PDA

Zobacz pełną wersję : Od Pomysłu do Projektu. Katedra Fotografii. Wiesław Jurewicz



Wujot
31-08-2024, 15:37
Stało się. Słowo - książką - się stało.


Takie dobre duszki do uszka mi szeptały:
"Nie ma też opcji, musisz napisać swoją książkę, będzie to najlepsze zwieńczenie wszystkich lat Twojej pracy. Nie ma publikacji które by łączyły tyle dziedzin jak psychologia, estetyka, filozofia, nauki o rejestracji obrazu i wiele innych które mi nawet do głowy nie mogą przyjść. Do tego aspekty techniczne i masa kapitalnych zdjęć przykładowych. Będzie to bestseler." Jakub Pyrdek

"Z mojej strony propozycja, żebyś wydał z tego podręcznik, byłaby to wręcz obowiązkowa pozycja. Nawet e-book…" sruba

" mogę się domyślać, wydasz książkę która się dobrze sprzeda, poproszę w takim razie o namiary gdzie można kupić, a jeśli nie w najbliższym czasie to czy można liczyć na skromnego pdfa z tym wszystkim? Czytanie ma forum przyprawia mnie o ból głowy na małym ekranie, na dużym też, zawsze mogę sobie zrobić kopiuj/wklej i poukładać co już wytworzyłeś, ale czy to ma sens?
Carlos_Io

82252

Zdecydowanie Karol miał rację! Choć czy był sens tej roboty - się okaże. Na początku miałem nadzieję, że twórczy recykling ułatwi mi zadanie. Ale przyjęta koncepcja, którą konsekwentnie zrealizowałem, była bardzo wymagająca. Dlatego 99% to nowe teksty i, w dużym stopniu, nowe zagadnienia. Szczególnie ze strefy językowej i projektowej. Musiałem sobie sporo poukładać w głowie na nowo. Dobra informacja jest taka, że aż 1/3 pozycji jest dostępna za darmo, na mojej nowej stronie www.jurewicz.eu . I uwaga jest też wersja smartfonowa - wygodna do czytania na małych ekranach. Mało samokrytycznie powiem, że wydanie drukowane od strony edytorskiej jest najlepiej wydaną książką jaką miałem w ręku. Wygląda równie dobrze jak obraz wyświetlany na dużym, dobrym monitorze. Parę rozkładówek:

82254

82255

82256

82257

82258

Stronę internetową też traktuję bardzo poważnie. Będą tam sprawy, które nie zmieściły się w książce. Na przykład omówienie lektur. Tych co pomogą szerzej spojrzeć na wizualno-świadomy proces toczący się w naszych głowach. Na przykład taka:

82253

Kod kreatywności. Sztuka i innowacja w epoce sztucznej inteligencji - Marcus du Sautoy
Znakomita, i dla wszystkich zastanawiających się w jakim kierunku zmierzamy, wręcz obowiązkowa pozycja. Tytuł należy rozumieć dosłownie. Tematem są kody (informatyczne), i to na ile są one, lub mogą być, twórcze. Ale nie bójcie się to nie jest podręcznik dla programistów!
Lekturę zaczynamy bardzo ładnym wprowadzeniem, a w nim m.in. dowiadujemy się jakie są rodzaje kreatywności ludzkiej. W tym i ta "wspólnotowa" opisywana, ukutym przez Briana Eno, pojęciem "sceniusza". Autor opowiada o różnych cechach naszego myślenia, by dokonać niezwykłej syntezy. Jest nią poszukiwanie i wykrywanie regularności. I to zarówno, gdy w gęstwie leśnej zobaczymy ukrywającego się tygrysa, jak i w abstrakcyjnym pejzażu matematycznym gdzie szukamy nowych twierdzeń. Po tym mamy krótki szkic historyczny jak rozwijały się kody i przełom dokonany przez Hassabisa. I to jest moment w którym zaczyna się robić fascynująco, a czytelnik bać.
Autor zastanawia się nad granicami sztucznej inteligencji. I siłą rzeczy czasem zahacza o nas samych: "czy nasza wola nie jest złudzeniem, które po prostu maskuje złożoność wewnętrznych procesów algorytmicznych?".
W fazie środkowej książki wątek symultanicznie prowadzony jest przez cztery obszary: gry (głównie Go), malarstwo, matematykę i muzykę. I powiem szczerze nie wiem który jest najlepszy. Najśmieszniejsze, że o trzech z tych dziedzin mam, jakieś amatorskie pojęcie. I w każdej wylądowałem z odmiennymi wnioskami! Oczywiście na temat perspektyw AI w najbliższej przyszłości. A w bonusie Marcus Du Sautoy wytłumaczył mi na czym polega praca matematyka. Było to dla mnie odkryciem. Bo dotąd postrzegałem tę dziedzinę jako manufakturę gdzie zapełnia się podręczny i poręczny magazyn najdziwniejszymi przyrządami. Takimi, które czasem można dopasować do nowych niespodziewanych problemów. A to jest galeria estetycznych dzieł. W tej części jest też o polskim wkładzie w rozwój matematyki AI. Czyli systemie MIZARD.
Końcówka to obszerne, pasjonujące omówienie kodów w sferze językowej. I próba podsumowania.
Bardzo mocną stroną książki jest sprawna i logiczna narracja oraz duża liczba przykładów i odnośników. A także redukcja narracji do niezbędnego minimum i sprawna synteza. Widać tutaj olbrzymie doświadczenie akademickiego wykładowcy. Jeśli chcesz zabłysnąć w towarzyskiej w modnym temacie AI rozmowie, to przeczytaj i zapamiętaj.
Wspomnę, że mimo upływu pięciu lat od wydania (2019), w tej spektakularnie rozwijającej branży mechanizmy i zarysowane kierunki zachowały aktualność. Jakkolwiek niektóre z gorących książkowych „nowinek” stały się komercyjnymi produktami. Można samemu sobie uzupełnić wiedzę, śledząc na przykład losy programu komponującego AIVA.



