Zobacz pełną wersję : Drukarka do zdjęć - bardzo dobra jakość, 40x60cm
To dla mnie nowy temat, nie znam się wcale, ale od jakiegoś czasu chodzi mi po głowie pomysł na zabawę w drukowanie zdjęć w domu.
Nie chodzi o to żeby było taniej niż dobrym labie, bardziej żeby nauczyć się czegoś nowego, porównać sobie różne rodzaje papieru, i tak dalej.
Zależy mi na bardzo dobrej jakości wydruku, chciałbym też aby drukarka obsługiwała wydruki w formacie 40x60cm (lub więcej, ale to jest minimum).
Widzę że są drukarki które mają 4, 6 lub nawet 12 kolorów tuszu - ponoć im więcej tym lepiej?
Budżet? Nie wiem, rozrzut drukarek jest duży. Widziałem takie za $500, widziałem takie za $3000. Wiem że mam duże wymagania więc raczej tanio nie będzie.
Jeżeli macie doświadczenia w drukowaniu zdjęć to podzielcie się proszę....
Jeśli chcesz duże formaty i na bogato to polecam Canon imagePROGRAF PRO-1000. Format A2 to jest coś co zrywa czapkę z głowy jak przyjdzie do Ciebie kolega albo klient. A jeśli nie chcesz aż tak szaleć to wystarczy Ci spokojnie wersja PRO-300.
Jeśli chcesz duże formaty i na bogato to polecam Canon imagePROGRAF PRO-1000. Format A2 to jest coś co zrywa czapkę z głowy jak przyjdzie do Ciebie kolega albo klient. A jeśli nie chcesz aż tak szaleć to wystarczy Ci spokojnie wersja PRO-300.
A na jakich papierach do drukuje? Tylko od Canona czy dowolny?
PS. Pomimo niskiej ceny wersji PRO-1000, recenzje tej drukarki nawet na stronie Canona nie powalają. W zasadzie wszystkie negatywne recenzje piszą o tym że drukarka pada lub ma problemy jeżeli używa się się sporadycznie lub nawet kilka razy w tygodniu według jednego z recenzentów.
Ponieważ w moim przypadku po wstępnym zapoznaniu się i "nacieszeniu" nowym urządzeniem używałbym drukarki kilka (naście?) razy w roku, to mam poważne obawy przed zakupem tego modelu.
82955
Jest, bywa na forum kolega Czornyj. On o druku zdjęć wie wszystko.
cybulski
08-10-2024, 07:35
Fotoforma, cyfrowe organizują co roku swoje eventy. Są na nich producenci drukarek gdzie można za darmo wydrukować nawet w wielkim formacie. Można wtedy samodzielnie zrobić rozeznanie co jak i za ile. Ja wybrałem drukowanie w nPhoto, też byli na fotoformie. Nie zdecydowałem się na zakup mimo, że mi się Canony te duże podobały. Posiadanie drukarki nie ma dla mnie uzasadnienia. Wydruki z nich jednak robią kolosalne wrażenie.
Rocznie drukuje kilkaset zdjęć oraz robię albumy. Wcześniej w Artibo a teraz w nPhoto. Korzystałem też z blurb do drukowania albumów ale tylko w formacie magazine, który daje np w prezencie gdy mam dobry wiekszy set zdjęć z modelką.
Carlos_lo
08-10-2024, 08:03
To dla mnie nowy temat, nie znam się wcale, ale od jakiegoś czasu chodzi mi po głowie pomysł na zabawę w drukowanie zdjęć w domu.
Nie chodzi o to żeby było taniej niż dobrym labie, bardziej żeby nauczyć się czegoś nowego, porównać sobie różne rodzaje papieru, i tak dalej.
Zależy mi na bardzo dobrej jakości wydruku, chciałbym też aby drukarka obsługiwała wydruki w formacie 40x60cm (lub więcej, ale to jest minimum).
Widzę że są drukarki które mają 4, 6 lub nawet 12 kolorów tuszu - ponoć im więcej tym lepiej?
Budżet? Nie wiem, rozrzut drukarek jest duży. Widziałem takie za $500, widziałem takie za $3000. Wiem że mam duże wymagania więc raczej tanio nie będzie.
