PDA

Zobacz pełną wersję : 25 lat pierwszej lustrzanki Nikona - D1



TOP67
17-06-2024, 11:02
Wg DPreview była to pierwsza na świecie prawdziwa cyfrowa lustrzanka (zbudowana jako całość).

https://www.dpreview.com/articles/6563246929/dpreview-rewind-nikon-d1-the-first-in-house-dslr

bogdi64
17-06-2024, 11:34
Zaczynałem na cyfrze w 98 roku z Sony Mavica na dyskietki, już wtedy pracował (nie licząc epizodu wcześniejszego z Casio), w moim przypadku to już 26 lat używania "cyfry"
Od 2002 używałem Canon D30, była z niego robiona odbitka 70-110 cm :), niestety miały błąd konstrukcyjny, cena kart pamięci była tak wysoka, że mając dwie małe kart, kupiłem laptopa jako podręczny magazyn zdjęć, było taniej :), następny był Nikon d100, za którego płaciłem ok 8600zł, cena sklepowa bliska 12 tyś, do tego pierwszy "cyfrowy" obiektyw sigmy 18-50

RMC
17-06-2024, 11:38
Mam, i działa do tej pory :) Ciekawe jak radzić sobie będą nowe aparaty po 25 latach :)

bogdi64
17-06-2024, 11:43
Mam, i działa do tej pory :) Ciekawe jak radzić sobie będą nowe aparaty po 25 latach :)

za 7 lat sprawdzimy, mam 3 sztuki d200 :)

tomkep
17-06-2024, 20:51
Ja mam jedną sztukę D70, której jakoś zaraz wybije 20 lat - jest minimalnie starsza od córki :). Niestety wbudowana lampa błyskowa w tym roku przestała działać :(.

Wujot
17-06-2024, 23:22
Wg DPreview była to pierwsza na świecie prawdziwa cyfrowa lustrzanka (zbudowana jako całość).

https://www.dpreview.com/articles/6563246929/dpreview-rewind-nikon-d1-the-first-in-house-dslr

Tomku a jak się nazywało to lustro (Olympusa?) z niewymiennym obiektywem co je używaliśmy chyba mniej więcej w tym czasie?

Kojocisko
17-06-2024, 23:30
Tomku a jak się nazywało to lustro (Olympusa?) z niewymiennym obiektywem co je używaliśmy chyba mniej więcej w tym czasie?

Nie do mnie, ale obstawiam E-10 i E-20. To nie do końca lustra (bo miały pryzmayu o ile pamiętam). Miałem E-10 i po 21 latach nadal jestem zadziwiony jakością zdjęć z 4mpx.

TOP67
17-06-2024, 23:36
Olympus E-10, kupiony na chyba w 2001 roku za 12 tys. zł

- - - - kolejny post - - - - - -


Nie do mnie, ale obstawiam E-10 i E-20. To nie do końca lustra (bo miały pryzmayu o ile pamiętam). Miałem E-10 i po 21 latach nadal jestem zadziwiony jakością zdjęć z 4mpx.

Zgadza się. Nie miał ruchomego lustra, tylko pryzmat półprzepuszczalny. Formalnie była to lustrzanka jednoobiektywowa, bo patrzyło się przez ten sam obiektyw.

Wujot
18-06-2024, 00:04
Nie do mnie, ale obstawiam E-10 i E-20. To nie do końca lustra (bo miały pryzmayu o ile pamiętam). Miałem E-10 i po 21 latach nadal jestem zadziwiony jakością zdjęć z 4mpx.

Dzięki, faktycznie to było E-10. Pierwszy sprzęt który wykorzystywaliśmy w realizacjach (drukach) zawodowych (nie wymagających zbyt dużej jakości). Wcześnie było parę innych aparatów, począwszy od Mavicy ale te służyły do dokumentacji.

