PDA

Zobacz pełną wersję : Nikon. Płatne aktualizacje i co dalej? Czyli takie trochę wróżenie z fusów.



JK
17-04-2024, 21:14
Hm, N wypuszcza niewielkie aktualizacje do swoich puszek z tymi samymi zmianami od jakiegoś czasu. Ciekawe, dlaczego...

Oby to nie był wstęp do płatnych aktualizacji. ;-)

OjTam
17-04-2024, 21:19
Weź tak nie strasz. ;)

Tylko czy chciało by im się bawić też w płatne aktualizacje do DSLRów?

JK
17-04-2024, 21:29
Żeby takie coś zrobić, trzeba odejść od aktualizacji za pomocą kart. Jak będzie aktualizacja tylko przez WiFi z odpowiednim hasłem powiązanym z modelem i numerem seryjnym puszki to nic "na lewo" nie zaktualizujesz. Zostanie serwer online, hasło powiązane z puszką i po sprawie. Trzeba tylko zrobić to we wszystkich sprzętach, które potencjalnie mogą być aktualizowane (Z-ki, D6, D850, D780 i tyle tego). Nie chcę straszyć, ale tak to może wyglądać. Pożyjemy zobaczymy.

OjTam
17-04-2024, 21:35
Z6III podobno ma mieć aktualizacje przez WiFi wprowadzone. Może faktycznie być krok do płatnych aktualizacji.

P950/1000 też podobną aktualizację dostały, ale już bez "Kluczy szyfrowania".

odzio
18-04-2024, 01:53
Serio? I po co to? Żeby wyrugować kundelki? Lepszego samobója by sobie Nikon nie mógł zapewnić. Żeby sprzedawać soft-, zamiast hardware'u? Kolejny samobój. Puszka jest warta psi grosz wartości swojej ceny sklepowej, a nie sądzę żeby Nikon miał dostateczny udział na rynku żeby wprowadzić nową politykę sprzedaży i zrewolucjonizowac podejście do zarządzania funkcjonalnościami aparatów, pozwalając sobie na wprowadzanie takich rozwiązań wstecz.

Zgadywałbym - z naciskiem na niepewność - że Nikon zatrudnił wreszcie programistów, którym nie musi płacić bananami i się wzięli za bezpieczeństwo IoT. Ogarnęli, że mogą sobie narobić problemów jeśli jeśli hakerzy opędzlują komuś kasę, bo użył gównianej apki do połączenia z aparatem.

Oczywiście mogę się mylić. Może prezes podjął decyzję, że nastał czas czas aby nagrodzić paladyna Nikona za kupowanie tylko Nikkorow i wyłącznie oryginalnych baterii, przeplacania za gripy, a cała resztę uceglic... Ale jakoś temu nie wierzę.

gniady
18-04-2024, 07:30
Hmm, pytanie czy płatne aktualizacje byłyby dobrym biznesem? Ilu użytkowników w ogóle robi takie aktualizacje. Ja na ten przykład przez dwadzieścia lat zrobiłem jedną, bardziej z ciekawości niż z potrzeby.

Pozdrawiam

odzio
18-04-2024, 08:31
Jeśli miałbyś dostać poprawkę af albo nowe funkcje to bys raczej aktualizował :) ale to by było kolejne wykaszanie amatorów z rynku foto

Wind Mill
18-04-2024, 12:20
...Ilu użytkowników w ogóle robi takie aktualizacje. Ja na ten przykład przez dwadzieścia lat zrobiłem jedną, bardziej z ciekawości niż z potrzeby.

Pozdrawiam

Ja na przykład w ciągu chyba mniej niż roku zrobiłem dwie (Z50).
Jedna ze względu na Eye-AF, druga ze względu na obsługę obiektywów PZ. ;)

gniady
18-04-2024, 15:10
Ja na przykład w ciągu chyba mniej niż roku zrobiłem dwie (Z50).
Jedna ze względu na Eye-AF, druga ze względu na obsługę obiektywów PZ. ;)


Czyli razem robimy aktualizację średnio raz na pięć lat. Statystycznie na nas dwóch się nie dorobią ;-)

Pozdrawiam

JK
18-04-2024, 16:39
Tu chyba nie o to chodzi, kto co będzie aktualizował. Jeśli popatrzymy na historię zmian softu w Z9, to można powiedzieć, że z powodu zmian softu mamy już nie Z9 lylko Z9s w rozumieniu rozwiązań lustrzankowych. Dziś za pomocą softu można zrobić z tej samej puszki zupełnie inny lepszy aparat. Nie trzeba zmieniać sprzętu, tylko soft. A w przypadku puszek takich jak Z8/Z9 nie za bardzo jest co dokładać w warstwie sprzętowej, ale za pomocą softu można z tego Z8/Z9 robić rzeczy, których obecnie nie ma. I tu jest właśnie pole do rozwoju ewentualnych płatnych aktualizacji, a nie w poprawianiu drobnych błędów. Takie poprawki mogą nadal być bezpłatne.

