Zobacz pełną wersję : Drukarki termosublimacyjne do domu
Bawi się ktoś tym, ma, poleca, odradza?
Kusi mnie znów mieć drukarkę na której da się wydrukować zdjęcie. Kiedyś miałem atrament ale, że okresy używalności były mieszane z długim staniem to nie był najlepszy wybór. I nic się nie zmieniło chyba dalej w tej materii nie? Pomyślałem więc o termosublimacji.
Przypuszczam, że maszyna profesjonalna to trochę przerost formy nad treścią (chociaż kusi :) ) ale jest od metra tych "zabawkowych" - Canon Selphy, Xiaomi mi portable, Kodak, Samsung, Agfa itp. itd.
Akceptuję, że zdjęcie zrobię tylko 10x15cm. Po analizie wychodzi mi, że najlepszy będzie Canon. Sam sprzęt w sumie z 600zł - Selphy CP1500. Najtaniej wychodzą do niego materiały eksploatacyjne - 108szt za 110-130zl. No i dostępność ich jest raczej bezproblemowa (do wynalazków albo są droższe albo nie ma dostępnych po jakimś czasie).
Jak takie maszyny sprawują się w używaniu? Działa, nie psuje się? Wydruki są ok?
A może są ciekawsze modele nad którymi warto się pochylić?
mam już trzecie shelpy i na pewno jak to padnie kupię czwarte, UWAGA !!!, te nowsze nie mają opcji podłączenia do komputera, zostaje wi-fi (kłopotliwe), pen, karta pamięci, bezpośrednio do aparatu, mi osobiści to przeszkadza,
Mają USB-C, przynajmniej ta ma: https://www.canon.pl/printers/selphy-cp1500/
Mają USB-C, przynajmniej ta ma: https://www.canon.pl/printers/selphy-cp1500/
mam cp 1300, też ma dwa porty usb i niestety nie tylko mi nie udało się nawiązać połączenia bezpośredniego z komputerem być może trzeba kupić jakiś inny kabel, na tych co mam komputer jej nie wykrył - lub ja nie potrafię, co też jest możliwe
mam cp 1300, też ma dwa porty usb i niestety nie tylko mi nie udało się nawiązać połączenia bezpośredniego z komputerem być może trzeba kupić jakiś inny kabel, na tych co mam komputer jej nie wykrył - lub ja nie potrafię, co też jest możliwe
Cenna uwaga. Liczyłem, że da się ją podłączyć do komputera. A powiedz proszę drukowałeś może na swojej z kart pamięci? Interesuje mnie czy odczytuje zdjęcia edytowana np. na komputerze albo robione innymi aparatami niż Canon?
Czemu pytam? :) Bo sto lat temu :) kupiłem na giełdzie Selphy CP710. Wygrzebałem ją właśnie z kartonu i niestety są problemy z nią. Jak podłączam pendrivea to mi go nie pokazuje. Kartę pamięci odczytuje ale... wyrzuca błąd że zdjęcia są edytowane na PC/albo z innych sprzętów. I ich nie pokazuje. A próbując podłączyć do komputerów niestety nie ma stosownych sterowników (kończą się na Win 7 albo jakimś starym MacOS.
Bardzo bym nie chciał wydać 700 zł i mieć takie przeboje w przypadku nowej.
1- miałem jeszcze starszy model i na win 10 te stare sterowniki ruszyły
2- drukuję bezpośrednio z aparatu lub pena po obróbce bez problemów ( z aparatu to program aparatu NIKON, PANASONIC), z pena (najlepiej aby był pusty bo oprogramowanie drukarki wtedy troszkę głupieje i trzeba wyszukać zdjęcie wśród plików z "błędem", oczywiście jpeg
3 - podłączenie do komputera mi się nie udało, więc odpuściłem, może byłem zbyt mało wytrwały ;), w poprzednich wersjach był sterownik z programem do drukowania
4 - jeszcze raz spróbowałem wydruk z komputera i niestety nie udało się - błąd wydruku
Dzięki. Widzę, że muszę jeszcze nad tym powalczyć zanim wydam kasę na nową :)
1- miałem jeszcze starszy model i na win 10 te stare sterowniki ruszyły
2- drukuję bezpośrednio z aparatu lub pena po obróbce bez problemów ( z aparatu to program aparatu NIKON, PANASONIC), z pena (najlepiej aby był pusty bo oprogramowanie drukarki wtedy troszkę głupieje i trzeba wyszukać zdjęcie wśród plików z "błędem", oczywiście jpeg
3 - podłączenie do komputera mi się nie udało, więc odpuściłem, może byłem zbyt mało wytrwały ;), w poprzednich wersjach był sterownik z programem do drukowania
4 - jeszcze raz spróbowałem wydruk z komputera i niestety nie udało się - błąd wydruku
A jaki to Windows (W11?) i czy masz najnowszy sterownik z 2023 roku?
win 10, drukarka widoczna, brak możliwości wydruku , stwierdza błąd pliku, jeszcze później się pobawię i wgram program canona do drukowania
Przyznam ze dopiero dzięki temu tematowi na forum dowiedziałem się że cos takiego istnieje :)
Zaciekawiło mnie to ale jednocześnie zmarwiły kłopoty z wydrukiem. Możecie to precyzyjniej opisać?
