Zobacz pełną wersję : Czas trwania błysku i zmiany temperatury barwowej
Witam, zwracam się do koleżanek i kolegów o pomoc w zrozumieniu pewnego zachowania studyjnych lamp błyskowych. To bardziej fetysz niż pomoc związana w robieniu zdjęć. Bo kwestię które tu poruszę nie mają zbyt wiele z normalnym fotografowaniem.
Mam lampę firmy „X” która posiada kilka trybów pracy:
1 - normalny w tym trybie oprócz zadanej mocy lampa ma trzymać bardzo dokładnie temperaturę barwową.
2 – mrożenie błyskiem czyli realizacja krótkich czasów trwania błysków kosztem temperatury barwowej
3 - tryb HSS, ten tryb akurat najmniej mnie interesuje.
Chciałbym zmierzyć czas trwania błysku dla dwóch pierwszych trybów za pomocą światłomierza Sekonic L-858D. Urządzenie posiada taką funkcję i gdy mierzę dany parametr, błysku dla pełniej mocy wynosi:
1/288; 3,47ms F:64 dla t=0,1 (lampa w pierwszym trybie energia błysku pełna moc lampy 800Ws)
76045
76046
dla t=0,5
76058
76059
Zmniejszam moc o dwie przysłony
1/1330; 752us; f:32 dla t=0,1
76047
76048
dla t=0,5
76060
76061
Na minimalnej energii błysku (1/256) wygląda to tak:
1/4990; 200us; f:4,5 dla t=0,1
76049
76050
dla t=0,5
76062
76063
Tryb 2 mrożenie błyskiem
ta sama lampa tu przedstawię wartości tylko dla t=0,1 ze względu że dla t=0,5 wyniki wychodzą poza skalę światłomierza.
Pełna moc
1/288; 3,47ms; f:64
76051
76053
zmniejszam o 2 przysłony:
1/1880; 531us; f35
76054
76055
minimalna moc (1/256):
1/21200; 47,3us; f:4,5
76056
76057
Byłem pewny że wykres światła błyskowego to szybki pik w górę oraz w zależności od lampy szybki lub po części wydłużony czas wygaszenia palnika. Tak jak ma to miejsce w trybie mrożenia błyskiem lub przy pełnej mocy lampy w trybie normalnym. Zastanawiają mnie te 3 piki na wykresie gdy zmniejszymy moc lampy. Skąd to się bierze? Czy macie na to jakąś teorię? Lampa jest w trybie manualnym nie podłączona do aparatu w żaden sposób więc co może powodować takie zachowanie ? Czy możliwe jest że lampa aby uzyskać odpowiednio zadaną moc i stałą temperaturę barwową dzieli jeden błysk na wiele mniejszych? Czy spotkaliście się z czymś takim, a może jest to normalne zachowanie lamp a ja odkryłem Amerykę :D W końcu człowiek całe życie się uczy. Czekam na wasze odpowiedzi, sugestie. Pozdrawiam.
Zapewne jest tak, jak podejrzewasz. Przy pełnym błysku, cała energia z kondensatora jest zamieniana na błysk, co prowadzi do stopniowego spadku napięcia, a zatem i prądu, i co za tym idzie zmiana temp. barwowej (zapewne spadek). Uzyskuje się w ten sposób jakąś średnią temperaturę.
Urwanie błysku wcześniej, podniosło by tą temperaturę. Dlatego dla równowagi dokładana jest seria krótkich błysków, w których prąd nie zdąży uzyskać tak wysokich wartości, a zaem i temperatury.
To też są moje gdybania.
Dzięki za wypowiedź, upewniłeś mnie w moich przypuszczeniach. Może jeszcze ktoś ma jakąś inną teorię z chęcią przeczytam.
Ciekaw jestem czy zjawisko jest normalne we wszystkich lampach studyjnych? Lampa reporterska yn560 generuje pojedynczy pik niezależnie od mocy.
Przy pełnym błysku, cała energia z kondensatora jest zamieniana na błysk
Z elektrycznego punktu widzenia rozładowanie kondensatora jest wykładnicze, więc nawet jak jest naładowany na 100% to przy wyzwoleniu błysku, będzie się rozładowywał szybko na początku a potem coraz wolniej, ale napięcie na kondensatorze może być już dość niskie, więc elektronika już może wyłączyć obwód, co sprawi, że na palnik lampy trafi tylko część napięcia z kondensatora, czyli nie cała energia kondensatora, szczególnie przy dłuższych błyskach, będzie zamieniona na światło, a na końcu takiego błysku faktycznie temperatura barwowa światła może być inna niż na początku, z racji mniejszego napięcia
To widać na wykresie pełnego błysku.
