Zobacz pełną wersję : NIKKOR Nirvana - czyli najlepsze EVER obiektywy Nikkora do pełnej klatki
Nie znalazłem takiego tematu, a chciałem Was zapytać o Wasze doświadczenia z używania NAJLEPSZYCH (Waszym zdaniem) obiektywów Nikkora FX - niezależnie od budżetu, konstrukcji, światła czy ogniskowej. Chodzi głównie o jakość optyki, a w konsekwencji zdjęć (szczególnie ostrość w centrum i na brzegu), relację ceny do jakości, trwałość, odporność itp.
Czyli jaki wymarzony OBOWIĄZKOWY zestaw szkieł do pełnej klatki powinien posiadać Nikoniarz? ;-) Umotywuj proszę dlaczego taki obiektyw, a nie inny i do czego go używasz? Najlepiej też gdyby to były aktualnie dostępne obiektywy, które można jeszcze nabyć.
W moim TOP najlepsze EVER Nikkory to:
stałki:
AF-S NIKKOR 85 mm f/1,4G
AF-S NIKKOR 105mm f/1.4E ED
zoomy:
AF-S NIKKOR 14-24mm f/2.8G ED
AF-S NIKKOR 24-70mm f/2.8E ED VR oraz ex aequo starszy AF-S 24-70 mm f/2.8G ED
AF-S NIKKOR 70-200mm f/2.8E FL ED VR
Chętnie zapoznałbym się z Waszymi opiniami i uwagami!
brzezior
25-11-2022, 09:12
Zestaw bardzo zacny, tylko kto to wszystko będzie dźwigał?... :)
Rafaello666
25-11-2022, 11:02
Mam do tematu trochę inne podejście z kilku przyczyn. Ceny bardzo jasnych zoomów to jedno, a drugie to ich gabaryty i waga. Przy fotografii krajobrazowej nie mam ciśnienia na tak dobre światło jak 2.8, bo z reguły i tak domykam. Obecnie, po przesiadce na Z6II zakupiłem:
1. Nikkor Z 14-30 f4 S - bardzo użyteczny zakres ogniskowych, niska waga i możliwość używania systemu filtrów Haida M10. Przy fotografii krajobrazowej, górskiej jest to takie "combo" cech, które mnie cieszą. Co do parametrów optycznych - testujący wypowiadają się różnie, jednak ja jestem zdania, że tym obiektywem da się zrobić dobre zdjęcie krajobrazowe.
2. Nikkor 24-70 f4 S - podobnie jak powyżej + bardzo dobra ostrość. Obiektyw tani, lekki i ostry. Dobry zakres ogniskowych. Czego chcieć więcej?
3. Nikkor 70-200 f4 - ten trzymam jeszcze lustrzankowy, z podobnych powodów. Jest sporo lżejszy niż wersja 2.8, a do moich zastosowań w zupełności wystarczający. Dokładając, relatywnie niedużo, mógłbym nabyć ten obiektyw w wersji 2.8, ale z podanych wcześniej przyczyn odpuszczam. Być może nabędę wersję bezlusterkową kiedyś, ale na razie ceny odstraszają.
Taki to mój top wykreowany przez potrzebę kompromisu między kilkoma czynnikami. ;)
Zestaw bardzo zacny, tylko kto to wszystko będzie dźwigał?... :)
To raczej zestaw stacjonarny ;- )
- - - - kolejny post - - - - - -
Mam do tematu trochę inne podejście z kilku przyczyn. Ceny bardzo jasnych zoomów to jedno, a drugie to ich gabaryty i waga. Przy fotografii krajobrazowej nie mam ciśnienia na tak dobre światło jak 2.8, bo z reguły i tak domykam. Obecnie, po przesiadce na Z6II zakupiłem:
1. Nikkor Z 14-30 f4 S - bardzo użyteczny zakres ogniskowych, niska waga i możliwość używania systemu filtrów Haida M10. Przy fotografii krajobrazowej, górskiej jest to takie "combo" cech, które mnie cieszą. Co do parametrów optycznych - testujący wypowiadają się różnie, jednak ja jestem zdania, że tym obiektywem da się zrobić dobre zdjęcie krajobrazowe.
2. Nikkor 24-70 f4 S - podobnie jak powyżej + bardzo dobra ostrość. Obiektyw tani, lekki i ostry. Dobry zakres ogniskowych. Czego chcieć więcej?