Jeżeli macie doświadczenia w drukowaniu zdjęć to podzielcie się proszę....
mialem epsona, przerzucilem sie na canona, mam ipf-2100, 60cm (24") szerokosci, czasem cos drukne:
82957
tu polecam kolege: https://youtube.com/@keithcooper?si=sAizDH1wTPeZw4S4
omawia rozne aspekty i tez jest bardzo dobry w temacie drukowania,
zadawaj pytania, dzieki i pozdrawiam ze wsi pod cambridge
m_a_g Wiesz jak to jest z tymi opiniami. Najczęściej piszą je Ci którzy mają problemy. Sam niestety musisz zdecydować co kupić. Adam bardzo jest zadowolony z tej maszyny https://youtu.be/q6908Ufmpf0?feature=shared
Czyli generalizując - jak atrament (drukarka) długo nie używana to zawsze są problemy. Było, jest i będzie :)
Miałem różne drukarki atramentowe przez lata i niestety się to potwierdzało mniej lub więcej. Jak nie zapychało głowice, to tusze padały. Zużywało to zawsze mnóstwo atramentu w przestrzeń czyszcząc się, wyrównując poziomy itp. Zamienniki zawsze porażka...
Szczerze, przy dostępie, cenach i czasie otrzymania wydruków z różnych labów dałbym sobie spokój z kupowaniem do domu takiej maszyny. Jak jednak uważasz, że będziesz drukował to może kup sobie termosublimacje - DNP DS820 np? Wydruki 8 x 32 " to dość sporo i tak :)
Rafał_Sz
08-10-2024, 09:06
Wszędzie gdzie jest atrament będą spore straty na zabezpieczenie głowicy. I nic tak głowicy nie szkodzi jak przestój. Mam u siebie Rolanda wielkoformatowego opartego na dwóch głowicach Epson DX7. W ciągu miesiąca marnuje na czyszczenie się ok. 1,5 litra atramentu. To boli. ;)
Canon Pro-100 to jest bardzo dobra drukarka zżerająca sporo atramentu.
Nie tylko na wydruk, ale także na ogólny "maintenance"
Ma bardzo dobry system podawania papieru, "odkurzacz" na pokładzie (podciśnienie dla bardziej równomiernego podawania papieru), co oznacza, że jest bardzo głośna.
W tej chwili jest dotępna nowa wersja tej drukarki Pro-1100.
Koszty wydruku (https://www.redrivercatalog.com/rr/cost-of-inkjet-printing.html)
Moja rada - kup Epsona 8550, naucz się drukować, póżniej zmień na Pro-1100.
- - - - kolejny post - - - - - -
Zorówno Epson 8550 jak i Canon Pro-300 drukują maksymalne A3+ czyli 328x453 mm.
- - - - kolejny post - - - - - -
Zużywało to zawsze mnóstwo atramentu w przestrzeń czyszcząc się, wyrównując poziomy itp.
Skorzystanie raz w tygodniu z funkcji "print head nozzle ckeck" rozwiązuje problem.
Koszt to jedna karta zwykłego biurowego papieru.
- - - - kolejny post - - - - - -
Jeszcze jedno - drukarka atramentowa jak Epson 8550 da lepsze rezultaty na błyszczących papierach (glossy, metalic).
m_a_g
Ja wiem że czasem człowiek świerzbią ręce by kupic sobie nową zabawkę. Ale jednak w przypadku drukarki rozważyłbym dokładnie czy na pewno tego potrzebujesz.
Nie wiem ile masz miejsca a domu na wieszanie duzych odbitek, ale za chwilę okaże sie (prawdopodobnie) że zaczyna brakować miejsca na duże formaty. Tak wiem, fota 50x60 zuepłnie inaczej wygląda od 15x21 :) To nie ulega wątpliwości. Natomiast, tak najnormalniej w świecie mniejszych obrazów możesz powiesić wiecej. Łatwiej znaleźć "jeszcze wolne miejsce". Bo chyba nei zamierzasz drukowac "do koperty" i wyjmować "na specjalne okazje" (będa one coraz rzadsze, gwarantuję :) )
Pomijam te wszystkie sprawy atramentowo kalibracyjne itd. Po prostu czysta pragmatyka podpowiada że ta zabawka będzie problemem a jej efekty w postaci wydruków mogą okazać trudne do zagospodarowania.
- - - - kolejny post - - - - - -
Poprzez ilość tego z czego jestem zadowolony, pomysł na fajne rozplanowanie dużych odbitek poszedł się........82963
Dziękuję Wam bardzo ca porady. Na pewno wszyscy macie wiele racji.
fafniak, jak zwykle jesteś głosem rozsądku :-)
To tak parę słów ode mnie, dla wyjaśnienia - zdaję sobie sprawę że z pewnością tej drukarki nie potrzebuję.