Kilka lat temu mało komu wydawało się, że używanie PS-a może być związane ze stałymi opłatami. A jednak to zrobili. Z aparatami może być podobnie.

Kojocisko
18-04-2024, 16:50
Nie ma co porównywać aktualizacji z czasów DSLR i ML. Jacek dobrze napisał.
Choć nawet w przypadku Z9 przyjedzie czas, gdy będą lepsze matryce, a do przetwarzania potrzebne będą mocniejsze procesory.
Choć wydaje się, że to nie jest bardzo bliska perspektywa. Postęp w matrycach nei jest oszałamiający w ostatnim czasie.

OjTam
18-04-2024, 16:56
A migawka globalna to co? Nie postęp? Tylko jedna firma ma pełnoklatkowca z tym rozwiązaniem.
A że N ma teraz dostęp do REDów i ich technologii...


Co do płatnych aktualizacji... No właśnie, N ma dostęp do REDów... Może będą chcieć zaoferować coś z ich rozwiązań do swoich puszek, właśnie jako płatne aktualizacje?

Coś mi dzwoni, że któraś firma już tak robiła - dodawali dodatkowe opcje filmowania właśnie jako płatne aktualizacje.

Wind Mill
18-04-2024, 17:18
...Coś mi dzwoni, że któraś firma już tak robiła - dodawali dodatkowe opcje filmowania właśnie jako płatne aktualizacje.
Nikon w Zetkach. ;) Ino ten soft serwis wgrywał, nie użytkownik.
I bardzo dobrze, bo to wynikało z opłat licencyjnych - bez owych aktualizacji w cenie aparatu płaciłbyś za nieprzydatną funkcję. ;)

JK
18-04-2024, 17:18
A ilu będzie chętnych na tą migawkę globalną za słoną dopłatą? Mam Z8/Z9 i nie jest mi to potrzebne. Lamp w trybie HSS nie używam, myślę że coraz mniej reporterskiej roboty wymaga lamp, a w wielu miejscach są zakazy używania świecidełek. Rolling-shutter nie występuje, więc jakie będą korzyści warte dopłaty?

OjTam
18-04-2024, 17:27
A ilu będzie chętnych na tą migawkę globalną za słoną dopłatą?

Takie same teksty się pojawiały, jak Sony wypuściło A9 z matrycą warstwową. A teraz co?
Już tylko Panasonic (jeszcze) nie ma takiego aparatu w ofercie.

JK
18-04-2024, 18:35
OK. Zawsze jacyś chętni się trafią. Ale tak realnie. Rolling-shutter nie jest problemem, więc globalna migawka niczego tu nie poprawi, bo poprawiać nie trzeba. Zdjęcia z lampą i pełna synchronizacją przy krótkich czasach kuszą, ale jak się ustawi czas 1/40000", to żeby tę lampę na zdjęciu było widać to jaką ona musi mieć moc? No dobrze pokombinują coś, skrócą błysk i jakoś będzie. To może te migające LED-y i reklamy? Pasków nie będzie, ale każde zdjęcie będzie miało inną kolorystykę , a czasem takie niektóre reklamy będą czarne, jakby wyłączone - też do bani. Zresztą paski nadal będą, bo reklamy są tak konstruowane, że nie wszystkie LED-y naraz się zapalają i gasną. Na dodatek osiągi takich testowych matryc z migawką globalna rewelacyjne nie są. Pewnie to dopracują, ale jakie będą korzyści. Za co tu dopłacać? Jak znasz jakieś rewelacyjne zalety, to napisz. :wink:

OjTam
18-04-2024, 19:27
Przy ultra-szybkich czasach, ale bez HSS, moc nie jest takim problemem. Gorsze będzie synchronizowanie wyzwalania.

Oczywiście nie musisz mi na słowo wierzyć, ludki już to przetestowały.
A9III + chińska manualna lampka na 1/80000 (YT). (https://youtu.be/Tx1qxSNp-3s)

PS. Oczywiście nie twierdzę, że zobaczymy takiego N szybko, do tego mam wrażenie, że pierwszy to będzie jakaś specjalna wersja Z9/Z8, nie Z9II.

Jacek_Z
19-04-2024, 00:49
Ja chcę kilkadziesiąt fps w RAWach (i sądzę, że wiele osób by chciało), oraz synchronizacji rzędu 1/2000 - 1/4000.