Czy jak przerobię zdjęcia w DXO i zapiszę jpg to da sie to wydrukować ?
tak, podpinając pena, chyba że uda Ci się ją odpalić w kompie, przy starszych modelach nie było najmniejszego problemu, tego typu drukarki są używane do fotek do dokumentów
Dla mnie najlepszą opcją jest wydruk bezpośredni z aparatu, i z tym nie ma problemów, choć zdarza się obróbka i druk
Przyznam ze dopiero dzięki temu tematowi na forum dowiedziałem się że cos takiego istnieje :)
Zaciekawiło mnie to ale jednocześnie zmarwiły kłopoty z wydrukiem. Możecie to precyzyjniej opisać?
Czy jak przerobię zdjęcia w DXO i zapiszę jpg to da sie to wydrukować ?
Ja tak robię (co prawda w C1) i działa - drukarka to CP1300 - nie miałem żadnych problemów. Nie podłączałem do komputera, więc nie wiem czy z tym są jakieś problemy.
kurde... nie kumam tego, że jest problem z podłączeniem komputera.
- - - - kolejny post - - - - - -
A po wifi działa ?
kurde... nie kumam tego, że jest problem z podłączeniem komputera.
- - - - kolejny post - - - - - -
A po wifi działa ?
ja też nie rozumiem, komputer widzi drukarkę, a przy próbie wydruku stwierdza niewłaściwy plik.
Wi-fi, mój syn mówi, że działa z telefonu, ja nie próbowałem, nie chce mi się walczyć z blaszakiem i nadajnikiem wi-fi, który mi blokuje port usb. Obrabiam, daję na pena i drukuję, lub podłączam aparat kabelkiem i drukuję, na pewno ktoś sprawniejszy informatycznie może by sobie poradził, ja odpuściłem. W starszych wersjach nie było problemu drukowało się poprzez program canona, do tych nowszych tekiego programu do blaszaka nie ma :(
Przyznam ze dopiero dzięki temu tematowi na forum dowiedziałem się że cos takiego istnieje :)
Ale co? Drukarka termosublimacyjna? Jeśli tak, to jesteś do tyłu o jakieś ćwierć wieku.;-)
Używałem kiedyś Olympus P 330. Wydruk po kablu szeregowym pod Win95/98/Linuchem, albo z wbudowanego czytnika kart SmartMedia. Pracowała bezproblemowo. Zdjęcia do dzisiaj nie straciły na jakości i kolory są, jakie były. Jak dla mnie, fajna sprawa.
Dobra, zmierzyłem się jeszcze raz z tematem i udało mi się odpalić starszy model Canon Selphy CP710 na Win10.
Problem jest oczywiście z tym, że nie ma sterowników a bezpośrednia instalacja starych (z win7) wywala błędy i nie idzie. Wynalazłem w sieci stronę gdzie w bardzo czytelny sposób jest opisane (po angielsku niestety dla tych co nie umieją, ale są obrazki) jak sobie z tym poradzić. Strona mówi konkretnie o CP710 ale sposób jest uniwersalny i można go stosować dla wszelkich staroci.
https://blog.ccornish.co.uk/2017/03/using-canon-selphy-cp710-photo-printer.html?showComment=1611605269343
Nie jest to żadne odkrycie ameryki ale przyznaję się bym na to nie wpadł, że można tak robić z instalkami ze starych windowsów :) Bardzo przydatne (jak dla mnie).
Powyższym sposobem sterownik udało się zainstalować pomyślnie na Win10 i system drukarkę zobaczył.
Później wziąłem się instalcję softu Canona - PhotoStitch. Może jest niepotrzebny i z windowsa czy innych programów można drukować ale, że nie byłem pewien to co mi szkodzi :)
Program instalował się w sumie też dość dziwnie bo ze strony Canona pobiera się tylko "updater" PhotoSticha (i to datowany na Win8 :) ). Później musiałem wrzucić do napędu oryginalną płytkę CD (z mojej drukarki, wersja pamiętająca XP i Win2000 :)) Ale o dziwo szybko się zainstalowało i działa też na Win10. Ci co nie mają napędów i płyty to niestety nie wiem, może da się jakoś pobrać pełną wersję z netu.