Z tego co czytam wyżej o utrzymaniu i czyszczeniu drukarek atramentowych to raczej będzie więcej kłopotu niż pożytku.
Wszystko co piszesz o braku miejsca w domu to święta prawda, dom mam duży a już się robi ciasno na ścianach :-)
Do powieszenia w domu drukuję w labie może 2 zdjęcia rocznie, niekoniecznie w bardzo dużych formatach, przeważnie 10x20 cali.
Resztę wydruków robię (w labach) dla rodziny, lub na konkursy w moim lokalnym klubie fotograficznym gdzie raz w miesiącu mamy pokaz zdjęć gdzie każdy chętny może przynieść 3 odbitki do prezentacji. Te zdjęcia faktycznie później idą do koperty albo i do kosza.
Cały ten (chyba nietrafiony) pomysł z zakupem drukarki miał na celu nauczenie się czegoś nowego. Drukując w labie człowiek ma wiele opcji wydruku, rodzaju papieru - przyznam szczerze że wybieram trochę na ślepo bo nigdy nie miałem porównania jak wygląda to samo zdjęcie wydrukowane na różnych papierach w różnych wariantach wydruku.
Tu byłaby okazja dokładnie sobie porównać co i jak, wrobić opinię na podstawie własnych doświadczeń. No i zawsze byłoby to jakieś zajęcie na długie zimowe wieczory ;-)
Ale chyba faktycznie sobie odpuszczę, domyślam się że gdybym drukował tyko raz w miesiącu to jak rozumiem wszystko by zaschło i byłoby po drukarce...
Dlaczego nie zamówisz sobie materiałów demonstracyjnych, wydruków kalibracyjnych ze swojego labu? Będziesz widzieć różnice w papierze na tym samym zdjęciu.
Ja kilka lat temu też miałem chęć na drukarkę do zdjęć, bo czasem potrzebuję zdjęcie "na już", a taki pobliski Rossmann ma dla mnie nieakceptowalną jakość. Tu właśnie doszedłem do tego co Ty, czyli potrzebuję co jakiś czas. Resztę zamawiam ostatnio w nPhoto - rocznie to kilka tysięcy odbitek, najczęściej 15x21/23 i 20x30. Z tego co wiem za kalibrację był odpowiedzialny tam Czornyj, prawdopodobnie najlepszy do tego człowiek na planecie ;)
Ze względu na koszty. Drukuję w Printique (były Adorama Pix), i tam nie opcji zamówienia materiałów demonstracyjnych.
Musiałbym na własny koszt zamówić kilkanaście wersji tego samego wydruku. A ponieważ oni nie są tani, to wychodzi kwota kilkuset $$$, co jest połową ceny drukarki :-)
Że nie wspomnę o tym że oni są mało transparentni jeżeli chodzi o materiały których używają, opisy są bardzo ogólnikowe i czasami jest tak że zamawiając ponownie ten sam wydruk dostaje się go na papierze innej firmy o podobnych parametrach.
Chyba trzeba będzie poszukać nowego labu.
Chyba trzeba będzie poszukać nowego labu.
Z ust mi żeś pan to wyjął, pierwej nie wkładając ;)
Chciałem napisać właśnie abys poszukał labu który udostępnia pliki to podgladu wydruku
[...]Drukuję w Printique (były Adorama Pix)[...]
Po Adorama horror story (https://forum.nikoniarze.pl/threads/317950-Grzyb-w-obiektywach-czyli-Adorama-horror-story) nawet głupich odbitek bym tam nie zamawiał ;)
Też od tamtej pory tego nie zrobiłem - w pewnym sensie również dlatego rozglądałem się za drukarką....
cybulski
08-10-2024, 18:08
Mam jedną ścianę w gabinecie na której umieszczam wydruki, 7 stalowych linek długości ok 4.5metra. Zdjęcia przyczepiam takimi małymi spinaczami drewnianymi jak do prania :) same zalety bo można łatwo wymieniać gdy mam coś nowego ciekawego.
A wydruki draft testowe bw a4/A3 robię w pracy na zwykłej laserowej drukarce z tym że papier o wyższej gramaturze. Koszt żaden a już można sobie robić selekcję po rozłożeniu wydruków na podłodze. Koszt prawie żaden w porównaniu z labem.
Podłapałem te metody kiedyś od jakiegoś fotografa z yt.
