Zobacz pełną wersję : Dysk zewnętrzny.
pawelek69
20-05-2024, 17:13
Kończy mi się miejsce na dysku zewnętrznym i pora kupić coś nowego. Co polecacie pojemność 4tb.
sokolnik
20-05-2024, 18:16
Kończy mi się miejsce na dysku zewnętrznym i pora kupić coś nowego. Co polecacie pojemność 4tb.Ja mam 2 x HDD wersję WD BLACK ale 2 TB nie 4...
Jednak to bardzo dobre dyski z którymi nie ma problemów, przynajmniej kiedyś nie było...
Ja polecam Blacki :)
Kończy mi się miejsce na dysku zewnętrznym i pora kupić coś nowego. Co polecacie pojemność 4tb.
A więcej konkretów można prosić, bo szklana kula się zepsuła? ;-)
Ponieważ nie podajesz żadnych wymagań odnośnie typu dysku i tego jak i do czego go podłączasz, to ja polecam SanDisk Professional 4TB PRO-G40 SSD. Oferuje szybkie transfery i złącze Thunderbolt.
No właśnie - chcesz HDD czy SSD?
pawelek69
21-05-2024, 21:42
Nie znam się na tym, a są podzielone zdania na temat ssd - hdd. Budżet max.1600zł.
To zależy do czego. Skoro potrzebujesz dysk zewnętrzny, to mniemam że do archiwizacji danych. Jeśli tak i jeśli tylko jeden, to wybrałbym poczciwy HDD, najlepiej powolny, ale trwały WD Red.
Za 700PLN masz 2TB szybki wygodny przenośny mały :) SSD T7 Shield Samsunga. Weź x2.
Mam dysk ssd Sandisk 4TB. Bardzo szybki. (w środku dysk M2 WD Black)
https://allegro.pl/oferta/dysk-przenosny-sandisk-extreme-portable-ssd-4tb-13706586704
Ale może bezpieczniej brać 2 x 2 TB.
Mam dysk ssd Sandisk 4TB. Bardzo szybki. (w środku dysk M2 WD Black)
https://allegro.pl/oferta/dysk-przenosny-sandisk-extreme-portable-ssd-4tb-13706586704
Ale może bezpieczniej brać 2 x 2 TB.
Poczytaj opinie.
sokolnik
22-05-2024, 11:05
Dobry wątek, chyba zmobilizuje mnie by wyciągnąć moje dyski zew /stacje dokujacą i podłączyć moje dyski na trochę by się trochę pokręciły talerze :) bo jakiś rok może dłużej ich nie podłączałem :)
Nie znam się na tym, a są podzielone zdania na temat ssd - hdd. Budżet max.1600zł.
Zalety SSD w stosunku do HDD:
- mniejszy
- szybszy
- odporniejszy na uszkodzenia mechaniczne i temperaturę
- fragmentacja danych nie zmniejsza znacząco wydajności
- cichy
- przeważnie łatwiej go podłączyć do komputera.
Zalety HDD w stosunku do SSD:
- tańszy przy tej samej pojemności
- może mieć większą pojemność niż SSD
- w razie uszkodzenia łatwiej odzyskać dane
Czas retencji danych na dysku SSD to zazwyczaj około roku do dwóch w zależności od technologii komórek pamięci.
Jak myślicie co to w praktyce oznacza? :rolleyes:
To zależy do czego. Skoro potrzebujesz dysk zewnętrzny, to mniemam że do archiwizacji danych. Jeśli tak i jeśli tylko jeden, to wybrałbym poczciwy HDD, najlepiej powolny, ale trwały WD Red.
Jestem za HDD (3.5") - tak, właśnie nie musi być bardzo szybki.
Jako magazyn danych (trzymam na NAS) mam HDD 5400 rpm. Transfer na dyskach w mirrorze przekracza 180MB/s (trzeba mieć sieć 2.5Gbps, aby to wykorzystać).