I cóz - w programie Canona w sumie niewiele można zrobić ot, pozmieniać orientację, położenie, dopasowanie foty do arkusza ale oczywiście czyta wszelkie pliki jpg no i drukuje :) Świetnie to wychodzi. Wydrukowałem sobie 2 zdjęcia i jestem bardzo zadowolony. Pasuje mi, że da się to robić z komputera. Wygodniej dla mnie niż latać z pendrivem, kartami czy próbować konfigurować wifi czy tam apki ze smartona. Bo jak wspominał bogdi64 te najnowsze chyba faktycznie nie komunikują się z PC. Ot postęp :)
mam cp1500 używam do druku fot ze smartfona ale po przeczytaniu wątku postanowiłem ją podłączyć do kompa (win11), kabel usb-c w opcjach kompa wyszukaj drukarkę, znalazł zainstalował i drukuje jak każda inna.
Miałem kiedyś Canona Selphy. Tak mi się podobała ta sublimacja, że kupiłem DNP DS620, na której można "drukować" fotki w formacie A5. Coś pięknego, żadnych kłopotów z papierem, atramentami, zasychaniem głowicy, oprofilowaniem itp. Jeśli (odpukać) by wysiadła, kupiłbym powtórnie, pomimo, że jestem amatorszczyzną :)
No, fajna sprawa :)
Planuje w najbliższym czasie jakieś nadrobienie zaległości do domowych albumów i też mnie kusi maszyna "pro". Dałoby się przełknąć koszt zakupu (są używki) ale to się raczej nie spina do domu. Porównując ceny odbitek 10x15 jak by nie kombinował zamawiając większe pakiety przez internet jest taniej.
Ale kto wie... czasem można zaszaleć i kupić coś bez sensu ;)
To nie jest tak całkiem bez sensu, mimo że tanio też nie jest. Właśnie porównuję te same zdjęcia sprzed 20 lat. Odbitki z labu jednak trochę ruszył czas i kolory są już odrobinę wyblakłe, a te z drukarki termosublimacyjnej są, jakie były.
bo to nie urządzenie hurtowe, bardziej po to jak się nie chce jechać z jedną odbitką :)
W zasadzie taką drukarką też można lecieć hurtem, no może wolniej.:wink:
Myk jest taki, że przynajmniej w moim starym Olympusie wydruk by pokrywany warstwą folii bezbarwnej i pewnie to robi robotę.
No to technologii nie ulepszyli przez te lata :) One, wszystkie na końcu pokrywają wydruk folią.
Witam.
Nie chcę zakładać nowego wątku, bo temat ten sam, miałem kiedyś drukarkę Canon-a, ale padła po 2,5 roku, czyli po gwarancji, teraz przymierzam się do kupna termosublimacyjną, ale z wyższej półki, chodzi mnie o DNP DC-RX1 HS, cena na pewno trochę zwala z nóg, ale w późniejszym użytkowaniu wychodzi tanio za jeden wydruk i pytanie czy warto ją kupić do użytku w domu ? Dzięki za podpowiedzi.
- - - - kolejny post - - - - - -
Witam.
Nie chcę zakładać nowego wątku, bo temat ten sam, miałem kiedyś drukarkę Canon-a, ale padła po 2,5 roku, czyli po gwarancji, teraz przymierzam się do kupna termosublimacyjną, ale z wyższej półki, chodzi mnie o DNP DC-RX1 HS, cena na pewno trochę zwala z nóg, ale w późniejszym użytkowaniu wychodzi tanio za jeden wydruk i pytanie czy warto ją kupić do użytku w domu ? Dzięki za podpowiedzi, chyba, iż jest inna alternatywa.
To zależy jak rozpatrywać wg mnie. W kategorii fajności sprzętu, możliwości wydruku o każdej porze dnia i nocy pewnie warto. Licząc jednak tylko pieniądze to niekoniecznie. Jeśli dobrze widzę koszt odbitki 10x15 wynosi około 50gr (same materiały eksploatacyjne nie doliczając amortyzacji maszyny :)) a w labach (przez net zamawiane) wychodzi bliżej 20 groszy.
Może jak ktoś naprawdę dużo zdjęć drukuje to warto ale to już trzeba samemu przekalkulować.
MarcinSt
22-08-2024, 19:45
Witam,
Ja używam EPSONA L8050 - jedną mam typowo do sublimacji, drugą do normalnego druku zdjęć dla siebie i znajomych.
Złego słowa nie mogę powiedzieć, 6 Kolorów CMYK + Light Cyan i Light Magenta.
Miałem dawno temu Selphy i coś tam drukowałem w tym 15x10, ale ten jeden format mnie kompletnie zniechęcił i po zużyciu jednej partii papieru wyladowała w pudle. Potem zamawiałem zdjęcia w labie aż miesiąc temu kupiłem Canona G640 i to jest dla mnie po prostu rewolucja. Drukarka ma tak duży fabryczny zapas tuszu, że praktycznie płacę wyłącznie za papier (cena 15x10 wychodzi podobna do jednej odbitki z Selphy), drukuję sobie nawet w A4, kolory są fantastyczne. Według mnie ta drukarka nie ma konkurencji w drukowaniu domowym. Za 1000 zł bardzo ale to bardzo polecam. Możliwość zrobienia zdjęcia i przeniesienia na A4, a potem oprawienia na ścianie od A do Z w warunkach domowych kompletnie zmienia podejście do robienia zdjęć.