W tym wątku będę informował o wszystkim co mnie teraz czeka. Czyli wyjściu poza wąskie grono znajomych.

Carlos_lo
31-08-2024, 16:29
no to juz, zanotowane:) pozdrawiam, ze wsi pod Cambridge :)

pysson
31-08-2024, 19:30
Dołączam się do pozdrowień z tej samej wsi. :)
Fajnie, że "odsłoniowanie fotografii" nie zaginęło w czeluściach sieci.

rlat
31-08-2024, 21:36
Tylko pogratulować szczęśliwego finału. :-)
Już zaczynałem się zastanawiać na jakim etapie utknęły prace.
Teraz jeszcze by trzeba Sailora namówić na napisanie książki ;-)

Pilej
31-08-2024, 21:42
Gratuluję :)

Wujot
31-08-2024, 22:18
Panowie, najcenniejsze są... czyny. Ściągnijcie pdf-y. Poczytajcie też stronkę - bardzo się do niej przyłożyłem. Jakkolwiek jeszcze planuję tam parę istotnych zmian. Obiecuję w tym wątku materiały przedpremierowe. W każdym razie Wasze uwagi są najważniejsze. Niektórzy (jak rlat) zresztą mieli wpływ na efekt finalny.

Wszystkich szczególnie zasłużonych wymieniłem na końcu książki. Natomiast to materia żywa i w kolejnych wydaniach chciałbym dalej ją ulepszać. Albo zbierać kolejne tematy do omówienia w ewentualnej innej całości (to bardzo mglisty plan). W każdym razie proszę o wsparcie intelektualne. Wszak kto jak nie Wy!

kipcior
31-08-2024, 23:17
Znakomita pozycja, polecam :)
82263

Carlos_lo
31-08-2024, 23:45
jestem akurat na wakacjach w pl
- tzw ostatki - i jestem naelektryzowany jak meserszmit;) w zwiazku z tym moge tylko napisac, ze ksiazka jest.. czekalem, nic nie skrytykowalem, bo od tego sa madrzejsi, ja sobie dziargam swoje, Wiesiu sie nie obrazi i poprawi w drugim wydaniu, jak dozyję:)
Wasz bezgrawitacyjny Carlos

Obrazek2000
01-09-2024, 11:28
Stało się to, co powinno się stać!
Gratuluję!!!!
Po książkę z pewnością sięgnę.

90s
01-09-2024, 22:24
Aż musiałem się zalogować aby pogratulować:)

Książka wyjątkowa, nie spotkałem się jeszcze z taką publikacją. Zawiera wiele "smaczków" i jest świetnym drogowskazem w poszukiwaniu własnego stylu i pracy nad kreatywnością.

Sama jakoś wydania to odrębny temat. Sunąc palcem po tekście czuć czcionkę. Farby nie żałowano;) A zdjęcia to już wartość podwójnie dodatnia.


Wielka radość Wiesiu że ją w końcu napisałeś i wydałeś. Wiele sukcesów i oby trafiła do szerokiego grona.

Co do strony www, to zakładka z propozycjami książek, strzał w dziesiątkę. Już mam kilka pozycji upatrzonych:).

Pozdrawiam i nie zatrzymuj się kolego!

jurkarol
01-09-2024, 22:34
No pięknie! Oczekuję tłumaczenia i wydania po angielsku. Z tych wręcz profesorskich wykładów, co tutaj na forum można przeczytać, to myślę że pobije mnóstwo publikacji typu "ultimate Bible to creative photography" zresztą jak śmiem porównywać...
Gratuluję!

RMC
02-09-2024, 09:40
Ciekawe, ciekawe. Trzeba by nabyć po wypłacie :)

esperal
02-09-2024, 11:46
Moje gratulacje, że się wszystko udało.
Tak sobie myślę, że następnym krokiem faktycznie powinno być wydanie w języku angielskim, coby reszta świata nie uczyła się tylko od Karla Taylora.

Wujot
02-09-2024, 13:07
Bardzo miłe są te Wasze wypowiedzi. Ale na razie daleka droga, nikt (prawie) mnie nie zna. W każdym razie przygotowuję wystawy (10 plansz, 60 cm x 80 cm, na każdej dwie prace). Mogę je wysłać kurierem do bibliotek, czy tam uczelni/szkół do ułożenia na sztalugach. A później przyjechać na spotkanie autorskie (finisaż). Na początku siłą rzeczy gdzieś w moich okolicach później też dalej. Mam do tego piękne zakładki i robię też formy pocztówkowe. Jeśli możecie gdzieś (ale tam gdzie jest sens) mnie polecić, albo dać dobry kontakt to byłoby super. Jestem też na allegro https://allegro.pl/oferta/od-pomyslu-do-projektu-katedra-fotografii-wieslaw-jurewicz-16356154976
Na razie nic jeszcze tam nie sprzedałem, ale gdybyście chcieli kupić to proszę, zróbcie to tam - przetestowałbym jak to wszystko działa. Do każdej kupionej na Allegro książki dodam drugą gratis (napiszcie tylko w uwagach, że z Nikoniarzy). Powiedzmy, ze aktualne to jest dla pierwszych 10 osób. Później może jakoś opanuję kupony rabatowe. Przy ewentualnym zakupie KONIECZNIE dodajcie oceny - inaczej nie dostanę smarta