Wolniejszy od wersji 7200 rpm, ale ma mniejsze zużycie energii (co ma znaczenie jak kręcą talerzami 24/7) i niższe temperatury.
WD Redów już nie widziałem, są WD Red Plusy (5400 rpm - takie mam) i WD Red Pro (7200 rpm). Toshiba N300 jest OK. Podobna cena do Red Plusa, a 7200rpm.
Ultrastary, Goldy, Blacki są już droższe.
Co do gwarancji - dobrze mieć 5 letnią, ale jak padnie (a każdy może w każdej chwili) to i tak danych nie będzie. Z HDD łatwiej odzyskać (jak na magazyn - OK).
Dlatego zasada 3-2-1.
Do pracy bieżącej, czyli częsta wymiana danych, to SSD, ale spokojnie nawet z trasferami po sieci 1Gbps da się pracować.
Jak myślicie co to w praktyce oznacza? :rolleyes:
Nie wiem. A co oznacza?:-)
Poczytaj opinie.
Czytałem opinie. Nie moja wina, że ktoś kupuje chińskie podróbki a potem płacze...
Sandisk to jedna z bardziej renomowanych firm. Od lat używam ich urządzeń i nie narzekam.
Czas retencji danych na dysku SSD to zazwyczaj około roku do dwóch w zależności od technologii komórek pamięci.
Jak myślicie co to w praktyce oznacza? :rolleyes:
To jakaś bzdura. Mam dyski SSD przynajmniej od 5-6 lat i żadne dane nie zniknęły. Ten krótki czas eksploatacji dotyczył dysków SSD z zamierzchłej przeszłości, sprzed 15 i więcej lat. Dyski SSD starzeją się, gdy w kółko nadpisuje się dane i dochodzi się do setek wymienianych terabajtów. Natomiast nic się nie powinno dziać, jeśli SSD służy tylko jako magazyn bez nadpisywania danych.
Nie chodzi o czas eksploatacji tylko o czas retencji czyli utrzymania danych. Jeśli zapiszemy jakieś dane na dysk SSD albo inną pamięć Flash to po odłożeniu jej np. do szuflady na rok lub więcej te dane mogą zniknąć. Nie oznacza to że dysk lub pamięć się zepsują czy zużyją ale chodzi o to że danych nie będzie.
Oczywiście ten krótki czas rok lub dwa dotyczy najbardziej niekorzystnych warunków przechowywania i w rzeczywistości jest dłuższy ale nie wiadomo ile i nie ma żadnej gwarancji że po jego upłynięciu na dysku będą jakiekolwiek dane.
Dyski SSD podczas normalnej eksploatacji w odpowiednich warunkach same odświeżają swoje dane żeby uniknąć tego problemu ale jak będą pozbawione zasilania przez dłuższy czas to funkcja ta nie zadziała.
Wniosek jest z tego taki że dyski SSD należy używać na system i bieżące przechowywanie danych w często działających komputerach a na backup należy używać dysków HDD.
Wniosek jest z tego taki że dyski SSD należy używać na system i bieżące przechowywanie danych w często działających komputerach a na backup należy używać dysków HDD.
Tak, to się trzyma kupy. Faktycznie było gdzieś o tym, że SSD długo trzymany bez napięcia może stracić dane.
Nie wiem skąd bierzecie te fakty. Na pewno nie z doświadczenia. Jak pisałem wyżej moje dyski mają po 5-6 lat i nic z nich nie zniknęło. Do tego właśnie sprawdziłem moje stare pendrivy (pamięć flash) zakupione na początku tego wieku. Jeden nieużywany od dobrych 15 lat, drugi ostatni raz użyty w 2016 roku. I także wszystko tam jest i otwiera się bez żadnych problemów.
Wind Mill
24-05-2024, 14:40
...Jak pisałem wyżej moje dyski mają po 5-6 lat i nic z nich nie zniknęło...
Tak dla uściślenia - masz na myśli zewnętrzne dyski SSD, leżące sobie w stanie nieużywania kilka lat czy dyski SSD zainstalowane w kompie, pracujące "na okrągło"?
