PDA

Zobacz pełną wersję : GO głębia ostrości jako środek wyrazu. Samo zło czy coś fajnego?



Jacek_Z
16-09-2023, 12:26
Wydzielone z innego wątku, OT był za długi. Ktoś chciał przejść z lustrzanki DX na bezlustro DX i sie pytał o obiektywy, kusiło go szkło f/2.8. Stąd mój tekst poniżej:

Jeżeli ci chodzi o rozmycia, to i tak body DX ze szkłami 2.8 nie daje "rekordowych" osiągów. Jeżeli Nikony to proponuję dwa rozwiązania.
1. Z50 z kitem (albo z dwoma - pokrywasz zasięg 16-250 mm) i do tego jasne stałki DX od Sigmy, z mocowaniem Z.
2. Z5 (nie Z50) i wtedy więcej opcji jesli chodzi o szklarnię. Trzy kity do wyboru i np Viltrox 85 mm f/1.8.

LeonardZelig
16-09-2023, 12:48
Z50 + 16-50/3,5-5,6

75707

75708

Ten zestaw naprawdę potrafi miło zaskoczyć. Chcesz jaśniej? Są fajne 24/1,7, 40/2,0. Polecanie FX do wszędobylskiej fotografii ma sens jak strzelanie z armaty do komara.

OjTam
16-09-2023, 12:54
i do tego jasne stałki DX od Sigmy, z mocowaniem Z.


Są fajne 24/1,7, 40/2,0.

I 5 całkiem fajnych stałek Viltroxa na APS-C. Z 6tą w drodze.

Jacek_Z
16-09-2023, 14:36
Z50 + 16-50/3,5-5,6Ten zestaw naprawdę potrafi miło zaskoczyć. Chcesz jaśniej? Są fajne 24/1,7, 40/2,0. Polecanie FX do wszędobylskiej fotografii ma sens jak strzelanie z armaty do komara.
To, że taka skala odwzorowania daje w efekcie małą GO to nie musisz udowadniać. Pokaż zdjęcie całej postaci z tłem blisko za tą osobą.

Michu
16-09-2023, 18:34
To, że taka skala odwzorowania daje w efekcie małą GO to nie musisz udowadniać. Pokaż zdjęcie całej postaci z tłem blisko za tą osobą. .... i zrób tak, żeby jedno oko było ostre, a drugie nie. Kurna Jacek, kompletnie Ci odwaliło? Fotografia polega na małej GO? Jako nestor na tym forum powinieneś piętnować patologię płytkiej GO.

horn3t
17-09-2023, 08:44
Cześć,
Nadszedł czas zakupu mojego pierwszego Nikona.

Jestem początkujący, myślę że DX w zupełności wystarczy. Zdjęcia to głównie plener, przyroda, budynki i rodzinka.

Wybór wstępnie padł na Z fc lub Z50 + 24-70mm 2.8 lub 17-55mm 2.8.

Jeżeli koniecznie Nikon i DX to z tych dwóch najlepiej Z30 z obiektywem kitowym który spełni spokojnie opisane oczekiwania od kiedy mam Z fc to zapomniałem o używaniu wizjera , a jak chcesz coś z jasnymi szkłami, które opisałeś podałeś to tylko Z5, słownie "zet pięć" :)

Jacek_Z
17-09-2023, 09:40
.... i zrób tak, żeby jedno oko było ostre, a drugie nie. Kurna Jacek, kompletnie Ci odwaliło? Fotografia polega na małej GO? Jako nestor na tym forum powinieneś piętnować patologię płytkiej GO.
Michu, czytasz co napisałem? Cała postać przy f 1,8 to jest jednio oko ostre? https://dofsimulator.net/pl/ pokazuje, że GO wtedy będzie wynosiła 28 cm!!! I to na FF.
Policzmy co na DX z szkłem 2.8 przy takim samym kadrze czyli ogniskowa 56 mm (była propozycja takich zoomów) - GO = 68 cm, czyli 40 cm więcej. I co istotniejsze to rozmycie tła bez szału.

No i z tą patologią to przesadziłeś też. O ile kogoś interesuje mój sposób podejścia to jest on taki. Portret - w okolicach 2.0 - 2.8, ale cała postać to już tyle ile fabryka daje. Czyli 1.4 albo 1.2

LeonardZelig
17-09-2023, 09:58
Ciekawe podejście. Ja staram się fotografować ludzi na tle którego nie muszę rozmywać.

