Zobacz pełną wersję : [ Pentax ] Koniec DSLR czy koniec Pentaxa?
Niedawno mogliśmy cieszyć się z "nowego" modelu Pentaxa KF.
Niestety firma na obecną chwilę zrobiła się bardzo niszowa, dyrektor finansowy jednoznacznie się jednak nie wypowiedział:
https://fotoblogia.pl/czy-to-koniec-lustrzanek-pentaxa-ricoh-ma-swoje-plany,6842328069339712a
"Eksperci podejrzewają, że znana marka lustrzanek może niebawem przestać istnieć lub zmienić właściciela."
Swoją drogą zawsze mnie to bawi, jak ktoś wtrąca słowo "eksperci". U nas przykładowo jest pełno ekspertów, wystarczy wejść w komentarze na FB. Aktualnie prawie wszyscy są ekspertami lepszymi od aktualnego selekcjonera reprezentacji.
Koniec DSLR przecież nastąpił już kilka lat temu i to fakt dokonany, a Pentax to w zasadzie zabytek dla kolekcjonerów, więc o czym tu więcej pisać...
krzysztofz24
09-12-2022, 18:12
Koniec DSLR przecież nastąpił już kilka lat temu i to fakt dokonany(...)
No wlasnie. Unijna norma byla i lustrzanki sa zakazane. A uzytkownicy, ktorzy sie ostali i lubia lustrzanki, musza zostac anihilowani.
Ostatecznie mozna by im takie malutenkie podforum wydzielic:-);-)
Znowu sie zaczyna.
Ile mozna?
Wind Mill
09-12-2022, 18:51
No wlasnie. Unijna norma byla i lustrzanki sa zakazane. A uzytkownicy, ktorzy sie ostali i lubia lustrzanki, musza zostac anihilowani.
Ostatecznie mozna by im takie malutenkie podforum wydzielic:-);-)
Znowu sie zaczyna.
Ile mozna?
Przypomnij proszę, jakie nowe modele lustrzanek ostatnio wyszły? Pentax'a pomijam. :)
Przypomnij proszę, jakie nowe modele lustrzanek ostatnio wyszły? Pentax'a pomijam. :)
Przecież jest świeżutki D780, który miał premierę w styczniu 2020 ;)
Canon chyba w tym samym czasie wypuścił EOS-1D X Mark III. Wyszło coś później?
Ja zadam jedno pytanie, jakie przewagi mają lustrzanki nad dobrymi bezzlustrami(klasy Z9, A1 czy R3), żeby był sens je produkować?
Dla mnie: wizjer optyczny. Pokazuje to co chcę widzieć, a nie to co chce widzieć aparat. I znacznie tańsze obiektywy.
Wind Mill
09-12-2022, 19:56
Przecież jest świeżutki D780, który miał premierę w styczniu 2020 ;)
Canon chyba w tym samym czasie wypuścił EOS-1D X Mark III. Wyszło coś później?
Faktycznie, jakoś wydawało mi się, że to wcześniej było. :mrgreen:
LeonardZelig
09-12-2022, 20:10
Niedawno mogliśmy cieszyć się z "nowego" modelu Pentaksa KF.
Niestety firma na obecną chwilę zrobiła się bardzo niszowa, dyrektor finansowy jednoznacznie się jednak nie wypowiedział:
https://fotoblogia.pl/czy-to-koniec-lustrzanek-pentaxa-ricoh-ma-swoje-plany,6842328069339712a
"Eksperci podejrzewają, że znana marka lustrzanek może niebawem przestać istnieć lub zmienić właściciela."
Pentax umiera już od jakichś 15 lat przynajmniej. Mają w tym duże doświadczenie.
Faktycznie, jakoś wydawało mi się, że to wcześniej było. :mrgreen:
3 lata szybko zleciały, ale jakoś nowego modelu na horyzoncie nie widać.
- - - - kolejny post - - - - - -
Pentax umiera już od jakichś 15 lat przynajmniej. Mają w tym duże doświadczenie.
Nie wiem jakie plany miał Ricoh co do Pentaksa w 2011, ale chyba nie poszło tak jak powinno. Niby przedłużyli czas trwania marki, ale zdecydowanie zabrakło rozwoju.
krzysztofz24
09-12-2022, 20:35
Przypomnij proszę, jakie nowe modele lustrzanek ostatnio wyszły? Pentax'a pomijam. :)
Przypomnij, który producent zrezygnował całkowicie z produkcji i sprzedaży lustrzanek na obecną chwilę.
Jakoś można iść do sklepu i dostać fabrycznie nowa nówkę sztukę.
Przypomnij, który producent zrezygnował całkowicie z produkcji i sprzedaży lustrzanek na obecną chwilę.
Jakoś można iść do sklepu i dostać fabrycznie nowa nówkę sztukę.
Sony?
Nie wiem jak obecnie wygląda Fufu, Pasikonik i Olek - przepraszam - OM System. Robią jeszcze jakieś DSLR?
krzysztofz24
09-12-2022, 22:02
Sony?
Rly?
:-)
Hahahaha.
Biorac pod uwage, ze oni ledwo zaczeli produkowac lustrzanki i mieli bardzo uboga oferte, namiastke tego co mialy inne starsze marki.
To uwazam to za zacny zart;-)
Sony?
Rly?
:-)
Hahahaha.
Biorac pod uwage, ze oni ledwo zaczeli produkowac lustrzanki i mieli bardzo uboga oferte, namiastke tego co mialy inne starsze marki.
To uwazam to za zacny zart;-)
Co to znaczy, że ledwo zaczęli produkować lustrzanki? To moja wina, że zadajesz nieprecyzyjne pytania? Ewentualnie zadaj tak skonstruowane pytanie, aby odpowiedź była po Twojej myśli.
W takim razie Konica Minolta (wiem, że została wciągnięta przez Sony :P )? Kodak?
Omijasz jak zawsze trudne dla siebie pytania.
Pytam jeszcze raz - jakie modele DSLR produkuje obecnie Fuji, Panasonic, Olympus?
Ktoś poważnie jeszcze wierzy że to jest kwestia dyskusyjna a nie fakt dokonany o którym nie ma co rozmawiać?
No to zobaczmy:
Canon - brak nowych modeli lustrzanek w 2022, nie przewiduje nowych.
Nikon - brak nowych modeli lustrzanek w 2022, nie przewiduje nowych.
Sony - w ogóle nie produkuje lustrzanek
Fuji - w ogóle nie produkuje lustrzanek
Panasonic - w ogóle nie produkuje lustrzanek
OM (Olympus) - w ogóle nie produkuje lustrzanek
Do tego Canon i Nikon oficjalnie ogłosiły że nie będą już produkować nowych modeli obiektywów do lustrzanek.
GAME OVER.
m_a_g zaraz się kolega dowie, od posiadaczy budżetowych zestawów, ze 1. obrazek z lustrzanki dużo bardzo piękniejszy jest, 2. dobry fotograf, zrobi artystyczne zdjęcie nokia 3300, 3."Nikon d90 podobno już zdjęć nie robi ha ha ha".
1. Od czasu do czasu był taki rok że Nikon czy Canon nie pokazywały nowego modelu body. Brak w 2022 nie świadczy, że już nie będzie nowego modelu lustrzanki. Choć niestety może tak być. Łudzę się, że może wyjdzie aparat hybrydowy, następca D850.
2. Nikona F6 wprowadzono na rynek w roku 2004. Kilka lat po śmierci analoga. Nawet się temu dziwiono, ale widocznie korpus był już opracowany i szkoda im było tego projektu. To był ostatni analog o ile się nie mylę, żadna firma nie zaprezentowała potem niczego nowego. Tą ANALOGOWĄ lustrzankę produkowano do roku 2020! 20 lat po śmierci analoga. Jak są nabywcy to się produkuje. I już. Filmy też nadal produkują, małoobrazkowe, średnioformatowe, cięte. Asortyment coraz mniejszy, ale robią.
Pewnie jakiś model cyfrowej lustrzanki też będą dłużej ciągnęli. Raczej jakiegoś z modeli z wyższej półki tzn D6, D850, albo tego najnowszego D780.
1. Od czasu do czasu był taki rok że Nikon czy Canon nie pokazywały nowego modelu body. Brak w 2022 nie świadczy, że już nie będzie nowego modelu lustrzanki. Choć niestety może tak być. Łudzę się, że może wyjdzie aparat hybrydowy, następca D850.
2. Nikona F6 wprowadzono na rynek w roku 2004. Kilka lat po śmierci analoga. Nawet się temu dziwiono, ale widocznie korpus był już opracowany i szkoda im było tego projektu. To był ostatni analog o ile się nie mylę, żadna firma nie zaprezentowała potem niczego nowego. Tą ANALOGOWĄ lustrzankę produkowano do roku 2020! 20 lat po śmierci analoga. Jak są nabywcy to się produkuje. I już. Filmy też nadal produkują, małoobrazkowe, średnioformatowe, cięte. Asortyment coraz mniejszy, ale robią.
Pewnie jakiś model cyfrowej lustrzanki też będą dłużej ciągnęli. Raczej jakiegoś z modeli z wyższej półki tzn D6, D850, albo tego najnowszego D780.
1. Ten rok obfitował w nowe modele, jednak nie DSLR. To było do przewidzenia po tym, jak praktycznie całe moce poszły w bezlusterkowce.
2. To wszystko się zgadza, też mam nadzieję, że wyjdzie jeszcze jakiś ostatni, "wszystkomający" DSLR. Jednak analogia do klisz może nie być do końca idealna, bo to jednak inna technologia. Przejście z analoga na cyfrę to jakiegoś rodzaju rewolucja, DSLR na ML to jakiś tylko etap większej ewolucji.
Polecam jeszcze ten artykuł:
https://www.diyphotography.net/former-nikon-rd-general-manager-says-the-dslr-era-is-already-over/
krzysztofz24, ja również jestem miłośnikiem DSLR. Pamiętam jak jakieś 15 lat temu kupiłem E-510, a po roku czy dwóch latach miałem już chyba D90 z 17-55mm. Z tylu producentów pozostało tylko dwóch produkujących jeszcze jakieś lustrzanki. Oby jak najdłużej, ale to co nieuchronne zbliża się już wielkimi krokami.
Tetsuro Goto nawet uważa (wiem, pewnie to nie takiej klasy ekspert jak my), że lustrzanki osiągnęły już swój szczyt, a system jako całość jest już martwy.
cz4rnuch
10-12-2022, 13:32
Odnośnie analogów to w tym roku Leica pokazała M6 z nowymi bebechami za miliony pesos także jest jeszcze cień szansy dla lustrzankowców. Nawet jeśli lustrzankom całkiem się już zemrze to może znaleźć się ktoś kto je dla sentymentu (w sensie dla pieniędzy) wskrzesi.
Ktoś napisał że Nikon D90, już zdjęć nie robi, ależ ROBI i to całkiem dobrze. Była to lustrzanka tak udana, że producent nawet nie pofatygował się o żadne finrware.
.. lustrzanki osiągnęły już swój szczyt, a system jako całość jest już martwy.
Tak i nie. Niewiele da się poprawić, a to co sie da mozna zaoferowano w bezlusterkowcu, więc nie ma parcia by dać to coś w lustrzance.
Jest inna kwestia. Że można nie chcieć bezlusterkowca. Że można lubić wizjer optyczny a nie elektroniczny. Że można lubić głośny aparat (to tak a propo artykułu, że bezlustra są lepsze bo są ciche, oczywiście napisał to gościu robiący śluby, robiący zwierzynę to poprą).
Można lubić analoga. Można chcieć samochód z 6, 8 czy 12 cylindrowym silnikiem, a nie elektryczny. Można nie chcieć mieć konta na fejsbuku czy instagramie.
W skali świata to nie jest mała grupa.
cz4rnuch
10-12-2022, 17:40
To trochę przypomina mi sytuację z wielkością ekranów smartfonowych. Niby wiele osób chciałoby mniejsze ekrany, połowa rży z tych paletek, inni pytają kiedy się skończy to szaleństwo, ale widać wielkiego wrażenia na producentach to nie robi. Prawie nikt nie robi małych smartfonów, jeszcze mniej jest małych flagowców a Ci co je do tej pory robili zamykają projekty i jak na złość wsadzają coraz większe ekrany. I co zrobisz? Pomarudzisz trochę i kupisz to co ci tam zaproponują.
Jak widzę, wiele osób jeszcze nie pogodziło się z oczywistą oczywistością, że lustrzankami już od dawna nie da się zrobić dobrego zdjęcia, że lustrzanki umarły, że GAME OVER.
Nawet amatorzy robią zdjęcia niemal wyłącznie aparatami bez tych przedpotopowych wizjerów optycznych czy hałaśliwych luster, które tylko podwyższają producentom koszty produkcji. Tak, świat fotografii amatorskiej opanowały idealnie bezlusterkowe kamerki ze smartfonów.
Gorzej jest wśród fotografów zawodowych. Dalej istnieją bowiem ignoranci używający tych lustrzanych zabytków techniki, produkowanych tylko dlatego, że nadal jest na nie popyt a producentom jeszcze się nie rozleciały stare linie produkcyjne.
Ale to już tylko przedśmiertne podrygi tej prehistorycznej technologii. Prawie nikt już nie używa lustrzanek. Wyjątki tylko potwierdzają regułę. Np. większość zdjęć nagrodzonych w tegorocznej edycji World Press Photo wykonanno lustrzankami: https://petapixel.com/2022/04/21/the-cameras-that-shot-the-winning-world-press-photos-of-2022/
Widocznie ci fotografowie nie wiedzą, co byłoby dla nich lepsze. Należy mieć nadzieję, że po zrobieniu kolejnych kilkuset tysięcy zdjęć te ich lusterkowe złomy do końca się rozlecą i problem rozwiąże się automatycznie. Wtedy wszyscy będziemy żyć w zdrowiu i szczęściu, np. jeżdżąc autonomicznymi samochodami elektrycznymi i używając podobnie kosztujących bezluster do wszystkiego: i do wakacyjnych sweeetfotek, i do filmowania oczu lecących nietoperzy, i do robienia pack-shotów dla supermarketów (prawdopodobnie finansując to zajęcie z innych źródeł). A przede wszystkim nie będziemy tracić energii na bezsensowne bicie piany. :>
Napisałeś to tak, że nie wiadomo czy to na serio czy ironia.
To ja mam propozycję dla obrońców lustrzanek:
- Bierzemy jakąś mainstreamową dyscyplinę sportową pokroju nożnej, kosza czy innej siatki
- Ustalmy stawkę którą wrzucamy do puli
- Robimy zdjęcia na tym samym meczu(ja bezlustrem, druga osoba lustrzanką)
- Wrzucamy na forum zdjęcia wraz z ankietą o tym, które są lepsze
- Wygrany zgarnia całą stawkę z punktu 2
Ktoś chętny? ;)
Napisałeś to tak, że nie wiadomo czy to na serio czy ironia.
Z ironią. Bo wolę sam rozważyć "plusy dodatnie" i "plusy ujemne" i sam zdecydować o tym, czego chcę używać, do jakich zastosowań, i - o ile to możliwe - za jaką cenę. Nie lubię też, jeśli ktoś traktuje innych lekceważąco tylko z powodu "różnic sprzętowych". (Oczywiście każdy sprzęt ma ograniczenia, ale nie o to mi teraz chodzi.)