Dyski zewnętrzne Samsung T5 i T7 2 TB, akurat nie wszystkie leżą nieużywane, na jeden jeszcze dogrywam fotki, a jeden mam pusty, czeka na swoją kolej od ok. trzech lat, a jeden już jest zapełniony i sobie leży z 5-6 lat. Sprawdziłem - wszystko w porządku, nic nie zniknęło. No to już pewno będzie liczony jako używany:-D. Aczkolwiek dla pewności i tak wgrywam kopie fotek na zewnętrzny HDD.
Nie wiem skąd bierzecie te fakty. Na pewno nie z doświadczenia. Jak pisałem wyżej moje dyski mają po 5-6 lat i nic z nich nie zniknęło.
Czytałem o tym na stronie producenta softu do zarządzania dyskami.
https://www.easeus.com/resource/does-ssd-need-power.html
Natomiast doświadczenia mam takie, że mojemu systemowemu 840 EVO właśnie stuknęło 10 lat i nic się nie dzieje, za to w Crucial szybko padł kontroler, a po wymianie ponownie, tylko już po gwarancji.
Przeczytałem - w konkluzji piszą, że bez podłączania do napięcia dysk SSD powinien trzymać dane przez 2-5 lat, ale niektórzy producenci twierdzą, że (ich dyski) nawet 15-20 lat. Pewno dużo zależy od jakości SSD, np. mam Onyx Max 2 do czytania pdfów (też ma jakieś ssd we wnętrzu) i przy nieużywaniu nie tyle traci dane, co coraz krócej działa po pełnym naładowaniu.
Oczywiście stronka to nie jest wyrocznia, ale coś musi być na rzeczy. Na pewno wiele zależy od producenta i jakości podzespołów. Ja mam kilka dysków SSD dwóch firm - Samsung i PNY, bo jakoś mam do nich zaufanie i póki co, wszystko w porządku.
Tak przy okazji trwałości zapisu. Warunki przechowywania mają kluczowe znaczenie na to, jak długo dowolnej technologii dysk utrzyma dane. Obecnie nie ma większego znaczenia, czy patrzymy na dyski SSD czy HDD pod kątem czasu przechowywania danych bez zasilania, czy awaryjności. Zarówno HDD i SSD nie powinny służyć do archiwizacji danych. Zwykle mechaniczny dysk twardy, który nie będzie obracał talerzami po latach bezczynności może nie ruszyć w ogóle.
Ja wybieram HDD, bo są tańsze. Dyski twarde (jak wszystko inne) mają jednak teraz wyższą awaryjność i niższą wytrzymałością.
Najlepszą metodą archiwizowania danych jest okresowe przenoszenie ich na nowe media i nie poleganie na żadnym konkretnym jego rodzaju.
A co do bezpieczeństwa chmury: https://niebezpiecznik.pl/post/google-skasowalo-im-konto-firmowe-i-backupy-tez/ 😊
Tak przy okazji trwałości zapisu. Warunki przechowywania mają kluczowe znaczenie na to, jak długo dowolnej technologii dysk utrzyma dane. Obecnie nie ma większego znaczenia, czy patrzymy na dyski SSD czy HDD pod kątem czasu przechowywania danych bez zasilania, czy awaryjności. Zarówno HDD i SSD nie powinny służyć do archiwizacji danych.
To co powinno służyć?
Zwykle mechaniczny dysk twardy, który nie będzie obracał talerzami po latach bezczynności może nie ruszyć w ogóle.
Ale to trzeba robić backup regularnie. Jak raz w miesiącu wyciągnę dysk HDD z szuflady i podłącze do kompa to wystarczy żeby się nie zastał?
Ja wybieram HDD, bo są tańsze. Dyski twarde (jak wszystko inne) mają jednak teraz wyższą awaryjność i niższą wytrzymałością.
Jeśli pracują kilka godzin na miesiąc to ich trwałość będzie wystarczająca.
