Zobacz pełną wersję : Bateria w bezlusterkowcach - jak długo wytrzymuje?
artur2233
16-10-2023, 22:06
A wiadomo coś jak sytuacja z baterią w tym modelu? Jak długo wytrzyma?
I jak sytuacja przy podpięciu większych obiektywów typu zoom tele?
Bateria jest taka sama jak w Z8, 7, 6. Powinna działać podobnie.
artur2233
16-10-2023, 22:37
A jak działa w Z8, 7, 6?
Nie miałem styczności wcześniej z Zetkami.
To jest niewymierne. Na Z6II podczas jednej imprezy zrobiłem 3578 zdjęć na jednym akku. Z podglądem i synchronizacją GPS ze smartfona. https://forum.nikoniarze.pl/threads/304490-Nikon-Z6-II-oficjalnie?p=4273368&viewfull=1#post4273368
Ale można nie zrobić żadnego zdjęcia, wiecznie patrząc się w wizjer
Zależy od oczekiwań. Na pewno nie będzie tak jak w lustrzance, ML są kilkukrotnie bardziej prądożerne.
Ja robię więcej na Z7 II niż na D800. Styl pracy mi się za bardzo nie zmienił. Podczas sesji robię nieco więcej zdjęć. Reportaż to jeszcze nie jest, ale krok w te stronę ;)
Jeżeli sie fotografuje oszczędniej, z namysłem, mało zdjęć, ocena zdjęcia to bezlustro wypadnie słabiej niż lustrzanka. Czyli wszystko zależy od tego co i jak fotografuje osobnik ;) posiadający bezlustro.
Czekaj, że na Z7 bateria wystarcza Ci na więcej klatek niż w D800? Nie wiem czy coś z nim jest nie tak, ale ja baterię w D700 ładowałem może raz na miesiąc, w Z co 4-5 dni użytkowania. Jaka mogłaby być tego przyczyna? W Zetce matryca i ekran śmiga cały czas, gdy tylko chcesz użyć aparatu, nawet ustawień ekspozycji bez jej pracy nie zmienisz. Do tego procesor, który cały czas musi trawić to co matryca zbiera (obliczenia AI są bardzo energochłonne). Nie popatrzysz sobie przez wizjer bez wybudzenia aparatu. Zakładając, że używasz migawki mechanicznej, w samym procesie zrobienia foty, nie wiem na czym można oszczędzić energii (choć coś tam by się dało urwać na pracy przysłony?). Daję wiarę, że ludzie trzaskający długimi seriami mogą mieć podobne rezultaty na aparatach w różnych technologiach. Z czego może wynikać taka efektywność Z7? Akumulator wchodzi ten sam, o ile się nie mylę. Optymalizacja zarządzania energią? To by marnie świadczyło o lustrzankach...
paparapa
17-10-2023, 11:28
Ja robiłem lustrem D600 ca. +1100 fotek.
Z7 bez serii daje mi około 500-700 zdjęć krajobrazowych. Istotne jest czy się "podgląda" zdjęcia, i na czym. Na LCD czy w wizjerze.
Istotne jest czy się "podgląda" zdjęcia, i na czym. Na LCD czy w wizjerze. Ręki nie dam sobie uciąć, ale jestem mocno przekonany, że to akurat nie jest istotne. W sensie: żrą podobną ilość prądu. Ja zawsze oglądam foty, na wycieczkach prawie zawsze ktoś sobie bierze aparat do ręki, żeby przejrzeć co napstrykałem, więc w lustrzance wyświetlacz tez mi sporo pracował (być może D700 miał mniejszą rozdzielczość ekranu), a mimo to, w moim użyciu zmęczone akumulatory lustrzanki dawały znacznie więcej klatek.
Czekaj, że na Z7 bateria wystarcza Ci na więcej klatek niż w D800? Nie wiem czy coś z nim jest nie tak, ale ja baterię w D700 ładowałem może raz na miesiąc, w Z co 4-5 dni użytkowania.
Tak, w Z7 zrobię więcej zdjęć na akku.
Nie patrzę czy to miesiąc czy tydzień, bo czasami robię jedna sesję w miesiącu a czasami dwie w tygodniu. Sesja to kilkaset zdjęć w kilka godzin.