Cała energia kondensatora aż do napięcia, przy którym nastąpi odcięcie. Czy to przez elektronikę, czy zanik jonizacji gazu.
Tak ja to sobie zinterpretowałem.
Palnik lampy uzyskuje zadaną temperaturę barwową przy założeniach że maksymalny możliwy ładunek z kondensatora zostanie opróżniony. Aby utrzymać daną temperaturę barwową na tym samym poziomie mimo zmniejszenia energii błysku elektronika doprowadza do kilku wyładowań które są sumą danej temperatury.
W trybie realizacji szybkiego czasu trwania błysku lampa wykonuje pojedyncze błyski niezależnie od ustawionej mocy/energii bo nie musi realizować dokładniej temperatury barwowej.
Mam jeszcze inne lampy tego samego producenta, które posiadają dokładność temp. barwowej na poziomie +/-200K i tam już nie ma takiego sterowania błyskiem.
Myślę że tajemnica wyjaśniona no chyba że pojawi się ktoś kto ją obali, a ja z chęcią go wysłucham
Dziękuje za udział w dyskusji jak będziecie w Łodzi stawiam piwo :)
Mam lampę firmy „X” która posiada kilka trybów pracy:
1 - normalny w tym trybie oprócz zadanej mocy lampa ma trzymać bardzo dokładnie temperaturę barwową.
2 – mrożenie błyskiem czyli realizacja krótkich czasów trwania błysków kosztem temperatury barwowej
3 - tryb HSS, ten tryb akurat najmniej mnie interesuje.
Chciałbym zmierzyć czas trwania błysku dla dwóch pierwszych trybów za pomocą światłomierza Sekonic L-858D. Urządzenie posiada taką funkcję
Byłem pewny że wykres światła błyskowego to szybki pik w górę oraz w zależności od lampy szybki lub po części wydłużony czas wygaszenia palnika. Tak jak ma to miejsce w trybie mrożenia błyskiem lub przy pełnej mocy lampy w trybie normalnym. Zastanawiają mnie te 3 piki na wykresie gdy zmniejszymy moc lampy. Skąd to się bierze? Czy macie na to jakąś teorię? Lampa jest w trybie manualnym nie podłączona do aparatu w żaden sposób więc co może powodować takie zachowanie ? Czy możliwe jest że lampa aby uzyskać odpowiednio zadaną moc i stałą temperaturę barwową dzieli jeden błysk na wiele mniejszych? Czy spotkaliście się z czymś takim, a może jest to normalne zachowanie lamp a ja odkryłem Amerykę :D
Sprawa jest bardziej skomplikowana, tzn różni producenci stosują różne metody by sobie radzić ze stabilnością temperatury barwowej. To co sie dzieje w Twojej lampie X to nie musi byc norma, inna firma może robic to inaczej. Jaką masz lampę?
Ja ostatnio bawię się w zamrażanie ruchu. Błysk mam mocno rozpracowany, kombinowałem kiedyś na różne sposoby z lampami zarówno reporterskimi jak i studyjnymi. Aktualnie mam juz do tego taką ciut bardziej specjalistyczną lampę - Godoxa QT400 III i (od wieków) Sekonica 758DR, ale on nie mierzy czasu błysku, za to ma wyzwalanie Pocket Wizardów. Zastanawiałem sie czy nie przejść na to co masz, czyli 858, ale on chyba nie wyzwala Godoxów i nie steruje nimi?
Ponowię pytanie. Jaka masz lampę, jaki model?
Mam sporo materiałów na temat błysku. Tylko nie mam czasu. Będę wrzucał, nie uciekaj.
Sekonic L-858D posiada możliwość sterowania lampami trzeba dokupić opcjonalnie nadajnik, Godox jest na liście obsługiwanych urządzeń RT-EL/PX.
Czyli potwierdzasz wcześniejsze założenia że jest to sposób na stabilizację temp barwowej lampy. Nie chce jeszcze na razie wymieniać nazwy urządzenia jest to bezpośredni konkurent Godoxa. Lampa to wyższy model tego producenta ze stabilizacją temperatury do +/-100K jest jeszcze jeden model wyższy który posiada stabilizację na poziomie +/-50K Przeprowadzam teraz kilka testów jak uda mi się to jakoś sensownie zestawić to opisze co i jak i podam nazwy urządzeń.
