Zobacz pełną wersję : Nikon ZF VS Nikon Z6III (only fotografia) ergonomia.
kurczeblade
08-07-2024, 13:33
Cześć,
Napiszę dłuższego posta, może komuś się też przydadzą takie osobiste przemyślenia.
Ostatnio ZF i teraz nowy Z6III sporo namieszał mi w głowie. Zacznijmy od tego, dużo się słyszy że Nikon ZF to aparat na podróże, do streeta, do wolnej fotografii, ja sam kupowałem ZF z myślą że będzie to moje drugie body, drugie do korzystania z Z6II i później wymienię Z6II na Z6III, mając zestaw Z6III i ZF.
No ale stało się coś dziwnego, aparat który jest kojarzony z tragiczną ergonomią, w moim przypadku stał się wygodniejszym aparatem niż cała bryła Z6 - dlaczego tak się stało ? Dlatego że ZF po pewnych zmianach, w moich dłoniach dużo leży dużo wygodniej niż bryła aparatu Z6. Wystarczyło dokręcić smalriga, dorzucić dodatkowy przycisk do spustu migawki, dzięki temu mój palec leży idealnie na spuście migawki, a dłoń dosłownie wtapia się w smalriga. W przypadku Z6 mam dość mocno wygięty palec, jest mocno nienaturalnie ustawiony - wcześniej tego nie zauważałem, można z tym żyć, ale okazuje się że trzymając ZF, później łapiąc Z6II czuję że w Z6II jest nienaturalnie. Dodatkowo w ZF mój kciuk leży idealnie przy przycisku AE-L pod który sobie zaprogramowałem 3D na AFC punktowy, dzięki temu na spuście migawki pracuję AFC punktowym, a w między czasie AE-L mogę odpalić sobie 3D (które automatycznie też uruchamia śledzenie oka). Generalnie co tu jeszcze napisać, ja używam aparatu tylko do zdjęć w trybie M, nigdy nie używałem i nie używam trybów A S P, zawsze pracuję na M, każdy parametr dopasowuję sobie na manualu, ta górna rolka ISO jest dla mnie idealnym rozwiązaniem, widzę na rolce jakie mam ISO a zmiana ISO jest błyskawiczna, można jednym przesunięciem, miźnięciem palca przesunąć ISO z 100 na 1600, co jest bardzo dla mnie wygodne. Świetna sprawa z tym smalrigiem, na krótkie sesje sobie zabieram aparat bez smalrigra, na dłuższe sesje sobie podpinam smallriga. Ja korzystam głównie z serii obiektywów 1.8S nie planuję raczej długich, ciężkich szkieł, więc nie czuję dyskomfortu z ZF. Tylko właśnie ten ZF mi namieszał, bo coraz bardziej zastawiam się nad dokupieniem drugiego ZF (zamiast Z6III) jeśli ergonomia w ZF dla mnie jest wygodniejsza, to co mogę dostać lepszego kupując Z6III ? patrząc się tylko przez pryzmat fotograficzny? No niby szybsza matryca, no ale po co i do czego mi milion klatek na sekundę, kiedy głównie robię one-shoot a jak mam serie to robię ograniczenie do 4FPS, jaśniejszy wizjer ? no w ZF jest już genialnie. Opcje wideo? Nie używam. Inne sloty kart pamięci, no micro SD traktuję jako raczej wewnętrzna pamięć, mam tam wsadzone 512GB, robię na to zapasowe RAW i co jakiś czas formatuję, no niby jest wolniejsza, ale nie ma szans żebym zadusił bufor.
Ale zastanawia mnie, czy w przyszłości właśnie Z6III nie zostanie lepiej zaktualizowany, może będzie tak że teraz systemy AF są na podobnym poziomie, a zaraz będzie tak że Z6III dostanie jakieś turbo aktualizacje i AF zacznie działać dużo lepiej. Choć aktualnie w ZF to działa wyśmienicie.
Teoretycznie aparat który kupowałem i miałbyć taką biżuterią, takim sprzętem pod dobry filing, stał się moim ulubionym narzędziem, na początku kupowałem ZF będąc świadomy że nie będzie to taki ergonomiczny strzał w dziesiątkę jak Z6 i że będą pewien dyskomfort w używaniu, a tu się okazało że jest zupełnie inaczej, że ZF jest dla mnie wygodnym, dobrze przemyślanym ergonomicznym aparatem.
No i cenowo, zobaczcie ZF teraz spadł do 9k pln :o i teoretycznie ma lepszy DR. Mi namieszał w głowie ten ZF i coraz dalej jestem myśli o kupnie Z6III. Bawiłem się chwile Z6III dla mnie to taki kolejny Z6 - tylko właśnie z lepszym AF. biorę do ręki i nie poczułem achów, ochów. Z ZF jest inaczej, ZF to aparat który mi daje ogrom satysfakcji jak go biorę do ręki, no i dźwięk migawki w tym aparacie to cudo. Generalnie dawno nie miałem takiej frajdy po kupnie aparatu. Wcześniej miałem takie odczucia, jak przechodziłem z DX na FX, później miałem podjarkę, jak przechodziłem z DSLR na ML no i teraz znów poczułem "MAGIE" kupując ZF.
Może jest tutaj ktoś, kto ma podobne przemyślenia?
81260
81261
Jeśli czujesz takie dobre połączenie z Zf, to po co szukasz czegoś lepszego na siłę?
Bierz i korzystaj. Będziesz się zastanawiać jak wyjdzie Z6IV.
kurczeblade
08-07-2024, 14:02
Jeśli czujesz takie dobre połączenie z Zf, to po co szukasz czegoś lepszego na siłę?
Bierz i korzystaj. Będziesz się zastanawiać jak wyjdzie Z6IV.
Najbardziej boję się tego, że mogę dostać po tyłku, że ZF to jednak nisza, zacznie się mniej aktualizacji, a Z6III choćby pod względem działania AF zostanie udoskonalony .... :)
Przy okazji chciałem uwalić twierdzenie i opinie, że ZF to taki aparat na spacery. :D
Bo w moim przypadku okazało się że z aparatu na spacery, zrobił się głównym body, który okazał się dla moich dłoni wygodniejszy niż Z6.
AF w ZF jest podobno na tyle dobry, że ew. ulepszenia w Z6III mogą dotyczyć niszowych funkcji (jak wykrywanie czarnych kotów :mrgreen:)
Filmować nie potrzebujesz, wizjer Ci pasuje. Zatem możesz rozważyć jeszcze zalety szybszego odczytu i mniejszego rolling shutter na elektronicznej migawce.
cz4rnuch
08-07-2024, 17:09
...Może jest tutaj ktoś, kto ma podobne przemyślenia?Zabrzmiało jakbyś szukał grupy wsparcia :) A przecież jesteś zadowolony ze sprzętu. Ewentualne aktualizacje softu Z6III nie poprawią przecież jego ergonomii, co jest nie tak wg ciebie skrupulatnie wyliczyłeś. A druga sprawa, że nie wiadomo skąd ten lęk o brak aktualizacji? Nie ma wątpliwości, że każdy produkt ma wyliczony jakiś cykl życia, ale pod jednym względem Zf jest "future-proof". Chodzi o wspólny procek a często bywa, że to właśnie przestarzały procesor stoi na przeszkodzie wprowadzania jakichś ulepszeń softowych.
paparapa
08-07-2024, 19:06
Jesteś w potrzasku.