- - - - kolejny post - - - - - -

Nie wiem kiedy wstawię to na stronkę - pewnie nieprędko... a tutaj macie przedpremierę! Książka naprawdę warta jest przeczytania. Mimo, że wprost nie podniesie naszego poziomu fotograficznego, to pośrednio może to zrobić lepiej od reszty. Pod warunkiem, że przyswoimy i wdrożymy zawarte treści.


82274

Jak to możliwe, że nie jest to obowiązkowa lektura szkolna? Wtłaczamy tam do głów tyle mądrości i faktów... Ale zapomnieliśmy o sprawie fundamentalnej. O instrukcji serwisowej użytkowania najważniejszego organu jaki posiadamy.
A tę instrukcję napisano! Odpowiada ona na pytanie jak żyć, i co robić, aby zachować jak najdłużej sprawność mózgu. To solidne tomiszcze ma bazę w najnowszych ustaleniach naukowych. Wnioski z późniejszych rozdziałów zbudowane są na solidnym gruncie i mocnych badawczych fundamentach opisanych na początku. Większość zresztą można wysnuć wstępnie, podczas lektury drugiego i trzeciego rozdziału. Mocną stroną pozycji jest aktualność. Dowiedziałem się miedzy innymi, że pojawiły się przekonujące wskazania na bardzo ważną, z punktu widzenia przetwarzania informacji, dopiero odkrywaną, rolę komórek glejowych (astrocytów). Prawdziwym zaskoczeniem, i nadzieją, był też rozdział trzeci, gdzie autorka zajęła się neurogenezą (przeciwieństwo neurodegradacji), która jak się okazuje, zachodzi w sprzyjających okolicznościach przez całe życie. Ta pierwsza faza książki ma blisko 200 stron. Jest napisana lekko i przystępnie, ale jak się okazuje z dostępnych recenzji, dla niektórych czytelników część ta okazała się zbyt naukowa. Można ją na szczęście pominąć (lub przelecieć) bo dalej zaczynają się "serwisowe" konkrety. Otwiera ją solidny rozdział IV o diecie, w którym autorka bardzo mocno zaakcentowała dietowe przyczyny chorób neurodegradacyjnych. Znajdziemy też konkretne i realne (czyli dopasowane do naszej rzeczywistości) wskazania zakupowe. Kolejny tym razem skromniejszy rozdział V poświęcony jest dobrostanowi jelit, i jego wpływu na mózg. Tytuł kolejnego wydaje się prowokacją "Dlaczego mózg nie lubi papierosów i alkoholu". Bo przecież wielu ludzi bardzo lubi te "używki" (samo to słowo wprost to potwierdza). Wytłumaczenie jest jednak proste. Przez analogię do samochodu moglibyśmy powiedzieć, że część kierowców lubi bardzo szybką jazdę. Ale ich pojazdom już to nie służy. Mózg (układy samochodu) to jedno, a meandry pracy umysłu drugie. Rozdział VIII... cudowny, dla mnie najsmakowitszy kawałek zamykający danie Asi Podgórskiej. To rozdział o zbawiennej roli ruchu. Na początku, podobnie jak wcześniej, zaczynamy od podbudowy funkcjonalno-ewolucyjnej, z której wypływają pierwsze wnioski. Dalej dostajemy konkretne wskazania, co do rodzaju i ilości potrzebnej aktywności. Temat jest potraktowany bardzo szeroko, omówiono bardzo odmienne formy ruchu przynoszące różne korzyści. Z tego był już tylko krok do wniosku, że należy łączyć treningu oporowy, siłowy i wydolnościowy. Dużym zaskoczeniem dla mnie było opisanie roli NEAT. Czyli aktywności fizycznej podczas codziennych czynności życiowych. Okazuje się, że to się bardzo liczy dla sprawności organizmu. Czyli wysiądźmy z tramwaju dwa przystanki wcześniej, wybierzmy windę zamiast schodów. Do sklepu pojedźmy rowerem. Zaliczmy kwadrans spaceru w parku. Auta nie parkujmy w ścisłym centrum (zaoszczędzimy na opłatach), piesze dojście, nawet krótkie, liczy się w ogólnym bilansie. Autorka kończy ten ciąg rad stwierdzeniem "pamiętaj KAŻDY krok ma znaczenie".
O rzetelności i solidnej podbudowie całej publikacji świadczy kończąca ją bibliografia, to, bagatela, około 400 pozycji.

RMC
02-09-2024, 13:47
No dobra, namówiłeś tym allegro :) Jak Cię opłatami nie zarżną to w sumie dla kupujących wygodne.

BTW. Autograf autora można prosić? :)

90s
02-09-2024, 15:05
Poszło zamówienie, mam nadzieję się się nie spóźniłem z tą promocją. Dzięki Wiesiu.