Michu
17-09-2023, 11:02
No i z tą patologią to przesadziłeś też. O ile kogoś interesuje mój sposób podejścia to jest on taki. Portret - w okolicach 2.0 - 2.8, ale cała postać to już tyle ile fabryka daje. Czyli 1.4 albo 1.2 To jest właśnie patologia. Jacek - jesteś totalnie skażony bzdurnym, forumowym wyobrażeniem o portrecie, według której separację osoby od tła uzyskuje się przez małą GO. Aby wyodrębnić postać z tła powinno używać się kontrastu, koloru, różnicy tonalnej, kadru - sama kompozycja to umożliwia.
Rozwój fotograficzny nie polega na kupowaniu coraz jaśniejszych szkieł, tylko na zdobywaniu wiedzy. Popatrz sobie na zdjęcia Helmuta Newtona, Anne Leibovitz, Eugenio Recuenco czy Gregoego Crewdsona - gdzie tam masz ową papierową GO? I to są zdjęcia, do których chce się wracać, a nie potworki z budyniem w tle.
Dlatego uważam, że może warto odczarować mityczny bokeh.

robcio.m
17-09-2023, 11:29
Panowie odchodzicie od tematu proponuje wydzielić, bo to już nie są rady co autor wątku może kupić albo powinien kupić ale wolna dyskusja jak kto robi portrety dlaczego tak.

Jacek_Z
17-09-2023, 11:31
Dlatego uważam, że może warto odczarować mityczny bokeh.

Nie warto, bo to po prostu jedna z opcji. Kontrast - można w małej GO i w dużej. Kolor? Serio, a co to wyklucza małą GO? Newton robił w kolorze?
Zauważ, że ci ludzie mieli kontrole nad wszystkim. Nad tłem też i bardzo cżesto chodziło o kontekst, miejsce, wtedy nie można nie pokazać otoczenia. Zauważ, że Leibovitz rzadko ma ciasne kadry. Dlaczego? Bo musi pokazac lokalizacje (bajki dla Disneya itp). albo królowa z wnukami. Każdy głupi wie, ze wtedy nie da płytkiej GO na królowej, bo jest cała rodzina. W dodatku tak szeroki kadr sam z siebie da sporą GO.
Jest kilkanaście (lub więcej) rodzai portretu i to co jest "standardem" w jednej z nich w drugim niekoniecznie. Ja to wiem doskonale.
Zobacz mój wpis sprzed dwóch dni o Gierałtowskim, który używał szerokich kątów. https://forum.nikoniarze.pl/forums/15-Wydarzenia-aktualno%C5%9Bci-fotograficzne
Nie było cie, a szkoda.

Polemizuj nie ze mną, bo ja to wszystko wiem, ale ja doradzam pod kątem tego co chce forumowicz. Co ON napisał, czego ON chce?

Co do kitowego, to myślałem o tym, ale obawiam się, że 3,5-6 będzie ciemny i nie da frajdy z rozmyciem. Raczej są ostre... Stąd wziął się pomysł właśnie z 24-70 2.8.
Jemu to tłumacz. On chce 2.8 na cropie a wie, że f/3,5 nie daje rozmycia jakie ON chce. To jemu tłumaczę, że 2.8 na DX to nie jest wielka zmiana w stosunku do 3,5. Chce widocznej zmiany to Z5 i stałki 1.8.
Posiadanie obiektywu 1.8 nie oznacza konieczności pracy na 1.8. W tym obiektywie skala przysłon kończy się na f/16. Nikt nie zabrania robić portretów na 4.0 5.6 czy 8. Niech robi jak chce, niech się bawi, no Michu.


Ciekawe podejście. Ja staram się fotografować ludzi na tle którego nie muszę rozmywać.
Słowo staram się może tu byc kluczowe. Bo oznacza, że wybierasz sobie tło. Zapewne niezbyt agresywne, bez mnóstwa detalu itp. Co jeżeli nie możesz sobie wybrać tła? W nazwijmy to takim bardziej reporterskim podejściu?

Robcio, masz racje, znowu dałem się wciągnąć w OT.

LeonardZelig
17-09-2023, 12:18
Co jeżeli nie możesz sobie wybrać tła? W nazwijmy to takim bardziej reporterskim podejściu?
Kombinuję z kątami i ogniskową (jeśli mam założonego zooma). Jeśli i to nie pomaga, to odpuszczam przed naciśnięciem spustu, lub odrzucam taki kadr podczas selekcji. Rozmycie beznadziejnego tła powoduje jedynie, że nadal na zdjęciu masz beznadziejne tło, tylko bardziej lub mniej rozmyte.