Wątek jest pentaksowy, więc stosowna historyjka. Kilkanaście laty temu koleżanka z pracy zapisała się do Szkoły Fotografii ZPAF. Nie miała lustrzanki cyfrowej, więc spisała kryteria i poprosiła kilka osób, żeby coś polecili. Pamiętam, że doradziłem jednego Nikona i dwa Canony. Inni podobnie. Nikt nie sugerował innych marek. Wysłuchała argumentów, poszła do sklepu i kupiła... Pentaxa. Jakiś czas potem pomagałem jej wybierać i obrabiać zdjęcia na wystawę. Zdjęcia rewelacyjne.
To ja mam propozycję dla obrońców lustrzanek (...)
Rozumiem, że konkurowałyby aparaty w porównywalnej cenie, a nie np. Z9 + kosztujące drugie tyle szkło kontra jakiś Dxx z kitowym zoomem za sto złotych z Allego? Cóż, jeśli użytkownik bezlusterkowca potrafiłby go obsługiwać (co nie jest oczywiste) i zrobił lepsze zdjęcia, to taka zabawa udowodniłaby co najwyżej to, że do sportu bezlusterkowce są lepsze niż równoważne (i tańsze) lustrzanki. Jako następną rundę gry zaproponujesz pomiar decybeli przy robieniu zdjęć w kościele?
No to ja proponuję kolejną rundę: dwóch użytkowników dostaje ileś tam palet jakichś przedmiocików i ma je obfotografować do sklepu internetowego. Jeden używa lustrzanki, drugi porównywalnego bezlustra. Wygrywa ten, któremu szybciej zwróci się koszt zakupu sprzętu.
cz4rnuch
10-12-2022, 21:43
Najdziwniejsze w tego typu wątkach jest to, że te "argumenty" o tym, że lustrzanki nie robią już zdjęć albo, że są takie do zadu to formułują chyba wyłącznie, że tak to nazwę, obrońcy tychże. I potem wkładają je w usta oponentów. Przecież tu nikt normalny tak nie twierdzi. Albo co kto, jak i kiedy ma używać. Tu chodzi tylko o to, że już od kilku lat żadna z firm foto (może poza tymi co robią średni format - nie wiem, nie orientuję się) nie wypuszcza już nowych lustrzanek ani obiektywów dedykowanych do nich. Nie licząc chińskich firm (w zasadzie manufaktur) od obiektywów. Co ciekawe te firmy(edit:nie chińskie a właśnie Nikon i Canon) właściwie same dają sygnały, że tak jest. Tylko może niezbyt dosadnie. Co w sumie nie powinno dziwić, bo przecież w magazynach nadal ten sprzęt zajmuje miejsce i trzeba go upłynnić. Nawet Sony z tego co kojarzę nigdy wprost oficjalnie nie powiedziało, że kończy z lustrzankami. Po prostu ich już nie ma i nie sprzedaje. Ale łudzić się nadal można jak kto lubi. Teraz sytuacja na rynku foto jest trudna. Ten rynek po prostu się kurczy i kurczą się też zyski. Dlatego też firmy tną koszty. Może gdyby bezlustra powstały w czasie prosperity lustrzankowego to firmy mogłyby sobie pozwolić na utrzymywanie wielu systemów i te pięknie by ze sobą koegzystowały, ale teraz wydaje mi się, że nie ma na to szans. I od kilku lat widać na czym te firmy się skupiają. Chyba nie trzeba dodawać na co idzie teraz cała para? Ja (i z tego co widzę nie tylko ja) gdy mówię o "śmierci lustrzanek" to mam na myśli to, że firmy już ich nie rozwijają. A nie, że się komuś w rękach rozpadną albo ich zakażą. Dla mnie to absurd wkładać tego typu argumenty w usta tych, którzy niczego takiego nie twierdzili. Za każdym razem gdy się pojawia ten temat jest dokładnie to samo. Jakby dwóch ślepców ze sobą pisało. Jakieś kosmiczne nieporozumienie. To firmy podjęły takie a nie inne decyzje rynkowe a tu drama jakby ktoś komuś kota ostrzygł na łyso.
Ale tu nikt chyba nie polemizuje jaka będzie przyszłość, na co postawiły firmy itp.
PS. Propozycja Zelbera jest wręcz kuriozalna. Liczą sie tylko fps? Lepsze zdjęcia robi ten co ma szybszy aparat?
Ale tu nikt chyba nie polemizuje jaka będzie przyszłość, na co postawiły firmy itp.
To nie wiem, może ja czytam inne forum, bo tutaj ciągle są wypowiedzi negujące fakt wyparcia lustrzanek przez bezlusterkowce...
To nie wiem, może ja czytam inne forum, bo tutaj ciągle są wypowiedzi negujące fakt wyparcia lustrzanek przez bezlusterkowce...
firmy produkujące chcą zarabiać, wprowadzając "nową technologię", mogą zarabiać więcej, to dla czego nie mają tego robić ? - do tego "troszkę" grosza w marketing, który ma udowodnić, że bez takiej nowości nie da się rzyć
Rozumiem, że konkurowałyby aparaty w porównywalnej cenie, a nie np. Z9 + kosztujące drugie tyle szkło kontra jakiś Dxx z kitowym zoomem za sto złotych z Allego?
Wybacz ale to jest demagogia.
Proszę zobaczyć sobie ile kosztuje Z9, A1, R3, a ile lustrzanki z tej samej półki - np. Canon 1DX MK II czy Nikon D6.
Nie wiem, może to tylko u mnie w USA, ale taki Z9 ponad $1000 tańszy niż D6 czy Canon...
A "argument" że jakieś bardzo stare lustrzanki seri pro / semi pro sprzed 5 lat można kupić taniej niż nowe bezlusterkowce seri pro (bo starych nie ma bo to nowość) jest totalnie bez sensu.
Za 2-3 lata używki Z9 też pewnie będą do kupienia za połowę ceny, do tego bez żadnego zużycia bo brak tam części mechanicznych.
- - - - kolejny post - - - - - -
firmy produkujące chcą zarabiać, wprowadzając "nową technologię", mogą zarabiać więcej, to dla czego nie mają tego robić ? - do tego "troszkę" grosza w marketing, który ma udowodnić, że bez takiej nowości nie da się rzyć
To znaczy mam się oburzać na fakt że firmy wprowadzają nowe, lepsze rozwiązania które ułatwiają mi robienie zdjęć? :roll:
Przez ostatnie 20 lat używałem lustrzanek z serii pro, które kosztowały więcej (a uwzględniając inflację, to dużo więcej) niż to co płaciłem za najnowsze bezlusterkowce których obecnie używam.
A decyzję o porzuceniu lustrzanek podjąłem nie ze względu na marketing, tylko zwyczajnie, używając używając jednego i drugiego sprzętu jednocześnie miałem porównanie i nie trzeba było mnie przekonywać że bezlusterkowce to lepszy sprzęt który daje mi więcej udanych zdjęć.
To znaczy mam się oburzać na fakt że firmy wprowadzają nowe, lepsze rozwiązania które ułatwiają mi robienie zdjęć? - to samo mówiono o kasetach magnetofonowych :)
aby nie było nieporozumień, używam lustrzanki i bezlusterkowców, sam wiesz, że aparat to najmniejszy problem, bo firmy zarabiają na optyce, nie ma zbyt dużej teraz różnicy dla amatora, który chce zacząć, problem jest dla kogoś kto już dużo ma i "chciał by" być "na czasie", co mnie cieszy ?, że lustrzanki i do nich optyka jest jeszcze do kupienia (głównie niestety już używane) za w miarę rozsądne pieniądze, o czym przekonałem mojego syna, który zaczął się bawić w fotografię "enduro"
Do tego, gdy bezlusterkowce "raczkowały" produkowane do nich były obiektywy za rozsądne pieniądze, teraz gdy nadchodzi zmierzch produkcji lustrzanek, tego bodźca finansowego już nie ma
Cóż, jeśli użytkownik bezlusterkowca potrafiłby go obsługiwać (co nie jest oczywiste) i zrobił lepsze zdjęcia, to taka zabawa udowodniłaby co najwyżej to, że do sportu bezlusterkowce są lepsze niż równoważne (i tańsze) lustrzanki.
Dokładnie to, weryfikujemy jedną rzecz i można przechodzić do kolejnej. A tych będzie dużo, bo zdjęcia sportowe,
Jako następną rundę gry zaproponujesz pomiar decybeli przy robieniu zdjęć w kościele?
Co w tym złego? Mierzalna wartość mająca znaczenie w niektórych dziedzinach fotografii i kolejny plus bezlustra w stosunku do lustra. A jak potrzeba dzwięku, to można go w bezlustrze wł
No to ja proponuję kolejną rundę: dwóch użytkowników dostaje ileś tam palet jakichś przedmiocików i ma je obfotografować do sklepu internetowego. Jeden używa lustrzanki, drugi porównywalnego bezlustra. Wygrywa ten, któremu szybciej zwróci się koszt zakupu sprzętu.
Kupując nowy sprzęt Nikona, który umożliwi to zadania to bezlustro wyjdzie obecnie taniej :D A do tego na bezlustrze będzie to łatwiej zrobić.
PS. Propozycja Zelbera jest wręcz kuriozalna. Liczą sie tylko fps? Lepsze zdjęcia robi ten co ma szybszy aparat?
Dokładnie tak(przy założeniu podobnych umiejętności). Ale to nie fpsy są tutaj główną różnicą, a AF, fpsy są tylko miłym dodatkiem.
W praktyce z Z9 można przynieść 2-3x więcej dobrego materiału niż z body pokroju D4/D850, to jest przepaść.
A "argument" że jakieś bardzo stare lustrzanki seri pro / semi pro sprzed 5 lat można kupić taniej niż nowe bezlusterkowce seri pro (bo starych nie ma bo to nowość) jest totalnie bez sensu.
W Nikonie akurat moim zdaniem ten argument może mieć sens na dzień dzisiejszy. Można się wstrzelić w taki budżet/wymagania, gdzie lustro będzie lepszym wyborem.
Załóżmy, że ktoś ma budżet na poziomie 25k, szuka sprzętu Nikona pod sport i rozważa używki. Ciężko będzie wybrać coś lepszego niż D850/D5 + 300 2.8, Z6/Z7 nie są topowymi body jeżeli chodzi o szybkość serii, czy AF-C i lustro tu będzie imo lepszym wyborem.
cz4rnuch
10-12-2022, 23:33
Ale tu nikt chyba nie polemizuje jaka będzie przyszłość, na co postawiły firmy itp.
PS. Propozycja Zelbera jest wręcz kuriozalna. Liczą sie tylko fps? Lepsze zdjęcia robi ten co ma szybszy aparat?Odnoszę wrażenie, że nie jeden tu polemizuje a po drugie ja nie piszę o przyszłości, ale o tym co mamy od blisko 3 lat u głównych graczy i znacznie dłużej u innych firm. A propozycja Zelbera to jest właśnie to o czym wspominałem. Każdy tu pisze o czymś innym. Zelber nie o tym co "umarło" a o tym co jest lepsze (dla niego). On potrzebuje pewnie fps, których nie jest w stanie dostarczyć dslr i AFu z pokryciem, którego również nie jest w stanie dostarczyć dslr. Poza tym lustrzanek nowych już nie ma więc nowe bezlustra mają przewagę. Porównanie takie niczego by nie rozstrzygało. Dla innych najważniejszą rzeczą jest wizjer lub cena więc porównują sprzęt starszy z nowszym. I takie porównanie również jest nieuczciwe. To o czym się tu dywaguje to osobiste preferencje a nie obiektywne przesłanki, które dałoby się przełożyć jakoś na cykl życia produktu. Kolejna zabawa w głuchy telefon.
- - - - kolejny post - - - - - -
Do tego, gdy bezlusterkowce "raczkowały" produkowane do nich były obiektywy za rozsądne pieniądze, teraz gdy nadchodzi zmierzch produkcji lustrzanek, tego bodźca finansowego już nie maTamte obiektywy z początków bezluster były też obiektywnie "gorsze". Rozdzielczość na matrycach przez te kilka lat się w zasadzie podwoiła i nowsze obiektywy muszą to jakość obsłużyć. A przy tym często wymaga się od nich by były jeszcze szybsze i równie kompaktowe co kilka lat temu. To niestety kosztuje niezależnie od tego czy zniknie bodziec w postaci tańszych lustrzanych używek.
W Nikonie akurat moim zdaniem ten argument może mieć sens na dzień dzisiejszy. Można się wstrzelić w taki budżet/wymagania, gdzie lustro będzie lepszym wyborem.
Załóżmy, że ktoś ma budżet na poziomie 25k, szuka sprzętu Nikona pod sport i rozważa używki. Ciężko będzie wybrać coś lepszego niż D850/D5 + 300 2.8, Z6/Z7 nie są topowymi body jeżeli chodzi o szybkość serii, czy AF-C i lustro tu będzie imo lepszym wyborem.
Ja tego nie kwestionuję, chodziło mi tylko o porównywanie cen właściwych modeli w kontekście tego co pisałeś o swoim Z9.
Nie można płakać że "bezlusterkowce są drogie" a potem pokazywać cenę Z9 obok ceny D850 czy D5.
Nikonowskim odpowiednikiem Z9 w systemie lustrzanek jest D6...
Zgadzam z Tobą jak najbardziej że w Nikonie Z7II / Z6II to jeszcze nie ta liga jeżeli chodzi o APS-C czy FPS.
Ale wychodząc poza system Nikona, za 25,000 bez problemu kupi się bezlusterkowy zestaw do sportu w Canonie (R6 MK II) i w Sony (A7 IV) + obiektywy.
- - - - kolejny post - - - - - -
Do tego, gdy bezlusterkowce "raczkowały" produkowane do nich były obiektywy za rozsądne pieniądze, teraz gdy nadchodzi zmierzch produkcji lustrzanek, tego bodźca finansowego już nie ma
Ehem... jak bezlusterkowce raczkowały, to obiektywy do nich to były spacerowe zoomy czy inne kity, bo wtedy segmentem docelowym byli fotoamatorzy którzy chcieli mieć jak najmniejszy rozmiar sprzętu.
Nie było jasnych stałek f1.2 , nie było telefoto typu 600mm f4, i tak dalej.
Więc trudno mi zrozumieć o co Ci nie pasuje - bo jedyne co się zmieniło to że do tych tanich obiektywów doszły teraz bardziej zaawansowane, droższe.
Czy to źle że mamy teraz większy wybór, i są tanie obiektywy dla amatorów oraz te droższe, dla zawodowców czy hobbystów z kasą?
Przypominam że nowe profesjonalne obiektywy (w sensie nieużywane na rynku pierwotnym) w systemie lustrzanek zawsze były bardzo drogie, i wersje do bezlusterkowców wcale nie są droższe niż wersje dla lustrzanek.
PS. Żeby nie być gołosłownym - nowy Nikkor Z 400mm f4.5 kosztuje dokładnie tyle samo nowy Nikkor F 500mm f5.6 PF...
Wybacz ale to jest demagogia.
Proszę zobaczyć sobie ile kosztuje Z9, A1, R3, a ile lustrzanki z tej samej półki - np. Canon 1DX MK II czy Nikon D6.
Nie wiem, czemu Z9 jest tańszy od gorszego pod prawie każdym względem D6. To jedna z dziwnych decyzji biznesowych Nikona. Ale na drugiej półce od góry mamy D850 i Z7 II - i to są w miarę porównywalne puszki, w porównywalnych cenach.
Piszesz, żeby porównywać aparaty z tej samej półki, a zarzucasz mi demagogię, bo proponowałem to samo. Skoro używasz takiej mocnej inwektywy, to wybacz, ale moim zdaniem to ty uprawiasz demagogię!
A "argument" że jakieś bardzo stare lustrzanki seri pro / semi pro sprzed 5 lat można kupić taniej niż nowe bezlusterkowce seri pro (bo starych nie ma bo to nowość) jest totalnie bez sensu.