80838

A tutaj układ optyczny z lustrem półprzepuszczalnym

80839

!AGresT
18-06-2024, 06:27
Ej, w 2002 to już miałem Fuji s2 pro, za jedyne 17,5 tys.

Kojocisko
18-06-2024, 10:19
Pozwolę sobie na sentymentalny pean na cześć E-10. Nie wiedziałem, że istnieją rawy, o fotografowaniu wiedziałem dużo mniej niż teraz. Tym aparatem przeszedłem na cyfrę i udokumentowałem wyjazd motocyklowy do Chorwacji na majówkę 2003. I jak napisałem. Jakość tych jpgów z 4mpx, (maksymalne ISO chyba 640), nadal mnie zdumiewa.

akustyk
18-06-2024, 11:28
no u mnie na polce lezy Canon 10D. ale to jednak mlody jelonek jest, raptem 21 lat.

ten to dekoracyjnie, kupilem sobie z sentymentu do mojego pierwszego DSLR (w 2004 roku) ale realnie tym sie nie da robic zdjec w dzisiejszych czasach, bo podglad jest owszem szybszy niz drzewiej na kliszy, ale jednak 3 sekundy zanim RAW pojawi sie na ekranie to ciut dluuuugo ;)

mam za to szkielko 20-letnie, ktorego nadal regularnie uzywam. EF 24/1.4 mkI. zupelnie inny obrazek niz nowoczesne stalki (jeszcze projektowany pod klisze), zupelnie inny kontrast... lubie, bardzo lubie. juz nie z sentymentu, po prostu subiektywnie dla wlasnie tego charakteru...

pki1234
18-06-2024, 15:22
he he
a moją pierwsza cyfrówką był Nikon D80 wiec chyba zacząłem najpóźniej z Was przesiadkę z analoga. Chyba to było w 2006-2007.

Długo nie wierzyłem że cyfrówki opanują rynek.
Moje stare analogi cały czas trzymam i marzy mi się aby kiedyś zamknąć sie w piwnicy z powiększalnikiem, koreksami itd i pokazać dzieciakom jak się drzewiej zdjęcia robiło :-)

Wujot
18-06-2024, 18:33
Pozwolę sobie na sentymentalny pean na cześć E-10. Nie wiedziałem, że istnieją rawy, o fotografowaniu wiedziałem dużo mniej niż teraz. Tym aparatem przeszedłem na cyfrę i udokumentowałem wyjazd motocyklowy do Chorwacji na majówkę 2003. I jak napisałem. Jakość tych jpgów z 4mpx, (maksymalne ISO chyba 640), nadal mnie zdumiewa.

Absolutnie się z Tobą zgadzam - to był bardzo dobry sprzęt. Spoko do formatu a5 w druku. Ale oczywiście niewymienny obiektyw poza zaletą utrzymania matrycy w czystości miał też fundamentalną wadę - niewymienność. Następny był D70 a po nim szybko D200. I to był pierwszy pełnoprawny aparat cyfrowy umożliwiający od biedy realizację większości typowych zadań.

TOP67
18-06-2024, 19:01
Następny był D70 a po nim szybko D200.

Wiesiek. Po drodze był jeszcze pożyczany Canon D30 i D60.

A z E-10 robiliśmy plakat dla MTU.

cdc
18-06-2024, 19:08
do usunięcia

tomkep
18-06-2024, 20:11
he he
Moje stare analogi cały czas trzymam i marzy mi się aby kiedyś zamknąć sie w piwnicy z powiększalnikiem, koreksami itd i pokazać dzieciakom jak się drzewiej zdjęcia robiło :-)

Z własnego doświadczenia mogę powiedzieć, że nie są zainteresowane. A widziały wszystko co powyżej. Mi w robienie odbitek już się nie chce bawić, za dużo roboty z rozstawianiem sprzętu. Negatyw w koreks, w potem skaner. Ale wspomniany D70 córce służy do nauki.

Wujot
18-06-2024, 23:17
Wiesiek. Po drodze był jeszcze pożyczany Canon D30 i D60.