Jacek_Z
17-09-2023, 13:28
Gdy jest totalnie rozmyte to możesz robić zdjęcie na wysypisku odpadów i nikt o tym nie będzie wiedział. Jeśli nie lubisz rozmycia to twoja sprawa. Użycie tego daje opcje zrobienia zdjęcia w każdych, nawet złych warunkach.
Pomijam sesje Brodziaka ;)
Moja przedostatnia sesja tancerki była robiona na środku Starego Rynku by pokazać lokalizacje. I na większej przysłonie by to było widać. (tylko nie wiem czy to portret, to miała być sesja ruchu)
GO to tylko narzędzie do stosowania. Raz potrzeba dużego a raz małego. I tak to traktuje i stosuje. W studiu ciężko mi otworzyć szkło, błysk jest za mocny.
Mówienie że mała jest zła to absurd. Małą GO wyciąga się to co chcemy podkreślić że jest najważniejsze w zdjęciu (jedna z zasad w kompozycji obrazu). Nieraz ważne są wszystkie plany na zdjęciu i wtedy GO większa.
Nie jestem fanem tego o co posądzil mnie Michu. Że jedno oko ostre i to tyle. Ale oba oczy ostre - jak najbardziej.

LeonardZelig
17-09-2023, 13:43
Idąc tym tropem możemy polecić autorowi wątku dobry telefon w którym sam zadecyduje co i jak rozmyć. Taniej, lżej i od razu z gotowym efektem. Gdyż zamiast jasnym obiektywem rozmyjesz tło w telefonie i nikt nie będzie o tym wiedział, prawda?

cz4rnuch
17-09-2023, 14:06
Ze skrajności w skrajność co raczej nie służy dyskusji. Nawet w malarstwie można się spotkać z rozmytym tłem. Wszystko zależy od tego jaki efekt chce się uzyskać. Bokeh nie jest wrogiem koloru czy kontrasu. Wszystkie te techniki można stosować zamiennie (czasami) lub łączyć. Czasami bardzo udanie jak choćby w przypadku Tomka Sikory. Kiedyś na stronce Nikona, Szerokim kadrze, można było się zapoznać z jego pracami, które doskonale się wpisują w tę dyskusje. To był cykl o Maroko. Był tam i kadr i kolor i kontrast, ale na upartego można było powiedzieć, że prace te składają się z samego bokehu :) I wyszło pięknie bajkowo. Takich przykładów jest wiecej. A tak wracając na chwile na ziemię to nie ma sensu zawsze i wszędzie podpierać się Adamsami, Newtonami czy innymi Bressonami. Dajmy odpocząć zadowi i wyciagnijmy na chwilę kij z tyłka. Nawet na tym forum jest piekny temat w którym funkjonują obok siebie rytm, kolor i bokeh. To dowód na to, że do swietnych efektów można dochodzić różnymi technikami.

gniady
17-09-2023, 15:19
Z50 z kitem 16-50 nie daje prawie żadnego sensownego rozmycia tła. Jeśli autor lubi takie zabawy to musi kupić coś w rodzaju 40/2... Pisanie jak to fajnie jest szukać odległego tła itp, to o dupę potłuc...

Michu
17-09-2023, 17:10
Też jestem za tym, by wydzielić dyskusję o GO z tego wątku.
Jacek... Ale na tym forum jedyne porady jakie są na temat portretów, to płytka GO. Sam niedawno zastanawiałeś się nad zamianą 85/1,4 na 1,2. Serio? I tak, uważam, że jako osoba z ogromną wiedzą o fotografii, powinieneś nie tyle utrwalać złe nawyki, co ukierunkowywać na rozwój. A przysłowiowa papierowa GO to nic innego, jak lenistwo i zamykania się w kółku wzajemnej adoracji. Przy ilu portretach tu zamieszczonych poświęca się większą uwagę bokeh niż samemu tematowi, zdjęciu? Sorry, ale to jest patologia.
I Twoją odpowiedzią na pytanie o szkiełko, "bo lubię rozmazywać" nie powinna być wyliczanka i link do kalkulatora DoF, tylko uświadomienie, że rozmycie to nie fotografia. Zdjęcie, to opowieść, a nie budyń w tle.
Wspominasz o tym, że wymienieni przeze mnie fotografowie mogli zapanować nad wszystkim. Masz rację. Ale Ty przecież organizujesz warsztaty, na których przez kilka dni nie robicie nic innego, jak fotografujecie i macie wszystko do dyspozycji. I sorry, może nie szukałem za dobrze, ale nie widziałem (może nie szukałem wystarczająco dobrze) ani jednego dobrego zdjęcia. Kurcze... tam nawet Fafniak się uwstecznił.
Wybacz, ale do tego właśnie prowadzi fascynacje jednym, nudnym, trywialnym efektem. Zero kreatywności i jak w polskim filmie: nuda... nic się nie dzieje.

gniady
17-09-2023, 18:55
A przysłowiowa papierowa GO to nic innego, jak lenistwo i zamykania się w kółku wzajemnej adoracji.