Totalnie bez sensu jest to, że wkładasz mi w usta coś, czego nie powiedziałem. To dość obrzydliwe. Porównywać możemy nowe D850 i Z7 II czy D780 i Z6 II. Przy czym nic z takich porównań nie wynika, skoro lustrzanki znikają z rynku.
Uzupełnienie - nie znam bliżej ani Z9 ani D6. Z7 II testowałem tylko przez kilka dni i bardzo mi się podobał - choć kilku rzeczy mi brakowało, kilka uważałem za niepotrzebne, a do kilku musiałbym się przyzwyczaić. D850 nie miałem na własność, ale używałem go dość długo. Jeśli kiedykolwiek wróci mi zdrowie i będę jeszcze wychodził z domu / zarabiał na fotografii / kupował sprzęt, to prawdopodobnie jako pierwsze body kupię D850 albo Z7 Mark II - czy jego następcę. Natomiast prawdopodobnie już nie będę miał możliwości kupienia następcy D850, czyli aparatu, który moim zdaniem jest lepszy od wszystkich lustrzanek Nikona (a miałem czy używałem ich chyba kilkanaście - począwszy od czasów D100 i D700) i od prawie wszystkich bezlusterkowców (z wyjątkiem Z9).
Skoro używasz takiej mocnej inwektywy, to wybacz, ale moim zdaniem to ty uprawiasz demagogię!
.
Zajrzyj do słownika, demagogia to nie jest inwektywa....cytuję: Za demagogię uważane są [...] stosowanie nielogicznych, ale przekonujących argumentów.
Twoje oburzenie jest moim zdaniem nietrafione i niepotrzebne.
Nie wiem, czemu Z9 jest tańszy od gorszego pod prawie każdym względem D6. To jedna z dziwnych decyzji biznesowych Nikona.
To oczywiste - bo nie ma części ruchomych, jak migawka i lustro, co pozwala zrobić lepszy aparat tańszym kosztem.
Ale na drugiej półce od góry mamy D850 i Z7 II - i to są w miarę porównywalne puszki, w porównywalnych cenach.
.
Ale kolega Zelber pisał tu o Z9, to raz. Więc jeżeli piszemy o Z9, to cenowo możemy tu się odnosić do D6, a nie do D850.
A dwa: fajnie że zgadzasz się odpowiednikiem Z7II jest D850. No w takim razie zauważ proszę że Z7II kosztuje (nowy) dokładnie tyle samo co D850 (nowy).
Czyli wychodzi jednak na to że bezlusterkowce nie są droższe niż porównywalnej klasy lustrzanki.
cz4rnuch
11-12-2022, 11:25
...To oczywiste - bo nie ma części ruchomych, jak migawka i lustro, co pozwala zrobić lepszy aparat tańszym kosztem...Ja jednak nie widzę tej oczywistości. A1 też nie ma zbyt wielu ruchomych części a jednak jest znacznie droższy. Analogicznie można by wymagać od samochodów elektrycznych by były tańsze od spalinowych odpowiedników. Przecież mają mniej ruchomych, zużywających się i skomplikowanych w produkcji części. A jak jest to każdy widzi. Tylko Nikon zastosował aż tak agresywną politykę cenową w przypadku Z9 i wcześniej Z6. I dam sobie opuszek palca obciąć, że ten "niski" próg wejściowy był spowodowany chęcią złapania na powrót kilku dusz, które uciekły do Sony i Canona. Ze stopki wnioskuje, że masz bardzo osobliwe podejście do systemowości, sprzęt z najwyższej półki od każdego z 3 głównych graczy, w zasadzie się dublujący (nie podejmę polemiki w tej kwestii, to uogólnienie), ale większość ludzi po wejściu w jakiś system po prostu się na nim skupia i nie przeskakuje z kwiatka na kwiatek. Wydaje mi się, że tą prawie dumpingową taktyką cenową Nikon chce złowić jak najwięcej klientów. A koszty sobie odbije na szkłach i akcesoriach, bo nie wiem jak teraz, ale kiedyś głównie na tym się zarabiało. Twój przykład z cenami obiektywów również uważam za z lekka nietrafiony. Porównałeś szkła o różnych ogniskowych gdy tymczasem masz od groma bezpośrednich odpowiedników. Ja jestem w bezlustrach od kilku ładnych lat i obserwuję sobie ceny. Na naszym ryneczki wygląda to jednak tak, że bezpośrednie odpowiedniki są w bezlustrach zazwyczaj droższe, sporo droższe lub dużo droższe. Trafiają się także wyjątki potwierdzające regułę. Przy okazji te szkła są po prostu lepsze optycznie, szybsze i mają więcej ficzerów, ale fakt pozostaje faktem - jest drożej.
Wind Mill
11-12-2022, 13:43
Domena zupełnego gdybania, ale ciekawe - czy Nikon stosuje "dumping" z Z9, czy przeciwnie, S i C sprzedają z extra marżą, swe topowe puszki?
Ja jednak nie widzę tej oczywistości. A1 też nie ma zbyt wielu ruchomych części a jednak jest znacznie droższy.
Być może w Polsce, nie spieram się, kolega wie lepiej.
Ale w takim USA A1 nie jest "znacznie" droższy. Na chwilę obecną jego cena to $5249 - nowy egzemplarz prosto ze sklepu.
Cena D6 w tym samym sklepie - $4966.
Przy czym A1 to aparat o większych możliwościach niż Z9, do tego do znakomitej migawki elektronicznej ma również migawkę mechaniczną (mnie to zwisa, dla niektórych ważne).
Z tego co widzę online to cena migawki do A1 (samego elementu bez pracy serwisu) to $325... Czyli wychodzi na to że cena A1 - cena migawki jest mniejsza niż cena D6.
Co do cen obiektywów: z moich obserwacji wynika że ceny najnowszych modeli szkieł lustrzankowych są porównywalne z cenami nowych wersji szkieł na bezlustra.
Przykładowo, ceny z B&H na dzisiaj:
Bezlusterkowiec - Sony FE 600mm f4 GM OSS - $12,998
Lustrzanka - Canon EF 600 f4 L IS USM III - $12,999
To tylko jeden przykład, ale demonstruje co chciałem pokazać.
cz4rnuch
11-12-2022, 15:59
Ja porównywałem cenę A1 do Z9 a nie do D6 ;) Chodziło mi o to, że brak ruchomych części wcale nie musi oznaczać, że sprzęt będzie lepiej wyceniony. Co do pozostałych cen to jestem zdania, że "kreatywną księgowością" można zademonstrować i udowodnić w zasadzie dowolną tezę. A co powiesz na 800ki Canona, 600ki i 400ki Nikona? Ale ok, to sprawdź jeszcze ceny nieco mniej egzotycznych obiektywów typu: 35,50,85, 24-70,70-200 itd.
Widzę, że jak na prawdziwym pogrzebie: żałobnicy o wszystkim, tylko nie o "nieboszczyku".:twisted:
cz4rnuch,
odbiję piłeczkę i powiem że w żadnym systemie lustrzanowym nie było tak taniego obiektywu 800mm jak Nikkor Z 800mm PF... Który kosztuje dokładnie połowę co lustrzankowy Canon EF 800mm f5.6.
Nowy Nikkor Z 400 f2.8 TC też nie jest jakoś specjalnie drogi, fakt, jest droższy niż np. Canon EF 400mm f2.8 IS USM III, ale tylko 15% droższy, a ma dużo lepsze parametry i wbudowany TC.
Kiedy kupowałem Nikkora 24-70 f2.8 też jakoś nie odczułem różnicy pomiędzy moim poprzednim Canonem EF 24-70 f2.8 L IS USM II. O
Owszem, Nikkor kosztuje jakieś $2,096, a Canon $1,699 ale pomiędzy tymi obiektywami jest 10 lat różnicy jak nie więcej i gdyby Canon wypuścił teraz wersję EF 24-70 f2.8 L IS USM z numerkiem III zamiast II, to pewnie też kosztowałaby powyżej $2000.
Innymi słowy uważam że:
- nie jest regułą że wszystkie albo nawet że większość szkieł do bezlusterkowców jest droższa niż szkła do lustrzanek, bo bywają i droższe, i tańsze;
- te obiektywy które są droższe, nie są droższe dlatego że są do bezlusterkowców, tylko dlatego że to nowe konstrukcje a obecne wersje lustrzankowe były zaprezentowane na rynku już kilka - kilkanaście lat, i w dniu premiery ich cena była tak samo wysoka (uwzględniając inflację).
Do tego rodzaj fotografii też ma znaczenie - Ty piszesz o telefoto "egzotyczne obiektywy" - dla mnie to akurat podstawa mojego hobby i wydaje na te szkła większość budżetu, nie ma w tym dla mnie nic egzotycznego.
To tyle jeżeli mowa o nowym sprzęcie. Bo faktycznie na rynku wtórnym sprzęt lustrzankowy można kupić znacznie taniej, jako starszy i używany.
Tylko to też nie jest żaden argument za lustrzankami, bo przecież te same obiektywy działają na bezlusterkowcach i można ich spokojnie używać tak samo jak na lustrzance albo i lepiej.
Sam się nad tym zastanawiam w kwestii Nikkora 400mm f2.8 G na ten przyład.
cz4rnuch
11-12-2022, 16:40
Ja od samego początku pisałem, że bezlusterkowe obiektywy generalnie są lepsze i mają więcej ficzerów. Kilka postów wyżej. Ale do tego zasadniczo są droższe. Nawet jeśli ten wzrost cen jest uzasadniony. A pisałem o egzotyce. bo moje uwagi są natury ogólnej. Wchodząc w szczegóły to można dojść do takich absurdów jak to, że system Z jest najtańszy bo np. ma najtańszą 58/0.95. W końcu dla kogoś może to być podstawowy obiektyw ;) Widzę, że w twoich porównaniach jakbyś mieszał groch z kapustą. Canon z Nikonem, rózne ogniskowe i różne parametry. Dla ciebie to pewnie chleb powszedni, bo siedzisz w różnych systemach, ale dla kogoś kto ma jedną ulubioną markę, a takich osób chyba jest większość jest o wiele łatwiejszy sposób na porównanie cen. Obiektywy tego samego producenta o tych samych parametrach, tyle, że z różnymi mocowaniami. Jest tego na tyle dużo, że bardzo łatwo sobie wyrobić opinię na temat cen. Generalnie, bo o wyjątkach też pisałem :)
Widzę, że w twoich porównaniach jakbyś mieszał groch z kapustą. Canon z Nikonem
To dlatego że przeszedłem z Canona (głównie lustrzanki, następnie bezlusterkowce) na Nikona (tylko bezlusterkowce), i chciałem pokazać że nie odczułem tu wzrostu cen, ani aparatów, ani obiektywów, przy kompletowaniu sprzętu do tych samych zastosowań.
Faktycznie masz rację że dla osób jednosystemowych może to być cokolwiek dziwne, przyjmuję na klatę Twój argument.
Wind Mill
11-12-2022, 16:59
Widzę, że jak na prawdziwym pogrzebie: żałobnicy o wszystkim, tylko nie o "nieboszczyku".:twisted:
O zmarłym albo dobrze, albo wcale. ;)
LeonardZelig
12-12-2022, 08:33
O zmarłym albo dobrze, albo wcale. ;)
Póki co pogłoski o śmierci Pentaksa są mocno przesadzone. Jeszcze niedawno K-1 schodziło jak ciepłe bułeczki. KP i K3 III nadal przedłużają agonię.
Pentax idzie za ciosem: https://www.optyczne.pl/18389-news-Pentax_pracuje_nad_aparatami_analogowymi.html :)
Interesująca idea. Ciekawe (o ile faktycznie coś wytworzą) czy w jakiś sposób poprawi się dostępność filmów.
Taki nowy pentax MX (LX byl zbyt drogi) to byłoby miodzio sprawa
cz4rnuch
20-12-2022, 19:53
Nie sposób Pentaxowi odmówić oryginalności. Następny krok to pewnie będą sztalugi i blejtramy z logo firmy a docelowo opatentowane techniki malarskie członkami na ścianach w jaskiniach.
LeonardZelig
20-12-2022, 20:05
Taa, a płyty winylowe to tylko hipisi kupują na targach staroci.
Nie sposób Pentaxowi odmówić oryginalności. Następny krok to pewnie będą sztalugi i blejtramy z logo firmy a docelowo opatentowane techniki malarskie członkami na ścianach w jaskiniach.
No dokładnie. Wszystko idzie w dobrym kierunku ;)
Dyskryminujesz jednak teraz troszkę kobiety, jak wykorzystają owe opatentowane techniki?
Tak się zastanawiam w jaką sprzedaż roczną celuje Pentax. Przy stosunkowo małej produkcji narzut pewnie będzie dość spory.
Odnoszę wrażenie, że Ricoh troszkę rozmienił na drobne spuściznę po prawdziwym Pentaksie.
Oooooo, mój super A będzie miał następcę :), może to jest teraz ta nisza, gramofony analogowe są dalej sprzedawane
cz4rnuch
20-12-2022, 22:04
Taa, a płyty winylowe to tylko hipisi kupują na targach staroci.Nie zrozum mnie źle. Ja w sumie nawet przyklaskuję temu, że tak duża firma/koncern/moloch ma jaja i idzie pod prąd. Po prostu po raz kolejny daję się zaskoczyć, bo japońskie firmy od zawsze kojarzyły mi się jako wyważone, minimalizujące ryzyko. Pentax/Ricoh ostatnimi czasy zdaje się być tego zaprzeczeniem. Takich pomysłów spodziewałbym się po jakimś młokosie z kickstartera czy innego indiegogo, ale nie po takiej firmie. I wcale nie uważam, że jeśli już coś takiego stworzą to nie będzie to dobrej jakości. Pewnie będzie, tak jak FF od Pentaxa. Tyle, że pewnie nabywców zbyt wielu nie będzie, bo kilkanaście/dziesiąt lat za późno. Oczywiście możliwe, że się mylę i te aparatki będą jakimś umiarkowanym sukcesem. Może tak być. Ale z tego co obserwuję to ich dział foto raczej nie jest Midasem i nie zamienia wszystkiego w złoto. Ostatni ich sukces (i to mocno umiarkowany) to chyba GR II z 2015. Potem był jeszcze bardzo udany K-1, ale mimo przychylnych recenzji nie sprzedawał się zbyt dobrze (a szukałem w całym necie info o sprzedaży), bo po prostu był mocno spóźniony.
...Dyskryminujesz jednak teraz troszkę kobiety, jak wykorzystają owe opatentowane techniki?...Zdrowe kobiety mają n-1 członków, gdzie n to różna od zera liczba członków mężczyzny, który nie pracuje w tartaku. To znany fakt.
LeonardZelig
20-12-2022, 22:36
Z tego co wiem, to K-1 jednak był sukcesem (przynajmniej na miarę Pentaksa). Nie było w tym zresztą wielkiego zaskoczenia, bo skoro w systemie masz jeden aparat pełnoklatkowy, to użytkownicy dużego wyboru nie mają. Wiem o czym piszesz, większość miłośników marki widzi co się dzieje, ale prawdą jest też, że Pentax jest jedynie przystawką dla Ricoha z którą nie wiadomo co zrobić. Na skok w bezlusterkowce jest raczej za późno, więc może umoszczą się w jakiejś niszy a la Instax? Daj bobrze. Bo inaczej będzie ta marka konać przez następne 20 lat.