3. Nikkor 70-200 f4 - ten trzymam jeszcze lustrzankowy, z podobnych powodów. Jest sporo lżejszy niż wersja 2.8, a do moich zastosowań w zupełności wystarczający. Dokładając, relatywnie niedużo, mógłbym nabyć ten obiektyw w wersji 2.8, ale z podanych wcześniej przyczyn odpuszczam. Być może nabędę wersję bezlusterkową kiedyś, ale na razie ceny odstraszają.
Taki to mój top wykreowany przez potrzebę kompromisu między kilkoma czynnikami. ;)
Dzięki za Twoje spostrzeżenia i uwagi. Do krajobrazu lżejsza Z-etka uważam jak najbardziej za wskazany system! Ja na wycieczki zabieram jeszcze mniejszy i lżejszy od Twojego zestaw D5300+18-200VR.
Akurat u mnie Nikon-Z kompletnie odpada do studia. Używam D850 głównie w 95% zdjęcia produktowe na statywie z kilkoma błyskotkami, więc wizjer elektroniczny jest kompletnie bezużyteczny, bo pokazuje światło zastane - pokusiłbym się o stwierdzenie, że nawet "przeszkadza". Po drugie tragiczny czas pracy na baterii. Po trzecie bardziej odsłonięta matryca zdecydowanie bardziej narażona na zabrudzenie/uszkodzenie. Po czwarte wyważenie Z-etki żonglując ciężkimi obiektywami - to wręcz nieporozumienie! Poza tym jak już się ma jakąś szklarnię F to nie ma żadnych wskazań na zmianę systemu. I na koniec - "Z" - wygląda niepoważnie, a poza tym jest nie poprawnie geopolitycznie w kontekście dzisiejszej sytuacji na wschodzie ;- )
- - - - kolejny post - - - - - -
Wracając jednak do tematu - z ciekawości wczoraj na forum znalazłem bardzo ciekawe i przydatne linki w kontekście listy rekomendowanych obiektywów do D850. Być może ktoś z Was to przegapił i myślę, że warto odświeżyć temat granic możliwości systemu F dla pełnej klatki z najnowszymi obiektywami. Zwłaszcza pierwszy link jest niezwykle ciekawy!
https://photographylife.com/nikon-dslr-resolution
https://www.nikon-image.com/products/slr/lineup/d850/system_lens.html#a1
Rafaello666
25-11-2022, 12:12
Co do szkieł z mocowaniem F, to musze powiedzieć, że obiektywy firm trzecich, np. Tamron, radzą sobie przez FTZ bardzo dobrze i praktycznie zniknęły mi problemy typu BF/FF. No i jest stabilizacja w body, co dla mnie, przy fotografowaniu z ręki, w świetle zastanym bywa pomocne. Już nie zmieniam tematu, bo miała być mowa o TOP obiektywach ;)
Co do szkieł z mocowaniem F, to musze powiedzieć, że obiektywy firm trzecich, np. Tamron, radzą sobie przez FTZ bardzo dobrze i praktycznie zniknęły mi problemy typu BF/FF. No i jest stabilizacja w body, co dla mnie, przy fotografowaniu z ręki, w świetle zastanym bywa pomocne. Już nie zmieniam tematu, bo miała być mowa o TOP obiektywach ;)
Jakoś jestem wyznawcą Nikkora ;-)
..wizjer elektroniczny jest kompletnie bezużyteczny, bo pokazuje światło zastane - pokusiłbym się o stwierdzenie, że nawet "przeszkadza".
Instrukcja obsługi. Wyłącz symulacje ekspozycji.
Nawet wtedy też wolę wizjer optyczny.
Zawęż może te liste, bo mozna ci wpisać naście szkieł które cie pewnie nie zainteresują. Mam na myśli przykładowo wszystkie najjaśniejsze stałki supertele 200, 300, 400, 500, 600 mm.
Nikkor 85/1.4 nie zwala z nóg.
24-70 czy 14-24 też nie. Dobre szybkie woły robocze, robią to co trzeba.
Zawęż może te liste, bo mozna ci wpisać naście szkieł które cie pewnie nie zainteresują. Mam na myśli przykładowo wszystkie najjaśniejsze stałki supertele 200, 300, 400, 500, 600 mm.
Nikkor 85/1.4 nie zwala z nóg.
24-70 czy 14-24 też nie. Dobre szybkie woły robocze, robią to co trzeba.
Napisz proszę jakie dokładnie szkla masz na myśli. Które to te "dobre szybkie woły robocze"? ;-) Wątek jest o najlepszych obiektywach F Nikkora dla FX - oczywiście według Was!