...że rozmycie to nie fotografia.

Zdjęcie, to opowieść, a nie budyń w tle..

Co za bzdety...

LeonardZelig
17-09-2023, 19:27
Co za bzdety...
Pamiętasz choć jedną dobrą fotografię portretową robioną tym trikiem? Bo ja nie. Wszystkie mi się zlewają w całość, podobnie jak przeostrzone i przesaturowane krajobrazy. Taki rak fotografii internetowej zwany "efektem wow".

Jacek_Z
17-09-2023, 21:20
Jacek... Ale na tym forum jedyne porady jakie są na temat portretów, to płytka GO. Sam niedawno zastanawiałeś się nad zamianą 85/1,4 na 1,2. Serio? .
Nie obwiniaj mnie za to co inni piszą, bo to to forum. No nie będę za każdym razem prezentował swoich poglądów, tym bardziej, że często to właśnie prowadzi do OT. Wydzielę. (edit - wydzieliłem)
Co do zamiany na f/1.2 - tak, chętnie (gdyby nie cena). Waga taka jak ART, a przy całe sylwetce GO spada z 28 na 18 cm i oczywiście jak to określasz budyń w tle robi się większy, co pozwala na pozbycie się śmietnika w tle. Ja nie zawsze robię reżyserowane zdjęcia gdzie mam kontrolę nad tłem.
Zapewniam cie, ze tego obiektywu najczęściej nie używałbym na f/1.2. i chyba prawie nigdy do ciasnego portretu, ale do półpostaci, albo tym bardziej całej sylwetki czasami tak, czasami nie.

Michu
18-09-2023, 12:33
Ale co Ty z tym śmietnikiem? Za każdym razem masz tego typu tło?
Wspomniałeś - jako wyrzut - o Newtonie, który focił w BW, więc gdzie tam jest miejsce na kolor. Nie ma. Jemu wystarczał kontrast tonalny i kompozycja. Nie przymykał maksymalnie szkła, a jednak nigdy nie był posądzony o brak separacji.
Nie twierdzę, że mała GO zło tego świata. Uważam tylko, że jest to nudna, prymitywna maniera, która weszła na salony, bowiem użytkownikom nie chce się być choć trochę kreatywnym i dlatego idą na łatwiznę. Nie przeczę, że czasami ma to sens i jest twórczo wykorzystywane, ale najczęściej, jest to po prostu efekt dla efektu.
Powtórzę raz jeszcze, niejako parafrazując Zeliga z postu powyżej - do jakich zdjęć wracasz?

fafniak
18-09-2023, 18:03
Wracam do zdjęć, które mnie zatrzymują
Są bardzo różne.

Jacek_Z
18-09-2023, 20:02
Tak samo j.w.
Nie zwracam uwagi na jakąś jedna cechę, która niby by miała być najważniejsza. Po prostu zdjęcie mi sie podoba lub nie. Absolutnie nie wyciśniesz ze mnie deklaracji, że podobają mi się zdjęcia z powodu takiego, że mają płytką GO. Czasami tak jest bo przez to dany kadr jest fajny. Innym razem podobaja mi się zdjęcia gdzie wszystko jest ostre. Podobają mi sie zdjęcia barwne gdy mają dopracowany kolor. Podobają mi się BW gdy zrobiono dobrą konwersję do BW. Przy czym to wszystko co wymieniłem, GO, kolor lub BW itp samo nie wystarcza by zdjęcie sie podobało. Tak jak nie mogę napisać, że podobaja mi sie zdjęcia bo np zastosowano kompozycje po ukosie, albo złoty podział albo ... W zdjęciu musi wszystko zagrać. Spodobać się. Jesli chcesz żeby mała GO dyskwalifikowała zdjęcie to się tego nie doczekasz (z mojej strony).