Chciałbym mimo wszystko zwrócić uwagę na nieadekwatność porównań aparatu fotograficznego do gramofonu i płyty winylowej. Powiedzmy, że sukces jakiegoś rozwiązania dla audiofilów w żaden sposób nie gwarantuje sukcesu zupełnie innego rozwiązania wśród fotografów. Chyba że o czymś nie wiem, np. o dziesiątkach tysięcy fotografów mających kolekcje klisz do wykorzystania. Lub o setkach tysięcy właścicieli smartfonów marzących o cyzelowanych zdjęciach na kliszy, którą trzeba wykorzystać do końca, potem wywołać i zeskanować w labie, zgrać do fona, dodać filtry po czym wreszcie (uff!) można to wrzucić na insta czy fb.
cz4rnuch
20-12-2022, 23:04
Nawet zważając na niedostatki na rynku filmów (kto wie ile ich tam zachomikowali w lodówkach? To mogą być ogromne zapasy) mimo wszystko uważam, że taki Pentax roboczo nazwany "anal2023" ze stabilizowaną kliszą o wydajności min. 6EV, wykrywaniem trufli i 4K/120 sczytywanym z całej kliszy bez line skippingu rozpalałby umysł niejednego fotomaniaka.
Albo będzie focił ubranych jako pozbawionych przyodziewku... o, to by się przyjęło.
krzysztofz24
20-12-2022, 23:26
No ale ten Pentax to bedzie bezlustro ofc? Bo przeciez smierc lustrzanek itd:-D
Czy ja czegos moze nie doczytalem;-)
Bezlustro na klisze to jest to. To bezlustra oprocz DSLR jeszcze SLR usmierca, mimo ze te ostatnie juz leza w grobie i czasem tylko sie przekreca.
Double kill:mrgreen:
Taki nowoczesny analog to nie sprzęt dla każdego, ale wszystko może być kwestią ceny i możliwości. Moda na to (zdjęcia analogowe) jakaś jest i bardziej sensowne aparaty są coraz droższe. A kupuje się kota w worku - może nie trzymać czasów, być w jakiś sposób uszkodzony, zużyty. Gdyby w porównywalnej czy niewiele większej cenie pojawiło się coś nowego to wielu pewnie by wolało właśnie taki sprzęt. Bo działa dobrze, ma gwarancję, nie ma ryzyka, że nic na filmie nam nie wyjdzie :) itp.
cz4rnuch
20-12-2022, 23:58
Na drugim klipie główny projektant porusza te kwestie i jakby nie do końca mi się to klei. Z jednej strony porusza kwestię mody na analogia i to, że ludzi pociąga w nim m.in. ta niepewność wyniku a z drugiej strony nowe aparaty mają to wyeliminować. Kwestia ceny też jest ważna, ale jeśli te aparaty miałyby być droższe to możliwe, że jednak klasyki z rynku wtórnego miałyby większe wzięcie. Kwestia gwarancji pewnie kusi i tu zdecydowany plus dla Pentaxa. Nie zgadza mi się też to, że mówiąc o modzie i chęci powrotu do klasyki jednocześnie zapowiada jakąś hybrydę, która będzie miała jakieś dodatkowe funkcje. Cokolwiek to znaczy to po części wyklucza ten powrót do klasyki. No, ale w filmie jest mowa o jakimś mariażu starych inżynierów, którzy mają wrócić z emerytury i młodości. Brzmi to pięknie i być może faktycznie stworzą oni analoga na nowo. Ciekawsze to w sumie niż podbijanie rozdzielczości matrycy co kilka lat. Raczej się to nie uda, ale aż trudno nie kibicować takim niesztampowym pomysłom. Oby, dla fanów anologów, nie skończyło się to na desce kreślarskiej. Życie zna takie przypadki. Księgowi Nikona kiedyś skreślili gotowe aparaty, które już nawet reklamowano. Nawet ceny podali. O boziu, jak ja chciałem sobie kupić tego Nikona DL18-50 na wyjazdy. A tu szast prast i gotowy produkt do kosza.
Pentax chce chyba udowodnić, że lustrzanki nie umarły. Udowodnić chyba głównie użytkownikom Pentaxów. Tylko powinni w tym celu wymyślić rewelacyjną lustrzankę jednak cyfrową. I przebić się z informacjami o tym fakcie do posiadaczy innych systemów. Generalnie siedzący w systemie X żyją w swoich światach-bańkach i mają niepełną wiedzę o tym co słychać u innych. Pentax ma fajne "patenty", aż dziwne, że inni niektórych spraw nie kopiują. Np sprzęgnięcie czasów z przysłonami. Ma to też zrobione od dawien dawna prosto, mechanicznie Hasselblad. Dlaczego inni nie mają? Śledzenie gwiazd to niszowa sprawa, tym przyciągnie niewielu. Może by zrobili coś na co czekam u Nikona, tzn hybrydy lustrzanki z bezlusterm??? Czyli rewelacyjny AF w trybie LV, a do tego wizjer elektroniczny by było gdzie przykładać oko. Na dodatkowym elemencie montowanym na sankach lampy. Kto nie chce - nie używa.
Lustrzanka analogowa - z AF czy bez? Co z optyką? Tej optyki za wiele nie ma, na szczęście analogi nie są w tym względzie wymagające. Pentaksiarzy do kupna Pentaxa nie trzeba przekonywać. A inni, co ma ich skłonić? Większość nie wejdzie w analoga. Przecież aparatów analogowych do kupienia w tej minucie na Allegro jest 7275. Przeciętnie po kilkaset zł/szt. Gdzie firma chce wypracować zysk??? Kto zdroworozsądkowy kupi coś kosztującego kilka razy więcej? Tylko pentaksiarz. Bo ktoś nie przywiązany do Pentaxa chcąc analoga kupi raczej Nikona czy Canona (ze względu na większy niż w u Pentaxa wybór optyki). Allegro: Nikon ma ponad 2000 obiektywów, Canon 1800, Pentax trzy razy mniej - 650.
Wg mnie Pentax szuka niszy. Ale produkcja kosztuje, na analogu nie przeżyją. Już lepszą niszą był średni format. Mieli w tym doświadczenie (nawet 67). Dlaczego zarzucili cyfrowe 645? Fujifilm w to weszło i chyba jakoś to sie sprzedaje. Choć Mamiya padła. Gdyby zrobiono taniego cyfrowego Pentaxa 645 to by firma powalczyła. Tylko to by musiał być bezlusterkowy 645, ale przecież nie wierzą w bezlustra, mają sami sobie zaprzeczyć? Jak dla mnie to łabędzi śpiew Pentaxa. :( Chwytają się brzytwy by udowodnić Ricochowi zasadność kontynuacji produkcji Pentaxów.
Napiszę od razu, że mam analogi, lubię analoga (mam lustrzanki analogowe m.in marki .. Pentax! :) ). Lubię lustrzanki. Obcowanie z Leicą, Hasselbladem, Nikonami (FA itd) to jest coś co lubię. Pentaxa LX, Canona New F1 z winderem czy Olympusa 4Ti tez bym pewnie polubił ;) tylko ich nie mam. No ile można mieć aparatów? :) Bezlustra do mnie nie "gadają" i gdyby nie eyefocus to bym ich nie używał. Ale kijem Wisły nie zawrócisz, ludzie chcą bezluster. :(
Firmy fotograficzne się wykruszją. Nawet te wielkie. Kodak. Wielkoformatowce, ile firm je teraz robi? Marki Contax, Rollei? Jeja, ile firm można wymieniać, masakra, przecież ile firm robiło średni format, kiedyś marzenia fotografów mojego pokolenia. Robię się stary i sentymentalny. Bardzo mi żal tego, że wielkie marki znikają. Nawet jeśli ich sprzętu nie używam. Wkurzam się gdy fanboje którejś z marek cieszą się z kłopotów innej marki, tak nie wprost życząc upadku konkurencji. Część nie życzy, ale chyba tak nie do końca szczerze, bo widzą jedynie taki aspekt, że większa konkurencja to niższe ceny, więc niby tej konkurencji chcą.
LeonardZelig
21-12-2022, 07:31
Ha! Właśnie jeśli chodzi o optykę, to nikt tak nie został z nią w czasach analogowych jak Pentax. Większość obiektywów stałoogniskowych jest na śrubokręcie, w tym oczywiście Limitedy. Więc jest co podpinać, tylko kwestia korpusu. Jako wieloletni Pentaksiarz wielokrotnie nabijałem się z ich marketingu, ale np. w bardzo popularnym serialu "Stranger Things" pojawia się aparat marki... No właśnie, więc może jest to jednak dobrze przemyślana decyzja i ma więcej sensu niż próby dołączenia do wyścigu w cyfrze.
Dlaczego zarzucili cyfrowe 645? Fujifilm w to weszło i chyba jakoś to sie sprzedaje. Choć Mamiya padła. Gdyby zrobiono taniego cyfrowego Pentaxa 645 to by firma powalczyła. Tylko to by musiał być bezlusterkowy 645
Wiesz, że mam bardzo podobne przemyślenia? Nie wiem oczywiście jaki jest budżet i możliwości rozwoju na obecną chwilę Pentaxa.
Obawiam się, że tym krokiem firma idzie w coraz większą niszę. Oby to tylko nie był jedyny ich kierunek na najbliższe lata.
Wkurzam się gdy fanboje którejś z marek cieszą się z kłopotów innej marki, tak nie wprost życząc upadku konkurencji. Część nie życzy, ale chyba tak nie do końca szczerze, bo widzą jedynie taki aspekt, że większa konkurencja to niższe ceny, więc niby tej konkurencji chcą.
Teraz już wiesz skąd mój ostatni wpis na sąsiednim forum. Też mnie to wkurza.
No ale ten Pentax to bedzie bezlustro ofc? Bo przeciez smierc lustrzanek itd:-D
Czy ja czegos moze nie doczytalem;-)
Bezlustro na klisze to jest to. To bezlustra oprocz DSLR jeszcze SLR usmierca, mimo ze te ostatnie juz leza w grobie i czasem tylko sie przekreca.
Double kill:mrgreen:
Co Ty masz z tą śmiercią lustrzanek?
krzysztofz24
21-12-2022, 09:39
Co Ty masz z tą śmiercią lustrzanek?
Ja mam???
Ja założyłem wątek z tytułem o końcu(...)?
Ja pewnie pisze na forum wielokrotnie w różnych miejscach o końcu produkcji DSLR itp, itd.
UWAGA-powyzsze zdanie nie jest o Tobie, tylko o innych userach którzy przy każdej okazji muszą napisać o końcu lustrzanek...od lat już;-).
Ja mam???
Ja założyłem wątek z tytułem o końcu(...)?
Ja pewnie pisze na forum wielokrotnie w różnych miejscach o końcu produkcji DSLR itp, itd.
UWAGA-powyzsze zdanie nie jest o Tobie, tylko o innych userach którzy przy każdej okazji muszą napisać o końcu lustrzanek...od lat już;-).
Przecież w tytule jest znak zapytania i słowo "koniec DSLR" dotyczy samego Pentaxa. Nie jest to też żaden clickbait, tylko zaproszenie do dyskusji.
Nie zakłamujmy jednak rzeczywistości, DSLR będzie miało coraz mniejszy udział na rynku.
Będąc sercem w pentaxie nie wierzę jednak w sukces tego przedsięwzięcia. Idea jest piękna ale ... Cena sprzedaży musi pokryć koszty i zysk. Co przy niewielkiej sprzedaży... :)
Jacek, gadaliśmy niedawno. Pentax miał program hypermanual który oferował zapamiętywanie ekspozycji w EV.
krzysztofz24
21-12-2022, 10:36
(....)
Nie zakłamujmy jednak rzeczywistości, DSLR będzie miało coraz mniejszy udział na rynku.
Co nie znaczy z automatu że DSLR będą niedostępne, nie będzie można kupić nowego i nastąpi (tak wyczekiwana przez wielu tutaj;-) ) śmierć lustrzanek.
A sprzedaż bezluster też spada. Ogólnie sprzedaż zaawansowanych aparatów spada. No takie czasy.
A Canon nadal ma w ofercie dostępnych jako nowe, więcej lustrzanek niż bezluster.
Wystarczy wejść choćby na polską stronę.
Także byłbym ostrożny z tym deklarowaniem co jest zakłamywanie rzeczywistości a co nie.
Ja tylko twierdzę od dawna, że znajdą się ludzie (i nie tak mało) , którzy będą woleli np optyczny wizjer niż evf. Itp, itd. Nie ma sensu żebym tu wypisywać wszystkie różnice lustra vs bezlustra.
I dla nich jednak będzie się opłacało produkować DSLR.
I mniejsza juz o udział w rynku.
Ale za każdym razem jak o tym wspomnę. Ja wolę lustrzankę, znajdą się ludzie którzy też wola lustrzankę.
Producenci widząc to, będą chcieli ma tym zarobić.
To podnosi się szum i zaraz ktoś wyskakuje z ŚMIERĆ, KONIEC, GAME OVER:-).
Wind Mill
21-12-2022, 11:03
...I dla nich jednak będzie się opłacało produkować DSLR...
Nie, nie będzie się opłacało.
Poniżej pewnego progu udziału w rynku (skala sprzedaży / produkcji) cena jednostkowa wzrośnie tak, iż większość owych "dla nich" się wykruszy.
Spirala śmierci.
Wspomniałeś o Canonie - ja niedawno zaglądałem do Nikon Store - 5 luster vs 9 bezluster.
Ha! Właśnie jeśli chodzi o optykę, to nikt tak nie został z nią w czasach analogowych jak Pentax. Większość obiektywów stałoogniskowych jest na śrubokręcie, w tym oczywiście Limitedy. Więc jest co podpinać, tylko kwestia korpusu.Śrubokręt jest wolniejszy niż silnik w obiektywie (przez to Canon wyprzedził Nikona X lat temu przejmując reporterów), więc ja nie traktuję tego jako zalety, wręcz przeciwnie.
Jacek, gadaliśmy niedawno. Pentax miał program hypermanual który oferował zapamiętywanie ekspozycji w EV.
Dokładnie. Niewielu wie co sie dzieje w markach takich jak Pentax, Olympus itd. Teraz Nikon przestaje być zauważany. Użytkownicy Canonów i Sony się kłócą który system jest lepszy (Nikon w tych dyskusjach nie istnieje, niemal). Pierwszy system jest najważniejszy i duma rozpiera gdy sie nim fotografuje. Wolumen sprzedaży jest najważniejszy? Ja tam wolę Rolls Royce od Fiata ;) Hassela od Sony itp. ;)
krzysztofz24
21-12-2022, 12:18
Nie, nie będzie się opłacało.
Poniżej pewnego progu udziału w rynku (skala sprzedaży / produkcji) cena jednostkowa wzrośnie tak, iż większość owych "dla nich" się wykruszy.
Mam inne zdanie, zreszta tych "nich" nie bedzie tak malo. Trzeba przyjac do wiadomosci ze sa ludzie (sporo) ktorzy wola np optyczny wizjer itd.
Spirala śmierci
Znowu o smierci?:mrgreen:
Et tu, Brute, contra me?;-)
Wspomniałeś o Canonie - ja niedawno zaglądałem do Nikon Store - 5 luster vs 9 bezluster.
Ale Canon ma tak jak napisalem a Nikon (mimo ze bardziej lubie ta firme) jest i byl zawsze mniejsza firma "fotograficznie" od Canona.
No ale widzisz, sam potwierdzasz, ze sa dostepne nowki sztuki do kupienia.
cz4rnuch
21-12-2022, 12:29
Pentax chce chyba udowodnić, że lustrzanki nie umarły. Udowodnić chyba głównie użytkownikom Pentaxów. Tylko powinni w tym celu wymyślić rewelacyjną lustrzankę jednak cyfrową...Zrobili tak kilka lat temu z K-1. I tak wiele to nie zmieniło w ich sytuacji na rynku a wśród innych systemu dało się tylko słyszeć rechot, że wiele lat za późno. Co w sumie było prawdą. Więc próbowali już twojego pomysłu i raczej nie wyszło.