No to pierwsza część. Odnalazłem miejsce skąd wygenerowałem sobie materiał dla siebie i dam linki. No bo praw autorskich nie mam, o ile w tym przypadku te dokumenty sa nimi chronione. To materiały producenta, przetłumaczone.
Kontrola temperatury barwowej w lampach Broncolor https://www.dicam.pl/teoria/broncolor/ectc
Kontrola czasu błysku w lampach Broncolor https://www.dicam.pl/teoria/bronclor/broncolor-cut-technology-technologia-skracania-blysku
https://www.dicam.pl/teoria/bronclor/metody-skracania-czasu-blysku
Jak przeczytasz i popatrzysz na wykresy to zobaczysz, że są inne niż te z Twojego Sekonica i inna to technologia. Ale można sie czegoś dowiedzieć i wyciągać pewne wnioski.
Dlaczego robisz problem z podaniem modelu swojej lampy? Masz Quadralite (którą)? To to samo co Godox, nie konkurencja.
Dzięki za materiały co prawda dwa pierwsze znałem, trzeci wiele wyjaśnia. Producent stosując „przedbłysk plazmy” kontroluje temperaturę barwową kosztem czasu trwania błysku. Potwierdza to fakt, że wykresy z wieloma amplitudami występują tylko w trybie stabilnej temperatury barwowej. Czyli tam gdzie nie liczy się aż tak bardzo czas trwania błysku, a dokładność temperatury jest na poziomie +/-100K.
Nie robię problemu z podawaniem producenta nie chciałem robić reklamy czy antyreklamy produktu bo jest to nieistotne, a jedynie dowiedzieć się dlaczego powstają te dziwne aplitudy.
Co do lampy jest to Jinbei model MSN PRO tu akurat o mocy 800Ws Testuję ją dość intensywnie i z chęcią porównałbym wyniki z Quadralite Pulse i Godoxem.
Ja ściągałem ile się dało tabelek z podawanymi t 0.1 i t.05. Jak ktoś się tym interesuje to wie, że producenci podawali wartość najczęściej tylko jedną, a nie dla wszystkich ustawień poziomu energii błysku. Lampą która dawała mi najkrótsze czasy była Nikon SB800. Oczywiście na ułamku energii. Plik załączam. Do splashfoto sie nada, jak lampa prawie dotyka akwarium. Ale do fotografowania modelek nie.
Rozpatrywałem zakup róznych lamp. Oczywisty wybór - Broncolor odpadał. Po prostu gigantyczna cena. Jak ktoś sobie popatrzy na cenę generatora to mu się wyda bardzo duża. A jak się dowie, że to jedynie za sam generator, a to nie wszystko, bo każda z główek to tez kolosalne pieniądze to już sprawa robi się finansowo beznadziejna. Ten sprzęt może pracować w studiach na wynajem, o dużym obłożeniu. Sytuacja jak z Haselami H6D. Znam dwie osoby które je kupiły i sprzedały, bo po prostu absolutnie nie ma szans by się zamortyzowały.
Patrzyłem na inne lampy, w tym chwalonych w Stanach lamp Paul C. Buff - Einstein 640. Jest problem, nierozwiązywalny. Napięcie w USA jest inne i wydawałoby się, że co za kłopot - przetwornik na nasze 230V. O ile da sie tak z innymi urządzeniami to okazuje się że z lampami tak sie nie da. :( Najciekawsze, że sam producent kiedys je sprzedawał razem z przetwornikiem na nasze 230V, ale potem zmodyfikował lampy i już nie proponował tej opcji, bo podobno nie idzie? :(
Porównanie lamp tego producenta z Elinchromami i Profoto (nie porównano z Broncolorami, co znamienne) też jest niżej.
Inne wykresy i tabeli też załączam podając czego dotyczą.
Czasy błysku Nikon SB800. (ale jaki to czas? t.05 czy 0.1?) Do splash używałem 1/16 lub 1/32
76259
Tu Nikon SB910:
76262
Tu z kolei Nikon SB5000
76263
Jak widać, że przy 1/128 najkrótszy błysk ma SB800. Być może jest wtedy zimniejsze światło niż z SB5000. Niestety w tabelach nie podają ile to K.