Ja robiłem lustrem D600 ca. +1100 fotek.
Z7 bez serii daje mi około 500-700 zdjęć krajobrazowych. Istotne jest czy się "podgląda" zdjęcia, i na czym. Na LCD czy w wizjerze.
Ja lustrzanką robiłem kilkaset zdjęć na każdym z akumulatorów (dwa w gripie, oryginalne). Bardzo dużo przeglądałem zdjęcia pod kątem trafienia ostrością (ostre oko?). LV dla mnie nie istniało. Bezlustrem daje rade zrobić blisko tysiąc. Wiele mniej przeglądam, nie muszę juz tyle sprawdzać trafienia. Przeglądam na LCD.
paparapa
17-10-2023, 19:48
Wszystko zależy od stylu pracy. Ja LCD mam wyłączony. Korzystam tylko z wizjera. A on żre ponoć więcej prądu od LCD.
Jeszcze jeden czynnik ma znaczenie. Dotyczy co prawda luster i bezluster. Temperatura otoczenia.
W tym roku sporo zdjęć robiłem w górach gdzie temperatura spadała poniżej 10st. A w nocy do około 2-3 st.
Ciężko było w takich okolicznościach zrobić więcej niż 350 zdjęć.
Zajrzałem przed chwilą i mam w Z6II 1663 zdjęcia przy 26% naładowania
Ale o czym tu właściwie dyskutujecie? Każdy ma włożone do body inne karty (różni producenci, różne pojemności, różne szybkości), które potrzebują różnej ilości energii z akumulatora do pracy. Na dodatek można włożyć jedną kartę lub dwie karty. Już na tym etapie będą różnice w czasie pracy na akumulatorze. Jeden wykorzystuje tylko wizjer, inny korzysta z tylko z LCD, a jeszcze inny miesza jedno z drugim i najchętniej by chciał żeby oba działały równolegle. Tu też są wyraźne różnice, a jeszcze nie zrobiliśmy zdjęcia. Ktoś ma dołączony wielki i ciężki teleobiektyw lustrzankowy przez ftz, a ktoś inny korzysta z manuala, albo z małej szerokiej stałki, która wymaga nieporównanie mniejszej ilości energii do pracy. Można korzystać też z VR w obiektywie lub nie korzystać. Jeden stosunkowo krótko wciska spust (lub AF-ON) i szybko robi zdjęcie, a drugi kombinuje przez kilka lub kilkanaście minut z aktywowanym pomiarem i AF-em, zanim to zdjęcie w końcu zrobi. Można też użyć szybkiej serii i jeszcze bardziej zminimalizować czas potrzebny na wykonanie pojedynczego zdjęcia. A później przychodzi oglądanie własnej twórczości, przeglądanie zdjęć na LCD, a są też tacy, którzy te zdjęcia na bieżąco kadrują, korygują. Do tego można wybrać różne czasy uśpienia dla różnych funkcji (od 2 sekund, do 30 minut, albo włączone na stałe). Jeden wyjmuje kartę z body i kopiuje zdjęcia za pomocą czytnika, inny robi to po kablu, a jeszcze inny po WiFi.
Tego wszystkiego nie da się nijak porównać w jednym zdaniu. Nie da się tak prosto napisać, że aparat zrobi na akumulatorze 100 zdjęć, 500 zdjęć , 1000 zdjęć, czy 2000 zdjęć. Wszystko zależy od tego jak to wszystko jest poustawiane i jak kto robi zdjęcia.
Ale o czym tu właściwie dyskutujecie?
Hmm, spróbuję pomóc, wytłumaczyć.
Moje rozterki wynikły z tego, że Jacek napisał, iż Jego styl pracy się nie zmienił po przejściu na ML. W moim przypadku też nie ma rewolucji pomiędzy siedemsetką, a Z5, a rezultat diametralnie inny. To się nazywa dyskusja, polega na wymianie doświadczeń, argumentów i rozwiewaniu wątpliwości. Acha, opiera się na czytaniu postów pozostałych uczestników. Proste, nie?