Z jednej strony praktyka i doświadczenie mówi Ci że ZF jest dla Ciebie bardzo dobre...
Z drugiej strony umysł nakręca ego, suflera który podważa Twoją ocenę sytuacji.... :)
Nie zazdroszczę .
Tylko pamiętaj, po Z6III będzie jakiś kolejny Z6. Kiler z jeszcze lepszą matrycą, AFem i lepszym DRem.
A potem kolejny, kolejny i kolejny.
Przyrost możliwości dla Twojej fotografii praktycznie prawie żaden, ale będziesz miał....
I nawet na krótko uda Ci się wyłączyć "suflera" w głowie....
I zaznasz chwilę spokoju.
Do następnego modelu.:mrgreen:
Pawel Pawlak
08-07-2024, 20:26
jeśli z ZF jak piszesz jesteś w pełni zadowolony, to zastanów się czy warto dopłacać 3800zł do aparatu który doda Ci funkcjonalności których nie potrzebujesz( czyli nie da TOBIE nic) , teoretycznie pogorszy jakość obrazka, pogorszy ergonomię względem obecnego optimum (czyli ZF), zaprzepaści unifikację sterowania i konfiguracji (potencjalnie możesz pracować dwoma takimi samymi aparatami), a w zamian da tylko świadomość że masz "lepszy" ( cokolwiek miałoby to znaczyć) aparat ?
Jeśli aparat byłby moim podstawowym narzędziem zarobkowania, albo kupiłbym drugiego ZF (jeśli wszystko Ci w nim pasuje), albo sprzedał posiadanego ZFa i kupił 2x Z6 III (może za kilka miesięcy jak opadnie podatek od nowości).
GAS... znam i rozumiem. Jeżeli zakup czy tam wymiana sprzętu poprawi kurczeblade samopoczucie, to jestem za i popieram bez względu na wszystko, nie ma co szukać w tym sensu czy logiki :-)
kurczeblade
09-07-2024, 10:23
Nie szukam wsparcia, ani nie szukam powodów do poprawy lepszego samopoczucia :)
Sprzęt traktuję jako raczej narzędzia, nie jestem jakimś fanbojem Nikona, mogę dziś robić Nikonem, jutro czymkolwiek... Po prostu zmieniam co jakiś czas aparaty, które się zużywają i właśnie przyszedł moment w którym zaszła taka potrzeba. Nowa seria aparatów jednak ma coś czego nie ma poprzednia, system AF do którego się przyzwyczaiłem, który ułatwia mi fotografowanie - praca tak sprawnym 3D to ogromna zaleta która sporo ułatwia, a pracując jednocześnie na szelkach mając dwa aparaty, dla mnie ważne jest żeby w jednym i drugim aparacie system AF działał tak samo. Kupując ZF zmieniłem pewne nawyki, które miałem w Z6II, zmieniłem całkowicie sposób ostrzenia i to bym chciał teraz wyrównać, jedyne rozwiązanie to takie, że muszę kupić drugiego ZF lub Z6III- Tyle.
To nie jest zaspokojenie kaprysów jak to tutaj niektórzy sobie wyobrazili. :)
Nie szukam wsparcia, ani nie szukam powodów do poprawy lepszego samopoczucia :)
"W każdej chwili mogę przestać..." powiedział alkoholik sięgając po butelkę... ;-)
paparapa
09-07-2024, 10:49
:)... Nie pytałbyś co o tym sądzimy.
Aby wyrównać to musisz dokupić drugiego ZF...
Albo kupi dwa Z6III.
A cała reszta to marnowanie tlenu. :)
kurczeblade
11-07-2024, 10:42
Pożyjemy zobaczymy... :D na razie wolę poczekać, aż pierwsi testerzy zaczną się wypowiadać nt. sprzętu, bo póki co jutub fuczy samymi ochami i achami, ale oni cokolwiek nie dostaną to robią z tego TOP fajności - dla wyświetleń, bo w końcu lepiej się nie narażać, żeby dostawać ciągle sprzęt do testów :D
Więc TESTERZY do dzieła, coś mało kupujecie tego Z6III :)
kurczeblade
12-07-2024, 10:20
Okej, jestem po macanku Z6III. Raczej krótkie testy, niż jakieś praktyczne w boju na planie fotograficznym. To są jakieś moje pierwsze wrażenia z krótkiego obcowania.
Moje początkowe wrażenie po wzięciu aparatu było takie sobie, może dlatego że jestem już przyzwyczajony do bryły Z6 to nie zrobił ten aparat na mnie jakiegoś specjalnego wrażenia przy pierwszym macanku :) generalnie Z6 jak to Z6, jest kilka drobnych zmian wizualnych w obudowie, ale to ciągle jest wizualnie i ergonomicznie stara dobra pucha Z6.
Jeśli chodzi o wizjer, faktycznie jest wyraźniejszy, ale przy jakimś przekładaniu aparatów ZF/Z6II/Z6III przestałem jakoś zwracać na to uwagę, generalnie mając obok ZF i Z6II nie czułem że w ZF i Z6II jest jakoś znacznie gorzej od Z6III, skupiając się raczej na fotografowaniu to są pomijalne różnice które moim zdaniem będą do pominięcia przy praktycznym używaniu aparatów.
DR nie sprawdziłem bo nie mam plików. Jest szybkostrzelność i to fajnie działa, tylko dla mnie i pewnie dla wielu fotografów, którzy zajmują się przykładowo portretem, studio, krajobraz, spacery, fotografia okolicznościowa itp. taka szybkostrzelność zupełnie nie jest potrzebna - chyba że ktoś na ślepo wali sesje zdjęciowe robiąc seriami. Ja jak już zdecyduję się odpalić serie to mam ograniczoną do 4-5 FPS. Więc teoretycznie wolałbym jednak postęp w matrycy, choćby faktycznie delikatnie zwiększoną ilość MPX czy choćby pozostanie na tym samym poziomie DR. Bo jeśli waliłbym jakiś sport i robił tak dużymi seriami, to raczej kupiłbym Z9 która de facto jest przeznaczona do takich zdjęć. Co do AF - dla mnie jest to ten sam AF co w ZF, szybkość ustawiania ostrości i celność z obiektywami natywnymi jest bardzo dobra, świetnie działa 3D i EAF - różnice w szybkości i precyzji AF pomiędzy tymi aparatami nie zauważyłem. Filmu nie sprawdziłem, bo raczej nie ma sensu, wiemy jakie możliwości daje ten aparat - tutaj dla filmowców jest zdecydowanie fajna opcja, ale zapis na jeden slot, WTF?