Paul C. Buff - Einstein 640 - taki efekt, albo raczej takie możliwości sterowanie "współczesne" czyli z użyciem IGBT. Stare studyjne lampy tak nie miały.
76260
A tu czasy i temperatura lamp Paul C. Buff - Einstein 640 w dwóch trybach pracy:
76261
I porównanie tych lamp z Profoto i Broncolorami z podaniem cen. Różnica cen jest nawet dwudziestokrotna! Bron generator i 2 główki to 20 tys USD, a Paul Einstein niecały 1 tys USD. Ale .. podano tylko do jak niewielu Ws zdoła lampa zejść, ale czas t0.1 dla jakiej wartości? Najprawdopodobniej najniższej, ale co można zrobić z energią 2,5 Ws? Nic. Splash jak cytrynę wrzuca sie do akwarium.
76264
Aha - Broncolor podaje dla Scoro lepszy parametr - 1/10.000s.
Przy okazji zobaczcie jak długi jest błysk na full :shock::shock::shock:
76267
Mam sporo innych tabelek, tylko nie da sie z tego wyciągnąć więcej wniosków niż z tego co dałem. Istotne jedynie dla tych co chcą kupić konkretny model lampy.
Bym zapomniał. Screen z instrukcji lampy jaką ostatecznie kupiłem, czyli Godox QT400II (instrukcja wspólna z tą dla lampy 600Ws):
Dokładne czasy w obu trybach pracy. Podają ile ma K w trybach szybkiego błysku. Powiem ci, że idzie w górę baaardzo. Ja pracowałem coś około 1/16 czyli czas 1/15150 to w obróbce wychodziło, że światło jest w okolicach ... 10.000 K. Oni podają, że to jest 7368 K. Taaaa, jasne. Zobacz napis nad tabelką. Prototype test. Nie mogą pomierzyć finalnego produktu? Czyli i czasy i K mogą być jednak z czapy wzięte.
Nie sprawdzałem ile jest K na 1/128. Może poza zakresem :) możliwości PS :mrgreen:
W ogóle na razie prawie ich nie używałem do tego do czego zakupiłem. Żadna baletnica nie chce być testerką ;) Na razie pracuję w normalnym trybie, tzn stabilnej temperatury.
76265
Miłego studiowania tabelek ;)
Dzięki za obszerne materiał ;)
Tabelki to jedno, a życie swoje pokazuje jak sam zauważyłeś. Godox świetnie opracował tabelkę, pochwalił się czym i w jaki sposób testował lampę, jednak brakuje informacji o urządzeniu pomiarowym czasu trwania błysku. Gdyż Sekonic C700 nie mierzy tej wartości i tu nie ma jasnych informacji.
Nikona SB800 posiadam i przetestuje czy potwierdza się z tymi danym i dla jakiej wartości t0,1 czy t0,5.
Tu jest tak 1/4 tabelek jakie mam zapisane :) :) :) W dodatku wielu innych nie zapisywałem, bo nic więcej nie wnoszą, dotyczą lamp nie będących w moim zainteresowaniu, np reporterski Nissin itp
Troszkę tego nazbierałeś dzięki za udostępnienie informacji.
Myślę jednak że trochę odchodzimy od tematu bo bardziej niż sam czas trwania błysku, choć on również, interesują mnie sposoby w jaki lampy kontrolują temperaturę barwową.
Podsumowując temat
Z moich zdjęć z widmem błysku wywnioskowałem, że lampa wieloma błyskami stabilizuje temperaturę barwową. Potwierdziłeś to artykułem z dicam o przebłysku plazmy choć tam jest ten zabieg stosowany do skracania błysku zwłaszcza mierzonego w t0,5. W posiadanej lampie nie występują takie przedbłyski w trybie krótkich czasów błysku, a w trybie stabilnej temperatury barwowej. Dlatego potwierdziłem swoją tezę, że lampa przedbłyskami plazmy wyrównuje temperaturę barwową.
Zwróciłeś również uwagę na technologię IGBT sprawdziłem temat i są to tranzystory umożliwiające załączenie dużych prądów do 1kA i blokujące napięcia do 6kV.
Sprawdzam źródła bo prawdopodobnie w posiadanej lampie takie tranzystory występują, czekam na potwierdzenie bezpośrednio od producenta. Nie rozumiem że nie chwalą się taką technologią no ale cóż nie moje małpy...