Miałem dawno temu Selphy i coś tam drukowałem w tym 15x10, ale ten jeden format mnie kompletnie zniechęcił i po zużyciu jednej partii papieru wyladowała w pudle. Potem zamawiałem zdjęcia w labie aż miesiąc temu kupiłem Canona G640 i to jest dla mnie po prostu rewolucja. Drukarka ma tak duży fabryczny zapas tuszu, że praktycznie płacę wyłącznie za papier (cena 15x10 wychodzi podobna do jednej odbitki z Selphy), drukuję sobie nawet w A4, kolory są fantastyczne. Według mnie ta drukarka nie ma konkurencji w drukowaniu domowym. Za 1000 zł bardzo ale to bardzo polecam. Możliwość zrobienia zdjęcia i przeniesienia na A4, a potem oprawienia na ścianie od A do Z w warunkach domowych kompletnie zmienia podejście do robienia zdjęć.
Tu dla przykładu trzy wydruki A4, koszt to po 4 zł za papier Canon Pro Luster LU-101 i kilkanaście groszy za tusz, w przeliczeniu na powierzchnię wychodzi praktycznie identycznie jak papier do Selphy. Drukarka kosztowała równe 1000 zł i używam jej spokojnie zamiast poprzedniego lasera Brothera do drukowania dokumentów (ma też skaner). Zdjęcia drukuję na fabrycznych profilach ze sterownika Canona, osobiście nie widzę żadnej różnicy w stosunku do odbitek z labu. Według mnie kupowanie Selphy za 500 zł nie ma żadnego uzasadnienia jeżeli można kupić tego Canona. Fbaryczne tusze ChromaLife 100 powinny spokojnie wytrzymać kilkadziesiąt lat więc blaknięcie nie jest żadnym problemem. A fabryczny zapas tuszu starcza na kilka tysięcy wydruków 10x15 (potem komplet tuszy około 600 zł - wychodzi dosłownie kilkanaście groszy za wydruk).
85151
Lento Violento
11-01-2025, 13:56
A jaki jest koszt papieru dla wydruku 10x15?
Canon premium: https://www.cyfrowe.pl/canon-papier-fotograficzny-pp-201-10x15-50-ark-p.html
Canon budżetowy: https://www.cyfrowe.pl/canon-papier-fotograficzny-gp-501-10x15-100-ark-p.html
Fomei: https://www.cyfrowe.pl/papier-fomei-pro-gloss-265-gsm-10x15-250-ark-p.html
Można spokojnie zejść do 50 gr.
Drukarka ma jeden minus - na Maku działa tylko przez air print i nie pozwala łatwo zastosować profili papierów od innych producentów (zawsze wewnętrznie aplikuje profil wybranego papieru Canona). Drukując na papierze Canona to nie jest problem, bo wbudowane profile według mnie działają bardzo dobrze, ale z takim Fomei będzie problem. Pod Windows jest normalny sterownik i można użyć surowego profilu od producenta papieru. Chociaż podejrzewam że w warunkach domowych papier typu glossy będzie miał znikome różnice między producentami.
Lento Violento
11-01-2025, 17:36
Dzięki. Miałem kupić termosublimacyjnego Citizena CY-02, ale to A4 kusi :) Dzięki, bo widzę, że to fajna alternatywa.
I A4 w oprawie na ścianie:
85210
Oczywiście można też drukować np. 18x15, można też panoramę (wstęgę) 2xA4
paparapa
11-01-2025, 18:35
Tu dla przykładu trzy wydruki A4, koszt to po 4 zł za papier Canon Pro Luster LU-101 i kilkanaście groszy za tusz, w przeliczeniu na powierzchnię wychodzi praktycznie identycznie jak papier do Selphy. Drukarka kosztowała równe 1000 zł i używam jej spokojnie zamiast poprzedniego lasera Brothera do drukowania dokumentów (ma też skaner). Zdjęcia drukuję na fabrycznych profilach ze sterownika Canona, osobiście nie widzę żadnej różnicy w stosunku do odbitek z labu. Według mnie kupowanie Selphy za 500 zł nie ma żadnego uzasadnienia jeżeli można kupić tego Canona. Fbaryczne tusze ChromaLife 100 powinny spokojnie wytrzymać kilkadziesiąt lat więc blaknięcie nie jest żadnym problemem. A fabryczny zapas tuszu starcza na kilka tysięcy wydruków 10x15 (potem komplet tuszy około 600 zł - wychodzi dosłownie kilkanaście groszy za wydruk).