Podsumowanie i kij w mrowisko.
Dla mnie ten aparat nie jest warty wydania 13,000zł. W perspektywie fotograficznej (tylko fotograficznej, bo w video się nie będę wypowiadał). Uważam że taki właśnie powinien być Z6II, a w kwocie 13,000zł Z6III powinien bardziej pójść do przodu. Dobry AF od dawna ma konkurencja w aparatach tej kategorii, a tutaj JUTUB marketing robi mocne hallo, bo w końcu Nikon zrobił Z6 aparat z dobrze działającym wyszukiwaniem oka. I tak na prawdę dopłacając worek kasy, dostajemy coś, co dawno powinno być w Z6II, w praktycznym widzeniu, dostajemy poprawiony AF. A reszta jest taka sama jak w Z6II. Chyba że ktoś taką puchę używa do walenia serii i potrzebuję tej serii, nie mając kasy na Z9. Ja w swojej fotografii nawet bym nie zauważył że jest jakaś stackowana matryca, gdybym tego nie przeczytał to w praktyce bym w ogóle tego nie odczuł.
No i na koniec, trochę o ZF. Właśnie obrabiam materiały z ZF w stosunku do Z6II. Widać że w ZF fajnie została zaprogramowana ta matryca, RAWy lepiej się obrabia niż w 6II. Serio dawno nie miałem tak prostych plików w obróbce, które po kilku pstryknięciu suwakami dają mi fantastyczny kolor. Z6II również jest bardzo dobrze, ale trafiają się momenty w których są zafarby z którymi trzeba powalczyć, w ZF po prostu szybciej te zafarby można ogarnąć. Jeżeli Z6III będzie kolorystycznie zbliżona do ZF i cena zejdzie do okolic 10,000zł to wtedy kupię Z6III.
patronat
12-07-2024, 10:30
Przyznam się, że pomimo „mania” kilku różnych puszek z Nikona, stale używam tylko Zf. Jedyne co mnie w nim wkurza to ekran, a w zasadzie sposób jego odchylania. Ja wole ten z Z7. Fakt, dołożyłem obudowę i spust, żeby poprawić ergonomię. Ale obrazek faktycznie jest ok.
siwyozzman
12-07-2024, 14:05
Tak jak część kolegów podpowiada. Jeżeli dwa korpusy to takie same. Wg mnie nie ma tematu - masz ZF, jesteś zadowolony, to z drugiego też będziesz :) Mam ZF i też bardzo go lubię. Używam z FTZ i T35/1.4 oraz S135/1.8 - to dosyć ciężkie obiektywy ale nie stanowi to problemu. Po prostu więcej pracy ma lewa ręka która podtrzymuje obiektyw. Jak dla mnie dużą zaletą jest kolorystyka. Używam w parze z ...D3S i nie ma jakiejś kosmicznej różnicy w kolorach. Ciągle mi chodzi po głowie zakup drugiego ZF, ale tak naprawdę go nie potrzebuję. Byłoby mi wygodniej, ale do moich celów D3s ciągle się sprawdza.
Miałem tego zf pierwszy raz w ręku w sklepie. Też mam rozkmine między nim a z6III. Bez gripa dziwnie się trzyma ten aparat. Po paru minutach już bolały mnie palce a to było samo body bez baterii. Co zaskoczyło mnie to pokrętła nie mają blokady. Czy na szelkach nie przestawiają się? Pamiętam że w starym fujifilm x-t3 każde pokrętło miało taką blokadę. Idealny by był z8 ale te duże rawy mnie trochę odrzucają. Do tego mam pytanko czy zf ze smallrig da się przypiąć do szelek?
Sent from my iPhone using Tapatalk
kurczeblade
12-07-2024, 16:28
Miałem tego zf pierwszy raz w ręku w sklepie. Też mam rozkmine między nim a z6III. Bez gripa dziwnie się trzyma ten aparat. Po paru minutach już bolały mnie palce a to było samo body bez baterii. Co zaskoczyło mnie to pokrętła nie mają blokady. Czy na szelkach nie przestawiają się? Pamiętam że w starym fujifilm x-t3 każde pokrętło miało taką blokadę. Idealny by był z8 ale te duże rawy mnie trochę odrzucają. Do tego mam pytanko czy zf ze smallrig da się przypiąć do szelek?
Sent from my iPhone using Tapatalk
Smallrig załatwi Twój problem z trzymaniem aparatu. Ja tak jak pisałem, na plener zabieram sobie body bez smallriga, a na ślub dokręcam ten grip. Bardzo łatwo się to dokręca i ściąga. Jasne, w smalrigu masz gwint pod spodem ;) dodatkowo masz na bokach tego grupa masz możliwość zaczepienia dodatkowych pasków, jak używam to ja zaczepiam pasek nadgarstkowy do smallriga ;)
Miałem tego zf pierwszy raz w ręku w sklepie. (…) Po paru minutach już bolały mnie palce a to było samo body bez baterii.
Tego typu aparatów nie trzyma się przez parę minut w ręku, bo po co? One są od dyndania na pasku i używania tylko wtedy, gdy są potrzebne. Do ciągłej pracy są heble robocze, a nie takie aparaty biżuteryjne.
Smallrig załatwi Twój problem z trzymaniem aparatu. Ja tak jak pisałem, na plener zabieram sobie body bez smallriga, a na ślub dokręcam ten grip. Bardzo łatwo się to dokręca i ściąga. Jasne, w smalrigu masz gwint pod spodem ;) dodatkowo masz na bokach tego grupa masz możliwość zaczepienia dodatkowych pasków, jak używam to ja zaczepiam pasek nadgarstkowy do smallriga ;)
Tego typu aparatów nie trzyma się przez parę minut w ręku, bo po co? One są od dyndania na pasku i używania tylko wtedy, gdy są potrzebne. Do ciągłej pracy są heble robocze, a nie takie aparaty biżuteryjne.
epicure, ja się z Tobą zgadzam w 100%, ale zauważ że autor tematu używa ZF zawodowo do ślubów itp... przypominam że kiedy sam wyraziłem zdziwienie używaniem ZF do tego typu fotografii (w wątku ZF i lagu w EVF) to usłyszałem że zawodowo to można fotografować wszystkim. No a skoro tak... ;-)
PS. Nie mam zamiaru nikomu mówić jak i czym ma zarabiać na życie, ale jestem zwolennikiem doboru sprzętu pod zastosowana, a skoro już dyskutujemy sobie o tym na forum (i to wielokrotnie)... dla mnie tego typu dyskusje są mocno na siłę. Przypominają mi dywagacje na temat jak wykorzystać foliową torbę - reklamówkę z marketu jako namiot. Jak ktoś chce to pewnie się da, i nawet przed deszczem ochroni, ale w takim razie po co narzekać że taka folia ledwo się trzyma kupy i trudno się składa, kiedy można zwyczajnie kupić namiot zaprojektowany do tego celu? I tu jest tak samo. Nie wiem, może wylecę z forum jak JK bo on miał podobne zdanie w tej sprawie, ale zwyczajnie uważam że facet miał rację.