A z E-10 robiliśmy plakat dla MTU.

Tomku tu już mówię o swojej (aparatowej) drodze.

Tego plakatu z E-10 zupełnie nie kojarzę, te 4 MPx to wydaje się mało - może to był jakiś fragment projektu?

akustyk
19-06-2024, 08:44
Z własnego doświadczenia mogę powiedzieć, że nie są zainteresowane.
dokladnie. nasze pokolenie tez nie mialo podniety jak dziadek chcial z koniem na lake isc i z kosa do siana dla krow sie zabierac :lol:

baku127
17-02-2025, 21:38
Chyba idę odkopać s5Pro:)

cybulski
18-02-2025, 08:27
he he
a moją pierwsza cyfrówką był Nikon D80 wiec chyba zacząłem najpóźniej z Was przesiadkę z analoga. Chyba to było w 2006-2007.

Długo nie wierzyłem że cyfrówki opanują rynek.
Moje stare analogi cały czas trzymam i marzy mi się aby kiedyś zamknąć sie w piwnicy z powiększalnikiem, koreksami itd i pokazać dzieciakom jak się drzewiej zdjęcia robiło :-)

Sprzedałem całe wyposażenie do ciemni w okolicach 2000, do spodu. Nie mam żadnych sentymentów do pracy w ciemni analogowej, koreksów. Rozumiem, że niektórzy idealizują ten slow proces. Nie widzę powodów by sięgać po narzędzia z poprzedniej epoki :D
Moją pierwszą sensowną cyfrą była Minolta Dimage A1 (ze stabilizacją matrycy!) , potem d70 a następnie d300.

akustyk
18-02-2025, 09:17
Moją pierwszą sensowną cyfrą była Minolta Dimage A1 (ze stabilizacją matrycy!) , potem d70 a następnie d300.
u mnie D7i, dwie generacje wczesniej, czyli w tamtych czasach nawet nie rok roznicy ;)

wlasnie 2 tygodnie temu kupilem sobie uzywany A1, taki do postawienia na polce. swietny aparat, bardzo porzadnie zbudowany, z niezlymi mozliwosciami i w odroznieniu od D7i nawet uzyteczny do focenia RAW (w D7i zapis jednego pliku MRW na przecietnym Leksarze trwal prawie 20 sekund). po matrycy oczywiscie bez niespodzianki - widac przepasc pokoleniowa, ale najbardziej ja widac po ogolnym UI/UX: jakies przyciski wlacznikow, brak histogramu live, dedykowane kolka do zmiany ISO/WB... mnostwo rzeczy, ktorych juz od dawna sie tak najzdupnie nie robi ;)

stig
18-02-2025, 09:34
u mnie D7i,U mnie pierwsze było D7Hi (nawet nie pamiętam, czym się różniło od D7i, które kupiliśmy chwilę wcześniej do firmy, oprócz tego, że było czarne), a jakiś czas później – oczywiście jak u większości starej gwardii z tego forum – D70. Później już poszło: D200, D3, D800, D3S… I tak zostałem. :D

samek
18-02-2025, 10:28
...D3, D800, D3S… I tak zostałem. :D

Jeżeli chodzi o fotografię, to kompletnie mnie to nie dziwi. Mam zresztą do dziś D800 i uważam, że obrazowanie ma świetne.

pki1234
18-02-2025, 12:06
Sprzedałem całe wyposażenie do ciemni w okolicach 2000, do spodu. Nie mam żadnych sentymentów do pracy w ciemni analogowej, koreksów. Rozumiem, że niektórzy idealizują ten slow proces. Nie widzę powodów by sięgać po narzędzia z poprzedniej epoki :D
...