Osobiście wykorzystuję ogniskowe 14 - 200-300 mm max używając do tego D300s oraz D850 o matrycy wysokiej rozdzielczości. Tylko, że akurat potencjału matrycy D850 nie wykorzysta pierwsze lepsze szkło. Na dowód podałem link do strony gościa, który sprawdzał MTFy różnych szkieł dla matryc 36-45MP. Dodatkowo potwierdza to sam Nikon na swojej stronie z rekomendowanymi obiektywami do D850.
Nikkory F 24-70/2.8 nie błyszczą optycznie.
antonio lista będzie bardzo subiektywna. Np 24-70/2.8 - z niego fotoreporterzy będą zadowoleni. Ale na 70 mm to szkło nie jest ostre.
To co w linkach to opinie faceta. Z częścią się oczywiście zgodzę, z częścią nie.
Jak potraktować fantastyczny 135/2 DC? Świetne szkło, ale na śrubokręt, od strony optycznej świetnie malujące ale nie bije rekordów ostrości. Używałem kilka lat.
Można się podpisać pod wieloma szkłami jakie tam są, ale inne są dyskusyjne.
Lista Nikona jest od czapy, wymienili te lepsze szkła (1.4 a nie 1.8 ), to żadna filozofia. Tylko że niektóre szkła 1.4 nie zwalały z nóg jesli chodzi o ostrość.
andystar
26-11-2022, 10:51
Onanizm ...
Masz rację.
Np 24-70/2.8 - z niego fotoreporterzy będą zadowoleni. Ale na 70 mm to szkło nie jest ostre.
Masz na myśli pierwszą wersję 24-70/2.8 czy drugą z VR?
Pierwszą miałem przez chwilę. Druga podobno jest podobna ;) do pierwszej jeśli chodzi o ostrość.
Stałki górą.
Rafaello666
26-11-2022, 12:26
Ja z kolei nie bardzo bym wchodził w stałki. Ostrość jest ważna, ale bardziej sobie cenię swobodę kadrowania, czy wagę zestawu. Oczywiście, mógłbym mieć drugi komplet obiektywów bezkompromisowych, których używałbym kilka razy w roku być może, ale to już fantazje i science fiction. Trochę za drogo, jak na amatorskie hobby. Dodam, ze posiadam jedną stałkę, 50 mm 1.8, ale to głównie dlatego, że jest tania i lekka :mrgreen:
Pierwszą miałem przez chwilę. Druga podobno jest podobna ;) do pierwszej jeśli chodzi o ostrość.
Stałki górą.
To oczywista oczywistość, że stałki górą jeśli zależy nam na ostrości:-). Przy okazji czy miałeś kiedyś w ręku 58mm f/1.4G? Słyszałem sprzeczne opinie.
Wracając do zoomów, to poza studio, gdzieś w terenie, przy reportażu, czy przy uroczystościach zazwyczaj nie ma czasu, miejsca ani warunków na zmianę szkieł. Stąd "dobry" jasny zoom uważam, że jest niezbędny. Więc taki kompromis miedzy jakością, a komfortem w pewnych sytuacjach jest nieunikniony..
Zatem jak wybrać gorsze zło, lepiej mieć możliwie najlepszy i pewnie najdroższy zoom.
Co do 24-70VR ma poprawioną ostrość na brzegach, niewielkim kosztem centrum.
To oczywista oczywistość, że stałki górą jeśli zależy nam na ostrości:-). Przy okazji czy miałeś kiedyś w ręku 58mm f/1.4G? Słyszałem sprzeczne opinie.
Sam napisałeś o kryterium ostrosci to sie nie dziw że tych zoomów nie widzę w tym zestawieniu. No i nagle dochodzi kryterium wygody, potem uniwersalności, dochodzi kolejne kryterium wagi. Plus subiektywne odczucia albo ocenianie tego samego szkła na innym body (inne wymagania ma D700 - wszystko ostre, a inne ma ktś robiący na D850.
No to jeszcze ci dopiszą opinie osoby, którym opadła szczęka gdy używali dajmy na to przykładowego 24-70, ale ... potem sie okazuje że oni przeszli z body DX z kitem 18-55 itp i stąd ich zachwyt. Skąd wiesz kto napisze tu opinie, jakie ma punkty odniesienia żeby te opinie pisać?
NIE MA OPCJI by stworzyć sensowny ranking.
Masz rację, że w ocenę wchodzi kwestia wcześniejszych doświadczeń z czym się pracowało. Jednak ponieważ chciałbym poznać Wasze opinie o the beściakach Nikkora niezależnie od konstrukcji, to pewnie przyznasz, że 24-70 to najlepsze szkło zmiennoogniskowe mniej więcej w tym zakresie ogniskowych? Bo w sumie o to również pytam.
Przy okazji Jacek_Z czy bawiłeś się 58mm f/1.4??