Argument z kartą dość ciekawy, choć nie isem jak istotny wpływ ma prędkość zapisu na zużycie energii. W moim przypadku zawsze korzystam 1 karty albo dwóch na zasadzie: najpierw wszystko na 1., później druga.
Moim zdaniem w bezlusterkowcach standard CIPA i podawanie ilości możliwych zdjęć do zrobienia na baterii dawno temu straciło już sens.
Jak wyżej zostało napisane, ten czynnik zależy bardzo mocno od indywidualnego stylu fotografowania.
W sumie w bezlustrach, jako urządzeniach które zużywają energię zawsze kiedy są włączone a nie tylko do robienia zdjęć, lepiej by było podawać czas pracy w roboczogodzinach :-)
Fotografując przyrodę seriami, wszytko jedno czy to był Z9, Z8, czy A1, wiele razy miałem zrobionych 5000 lub więcej zdjęć - aż do zapchania obu kart - a bateria miała jeszcze 70%.
Były też takie dni, że nic nie zrobiłem bo nic nie podeszło, za to kilka godzin patrzałem się przez wizjer, węc zrobienie zera zdjęć potrafiło zużyć prawie całą baterię :)
cybulski
18-10-2023, 08:47
Odkąd pamiętam, nigdy nie wnikałem ile można na jednej baterii. Mam zasadę, że jakiego body bym nie używał, zawsze mam minimum jeden oryginalny aku i minimum trzy zapasowe zamienniki. Nigdy też się nie przejmowałem, gdy któraś bateria padała na amen. Po prostu kupowałem kolejną. Takie podejście miałem w Nikonie, potem w Fuji, Canonie czy przejściowo w Sony.
Dużo widzę jak inni fotografują, nawet w statycznych scenach używają serii, nie wnikam w sens tego, ale wtedy to na pewno tych zdjęć wyjdzie dużo więcej z jednego aku niż fotografując pojedyńczo.
Wątek wydzielony z tematu o Zf.
Zapraszam do dalszej dyskusji.
Tego wszystkiego nie da się nijak porównać w jednym zdaniu. Nie da się tak prosto napisać, że aparat zrobi na akumulatorze 100 zdjęć, 500 zdjęć , 1000 zdjęć, czy 2000 zdjęć. Wszystko zależy od tego jak to wszystko jest poustawiane i jak kto robi zdjęcia.
dokladnie. mozna co najwyzej porownywac ilosc zdjec jaka sie wyciaga z roznych akumulatorow w tym samym korpusie. lub tez z tego samego akumulatora (konkretnej sztuki!) w roznych korpusach.
a w aparatach z wbudowanym GPS-em uzywanych na szlaku, to w ogole jest pitolenie ;) wtedy pojemnosc baterii liczy sie jako "czasem pelny dzien, czasem niepelny" i ilosc akumulatorow X dobiera sie do ilosci dni pomiedzy ladowaniami Y (np. X = 1.2 * Y) :D
cybulski
19-10-2023, 08:57
dokladnie. mozna co najwyzej porownywac ilosc zdjec jaka sie wyciaga z roznych akumulatorow w tym samym korpusie. lub tez z tego samego akumulatora (konkretnej sztuki!) w roznych korpusach.
a w aparatach z wbudowanym GPS-em uzywanych na szlaku, to w ogole jest pitolenie ;) wtedy pojemnosc baterii liczy sie jako "czasem pelny dzien, czasem niepelny" i ilosc akumulatorow X dobiera sie do ilosci dni pomiedzy ladowaniami Y (np. X = 1.2 * Y) :D
No dokładnie. Bo mnie pytają a po co mi 7 aku. Jak jadę na 6 dni to nie chce bawić mi się w myślenie o ładowaniu. Mogę ale nie muszem :)
No dokładnie. Bo mnie pytają a po co mi 7 aku. Jak jadę na 6 dni to nie chce bawić mi się w myślenie o ładowaniu. Mogę ale nie muszem :)
a propos pradozernosci i wielodniowych wyjazdow...
