami). Wtedy wszystko jasne. I nie mam nic przeciwko. W końcu fotografia to bardziej emocje a do tego nie potrzeba 61MPx.
Wind Mill
26-01-2025, 23:25
W sumie to najlepiej focić słoikiem po korniszonach - dla niego na pewno nie ma żadnej korekcji w sofcie. ;)
P.S. Tylko zakrętkę słoika trza odkręcić!
P.S. Tylko zakrętkę słoika trza odkręcić!
Nic nie trzeba. Tylko gwoździem dziurę w pokrywce zrobić, słoik tejpem obkręcić i kamera obskurna jak malowana.
Wyostrzanie na zarejestrowanym z natury obrazie
trudno porównać z radosną twórczością programu przy zapełnianiu pustych pikseli -przez wykorzystywanie informacji z sąsiednich
[szczególnie gdy po rozciągnięciu dziury w zarejestrowanym obrazie są duże]
-zresztą tu też program używa wyostrzania.
cybulski
27-01-2025, 06:11
Ale to jasne i zrozumiałe jest ze nie zawsze jest potrzebny duży obiektyw, np bez dystorsji, skoro obecnie programowo tak dobrze profile poprawiają. Nie każdy zawodowo robi wnętrza czy architekturę. Tutaj moznaby powiedzieć też że obiektywy bez tilt są pójściem na kompromisy. Dobrze, że są takie i takie po prostu. Tak czy inaczej, prostuje się potem, ważne aby dało się wyprostować linie, aby były proste. Tych "zakłamań" w końcowym efekcie się nie widzi.
Po prostu, przed zakupem warto poczytać co i jak i zdecydować czy szkło jest dla nas czy nie. To że ja preferuje te lepsze optycznie, nie oznacza że innym mam narzucać swoje zdanie :D tak jest i już, można wybierać.
A to nie jest tak, że te filmowe kobyły mają większość wad skorygowanych optycznie? :)
-To nie ja w temacie "Śrubokręty na Z" zacząłem pisać o Sony -Sony 20-70/4
i że z nim się nic nie traci po prostowaniu dystorsji.
Tak się składa, że można wyznaczyć całkiem szerokie brzegi na zdjęciu z tego obiektywu na 20mm
na których 50% pikseli będzie zawierało obraz wygenerowany
czy to przez rozciąganie dla wyprostowania dystorsji
czy przez rozciąganie wycinka z ogniskowej 17mm do kąta widzenia obiektywu 19mm https://morn91.github.io/exx/focal-length/#19&1&17&1
-Hura!
Ale o czym my tu w ogóle mówimy? Ja podałem przykład 20-70 bo to jest obiektyw który nie ma odpowiednika w starszych konstrukcjach bo po prostu czegoś takiego nie dało się zrobić! To jest przypadek ekstremalny który pokazuje co jest możliwe dzięki korekcji dystorsji. Przecież nawet jeżeli minimalne rozciągnięcie pikseli w rogach zabiera trochę ostrości, to i tak to szkło jest o klasę ostrzejsze niż jakikolwiek zoom w starych czasach. A ma 20mm na szerokim końcu, nie 24!!! Jeszcze raz: o czym my tu w ogóle mówimy?
A jak porównamy nowe konstrukcje typu 24-120 ze starym AF-S? Albo nowe 24-70/2.8 itd.? Przecież to jest przepaść. Pokaż mi szkło starego typu, które ma takie parametry na matrycy 40MP jak nowe Nikkory S po korekcji. Stare szkła przez wieczną walkę z dystorsją (przede wszystkim w zoomach) traciły na wszystkim innym.
Nikon nigdy nie wypuści adaptera FTZ(n) ze śrubokrętem, bo to nie ma sensu biznesowego żadnego. Nikon wypuścił adapter FTZ(II) tylko dlatego, żeby próbować zatrzymać przy sobie klientów, którzy przez lata kupowali Nikony i Nikkory i gdyby nie było FTZ to korzystając z okazji przy przechodzeniu z DSLR na ML przechodzili do Sony.
Niezależny wytwórca też nie wypuści adaptera Nikon F-Z ze śrubokrętem, bo j.w. brak sensu biznesowego.
Minął raptem miesiąc, a druga część cytatu jakoś tak źle się zestarzała:
MonsterAdapter LA-FZ1 -Nikkor F na śrubokręt do bezlusterkowców (https://forum.nikoniarze.pl/threads/319631-MonsterAdapter-LA-FZ1-Nikkor-F-na-%C5%9Brubokr%C4%99t-do-bezlusterkowc%C3%B3w)
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.