Zobacz pełną wersję : Nikon Z5 i makro. Jakie szkło wybrać?
Cześć!
Przychodzę z szybkim pytaniem, szkło do makro, do Z5: Nikkor 50/2.8 czy Nikkor Z 105/2.8 ?
Może jakieś inne propozycje?
Pozdrawiam!
głównie zależy do jakiego makro, bo są one przeznaczone do innych celów :) Jeśli Ci nie przeszkadza wsadzanie obiektywu w fotografowany przedmiot, to 50mm będzie taniej
To ma być prezent dla żony. Kwiaty, robale, wszystko co się rusza i nie rusza.
Nie mam doświadczenia w makro, 50tka ma minimalną odległość ostrzenia 16cm, 105tka 29cm.
Moim zdaniem przepaści nie ma, stąd też pytanie, który wybrać?
do robaków - tak przynajmniej zwykle czytam - 105mm jest minimalną zalecaną ogniskową (choć chyba tu mowa głównie o FF, nie wiem jak to wygląda na APS-C), często stosowana z TC 1.4 właśnie po to by się od owada odsunąć, więc raczej te kilkanaście cm gra dużą rolę. Zwłaszcza, że do minimalnej odległości ostrzenia musisz doliczyć jeszcze długość obiektywu i odległość rejestrową body. Jak dla mnie 105/2.8 jest praktyczniejsze od 50/2.8 dodatkowo tym, że może służyć za świetną portretówkę :)
chemik74
21-02-2023, 23:58
do robaków - tak przynajmniej zwykle czytam - 105mm jest minimalną zalecaną ogniskową (choć chyba tu mowa głównie o FF, nie wiem jak to wygląda na APS-C), często stosowana z TC 1.4 właśnie po to by się od owada odsunąć, więc raczej te kilkanaście cm gra dużą rolę. Zwłaszcza, że do minimalnej odległości ostrzenia musisz doliczyć jeszcze długość obiektywu i odległość rejestrową body. Jak dla mnie 105/2.8 jest praktyczniejsze od 50/2.8 dodatkowo tym, że może służyć za świetną portretówkę :)
Obawiam się, że 105 (50 zresztą też) z TC 1.4 nie współpracują. 105 to dobry wybór (zwłaszcza, że tak jak odzio stwierdził może służyć za obiektyw portretowy), ale nie jest demonem prędkości, zwłaszcza na bliskich dystansach. Z drugiej strony wtedy i tak się ostrzy (z reguły) ręcznie.
Obawiam się, że 105 (50 zresztą też) z TC 1.4 nie współpracują.
cholera, faktycznie zapomniałem, że telekonwertety, to kolejne adaptery, których patałachy nie potrafią zrobić :D
Raczej odwrotnie. Nie chcieli (bo na pewno potrafili) zrobić makrówki kompatybilnej z TC. :lol:
Dzięki za odpowiedzi.
Za Waszymi namowami ;) wybrałem 105/2.8
Szydlarz
03-03-2023, 20:03
bejcman daj znać później jak się tandem Z5+105 sprawuje, bo myślę nad zakupem pod Z6 :)
Dam znać za kilka tygodni po większych testach ;)
Szydlarz
05-03-2023, 19:03
bejcman okej zatem czekam na info :D.
Evanduril
21-04-2023, 00:32
... i nie dał znać :p
Używam tej najnowszej makrówki od Nikona od roku, głównie tylko w zakresie makro. Ogólnie to raczej wielkiej przewagi nas starszym modelem specjalnie nie widzę.
Jedynie drobinę lepsza ostrość, a reszta na podobnym poziomie albo gorszym. Sprawia wrażenie strasznie plastikowego i takim jest bo niższa waga nie wzięła się z niczego.
Przedni człon mimo iż nieruchomy, po silniejszym uchwyceniu skrzypi i jest wyczuwalny delikatny luz. Chyba tylko tylna część korpusu jest z metalu. Z obiektywem nie
można stosowa żadnych konwerterów i pierścieni pośrednich. To chyba pierwszy obiektyw w którym dodatkowe pierścienie pośrednie tak mocno degradują obraz.
Po prostu ostry jest tylko środek kadru, a narożniki się rozpływają. Ten dodatkowy wyświetlacz jest w normalnych dziennych warunkach prawie niewidoczny , nawet
nie wiem czy ma jakieś podświetlenie. Dodatkowy pierścień funkcyjny chodzi lekko , a jako że nie ma blokady , to łatwo zmienia położenie zmieniając parametr bez
wiedzy fotografującego. Za to osłona p.słoneczna ma blokadę, co mnie czasem ... jak chcę szybko ja zdjąć, a tu trzeba szukać gdzie jest przycisk zwalniający.
AF na posobnym poziomie, jedynie poprawiony limiter ratuje trochę sytuacje.
No i smaczek na koniec, onucka do zawinięcia obiektywu, bo firma nawet na jakimś neoprenowym futerale firma postanowiła zaoszczędzić.