Śmietnikiem określam to czego chciałbym nie mieć w kadrze. Śmieci w kadrze.

cz4rnuch
18-09-2023, 21:58
Ale co Ty z tym śmietnikiem?A co wy z tym budyniem? Między kisielem a płaską jak deska sceną są dziesiątki stadiów pośrednich. Mnie to nawet przypomina dyskusję odnośnie szarych filtrów w krajobrazie. Owszem są nadużywane, często bezmyślnie, ale to nie zmienia faktu, że są różne stopnie użycia tego typu filtrów, to raz, a dwa, że czasami jest to uzasadnione i wpływa korzystnie na zdjęcie. W sumie kiedyś tak samo pisałem. Dla mnie te wszystkie fotki to była wata cukrowa. Ale teraz widzę, że czasami (rzadko, bo rzadko) to były bardzie malarskie bałwany, które pokazywały potęgę morza. I na tej samej zasadzie kontrast czy kolor tak samo mogą być wykorzystanie poprawnie lub przesadnie. Takich zdjęć równie widziałem setki na tym forum. Reasumując bardziej niż narzędzie interesuje mnie kunszt rzemieślnika, jeśli mogę tak tu ująć?

Wspomniałeś - jako wyrzut - o Newtonie, który focił w BW... Uważam tylko, że jest to nudna, prymitywna maniera, która weszła na salony, bowiem użytkownikom nie chce się być choć trochę kreatywnym i dlatego idą na łatwiznę...W tej chwili można, i często to właśnie się pisze o fotografii BW. Zrób cz-b dodaj trochę ziarna i sukces murowany, plus 100 punktów do fejmu itd. Każda technika stosowana zawsze i wszędzie jest tak samo bezsensowna jak bezrefleksyjne zawsze-i-wszędzie otwieranie-obiektywu-na-maksa.


Powtórzę raz jeszcze, niejako parafrazując Zeliga z postu powyżej - do jakich zdjęć wracasz?McCurry czy Salgado myślę, że z rozmysłem stosują otwarty obiektyw. Nawet na Magnum Photos da się wyszukać perełki, ale nie chcę się skupiać na samograjach. Na naszym forum też był świetny przykład. Mario zwany też później Ranbir Kapoorem. Co prawda był mistrzem raczej wieloplanów, przyznaję, ale nie unikał też mocno otwartych obiektywów. Jego Lejki pewnie do tego kusiły, bo malowały pięknie, ale nie zmienia to faktu, że jego chyba najbardziej intymne zdjęcie (synek po operacji serca) został sfocony na otwartej (przynajmniej częściowo, bo parametrami to się on raczej nie chwalił) przysłonie. A piszę o tym dlatego, że tak intymne zdjęcie powstało raczej z rozmysłem.

fafniak
18-09-2023, 22:04
Fuk
To już u dwóch mam przerąbane. Nie dość że lubię mała go to i "ziarno" wsadzam a do tego cholera bw....
O masz co los....

cz4rnuch
18-09-2023, 22:10
U mnie nie masz przerąbane o ile to co robisz robisz z rozmysłem. Pisałem o czymś zupełnie odwrotnym czyli stosowaniem tej samej formuły zawsze i wszędzie bez wyjątku.

gniady
19-09-2023, 10:35
Pamiętasz choć jedną dobrą fotografię portretową robioną tym trikiem? Bo ja nie. Wszystkie mi się zlewają w całość, podobnie jak przeostrzone i przesaturowane krajobrazy. Taki rak fotografii internetowej zwany "efektem wow".

Tak, widziałem dobre fotografie portretowe z małą głębią, z dużą, zaszumione, niezaszumione, niedoświetlone itp... Uważam, że twierdzenie jakoby mała głębia była "kółkiem wzajemnej adoracji" czy "nie była fotografią" jest po prostu głupie.

LeonardZelig
19-09-2023, 11:49
Głupie jest ograniczenie fotografii portretowej do kwestii rozmycia tła i o tym tu mowa.

Jacek_Z
19-09-2023, 19:55
Ale to jest z dyskutowaniem z tezą jaką postawił Michu, a która nie padła z ust nikogo innego, jak samego Michała. Nikt tej tezy nie broni.

fafniak
19-09-2023, 20:58
U mnie nie masz przerąbane o ile to co robisz robisz z rozmysłem. Pisałem o czymś zupełnie odwrotnym czyli stosowaniem tej samej formuły zawsze i wszędzie bez wyjątku.

ahh czyli jest nadzieja :)