Mithrandir
27-11-2022, 13:04
- Nikkor 24/2.8 AI-s
- Micro-Nikkor 55/2.8 AI
- Nikkor 105/2.5 AI
- Nikkor AF 180/2.8
A, i jeszcze Nikkor 28/2.8 AI-s, ale nie dołączam, bo przestałem lubić tę ogniskową. Jako uzupełnienie wolałbym N 35/2.8 AI.
Domyślam się, że nie jest to lista z gatunku tych, jakich oczekiwałby autor wątku, ale że kryteria były dość luźno ustawione, to nie będę przepraszał :-)
Mogę zapytać z jakim body używasz w/w szkieł?
O to chodzi, to nie lista moich oczekiwań, tylko Wasze najlepsze według Was szkła.
Widzicie, zapomniałem o szkłach tilt-shift! Takie też chciałbym mieć w swojej kolekcji! Zresztą wszystkie 3 ogniskowe PC-E!
Mithrandir
27-11-2022, 13:22
Mogę zapytać z jakim body używasz w/w szkieł?
(...)
Głównie z D800.
Przy okazji Jacek_Z czy bawiłeś się 58mm f/1.4??
Nie miałem okazji. Sporo o nim czytałem. Bardzo pozytywnie piszą o nim jego użytkownicy. Ładnie maluje a to rzadkość w nowych konstrukcjach optycznych. Jak dla mnie trochę za krótka ogniskowa.
Co do TS - chcesz kupic to kup. Musisz mieć polecenie i zgodę forumowiczów? ;)
To bardzo dziwny wątek. Wygląda tak jakbyś dostał milion w spadku albo wygrał teleturniej ;) i postanowił kupić 20 świetnych obiektywów, tak od czapy, bez znaczenia jakie przeznaczenie (UWA albo supertele albo TS), byle były dobre.
Motywacją założenia tego wątku jest fakt, że Nikon z pewnością będzie wychodził powoli z systemu F, a ja nie zamierzam wchodzić w bezlusterkowce. Wychowałem się na Zenicie ze szkłami 50 i 18mm, dalej poprzez system DX na D70s, D3000, D5300, D300s i teraz na D850 skończywszy. Zamierzam zatem rozszerzyć sobie na w miarę bogatą i uniwersalną kolekcję najlepszych szkieł - różnych szkieł Nikkora, które przydadzą mi się zarówno w studio jak i poza. W 95% fotografuję stałkami produkty (nazwijmy je małe i średnie), ale chcę mieć też jakieś najlepsze szkła zmiennoogniskowe. Nie stać mnie na 20 szkieł, ale chciałbym zaspokoić (i zabezpieczyć) swoje potrzeby może w sumie w 6-7 szkłach, które wykorzystają i nie zmarnują potencjału matrycy 45,4MP.
Co w tym dziwnego? Nie rozumiem twojej "osobistej wycieczki" :-) ? Nie potrzebuję zgody tylko pytam o opinie i porady od osób, które mają o tym pojęcie i wiedzę :-)
Nie stać mnie na 20 szkieł, ale chciałbym zaspokoić (i zabezpieczyć) swoje potrzeby może w sumie w 6-7 szkłach, które wykorzystają i nie zmarnują potencjału matrycy 45,4MP.
No to chyba już sam sobie odpowiedziałeś w przytoczonych linkach... Tam wcale nie ma nie wiadomo ilu szkieł, więc już tu masz twardy limit na to, co wykorzysta matrycę D850. A dalej wybierasz to co jest Ci potrzebne do pracy/zabawy i problem rozwiązany...
A żeby się jeszcze odnieść do listy od której zacząłeś: Thom Hogan (bythom.com) na przykład się pozbył Nikkora 85/1.4G, bo uznał, że wersja 1.8G jest lepsza optycznie, a światło 1.4 nie jest mu aż tak potrzebne... A cena dobrze ponad dwa razy niższa.
I to jest właśnie najciekawsze co do szkieł 85mm... Używałem na jednej sesji 85/1.8G z D800. Nie byłem zadowolony z ostrości w centrum i w końcu lepiej sprawdził się Micro 105mm f/2.8G. Tyle, że to było na D800, więc na D850 różnice może będą jeszcze większe. A i tak chyba nic nie pokona żylety 105/1.4E!
Thom Hogan widzę, że używa głównie do fotografii przyrodniczej, więc stąd może mieć takie wnioski. Ciekawe na jakim body je porównywał.Chętnie porównałbym oba 85/1.4 i 1.8.