Najlepszą metodą archiwizowania danych jest okresowe przenoszenie ich na nowe media i nie poleganie na żadnym konkretnym jego rodzaju.
Czyli jak konkretnie?
A co do bezpieczeństwa chmury: https://niebezpiecznik.pl/post/googl...i-backupy-tez/ (https://niebezpiecznik.pl/post/google-skasowalo-im-konto-firmowe-i-backupy-tez/) ������
No właśnie, chmura i bezpieczeństwo! Żaden gwarantowany backup i do tego jeszcze oddajemy komuś do dyspozycji swoje dane. :cool:
- - - - kolejny post - - - - - -
Tak przy okazji trwałości zapisu. Warunki przechowywania mają kluczowe znaczenie na to, jak długo dowolnej technologii dysk utrzyma dane. Obecnie nie ma większego znaczenia, czy patrzymy na dyski SSD czy HDD pod kątem czasu przechowywania danych bez zasilania, czy awaryjności. Zarówno HDD i SSD nie powinny służyć do archiwizacji danych.
To co powinno służyć?
Zwykle mechaniczny dysk twardy, który nie będzie obracał talerzami po latach bezczynności może nie ruszyć w ogóle.
Ale to trzeba robić backup regularnie. Jak raz w miesiącu wyciągnę dysk HDD z szuflady i podłącze do kompa to wystarczy żeby się nie zastał?
Ja wybieram HDD, bo są tańsze. Dyski twarde (jak wszystko inne) mają jednak teraz wyższą awaryjność i niższą wytrzymałością.
Jeśli pracują kilka godzin na miesiąc to ich trwałość będzie wystarczająca.
Najlepszą metodą archiwizowania danych jest okresowe przenoszenie ich na nowe media i nie poleganie na żadnym konkretnym jego rodzaju.
Czyli jak konkretnie?
A co do bezpieczeństwa chmury: https://niebezpiecznik.pl/post/googl...i-backupy-tez/ (https://niebezpiecznik.pl/post/google-skasowalo-im-konto-firmowe-i-backupy-tez/) 😊
No właśnie, chmura i bezpieczeństwo! Żaden gwarantowany backup i do tego jeszcze oddajemy komuś do dyspozycji swoje dane. :cool:
To co powinno służyć?
Dobre podejście i nie poleganie na jednej technologii odłożonej w jednym miejscu. Przy wyjątkowym pechu zawiedzie wszystko na raz ;)
Najlepszym sposobem jest wiele kopii. W domu, u bliskich i może nawet w chmurze.
Prywatnie wszystko trzymam na dyskach HDD, bo archiwizacja na taśmy to może być w korpo, a nie dla użytkownika prywatnego czy rodziny.
Ja mam wszystko na NASie, który traktuję również jako archiwum i bieżący magazyn. Dyski kręcą 24/7. Po załóżmy 5-6 latach wymienię na nowe. Teraz dyski aż tak drogie nie są.
Backup robię raz na jakiś czas, który jest odłożoną kopią u bliskich.
Jak raz w miesiącu wyciągnę dysk HDD z szuflady i podłącze do kompa to wystarczy żeby się nie zastał?
Pewnie wystarczy.
To przypadki dysków, które leżały nie 5 a 20 lat i to nie dotyczy wszystkich takich dysków. Smar w łożyskach może zrobić się na tyle gęsty, że silnik nie zakręci talerzami. Warto jednak świadomość taką mieć.
Są rożne podejścia, w tym takie, że raz na 5 lat należy odświeżyć dane. Czyli jeszcze raz całą zawartość dysku na niego przekopiować.
Mi awaria z powyższych powodów jeszcze się nie przydarzyła, bo żaden z dysków tyle nie leżał. Pewnie gdzieś mam jeszcze stare dyski (ATA i SCSI), ale już nie będę miał do czego ich podłączyć. Wszystko było wcześniej przeniesione. Z płyt, które nagrywałem w latach okolicach roku 2000 prawie połowy nie odczytałem. Może M-Disc będzie rewolucją w tym zakresie.