kurczeblade
12-07-2024, 20:18
epicure, ja się z Tobą zgadzam w 100%, ale zauważ że autor tematu używa ZF zawodowo do ślubów itp... przypominam że kiedy sam wyraziłem zdziwienie używaniem ZF do tego typu fotografii (w wątku ZF i lagu w EVF) to usłyszałem że zawodowo to można fotografować wszystkim. No a skoro tak... ;-)
PS. Nie mam zamiaru nikomu mówić jak i czym ma zarabiać na życie, ale jestem zwolennikiem doboru sprzętu pod zastosowana, a skoro już dyskutujemy sobie o tym na forum (i to wielokrotnie)... dla mnie tego typu dyskusje są mocno na siłę. Przypominają mi dywagacje na temat jak wykorzystać foliową torbę - reklamówkę z marketu jako namiot. Jak ktoś chce to pewnie się da, i nawet przed deszczem ochroni, ale w takim razie po co narzekać że taka folia ledwo się trzyma kupy i trudno się składa, kiedy można zwyczajnie kupić namiot zaprojektowany do tego celu? I tu jest tak samo. Nie wiem, może wylecę z forum jak JK bo on miał podobne zdanie w tej sprawie, ale zwyczajnie uważam że facet miał rację.
Znasz przysłowie, sprzętu kupa a fotograf ... ? ;)
Więc jakie to ma znaczenie kto z kim i czym, skoro każdemu będzie inaczej się pracowało na danym sprzęcie.
kurczeblade
12-07-2024, 21:09
Tego typu aparatów nie trzyma się przez parę minut w ręku, bo po co? One są od dyndania na pasku i używania tylko wtedy, gdy są potrzebne. Do ciągłej pracy są heble robocze, a nie takie aparaty biżuteryjne.
Czy ja wiem, ja stawiam wyżej ergonomicznie ZF od Z9/Z8/Z6III. ZF że smalrigiem dużo wygodniej mi siedzi w dłoniach od wcześniej wymienionych aparatów, poza tym, jestem całkowicie „M" nigdy nie używałem trybów automatycznych i półautomatycznych, auto-iso też to dla mnie abstrakcja, a ISO często zmieniam, bardzo często, osobna Manualna rolka od ISO w ZF to spełnienie moich marzeń, jednym muśnięciem palcami mogę przeskakiwać ISO, bez wciskania dodatkowych przycisków. Mnie zawsze irytowała zmiana ISO w Nikonach. Kolejna sprawa, ja zawsze patrzyłem z zazdrością na Fuji i w końcu Nikon dał mi to o czym zawsze mi się marzyło, z FF i z możliwością używania szkieł N. No i kolejna sprawa, dużo chodzę po górach - sesje plenerowe , lubię minimalizować sprzęt, ZF bez gripa to leciutkie body, które wsadzam w każdą torbę,ściąganie i zakładanie smallriga to dla mnie duży atut. No i matryca, matryca to takie udoskonalone Z6II, gdzie w Z6II dla mnie było prawie idealnie, to były czasami momenty z zafarbami, w ZF tego nie ma, dużo łatwiej i ładniej można wyprowadzić kolor.
No i AF, ten AF nie zawstydza, ja nie czułem różnicy pomiędzy Z8 i Z6III.
No i bonus dla mnie to, że ZF działa w - 10 EV mój Z6II -6 EV i wielokrotnie już spotkałem się z salami weselnymi na których było tak ciemno, że Z6II przestawała całkowicie ostrzyć, a ZF sobie radził jak za dnia.
Ciekawostka taka Nikon Z8 pracuję przy -9 EV
ZF dodatkowo ma opcję wykrywania oka, otworzyło to mi nowe możliwości, bo moje noktony które dotychczas używałem tylko na plenerach i to bardzo sporadycznie, to teraz używam manualnych szkieł praktycznie na każdym ślubie i weselu, nawet podczas obrączek- ZF daje ogromne możliwości używania M szkieł Z8 TEGO NIE MA. co dla mnie jest niezrozumiałe.
Jako ciekawostka, dla kogoś może być mało istotne, ale jak ostrzę Manualnymi szkłami na plenerach, to zmieniam obraz na BW przełącznikiem, gdzie widząc w BW świetnie można wczuć się w emocje fotografowanych ludzi, widzi się wtedy inaczej. Ciężko to mi opisać, ale dużo więcej można wychwycić, dzięki czemu do każdego zdjęcia można podejść z bardzo indywidualnym akcentem, łapiąc dużo więcej. Po prostu wtedy czuje się synergie z emocjami ludzi fotografowanych w połączeniu z manualnym ostrzeniem dzięki któremu każde wciśniecie migawki jest dużo bardziej przemyślane niż robiąc zwyczajnie na AFie.
Więc totalnie nie rozumiem, dlaczego ZF ma być określony jako aparat jako aparat totalnie amatorski, bo komuś subiektywnie nie podchodzi ergonomia (co całkowicie rozumiem że komuś może nie odpowiadać) kiedy dla kogoś ZF może być lepszym aparatem niż nawet Z8
- - - - kolejny post - - - - - -
(w wątku ZF i lagu w EVF)
LAG a raczej spadek fps w wyswietlaczach jest tez w z8 i z6III :]
Nie no, ja się zgadzam, że Zf to naprawdę sprawna maszynka nadająca się do poważnej roboty, ale to chyba wyszło Nikonowi przez przypadek, bo design świadczy o tym, że trochę inny cel temu przyświecał [emoji846]
Kwestia mocno dyskusyjna bo sami raz ten aparat chwalicie, a raz narzekacie, w zależności o jakim aspekcie fotografowania mowa.
Zgadzam się że ZF to dobry aparat pod względem jakości obrazu i sprawnego AF, i pod tym względem nadaje się do "poważnej roboty". Ale czy to czyni z niego aparat dla zawodowców? Moim zdaniem nie.
Dlaczego? Chociażby z lektury tego forum, gdzie można dostać bólu głowy czytając sprzeczne wypowiedzi tych samych osób które raz ten aparat chwalą i przekonują jak dobrze nadaje się do zastosowań zarobkowych, za chwilę narzekają że coś w tym aparacie przeszkadza im w pracy. Jedno wyklucza drugie.