Lustrzanka analogowa - z AF czy bez? Co z optyką? Tej optyki za wiele nie ma, na szczęście analogi nie są w tym względzie wymagające. Pentaksiarzy do kupna Pentaxa nie trzeba przekonywać. A inni, co ma ich skłonić? Większość nie wejdzie w analoga. Przecież aparatów analogowych do kupienia w tej minucie na Allegro jest 7275. Przeciętnie po kilkaset zł/szt. Gdzie firma chce wypracować zysk??? Kto zdroworozsądkowy kupi coś kosztującego kilka razy więcej? Tylko pentaksiarz. Bo ktoś nie przywiązany do Pentaxa chcąc analoga kupi raczej Nikona czy Canona (ze względu na większy niż w u Pentaxa wybór optyki). Allegro: Nikon ma ponad 2000 obiektywów, Canon 1800, Pentax trzy razy mniej - 650. Wg mnie Pentax szuka niszy. Ale produkcja kosztuje, na analogu nie przeżyją.Obejrzyj podlinkowany film z linka powyżej. Jest tam kilka odpowiedzi na pytania, które zadajesz. Po pierwsze ten aparat ma być dla ludzi młodych a nie jak sugerujesz dla Pentaxiarzy. Jak tego dokonają nie wiem, ale takie jest w zasadzie główne założenie tej nowej linii. Pierwszy aparat ma być tani, jakiś podstawowy model. To, że wchodzą w tę ultra niszę nie oznacza, że się na niej skupią i planują zrobić z tego główne źródło zarobku. To jakiś projekt podobczny, może wypali a może nie. Firma niczego nie zarzuca, dalej będą robić to co robią o ile wcześniej się nie skończą pieniądze. O tym też jest mowa w klipie (poza tymi pieniędzmi, to sam se dodałem). Wracając do kosztów to serwis gwarancyjny na pewno dla niektórych będzie argumentem zdroworozsądkowym. Przy okazji może się też okazać, że firma wcale nie myśli o wielkim skoku na kasę z tych analogów. Może to ma być zmiana wizerunkowa. Taka firma gdzie do aparatów podchodzi się z sercem :) A potem oczywiście to jakoś zmonetyzują wydając lustrzanki np. z "analogowym" charakterem/duszą :) Tak sobie oczywiście gdybam.
- - - - kolejny post - - - - - -
Śrubokręt jest wolniejszy niż silnik w obiektywie (przez to Canon wyprzedził Nikona X lat temu przejmując reporterów), więc ja nie traktuję tego jako zalety, wręcz przeciwnie...Ta szybkość i funkcjonalność "reporterska" ma raczej niewielkie znaczenie w tym przypadku, bo i te aparaty jak rozumiem będą skierowane do zupełnie innej grupy odbiorców.
.Ale Canon ma tak jak napisalem a Nikon (mimo ze bardziej lubie ta firme) jest i byl zawsze mniejsza firma "fotograficznie" od Canona..
To nie jest prawda. Gdzieś tak do końca lat 80-tych ubiegłego wieku Nikon był firmą przodującą, dominował na najważniejszym rynku, tzn USA. Był niezawodny, robili nim wszyscy reporterzy, zabierano go na misje kosmiczne. Popatrz też na firmy fabularne z tamtych lat. Generalnie zobaczysz, że fotografują Nikonami, bo Nikon był synonimem profesjonalnego aparatu.
czyż by zapomniany pomysł z możliwością wyboru tylnej ścianki ?
Nikon był synonimem profesjonalnego aparatu. pamiętam, ktoś rzucił wtedy takie określenie - Niokon na wojnę Canon dla hipstera ;)
w tamtych latach wybór marek, systemów był duży (teraz już prawie monopol) Nikon był kojarzony jako ten młotek do pracy w najcięższych warunkach, a pozostali się spierali, która z pozostałych 20 marek jest najlepsza, TO BYŁY DYSKUSJE :)
Zasadniczo historię rozwoju aparatów fotograficznych w dużym uproszczeniu można przedstawić jako rodzaj odkrywania małych, niedrogich i fajnych aparatów. Jak już technicznie się wszystko rozwinęło i w studiach poważnych fotografów zagościły ogromne średnio czy wielko formatowce, takim fajnym, niedużym i niedrogim aparatem była Leica czy szerzej format 35 mm. Kiedy owa Leica stała się tłustym kotem, przynoszącym krocie producentom, pojawił się w latach 50. Nikon, niedrogi fajny aparacik spopularyzowany w czasie wojny w Korei. Kiedy Nikon stał się drogim obiektem pożądania, na rynek wkroczył Canon. Kiedy lustrzanki jakoś tam po różnych perturbacjach podzieliły rynek, pojawiło się Sony z małymi i fajnymi bezlusterkowcami. Może nie tak tanimi, ale dało się podpiąć chyba każdy stary obiektyw. Teraz Sony utyło, stało się systemem dojrzałym, aparaty urosły a ceny poszybowały. Co będzie następną gwiazdą publiczności? Bo coś będzie, pytanie tylko, kiedy. Chyba że już jest tym czymś telefon... każda "teoria" bazująca na tak dużych uroszczeniach ma rzecz jasna słabe strony ;)
Kolekcjoner
22-12-2022, 13:26
Obejrzyj podlinkowany film z linka powyżej. Jest tam kilka odpowiedzi na pytania, które zadajesz. Po pierwsze ten aparat ma być dla ludzi młodych a nie jak sugerujesz dla Pentaxiarzy. Jak tego dokonają nie wiem, ale takie jest w zasadzie główne założenie tej nowej linii. Pierwszy aparat ma być tani, jakiś podstawowy model. To, że wchodzą w tę ultra niszę nie oznacza, że się na niej skupią i planują zrobić z tego główne źródło zarobku. To jakiś projekt podobczny, może wypali a może nie. Firma niczego nie zarzuca, dalej będą robić to co robią o ile wcześniej się nie skończą pieniądze. O tym też jest mowa w klipie (poza tymi pieniędzmi, to sam se dodałem). Wracając do kosztów to serwis gwarancyjny na pewno dla niektórych będzie argumentem zdroworozsądkowym. Przy okazji może się też okazać, że firma wcale nie myśli o wielkim skoku na kasę z tych analogów. Może to ma być zmiana wizerunkowa. Taka firma gdzie do aparatów podchodzi się z sercem :) A potem oczywiście to jakoś zmonetyzują wydając lustrzanki np. z "analogowym" charakterem/duszą :) Tak sobie oczywiście gdybam.
Nie zagłębiałem się zbytnio w te linki ale dla mnie to raczej takie badanie rynku i reakcji. Nie sądzę żeby coś więcej się za tym kryło. Ja niestety przewiduję, że przy obecnej tendencji rynkowej to Pentax pójdzie do muzeum i to jest próba managmentu czy już teraz czy jednak dać jeszcze szansę ;)...
Co do historii to w czasach analoga najmocniejszą firmą jeśli chodzi o popularność i wielkość sprzedaży była Minolta (to była lekka przewaga) - kiedyś w FotoKurierze podawali nawet dane z badań rynkowych i wynikało z nich, że rynek jest niemal równo podzielony pomiędzy wielką trójkę (po ok. 30% udziałów w sprzedaży) i resztę. To były wyniki z późnych lat 80-tych.
krzysztofz24
22-12-2022, 20:38
(...) Był niezawodny, robili nim wszyscy reporterzy, zabierano go na misje kosmiczne. Popatrz też na firmy fabularne z tamtych lat. Generalnie zobaczysz, że fotografują Nikonami, bo Nikon był synonimem profesjonalnego aparatu.
Pelna zgoda...ale na Ksiezyc juz Hassela wzieli;-)
Z ta mniejsza firma nie chodzilo mi o to ze Nikon jest gorszy niz Canon. Co to, to nie:-)
No ale Canon od dawna ma jakby...wiecej wszystkiego. I pierwszy wprowadza innowacje. A Nikon jest taki jakby bardziej hmm...konserwatywny. Mi to nawet pasuje. Chyba wlasnei dlatego wzieli go w kosmos. Bo potrzeba bylo sprawdzonego i niezawodnego sprzetu.
Jacek_Z dlaczego twierdzisz, że Nikona zabierano na misje kosmiczne? Na ISS wiadro Nikonów i Nikkorów mają. ;)
krzysztofz24
22-12-2022, 21:30
Co do historii to w czasach analoga najmocniejszą firmą jeśli chodzi o popularność i wielkość sprzedaży była Minolta (to była lekka przewaga) - kiedyś w FotoKurierze podawali nawet dane z badań rynkowych i wynikało z nich, że rynek jest niemal równo podzielony pomiędzy wielką trójkę (po ok. 30% udziałów w sprzedaży) i resztę. To były wyniki z późnych lat 80-tych.
Hmm, ja jakoś inaczej pamiętam. Zawsze kojarzyłem że Minolta była ta trzecia po Canonie i Nikonie. Choć miałem kolegę co miał jakąś cyfrowa Minolta, Dynax bodajże. To były czasy że Sony dopiero co przejęło Konica Minolta.
I właśnie tu mam pytanie:-). A bez sensu o to wątek zakładać, więc pozwolę sobie tutaj lekki OT.
Ja ktoś wie, to niech pisze.
Sony przejęło Konica Minolta. Czyli ich bagnet wykorzystali.
To znaczy że do obecnych bezluster Sony można podpiąć jakieś stare obiektywy Konica Minolta?
Jak one będą działały, w jakim stopniu będą kompatybilne?
A już bardziej w temacie, Jacek_Z pewnie będzie wiedział
1. Canon
2. Nikon.
3. Olympus
4. Konica Minolta
5. Pentax
Kolejność przypadkowa. Jak to wyglądało za analoga w latach 60-tych, 70-tych, 80-tych?
Kto dominował na rynku, kto mail najwięcej body, szkieł?
No ja obstawiam że Canon i Nikon byli na początku i może się zamieniali miejscami. Lub na różnych rynkach mieli różne pozycje.
A reszta marek?
robcio.m
22-12-2022, 22:27
Bezlusterkowce Sony z Linii Alpha maja inny bagnet (E) niż Minolta, to lustrzanki Sony bazowały na technologii Konica Minolta i miały bagnet A.
Bezlusterkowce to nowy rozdział z nowym bagnetem i okresowo dostępną przejściówką A mount to E mount z tego co pamiętam.
1. Canon
2. Nikon.
3. Olympus
4. Konica Minolta
5. Pentax
Kolejność przypadkowa. Jak to wyglądało za analoga w latach 60-tych, 70-tych, 80-tych?
Kto dominował na rynku, kto mail najwięcej body, szkieł?
No ja obstawiam że Canon i Nikon byli na początku i może się zamieniali miejscami. Lub na różnych rynkach mieli różne pozycje.
A reszta marek?
Konica i Minolta to wtedy były dwie osobne firmy z rożnymi bagnetami.
zapomniałeś o Leica, Yashica, Roley, Contax, Ricoh już nie wspominając o "lokalnych" firmach, z tych wymienionych tylko Pentax i Ricoh miały wspólny bagnet.
Minolta przodowała nowościami.
Co do dominacji ciężko teraz określić, to było mocno uzależnione od regionu świata i od specyfiki danego producenta to już ukierunkowywało odbiorców, wtedy aparaty były "mniej uniwersalne", a częściej się dyskutowało o negatywach, papierach i kto dobrze wywołuje ;)
krzysztofz24
23-12-2022, 00:10
Konica i Minolta to wtedy były dwie osobne firmy z rożnymi bagnetami
O, tego nie wiedzialem.
zapomniałeś o Leica, Yashica, Roley, Contax, Ricoh już nie wspominając o "lokalnych" firmach,
Slyszalem, niektore widzialem. Ale to juz takei bardziej egzotyki troche. Mialem na mysli taki popularny w miare tani maly obrazek. Dlatego tamte firmy podalem. Calkiem niedawno jeszcze obecne w komplecie na rynku.
A Olympus zostal pominiety:-)
tani i popularny, to Pentax ze względu na podwójny bagnet (czyli K i gwint - K był bagnetem "otwartym", każda firma mogła produkować optykę i korpusy), Olympus OM10, Yashica fx3 *chyba), w zasadzie każda z tych firm miała tani model, dla mnie to nie egzotyka ;), no może bym do niej zaliczył Chinon, Certinę, Fujitsu
Nie licząc naszego rynku Zenitów i dla bogatszych Praktica
Minolta była potęgą "nowości" i rozwoju, może to ją pogrzebało ? podobnie jak Pentax
Minolta jako jedyna firma miała 1/12000 s.
Miała też karty z programami do aparatów
krzysztofz24
23-12-2022, 01:03
Tak czytam te wpisy wasze, przypominam sobie wlasne wspomnienia...
Kurde jak teraz jest malo firm fotograficznych produkujacych sprzet foto:-)
Jak to mozliwe ze teraz mniej firm produkuje aparaty niz za analoga. Przeciez cyfra upowszechnila fotografie.
Cos mi tu nie gra...
Była tzw wielka piątka (firm japońskich), mająca większość rynku. Canon, Nikon, Minolta, Olympus, Pentax. Nikt nie kwestionował pozycji Leicy Contaxa, Hassela, Rollei itp jako super sprzętu, ale zbyt drogi dla "szarego" fotografa. No i sprzedaż tych aparatów się nie umywała vs tych 5 firm z Japonii. Firm robiących aparaty małoobrazkowe było pewnie nieco ponad 20. Średniego formatu spokojnie ponad 10, podobnie tych które robiły wielki format, choć gdyby brać pod uwagę stare "manufaktury" to ... najwięcej było firm robiących wielki format :) zdecydowanie więcej niż tych robiących mały obrazek :)
Niektóre firmy robiły sprzęt różnych formatów, choć bardziej są kojarzone z jednym. Przykład - Mamiya, kojarzona ze średnim formatem, ale robili też mały obrazek. Yashica, Pentax, Fuji i inni też robili aparaty w kilku formatach.
Kolekcjoner
23-12-2022, 11:19
Hmm, ja jakoś inaczej pamiętam. Zawsze kojarzyłem że Minolta była ta trzecia po Canonie i Nikonie. Choć miałem kolegę co miał jakąś cyfrowa Minolta, Dynax bodajże. To były czasy że Sony dopiero co przejęło Konica Minolta.
Ja pisałem o latach 80-tych. Wtedy Minolta miała bardzo silną pozycję - szczególnie na rynku amatorskim.
Co do ilości firm - globalizacja. To samo jest w innych branżach.
chemik74
23-12-2022, 15:13
Dynax 9 to była super pucha, chociaż mi bardziej odpowiadał dynax 7. Mam go do dzisiaj, chociaż skóropodobne pokrycie uchwytu po paru latach zaczęło się kleić i łapać kurz.
Minolta, czy właściwie Konica-Minolta chyba trochę przespała cyfryzację a dynax 7d pojawił się późno. To był też bardzo udany aparat i fotografowało się nim bardzo dobrze, ale finansowo firma nie wyszła na nim zbyt dobrze.
Później sprzedali wszytko Sony a ci zaprezentowali alfę 9. Nie wiem, czy chodziło o konserwatyzm środowiska i fakt, że firma kojarzona z telewizorami firmuje pełnoklatkową lustrzankę cyfrową i to w cenie o połowę niższej niż konkurencja, ale na różnych forach ludzie jechali po Sony jak po łysej kobyle. A to też był dobry aparat i gdyby nie to, że porządna szklarnia firmowana logiem Zeiss kosztowała krocie to bym się na Nikona nie przesiadł.