Nie czytać :) Krótsza synchronizacja niewiele da, bo lampy o większej energii mają po prostu znacząco dłuższe czasy błysku. Tak to jest realizowane. Dłuższy błysk = więcej światła. Ta 1/4000 oznacza korzystanie ze słabego błysku (lub wykorzystanie jedynie części silnego błysku). Jest w tym pewien paradoks, bo pracuje sie na krótkich czasach gdy ma sie dużo światła, a lampa błyskowa daje wtedy światła mało (staje się wtedy tak naprawdę światłem ciągłym). Czyli im krótszy czas tym mniejszy sens użycia lampy (potrafię sobie jednak wyobrazić zastosowania - np splash photography, ale moda to już nie). Powszechnie wiadomo, że gdy mamy ostre słońce (czyli krótki czas) to ciężko rozjaśnić cienie lampą błyskową. Zejście z HSS na normalną synchronizację znacząco poprawi sytuacje, ale do ideału będzie brakowało. Piłka będzie po stronie konstruktorów lamp błyskowych. Mam lampę do ultrakrótkich błysków. W tym trybie pracy błysk ma ... 10.000 K. Ta lampa ma tylko 400 Ws ...

gniady
19-04-2024, 07:42
Gorzej jak wprowadzą abonament na jakiekolwiek działanie AF... :mrgreen:

JK
19-04-2024, 09:23
Będzie jak z Polsatem. Płacisz 100 miesięcznie - robisz zdjęcia. Nie płacisz - nie robisz. A aparat jest za darmo - tylko wypożyczany, jak dekoder w Polsacie.
Skończy się narzekanie, że korpusy drogie. Ale nie cieszcie się. Jak do takiego Z9 dołożą 400/2.8, to stówa miesięcznie nie wystarczy. I pewnie kaucja będzie, żeby tego nie psuć. :mrgreen:

odzio
19-04-2024, 09:39
to ciekawe, jak bardzo pstrykacze potrzebują tego strachu przed aktualizacją softu. Kiedyś było "Nikon wypuści aktualizację i kundelki przestaną działać", potem baterie będą umierać, teraz nagle aparaty się uceglą, bo ktoś sobie coś przebąknął w wywiadzie, a JK się zapalił i kręci spiralę strachu. Po kiego?

JK
19-04-2024, 09:43
Sugerujesz, że kundle trafią do schronisk? Ciekawa koncepcja. :mrgreen:

Kojocisko
19-04-2024, 10:54
W tej chwili istotne jakościowo "kundelki" - Sigma, Tamron, Voigtlander mają licencje Nikona.
Część kundelków nie ma styków. Pozostaje Viltrox, Meike... Jakoś nie jestem przejęty.

robcio.m
19-04-2024, 21:18
Żeby takie coś zrobić, trzeba odejść od aktualizacji za pomocą kart. Jak będzie aktualizacja tylko przez WiFi z odpowiednim hasłem powiązanym z modelem i numerem seryjnym puszki to nic "na lewo" nie zaktualizujesz. Zostanie serwer online, hasło powiązane z puszką i po sprawie. Trzeba tylko zrobić to we wszystkich sprzętach, które potencjalnie mogą być aktualizowane (Z-ki, D6, D850, D780 i tyle tego). Nie chcę straszyć, ale tak to może wyglądać. Pożyjemy zobaczymy.

Technicznie nie trzeba od niczego odchodzić aktualizacje dalej można byłoby wgrywać z karty jako nośnika, wystarczy ogarnąć dystrybucje aktualizacji dla konkretnej puszki. Płacisz dostajesz plik aktualizacji, który dział tylko z Twoim aparatem.
Takie rzeczy już się robi ale póki co nie w branży foto.

JK
20-04-2024, 09:53
A o hakerach słyszałeś? Jeśli ktoś kupi dwie, trzy identyczne aktualizacje dla różnych puszek tego samego modelu zapisane na kartach, czy w inny dowolny sposób, a następnie porówna zawartość, to ma bardzo duże szanse na złamanie takich zabezpieczeń. Tym bardziej, że zna model puszek i ich numery seryjne, czyli wie jakie informacje mogą mieć wpływ na szyfrowanie. Nie takie rzeczy były już łamane. W przypadku aktualizacji online dochodzi jeszcze dodatkowa informacja (zmienna), która może wpływać na takie szyfrowanie i zabezpieczenia, czyli czas (data, godzina, sekunda). Co to daje? Ano ta sama aktualizacja dla tego samego body może być za każdym razem zupełnie inaczej kodowana. Mówiąc wprost przesyłany plik danych jest za każdym razem inny, bo za każdym razem klucze szyfrowania są inne. Nawet nie trzeba tego nigdzie zapisywać, bo wystarczy kawałek algorytmu (w puszce i na serwerze) do analizy modeli, numerów seryjnych i czasu transmisji (np. początku transmisji lub synchronizacji). Takie coś złamać jest dużo trudniej. A to przecież nie wszystko. Można takie szyfrowanie jeszcze bardziej komplikować. No ale to pewnie rozważania na inne forum. ;-)

robcio.m
20-04-2024, 16:42
Słyszałem o hackerach, natomiast słyszałem też o nowoczesnej kryptografii, a nie o prostych kodach zależnych od czasu ale to temat na inną dyskusję. Podobnie jak temat tego czy komukolwiek będzie się opłacało hackować aktualizację do aparatu.