Ciekawy patent z tymi linkami. Jakbyś mógł wrzucić zdjęcie jak to wygląda to byłbym wdzięczny (nie nalegam, wiem że prywatność gabinetu rzecz święta).
PS. Domyślam się że to coś w tym stylu (znalazłem na Amazon):
82970
m_a_g Taka drukarka ma sens jakbyś robił to na sprzedaż. Wydruk, później gustowne ramki i sprzedawanie tego jako obrazy gdzieś przez stronę internetową, jakieś aukcje typu allegro czy też wręcz w sklepie stacjonarnym. Obecnie fotografia cyfrowa jakby straciła na wartości. Raz że prawie każdy potrafi zrobić zdjęcie dobre technicznie a dwa w sieci jest tyle zdjęć cyfrowych że nawet jakbyś robił mistrzowskie zdjęcia to nikt tego nie zauważy i nie doceni. Inaczej przedstawia się rzecz z czymś realnym co można pomacać, powiesić na ścianie, komuś pokazać "na żywo" na jakimś wernisażu czy wręcz zrobić własną wystawę. Takie zdjęcie nabywa jakby wartości materialnej coś jak obraz. Oczywiście droga do trzepania z tego dobrej kasy jest daleka ale jest to jakiś sposób na podniesienie wartości tego co się robi.
cybulski
08-10-2024, 18:36
Tak to zrobiłem. W innym pokoju mam ten sam patent na dużej ramie do obrazu takiej 1.5x1 metrów.
82971
Już kilka lat wisi, dolne linki to zwykłe nie stalowe i przymierzam się je wymienić, bo z czasem opadają.
Ciekawy patent z tymi linkami. Jakbyś mógł wrzucić zdjęcie jak to wygląda to byłbym wdzięczny (nie nalegam, wiem że prywatność gabinetu rzecz święta).
PS. Domyślam się że to coś w tym stylu (znalazłem na Amazon):
82970
...........
Mirkus to przecież jest hobby i nic tu nie ma sensu ekonomicznego. Coś jak z wędkarstwem - kupujesz wędki i kołowrotki za grube tysiące, wydajesz pieniądze na wyjazdy, łodzie, zakwaterowanie, zezwolenia.... jak by za to kupić ryby w sklepie to miałbyś mięsa dla rodziny na lata :-) A jednak ludzie ciągle wędkują bo to przyjemność dla nich, a nie źródło dochodu.
Ja w każdym razie absolutnie nie planuję i nie mam ambicji na fotografii zarabiać.
cybulski Patent fajny.
PS. Co tam masz za analogi na bokach zawieszone?
cybulski dziękuję bardzo za zdjęcie, faktycznie chyba się pokuszę o takie rozwiązanie na jednej ze ścian.
cybulski
08-10-2024, 18:46
@cybulski (https://forum.nikoniarze.pl/member.php?u=819) Patent fajny.
PS. Co tam masz za analogi na bokach zawieszone?
To po dziadku Żony - zorka 4 i fied 5 mamy jeszcze po nim na półce zenita B. Teść obiecał darować do kolekcji swoją starą praktikę :)
cybulski dziękuję bardzo za zdjęcie, faktycznie chyba się pokuszę o takie rozwiązanie na jednej ze ścian.
Patent jest świetny. Polecam kupić stalową linkę w oplocie i zaciski linowe, niektórzy używają jeszcze sznurka jutowego - w zależności od wystroju wnętrza i osobistych preferencji.
Dziękuję Wam bardzo ca porady. Na pewno wszyscy macie wiele racji.
fafniak, jak zwykle jesteś głosem rozsądku :-)
To tak parę słów ode mnie, dla wyjaśnienia - zdaję sobie sprawę że z pewnością tej drukarki nie potrzebuję.
Z tego co czytam wyżej o utrzymaniu i czyszczeniu drukarek atramentowych to raczej będzie więcej kłopotu niż pożytku.
Wszystko co piszesz o braku miejsca w domu to święta prawda, dom mam duży a już się robi ciasno na ścianach :-)
Do powieszenia w domu drukuję w labie może 2 zdjęcia rocznie, niekoniecznie w bardzo dużych formatach, przeważnie 10x20 cali.
Resztę wydruków robię (w labach) dla rodziny, lub na konkursy w moim lokalnym klubie fotograficznym gdzie raz w miesiącu mamy pokaz zdjęć gdzie każdy chętny może przynieść 3 odbitki do prezentacji. Te zdjęcia faktycznie później idą do koperty albo i do kosza.