85151
Obawiam się że te kilkadziesiąt lat możesz włożyć między bajki. :)
Mi padły dwie drukarki Canona. Konkretnie głowice. Jak często drukowałem wystarczało programowe czyszczenie
jednak po wakacjach już robił się dramat. :)
Canon premium: https://www.cyfrowe.pl/canon-papier-fotograficzny-pp-201-10x15-50-ark-p.html
Canon budżetowy: https://www.cyfrowe.pl/canon-papier-fotograficzny-gp-501-10x15-100-ark-p.html
Fomei: https://www.cyfrowe.pl/papier-fomei-pro-gloss-265-gsm-10x15-250-ark-p.html
Można spokojnie zejść do 50 gr.
Drukarka ma jeden minus - na Maku działa tylko przez air print i nie pozwala łatwo zastosować profili papierów od innych producentów (zawsze wewnętrznie aplikuje profil wybranego papieru Canona). Drukując na papierze Canona to nie jest problem, bo wbudowane profile według mnie działają bardzo dobrze, ale z takim Fomei będzie problem. Pod Windows jest normalny sterownik i można użyć surowego profilu od producenta papieru. Chociaż podejrzewam że w warunkach domowych papier typu glossy będzie miał znikome różnice między producentami.
To nie drukarka ma chyba minus. Przecież z windą działa ok.
Obawiam się że te kilkadziesiąt lat możesz włożyć między bajki. :)
Z tego co pokazują dziadki od drukowania na YT to zwykłe tusze powinny wytrzymać minimum 30 lat. Szczerze mówiąc w 2025 roku jest to dla mnie kompletnie bez znaczenia bo wszystkie zdjęcia mam zarchiwizowane na dyskach, w cloudzie itd. i na pewno za 10 lat nikt nie będzie oglądał ani jednego wydruku który teraz robię w tym zdjęć dzieci w albumie. Po prostu zdjęcia papierowe przestały być już nośnikiem archiwizacyjnym, zawsze mogę je wydrukować ponownie w tej samej jakości. Tak więc z punktu widzenia mnie jako użytkownika domowego jest to bez znaczenia.
Mi padły dwie drukarki Canona. Konkretnie głowice. Jak często drukowałem wystarczało programowe czyszczenie
jednak po wakacjach już robił się dramat. :)
Ta drukarka ma wymienne głowice (po 200 zł za lewą i prawą), oczywiście żeby zachować higienę drukarki powinno się co najmniej raz na tydzień puścić nozzle check co trwa dosłownie kilka sekund.
To nie drukarka ma chyba minus. Przecież z windą działa ok.
To minus drukarki, bo to świadomy wybór Canona żeby nie udostępniać innego sterownika w MacOS. Jedną półkę wyżej od tych G6x0 jest Pro-200 która ma normalne sterowniki. Natomiast dla mnie kolory na fabrycznym papierze są bardzo dobre. Patrząc po tym co jest w sieci można mieć jeszcze lepsze (w sensie - bardziej zbliżone do wzorca) jeżeli używa się własnych profili (nawet do papierów Canona), ale ja nie widzę żadnych znaczących różnic w stosunku do mojego biednie skalibrowanego monitora, nie potrafiłbym w ślepym teście wskazać który wydruk jest z mojej drukarki a który z labu.
Lento Violento
11-01-2025, 19:40
I A4 w oprawie na ścianie:
85210
Oczywiście można też drukować np. 18x15, można też panoramę (wstęgę) 2xA4
Przekonałeś mnie [emoji6] Żonka będzie zadowolona bo planowała ramki na dużej ścianie. Na kilkudziesięcioletniej trwałości mi nie zależy.
paparapa
11-01-2025, 20:55
Z tego co pokazują dziadki od drukowania na YT to zwykłe tusze powinny wytrzymać minimum 30 lat. Szczerze mówiąc w 2025 roku jest to dla mnie kompletnie bez znaczenia bo wszystkie zdjęcia mam zarchiwizowane na dyskach, w cloudzie itd. i na pewno za 10 lat nikt nie będzie oglądał ani jednego wydruku który teraz robię w tym zdjęć dzieci w albumie. Po prostu zdjęcia papierowe przestały być już nośnikiem archiwizacyjnym, zawsze mogę je wydrukować ponownie w tej samej jakości. Tak więc z punktu widzenia mnie jako użytkownika domowego jest to bez znaczenia.
Ta drukarka ma wymienne głowice (po 200 zł za lewą i prawą), oczywiście żeby zachować higienę drukarki powinno się co najmniej raz na tydzień puścić nozzle check co trwa dosłownie kilka sekund.