Wujot
02-09-2024, 15:23
Na razie są dwa zamówienia. Jedno z nich mi cofnęło bo Allegro, jak się okazało, nie realizuje u mnie formy Allegro Kurier i mimo, że dla kupującego nie ma znaczenia, że nadam mu z One Box punktu, to sam tego nie mogę zmienić. :)

Na razie mój własny sklep podoba mi się tak 10x bardziej jak Allegro. Wszystko chodzi tu lepiej, ale uznałem, że spróbuję też tam sprzedawać. Zobaczymy. Na szczęście mam jakąś alternatywę. W ogóle sprzedaż książek dla takiego autora jak ja, to naprawdę ciężkie zadanie. Sprzedając przez głównych graczy rynkowych można na egzemplarzu zarobić może 2-4 zł. Na pewno nie więcej. A bez problemu można wtopić. Rynek jest trudny. Ale mam plan i dałem sobie rok czasu na sprzedaż pierwszego nakładu. Zobaczymy.

Ale z książki jestem dumny, dała mi multum frajdy i zmusiła do ostrej pracy. Tak, że nie narzekam.

Kojocisko
02-09-2024, 15:49
Jeśli można, ja też poproszę o autograf.

Wind Mill
02-09-2024, 20:19
Nie wiem czy przeczytam (nędznie z tym u mnie ostatnio)?
Jeszcze bardziej nie wiem, czy lektura mi się przyda? :mrgreen:
Ale co tam, to będą przynajmniej sensownie "wyrzucone" pieniądze. ;)
Poszło na alledrogo.

Wujot
02-09-2024, 22:47
Nie wiem czy przeczytam (nędznie z tym u mnie ostatnio)?
Jeszcze bardziej nie wiem, czy lektura mi się przyda? :mrgreen:
Ale co tam, to będą przynajmniej sensownie "wyrzucone" pieniądze. ;)
Poszło na alledrogo.

Kurczę, nie wiem jak to skomentować. To nie "Dziady" abyś miał obowiązek mieć na półce! Przynajmniej na razie :) :) :)

Ale z drugiej strony jakby milion rodaków postąpił podobnie jak i Ty to... Ehh rozmarzyłem się.

Ale dzięki - może chociaż obrazki pooglądasz.

rlat
02-09-2024, 23:16
Wujot, widziałem, że dzisiaj książki do mnie wysłaliście. Mam nadzieję, że prośba o autograf dotarła zanim przesyłka została wysłana ;-)

Wujot
03-09-2024, 21:07
Wujot, widziałem, że dzisiaj książki do mnie wysłaliście. Mam nadzieję, że prośba o autograf dotarła zanim przesyłka została wysłana ;-)

Chyba rozpakowałem paczkę i dopisałem. Tak mi się wydaje.

Carlos_lo
04-09-2024, 11:22
ja swoja dostalem wczoraj, w trakcie lotu, wiec otworze tak za rok:) dziekuje, moja jest superedycja kolekcjonerska z niewidzialnym autografem:)

cybulski
04-09-2024, 19:21
Wujot Kupione przez stronkę, zamówienie 6345, poproszę z autografem jeśli można :)

August68
04-09-2024, 19:48
No to ja jestem 6346 :-)
Autograf byłby miłym dodatkiem do świetnie się zapowiadającej lektury. Zamierzam przeczytać jak tylko skończę "Marsz Napoleona na Moskwę"...

Wujot
04-09-2024, 21:04
Bardzo dziękuję za zamówienia.

Muszę się uderzyć w pierś i przeprosić co niektórych za obsuwy w terminach wysyłki. Przyczyny były dwie - jedna to kurier One Box który miał w imieniu allegro odbierać moje paczki w systemie A. Delivery, a który jak się okazało nie działa na moim terenie. Najśmieszniejsze, że system wcześniej ten wybór zaakceptował... a sprzedający nie ma żadnej możliwości zaproponowania zmiany po opłaceniu. Może zrobić to tylko kupujący. Wpadłem w paragraf 22. Drugim problemem była moja umowa z InPostem (mam ją od dawna) i ku memu zaskoczeniu okazała się niewłaściwa do sprzężenia z Allegro. Pierwszy temat wyprostowałem, drugi mam nadzieję, że w ciągu dwóch dni się odkręci (to znaczy możliwość zakupu przez InPost wróci). To takie błędy wieku dziecięcego, za które jeszcze raz przepraszam i proszę o wyrozumiałość.

W sklepie pojawią się niedługo obustronne plakaty (35 x 50 cm) na grubym kartonie. Dzisiaj je odebrałem - wyglądają po prostu obłędnie. Chcę do końca września ogarnąć te sprzedażowe sprawy i przetestować wszystkie elementy.

RMC
04-09-2024, 23:30
Swoją odebrałem dzisiaj. Dzięki :)

rwpb
05-09-2024, 20:36
Dzięki, odebrałem dzisiaj. Ocena oczywiście na allegrogo wystawiona.
W przesyłce były dwa egzemplarze, a kupiłem jeden. Jakaś pomyłka w pakowaniu?

Wind Mill
05-09-2024, 20:59
... Ocena oczywiście na allegrogo wystawiona...
O, dzięki za przypomnienie! ;)
Myśl o tym powziąłem sam, ale do momentu odbioru mi uleciała...


...W przesyłce były dwa egzemplarze, a kupiłem jeden. Jakaś pomyłka w pakowaniu?