Thom Hogan fajnie napisał jeszcze zgodnie z tym do czego nawiązuje ten wątek:
"This holiday season is probably a good time to pick up used lens bargains. Why? Because once the largest portion of the herd has moved to the mirrorless pasture, the DSLR lens dumping will lessen, and people are going to discover that a lot of those lenses are actually more valuable than the lowest prices they fetched when they hit the used market during the stampede."
Przy okazji lista ocenianych szkieł przez Thoma Hogana
https://dslrbodies.com/lenses/nikon-lens-reviews/
nie zmarnują potencjału matrycy 45,4MP.
Potencjał matrycy 45 Mpix to w znaczącym stopniu marnuje obecność lustra ;)
andystar
27-11-2022, 18:02
Jak lustro wpływa na matrycę?
Jak lustro wpływa na matrycę?
Samo lustro nie wpływa, konsekwencje jego obecności już tak:
- AF w D850 nie jest na tyle precyzyjny, żeby przy bardziej dynamicznych zdjęciach wykorzystać potencjał matrycy. Zdjęcia się mniej więcej trafione, ale rzadko kiedy jest to zdjęcie trafione idealnie.
- Przy robieniu zdjęć z ręki na dłuższych czasach stabilizacja matrycy może pomóc. A większość dobrych optycznie szkieł nie ma jej wbudowanej.
- Brak drgań od pracy lustra.
krzysztofz24
27-11-2022, 19:06
Potencjał matrycy 45 Mpix to w znaczącym stopniu marnuje obecność lustra ;)
Głupotki.
- - - - kolejny post - - - - - -
Samo lustro nie wpływa, konsekwencje jego obecności już tak:
- AF w D850 nie jest na tyle precyzyjny, żeby przy bardziej dynamicznych zdjęciach wykorzystać potencjał matrycy. Zdjęcia się mniej więcej trafione, ale rzadko kiedy jest to zdjęcie trafione idealnie.
- Przy robieniu zdjęć z ręki na dłuższych czasach stabilizacja matrycy może pomóc. A większość dobrych optycznie szkieł nie ma jej wbudowanej.
- Brak drgań od pracy lustra.
Drgania od lustra mogą w niektórych okolicznościach (bardzo rzadko) kombinacja ogniskowej i czasu obniżyć rozdzielczość.
Ale po to żeby wyeliminować te rzadkie przypadki wymyślono wstępne uniesienie lustra.
Nie wiem czy zauważyłeś ale tu jest rozmowa o "prawdziwej" optyce.
A nie tak jak teraz robią "kogo obchodza wady optyczne" -soft w body to poprawi.
Powszechna praktyka w systemach bezlusterkowych:-).
Także ja bym się powstrzymał od kolejnego już przypominania o śmierci lustrzanek. I o zakazie ich używania jakby niektórzy chcieli chyba;-).
A wracajac do tematu wątku. To ja bym absolutnie nie brał pod uwagę tylko jak najlepszej ostrości jako jedyne kryterium.
Jak maja to być drem Lens. To muszą mieć jeszcze coś...nieuchwytnego.
Co nas zachwyca. Drgania w bokehu, rysunek, efekt 3D. Słowem taka niemierzalna rzecz jak unikatowa plastykę.
A to już poważny problem, bo zanim kupimy i sami sprawdzimy. To trzeba się zdać na opinie innych. A przypominam że mówimy o niemierzalnych rzeczach, niekoniecznie obiektywnie ocenianych przez właścicieli.
Tu trzeba raczej obejrzeć setki zdjęć z danego obiektywu. I to dobrych zdjęć.
Najwięcej takich rodzynków ja osobiście widzę w systemie Leica. Zaznaczam że to moje zdanie.
Z Nikona F też się coś znajdzie. Żeby było technicznie-optycznie miodzio a jednocześnie było to coś...
Ciężko tak podać coś konkretnego:-)
Potencjał matrycy 45 Mpix to w znaczącym stopniu marnuje obecność lustra ;)
Dobra Panowie od Z-etek... skończcie z tymi miejskimi legendami o wyższości bezlusterkowców nad DSLR... bo i ja zaraz zacznę przypomnać ewidentne wady bezlusterkowców, których jest więcej niż w lustrzankach :-).
Ale nie o tym, tutaj mówimy o topowych obiektywach systemu F dla profesjonalistów.
- - - - kolejny post - - - - - -
Głupotki.
- - - - kolejny post - - - - - -
A wracajac do tematu wątku. To ja bym absolutnie nie brał pod uwagę tylko jak najlepszej ostrości jako jedyne kryterium.
Jak maja to być drem Lens. To muszą mieć jeszcze coś...nieuchwytnego.