No właśnie, chmura i bezpieczeństwo! Żaden gwarantowany backup i do tego jeszcze oddajemy komuś do dyspozycji swoje dane.
Ja nie ufam chmurze, ale to moje osobiste zdanie :)
Najlepszą metodą archiwizowania danych jest okresowe przenoszenie ich na nowe media i nie poleganie na żadnym konkretnym jego rodzaju.
Czyli jak konkretnie?
Na moim przykładzie. Płyty CD przenosiłem na dyski HDD, z dysków może teraz zrobiłbym kopie na płyty M-Disc i trzymać to równolegle.
Gdybym danych z płyt na dyski nie przeniósł już bym ich nie miał. Nie jestem perfekcyjny, bo polegam tylko na dyskach HDD i kopiach danych.
Jeżeli masz archiwum tylko w chmurze - przykład wyżej. Coś się zadzieje - wszystko tracisz.
Ponownie sprawdziłem: dysk HDD LACIE 250 GB z 2005 roku (Design by FA Porsche), ostatni raz użyty (otwarty, nic nie wgrywałem bo pełen od 2009 roku) w 2014 roku. No i mimo 10 lat w odstawce działa, chociaż wolno wg współczesnych standardów (jakiś pierwotny USB 2.0). Wszystko da się odczytać, nawet sobie coś tam skopiowałem. Oczywiście mam wszystko skopiowane na nowszy HDD oraz na SSD. Ale, jak widać, nie do końca zgadza się to z wymogami, które twierdzą, że HDD trzeba często odświeżać. IMO wszystko zależy od jakości dysku. Jak się kupuje byle jaki tani dysk, to faktycznie można walczyć z odzyskaniem danych. BTW tak samo działa mój HDD LACIE 500 GB, rok młodszy, ostatni raz otwierany w 2015 roku.
Pawel Pawlak
26-05-2024, 17:58
12 miesięczna retencja to nie jest żaden wymysł dla dysków konsumenckich SSD - tylko takie są normy które muszą spełniać dyski. Żeby było ciekawiej to dla serwerowych jest gwarantowana retencja 3 miesiące. Oczywiście wszystko zależy także od temp. - przy za wysokiej retencja będzie krótsza (z tym że dyski serwerowe mają wyższą temp pracy niż konsumenckie). Wszystko powyżej tych czasów to premia od losów. Odwoływanie się do starych nośników też ma mały sens, bo kiedyś dyski SSD konstruowane były na NANDach w zupełnie innej litografii a komórki były SLC - czyli przechowywały 1bit informacji - 0 albo 1 czyli było napięcie albo go nie było. Dziś komórki pamięci nie dość że są zdecydowanie mniejsze (dlatego mamy tak wielkie pojemność, choć do tego dochodzi także warstwowość) to jeszcze przechowują w jednej komórce najczęściej 3 (TLC), ale czasem i 4(QLC) albo 5(PLC) wartości. A tu znacznie łatwiej o błąd przy odczycie. Dlatego dyski mają mechanizmy odświeżania (przepisywania danych) - ale muszą być zasilane.
Systemy do magazynowania danych (np. NASy) mogą mieć procedury odświeżania danych, sprawdzania ich integralności. Dane backupowane, poddaje się także takiej kontroli, a co jakiś czas kontroli możliwości odtworzenia i zgodności z oryginałem. Poza tym jeśli ktoś uważa że to wszystko co ma na dysku jest takie pewne to nich poczyta o "zgniliźnie" danych, o wpływie wybuchów na słońcu na to co trzymamy na nośnikach.
Jeśli chcemy natomiast mieć świadomość że nasze dane są bezpieczne, to warto przestrzegać zasady 3:2:1.
Jeśli chcemy natomiast mieć świadomość że nasze dane są bezpieczne, to warto przestrzegać zasady 3:2:1.