Czy masz jeszcze jakieś materiały odnośnie innych sposobów sterowania temperaturą barwową w studyjnej lampie błyskowej? Czy zawsze czas trwania błysku będzie realizowany kosztem temperatury barwowej i odwrotnie? Wydawało by się, że tak ale może są inne nieznane mi technologie gdzie można mieć ciastko i zjeść ciastko?
Troszkę tego nazbierałeś dzięki za udostępnienie informacji.
Myślę jednak że trochę odchodzimy od tematu bo bardziej niż sam czas trwania błysku, choć on również, interesują mnie sposoby w jaki lampy kontrolują temperaturę barwową.
Interesuje mnie i jedno i drugie, jak widać, ale jednak po to bo wiedząc jak to lampy robią mozna wykorzystać stosując różne niestandardowe kruczki.
Kiedyś intenet zalał pewien pomysł (działa) by użyć trybu HSS, krótkiego czasu migawki, na sankach aparatu lampa reporterska obsługująca ten tryb, palnik w sufit (by nie oświetliła planu zdjęciowego, ma dać błysk by zadziałały fotocele w lampach) a zwykła lampa studyjna, taka nie IGBT (na full) robi swoje. Wtedy czas błysku jest długi i mrożenie ruchu nie wynika z czasu błysku tylko z czasu migawki. Ale jak mamy max 1/8000 w aparacie to ta metoda nie da sie uzyskać np 1/15000 s.
Inna metoda wymaga wyzwalania zaawansowanymi nadajnikami radiowymi PocketWizard TT (tymi obsługującymi HSS i TTL) i wykorzystaniem tego co oni nazywają HyperSync. Umożliwia to m.in precyzyjniejsze wystartowanie z synchronizacją błysku (bo aparaty reagują na spust migawki po iluś ms, każdy aparat inaczej). Ba, mozna kreatywnie celowo przesunąć ten czas startu.
To bardzo skomplikowane. Tu masz informacje https://wiki.pocketwizard.com/index.php
Bywali kombinatorzy, którzy np stosują normalny błysk (lampa błyskowa z zaklejonymi stykami, poza centralnym), czas krótszy od czasu synchronizacji (np 1/320s) więc mają czarny pasek. Po co? Pracując w plenerze z dominującym światłem zastanym? Bo natężenie światła spada (w kwadracie) z odległością. Więc lampa oświetla za mocno to co jest blisko, przed głównym motywem. Więc jeśli ten pasek "czarny" przypada na ten obszar który byłby oświetlony błyskiem. Wymaga to prób, oczywiście. Niestety ten "czarny" pasek generalnie wypada na górze kadru (gdy aparat trzymamy poziomo), a my go chcemy na dole, (przykład - by nie błysnęło na trawnik przed parą młodą). Rozwiązanie? Idiotyczne. Należy trzymać sprzęt ... do góry nogami. :mrgreen: Chyba dlatego właściwie nikt tego nie robi (no i mało kto o tym wie).
Inna kwestia - Przy zdjęciach seryjnych temperatura barwowa rośnie, bo gaz w palniku jest ciągle gorący (dużo K) i nie ma czasu sie wychładzać tak aż do temperatury początkowej.
Jak widzisz interesuje mnie głównie strona praktyczna. Co można zrobić z tym co sie ma, albo z tym co można kupić.
Zwróciłeś również uwagę na technologię IGBT sprawdziłem temat i są to tranzystory umożliwiające załączenie dużych prądów do 1kA i blokujące napięcia do 6kV.
Sprawdzam źródła bo prawdopodobnie w posiadanej lampie takie tranzystory występują,
Oj, już od naprawdę wielu lat sporo lamp studyjnych ma te tranzystory.
Czy zawsze czas trwania błysku będzie realizowany kosztem temperatury barwowej i odwrotnie? Wydawało by się, że tak ale może są inne nieznane mi technologie gdzie można mieć ciastko i zjeść ciastko?
Niestety ale obawiam się, że tego sie nie da obejść. Temperatura błysku sie zmienia w czasie. Na początku błysk jest "ciepły", przechodzi przez 5500K, temperatura rośnie dalej (kilka tys K więcej) i potem się schładza, schodząc poniżej 5500K. Te 5500 K to po prostu średnia temperatura barwowa, z całego błysku. Stąd gwałtowne wygaszanie odcina te ciepła część i sumarycznie daje wyższą temp. barwową.