Co nas zachwyca. Drgania w bokehu, rysunek, efekt 3D. Słowem taka niemierzalna rzecz jak unikatowa plastykę.
Plastyka i to "indywidualne coś" każdego obiektywu jest na pewno ważna, ja może trochę jestem skrzywiony pod kątem ostrości z uwagi na fotografię produktową. Powiem więcej - dla mnie najważniejsza jest ostrość przy f8-11. A najlepszą jakość przy takim przymknięciu mają zazwyczaj te lepsze i jaśniejsze szkla.
A najsmutniejsze jest to że chciałoby się powiedzieć: "śpieszmy się kochać DSLR i system F - tak szybko może odejść...". Mam jednak nadzieję, że będzie inaczej i tak jak teraz winyle biją na głowę standard CD, tak lustrzanki wciąż będą używane przez profesjonalistów, a nie Januszów z "zielonym piktogramem aparatu" na bezlusterkowcu....
Plastyka i to "indywidualne coś" każdego obiektywu jest na pewno ważna, ja może trochę jestem skrzywiony pod kątem ostrości z uwagi na fotografię produktową. Powiem więcej - dla mnie najważniejsza jest ostrość przy f8-11. A najlepszą jakość przy takim przymknięciu mają zazwyczaj te lepsze i jaśniejsze szkla.
Z mojej praktyki wynika, że przy takich przysłonach większość obiektywów ma co najmniej dobrą ostrość. W wielu zastosowaniach takie mocne przymykanie obiektywów mija się z celem.
Czy możesz pochwalić się czym robisz te ładne fotki motylków, architektury i krajobrazu?
Czy możesz pochwalić się czym robisz te ładne fotki motylków, architektury i krajobrazu?
Tamronem 15-30/2.8, Nikkorem 24-105/4, Tamronem 70-200/2.8 G2, Sigmami 105 i 150/2.8 OS Macro (czasami z TC 1401).
Ok, szkła widzę generalnie jasne Sigmy i Tamrona. Mógłbyś powiedzieć dlaczego akurat tych używasz. Porownywałeś z podobnymi od Nikkora, czy nie byłeś zadowolony?
Ok, szkła widzę generalnie jasne Sigmy i Tamrona. Mógłbyś powiedzieć dlaczego akurat tych używasz. Porownywałeś z podobnymi od Nikkora, czy nie byłeś zadowolony?
W kwestii makro nie ma praktycznie innego wyboru. Jest co prawda świetny optycznie Micro-Nikkor 200/4 ale ma bardzo wolny śrubokrętowy AF, nie można ręcznie przeostrzać, gdy włączony jest AF, nie ma stabilizacji, a do tego cena nie zachęca.
Nikkor 24-120 to podstawowy zoom wyjazdowy. Tamron 15-30 jest batrdzo dobry optycznie - porównywalny z Nikkorem 14-24, stabilizowany i od niego tańszy. Nikkory 24-70 mnie rozczarowały.
Ok. Tamrona nigdy żadnego nie testowałem. A macro to mam do DXa micro 85mm VR, ale znam i polecam AF-S VR Micro-Nikkor 105mm f/2.8G IF-ED. Daleko mu co prawda do 105/1.4 ale to inna liga cenowa i nie ma niestety odwzorowania 1:1, a najbliższa odległość 1m :-(
Z szerokich dużo dobrego piszą o Sigmie 14-24 Art! Nikkor 14-24 rzeczywiście szkoda, że nie ma VR i raczej już nic podobnego nowego w tym zakresie nie zrobią...
Trochę trudny temat, jak zauważyło wielu przedmówców. Ja bym się mocno ucieszył z listy legendarnych obiektywów, które wciąż są bardzo dobre, a można je kupić za ułamek ceny i obecnych odpowiedników (ot takie 70-200/2.8 za 5 cyfrową kwotę... no ktoś tam upadł i sobie głupi ryj rozwalił chyba). Ogólnie rzecz biorąc, czytając przemyślenia autora o fotografii produktowej aż się dziwię, że nie padło słowo na temat micro 70-180mm, który wydaje mi się wręcz idealny do takiego tematu. Szkło ma rewelacyjne opinie i nawet ostatnio gdzieś mi się przewinęło na rynku wtórnym. O proszę, za niespełna 3k na alledrogo (https://allegro.pl/oferta/nikon-nikkor-micro-af-70-180-mm-f-4-5-5-6-d-rzadki-12937090088). Na OLX już kilka razy było, może by się dało coś utargować, skoro wisi. Dla użytkownika lustrzanek, gdzie durnie z nikona potrafili jeszcze zamontować wiertarkę, to chyba spoko propozycja, obok micro 200/4. Niestety żadnego z nich nie używałem, są zbyt wyspecjalizowane.