Michu
20-09-2023, 13:39
Tak, też widziałem dobre zdjęcia z płytką głębią - to był procent, może kilka promili tego, do czego wracam.
Moje pytania o powrót do ulubionych zdjęć było retoryczne - chciałem bardziej, by każdy sam sobie odpowiedział na pytanie: ile takowych jest w zbiorze ulubionych prac i jak ma się ich liczba do tego, co jest pisane na forum o portretach. Chyba nigdy nie spotkałem się z radą, sugestią, propozycją by separować obiekt od tła w inny sposób, niż blurem. A przecież jest to najmniej kreatywna, nudna i bezmyślna forma wyodrębnienia tematu. Po prostu nie rozumiem, dlaczego osoby z dużym doświadczeniem, a nawet uczące fotografii, ograniczają się tylko do tego, tym samym pogłębiając tę patologię.
I by nie było - nie mam absolutnie nic do zdjęć z małą głębią ostrości, o ile jest to celowy, zaplanowany zabieg. A nie maniera.
Uczymy się. Wszyscy. A sprowadzanie wszystkiego do „jak portret to tylko fufu i osiempięćjedencztery” świadczy o bezmyślności - jeżeli ktoś nie potrafi zrobić dobrego portretu za pomocą Z50 to nie zrobi go i z Z8.

MstrG
20-09-2023, 13:56
W sumie to taki temat podobny do Ogniskowa oraz głębia ostrości w portrecie (https://forum.nikoniarze.pl/threads/315523-Ogniskowa-oraz-g%C5%82%C4%99bia-ostro%C5%9Bci-w-portrecie)

Wygląda to tak:
Osoba 1: Podobają mi się ostre portrety zrobione krótkim, jasnym tele, z płytką GO. Dlatego kupiłem S105/1.4Art
Osoba 2: Ten budyń z tyłu jest nie do przyjęcia, bokeh musi mieć charakter! Zobacz jak maluje Biotar!
Osoba 3: Co to za patologia? Prezentujecie bezmyślną formę wyodrębniania tematu. Tylko ja mam rację.

cybulski
20-09-2023, 18:26
Ad2 .....


Osoba 2: Ten budyń z tyłu jest nie do przyjęcia, bokeh musi mieć charakter! Zobacz jak maluje Biotar!
.

7artisans 50/1.1, body Canon R

75784

75785

- - - - kolejny post - - - - - -

krzysztofz24
20-09-2023, 23:31
Jestem za punktem widzenia osoby numer 2::-)

Michu
21-09-2023, 12:13
Wygląda to tak:
Nie do końca.
Raczej tak:
1. Jak robisz portret, musisz mieć papierową GO, tylko tak można odseparować postać.
2. Są inne metody, dzięki czemu tworzysz opowieść, podnosisz swoje umiejętności ucząc się kompozycji, jesteś bardziej kreatywny.
3. Eee tam... a jakie szkiełko zostało użyte, bo bokeh...


To nie jest dyskusja o gustach, tylko o umiejętnościach i rozwoju. I doskonale rozumiem to, że początkujący adept fotografii jest zafascynowany rozbebłanym tłem - sam tak miałem. Ale wypadałoby się rozwijać. Czy rozwój to jeszcze płytsza GO? Chyba nie, a posty autorytetów na tym forum zdają się na to wskazywać.
Przykład z tego podwórka - Joanna Kustra. Właśnie przejrzałem jej portfolio. Tak, są tam zdjęcia z małą głębią ostrości, ale jest ona zastosowana celowo dla uzyskania określonego wrażenia. Natomiast zdecydowana większość zdjęć to praca z kontrastem kolorystycznym, kadrem, kompozycją.
Umiejętne zagospodarowanie tła w fotografii portretowej bywa wyzwaniem, ale to nie jest reportaż czy street, gdzie nie masz chwili do stracenia. A jeżeli nie potrafisz tego zrobić inaczej, niż poprzez budyń, to może czas pomyśleć o przedefiniowaniu swoich umiejętności?
I powtórzę raz jeszcze - jeśli kogokolwiek kręci jedynie rozmyte tło - spoko, niech znajduje w tym frajdę. Ale irytuje mnie to, że jedyną radą od ekspertów na tym forum jest „bo bokeh”.

Jurek Ż
21-09-2023, 12:32
Ja tylko przypomnę, że głębia ostrości zależy od odległości między obiektywem a fotografowanym obiektem, wartości przysłony (zwanej również liczbą przysłony) oraz długości ogniskowej obiektywu.:o

cybulski
21-09-2023, 13:14
Nie do końca.
Raczej tak:
1. Jak robisz portret, musisz mieć papierową GO, tylko tak można odseparować postać.
2. Są inne metody, dzięki czemu tworzysz opowieść, podnosisz swoje umiejętności ucząc się kompozycji, jesteś bardziej kreatywny.
3. Eee tam... a jakie szkiełko zostało użyte, bo bokeh...