Załapałeś się na promkę. ;)


... też na allegro...gdybyście chcieli kupić to proszę, zróbcie to tam - przetestowałbym jak to wszystko działa. Do każdej kupionej na Allegro książki dodam drugą gratis (napiszcie tylko w uwagach, że z Nikoniarzy)....

cybulski
06-09-2024, 10:32
Wujot Bardzo bardzo dziękuję za przesyłkę z dedykacją :) Pozdrawiam.

bejcman
06-09-2024, 12:35
Z przyjemnością kupiłem poprzez allegro.
Nie mogę się doczekać przesyłki.
Pozdrawiam

skiper63
06-09-2024, 19:40
Wujot, prosze o autograf, jesli mogę, zamównienie nr 6369.

BTW nie ma w planach ebooka?
Dokupiłbym, gdyby był, kupiłbym przed papierową wersja gdyby był wybór, własciwie wszysko do czytania kupuję w wersji cyfrowej jeśli można, straszne czasy.

Wujot
06-09-2024, 21:33
Panowie (tak mi wychodzi, że bez Pań) - bardzo dziękuję za zakupy - kilkanaście osób załapało się na promkę 2 za 1. Muszę ją jednak zakończyć. Od poniedziałku ustawię kod promocyjny na mojej stronie (czyli jurewicz.eu), który podam tutaj dla nikoniarzy. Będzie to 15 zł. Przypomnę wszystkim kupującym na allegro, że bardzo mi zależy na ocenie produktu i jakiś krótkich recenzjach. Czyli słów parę na przykład o jakości wizualnej, objętości, jakości tekstów czy tematyce, wydaniu. Te Wasze opinie są bardzo ważne - mogą pomóc w zakupach innym ludziom, którzy w ogóle mnie nie znają. Oczywiście napiszcie po zapoznaniu się z książką! Tutaj w wątku też uwagi mile widziane.



Wujot, prosze o autograf, jesli mogę, zamównienie nr 6369.

BTW nie ma w planach ebooka?
Dokupiłbym, gdyby był, kupiłbym przed papierową wersja gdyby był wybór, własciwie wszysko do czytania kupuję w wersji cyfrowej jeśli można, straszne czasy.

Od początku pisałem to jako e-booka. Dlatego dominuje spora czcionka i układ dwu szpaltowy - który jednym kliknięciem przerobię na smartfony. 90% treści powinno pójść z automatu. Nad resztą będę myślał. Na razie nie rozkminiłem jeszcze jak zabezpieczyć pdf-a, jak to sprzedawać. Ale na pewno kiedyś (mam nadzieję, że w miarę szybko) będzie e-book na komputery i smartfon.

cybulski
07-09-2024, 05:23
Nawet moja Żona przejrzała i stwierdziła, że no taaakiej książki o fotografii to jeszcze nie masz :) Ona odebrała przesyłkę w robocie i zdziwienie ale czemu zamówiłem dwie, na jednej dedykacja druga bez. I jakiemu cybulskiemu kupiłeś tą z dedykacją :D . A ja ze zamawiałem tylko jedną, z dedykacją dla siebie bo to mój nick na nikoniarzach i canoniarzach :) Jeszcze raz bardzo dziękuję.

August68
07-09-2024, 21:21
I do mnie dotarł...y. Bo z wielkim zaskoczeniem i radością znalazłem w paczce niespodziankę- akurat będzie na prezent dla kolegi fotografa :-)
Książka jest świetna - ale wymaga spokojnego poczytania i smakowania, więc jej lektura trochę potrwa.
Wielkie dzięki za dedykację :-)

Wujot
09-09-2024, 19:22
Panowie i Panie,

1. Przez najbliższych 10 dni można jeszcze nabyć moją książkę z opustem 15 zł (czyli za 54 zł). Kod rabatowy (do mojego sklepu, na Jurewicz.eu) - 8NXWY2MT
2. Udało mi się zrealizować dwie zawieszone, przez system allegro wysyłki - ufff. Jeszcze raz przepraszam tych "trafionych".
3. Na Allegro mam już smarta, myślę, że za dzień dwa dojdą tez paczkomaty (tutaj naprawdę bardzo dziwnej maści mam przeszkody). Ale idzie z górki.

Wujot
09-09-2024, 21:30
Przedpremierowy tekst, który kiedyś trafi do moich esejów. Ciekawym jak Wam się widzi?


Symetrie Anny Rudak

Tym razem nietypowo. Naukowo i... rysunkowo. Ale temat mocniej przez mnie już poruszany, i w książce, i w esejach. Jak stworzyć komplet ilustracji do dużej publikacji uzupełniający lub prowadzący narrację? Tak aby był spójny i korespondował z poruszaną tematyką; był nowatorski i zrozumiały; był lekki i zmuszający do refleksji. Jeśli jeszcze przy tym zostaną przemycone wartości artystyczne, pozwalające na samodzielny byt, to już mamy wielką artystyczną kumulację. Czy tak jest w tym przypadku? Sami oceńcie!
"Tak działa mózg" dr Asi Podgórskiej omówiłem w lekturiuszu, wprowadzenie będzie więc krótkie. To pozycja, którą dodałbym do kanonu obowiązkowych lektur. Gdzieś na poziomie liceum. Byłby to społecznie świetny interes. Obywatele zdrowsi, mądrzejsi, świadomi siebie, to wielki zysk! Autorka ujęła temat w 8 (9) częściach. Pierwsze trzy rozdziały: neurobiologia, neuroprzekaźniki i neurogeneza budują naukowe tło ogólne. Kolejne 5 to najważniejsze zagadnienia: dieta i odżywianie, dobrostan jelit a mózg, sen i mózg, dlaczego mózg nie lubi alkoholu i papierosów oraz mózg kocha ruch. Na końcu znajdziemy podziękowania. W taką to przestrzeń intelektualną weszła ilustratorka Anna Rudak.