bylem w lecie w gorach Kirgistanu, z czego raz mielismy 6-dniowe przejscie przez doliny Tian-shanu z kimaniem w namiotach/jurtach w dziczy. wiec oczywiscie ani mowy o fanaberiach typu internety czy prad. zanabylem na wyjazd dwa duze powerbanki - z gatunktu "madeinchina 30000mMAh" (wiec w praktyce na w pelni napakowanym powerbankiem naladowalem 2x swoj tablet i raz mojego starego smarkfona = czyli na 15000mAh mozna jednak liczyc, i tak niezle :D)
na wyjezdzie powerbank moj ladowal tylko akumulatory do aparatu. malzonki tylko i wylacznie smarkfona. wyszlo, ze taki smarkfon zzera duzo wiecej ladunku niz pojedynczy akumulator LPE6NH (a to sa duze pojemnosci jak na aparat). a ten smarkfon to stary Hujawej i daleeeeeko mu do tych 5000 mAh, ktore laduja do nowych telefonow. wbrew pozorom te nasze aparaty sa bardzo malo pradozerne. moze i racje ma Tokio, ze tam Androida nie chcialo i gierek z PlayStore'a :D :D :D
cybulski
19-10-2023, 09:12
Powerbanki Baseusa są dobre. Często można trafić na promocje i z gniazdem PD nie zapłaci się bóg wie ile.
Miałem ostatnio tak, będąc w Amsterdamie, chodzenie cały dzień, to bez dwóch powerbanków 20k, telefony by nam padły w połowie dnia. Focenie aparatami, telefonami, wrzucanie relacji, ogarnianie spraw w pracy na urlopie, dzwonienie, itp. Więc zapasy prądu trzeba mieć ze sobą. To jedna z rzeczy ktorą trzeba ogarniać w sensowny sposób. Prądu nie może zabraknąć a szukanie jakiegoś awaryjnego ładowania, to strata czasu.
cz4rnuch
19-10-2023, 09:30
...Focenie aparatami, telefonami, wrzucanie relacji, ogarnianie spraw w pracy na urlopie, dzwonienie, itp...To nie brzmi jak urlop. Może jak urlop Japończyka :)
cybulski
19-10-2023, 09:38
To nie brzmi jak urlop. Może jak urlop Japończyka :)
Kiedyś były ambicje abyśmy byli drugą Japonią :)
paparapa
19-10-2023, 09:42
Kiedyś były ambicje abyśmy byli drugą Japonią :)
To żaden urlop. :)
A z marzeń o drugiej Japonii została tylko praca....
Gdzie reszta?
cz4rnuch
19-10-2023, 09:45
...A z marzeń o drugiej Japonii została tylko praca...Nie tylko. Wzorem Japonii mamy też jedno z najszybciej starzejących się społeczeństw.
Nie tylko. Wzorem Japonii mamy też jedno z najszybciej starzejących się społeczeństw.
Nie tylko. Obowiązek picia ze swoim szefem dobrze przyjął się w niektórych branżach ;)
Nie tylko. Obowiązek picia ze swoim szefem dobrze przyjął się w niektórych branżach ;)
a w ktorych sie nie przyjal? :sad:
cybulski
19-10-2023, 10:57
Nie tylko. Obowiązek picia ze swoim szefem dobrze przyjął się w niektórych branżach ;)
U mnie to same Kobiety prawie pracują i niestety się nie przyjęło. Nie piją ze mną :)
a w ktorych sie nie przyjal? :sad:
U cybulskiego :sad:
;) ;) ;)
cybulski
19-10-2023, 11:12
a w ktorych sie nie przyjal? :sad:
Nie przyjął się też parytet, prawie same Kobiety.
U cybulskiego :sad:
;) ;) ;)
touche!
:grin:
- - - - kolejny post - - - - - -
U mnie to same Kobiety prawie pracują i niestety się nie przyjęło. Nie piją ze mną :)
kawe przeciez pija.
do tego gratis ciastka raz na miesiac (na kobiete). albo czekolada. jedno i drugie z gatunkow bardziej wyszukanych, bo przeciez ciezkie dni ida.
wiadomo, ze trzeba brac i natychmiast spie* takiej sprzed oczu (bo ciezkie dni ida przeciez). no ale opyla sie ;)
ergo: tez pija. nawet lepiej, bo nie w godzinach poznych
cybulski
19-10-2023, 11:39
Kawa najlepiej ładuje baterie z rana, quick charge.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.