No i proszę - po paru latach firma hejtowana jako uzurpator, parweniusz w gronie znanych i uznanych, jest jednym z rozgrywających na rynku i teraz nie ona goni, ale to ją gonią.
Niektóre pomysły Sony (wcześniej Minolty) były dziwne, ale je kontynuowano. Stopka mocująca lampy błyskowe. Lustro półprzepuszczalne. Kiedyś na szkolenie przyszła pewna pani z modelem A77 o ile pamiętam. Czujnik przyłożenia oka aktywował działanie AF-u. Obiektyw ciągle się kręcił nawet gdy aparat wisiał na pasku, blisko ciała. Ba, gdy położyła aparat na stole i machnęła ręką blisko aparatu to ten ożywał :) obracał się, bo po prostu przedni człon obiektywu sie obracał. Wszyscy mieliśmy ubaw, ale NIKT przez 2 dni pleneru nie potrafił pomóc, nie wiedzieliśmy jak wyłączyć te funkcje (jak ją nazwano?).
Teraz używają innego typu kart - CFexpress A. Kiedyś długo sie trzymali Memorysticków.
Nie wiem, czy chodziło o konserwatyzm środowiska i fakt, że firma kojarzona z telewizorami firmuje pełnoklatkową lustrzankę cyfrową
To jest efekt braku wiedzy a nie "konserwatyzm", firma ma tak duży dorobek segmencie kamer że kojarzenie jej tylko z telewizorami to świadectwo ignorancji.
Sony to obrazowanie cyfrowe, firma chyba z największym doświadczeniem w tym segmencie, a przypuszczam, że kupno Minolty to przejęcie bagnetu i optyki będącej w domach, Sony nie miało działu optycznego tak dobrego, aby od razu wypuścić pełną gamę optyki na czym wbrew pozorom przejechała też się sigma po wypuszczeniu aparatów z własnym bagnetem. Tego błędu nie popełnił Canon przy systemie APS, Nikon chciał być "lepszy" ;)
Gdy "wchodziła" cyfra niestety, ale według mnie to był lekki pogrzeb dla fotografii zarobkowej :(, ktoś kto zaczynał od cyfry oczywiście widzi to inaczej
chemik74
23-12-2022, 17:42
To jest efekt braku wiedzy a nie "konserwatyzm", firma ma tak duży dorobek segmencie kamer że kojarzenie jej tylko z telewizorami to świadectwo ignorancji.
Cytat z komentarza pod notatką zamieszczoną na fotoblogii o zamknięciu przez KM działu napraw:
"Gwoździem do trumny dla Minolty było Sony której się wydawała że przez kupienie systemu wejdą w salony fotografi. Jakby nie wiedzieli iż szlachectwa się nie kupuje..."
https://fotoblogia.pl/legendarna-konica-minolta-zamyka-dzial-napraw-17-lat-temu-wydali-ostatni-aparat,6834899403487936a
Dla ówczesnych, a jak się okazuje i dla obecnych, malkontentów dokonania firmy w pokrewnej dziedzinie nie mają znaczenia (albo nie wiedzą, albo nie chcą wiedzieć).
Odnosiłem wrażenie, czytając testy i opinie o "sonolcie" 900, że najbardziej uwierały te 24 miliony pikseli w cenie poniżej 10 tysięcy - może to i się komuś przyda, ale właściwie po co, skoro konkurencja (zasiedziała na rynku) oferuje mniej za więcej.
Niektóre pomysły Sony (wcześniej Minolty) były dziwne, ale je kontynuowano. Stopka mocująca lampy błyskowe. Lustro półprzepuszczalne. Kiedyś na szkolenie przyszła pewna pani z modelem A77 o ile pamiętam. Czujnik przyłożenia oka aktywował działanie AF-u. Obiektyw ciągle się kręcił nawet gdy aparat wisiał na pasku, blisko ciała. Ba, gdy położyła aparat na stole i machnęła ręką blisko aparatu to ten ożywał :) obracał się, bo po prostu przedni człon obiektywu sie obracał. Wszyscy mieliśmy ubaw, ale NIKT przez 2 dni pleneru nie potrafił pomóc, nie wiedzieliśmy jak wyłączyć te funkcje (jak ją nazwano?).
Teraz używają innego typu kart - CFexpress A. Kiedyś długo sie trzymali Memorysticków.
Nie bardzo wiem, co jest nie tak ze stopką. Podłączam lampy od Nikona i działają.
Włączone było prawdopodobnie "wstępne ustawianie ostrości", z jakimś kiepskim obiektywem mogło tak działać. Nie znam tego aparatu, to tylko przypuszczenie. W mojej alfie wyłączyłem tę funkcję (była domyślna) bo zżerała baterię.
Sony ma podwójne gniazda, tzn. do CFexpress A można włożyć kartę UHS-I/II. Można tych kart (typ A) w ogóle nie używać nie tracąc zalet posiadania drugiego gniazda. Sama karta CFex_A ma tę zaletę, że jest mała. Wadą jest oczywiście cena, typ B jest produkowany dłużej i przez więcej firm, więc jest obecnie tańszy. Też mnie dziwi powtarzanie pewnych działań jak przy Memory Stick, z tym że dla przeciętnego użytkownika nie ma to większego znaczenia. Filmowcy sobie poradzą.
Ps. Gdyby nie pomysł Nikona z XQD jako jedyną kartą, dziś miałbym Zetkę ;)
Dla ówczesnych, a jak się okazuje i dla obecnych, malkontentów dokonania firmy w pokrewnej dziedzinie nie mają znaczenia (albo nie wiedzą, albo nie chcą wiedzieć).
Odnosiłem wrażenie, czytając testy i opinie o "sonolcie" 900, że najbardziej uwierały te 24 miliony pikseli w cenie poniżej 10 tysięcy - może to i się komuś przyda, ale właściwie po co, skoro konkurencja (zasiedziała na rynku) oferuje mniej za więcej.
W zasadzie wszystkie lustrzanki i aparaty z półprzepuszczalnym lustrem (SLT) Sony szumiały znacznie bardziej od konkurencji. Sony poszło w wyścig na megapiksele i go nie wygrało. Ja, mając aparaty tej firmy unikałem czułości powyżej 400 ISO (w A99 powyżej 800 ISO). bo szum bardzo przeszkadzał.
Kolekcjoner
23-12-2022, 19:34
Cytat z komentarza pod notatką zamieszczoną na fotoblogii o zamknięciu przez KM działu napraw:
"Gwoździem do trumny dla Minolty było Sony której się wydawała że przez kupienie systemu wejdą w salony fotografi. Jakby nie wiedzieli iż szlachectwa się nie kupuje..."
Przepraszam ale to jakieś straszne głupoty...
chemik74
23-12-2022, 19:43
Gorsze rzeczy się na forach pojawiały w 2006 roku.
Sony to obrazowanie cyfrowe, firma chyba z największym doświadczeniem w tym segmencie, a przypuszczam, że kupno Minolty to przejęcie bagnetu i optyki będącej w domach, Sony nie miało działu optycznego tak dobrego, aby od razu wypuścić pełną gamę optyki na czym wbrew pozorom przejechała też się sigma po wypuszczeniu aparatów z własnym bagnetem. Tego błędu nie popełnił Canon przy systemie APS, Nikon chciał być "lepszy" ;)
Gdy "wchodziła" cyfra niestety, ale według mnie to był lekki pogrzeb dla fotografii zarobkowej :(, ktoś kto zaczynał od cyfry oczywiście widzi to inaczej
Nie bardzo wiem, co jest nie tak ze stopką. Podłączam lampy od Nikona i działają.
Bo Sony się nawróciło już jakiś czas temu, tzn wycofała (po jakimś czasie) z kontynuowania pomysłu Minolty.
To przejściówka, ale wyraźnie widać jak wyglądały sanki.
68759
Używałem lamp Minolty i Sony i akurat to minoltowskie mocowanie bardzo lubiłem za szybkość zakładania/zdejmowania lampy. Nigdy lampa mi się nie wysunęła ze stopki.
Dzięki za wyjaśnienie. W analogu miałem tylko Nikona do bardzo amatorskich, głównie wakacyjnych fotek. Nie specjalnie interesowałem się wtedy sprzętem.
Miło, że firmy jakoś się dogadały co do standardu hot shoe i przynajmniej mniej więcej lampy działają w różnych systemach (choć pewnie są wyjątki).
miałem kilka Minolt, najdłużej pracowałem i najmilej wspominam 9000 af
Używałem lamp Minolty i Sony i akurat to minoltowskie mocowanie bardzo lubiłem za szybkość zakładania/zdejmowania lampy. Nigdy lampa mi się nie wysunęła ze stopki.
Mi też się nigdy nie wysunęła.
Nie chodzi o to czy to dobrze działa, tylko o kompatybilność z osprzętem innych firm. Na przykład z uniwersalnymi wyzwalaczami studyjnych lamp błyskowych. Które były uniwersalne, poza tym jednym wyjątkiem (wtedy, teraz jest iny wyjątek - kilka body Canona nie ma centralnego styku).
Sony ma podwójne gniazda, tzn. do CFexpress A można włożyć kartę UHS-I/II. Można tych kart (typ A) w ogóle nie używać nie tracąc zalet posiadania drugiego gniazda. Sama karta CFex_A ma tę zaletę, że jest mała. Wadą jest oczywiście cena, typ B jest produkowany dłużej i przez więcej firm, więc jest obecnie tańszy.
CFexpress typ A to chyba jedyny powód do "hejtu" Sony z którym się zgadzam. Nie wiem czy Typ B jest produkowany dłużej, wydaje mi się że nie, ale mogę się mylić.
Generalnie Typ A i Typ B różnią się tylko ilością magistrali danych, co wpływa na maksymalną szybkość zapisu, więc karty typu B są potencjanie dwa razy szybsze.
Drażni mnie strasznie że znakomite karty Typ B (używam kilku SanDisk 128GB Extreme PRO CFexpress Card Type B) mają prędkość zapisu 1200 MB/s i odczytu 1700 MB/s, a karty Typ A których używam w moich Sony (Sony CEA-G160T 160GB CFexpress Type A) mają prędkość zapisu 700 MB/s i odczytu 800Mb/s.
Przy czym gorszy i wolniejszy Typ A kosztuje $350 a Typ B $125, to jakaś paranoja po prostu.
Argument że w Sony gniazdo jest podwójne jest moim zdaniem nietrafiony, bo w czym w fotografowaniu akcji mi pomaga używanie jeszcze wolniejszych kart UHS-II?
Właśnie z powodu kart CFexpress Typ B taki Nikon Z9 po prostu wymiata i bufor prawie nigdy się nie zapycha, a zrzucanie zdjęć na kompa (co przy zapchaniu karty 128GB ma znaczenie) to sama przyjemność.
Nie mogę zrozumieć czym Sony kieruje się używając gorszego i droższego standardu, wiem że karta CFexpress Typ A jest mniejsza, no ale Nikon w Z7II jakoś bez problemu zmieścił Typ B w body o podobnej wielkości do A1 / A7III i wyżej.
Nie mogę się doczekać kiedy Sony wreszcie zmądrzeje i przejdzie na Typ B....
Dla mnie argument podwójnych gniazd jest jak najbardziej trafiony. Dla mnie liczy się pojemność i cena. Nie używam serii po kilkaset zdjęć, trochę dłuższe zgrywanie zdjęć do kompa jestem w stanie znieść cierpliwie. Oczywiście wolałbym, żeby zastosowali tańszy standard, czyli Typ B. Nawet jeśli bym tego nie używał.
Każdy ma jakieś swoje oczekiwania jak widzisz, dla mnie (celowo podkreślam tyle razy :) ) liczy się duża pojemność w rozsądnej cenie, nie rekordy szybkości karty. Od czasu do czasu kupię najszybsze aktualnie SD (I) 128GB za sto parę zł i jestem zadowolony. No, może nawet skuszę się na UHS-II jak będę miał kaprys wydania 3 razy więcej ;)
cz4rnuch
24-12-2022, 09:53
CFE A to kompromis. Zachowuje rozmiar do małych aparatek i szybkość dzięki czemu jest future-proof. A gniazda hybrydowe powodują, że dla niektórych próg wejścia oprócz ceny samego aparatu jest zerowy, bo można też używać starszych kart, które już mamy. Z7II to też kompromis, powiedziałbym że nawet większy, bo tu tylko jedno gniazdo to szybkie CFE więc przy zapisie na 2 karty mamy efekt wąskiego gardła. Bezkompromisowy pod tym względem jest Z9, ale to duży aparat, nie trzeba się aż tak martwić o miejsce na same sloty jak i o odprowadzanie ciepła. Za to nie wsadzisz do niego starszych/tanich kart. Każde z rozwiązań ma swoje plusy i minusy. Kilka lat temu gdy do Nikona wchodziły karty XQD, najlepsze przecież pod każdym względem, też nie wszystkim się to podobało, bo były drogie a część z osób chciała pozostać przy tym co już mają. Z czasem karty potaniały i tak samo będzie w przypadku CFE A. Są nowsze od B i mniej popularne więc i droższe (wierzę na słowo, bo nie sprawdzałem).
Jak kiedyś pisałem, byłem strasznie wkurzony na Nikona za XQD w Z6, kupna XQD 3x128GB po prostu nie zdzierżyłem, tyle kart zwykle biorę na dłuższe wyjazdy wakacyjno-fotograficzne (czasem jeszcze coś w zapasie). Na początku te karty kosztowały ponad 1k zł za sztukę, podobnie jak teraz Typ A. Dołożyć prawie połowę ceny aparatu na karty? No nie.
Gdyby Z6 wyszedł z podwójnym (hybrydowym) gniazdem miałbym dziś pewnie wciąż Z6. Ba, gdyby wyszedł z dwoma gniazdami, jak Z6II... cóż, błąd Nikona z mojej perspektywy.
Ja używam jednego gniazda, pomimo, że któreś tam z kolei moje body ma 2 sloty. O dziwo używam generalnie SD, ze względu na czytniki w laptopie i w szkolnych komputerach. CFexpress tylko od święta ;) gdy robię serię, w plenerze. W studiu nie ma okazji by pracować seriami.
Gniazda uważam za cechę, nie za hejt na Sony. Po prostu napisałem o różnicach.
Kolekcjoner
24-12-2022, 13:42
Ja w ogóle nie bardzo rozumiem "hejt na Sony" - że firma od telewizorów i podobne bzdety. Jakoś inne firmy - nazwijmy to multidyscyplinarne robią wszystko od lodówki po jachty ;) nie wzbudzają takich emocji. Firm typowo fotooptycznych praktycznie już nie ma, a wielobranżowość daje pewne bezpieczeństwo użytkownikom w niestabilnych czasach (jak obecnie).
Dla mnie argument podwójnych gniazd jest jak najbardziej trafiony. Dla mnie liczy się pojemność i cena. Nie używam serii po kilkaset zdjęć, trochę dłuższe zgrywanie zdjęć do kompa jestem w stanie znieść cierpliwie. Oczywiście wolałbym, żeby zastosowali tańszy standard, czyli Typ B. Nawet jeśli bym tego nie używał.
Każdy ma jakieś swoje oczekiwania jak widzisz, dla mnie (celowo podkreślam tyle razy :) ) liczy się duża pojemność w rozsądnej cenie, nie rekordy szybkości karty. Od czasu do czasu kupię najszybsze aktualnie SD (I) 128GB za sto parę zł i jestem zadowolony. No, może nawet skuszę się na UHS-II jak będę miał kaprys wydania 3 razy więcej ;)
OK, faktycznie masz rację że dla kogoś kto nie potrzebuje serii, zwykła karta SD a tym bardziej UHS-II wystarczy jak najbardziej. Ba, pewnie do tego stopnia że 95% użytkowników tego systemu nawet nie zwraca na to uwagi i cieszy się że można używać tanich kart.