82372

Constans czyli cechy wspólne ilustracji
Pierwszą decyzją było sięgnięcie do konwencji drzeworytu chińskiego (japońskiego). Podłożem takiej decyzji mogły być: wątki yin i yang (mocno obecne w treściach, przynajmniej w części rozdziałów) oraz praktyka jogi autorki książki. Następną, opracowanie palety barwnej, tekstur i motywów. Czarna płynna kreska klasycznego drzeworytu chińskiego dopełniona została fascynującymi teksturami.

82374

82375

82376

Ich sens jest głębszy niż prosta dekoracja, odwołują się do coraz głębszego wnikania w budowę naszego ciała, gdzie pozornie losowe układy, na głębszym poziomie wykazują wyraźną linearną czy "rastrową" budowę. Paleta kolorystyczne też jest oszczędna. Czerń dopełniona została paroma tonami szarymi i dwoma zieleniami. Nawiązują one do biosfery nas otaczającej. I dość często stosowane są w części zewnętrznej ilustracji.

82377

Anna Rudak przygotowała też zestaw stosowanych motywów: głównie roślinnych, schematów komórek oraz cząsteczek neuroprzekaźników. To wszystko razem pozwoliło Jej budować ilustracje charakterystyczne, bogate ale też ascetyczne (co w dualizmie filozoficznym wschodu nie jest sprzeczne).


Twórcze symetrie
Dla mnie to największe zaskoczenie... i radość z odkrywania ich znaczeń. Pierwsza jest oczywista i rozgrzewkowa.

82363

Symetria (osiowa, tradycyjna) świata zewnętrznego odzwierciedla tę mózgową. Druga (symetria środkowa) jest znacznie ciekawsza.

82364

W ten symboliczny, zapętlony sposób mamy przedstawiony obieg neuroprzekaźników. Przy odpowiedniej chęci dopatrzymy się z lewej strony przewodnictwa elektrycznego, z prawej zaś przekaźników chemicznych. Wracamy do konstrukcji z symetrią osiową.

82365

Jest ona tutaj tylko dopełnieniem opowieści z środka. Przypomina o symetrycznej budowie naszego organu centralnego. Natomiast rysunkowe przedstawienie neurogenezy po prostu śliczne. Widzimy pojedyncze neurony, wiązki przewodzące ale też abstrakcyjny kryształ, który możemy odczytać jako ideę. Podobnie rulon, dla którego możemy dopasować parę znaczeń.

82366

Ta praca jest niezmiernie ciekawa. Zaczniemy od znaczenia ilustracji. Tematem jest tutaj wpływ jelit na pracę mózgu. Kluczem są obie faliste linie oraz dynamiczny okręg podkreślający charakter (przyczynowo-skutkowy) tego związku. Zielone motywy umieszczone symetrycznie, odczytujemy jako wspólną cechę łączącą oba organy. Dociekliwi znajdą tutaj twórczy recykling ilustracji 2. Co ma zresztą głęboki sens bo mowa jest o tym samym - neuroprzekaźnikach.

82367

Czy tylko ja widzę tu ramkę klepsydry, umieszczanej na nekrologach? W środku zaś mózg ściskany w potężnej prasie przez alkohol i nikotynę (to oczywiście doczytałem)? Sugestywne, mocne, brutalne. Praca "jeszcze" mieści się w konwencji całości, ale jej wyraz jest krańcowo od reszty odmienny. Może komuś przejdzie ochota na jednego głębszego lub dymka...

82368

Doszliśmy do klasyki. Yin i Yang. Dwie formy dopełniające się do całości. Mózg kocha ruch, ale bez mózgu nie ma ruchu. To się nazywa sprzężenie zwrotne. A poza tym... śliczna, lekka, falująca, roztańczona, rozedrgana ilustracja. Trudno się nie uśmiechnąć.

Koniec przed okładką

82369

Taka ilustracja poprzedza w książce podziękowania. Zwarta spokojna forma ale z małym haczykiem. Delikatny portret sylwetkowy autorki książki zobaczą ci co mają. Obrócenie obrazka pomoże w tym.

82378

Pora zabrać się za okładkę!

82371

Trzeba powiedzieć, że okładka znacząco różni się od reszty ilustracji. Możemy przez chwilę podociekać co było przyczyną. Na przykład:
- większy budżet pozwalający dłużej ilustratorce pracować
- obawa, że tamte prace nie "udźwigną" okładki
- przeprowadzone badania fokusowe, które wykazały konieczność zmian
Warto wypunktować sobie różnice. Pojawiła się wyraźna chęć dokładnego opowiedzenia treści - mózg na dłoni. Ten ostatni zyskał dużo detali i charakter anatomiczny. Moim zdaniem zupełnie niepotrzebnie (i to będzie jedyna ocena na jaką sobie pozwolę). Został dołożony trzeci wymiar i poszerzono paletę barwną. Ta ostatnia związana jest z obecnością słońca i symbolicznego promieniowania obiektu na ręce. W wyniku tych zabiegów zamiast drzeworytu chińskiego mamy trochę Salvadora Dali. Ale okładka też mi się bardzo podoba. Jako zawodowiec wiem, że przeważnie coś jest jakie jest, bo musi takie być. Pozostaję więc z nierozwiązaną zagadką, ale w wielkim uznaniu dla pięknej roboty Anny Rudak.