Musiałem doczytać, o co chodzi w tej zasadzie. A potem dotarło, że ją stosuję od wielu lat. I sam na to wpadłem...:-)
Ponownie sprawdziłem: dysk HDD LACIE 250 GB z 2005 roku (Design by FA Porsche), ostatni raz użyty (otwarty, nic nie wgrywałem bo pełen od 2009 roku) w 2014 roku. No i mimo 10 lat w odstawce działa, chociaż wolno wg współczesnych standardów (jakiś pierwotny USB 2.0). Wszystko da się odczytać, nawet sobie coś tam skopiowałem. Oczywiście mam wszystko skopiowane na nowszy HDD oraz na SSD. Ale, jak widać, nie do końca zgadza się to z wymogami, które twierdzą, że HDD trzeba często odświeżać. IMO wszystko zależy od jakości dysku. Jak się kupuje byle jaki tani dysk, to faktycznie można walczyć z odzyskaniem danych. BTW tak samo działa mój HDD LACIE 500 GB, rok młodszy, ostatni raz otwierany w 2015 roku.
Może za krótko leżały i jeszcze nie zdążyły się zestarzeć ;)
Odpalałem ostatnio po długim nieużywaniu swoją Amigę i 4GB dysk (pamiętający koniec lat 90) miał trochę problem by się rozkręcić. Trochę męczył, wywalił jakiś błąd przy starcie systemu. Ale jak dostał trochę czasu to przy 3-4 odpaleniu się rozkręcił i wszystko "śmiga" jak należy. Dane jakie na nim były to są.
Musiałem doczytać, o co chodzi w tej zasadzie. A potem dotarło, że ją stosuję od wielu lat. I sam na to wpadłem...:-)
Ja też, nieświadomy, że istnieje taka reguła.
Abyście uczyli się na cudzych błędach - właśnie padł mi dysk, zdarza się, ale ten był prawie nowy - miał tylko 1500 godzin przebiegu, co więcej włączony 24/7, więc warunki korzystne.
Jest na gwarancji, więc trafi do wymiany, ale gdybym nie miał mirrora byłoby źle. Niestety nie dał wcześniej żadnych oznak, że coś może być nie tak.
Kupiłem na szybko inny do odbudowania macierzy. Później zostanie na backup.
Dbajcie o swoje dyski i dane.
sokolnik
08-06-2024, 18:17
Abyście uczyli się na cudzych błędach - właśnie padł mi dysk, zdarza się, ale ten był prawie nowy - miał tylko 1500 godzin przebiegu, co więcej włączony 24/7, więc warunki korzystne.
Jest na gwarancji, więc trafi do wymiany, ale gdybym nie miał mirrora byłoby źle. Niestety nie dał wcześniej żadnych oznak, że coś może być nie tak.
Kupiłem na szybko inny do odbudowania macierzy. Później zostanie na backup.
Dbajcie o swoje dyski i dane.Napisałbyś jaki model, firma?
Pewnie. Western Digital Red Plus 4TB w oznaczeniu WD40EFPX.
Ataspeas
29-10-2025, 12:36
Witam,
Chyba ponownie, bo nie widzę moich poprzednich wpisów, gdzie dostałem rady odnośnie monitora i mac Mini M4, które pomogły mi w zakupie zestawu, z którego jestem nadal bardzo zadowolony.
Tym razem proszę o poradę odnośnie zewnętrznych dysków do archiwizacji – DAS.
Mam kilka dysków HDD 3,5”, 2,5” (NTFS) i nowy dysk Samsung T7 2 TB (APFS).
Ten nowy dysk użyłem kilkakrotnie. Raz do zrobienia kolejnej kopii z posiadanych „starych” dysków i kilkakrotnie do skopiowania nowych zdjęć (które są częściowo, dodatkowo na innym mniejszym dysku).
Niestety pojawił się błąd -50 i można tylko skopiować zawartość dysku Samsung T7.
Używałem na Windowsie TranMac (nie wiem jak mi się w końcu udało) i Paragon na macOS.