Z drugiej strony - jeżeli dobrze pamiętam masz A7R3. Też mam ten aparat i rzeczywiście używając go ostatnie kilka lat w żadnym razie nie odczułem potrzeby szybszych kart.
Jednak spójrzmy na takie modele jak A1 czy A9, które oferują serie do 30fps plik a plik RAW waży 60-80MB (to w A1), i są to aparaty dedykowane wręcz do fotografii akcji. Więc tak sobie myślę że jeżeli ktoś wydaje ponad 20,000 zł (nie wiem jakie są ceny w PL za A1 / A9) na aparat z serii pro, to raczej nie myśli o tym aby oszczędzić kilka złotych na karcie pamięci. I w tym kontekście była napisana moja wcześniejsza wypowiedź, co jak widzę nie do końca było jasne.
Jacek_Z z tym "hejtem" to był oczywiście żart, mam nadzieję że to jasne.
Seria kart sony SD tough - ma zapis na poziomie bardzo wysokim 300MB/s i coś mam wrażenie że to sam aparat nie jest w stanie wykorzystać potencjału kart
Seria kart sony SD tough - ma zapis na poziomie bardzo wysokim 300MB/s i coś mam wrażenie że to sam aparat nie jest w stanie wykorzystać potencjału kart
Aparat wykorzystuje te karty bez problemu, wszystko zależy od sytuacji i zastosowania.
Moje karty SD Tought których używam na Sony A7R3 mają zapis 399MB/s dokładnie, przy teoretycznym maksimum kart UHS-II 400MB/s.
I wierz mi że to jest bardzo mało przy fotografii akcji w RAW. Kiedy kupowałem A1 nie pomyślałem zamówieniu karty CFE A i boleśnie się o tym przekonałem próbując używać SD Sony Touch w tym aparacie.
Prosta matematyka: 30 fps x 80MB = 2400 MB/s. Tyle danych do zapisania generuje Sony A1 przy fotografowaniu przyrody seriami.
Czyli używając nawet najszybszych kart SD UHS-II jedna sekunda fotografowania wymaga 6 sekund czasu zapisu.
Albo bardziej życiowo, bo moim zdaniem lepiej demonstruje ograniczenia tych kart przy współczesnych aparatach: fotografujesz akcję serią przez 10 sekund, to dość typowe kiedy coś się dzieje.
I teraz żeby zapisać te 10 sekund fotografowania, trzeba czekać... dokładnie minutę. To oczywiście pod warunkiem że bufor pozwoli zrobić te 10 sekund zdjęć, bo to tylko teoria - np. A1 ma bufor wystarczający jedynie na 96 RAWów.
Tak po prostu nie dało się fotografować, siedzę w czatowni coś się dzieje a ja czekam na to aż aparat zrzuci trochę danych na kartę i nie mogę robić zdjęć :-(
Po pierwszym wyjściu w teren kiedy tylko wróciłem do domu byłem zmuszony wydać te $350 na kartę CFE A, która mocno poprawiła sytuację - bo nie dość że bufor wolniej się zapełnia skoro aparat może szybciej zrzucać dane na kartę już podczas fotografowania, to jeszcze prawie dwa razy szybciej się opróżnia kiedy bufor się zapcha i już nie fotografujemy tylko czekamy na zapis.
Co i tak nie umywa się do Z9 gdzie mogę kupić kartę CFE B o prędkości zapisu 1700MB/S i w zasadzie nie martwić się o bufor bo aparat przy 20fps które oferuje Z9 jest w stanie zapisywać zdjęcia praktycznie w czasie rzeczywistym bez buforowania.
Dla mnie jest to tak wielki plus Nikona wręcz nie do przecenienia i za to kocham Z9. W razie potrzeby można wcisnąć spust i zrobić 1000 zdjęć z pełną prędkością a aparat nawet się nie zająknie.
No ja nie mam 30 klatek na sekundę.
Tak długich serii używałem tylko do specyficznego pomysłu na teledysk. 10kl/s to było wszystko (ale pozwalało na uzyskanie "rwanego filmu" co było ideą :) )
Co do niewykorzystywania to moja obserwacja dotyczy a6400 i A7III - wsadzenie tam karty z zapisem 299/s powoduje lepsza pracę ale nei na tyle lepszą jak świadczyłaby matematyka
Ciąg dalszy historii:
Dwa nowe analogowe kompakty Pentaxa już w 2024 roku (https://www.fotopolis.pl/newsy-sprzetowe/aparaty-fotograficzne/37173-dwa-nowe-analogowe-kompakty-pentaxa-juz-w-2024-roku)
„Jeśli chodzi o typ aparatu, w ramach pierwszego projektu zaprezentujemy dwa kompakty - zaawansowane pod względem specyfikacji technicznej, ale nie pod względem ceny. Będą to więc modele stosunkowo przystępne cenowo. ”
Ilu kupców znajdą te kompakty? Spodziewałem się, że idą w niszę, ale zaskoczyli mnie ;)
Ilu kupców znajdą te kompakty?
To zależy czy będą ładne i czy wystąpią na TikToku.
a będą nagrywać filmy ? ;) - gramofony analogowe ludziska dalej kupują, ja nawet płyty CD z muzyką kupuję :)
krzysztofz24
08-10-2023, 01:00
Czytałem tego newsa już wcześniej.
Nikt tego nie kupi:-)
No chyba że w Pentaksie zaplanowali to jako ultra hipsterski produkt, gdzie ludzie każdą cenę zapłacą byle się wyróżnić;-)
Choć gdyby zrobili np prawdziwy aparat. Np swoją najlepszą lustrzankę z czasów analogowych manuali. Taka co to wszystko ma i wszystko można podpiąć. Wzięli swój najlepszy aparat z tamtych czasów i zrobili to jeszcze lepiej (technika i obróbka materiałów poszły trochę do przodu) Taki mechaniczny majstersztyk jak najlepszy szwajcarski zegarek. To nawet byłby to bardzo ciekawy pomysl.
I taki produkt byłby drogi a może nawet bardzo drogi ale ktoś by się znalazł na kupno. A na pewno by się o tym mówiło i aparat by wzbudzał zainteresowanie.
A tutaj są kompakty analogowe. Czyli proste aparaciki.
a będą nagrywać filmy ?
Wsadzasz taśmę filmową i działa jak kamera.
Kolekcjoner
08-10-2023, 16:39
Spodziewałem się, że idą w niszę, ale zaskoczyli mnie ;)
Bo oni idą w niszową niszę ;)...
Kompakty - nabywcą amator. Kto mu wywoła film? Ale mają zrobić potem lustrzanki, dwie. Dwa modele czy dwie sztuki? ;)
Nisza niszy.
Bo oni idą w niszową niszę ;)...
Mogą to jeszcze dalej pociągnąć, czemu nie? :>
Kamera filmowa, z ręcznym przewijaniem filmu. :lol:
Lekko odkopię.
Podobno Pentax planuje K1III.
Specka z rumorsów (więc nic pewnego):
SAFOX 14 autofocus system
New full-format sensor, again from Sony, 3 different sensors are installed in the prototypes, for the series I’m guessing the 61M BSI CMOS million pixel sensor
Very fast fps
4K (and higher) video
USB C 3.2 connection
Joystick
Touchscreen (thankfully can be switched off)
New smart functions (including those that the K3 III doesn’t have yet)
Bluetooth / WiFi
New control software for the cell phone (with live view)
GPS built-in
Astrotracer built-in
Key illumination
Very solid workmanship, very good feel
Of course, the optical viewfinder (but significant improvements in the information display)
Production is scheduled to start in Vietnam in October
LCD display with a slightly higher resolution than the K1 III
The battery remains the same as in the K1 II, 645Z and other Pentax
Two CF Express memory card slots
Wszystko git i fajnie, ale co ze szklarnią?
Pentax 17 ma się dobrze to nie wiem z czego tu się koledzy śmieją. To są aparaty dla wąskiego grona koneserów i nabywca zawsze się znajdzie. Tym bardziej że teraz wraca moda na retro aparaty i fotografię analogową.
Wszystko git i fajnie, ale co ze szklarnią?
No właśnie, tu pojawia się problem - czy obecnie używane szkła Pentaxa są w stanie wykorzystać rozdzielczość 61 MP.
15-30, 24-70 i 70-200 (f/2.8.) pewnie tak. To Tamrony w innych skórkach. Ale reszta?
I zostaje pytanie, czy T jeszcze je robi?
August68
28-09-2024, 12:05
"Stare" Limitedy powinny spokojnie dać radę. Fajnie, że marka jeszcze walczy.
Raczycie żartować. I z Limitedami i z Tamronami na 60 Mpx.
Nadchodzi ESPIO 140 mark II?
https://pentaxrumors.com/2025/12/07/is-this-the-next-upcoming-pentax-film-camera-pentax-espio-140/
O ho, ho. Kupić taką maszynę to już wielkim fanem fotografii trzeba będzie być.
Ricoh wypuścił też aktualizacje firmware dla 4 modeli Pentaxa:
Pentax K-1, fw 2.51 (https://www.ricoh-imaging.co.jp/english/support/digital/k1.html):
Zwiększono precyzję śledzenia gwiazd w trybie Astrotracer, gdy w pozycji Menu C → „6. Bulb (B) Mode Options” wybrano opcję „2 Type 2”.
Poprawiono ogólną stabilność działania systemu.
Pentax K-1 II, fw 2.51 (https://www.ricoh-imaging.co.jp/english/support/digital/k-1-2.html):
Zwiększono precyzję śledzenia gwiazd w trybie Astrotracer, gdy w pozycji Menu C → „6. Bulb (B) Mode Options” wybrano opcję „2 Type 2”.
Poprawiono ogólną stabilność działania systemu.
Pentax KF, fw 1.33 (https://www.ricoh-imaging.co.jp/english/support/digital/kf.html):
Zwiększono precyzję śledzenia gwiazd w trybie Astrotracer, gdy w pozycji Menu C → „7. Bulb (B) Mode Options” wybrano opcję „2 Type 2”.
Poprawiono ogólną stabilność działania systemu.
Pentax K-70, fw 1.16 (https://www.ricoh-imaging.co.jp/english/support/digital/k-70.html):
Zwiększono precyzję śledzenia gwiazd w trybie Astrotracer, gdy w pozycji Menu C → „7. Bulb (B) Mode Options” wybrano opcję „2 Type 2”.
Poprawiono ogólną stabilność działania systemu.
Nadchodzi ESPIO 140 mark II?
https://pentaxrumors.com/2025/12/07/is-this-the-next-upcoming-pentax-film-camera-pentax-espio-140/
Jak będzie miał zoom do 140mm, elektryczne przewijanie ...
to ile razy on będzie droższy od Pentax 17?
https://www.cyfrowe.pl/pentax-17-p.html?utm_source=ceneo&utm_medium=referral&utm_campaign=89836&polecane&ceneo_cid=e09ea663-a53e-3fef-f5d1-cdd33b15e0a1
140/17 i pomnóż cenę P17 przez otrzymany wynik. :mrgreen:
K-3 Monochrome III zakończony.
https://asobinet.com/pentax-k-3-mark-iii-monochrome-body-discontinued/
krzysztofz24
16-03-2026, 19:16
K-3 Monochrome III zakończony.
https://asobinet.com/pentax-k-3-mark-iii-monochrome-body-discontinued/
No Pentax to nie Leica niestety, żeby mógł sobie na takie "ekstrawagancje" jak matryca monochrom pozwalać;-)
Ivy Mike
16-03-2026, 19:30
I co tu robić, liczyć że stanieje, czy że podrożeje? :-D
No Pentax to nie Leica niestety, żeby mógł sobie na takie "ekstrawagancje" jak matryca monochrom pozwalać;-)
To skąd premiera GR IV Monochrome? Żeby się pozbyć zalegających matryc z KIII? Nie sądzę. Po prostu jako ostatni lustrzankowy bastion(ek) chyba godzą się z tym że ten etap już minął.
krzysztofz24
16-03-2026, 20:47
No nie no, daj spokoj:wink:.
Przecież to kompakt bez wizjera. No ma większą matrycę.
Ale nie urazajc nikogo absolutnie, to jest odpowiednik idioten kamera z czasów analoga:-).
O ile ja osobiście mogę toczyć boję:wink: o różnice lustra vs bezlustra.
To tutaj nie ma o co toczyć boju, bo to proste aparaciki do używania tylko w trybie zombie.
A taki aparacik z matrycą monochrom to chyba dla jakichś totalny hipsterow, z zajawka pseudoartystyczna, ale nadal zorientowana na slitfocie na face czy insta.
P.s
Aparat bez wizjera to nie aparat. Howgh.
andystar
16-03-2026, 20:53
To NIKON ZR jest zabawką dla dzieci?
Jest bez wizjera.
krzysztofz24
16-03-2026, 21:04
To NIKON ZR jest zabawką dla dzieci?
Jest bez wizjera.
To w PS co pisałem to na poważnie.
Wizjer determinuje dla mnie osobiście, czy dany sprzęt jest aparatem czy nikogo nie urazajac idioten kamera do trybu zombie.
Tak uważam.
A jeszcze uścislw, że dawne tzw idioten kamera z czasów analogowych to miały przynajmniej prosty celownik optyczny. Także była spora nadzieję na "progres" fotografa. Teraz już nie ma nadziei. Tryb zombie forever:wink:
Nie, dziękuję.
Parametry techniczne są tu bez znaczenia. Chodzi o wizjer vs tryb zombie.
Nie, po prostu nie...
P. S
Progres fotografa z prostego kompaktu analogowego mógł nastąpić na lustrzankę lub dalmierz, czyli bardziej świadome patrzenie na kadr...
Obecinie w czasach cyfry tryb zombie, nie daje żadnej nadziei rozwoju...
A jeszcze uścislw
-Ki czort?
To w PS co pisałem to na poważnie.
Wizjer determinuje dla mnie osobiście, czy dany sprzęt jest aparatem czy nikogo nie urazajac idioten kamera do trybu zombie.
Tak uważam.
/.../ dawne tzw idioten kamera z czasów analogowych to miały przynajmniej prosty celownik optyczny. Także była spora nadzieję na "progres" fotografa. Teraz już nie ma nadziei. Tryb zombie forever:wink:
Nie, dziękuję.
Parametry techniczne są tu bez znaczenia. Chodzi o wizjer vs tryb zombie.
Nie, po prostu nie...
P. S
Progres fotografa z prostego kompaktu analogowego mógł nastąpić na lustrzankę lub dalmierz, czyli bardziej świadome patrzenie na kadr...
Obecinie w czasach cyfry tryb zombie, nie daje żadnej nadziei rozwoju...
Bardziej świadome patrzenie na kadr niż przez dziurkę od klucza idioten kamera i małych wizjerów lustrzanek czy bezlusterkowców
ma się na dużym 4" ekranie Nikon ZR -bo on ma wyświetlacz jak matówki aparatów 6x9.
Chyba że uważasz że matówka 6x9 nie pozwala na świadome patrzenie na kadr -?
...Wizjer determinuje dla mnie osobiście, czy dany sprzęt jest aparatem czy nikogo nie urazajac idioten kamera do trybu zombie.
Tak uważam...
...
Progres fotografa z prostego kompaktu analogowego mógł nastąpić na lustrzankę lub dalmierz, czyli bardziej świadome patrzenie na kadr...