To minus drukarki, bo to świadomy wybór Canona żeby nie udostępniać innego sterownika w MacOS. Jedną półkę wyżej od tych G6x0 jest Pro-200 która ma normalne sterowniki. Natomiast dla mnie kolory na fabrycznym papierze są bardzo dobre. Patrząc po tym co jest w sieci można mieć jeszcze lepsze (w sensie - bardziej zbliżone do wzorca) jeżeli używa się własnych profili (nawet do papierów Canona), ale ja nie widzę żadnych znaczących różnic w stosunku do mojego biednie skalibrowanego monitora, nie potrafiłbym w ślepym teście wskazać który wydruk jest z mojej drukarki a który z labu.
W windzie jak nie masz oryginalnego sterownika możesz użyć uniwersalnego lub z innego modelu. Winda nie blokuje takich operacji.
Jeśli macOS nie pozwala podstawić sterów to sprawcą zamieszania jest komputer.
To co bredzą w tubie też możesz włożyć między bajki. Aby coś takiego stwierdzić to te dziadki musiałyby wydrukować zdjęcia kilkadziesiąt lat temu i teraz pokazać jak pięknie wyglądają wydruki.
Mam takowe sprzed 30 lat. Jak myślisz, wyglądają jak w dniu drukowania? :)
Możesz mieć w chmurze wszystko co chcesz. Nic z tego nie wynika i nie jest gwarantem że będziesz mógł ponownie wydrukować zachowane zdjęcia za jakiś czas . :)
W windzie jak nie masz oryginalnego sterownika możesz użyć uniwersalnego lub z innego modelu. Winda nie blokuje takich operacji.
Jeśli macOS nie pozwala podstawić sterów to sprawcą zamieszania jest komputer.
No tak, ale jakiego sterownika użyjesz? Cała ta seria G5/6x0 nie ma dedykowanego sterownika. Przecież nie zainstaluję sterownika od Pro-200. Nie sądzę żeby jakikolwiek uniwersalny sterownik pozwalał na wybór rodzaju papieru (w Windows nawet przy stosowaniu swojego profilu trzeba wybrać typ papieru fotograficznego, bo drukarka inaczej natryskuje tusz w zależności od grubości itd.).
To co bredzą w tubie też możesz włożyć między bajki. Aby coś takiego stwierdzić to te dziadki musiałyby wydrukować zdjęcia kilkadziesiąt lat temu i teraz pokazać jak pięknie wyglądają wydruki.
Mam takowe sprzed 30 lat. Jak myślisz, wyglądają jak w dniu drukowania? :)
Ale 30 lat temu były zupełnie inne tusze. Przecież kiedyś nie było tuszy pigmentowych i drukarki atramentowe nie służyły do drukowania zdjęć. Ciężko to porównywać. Miałem atramentową HP710 w 1999 r., to był kompletnie inny sprzęt. Wiadomo że te tusze ChromaLife to nie jest pigment, ale nie mam podstaw żeby sądzić że 30 lat za szkłem to ściema. Pro-200 to też nie jest zabawka, a nie ma tuszy pigmentowych.
Możesz mieć w chmurze wszystko co chcesz. Nic z tego nie wynika i nie jest gwarantem że będziesz mógł ponownie wydrukować zachowane zdjęcia za jakiś czas . :)
Na pewno za 10-20 lat jest większa szansa że nadal będę miał dostęp do swojego Google Photos, komputera, dysków itd. niż że przechowam jakieś zdjęcia wydrukowane nawet tuszami pigmentowymi na papierze Fine Art... Ograniczanie się do 10x15 żeby drukować drukarką termo wydaje mi się kompletnie bez sensu. To już wolałbym zamówić te zdjęcia w labie ale w minimum 18x13, albo wydrukować fotoksiążkę. Mówimy o prostym drukowaniu domowym. Robię zdjęcia, wracam do domu, obrabiam w LIghtroomie i drukuję, do tego nie ma innej opcji niż taka drukarka. Jakby drukarki termo (domowe) pozwalały na druk A4 to byłaby inna dyskusja.
Mam takowe sprzed 30 lat. Jak myślisz, wyglądają jak w dniu drukowania? :)
Możesz mieć w chmurze wszystko co chcesz. Nic z tego nie wynika i nie jest gwarantem że będziesz mógł ponownie wydrukować zachowane zdjęcia za jakiś czas . :)
Moje sprzed 28 lat wyglądają jak nowe, ale wydruki termosublimacyjne. Przy atramencie jest dużo gorzej i tu nie byłbym takim optymistą.
Druga rzecz - chmura. Wszystko pięknie, póki prąd jest dostarczany. A jeśli go zabraknie bo coś tam, coś tam, to chmurę trafi szlag...
to chmurę trafi szlag... - lub firma zakończy działalność
No to świetnie, ale ja mam zdjęcia na laptopie, komputerze stacjonarnym, dwóch dyskach, google photos, flickr itd... Prościej mi zachować ciągłość backupu zdjęć na kolejnych dyskach i komputerach, niż dbać o paczkę zdjęć termo w kopercie/albumie. Na swojej Selphy wydrukowałem 100 zdjęć bo tyle miałem papieru. I gdzie one teraz są? Nie mam pojęcia, ale mam te zdjęcia na dysku.