Natomiast co do obiektywów z pierwszego posta w wątku mam też pewne przemyślenia. Niestety raczej słabe z punkty widzenia osoby poszukującej bezkompromisowej ostrości od rogu do rogu klatki. Choć nigdy nie miałem w rękach 70-200 VR FL, to miałem okazję zrobienia sobie kilku ujęć wcześniejszą wersją (niestety nie wiem którą, coś mi świta, że VRII) u kolegi, który właśnie wymieniał swojego leciwego 80-200/2.8 (tego nawet miałem ze sobą na kilkugodzinnym spacerze, zanim poszedł poszedł na pocztę). I, moim prywatnym zdaniem, ten stary klocek miał w sobie coś magicznego. Wiadomo, nowy jest ostrzejszy. Ale tak mi się spodobał, że zacząłem się rozglądać za wersją AF-S rzeczonego 80-200 (pod kątem współpracy z Zetkami). Po przemyśleniach... ochłonąłem, jest za duży i za ciężki, kupiłem sobie za połowę jego ceny 180/2.8 i uważam, że jest super (i nadaje się do noszenia), nawet na naszym forum ma swój wątek (https://forum.nikoniarze.pl/threads/1845-AF-Nikkor-180mm-F2-8-D-IF-ED-jako%C5%9B%C4%87-absolutna/page109), a tam trochę sampli z Z7. Jakby nie był obiektywem manualnym (na Z oczywiście, lustrzanki typu D850/D5 na tym forum uchodzą za sprzęt amatorski z racji współpracy z "muzealnymi" obiektywami), to byłby idealny :)
Kierując się jeszcze parametrem jakości do ceny na pewno bym wytypował Samyangi: 14/2.8, 85/1.4 i 135/2 (ten na razie u mnie w sferze marzeń). Ale wątpię, żeby te konstrukcje zainteresowały kogoś, kto na fotach zarabia, to raczej najlepsze ever obiektywy dla foto-janusza mojego pokroju :)
bo i ja zaraz zacznę przypomnać ewidentne wady bezlusterkowców, których jest więcej niż w lustrzankach :-).
Czekam, bo ja z perspektywy używania Z9 od kilku miesięcy nie widzę żadnej wady bezluster w stosunku do luster. Owszem cały czas są w bez lustrach rzeczy, które można poprawić, ale to co jest już w topowych bezlustrach w roku 2022 bije lustrzanki na głowę.
Szczególnie te różnice wychodzą właśnie w połączaniu matrycy o dużej rozdzielczości + ostrego obiektywu o małej GO.
Bardzo proszę i dajmy sobie już spokój... nie o body-Z mówimy w tym wątku, tylko o szkłach F. Zapraszamy kłócić się o wyższości "Z" na innych wątkach ;-)
- - - - kolejny post - - - - - -
Akurat u mnie Nikon-Z kompletnie odpada do studia. Używam D850 głównie w 95% zdjęcia produktowe na statywie z kilkoma błyskotkami, więc wizjer elektroniczny jest kompletnie bezużyteczny, bo pokazuje i tak światło zastane albo symulację, co przy stosowaniu lamp - pokusiłbym się o stwierdzenie, że nawet "przeszkadza". Po drugie tragiczny czas pracy na baterii. Po trzecie bardziej odsłonięta matryca zdecydowanie bardziej narażona na zabrudzenie/uszkodzenie. Po czwarte wyważenie lekiej Z-etki żonglując ciężkimi obiektywami - to wręcz nieporozumienie! Po piąte Focus by wire - kolejne nieporozumienie przy ostrzeniu ręcznym! Poza tym jak już się ma jakąś szklarnię F to nie ma żadnych wskazań na zmianę systemu.
- - - - kolejny post - - - - - -
- - - - kolejny post - - - - - -
Ogólnie rzecz biorąc, czytając przemyślenia autora o fotografii produktowej aż się dziwię, że nie padło słowo na temat micro 70-180mm, który wydaje mi się wręcz idealny do takiego tematu. Szkło ma rewelacyjne opinie i nawet ostatnio gdzieś mi się przewinęło na rynku wtórnym. O proszę, za niespełna 3k na alledrogo (https://allegro.pl/oferta/nikon-nikkor-micro-af-70-180-mm-f-4-5-5-6-d-rzadki-12937090088).