Obecinie w czasach cyfry tryb zombie, nie daje żadnej nadziei rozwoju...
Oczywiście - patrzenie na matówkę było nieświadome. Hassele do kosza. LFy do kosza.
Tu już nie ma czego czytać.
lukasz_kk
16-03-2026, 21:47
ZR to bardziej kamera niż aparat, brak wizjera jest zamierzonym działaniem, podobnie jak w Sony FX3.
Przypomniał mi się wywiad Yazidem Belmadim, dyrektorem ds. sprzedaży Ricoh we Francji i Szwajcarii:
https://phototrend.fr/2024/10/interview-pentax-ricoh-au-salon-de-la-photo-2024/
"Szczerze mówiąc, przyciągnięcie nowych klientów na rynek lustrzanek jest trudne. Rynek stale się kurczy. Sprzedaż utrzymuje się na przyzwoitym poziomie, ale wyraźnie widać trend spadkowy.
Do 2024 roku będzie to coraz trudniejsze. Początkowo nadal mogliśmy podkreślać funkcje takie jak wizjery optyczne, ale od tego czasu nastąpił ogromny postęp w dziedzinie wizjerów elektronicznych. I to nawet nie uwzględniając innych udoskonaleń. Szczerze mówiąc, nie jest to już częścią naszej obecnej strategii, ponieważ sprzedaż w tym obszarze spada.
Oczywiście, nadal oferujemy ten typ produktu, ale dziś kryteria takie jak waga i rozmiar stały się dla konsumentów kluczowe. Z naszej strony, nadal możemy podkreślić jakość obrazu, która pozostaje doskonała.
Trudno zatem promować zalety tych urządzeń, z wyjątkiem purystów, którzy wciąż doceniają urok wizjera optycznego lub pryzmatu. Oferuje on inne wrażenia, ale to już nie to, czego szukają młodsze pokolenia.
Młodzi ludzie z kolei dorastali z ekranami, czy to w telefonach, czy na urządzeniach hybrydowych. Ich podejście do fotografii jest inne i to właśnie tę rzeczywistość musimy brać pod uwagę w naszych strategicznych wyborach."
https://thumbs.worthpoint.com/zoom/images1/1/0820/25/1940s-vintage-ansel-adams-working_1_7153170c4d1e7152f34ee61f6f1e31dd.jpg
Znany fotograf z połowy XX wieku który nie widział że w trybie zombie nie ma świadomego patrzenia.
krzysztofz24
16-03-2026, 22:45
Oczywiście - patrzenie na matówkę było nieświadome. Hassele do kosza. LFy do kosza.
Tu już nie ma czego czytać.
Tu chyba nie ma takze co odpowiadac.
Bo do tych matowek to byly oslonki, wizjery katowe etc.
No chyba ze twierdzisz, ze kiedys ludzie taka krzepe mieli, ze chodzili z wyciagnietymi rekami przed siebie z LF jak zombie i patrzyli na niczmy nie osloniete matowki:-).
To w sumie zgadza sie tylko ,ze w taki sposb tez by g... tam widzieli, zupelnie jak fotozombie, ktorzy nie zwracaj uwagi ze slonce im wali na ten ekranik.
- - - - kolejny post - - - - - -
ma się na dużym 4" ekranie Nikon ZR -bo on ma wyświetlacz jak matówki aparatów 6x9.
Taaak:-), radze zimne oklady;-).
Jesli przyrownujesz aparaty 6x9 i matowki, do obecnego aparaciku bez wizjera i zombie mode.
Używam aparatów z matówkami na co dzień [ściślej -na co tydzień]
i w takich 6×9
Optika IIA https://camera-wiki.org/wiki/Rittreck_(6%C3%979)
czy Mamiya Universal https://damianwithsandra.com/wp-content/uploads/2017/07/photo_2017-07-02_21-46-41.jpg
z osłonkami
widać w większości przypadków mniej niż 3" wyświetlaczu elektronicznym.
krzysztofz24
16-03-2026, 23:14
Używam aparatów z matówkami na co dzień(...)
widać w większości przypadków mniej niż 3" wyświetlaczu elektronicznym.
To twoje zdanie, z ktorym ja sie gleboko nie zgadzam.
Widze tam piekne rozbudowane oslonki, no mozna powiedziec ze to pelni funkcje porzadnego wizjera.
Jesli nie widzisz roznicy w podejsciu do fotografowania takim iaparatami (czy lustrzankami lub dalmierzami) a aparacikami gdzie sie po prostu wyciga rece przed siebie na zombiaka i patrzy na niczym niosloniety ekranik, to chyba nie mamy o czym rozmawiac...
A nie, wroc. Odszczekuje wszystko co napisalem;-) Przeciez dokonal sie przelom w fotografi, w kadrowaniu. Wymyslono ekraniki na przegubie i mozna walic w trybie autozombie:mrgreen:. Akurat na face czy insta.
A jeszcze kijki sa do "celowania" w trybie zombie.
Nieee, faktycznie nastapil "proges" od czasow matowek i wizjerow:D
Wind Mill
16-03-2026, 23:30
To twoje zdanie, z ktorym ja sie gleboko nie zgadzam....
...a aparacikami gdzie sie po prostu wyciga rece przed siebie na zombiaka i patrzy na niczym niosloniety ekranik, to chyba nie mamy o czym rozmawiac...
Sam jesteś zombiak. :mrgreen:
Na ekranik się patrzy, gdy aparat jest zamontowany na statywie.
Klasycznie, gdy robisz krajobraz lub architekturę, albo przyziemnie, gdy robisz jakieś makro. :)
To twoje zdanie, z ktorym ja sie gleboko nie zgadzam....
+1. :mrgreen:
Jasność obrazu na matówce zależy od jasności sceny i użytej przysłony -i nie da się rozjaśnić.
Bardziej niż wbudowaną lupką [o ile jest] też się nie da powiększyć niecentralnie gdy osłonki przeszkadzają żeby przytknąć do matówki https://farm8.staticflickr.com/7004/6797640609_3a75396368_z.jpg
Biedni ci wszyscy wielcy operatorzy największych filmów, patrzą na jakieś ekraniki zamiast w wizjer, zombie idioci, ale może kiedyś dojrzeją. Chyba, że to kadrowanie tyczy się tylko zdjęć, a do filmu już inne zasady działają i co innego jest kanoniczne - nie wiem w sumie, to już jest na tyle odjechana teoria, że wszystkiego można się spodziewać.
krzysztofz24
17-03-2026, 09:23
Sam jesteś zombiak. :mrgreen:
Na ekranik się patrzy, gdy aparat jest zamontowany na statywie.
Ja patrzę przez wizjer, tak jest lepiej.
Polecam.
Poza tym tu się pojawia inne magiczne urządzenie wysoce wpływające na świadomy dobór kadru w fotografi - statyw.
A aparacik bez żadnego wizjera, raczej nigdy nie będzie zapięty na żadnym statywie, tylko właśnie używany w zombie mode, na wyciągniętych rękach, No chyba że uznamy że selfie stick jest lepsze niż statyw:D
- - - - kolejny post - - - - - -
Biedni ci wszyscy wielcy operatorzy największych filmów, patrzą na jakieś ekraniki zamiast w wizjer, zombie idioci, ale może kiedyś dojrzeją. Chyba, że to kadrowanie tyczy się tylko zdjęć, a do filmu już inne zasady działają i co innego jest kanoniczne - nie wiem w sumie, to już jest na tyle odjechana teoria, że wszystkiego można się spodziewać.
Ale ci wielcy operatorzy najwiekszych filmów nosza ta kamery w trybie zombie?
Czy raczej uzywaja wysięgnikow, statywow, najazdów itp.
Chciałem zauważyć że kamera to nie aparat. Trochę inna specyfika.
Ja kiedyś przymierzałem buty. Założyłem 43 - były za małe, ciasne jak nie wiem co. Palce aż bolały. Potem wziąłem 44 - były dobre, pasowały wręcz idealnie. Na koniec założyłem jeszcze 45 z nadzieją, że będą jeszcze lepsze. Okazało się, że były jakieś luźne, niewygodne. Rozmiar 44 jest najlepszy. Ludzie, kupujcie rozmiar 44, miejcie wreszcie wygodne buty.
krzysztofz24
17-03-2026, 09:38
Tez noszę 44. Także podpisuje się pod powyzszym:wink:
Tez noszę 44. Także podpisuje się pod powyzszym:wink:
Wreszcie jakaś nić porozumienia :)
cybulski
17-03-2026, 09:47
Obraz w wizjerze optycznym czy też na matówce jest taki jak go widzimy lub jak widzimy przez obiektyw.
Jednak ten obraz nie uwzględni już tego jak zobrazuje go założony film czy też matryca. Nie uwzględnia też stopnia np naświetlenia.
Wizjery uwzględniają więcej z tego procesu.
To chyba jest oczywiste. Zalet elektronicznych ekranów jest trochę więcej niż się wydaje purystom. Po prostu, przed "cyfrą ML" nie było takich narzędzi aby te elementy były od razu widoczne w wizjerze czy matówce i to przed naciśnięciem spustu.
A to i tak tylko wstępny zarys ponieważ obraz będzie lub może być jeszcze poddawany jakiejś obróbce cyfrowej tudzież z analoga efekt widoczny dopiero po wywołaniu filmu i naświetleniu czy zeskanowaniu.
krzysztofz24
17-03-2026, 18:21
Obraz w wizjerze optycznym czy też na matówce jest taki jak go widzimy lub jak widzimy przez obiektyw.
Jednak ten obraz nie uwzględni już tego jak zobrazuje go założony film czy też matryca. Nie uwzględnia też stopnia np naświetlenia.
Wizjery uwzględniają więcej z tego procesu.
To chyba jest oczywiste. Zalet elektronicznych ekranów jest trochę więcej niż się wydaje purystom. Po prostu, przed "cyfrą ML" nie było takich narzędzi aby te elementy były od razu widoczne w wizjerze czy matówce i to przed naciśnięciem spustu.
A to i tak tylko wstępny zarys ponieważ obraz będzie lub może być jeszcze poddawany jakiejś obróbce cyfrowej tudzież z analoga efekt widoczny dopiero po wywołaniu filmu i naświetleniu czy zeskanowaniu.
Chyba nie czytales mojego pierwszego wpisu. Gdzie zastrzeglem ze to nie jest porownanie EVF vs OVF
O ile ja osobiście mogę toczyć boję o różnice lustra vs bezlustra.
To tutaj nie ma o co toczyć boju, bo to proste aparaciki do używania tylko w trybie zombie.
Kolejny raz chcesz poruszac ten temat, czy moze tryb M vs A:-). Bo ja nie wiem czy mam ochote i siłe kolejny raz;-). Porownywalem aparat Z WIZJEREM (wizjerem, czy biorac pod uwage satrsze rozwiazania matowka z jakas oslonka, kominkiem) a prostym aparacikiem wogole BEZ WIZJERA, ktory uzywalny jest tylko w trybie na zombie. Ci niestety rodzi pewne daleko idace reperkusje dla procesu fotografowania...
cybulski
17-03-2026, 19:59
Przypomniał mi się wywiad Yazidem Belmadim, dyrektorem ds. sprzedaży Ricoh we Francji i Szwajcarii:
https://phototrend.fr/2024/10/interview-pentax-ricoh-au-salon-de-la-photo-2024/
"Szczerze mówiąc, przyciągnięcie nowych klientów na rynek lustrzanek jest trudne. Rynek stale się kurczy. Sprzedaż utrzymuje się na przyzwoitym poziomie, ale wyraźnie widać trend spadkowy.
Do 2024 roku będzie to coraz trudniejsze. Początkowo nadal mogliśmy podkreślać funkcje takie jak wizjery optyczne, ale od tego czasu nastąpił ogromny postęp w dziedzinie wizjerów elektronicznych. I to nawet nie uwzględniając innych udoskonaleń. Szczerze mówiąc, nie jest to już częścią naszej obecnej strategii, ponieważ sprzedaż w tym obszarze spada.
Oczywiście, nadal oferujemy ten typ produktu, ale dziś kryteria takie jak waga i rozmiar stały się dla konsumentów kluczowe. Z naszej strony, nadal możemy podkreślić jakość obrazu, która pozostaje doskonała.
Trudno zatem promować zalety tych urządzeń, z wyjątkiem purystów, którzy wciąż doceniają urok wizjera optycznego lub pryzmatu. Oferuje on inne wrażenia, ale to już nie to, czego szukają młodsze pokolenia.
Młodzi ludzie z kolei dorastali z ekranami, czy to w telefonach, czy na urządzeniach hybrydowych. Ich podejście do fotografii jest inne i to właśnie tę rzeczywistość musimy brać pod uwagę w naszych strategicznych wyborach."
Ja pisałem mając na myśli ten fragment. W rzeczy samej jest tak jak w tym zacytowanym fragmencie.
Jak zwykle ;) spróbuję wyważyć. Generalnie jednak wizjer, elektroniczny bo lustrzanki już nie używam. Albo inaczej - używam częściej lustrzanki analogowej :) niż cyfrowej. Obrazu w wizjerze elektronicznym .. nie lubię, ale używam bo muszę. Ma pewną zaletę (hm, to chyba jedyna zaleta?) - Picture style gdy wybieram Monochrome (albo jakiś z innych wybranych wgranych swoich profili BW). Symulacja ekspozycji mnie nie dotyczy przy pracy na błysku w studiu, a najczęściej "zapominam" przełączyć w inny tryb i cały czas nie mam podglądu (za wyjątkiem pracy w BW). Wyobraźcie sobie, że bez symulacji potrafię ustawić ekspozycje poprawnie ;) a tak bardziej serio to po prostu nagminnie przeglądam już wykonanie zdjęcia, więc gdybym się pomylił w ekspozycji to to zobaczę.
Tylnego LCD nie lubię jeszcze bardziej, ale używam do przeglądania zdjęć (wiem, można w wizjerze) albo gdy robię macro, aparat na statywie, ostrość manualna, powiększam fragment kadru by precyzyjnie zogniskować obiektyw.
Nie wyobrażam sobie pracy z LCD na zombie gdy się używa ciężkich szkieł, tzn takich od 1 kg w górę. To większość moich częściej używanych szkieł. Więc poza robieniem macro manualnie zawsze używam wizjera. nawet z lekkimi szkłami. I nikt mnie nie przekona do LCD, tak samo jak nie używałem LV i tym samym LCD w lustrzankach.
Pentax ma coś nowego pokazać 26. Info brak.
krzysztofz24
25-03-2026, 01:43
Pentax ma coś nowego pokazać 26. Info brak.
Jak znam zycie, to pewnie jakis stylowo-hpisterski aparat do lomography:grin:
Z ceną wywaloną w kosmos, bo czemu nie?
Ta, to najpewniej.
No bo co innego? Bezlustro? Wątpię. xD
krzysztofz24
25-03-2026, 02:11
Z ceną wywaloną w kosmos, bo czemu nie?
Ta, to najpewniej.
No bo co innego? Bezlustro? Wątpię. xD
No nie, bez takich prosze:grin:
Pentax jest jak ostatni lustrzankowy mohikanin, niech tak pozostanie...
Może jakiś obiektyw. Ale nie... To będzie coś hipsterskiego.
Prośba do Ciebie, bo jesteś oblatany w foto newsach. Żebyś tu wrzucił to info.
No chyba że to będzie aż warte nowego tematu:grin:
Pierwsze plotki o K-1III to nie pojawiły się w 2024 czy tam nawet koniec 2023? Pamięć jest zawodna, ale chyba miał pojawić się oficjalnie pod koniec tamtego roku. Matryca 61MP od Sony i nowy system AF SAFOX 14.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.