Cały ten (chyba nietrafiony) pomysł z zakupem drukarki miał na celu nauczenie się czegoś nowego. Drukując w labie człowiek ma wiele opcji wydruku, rodzaju papieru - przyznam szczerze że wybieram trochę na ślepo bo nigdy nie miałem porównania jak wygląda to samo zdjęcie wydrukowane na różnych papierach w różnych wariantach wydruku.
Tu byłaby okazja dokładnie sobie porównać co i jak, wrobić opinię na podstawie własnych doświadczeń. No i zawsze byłoby to jakieś zajęcie na długie zimowe wieczory ;-)
Ale chyba faktycznie sobie odpuszczę, domyślam się że gdybym drukował tyko raz w miesiącu to jak rozumiem wszystko by zaschło i byłoby po drukarce...
Pracowałem w profesjonalnym labie i robiłem wydruki fine-art, często dla wymagających klientów. Jeżeli zależy Ci na najwyższej jakości to wybór pada na druk pigmentowy, ale - jak koledzy powyżej powiedzieli - im dłużej stoi drukarka atramentowa nieużywana, tym więcej czasu i tuszu potrzeba, aby przetkać dysze, bo potrafią zaschnąć. Ponadto warto wziąć pod uwagę kilka kwestii pobocznych, które mogą być istotne i generować dodatkowe koszty. Możesz oczywiści próbować drukować na profilach ICC dostarczonych przez producentów papierów. W większości przypadków powinny one dać zadowalające rezultaty. Żeby jednak wycisnąć z drukarki jak najwięcej i uzyskać jak najlepsze rezultaty, warto sobie stworzyć własne profile ICC - w labie każdy papier mieliśmy samodzielnie oprofilowany. W tym celu potrzebujesz dość drogiego urządzenia, mianowicie spektrofotometru. O ile kalibrator do monitora nie jest jakimś dużym wydatkiem, to już spektrofotometr zaczyna wchodzić w tysiące pln. Oprofilowanie papieru wymaga już trochę doświadczenia i czasu. Można drukować z PSa, jednak wygodniej z dedykowanych programów, np. typu Mirage - kolejny koszt. Poza tym oglądanie i ocena wydruków powinna być przeprowadzana w świetle referencyjnym - kolejny wydatek. W zależności od chęci i budżetu - od lampki przenośnej (nie widzę w tym za dużego sensu, w momencie takich inwestycji) po stworzenie studia z dedykowanym oświetleniem i kalibracją wszystkich urządzeń (monitor, drukarka) do jednego źródła światła. Więc w zależności od tego, jak dobrze chcesz to sobie przygotować, trzeba się już liczyć z konkretnymi kosztami. Zaletą jednak jest to, że tworzysz sobie kompletne, zamknięte i w pełni kontrolowane środowisko zarządzania barwą. Na bieżąco możesz oceniać zgodność wydruków, drukować test printy, próbki, korygować barwy, ostrość, tak, aby wydruk spełniał Twoje oczekiwania w 100% - co w labie jest kosztowne, czasochłonne i uciążliwe. Niemniej zastanów się, czy faktycznie jest Ci potrzebna taka inwestycja. Z problemów - drogie tusze (oczywiście zapominamy o jakichkolwiek zamiennikach), potencjalnie zasychająca głowica, oraz - mimo iż teoretycznie zarządzanie barwą jest już dość dokładnie opisane, i sporo jest na ten temat materiałów - to przygotuj się, że nawet jak sobie wszystko przygotujesz książkowo to czasami przygotuj się na sytuacje, że zadzieje się coś, co nie powinno i nie wiadomo dlaczego. Więc trzeba potem spędzić sporo czasu na dochodzeniu, próbowaniu różnych ustawień, żeby wyszło tak jak powinno. Bywa ciekawie, bywa też frustrująco.
cybulski
08-10-2024, 19:01
Do domu na Mazurach wywiozłem pudła z wydrukami A4/A3, tam mam większą swobodę wieszania, w domu wiadomo jak jest :)
Linki mam już zakupione, kupowalem takie w Ikei, chyba pod zasłony. Tutaj to były jakies stalowe z marketu plus sznurek, ale sznurek nie sprawdza się już na takiej długości
cybulski Fajnie. A pstrykasz coś na tych aparatach czy tylko tak są dekoracyjnie?
cybulski
09-10-2024, 13:27
cybulski Fajnie. A pstrykasz coś na tych aparatach czy tylko tak są dekoracyjnie?
Tylko dekoracja. Analogowe przygody zakończyłem bardzo dawno temu.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.