Wykresy prądu z wykresami intensywności świecenia nie pokrywają sie idealnie. Prąd możesz odciąć, ale zjonizowany gaz w palniku ma swoją temperaturę i nie ostygnie w tym samym czasie.
Nie mogę znaleźć tego wykresu, gdzieś mi go wcięło. To było w materiałach Broncolora (tak naprawdę Bron Electronik, Broncolor to nazwa lamp, nie firmy).
76317
Wykres K wygląda bardzo podobnie do powyższego wykresu jaki doskonale znasz, narysuj sobie poziomą kreskę w połowie piku, tam gdzie biegnie linia pokazująca t 0.5. To przecież pokazuje połowę światła dającego ekspozycję. W uproszczeniu - połowa światła jest cieplejsza, połowa zimniejsza, średnio jest 5500 K.
Jak odcinasz to co z prawej, to skracasz czas, ale też odcinasz te ciepłą część ekspozycji, zaczyna dominować ten wysoki pik, który jest "zimny". No i temperatura barwowa rośnie.
Tu jest sporo wiedzy, zajrzyj. https://broncolor.swiss/technologies
Edit. Znalazłem tam wykres :)
76318
Jeszcze raz dziękuje za poświęcony czas ja również testuje sprzęt po to aby bardziej świadomi umieć go wykorzystać, a nie da się tego zrobić jak się nie rozumie jak on działa.
O tym zaklejaniu styków to mnie zaskoczyłeś nie wiedziałem że można aż tak kombinować zwłaszcza z odwracaniem aparatu to musi być strasznie niewygodne. Jak to mówią „jeśli coś jest głupie, ale działa, to głupie to nie jest”
Testu SB800 jeszcze nie zrobiłem ale zaciekawiła mnie lampa reporterska z trybem krótkich czasów błysku. Ona posiada dwa jak lampy studyjne: stabilizacje temperatury i realizacja krótkich czasów błysku i to rzeczywiście działa popatrz na tę tabelkę:
76366
Ty masz możliwość pomierzenia czasu, jesteś uprzywilejowany ;) mi pozostaje tylko czytanie.
Czegoś takiego jak Sekonic C-800-U SPECTROMETER nie masz przypadkiem? :)
Co do pomiarów. Muszę wierzyć w to co podaje producent sprzętu jaki mam. W praktyce to przecież ja nie wiem czy ruch o danej prędkości zamrozi mi błysk trwający 1/10.000 s czy 1/25.000 s. Po prostu patrzę co wyświetli mi się na LCD po zrobieniu zdjęcia. Nie zamrożone - zmniejszam energię błysku i niestety zapewne podnoszę ISO. Z ISO100 niestety żegnam sie dosyć często. Przy tak słabym błysku gdy sie chce miec określoną odległość do modelki i jakąś tam przysłonę to się cierpi na coraz mniej fajnych parametrach ;)
Od niedawna posiadam taką możliwość i były to dobrze ulokowane pieniądze. Niestety na C-800 mnie nie stać w tym momencie, może kiedyś ;) Czasami by się przydał bo ja siedzę w fotografii produktowej. I co z tego że lampy trzymają temperaturę jak użyjesz dwóch rożnych dyfuzji i wszystko się rozjeżdża Ze spektrometrem można by próbować korygować czy dobrać sobie odpowiednie modyfikatory.
Czasami by się przydał bo ja siedzę w fotografii produktowej. I co z tego że lampy trzymają temperaturę jak użyjesz dwóch rożnych dyfuzji i wszystko się rozjeżdża Ze spektrometrem można by próbować korygować czy dobrać sobie odpowiednie modyfikatory.
:) pamiętam sesje produktową sprzed wieków :) Robilismy mebelki kuchenne, biały MDF. Na sesje wyjazdową, w hali producenta. Zabraliśmy to co w walizce, czyli 3 lampy Quantuum 600 (czyli dziś Quadralite), ale na wszelki wypadek tez jeszcze kilka Elfo. No i tak to nieopatrznie ustawiliśmy, że z jednej strony było Elfo, z drugiej Quantuum. Szok. Róznica sięgała kilkuset K, to było widoczne od razu. Fajnie gdy w PS sie klikało na biel pipetą od WB. Z lewej strony szafki zupełnie co innego niż z prawej. Elfo mocno ciepłe, Quantuum zimne, niebieskie.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.