Musze zrobić jakiś test porównawczy obrazowania, bo mam wrażenie, że S-ka generuje po przysłonięciu bardzo brzydkie nieostrości, a czasem tworzy cos jakby podwójny kontur.
.... Z obiektywem nie można stosowa żadnych konwerterów i pierścieni pośrednich. To chyba pierwszy obiektyw w którym dodatkowe pierścienie pośrednie tak mocno degradują obraz.
Po prostu ostry jest tylko środek kadru, a narożniki się rozpływają. .
Coś mi tu nie gra. Uzycie pierścieni powoduje zwiększenie skali odwzorowania. Obraz jest rzucany na większe pole obrazowe (stąd strata na jasności) Obiektyw pracuje głównie środkiem. Czyli to co najgorsze, brzegi, nie są rejestrowane.
Jeżeli piszesz, że nowe szkło jest ostrzejsze od starego, na stare z pierścieniami sie nie skarżyłeś to skąd ma się wziąć teraz gorsza ostrość?
Przysłanianie, dyfrakcja to jedno z tłumaczeń. Może twoje bezlustro ma więcej Mpx niż miała lustrzanka?
Tak mówi teoria, że Po zastosowaniu pierścieni pośrednich nie powinno być widocznej zmiany w jakości obrazu.
Problem z tym szkiełkiem i pierścieniami był już sygnalizowany , bo widziałem taki filmik na YouTube. Zrobiłem szybki test
z wykorzystaniem pierścieni pośrednich Viltrox dających łącznie 36 mm przedłużenia. Aby łatwo było zobaczyć co się dzieje
ustawiłem aparat na statywie i sfotografowałem powierzchnie monitora. Ostrość ustawiona na najbliższy dystans.
1a
71480
1b
71481
2a
71482
2b
71483
Powtórzyłem fotki, bo coś się wysypało podczas dodawania.
WygkądA na to , że ostatnia soczewka obiektywu musi być w ściśle określonej odległości od matrycy. Sprawdziłem jak zachowuje śmie starszy model w takich samych warunkach.
Jest podobnie, choć może nie w takim stopniu. Co ciekawe, nakręcony na przód stary Tessar 210/ 4,5 zwiększa oczywiście skalę odwzorowania do ok. 1:1,5 niwelując prawie do
zera ta krzywiznę pola ostrości
Używam tej najnowszej makrówki od Nikona od roku, głównie tylko w zakresie makro. Ogólnie to raczej wielkiej przewagi nas starszym modelem specjalnie nie widzę.
Jedynie drobinę lepsza ostrość, a reszta na podobnym poziomie albo gorszym. Sprawia wrażenie strasznie plastikowego i takim jest bo niższa waga nie wzięła się z niczego.
Przedni człon mimo iż nieruchomy, po silniejszym uchwyceniu skrzypi i jest wyczuwalny delikatny luz. Chyba tylko tylna część korpusu jest z metalu. Z obiektywem nie
można stosowa żadnych konwerterów i pierścieni pośrednich. To chyba pierwszy obiektyw w którym dodatkowe pierścienie pośrednie tak mocno degradują obraz.
Po prostu ostry jest tylko środek kadru, a narożniki się rozpływają. Ten dodatkowy wyświetlacz jest w normalnych dziennych warunkach prawie niewidoczny , nawet
nie wiem czy ma jakieś podświetlenie. Dodatkowy pierścień funkcyjny chodzi lekko , a jako że nie ma blokady , to łatwo zmienia położenie zmieniając parametr bez
wiedzy fotografującego. Za to osłona p.słoneczna ma blokadę, co mnie czasem ... jak chcę szybko ja zdjąć, a tu trzeba szukać gdzie jest przycisk zwalniający.
AF na posobnym poziomie, jedynie poprawiony limiter ratuje trochę sytuacje.
No i smaczek na koniec, onucka do zawinięcia obiektywu, bo firma nawet na jakimś neoprenowym futerale firma postanowiła zaoszczędzić.
Musze zrobić jakiś test porównawczy obrazowania, bo mam wrażenie, że S-ka generuje po przysłonięciu bardzo brzydkie nieostrości, a czasem tworzy cos jakby podwójny kontur.
O tych minusach Z 105 micro już kiedyś na forum pisałem. Może nie do końca jest to dokładnie to co chciałeś porównać, ale proszę bardzo, poniżej fotki z starego AF-S 105 micro i nowej Zetki. Te same parametry na Z9. Która to z Z 105, a która z AF-S F105 (mam nadzieję, że udało się usunąć exif?)?
71493
71494
Taki jest efekt cudowania telecentrycznością. Pierścienie same w sobie nie pogarszają zdjęcia, ale obiektyw projektowany pod konkretny rejestr nie będzie dobrze działał przy innej odległości. To koszt małych wymiarów obiektywu.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.