Zobacz pełną wersję : czyszczenie przedniej soczewki obiektywu
AdamS1981
26-06-2023, 12:05
Podczas fotografowania zawodów sportowo-pożarniczych i dostałem wodą... to znaczy mgiełką / aerozolem który w moim kierunku zniósł wiatr. Niestety teraz mam całą przednią soczewkę obiektywu zapaćkaną przyschniętą wodą. Próbowałem lenspenem - nie dał rady oraz płynem do optyki - też bez powodzenia, po odparowaniu alkoholu "kropki" wracają. Macie pomysł czym to zdjąć bezpiecznie dla powłok?
To są między innymi powody, dla których przy szerokich szkłach zakładam filtr. Oczywiście osłony p/słoneczne to podstawa, bez względu na światło. W tele wystarcza mi sama osłona obiektywu, są wystarczająco głębokie i najczęściej odległość od fotografowanej akcji też bardziej bezpieczna.
Co do Twojego problemu. Zapytał bym strażaków co to za specyfik i czym oni to myją.
AdamS1981
26-06-2023, 13:37
Była to tylko "czysta" woda (chociaż z jej czystością to było pewnie nieciekawie, biorąc pod uwagę że przepłynęła przez motopompę, węże, rozdzielacze, prądownicę).
Była to tylko "czysta" woda (chociaż z jej czystością to było pewnie nieciekawie, biorąc pod uwagę że przepłynęła przez motopompę, węże, rozdzielacze, prądownicę).
Nie szkodzi ;) Sam się przekonałeś o jej czystości (szkodliwości). Mimo wszystko ci, którzy jej używają często i mają doświadczenie może jednak skutecznie Ci poradzą? Na sucho też próbowałeś przetrzeć te kropki?
Wind Mill
26-06-2023, 14:04
Nie wiem czy pomogę, przywołam historię z przeszłości.
Kiedyś focąc samoloty pod lotniskowym płotem, parę razy przemieszczałem się z jednego końca lotniska na drugi.
Podczas jednej z takich szybkich jazd, zapomniałem założyć dekielek na obiektyw. Zestaw oparty przednią soczewką 55-300 o dno kabury.
Na szkle jakieś plamy. Pędzelek nie robi, szmatka ircha nie robi, ja się zapieniłem, że dopiero co kupione tele pójdzie do naprawy, pewnie wymiana soczewki to połowa ceny obiektywu.
Skoro i tak zupa blada, to pochuchałem i przetarłem soczewkę koszulą flanelową. Plamy znikły, obiektyw przez lata służył bez problemu.
Skoro używałeś izopropanolu (zakładam, iż wraz z czyszczeniem mechanicznym, szmatką czy szpatułką do optyki) i plamy nie zniknęły, to może ową mgiełkę zassało do wnętrza, i plamy są z drugiej strony soczewki?
AdamS1981
26-06-2023, 14:17
Nie szkodzi ;) Sam się przekonałeś o jej czystości (szkodliwości). Mimo wszystko ci, którzy jej używają często i mają doświadczenie może jednak skutecznie Ci poradzą? Na sucho też próbowałeś przetrzeć te kropki?
Popytam... na sucho nie próbowałem.
- - - - kolejny post - - - - - -
Nie wiem czy pomogę, przywołam historię z przeszłości.
Kiedyś focąc samoloty pod lotniskowym płotem, parę razy przemieszczałem się z jednego końca lotniska na drugi.
Podczas jednej z takich szybkich jazd, zapomniałem założyć dekielek na obiektyw. Zestaw oparty przednią soczewką 55-300 o dno kabury.
Na szkle jakieś plamy. Pędzelek nie robi, szmatka ircha nie robi, ja się zapieniłem, że dopiero co kupione tele pójdzie do naprawy, pewnie wymiana soczewki to połowa ceny obiektywu.
Skoro i tak zupa blada, to pochuchałem i przetarłem soczewkę koszulą flanelową. Plamy znikły, obiektyw przez lata służył bez problemu.
Skoro używałeś izopropanolu (zakładam, iż wraz z czyszczeniem mechanicznym, szmatką czy szpatułką do optyki) i plamy nie zniknęły, to może ową mgiełkę zassało do wnętrza, i plamy są z drugiej strony soczewki?