Co z tego że ZF ma dobry AF i robi znakomite zdjęcia, kiedy kuleje pod względem ergonomii przy dłuższym używaniu lub z większymi szkłami (sztuczne powiększanie tego body smallrigiem czy innymi takim to jakaś paranoja), a do tego jak czytam jest problem z lagiem w EVF co przeszkadza przy kadrowaniu z lampami i innych sytuacjach w fotografii eventowej.
kurczeblade
12-07-2024, 22:44
Nie no, ja się zgadzam, że Zf to naprawdę sprawna maszynka nadająca się do poważnej roboty, ale to chyba wyszło Nikonowi przez przypadek, bo design świadczy o tym, że trochę inny cel temu przyświecał [emoji846]
Haha ja też się zastanawiałem przez jakiś czas że to jakaś pomyłka i przypadek 😂 bo czytając zapowiedzi, spodziewałem się że będzie to następca DF w możliwościami takiego Z6II. Nie spodziewałem się że będzie to bliżej Z8/Z9 i znawiązką bo jest bonus w postaci takich opcji jak ostrzenie na oko z manulanymi obiektywami i AF -10 EV. Tam gdzie moje Z6II się dusi się i przestaje działać nawet na AFS jednopunktowy, bo bardzo ciemna sala, to w tych samych warunkach w ZF działa sobie swobodnie wykrywanie oka 😂
Tu mam przykład gdzie AF w Z6II już przestał wyrabiać, ciemno, błysk z radia na lampy na statywach, AF w Z6II błądził, rozjeżdżając się w lewo i w prawo, a w tym czasie AF w ZF idealnie trafiał w 3D lub na oko 😀
paparapa
12-07-2024, 23:05
Kwestia mocno dyskusyjna bo sami raz ten aparat chwalicie, a raz narzekacie, w zależności o jakim aspekcie fotografowania mowa.
Zgadzam się że ZF to dobry aparat pod względem jakości obrazu i sprawnego AF, i pod tym względem nadaje się do "poważnej roboty". Ale czy to czyni z niego aparat dla zawodowców? Moim zdaniem nie.
Dlaczego? Chociażby z lektury tego forum, gdzie można dostać bólu głowy czytając sprzeczne wypowiedzi tych samych osób które raz ten aparat chwalą i przekonują jak dobrze nadaje się do zastosowań zarobkowych, za chwilę narzekają że coś w tym aparacie przeszkadza im w pracy. Jedno wyklucza drugie.
Co z tego że ZF ma dobry AF i robi znakomite zdjęcia, kiedy kuleje pod względem ergonomii przy dłuższym używaniu lub z większymi szkłami (sztuczne powiększanie tego body smallrigiem czy innymi takim to jakaś paranoja), a do tego jak czytam jest problem z lagiem w EVF co przeszkadza przy kadrowaniu z lampami i innych sytuacjach w fotografii eventowej.
Po lekturze twojego postu nasuwa mi się wniosek, że zawodowy fotograf to taki "zwierz", który wzorem panów testujących aparaty z YT, wciska migawkę i robi dziesięciosekundowe serie.... Nasłu****ąc uważnie jakie wrażenie robi na postronnych osobach
AF tylko z najwyższej półeczki. Najlepiej by było gdyby to był flagowiec... Tylko to gwarantuje pełną profesjonalną pracę.
Każdy inny to nieudacznik. amator i przebieraniec. :mrgreen:
I w tym momencie zastanawiam się, co może sobie myśleć czytając takie wpisy mój znajomy. Człowiek robiący zawodowo architekturę i pejzaż. Absolutne mistrzostwo. Nawet nie napiszę jakim sprzętem się posługuje... :) Nie to nie żaden flagowiec. Przeciwnie; :)
Na sesji robi kilka ujęć. Siedzi sobie spokojnie na składanym krzesełku i czeka na ten właściwy moment, który może przyjść, ale nie musi.
Czy w takim kontekście taka puszka nie nadaje się do zawodowej pracy. A taka praca nie jest prać profesjonalną?
To czy ktoś zna się na robocie nie świadczy jaki posiada sprzęt, tylko co potrafi nim zrobić.
Tylko tyle i aż tyle. :)
A teraz dalej bijmy pianę na temat profi, lagu, DR i tym podobnych. :mrgreen:
W końcu to takie miłe zajęcie. :)
siwyozzman
12-07-2024, 23:07
Nie używam szelek tylko mam kabury na pasie w starym stylu...Niestety zdarza się że coś się przestawi....zwykle tryb PASM - to rzeczywiście jest niedoróbka bo powinna być blokada. Same pokrętła nie stanowią problemu - nie jest je łatwo przestawić przypadkowo.
Po lekturze twojego postu nasuwa mi się wniosek, że zawodowy fotograf to taki "zwierz", który wzorem panów testujących aparaty z YT, wciska migawkę i robi dziesięciosekundowe serie.... Nasłu****ąc uważnie jakie wrażenie robi na postronnych osobach
AF tylko z najwyższej półeczki. Najlepiej by było gdyby to był flagowiec... Tylko to gwarantuje pełną profesjonalną pracę.
Każdy inny to nieudacznik. amator i przebieraniec. :mrgreen:
I w tym momencie zastanawiam się, co może sobie myśleć czytając takie wpisy mój znajomy. Człowiek robiący zawodowo architekturę i pejzaż. Absolutne mistrzostwo. Nawet nie napiszę jakim sprzętem się posługuje... :) Nie to nie żaden flagowiec. Przeciwnie; :)
Na sesji robi kilka ujęć. Siedzi sobie spokojnie na składanym krzesełku i czeka na ten właściwy moment, który może przyjść, ale nie musi.
Czy w takim kontekście taka puszka nie nadaje się do zawodowej pracy. A taka praca nie jest prać profesjonalną?
To czy ktoś zna się na robocie nie świadczy jaki posiada sprzęt, tylko co potrafi nim zrobić.
Tylko tyle i aż tyle. :)
A teraz dalej bijmy pianę na temat profi, lagu, DR i tym podobnych. :mrgreen:
W końcu to takie miłe zajęcie. :)
No wiesz, jednak takich jak Twój znajomy jest niewielki promil, jestem w szoku że ktoś jest w stanie utrzymać się z fotografii architektury - facet musi być dobry.
Ale wracając do tematu - jak się zapewne domyślasz tu była mowa o typowej fotografii "do kotleta", czyli śluby, eventy, a nie architektura czy pejzaż.
I wcale mi nie chodzi o to aby kupować flagowiec, tylko żeby nie kupować "weekendowego aparatu retro dla mas" jakim jest ZF, i póżniej krytykować go za cechy dzięki którym ZF jest właśnie bardzo dobrym "weekendowym aparatem retro", np. mały rozmiar, przez to kiepska ergonomia. Dla grupy docelowej odbiorców tego aparatu to zaleta. a nie wada, jak napisał epicure ten aparat ma sobie dyndać na paseczku i być pod ręką. Tak samo lag w EVF - oczywiśnie nie powinno go być i nie bronię Nikona, ale dla większości nabywców to żaden problem bo go nie zauważyli przy ich typowym użytkowaniu. A tu mamy sytuację gdzie "zawodowcy" kupili aparat z segmentu dla hobbystów a później wyliczanka co im przeszkadza w tym aparacie w pracy i dlaczego. Tylko o to mi chodzi.