Zgadzam sie z Tobą że trzeba iść do przodu a nie do tyłu.
To co napisałem to bardziej z sentymentu do czasów minionych i tego że moje dzieci dorastają do "świadomego" pstrykania zdjęć i/lub ich oceniania i czasem zadają pytania o to jak kiedyś robiło się zdjęcia.
Mokrej płyty czy dagerotypu im nie pokażę, ale jak kiedyś znajomy proboszcz znalazl na strychu w parafii stare szklane negatywy, to mieliśmy niezły fun z tego, żeby poczytać jak się je robiło a potem zrobić z nich cyfrowe reprodukcje które wiszą teraz w budynkach parafii.
Zainteresowanie ludzi było spore.
To było takie edukacyjne działanie w kierunku "...nie depczcie przeszłości ołtarzy...."

Nie wiem czy kiedykolwiek będzie mi sie chciało z innego powodu niż dla dzieci przypomnieć sobie ten slow process. Ale sprzęt trzymam na strychu :-).

markB
18-02-2025, 12:09
U mnie D70 na początku 2004 za 7 K.

!AGresT
18-02-2025, 12:32
Pisałem już, że pierwszy własny, to Fuji s2pro, w 2003, za prawie 18 tys.
Jednak wcześniej sporo pracowałem na służbowych sprzętach studyjnych, głównie PhaseOne (także przystawki skanujące do wielkiego formatu).
Pierwsza cyfrowa lustrzanka, której regularnie używałem, to D2h. Kosztowała wtedy ponad 40 tys. Netto.
U dzieciarni (dorosłej) jest moda na klisze, ale obróbkę oddają do laboratoriów. Choć może mało miarodajne to, bo towarzystwo głównie z ASP i okolic.
Ja za pracą na kliszy nie tęsknię, poziom trudności był jednak nieporównywalnie większy, choć z drugiej strony, próg wejścia do zawodu zupełnie inny.
Można powiedzieć, że popularyzacja znośnych jakościowo cyfrówek wyprosiła mnie z zawodu. Zaczęła się wtedy gwałtowna rywalizacja cenowa, w miejsce poprzedniej, jakościowej.
A wielki forma lezy w szafie i chlipie.

stig
18-02-2025, 12:56
Jeżeli chodzi o fotografię, to kompletnie mnie to nie dziwi. Mam zresztą do dziś D800 i uważam, że obrazowanie ma świetne.Oczywiście, a odpowiednio uzdatniony RAW i dobrze wykonana obróbka, kompletnie nie odróżnia się obrazem od najnowszych sprzętów. Nikt nie jest w stanie patrząc na billboard, plakat a tym bardziej w internecie stwierdzić, że to „fota robiona 12-letnim aparatem, bo to… widać”. :)

RMC
18-02-2025, 13:01
Ja tam jestem dzieckiem cyfry ;) No, może przesadzam bo oczywiście robiło się zdjęcia na kliszy ale to takie wakacyjne pstryki w latach 80-90-00. Ojciec miał Exacte ale albo słabo mi wytłumaczył jak to obsługiwać albo słabo załapałem bo zdjęcia wychodziły marne :) Dużo lepiej szło małpką Kodaka, którą brat otrzymał na komunię :) :)

Moja pierwsza lustrzanka to D40x kupiona koło 2007r. Zobaczyłem u kuzyna D40 i mi się strasznie spodobał Nikon. A, że były w sklepach nowe D40x to taki nabyłem. Zacząłem z cyfrowymi aparatami z rok-dwa wcześniej. Pierwszy to pamiętam jakiś tragiczny chińczyk Media Tech, później coś od HP i Fuji Finepix. To już był fajny sprzęt. Do tej pory jest w domu, u rodziców i działa.