Tak, działałem tak jak piszesz - izopropanol + mechanika (gładka mikrofibra) i nie pomogły. Mam nadzieję, że to coś jest jednak na zewnątrz (znika na chwilę zwilżone).
Wieczorem spróbuję delikatnie na sucho.
chemik74
26-06-2023, 14:21
Spróbowałbym wodą destylowana na początek a dopiero później alkoholem. Jeżeli to były jakieś specyfiki rozpuszczalne w wodzie, to alkohol nie pomoże za bardzo.
AdamS1981
26-06-2023, 14:31
Spróbowałbym wodą destylowana na początek a dopiero później alkoholem. Jeżeli to były jakieś specyfiki rozpuszczalne w wodzie, to alkohol nie pomoże za bardzo.
OK. Dzięki za wskazówkę.
Była to tylko "czysta" woda (chociaż z jej czystością to było pewnie nieciekawie, biorąc pod uwagę że przepłynęła przez motopompę, węże, rozdzielacze, prądownicę).
Skąd brali wodę? Z wodociągu czy z jakiegoś otwartego zbiornika? Ponadto w wodzie mogły być pozostałości środków pianotwórczych. Jeśli nie da rady wodą destylowaną, to spróbuj takie coś: https://www.photo4b.pl/p5410,tiffen-plyn-do-czyszczenia-optyki-filtrow-obiektywow-37ml.html?gad=1&gclid=Cj0KCQjw7uSkBhDGARIsAMCZNJvqdnVhQafnBeIBI75a uduat8y7lGhEHsIC_2ZFcwgfpwtB22fuPsEaAkYeEALw_wcB. To jest surfaktant, kiedyś zupełnie podobny specyfik produkował Kodak i był on polecany przez Nikona.
AdamS1981
26-06-2023, 15:01
Skąd brali wodę? Z wodociągu czy z jakiegoś otwartego zbiornika? Ponadto w wodzie mogły być pozostałości środków pianotwórczych. Jeśli nie da rady wodą destylowaną, to spróbuj takie coś: https://www.photo4b.pl/p5410,tiffen-plyn-do-czyszczenia-optyki-filtrow-obiektywow-37ml.html?gad=1&gclid=Cj0KCQjw7uSkBhDGARIsAMCZNJvqdnVhQafnBeIBI75a uduat8y7lGhEHsIC_2ZFcwgfpwtB22fuPsEaAkYeEALw_wcB. To jest surfaktant, kiedyś zupełnie podobny specyfik produkował Kodak i był on polecany przez Nikona.
Woda z przenośnego zbiornika (tzw. basenu pożarniczego) wykorzystywanego tylko podczas takich imprez. Dzięki za kolejną wskazówkę!
Wodę do basenu trzeba napompować. Pewnie z wodociągów.
Gdzie te zawody? Wągrowiec woj wielkopolskie?
Izopropanol czy inny alkohol tego nie rozpuści. Tylko czysta woda. Najlepiej przyłożyć wilgotną ściereczkę, a dopiero po chwili wytrzeć drugą. W lekkich przypadkach wystarczy chuch.
krzysztofz24
26-06-2023, 17:41
A ktos wpadl na zastosowanie najlepszego rozpuszczalnika, ktorym dysponuje czlowiek;-)
Śliną to, na palec nie zalowac i rozprowadzic. I miekka sciereczka i pochuchac. W razie konieczności powtorzyc zabieg. Musi zejsc.
Krzysztofh
26-06-2023, 20:25
Jeżeli ta woda wyschła jak piszesz i są widoczne kropki, a prawdopodobnie obwódki kropel, które wyschły, to izopropanol nie pomoże. Można go zastosować na końcu akcji. Ja bym spróbował to rozpuścić w środowisku kwaśnym. Woda zawiera sole wapnia i magnezu, które tworzą wapienne ślady lub wytrącają się w postaci kamienia podczas gotowania w czajniku. Oczywiście nie proponuję Ci gotowania obiektywu, ale spróbuj potraktować soczewkę octem na szpatułce delikatnie pocierając bez nacisku. Ocet powinien rozpuścić te niewielki ślady wapienne. Później należy to wytrzeć i zaraz potraktować czymś alkalicznym. Może być rozcieńczony płyn do naczyń. Na końcu czysta woda kilkakrotnie i ewentualnie izopropanol.