PS. Proszę mi wierzyć, tak samo był protestował gdyby amator pieszych wycieczek w góry chciał dobry mały i uniwersalny aparat, po czym kupił Z9 i narzekał że ciężki, duży, wysokie FPS mu zbędne, wbudowany grip mu zbędny, na AF też mu nie zależy, w związku z tym Z9 do niczego się nie nadaje. Tak jak pisałem, dobór sprzętu to zastosowań to podstawa.
paparapa
13-07-2024, 00:33
No wiesz, jednak takich jak Twój znajomy jest niewielki promil, jestem w szoku że ktoś jest w stanie utrzymać się z fotografii architektury - facet musi być dobry.
Ale wracając do tematu - jak się zapewne domyślasz tu była mowa o typowej fotografii "do kotleta", czyli śluby, eventy, a nie architektura czy pejzaż.
I wcale mi nie chodzi o to aby kupować flagowiec, tylko żeby nie kupować "weekendowego aparatu retro dla mas" jakim jest ZF, i póżniej krytykować go za cechy dzięki którym ZF jest właśnie bardzo dobrym "weekendowym aparatem retro", np. mały rozmiar, przez to kiepska ergonomia. Dla grupy docelowej odbiorców tego aparatu to zaleta. a nie wada, jak napisał @epicure (https://forum.nikoniarze.pl/member.php?u=11684) ten aparat ma sobie dyndać na paseczku i być pod ręką. Tak samo lag w EVF - oczywiśnie nie powinno go być i nie bronię Nikona, ale dla większości nabywców to żaden problem bo go nie zauważyli przy ich typowym użytkowaniu. A tu mamy sytuację gdzie "zawodowcy" kupili aparat z segmentu dla hobbystów a później wyliczanka co im przeszkadza w tym aparacie w pracy i dlaczego. Tylko o to mi chodzi.
PS. Proszę mi wierzyć, tak samo był protestował gdyby amator pieszych wycieczek w góry chciał dobry mały i uniwersalny aparat, po czym kupił Z9 i narzekał że ciężki, duży, wysokie FPS mu zbędne, wbudowany grip mu zbędny, na AF też mu nie zależy, w związku z tym Z9 do niczego się nie nadaje. Tak jak pisałem, dobór sprzętu to zastosowań to podstawa.
Ja się z Tobą zgadzam. Najważniejszy jest dobry dobór aparatu do zadań. Tylko jest parę ale.
Każdy ma inne priorytety i inne zadania. . Jak pokazuje inny wątek jedni chcą małą puszkę. Inni większą.
Ja chcę małą, bo do targania po górach taka mi bardziej pasuje. AF nie jest w tym przypadku istotny.
Ale chciałbym mieć druga puszkę do długich szkieł z dobrym AFem . Lepiej większą, ale nie taką jak Z9. :)
Jeszcze lepiej DX.... :mrgreen:
I jak widzisz sam jeden wygenerowałem już kilka sprzeczności. Koszmar.... :)
Każdy nowy adept fotografii myśli, że przechytrzy system, kupując droższy sprzęt...Wszystko będzie naj.... Sprzęcik idealny do wszystkiego. Ale to tak nie działa.
Bo zaraz po zakupie dowie się z netu, że jego puszeczka to właściwie przestarzały szrot z różnymi wadami...
A jedyne co może zrobić to kupić nowy jeszcze lepszy ( o 10%) sprzęt. :mrgreen:
I kręci się to bez końca.
Wbrew pozorom nie ma dużego wyboru. I martwi mnie to, że dopiero najdroższe aparaty zapewniają dobrą celność AFu w szybkiej akcji.
A według mnie wszystkie puszki powinny mieć ten sam moduł AF. A dopiero inne cechy jak szybkostrzelność, jakość wykonania , wizjer czy ilość wykonanych zdjęć na jednym akumulatorze. itd. powinny decydować o wysokości dopłaty za lepszy model.
Ale ja sprzętu nie produkuję , więc takich czasów się nie doczekamy. :)
Pozostaje na tylko przyglądać się. A ci bardziej napaleni będą się miotać jak ..... w przerębli.
kurczeblade
13-07-2024, 08:33
m_a_g czytaj proszę....
Z6III, Z8 też zwalnia FPS na wyświetlaczach w takich warunkach jakie zaprezentowałem.
Chodziło mi głównie o fakt że Nikon to ukrywał i zbywał temat, ale po dłuższych rozmowach z Nikonem, sprawa trafiła do głównej siedziby Nikona, gdzie odpisali mi (innym użytkownikom też) że te Nikony tak działają.
Więc ostatecznie użytkownicy aparatów zostali postawieni przed ścianą, ale chociaż mamy jasność że ten typ tak ma.
Wracając do tematu. Nie wiem jaki Twój warsztat, nie mam też pojęcia do czego wykorzystujesz swój sprzęt, natomiast ja doskonale znam swoje potrzeby i seria Z6 w tym ZF to doskonałe aparaty do tego co robię. Miałem przez chwilę Z8, testowałem Z9 (tydzień wypożyczony) miałem też wcześniej puszki takie jak D810 później D850 więc jestem świadomy tego jak i co używam. Pojawiają się pewne dylematy, jak u każdego, ale pewne kwestie są zamknięte, dla mnie zamkniętymi kwestiami jest właśnie kupowanie aparatów takich jak Z8 i Z9 i proszę Cię nie ciśnij mi aż tak personalnie, wmawiając mi pod każdym postem co będzie dla mnie lepsze i co powinienem używać do swojej fotografii, bo pod każdym moim postem baaardzo mocno angażujesz się wypowiedziami w których jakbyś Ty moimi rękami robił zdjęcia i znał lepiej moje (innych) zapotrzebowanie. Sorry że tak bezpośrednio, osobiście nic nie mam do Ciebie, ale szczerze, zaczyna się to robić dziwne - trochę tak jakbym ciągle słyszał ciotkędobrą radę, która na każdej imprezie rodzinnej, zawsze na siłę próbuje wcisnąć że jej rację są najracjniejsze, bo jeśli ona tak robi, to cały świat też powinien ... Nie rozumiem czemu tak podchodzisz do mnie osobiście. :)
Ja sobie piszę, że ZF ma świetny RAW i podobają mi się bardzo kolory, a Ty już pod każdym moim komentarze, mi ciśniesz (do innych użytkowników) już enty raz jakieś wykłady, do tego wspominając o jakimś użytkowniku który wyzywał tutaj każdego z góry na dół. :)
Zrozum kolego, dla mnie ważniejszą opcją w aparacie jest EAF w manualnych szkłach, niż kolejny dodatkowy przycisk na body, lub milion klatek na sekundę. Dla mnie ważniejszy jest dobry kolor matrycy, dobry DR w połączeniu z optymalną ilością mpx (optymalna dla mnie idealna to właśnie 20-30mpx więc idealnie to 24) niż pryliard megapixeli. Dla mnie ważne jest że dwie puszki ważą mało, ładuję to w plecak i lecę na wymagające wyprawy po Bieszczadach z PM na plener z parą. Niż kloc taki jak Z9 gdzie przez 3-4 godziny wejścia wisiałby na mnie jak cegłówka. No i wiele argumentów mogę tutaj wymieniać....