To nie jest dyskusja o gustach, tylko o umiejętnościach i rozwoju. I doskonale rozumiem to, że początkujący adept fotografii jest zafascynowany rozbebłanym tłem - sam tak miałem. Ale wypadałoby się rozwijać. Czy rozwój to jeszcze płytsza GO? Chyba nie, a posty autorytetów na tym forum zdają się na to wskazywać.
Przykład z tego podwórka - Joanna Kustra. Właśnie przejrzałem jej portfolio. Tak, są tam zdjęcia z małą głębią ostrości, ale jest ona zastosowana celowo dla uzyskania określonego wrażenia. Natomiast zdecydowana większość zdjęć to praca z kontrastem kolorystycznym, kadrem, kompozycją.
Umiejętne zagospodarowanie tła w fotografii portretowej bywa wyzwaniem, ale to nie jest reportaż czy street, gdzie nie masz chwili do stracenia. A jeżeli nie potrafisz tego zrobić inaczej, niż poprzez budyń, to może czas pomyśleć o przedefiniowaniu swoich umiejętności?
I powtórzę raz jeszcze - jeśli kogokolwiek kręci jedynie rozmyte tło - spoko, niech znajduje w tym frajdę. Ale irytuje mnie to, że jedyną radą od ekspertów na tym forum jest „bo bokeh”.

jest jak piszesz. Aktualnie można spotkać wielu amatorów których stać na drogi sprzęt i jasne szkła. Nierzadko są to amatorzy którzy zaczęli przygodę z fotografią niedawno, nie przeszli nauki kompozycji, mają niewyrobiony gust fotograficzny, natomiast mają światło 1.4 i ogarniętego fotoszopa. Koszmarków takich jest pół instagrama :)

Michu
22-09-2023, 12:09
Ja tylko przypomnę, że głębia ostrości zależy od odległości między obiektywem a fotografowanym obiektem, wartości przysłony (zwanej również liczbą przysłony) oraz długości ogniskowej obiektywu.:o Nie wprowadzaj w błąd - ogniskowa nie ma nic do rzeczy, to kwestia skali odwzorowania. Na rybim oku 16mm będziesz miała taką samą GO jak na 300mm tele (przy tej samej przysłonie), jeśli obiekt będzie wypełniał taką samą powierzchnię kadru.
Poza tym ta uwaga ma się nijak do tego tematu.

Jurek Ż
22-09-2023, 13:03
Nie wprowadzaj w błąd - ogniskowa nie ma nic do rzeczy, to kwestia skali odwzorowania. Na rybim oku 16mm będziesz miała taką samą GO jak na 300mm tele (przy tej samej przysłonie), jeśli obiekt będzie wypełniał taką samą powierzchnię kadru.
Poza tym ta uwaga ma się nijak do tego tematu.



Jeśli głębia ostrości nie jest uzależniona od ogniskowej a o tym wspomniałem. To może czas poczytać i temat odłożyć na później.:D :D :D https://www.szerokikadr.pl/poradnik/glebia-ostrosci-fotograficzny-srodek-wyrazu

Zbyszek
22-09-2023, 17:43
Jeśli głębia ostrości nie jest uzależniona od ogniskowej a o tym wspomniałem. To może czas poczytać i temat odłożyć na później.:D :D :D https://www.szerokikadr.pl/poradnik/glebia-ostrosci-fotograficzny-srodek-wyrazu

GO nie zależy od ogniskowej. Zależy tylko od skali odwzorowania, przysłony oraz wielkości granicznej krążka nieostrości. Kropka! Takie są prawa fizyki i nic ani nikt tego nie zmieni. Mogą sobie różni "fachowcy" różne bzdury wypisywać.

fafniak
22-09-2023, 18:05
a to wplywa jakoś na "dobroć fotografii" ?

Marianx
22-09-2023, 18:10
Witam

GO nie zależy od ogniskowej.
Czyli wszystkie kalkulatory głębi ostrości. które są zamieszczone w internecie są do niczego?
Skoro zmieniając tylko ogniskową obiektywu, kalkulator zmienia wynik wyliczający GO.
Czyli nie trzeba wierzyć we wszystko, co się czyta w internecie...
PozdrawiaM.

lukasz_kk
22-09-2023, 18:28
Ale skala odwzorowania zależy od ogniskowej i odległości. Sądzę, że we wszelkich kalkulatorach operuje się właśnie ogniskową i odległością, bo jest to bardziej intuicyjne niż skala odwzorowania.

cybulski
22-09-2023, 19:19
A ja będę obstawiał, że ważniejsze będzie obrazowanie szkła niż głębia ostrości np jasnego szkla.

