Zobacz pełną wersję : [ Abstrakcja ] Struktury przestrzenno-czasowe
EDIT - wydzielone z wątku https://forum.nikoniarze.pl/threads/316015
Ja tu pokazuje tylko zaobserwowane sprawy.
Nie kreacja od początku do końca
Pokazuj, może jednak trochę ludzi zainteresuje się
Ja z zaobserwowanego świata poukładałem sobie takie obrazki. Ma to nazwę struktury przestrzenno-czasowe.
76302
76303
76304
76305
76306
76307
76308
76311
76309
to jest ciut z innej bajki ale nie mogłem się powstrzymać...
76310
Zginął mi tekst do tych prac. Szkoda. Było w nim wyjaśnione, że ta seria powstała niejako z mojej fascynacji fizyką (a konkretnie TW). Bo z jednej strony foty powstały jako pewien proces czasoprzestrzeny (czyli normalny 4 wymiarowy świat) ale dodałem do tego "ukryte" wymiary (na wzór teorii strun) uzyskując efekt mikroskopowy. W pierwszym oglądzie abstrakcyjne struktury a w dalszym obraz mojego miasta.
Abstrakcja, przynajmniej ta fotograficzna, często a być może, zawsze ma "drugie" dno.
Ja z zaobserwowanego świata poukładałem sobie takie obrazki. Ma to nazwę struktury przestrzenno-czasowe.
ale było by pieknie jakbys uchylił rąbka warsztatu "czaso-prestrzennego".
Zastanawiam się na których zdjęciach są to wilekrotne ekspozycje a gdzie udało się to zrobć jedną. Niektore nie są oczywiste.
Pytam bo zdarza mi sie czasem prowadzić kółko fotograficzne dla dzieciaków i takie malowanie światłem jest zasze tematem który szybko angażuje towarzystwo.
no nieźle to trochę jakby nie powiedzieć nic. Fajne jest dodanie kolejnej płaszczyzny - inspiracji tematami fizycznymi. Świetnie się rozgryza co jest na tych zdjęciach i też jestem mega ciekawy techniki :)
ale było by pieknie jakbys uchylił rąbka warsztatu "czaso-prestrzennego".
Zastanawiam się na których zdjęciach są to wilekrotne ekspozycje a gdzie udało się to zrobć jedną. Niektore nie są oczywiste.
Pytam bo zdarza mi sie czasem prowadzić kółko fotograficzne dla dzieciaków i takie malowanie światłem jest zasze tematem który szybko angażuje towarzystwo.
Wszystko to jedna ekspozycja - 30 s. Zdecydowana większość ze statywu na którym zainstalowałem sanki (może 2 szt. - nie pamiętam). Ruszałem wysokością (korbka), obracałem wokół wybranych osi, przesuwałem na sankach i oczywiście używałem zooma. Nic więcej. To normalna, nie kombinowana fotografia.
Ale bardzo dokładnie planowałem (w głowie) efekt i z reguły parę razy go przećwiczyłem (chodzi o wbicie się z timingiem - to było najtrudniejsze).
widać, że te prace musiały Cię kosztować wiele prób. Nigdy mi się nie udało osiągnąć nic ciekawego takimi próbami, choć nie ukrywam, że szczególnej cierpliwości w temacie nie przejawiałem
widać, że te prace musiały Cię kosztować wiele prób. Nigdy mi się nie udało osiągnąć nic ciekawego takimi próbami, choć nie ukrywam, że szczególnej cierpliwości w temacie nie przejawiałem
Hmmm - może w tym coś jest. Sprawdziłem, że było to pięć sesji w plenerze, pewnie po dwie godziny każda. Dla fotografa studyjnego co potrafił pracować 8 godz nad jedną fotą to i tak tempo błyskawiczne. W sumie 10 godz i jest wystawa. Całkiem nieźle. A w kwestii powtarzalności to np. zamieszczam trzy z sześciu kolejnych prób gdzie robiłem "nano" rurkę.
76322
76323
76324
I widać, że jest nie najgorsza powtarzalność. Choć światła aut w drugim i trzecim projekcie były "przypadkowe". W tym samym miejscu zrobiłem też inne projekty.
76325
i coś najbardziej dziwnego
76326
Tutaj inspiracją były przestrzenie Calbiego-Yau, które odgrywały istotną rolę w mocno wtedy promowanej teorii strun (i M-teorii)
Punktem wyjścia był tutaj bank przy Lelewela (konkretne miejsce). Jak widać miałem całkiem spore panowanie nad efektem (plus oczywiście wizję ;) )
Fajne te światełka, nie mogę się napatrzeć.
Szczęka leci na podłogę, naprawdę jestem pod wrażeniem!
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.