skiper63
09-09-2024, 21:31
Panowie (tak mi wychodzi, że bez Pań) - bardzo dziękuję za zakupy - kilkanaście osób załapało się na promkę 2 za 1. Muszę ją jednak zakończyć. Od poniedziałku ustawię kod promocyjny na mojej stronie (czyli jurewicz.eu), który podam tutaj dla nikoniarzy. Będzie to 15 zł. Przypomnę wszystkim kupującym na allegro, że bardzo mi zależy na ocenie produktu i jakiś krótkich recenzjach. Czyli słów parę na przykład o jakości wizualnej, objętości, jakości tekstów czy tematyce, wydaniu. Te Wasze opinie są bardzo ważne - mogą pomóc w zakupach innym ludziom, którzy w ogóle mnie nie znają. Oczywiście napiszcie po zapoznaniu się z książką! Tutaj w wątku też uwagi mile widziane.




Od początku pisałem to jako e-booka. Dlatego dominuje spora czcionka i układ dwu szpaltowy - który jednym kliknięciem przerobię na smartfony. 90% treści powinno pójść z automatu. Nad resztą będę myślał. Na razie nie rozkminiłem jeszcze jak zabezpieczyć pdf-a, jak to sprzedawać. Ale na pewno kiedyś (mam nadzieję, że w miarę szybko) będzie e-book na komputery i smartfon.

Bardziej epub i inny format czytnikowy, pdf nie się czytać efektywnie.
We wszystkich ebookach (lub prawie) natrafiam na zbyt oczywiste ortografy lub inne "dziwne" błędy, może to jakaś forma zabezpieczenia ("indywidualizowanie" egzemplarza), softwerowo to chyba nie jest zbyt skomplkowane,, żegy robić to hurtowo, a łatwo zidentyfikować "pirata" i może to działać odstraszająco.

Ps. Bardzo dziekuję za gratisowy egzemplarz i autograf. Pozdrawiam

Kojocisko
10-09-2024, 20:01
Pięknie wydana i zaprojektowana książka. Niestety bez autografu :-(

Wujot
11-09-2024, 08:19
Pięknie wydana i zaprojektowana książka. Niestety bez autografu :-(

Spodziewaj się niespodziewanego!

Carlos_lo
11-09-2024, 09:27
ach marzy mi sie piekna zamaszysta, z meskim impetem wykaligrafowana dedykacja, ale coz... ;) siedze cicho jak mysz w moim aucie, ktora skubie mi wszystko i nie daje sie zlapac;)

Kojocisko
11-09-2024, 11:07
A ja idę dzisiaj na wersnisaż wystawy "Kreacja obrazu", studentów Masterclas Studium Sztuki.
https://fb.me/e/4PTRSDiQp
Będą prace koleżanki, podaruję jej jeden egzemplarz wujotowego dzieła. Mam nadzieję, że doceni.

waldek
11-09-2024, 12:05
Książka dotarła. Dziękuję za dedykację dla syna.

tomekmr
11-09-2024, 23:08
Mam i ja :) Dziękuję za gratis oraz dedykację. Kawał solidnej książki, nawet mój starszy syn się zainteresował, a książki go gryzą...

bejcman
12-09-2024, 21:18
Ja też mam!
Bardzo dziękuję za książki i dedykację. Wystawiłem już odpowiednią ocenę produktu na allegro :)

Pozdrawiam!

Wujot
13-09-2024, 14:04
Jest nieźle ale... mogłoby być lepiej!

Wiem, że książki dotarły. Niestety nie wszyscy znaleźli czas na wystawienie ocen i napisanie recenzji. Szczególnie te ostatnie są bardzo ważne. Wy mnie znacie, ale dla allegrowiczów jestem zupełnie no name. A tym bardziej moja książka. Dlatego prosiłbym tych co kupowali na Allegro aby w miarę możliwości uzupełnili braki. A Ci co skorzystali z mojej strony, mogą napisać recenzję (pod swoim nazwiskiem lub nickiem). Właśnie buduję zakładkę gdzie trafią pierwsze otrzymane teksty.

Ale też serdecznie dziękuję wszystkim co już to zrobili!

poste
13-09-2024, 17:04
Jestem pod wrażeniem jakości książki, jedna z najlepiej wydanych jakie miałem w ręku.
Gratuluję także wydawnictwu! Co do recenzji, to obawiam się że mam za niskie kompetencje do oceny merytorycznej ;)

Wujot
13-09-2024, 17:27
Jestem pod wrażeniem jakości książki, jedna z najlepiej wydanych jakie miałem w ręku.
Gratuluję także wydawnictwu! Co do recenzji, to obawiam się że mam za niskie kompetencje do oceny merytorycznej ;)

"Jestem pod wrażeniem jakości książki, jedna z najlepiej wydanych jakie miałem w ręku." - poste . I OK

Już jest nieźle a jakbyś to ciut przedłużył to byłoby jeszcze lepiej!

rlat
24-09-2024, 15:35
W końcu znalazłem czas by usiąść i popełnić kilka słów na temat książki.