Prościej mi zachować ciągłość backupu zdjęć na kolejnych dyskach i komputerach, niż dbać o paczkę zdjęć termo w kopercie/albumie.
Każdy robi jak uważa. I to jest Ok.
paparapa
12-01-2025, 13:31
Moje sprzed 28 lat wyglądają jak nowe, ale wydruki termosublimacyjne. Przy atramencie jest dużo gorzej i tu nie byłbym takim optymistą.
Druga rzecz - chmura. Wszystko pięknie, póki prąd jest dostarczany. A jeśli go zabraknie bo coś tam, coś tam, to chmurę trafi szlag...
to chmurę trafi szlag... - lub firma zakończy działalność
Jeszcze gdy zdjęcia z "plujki" są przechowywane w albumach to degradacja jest umiarkowana. Ale jeśli są wystawione na działanie światła, czyli w postaci obrazków na ścianie robi się kiepsko.
Dlatego kupiłem drukarkę termosublimacyjną. :)
Miałem kiedyś zdjęcia na serwerze pewnej firmy...
Bo jak napisał bogdi64 firma zniknęła. Razem z moimi zdjęciami.
Ale każdy musi sam znaleźć swoją drogę.
No to świetnie, ale ja mam zdjęcia na laptopie, komputerze stacjonarnym, dwóch dyskach, google photos, flickr itd... Prościej mi zachować ciągłość backupu zdjęć na kolejnych dyskach i komputerach, niż dbać o paczkę zdjęć termo w kopercie/albumie. Na swojej Selphy wydrukowałem 100 zdjęć bo tyle miałem papieru. I gdzie one teraz są? Nie mam pojęcia, ale mam te zdjęcia na dysku.
Co rok robię foto album z "najważniejszymi" fotkami z całego roku, selphy używam gdy chcę wymienić zdjęcie w ramce lub komuś dać pojedyncze, lub potrzebuję szybkiej odbitki, to już moja trzecia selphy, gdy ta padnie na pewno będzie czwarta
Każdy robi jak chce. Ja do atramentowej drukarki już bym nie wrócił. Drukuję mało i choćby z tego powodu problem z przysychaniem głowic itp by były dla mnie uciążliwe. Druga sprawa to ... koszty. Ktoś tam podaje, że atramenty tanie ale czy było to liczone z amortyzacją sprzętu? :) A te wypasione drukarki to bliżej 1k.
Chcę wypasione, większe wydruki to sobie zamawiam choćby z nPhoto (na tych ich bajeranckich maszynach, papierach). Ostatnio robiłem jakieś artprinty to jeden około 3 zł kosztuje. A małą fotkę dla siebie, kogoś to puszczę na selphy.
Przecież Selphy to cena 600-700 zł... A Canon G640 kosztuje 1000 i zastępuje normalną drukarkę do dokumentów i skaner. A Selphy jest tylko do zdjęć i tylko 15x10. Koszty nie są żadnym argumentem przeciwko atramentowi.
Nowe G640 chyba bliżej 1200 ;) ale po co się kłócić. Jak napisałem każdy woli / potrzebuje co innego. Jeżeli to czyjeś jedyne urządzenie i faktycznie go używa to może i plusy ma.
Ze swojego doświadczenia polecam tylko dobrze przemyśleć ile, do czego i czy w ogóle będziemy to używać zanim kupimy. Optymizm na druk zdjęć może być bardzo krótką zajawką, a później problemy :)
W moim używaniu drukarki atramentowe się nie sprawdzały - zawsze miałem problem z zasychającymi tuszami lub głowicami. Jakieś czyszczenie, wyrównywanie tuszy żarło spore ilości atramentu. Nieraz jak potrzebowałem po czasie coś wydrukować to się okazało, że tusz się skończył i byłem w d...
Dodatkowo, w którymś momencie doszło do mnie, że najczęstsze wydruki jakie robię to typowa "biurówka" i powyższy problem rozwiązałem kupując sobie używany laser. Najpierw miałem c-b a teraz kolor - Samsung Express C430W. Grosze kosztują a i tonery do nich w śmiesznych cenach są.
A skanowanie? Skaner od dawna też mam osobny. I szczerze nie pamiętam kiedy go włączyłem.
Anyway... niech każdy myśli i wybiera sam. Natomiast ten wątek miał służyć opiniom o termosublimaci i myślę, że powinniśmy wrócić na właściwe tory. Od atramentów są inne tematy.