kurczeblade
13-07-2024, 09:04
No i nie rozumiem czemu się doczepiasz do smallriga, dla Ciebie może to być kiepskie rozwiązanie, dla innych może być atutem. Już wielokrotnie o tym pisałem, że ZF dzięki temu jest mniejszym i lżejszym aparatem, z obiektywami takimi jakie mam, czyli seria 1.8S stałek, wcale nie jest jakiś mało wygodny. Taki zestaw mogę sobie właśnie zabierać na wycieczki w góry, minimalizując każdy gram, robiąc więcej miejsca w torbie np. dzięki temu pakując więcej ubrań. A jeśli chcę robić zdjęcia na jedną rękę i wieszać sobie aparat na palcach, dokładam sobie tego gripa i aparat dla mnie robi się wygodniejszy w trzymaniu niż większość innych aparatów. To właśnie wszechstronność, że możesz sobie dostosować wcześniej pod swoje konkretne zapotrzebowanie...
Mam nadzieje że zrozumiesz co mam na myśli :)
I w tym momencie zastanawiam się, co może sobie myśleć czytając takie wpisy mój znajomy. Człowiek robiący zawodowo architekturę i pejzaż. Absolutne mistrzostwo. Nawet nie napiszę jakim sprzętem się posługuje... :) Nie to nie żaden flagowiec. Przeciwnie; :)
Na sesji robi kilka ujęć. Siedzi sobie spokojnie na składanym krzesełku i czeka na ten właściwy moment, który może przyjść, ale nie musi.
Czy w takim kontekście taka puszka nie nadaje się do zawodowej pracy. A taka praca nie jest prać profesjonalną?
https://www.youtube.com/watch?v=zqTwOoElxBA&ab_channel=Luukasd7
To czy ktoś zna się na robocie nie świadczy jaki posiada sprzęt, tylko co potrafi nim zrobić.
Tylko tyle i aż tyle. :)
A teraz dalej bijmy pianę na temat profi, lagu, DR i tym podobnych. :mrgreen:
W końcu to takie miłe zajęcie. :)
To nie Ty kupiłeś Panasonica S5II, bo łapie "ptaki baraszkujące między gałęziami", a Z6II nie? Co może o tym myśleć Twój znajomy na składanym krzesełku?
Akurat zgadzam się z m_a_g w kwestii tego, że niektóre aparaty są bardziej skrojone pod konkretne zastosowania. Z8 uważam za top puszkę dla ślubniaków, teraz blisko niej jest Z6III (szczególnie jak komuś wystarcza 24MPx). To, że kurczakowi wyjątkowo podszedł Zf na ślubach pod względem ergonomii nie oznacza, że ten aparat ma taką grupę docelową.
PS. Nie mam zamiaru nikomu mówić jak i czym ma zarabiać na życie, ale jestem zwolennikiem doboru sprzętu pod zastosowana,
...Nie wiem, może wylecę z forum jak JK bo on miał podobne zdanie w tej sprawie, ale zwyczajnie uważam że facet miał rację.
To oznacza, że dla profesjonalisty z branży reklamowej idealny był D850, a dla reportera robiącego sport najlepszy był D6. Teraz zrobiło sie dziwniej, bo Z9 ma "górną ilość" czyli 45 Mpx oraz najwięcej fps jednocześnie.
JK dostał bana nie za swoje przekonania i rady tylko za to jak sie odnosił do forumowiczów.
Ja się z Tobą zgadzam. Najważniejszy jest dobry dobór aparatu do zadań. Tylko jest parę ale.
Każdy ma inne priorytety i inne zadania. . Jak pokazuje inny wątek jedni chcą małą puszkę. Inni większą.
Ja chcę małą, bo do targania po górach taka mi bardziej pasuje. AF nie jest w tym przypadku istotny.
Ale chciałbym mieć druga puszkę do długich szkieł z dobrym AFem . Lepiej większą, ale nie taką jak Z9. :)
Jeszcze lepiej DX.... :mrgreen:
I jak widzisz sam jeden wygenerowałem już kilka sprzeczności. Koszmar.... :)
Myślę, że każdy z tym się zgodzi.
Wbrew pozorom nie ma dużego wyboru. I martwi mnie to, że dopiero najdroższe aparaty zapewniają dobrą celność AFu w szybkiej akcji.
A według mnie wszystkie puszki powinny mieć ten sam moduł AF. .
Ten sa moduł? Tzn moduł z pierwszego Z6? No nie. Najdroższe? Wcale nie. Najnowsze. Zf nie odstaje od Z9, tak samo Z6III. Zf i Z6 III są 2x tańsze od Z9. Po prostu każdy nowy model aparatu musi mieć super AF bo inaczej byłby zjechany na maxa.
Określenie moduł nie jest najtrafniejsze, za czasów lustrzanek był to element na dole komory lustra. Teraz główną role gra oprogramowanie i szybki procesor.
Pawel Pawlak
15-07-2024, 08:12
oprogramowanie i szybki procesor.
Powiedziałbym że jeszcze szybkość odczytu matrycy może mieć istotne znaczenie - z9/8 ma tak szybki af m.in dlatego że matryca jest odczytywana 120fps oddzielnym strumieniem. W przypadku rozpoznawania obiektów to istotne.
paparapa
15-07-2024, 12:31
Ten sa moduł? Tzn moduł z pierwszego Z6? No nie. Najdroższe? Wcale nie. Najnowsze. Zf nie odstaje od Z9, tak samo Z6III. Zf i Z6 III są 2x tańsze od Z9. Po prostu każdy nowy model aparatu musi mieć super AF bo inaczej byłby zjechany na maxa.
Określenie moduł nie jest najtrafniejsze, za czasów lustrzanek był to element na dole komory lustra. Teraz główną role gra oprogramowanie i szybki procesor.
To był niezbyt fortunny skrót myślowy.
Wiadomo że chodzi o wydajność procka i soft, Ale AF jest jednym z podsystemów całego systemu . Dlatego napisałem "moduł". I oczywiście pisze to w dużym uproszczeniu. :)
Generalnie chodziło mi o to, że jakość AF nie powinien być wyznacznikiem ceny. AF powinien być zawsze najlepszy jak tylko można. Tym bardziej ze często jest to sprawa programowa.
Jest wiele innych właściwości aparatu foto którymi można wpływać na jego cenę.
Niestety zdaję sobie sprawę, że do tego nie dojdzie bo to właśnie niedoskonałości AFu tańszych aparatów najczęściej "zmuszają" ich właścicieli do wymiany sprzętu na droższy. Znaczy z lepszym AFem.
To taka mała sprytna pułapka. :)
...Generalnie chodziło mi o to, że jakość AF nie powinien być wyznacznikiem ceny. AF powinien być zawsze najlepszy jak tylko można. Tym bardziej ze często jest to sprawa programowa.