A później D90, D700 (jak uznałem, że spróbuję wydrzeć trochę kasy z fotografii) i poszło... bardziej chyba w ilość niż jakość :) :) Strasznie lubię co trochę jakiegoś grata kupić. Pobawię się, pobawię i albo na półeczkę w domu albo sprzedaję kompletując fundusze na kolejny.

bogdi64
18-02-2025, 13:59
W moim przypadku "cyfra" to więcej "straconego" czasu i dużo wyższe koszty :(, przy mniejszych przez to dochodach.
Pierwszy był Casio 480-640 :), później Maviki, Olympusy, w tym E10 - E20, odejście do Canon 30 z wadliwą migawką i powrót do Nikona d100.
Na cyfrę zostałem zmuszony przejść dość szybko, bolało strasznie ;), zdarzyło się używać analogów (do dziś posiadam), był pomysł aby wykopać ciemnie, jednak obecna cena tej obróbki bardzo mnie zniechęciła, a analog wspominam z wielkim sentymentem i przypuszczam, że jeszcze założę negatyw do mojego Pentaxa

RMC
18-02-2025, 14:25
Nigdy nie miałem okazji "bawić" się sprzętem ciemniowym i nie powiem wydaje mi się to ciekawe. Ojciec miał taki walizkowy powiększalnik (leży na strychu) a ja na fali swojego zbieractwa :) dorobiłem się już dwóch - najpierw Meopta Magnifax 3, a trochę później wygrzebałem na targu Color (komplet, w pudełeczku oryginalnym itp). Zapału na ten moment starczyło mi na dokupienie kuwetek, koreksu i ... chwilowo czeka lepszych czasów :) Uznałem, że nie zrobiłem jeszcze na tyle fajnych zdjęć by to rozkładać i ogarniać.

Ale fotografia analogowa fajna jest :) Od czasu do czasu lubię jakiś film przepstrykać. Ostatnio trafiłem z 12 rolek Kodaka Gold 200 na giełdzie w świetnej cenie więc będzie czym się bawić w najbliższych miesiącach. I ciekawostka taka, że udało mi się kupić już ze 2-3 analogi z filmem w środku. Dokończony dla sportu okazał się za każdym razem "wywoływalny" :)

MARTINK
19-02-2025, 21:20
Ja w cyfre wszedlem od D50 (pamietam ze z dziewczyna byłem w górach (miala jakiegos olympusa kompakta - a ja chcialem kupic Nikona coopixa 3700 :)) no i poprosilem jakiegos turyste zeby nam cyknal fote :) On poprosil o to samo tyle ze mial D50 :) no i wiecie jak to jest jak sie zamiast kompatka wzielo lustro (o coolpixie zapomnialem zanim oddalem mu aparat) - i tak zostalem z Nikonem....
Wczesniej bawilem sie troche Zenitem.

cdc
20-02-2025, 01:05
był pomysł aby wykopać ciemnie, jednak obecna cena tej obróbki bardzo mnie zniechęciła

Jeżeli cz-b i długie czasy ekspozycji nie przeszkadzają ,5 ]
to można zgłębić "paper negative" albo "direct positive paper"
-ale to w formacie końcowym -bez powiększania
lub do skanu od 4x5"
[więc raczej aparaty mieszkowe]

KaarooL
14-03-2025, 20:16
Znałem gościa, który jeszcze w okolicach roku 2006 komercyjnie cykał dziadkiem D1...

Te aparaty można jeszcze kupić w stanie "na chodzie" a to wiele mówi o jakości elektroniki i materiałów z tamtych czasów.

mathu
18-03-2025, 23:49
Znalazłem ciekawy tekst, faktyczną recenzję z epoki (1993) pierwszych lustrzanek hybrydowych Kodaka/Nikona: https://www.epi-centre.com/reports/9306cs.html


Was it the advent of the Sony Mavica, over twelve years ago, which made Kodak realise that, one day in the distant future, the whole of Kodak could be filmless? All manufacturers of conventional photographic products must hope that this changeover will not come too soon, for they are highly dependent upon their chemically-based core business, which pays today's salaries and finances research into tomorrow's imaging.

Szkoda że Kodak i tak się przewrócił mimo że był pionierem i liderem fotografii cyfrowej przez tyle lat...