- - - - kolejny post - - - - - -

Obrazowanie ma tę cechę, że nie ma wzorów matematycznych. Zależy od soczewek i konstrukcji optyki. Nie ma związku ani z ogniskową i nie aż tak dużo z przysłoną czy głębią.

- - - - kolejny post - - - - - -

Można mieć np kilka 50tek o podobnej lub takiej samej jasności a różnym obrazowaniu.

- - - - kolejny post - - - - - -

Ale można też mieć dużo ogniskowych gdzie obrazowanie jest nijakie czyli takie jak większość systemowych szkieł producentów. Klepią jasne szkła które tak naprawdę nie są ani ciekawe i wręcz tak samo nudne w obrazowaniu.

Zbyszek
22-09-2023, 19:21
a to wplywa jakoś na "dobroć fotografii" ?
Zdecydowanie wpływa. choć mocno subiektywnie. ;)
Chodzi o to że przy tej samej skali odwzorowania i tej samej GO, mocno różni się sposób rozmywania obszarów poza obszarem ostrości w zależności od ogniskowej. Jest to też trochę powiązane ze zmianą perspektywy.


Czyli wszystkie kalkulatory głębi ostrości. które są zamieszczone w internecie są do niczego?
Nie napisałbym że do niczego ale trochę są ułomne. Zaraz wyjaśnię.

Skoro zmieniając tylko ogniskową obiektywu, kalkulator zmienia wynik wyliczający GO.
Zmieniając tylko ogniskową bez zmiany odległości zmieniamy skalę odwzorowania i z tego wynika zmiana GO. Ale to jest duże uproszczenie ponieważ wtedy zmieniamy też kadr zmieniając kąt widzenia obiektywu. Jak porównywać GO z dwóch całkiem różnych kadrów.

Czyli nie trzeba wierzyć we wszystko, co się czyta w internecie...
Zdecydowanie nie wolno wierzyć we wszystko co się czyta w internecie. :P


Ale skala odwzorowania zależy od ogniskowej i odległości.
Otóż to, ale w tym jest pewna pułapka.

Sądzę, że we wszelkich kalkulatorach operuje się właśnie ogniskową i odległością, bo jest to bardziej intuicyjne niż skala odwzorowania.
To nie jest kwestia intuicyjności ale praktyczności. Niewiele obiektywów podaje skalę odwzorowania i w niektórych zakresach jest to mało precyzyjne. Odległość można łatwo zmierzyć (lub oszacować) a ogniskową odczytać ze skali (choć nie zawsze dokładnie).

Wszystkie te kalkulatory GO powinny mieć też tryb zablokowania skali odwzorowania w ten sposób aby zmiana ogniskowej powodowała też zmianę odległości tak aby utrzymać ten sam kadr i w efekcie skalę odwzorowania. Wtedy było by to bardziej czytelne i intuicyjne.

Jacek_Z
22-09-2023, 22:29
Bardzo dobrze sytuacje opisał Zbyszek. Niektórzy sądzą, że ze mnie jest autorytet, no to jesli tak to swym autorytetem potwierdzam, że to prawda.
(z jednym mikroskopijnym zastrzeżeniem, nie mającego dla nas praktycznie żadnego znaczenia)

krzysztofz24
22-09-2023, 22:52
OMG znowu ktos sie czepnal tego uproszczenia ze GO zalezy od ogniskowej.
"Bo tak naprawde to GO nie zalezy od ogniskowej tyko od skali odwzorowania, ale ofc skala odwozorwania zelzy od ogniskowej..."
Czekam teraz na to, ze jak sie podepnie 24mm z FX pod DX to ogniskowa sie nie zmienia na 35mm, tylko zmienia sie kąt widzenia jak dla obiektywu 35mm.

To jest drugi spotykany tu na forum przyklad, gdzie znajdzie sie ktos swietszy od Papieza i zaczyna tlumaczyc:-)


Przepraszam ale co za znaczenie ma czy na talerzu sa ziemniaki czy kartofle, jesli chodzi o to samo:-)

Jurek Ż
23-09-2023, 07:55
Józef Tischner, Historia filozofii po góralsku. Są trzy prawdy: świento prawda, tys prawda i gówno prawda.:D