Jest wiele innych właściwości aparatu foto którymi można wpływać na jego cenę.
Niestety zdaję sobie sprawę, że do tego nie dojdzie bo to właśnie niedoskonałości AFu tańszych aparatów najczęściej "zmuszają" ich właścicieli do wymiany sprzętu na droższy. Znaczy z lepszym AFem.
To taka mała sprytna pułapka. :)
Żadna pułapka. AF nie jest wyznacznikiem ceny. Mylisz pewne rzeczy.
Skoro właściciele zmieniają sprzęt tzn, że ten sprzęt już mają parę lat. Starszy sprzęt ma gorszy AF. Wtedy gdy ktoś kupował Z6 czy Z6II to nie było opcji z lepszym AF. To kwestia wypuszczenia body na rynek. I tego co komu siedzi w głowie. Każdy woli nowsze zabawki. Nawet gdy będzie robił nimi takie same zdjęcia.
Mam aparat który nie ma topowego AF. I jestem w szoku po tym co on robił na meczach siatkówki. Bez pudła mam ostrość na osobach za siatką, osoby szybko się ruszające, spust naciskałem na ułamek sekundy przed zdjęciem i jakby tego mało to robiłem zdjęcia obiektywem przez FTZ (ART 85 mm). Tryb seryjny, 10 fps. Największa ilość zdjęć jaką zrobiłem w serii to .. dwa. Tak, dwa. I tak długie serie zrobiłem kilka razy (na 1.5 tysiąca zdjęć).
Robię portrety i ruch (ale ruch w miejscu - podskoki itp), nie potrzebuję szybkiego AF, już prawie kompleksy miałem, że mam słaby AF, choć nigdy się o tym nie przekonałem. Za dużo czytam forum ;)
Właściwie to ten Z7 II ma jeden mankament, o którym do tej pory nikt nie mówił. Mianowicie wykrywanie oka w sytuacji gdy głowa w kadrze jest "do góry nogami". Np modelka leży, a fotograf jest nad głową.
Właściwie to ten Z7 II ma jeden mankament, o którym do tej pory nikt nie mówił. Mianowicie wykrywanie oka w sytuacji gdy głowa w kadrze jest "do góry nogami". Np modelka leży, a fotograf jest nad głową.
Dlatego zawsze warto mieć pod paluchem jako przycisk funkcyjny odłączenie wykrywania oka.
W Z9 to było trudniejsze do zrobienia (nie jest to takie intuicyjne znalezienie tej opcji w menu) niż w Z6/Z7, jednak da się i działa to wyśmienicie.
Zawsze można też kazać modelce położyć się normalnie, a zdjęcie obrócić do góry nogami w postprodukcji :D
Mam zmianę AF pod funkcyjnym.
Niestety odwrócenie modelki nie da takiego samego efektu.
robcio.m
16-07-2024, 12:05
Żadna pułapka. AF nie jest wyznacznikiem ceny.
Gdyby było tak jak napisałeś, że zaawansowanie systemu AF nie jest czynnikiem czy wyznacznikiem ceny to wszystkie aparaty danego producenta miałyby taki sam AF tak samo szybki tak samo sprawny itd. - nie mają więc niestety mijasz się z prawdą pisząc, że to nie jest kawał technologii różnicujący aparaty, producentów, półki produktów.
Wszystkie aparaty danego producenta wypuszczone w tym samym okresie mają bardzo zbliżony AF. Z9 i Z8 nieco szybszy ze względu na szybsze czytanie matrycy. Rolę odgrywa też procesor i soft oraz ilość Mpx - ilość punktów AF które są analizowane. Tak czy siak, od Z9, przez Z8, Zf aż po Z6 III AF jest rewelacyjny i zbliżony.
Przypadkiem mam starszą matrycę w Z7 II i ... bardzo dobrze, bo dzięki temu mam większy DR niż Z9, Z8 czy Z6 III.
Wszystkie aparaty Sony wypuszczone w tym samym czasie mają ten sam AF - np. modele APS: A6100, A6400 i A6600. Mało tego, mają taką samą matrycę, szybkostrzelność i wiele innych wspólnych cech. A mimo to różnią się (i to bardzo!) ceną:
https://www.dpreview.com/products/compare/cameras
kurczeblade
30-07-2024, 10:18
Po testach Z6III decyzja zapadła, będzie drugi ZF.
Jestem przyzwyczajony do dobrych matryc w Nikonie, taką właśnie matrycę ma ZF a Z6III nie jest tym co bym oczekiwał w fotografii. Ale rozumiem że dużej ilości osób hasła marketingowe takie jak stakowana matryca przypadły do gustów, pomijając ważne aspekty fotograficzne jakim jest obrazek i efekt końcowy.
Dla mnie ZF do przodu jest o 1EV od Z6III.
madnessmilo
03-10-2024, 13:16
A testowałeś może na ciemnych salach Z6 III vs ZF? Radzą sobie podobnie?
Kojocisko
03-10-2024, 13:40
Warto dodać, że Lukasz, kiedy ochłonął po lekturze klikbajtowej gównoburzy w internetach, kupił Z6III i jest zachwycony. Na FB napisał " ...jeśli ktoś błyska na salach, to że na przysłonach F-5,6-9 AF zaczyna działać, tam gdzie AF w Z6II stoi już w miejscu, tam AF w ZF/Z6 III normalnie pracuję. Tutaj ten AF w porównaniu Z6II VS ZF/Z6 III to zupełnie inna liga."
madnessmilo
03-10-2024, 14:11
Dlatego szukam innej ligi ;). Kwestia czy warto dopłacać do III, czy ZF poradzi sobie w takich warunkach podobnie.
Kojocisko
03-10-2024, 14:46
Jak zrozumiałem Łukasza, AF jest taki sam. W Z6III i ZF.
Dla mnie ZF ma nieakceptowalną ergonomię.
patronat
03-10-2024, 19:41
Potwierdzam, ergonomia ZF jest „inna”. Mnie cały czas wkurza, wole Z7. Natomiast reszta jest w 140% wystarczająca do wszystkiego chyba.
Kojocisko
03-10-2024, 21:26
Z6III ma lepszą serię. Dla niektórych to może być ważne.
zeberek1
04-10-2024, 08:06
To może ja powiem słówko o Zf. Od lat używałem cięskich lustrzanek typu D3s, D5 z konkretnych wymiarów i wagi Sigmą Sport 150-600. W końcu już mi się odechciało robić za tragarza... Więc co? Kupiłem Zf z 40 SE z założeniem że będzie na lekko na wycieczki. A szybko dodałem do niego Nikkora Z 180-600... I pomimo tej "inności" Zf całkiem spokojnie mi się tego zestawu używa. Do wszystkiego da się przyzwyczaić i oswoić.
To nie ergonomia jest problemem, tylko niedostateczny wybór małych obiektów.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.