AI zaproponowało MacFUSE ale próby zainstalowania trwały dwie godziny i zrezygnowałem (macOS Tahoe).
To „zamieszanie” „zmusza” mnie do zakupu kolejnych dysków o większej pojemności.
Słabo znam się na tym o co pytam, ale Internet podpowiada, że dobrze = znaczny wydatek.
Najtaniej wydaje się obudowa dwu zatokowa RAID 1 i dwa dyski 4 TB.
Zestaw: w cenie ok. 1230-1250 zł
• Unitek SATA RAID USB-C 10Gb/s (S1308C01-EU) – ok. 290 zł
• 2x dyski 4 TB:
- Seagate IronWolf ST4000VN006 – ok. 470 zł
- lub WD Red 4TB WD40EFPX – ok. 480 zł
plus program DriveDX+SAT SMART Driver – ok. 100 zł
Jeżeli możecie coś poradzić, chętnie przeczytam.
A może kupić dwa dyski HDD zewnętrzne 3,5” i kopiować na nie równocześnie. Później sprawdzić/porównać.
Na przykład:
• Seagate Expansion Desktop 4TB (STKP4000400) w cenie 430 zł
• WD Elements Desktop 4TB USB 3.2 Gen. 1 w cenie 470 zł
Przeczytałem dyskusje o NAS i jak dla mnie jest to niepotrzebne, i zbyt zaawansowane technicznie.
Chciałbym zrobić dobry backup; prosty w użytkowaniu, wtykam kabelek USB-C do komputera, kopiuje sam lub kopiuje program TimeMachine.
Jeśli TimeMachine to standardowo cały system macOS, trzeba w opcjach usunąć foldery z backupu.
Jeżeli używanie TimeMachine to dysk sformatowany APFS.
Jak sformatować dyski APFS czy exFAT?
NTFS (raczej nie) to konieczność używania dodatkowego oprogramowania np. Paragon.
Zapytałem AI o wady tego zestawu, podaje poniżej. Nie znam się na tym moja wiedza bardzo pobieżna opiera się „na Internecie”.
„Dla obudowy Obudowa Unitek S1308C01-EU
1. Brak automatycznej odbudowy RAID 1 Po awarii jednego dysku trzeba ręcznie odbudować macierz RAID — dane nie są kopiowane automatycznie.
2. Brak hot-swap Dysków nie można wymieniać „na gorąco” — trzeba wyłączyć urządzenie.
3. Brak sygnalizacji awarii RAID Obudowa nie informuje, który dysk się psuje — nie ma diod ani alertów RAID.
4. Brak aplikacji do zarządzania RAID Konfiguracja odbywa się fizycznie (przełącznik), bez wsparcia software'owego.
5. Stały wentylator bez kontroli temperatury Wentylator działa cały czas, co może być słyszalne w cichym pomieszczeniu.
6. Widoczność jako jeden dysk macOS i Windows widzą RAID jako pojedynczy wolumin — brak dostępu do pojedynczych dysków bez rozbicia macierzy.
Dla dyski Seagate IronWolf / WD Red 4 TB
1. Brak pełnej zgodności z Time Machine (WD Red) WD Red nie jest oficjalnie wspierany przez Apple jako dysk backupowy — działa, ale bez gwarancji pełnej integracji.
2. Potencjalne różnice w firmware Dyski z różnych serii mogą mieć różne wersje firmware — najlepiej kupować identyczne modele.
3. 5400 RPM = niższa wydajność przy dużych transferach Dla bardzo intensywnego montażu wideo lub pracy z dużymi plikami lepsze byłyby modele 7200 RPM.
4. Brak szyfrowania sprzętowego Jeśli zależy Ci na ochronie danych, trzeba polegać na szyfrowaniu systemowym (np. FileVault, BitLocker).
Dodatkowo
1. DriveDx + SAT SMART Driver są niezbędne do monitorowania stanu dysków w RAID — bez nich nie wykryjesz pogarszającego się stanu HDD.
2. RAID 1 ≠ backup”
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.