Odnośnie Selphy, bardzo duża wytrzymałość odbitek włącznie z zamoczeniem i tarciem, mobilność, współpracuje z Nikonem przy bezpośrednim wydruku, brak problemów co do okazjonalnego użytkowania
paparapa
13-01-2025, 23:14
Nowe G640 chyba bliżej 1200 ;) ale po co się kłócić. Jak napisałem każdy woli / potrzebuje co innego. Jeżeli to czyjeś jedyne urządzenie i faktycznie go używa to może i plusy ma.
Ze swojego doświadczenia polecam tylko dobrze przemyśleć ile, do czego i czy w ogóle będziemy to używać zanim kupimy. Optymizm na druk zdjęć może być bardzo krótką zajawką, a później problemy :)
W moim używaniu drukarki atramentowe się nie sprawdzały - zawsze miałem problem z zasychającymi tuszami lub głowicami. Jakieś czyszczenie, wyrównywanie tuszy żarło spore ilości atramentu. Nieraz jak potrzebowałem po czasie coś wydrukować to się okazało, że tusz się skończył i byłem w d...
Dodatkowo, w którymś momencie doszło do mnie, że najczęstsze wydruki jakie robię to typowa "biurówka" i powyższy problem rozwiązałem kupując sobie używany laser. Najpierw miałem c-b a teraz kolor - Samsung Express C430W. Grosze kosztują a i tonery do nich w śmiesznych cenach są.
A skanowanie? Skaner od dawna też mam osobny. I szczerze nie pamiętam kiedy go włączyłem.
Anyway... niech każdy myśli i wybiera sam. Natomiast ten wątek miał służyć opiniom o termosublimaci i myślę, że powinniśmy wrócić na właściwe tory. Od atramentów są inne tematy.
Mam dokładnie takie same doświadczenia jeśli chodzi o atramentówki. Ciągły problem ze "znikającym" tuszem i głowicami.
Po zakupie drukarki termosublimacyjnej nie widzę powodu i sensu wracać do atramentówki.
A argument że drogo trochę mnie bawi.
Aparat, obiektywy, komputer, dyski też tanie nie są. :)
Z atramentówkami chyba każdy tak ma. Tak miałem w Epsonach, bardzo ładne wydruki i użyteczność/trwałość prawie żadna, bo zaraz wysychało i tak samo jest w Canonach. Kiedyś wziąłem trzy pod rząd, bo nowy Canon był w cenie jego kartridźa, ale w końcu wkurzyłem się i następnym razem kupiłem laserowego Samsunga cz-b, bo takie wydruki najczęściej robię w domu. W sumie przypadek, bo pojechałem po kolorową laserówkę dla córki do szkoły, ale akurat mieli też tego cz-b na promocji, niewiele więcej jak atrament Canona, więc wziąłem obie.To było dawno temu, a Samsung dalej robi robotę, choć przez te lata raz musiałem wymienić toner. Groszowa sprawa.
Do zdjęć już nie kupuję nic, bo to bez sensu. Większe formaty noszę ze 2-3 razy w roku do porządnego labu i dla mnie wystarczy.
Mam dokładnie takie same doświadczenia jeśli chodzi o atramentówki. Ciągły problem ze "znikającym" tuszem i głowicami.
Po zakupie drukarki termosublimacyjnej nie widzę powodu i sensu wracać do atramentówki.
A argument że drogo trochę mnie bawi.
Aparat, obiektywy, komputer, dyski też tanie nie są. :)
Kto powiedział, że hobby będzie tanie? Chcąc osiagać przyzwoite rezultaty niestety będzie drogo. Zerknijcie, ile kosztuje lepszy sprzęt audio.
Strasznie tu marudzicie na zasychający tusz.
To ocywiście jest problem, ale ma bardzo proste rozwiązanie : regularny "head nozzle check".
Drukarki Canona zużywają sporo tuszy do czyszczenia, ale też można to ograniczyć.
Blaknięcie wydruków ze wspólczesnych drukarek to już kategoria "urban legend". (ta uwaga nie dotyczy tanich zamienników tuszy i kiepskiego papieru)
Żywotność dla popularnej drukarki barwnikowej (pigmentowe są jeszcze bardziej odporne) Epson ET-8550 i błyszczącego papieru:
"gołe wydruki na scianie": 28 lat kolor,, 37 lat B/W
pod szkłem : 90/140
pod szkłem z filtrem UV 150/170
Źrodło (http://www.wilhelm-research.com/epson/WIR_Epson_EcoTank_Photo_ET-8500_and_ET-8550_Printers_2024-08-09.pdf)
Najstarsze wydruki z mojego Canona IPF6400 mają chyba z 10 lat. Brak jakiegokolwiek spadku jakości wydruku.
Nie uznaję szkła ochronnego, bo nie po to używam dobrych papierów, żeby potem przykrywać to szkłem.
A klientom daję dożywotnią gwarancję.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.