Bez obawy soczewce nic się od octu nie stanie. Ja technikę kwaśnego środowiska stosuję do czyszczenia sanitariatów, baterii itp od 30 lat i jeszcze nic nie zniszczyłem. Trzeba to robić z głową a nic się nie stanie. Kiedyś pochlapałem sobie szybę okienną zwykłą wodą z węża ogrodowego i te krople zaschły. Mycie wielokrotne płynem do okien nic nie dało. Poradziłem sobie dopiero po potarciu szyby szmatką nasączoną w kwasie solnym, a właściwie jego roztworze. Później oczywiście normalne mycie okna i jak ręką odjął. Do soczewki raczej kwasu nie polecam, ale ocet ma małe stężenie i będzie pod kontrolą działał krótko.
AdamS1981
26-06-2023, 21:33
Wodę do basenu trzeba napompować. Pewnie z wodociągów.
Gdzie te zawody? Wągrowiec woj wielkopolskie?
Nie, Lubelszczyzna (pow. zamojski), a więc pokłady wapienia i twarda woda... i to jest klucz do tej zagadki (jak sugerował Krzysztofh)
Próbowałem proponowanych przez Was metod (nie zdecydowałem się tylko na tarcie na sucho; ani ślina :-P ani woda zdemineralizowana nie przyniosły oczekiwanego efektu).
Pomogła kwaśna woda - kilkunastosekundowy okład z mikrofibry nasączonej roztworem odkamieniacza do ekspresów (z kwaśnych rzeczy to akurat było pod ręką) z wodą zdemineralizowaną (proporcje: około 1:1); potem przemyłem czystą wodą zdeminealizowną a na koniec IPA. I pełen sukces!
Wszystkim dziękuję za pomoc!
PS.
Chyba już wiem co muszę dokupić... 8-)
Nie, Lubelszczyzna (pow. zamojski), a więc pokłady wapienia i twarda woda... i to jest klucz do tej zagadki (jak sugerował Krzysztofh)
Próbowałem proponowanych przez Was metod (nie zdecydowałem się tylko na tarcie na sucho; ani ślina :-P ani woda zdemineralizowana nie przyniosły oczekiwanego efektu).
Pomogła kwaśna woda - kilkunastosekundowy okład z mikrofibry nasączonej roztworem odkamieniacza do ekspresów (z kwaśnych rzeczy to akurat było pod ręką) z wodą zdemineralizowaną (proporcje: około 1:1); potem przemyłem czystą wodą zdeminealizowną a na koniec IPA. I pełen sukces!
Wszystkim dziękuję za pomoc!
PS.
Chyba już wiem co muszę dokupić... 8-)
Super, że dałeś radę :) Filtr najlepiej ochronny (nawet nie UV). Na jakości nie żałować. Wiem, że są dwie "szkoły". Jedni korzystają, inni nie. Ja gdzieś pośrodku ;) Filtry zakładam tylko do szerokokątnych i z płytką osłoną p/słoneczną.
Ja mam na wszystkich szkłach (UV), poza jednym obiektywem, mającym przednią soczewkę o średnicy kilkunastu cm :)
Zresztą w tym obiektywie fabrycznie pierwsza soczewka to płaska "szyba" by w razie uszkodzeń nie kosztowało to majątku (i tak kosztuje ona dużo ;))
Ja mam na wszystkich szkłach (UV), poza jednym obiektywem, mającym przednią soczewkę o średnicy kilkunastu cm :)
Zresztą w tym obiektywie fabrycznie pierwsza soczewka to płaska "szyba" by w razie uszkodzeń nie kosztowało to majątku (i tak kosztuje ona dużo ;))
Po dzisiejszych "Międzynarodowych Mistrzostwach Czeskiej Republiki w Motocrossie" (około 7 godzin fotografowania w deszczu, kurzu i bryzgających kawałkach ziemi) może do 70-200 też dokupię filtr na takie okazje :D Co prawda soczewka czysta (trochę pyłu), ale jednak. Dobrą robotę robi osłona p/słoneczna. Ten meszek, którym osłona wyściełana jest od środka przyjął większość kurzu.
Przy okazji. Gdzie ja dałem gruszkę? :D
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.