Z prawdziwą przyjemnością wziąłem do ręki książkę Wiesława Jurewicza o znamiennym tytule Katedra Fotografii Od Pomysłu do projektu. Przepięknie wydana, w twardej oprawie, na grubym papierze kredowym, wyróżnia się na półce wśród innych książek o fotografii wydanych przez Helion, czy Galaktykę. Kto interesuje się trochę fotografią i śledzi pozycje książkowe z tej materii wychodzące w naszym kraju, wie że nie ma tego zbyt dużo. Książka ta jest inna niż pozycje wydawane przez wzmiankowane wyżej wydawnictwa. Można się tylko cieszyć, że pojawiła się taka pozycja na rynku.

Kto miał okazję śledzić forum Nikona, a w nim wątki takie jak „Stolikowy advertorial i edytorial (https://forum.nikoniarze.pl/threads/274205-Stolikowy-advertorial-i-edytorial)” z 2016 roku, ten z przyjemnością rozpozna cześć prac, które pojawiają się w książce. Do tej pory można było teksty Wiesława przeczytać na forum, tudzież jego blogu. Pamiętam jak przed laty co ciekawsze teksty „Wujota” pracowicie kopiowałem do pliku Worda by nie zniknęły w odmętach intenetu i móc do nich wracać co jakiś czas. Cieszę się, że urodziła się z tego książka, bardziej trwała niż treści na forum internetowym, czy zapiski w pliku na dysku.

Na wstępie książki, w krótkiej notce o mnie, można przeczytać kim jest autor i jak ogromne doświadczenie ma w dziedzinie, o której pisze. Dyskutując i spierając się z nim na forum w internecie, człowiek nie zdaje sobie z tego sprawy, ale przez treść jego wypowiedzi, podświadomie czuje się, że rozmawiasz z autorytetem, który zęby zjadł na fotografii reklamowej.
Teraz po latach, widząc teksty, które kiedyś czytało się na forum, cieszę się, że zdecydował się zebrać je w solidną publikację, która pozwoli zapoznać się z tymi aspektami fotografii czytelnikom, którzy nie dodarli na forum Nikona czy blog autora.
Pozycja licząca ponad 250 stron będzie nieocenioną pomocą dla wszystkich, którzy zajmują się pracą kreatywną nie tylko w zakresie fotografii. Książka jest przewodnikiem po świecie reklamy wizualnej, dla wielu osób pewnie pierwszym zetknięciem się z takim potraktowaniem tematu. Omówienie środków wyrazu, mediosfery, form fotograficznych. Pozwala to otworzyć nowe szufladki w mózgu i inaczej spojrzeć na tworzenie zdjęć. Jak sam autor pisze, książka jest dla studentów fotografii, akademii Sztuk Pięknych, projektowania, medioznastwa, fotografów, influencerów, blogerów, i wielu, wielu innych.

To, czego brakuje mi w książce, to technikalia. Wzmiankowany wyżej wątek na forum miał tego trochę. Chciałoby się zobaczyć jakiś setup zdjęć, i omówienie źródeł światła. Dostać prostą podpowiedź jak rozwiązać problem fotograficzny, czy oświetlić daną scenę. Dostajemy zamiast tego opis pracy koncepcyjnej, które doprowadziło do powstania danegoprojektu. Czy to źle? Niekoniecznie. Książek o technicznych aspektach fotografii jest trochę, takich jak ta, omawiających proces kreacji, niewiele. Przydałoby się jeszcze w książce zamieścić odesłanie do innych pozycji książkowych, które rozszerzają temat. Bibliografia jak w każdej pracy naukowej. Nie wiem dlaczego tu nie ma dla niej miejsca.
Na plus, że jest na stronie internetowej powiązanej z publikacją. Zawsze można sobie zerknąć, ale chciałby się mieć to w formie drukowanej. Może w następnym wydaniu. Bo Internet bywa ulotny.

Wujot
25-09-2024, 12:14
Cieszę się bardzo, że książka Ci się podoba. i mam nadzieję, że m.in. dzięki takim opiniom trafi do innych.

Z bibliografią faktycznie byłem w lekkim rozkroku, pozycja i tak już przekraczała zaplanowany rozmiar. Z drugiej strony też sam nie wiedziałem co zarekomendować. Wiele z przeczytanych książek zbudowało moje kompetencje, ale też nie zawsze miało to odzwierciedlenie w tekście (prędzej w fotach). Postanowiłem tematem zająć się dogłębniej w "Lekturiuszu" na mojej witrynie. Mimo, że już sporo czasu upłynęło to nadal zakładka ta jest w "ciągłym" uzupełnianiu. Ale ponieważ uwagi, takie jak Twoje jednak co jakiś czas się pojawiają, to myślę, że przy następnym wydaniu chyba zrobię jakieś zestawienie literatury (tylko wymienianka) i dalej odesłanie do strony. Nie powiększy to zbytnio objętości i jakoś rozwiąże częściowo problem. O tyle częściowo, że wtedy nie wytłumaczę w jakim zakresie ta literatura jest warta czytania.

Ale mam nadzieję, że stronę będę dalej rozwijał więc nie mam stresu odsyłania do niej. A nawet przeciwnie.

galowy
25-10-2024, 08:42
Troszkę mnie tu nie było a tu proszę taka niespodzianka, zamówienie złożone (6839) Bardzo bym prosił o autograf (o ile to możliwe) Już się nie mogę doczekać lektury :)

Wysłałem wiadomość priv.