No widzisz, ja nawet nie wiedziałem że jest - a bardziej było - takie szkło jak 70-180mm f/4.5-5.6 ED-IF AF Micro-Nikkor. Nawet przymknąłbym już oko na światło, bo i tak przymykam do F11. Tyle, że to baaaaaaardzo stare szkło i może niekoniecznie dobrze grać z D850. Niestety to już historia i będzie problem z przetestowaniem ;-(
Kierując się jeszcze parametrem jakości do ceny na pewno bym wytypował Samyangi: 14/2.8, 85/1.4 i 135/2 (ten na razie u mnie w sferze marzeń). Ale wątpię, żeby te konstrukcje zainteresowały kogoś, kto na fotach zarabia, to raczej najlepsze ever obiektywy dla foto-janusza mojego pokroju :)
Samyang w większości są tylko z manualem, a i tak tanio nie jest ;-) Nie to że boję się ostrzenia ręcznego, ale różnie bywa, stary już jestem... ;-) Ostatnio gdy popsuł mi się Nikkor DX 18-200VR gdzie nie blokował ostrości na 18mm, to przy ręcznej blokadzie ostrości wydawało mi się, że jest ok. A po sprawdzeniu było nieostro...
lukasz_kk
28-11-2022, 17:13
No widzisz, ja nawet nie wiedziałem że jest - a bardziej było - takie szkło jak 70-180mm f/4.5-5.6 ED-IF AF Micro-Nikkor. Nawet przymknąłbym już oko na światło, bo i tak przymykam do F11. Tyle, że to baaaaaaardzo stare szkło i może niekoniecznie dobrze grać z D850. Niestety to już historia i będzie problem z przetestowaniem ;-(
Dlaczego "było", skoro można je ciągle kupić (pomijając kwestię tego, że używane)?
Nie miałem tego obiektywu, ale wg mnie niczego mu nie brakuje jeśli chodzi o jakość obrazu. Wiadomo, że poniższe przykłady może nie do końca są miarodajne zważywszy na obróbkę i zmniejszony rozmiar zdjęcia, nadal jednak jakość jest w mojej opinii więcej niż zadowalająca.
https://500px.com/photo/129960383/butterfly-2-by-lu-yong
https://500px.com/photo/129963683/spider-on-red-flower-by-lu-yong
https://500px.com/photo/129965589/butterfly-6-by-lu-yong
https://500px.com/photo/163577969/fly-by-bogdan-goncharenko
https://500px.com/photo/163131215/sad-couple-by-bogdan-goncharenko
https://500px.com/photo/156383655/wild-flowers-of-red-rock-canyon-by-mohsen-jalali
https://500px.com/photo/156383407/wild-flowers-of-red-rock-canyon-by-mohsen-jalali
https://500px.com/photo/192683939/seven-by-mark-wylie
Dlaczego "było", skoro można je ciągle kupić (pomijając kwestię tego, że używane)?
Recenzja Kena Rockwell'a obiecująca: https://www.kenrockwell.com/nikon/70180.htm. To już leciwe szkło, nie wiem jak będzie z D850. Używanego nikt mi nie sprzeda, tylko po to żeby przetestować.
https://www.nikon.pl/pl_PL/product/discontinued/nikkor-lenses/2006/70-180mm-f-4-5-5-6-ed-if-af-micro-nikkor#overview
Raczej będzie bardzo dobrze, w najgorszym przypadku. Jednak optyka obiektywów do makro daje radę nawet w półwiecznych obiektywach, a ten słynie z bycia kozakiem. Kierowanie się jasnością obiektywu makro to dziwna fanaberia, zwłaszcza, gdy zarabia się na fotografii produktowej;)
Co do samego szkła: tańsze niż nie będzie, niedługo będzie białym krukiem, a czemu by miało nie nie współgrać z D850, to już w ogóle nie kminię, przecież w przypadku lustrzanek Nikon zapewniał pełną kompatybilność wsteczną, aż do obiektywów nonAI. No ale to nie moja branża, nie znam się :)
Co do samyanga podaj mi użyteczne 14/2.8 i 85/1.4 za 600-700zł, raczej nie kojarzę zbytnio. Ceny oczywiście za używki. A są spoko, nawet bardzo :)
Czytałem testy jakiegoś szkła samyanga, który konkurował optycznie z nikkorem, ale był o połowę tańszy - tyle, że akurat to było widać w jakości wykonania.
A ja i tak jestem fanem natywnych szkieł Nikona:-)
Na moją listę kompletu wymarzonych szkieł Nikkora wpisałbym jeszcze AF-S 28mm f/1.4E ED. Niestety też odpowiednio kosztuje... Ech :-(
Miałem Nikkora micro 70-180. Był świetny, ale używałem go dawno temu, na D700 czyli 12 Mpx a to nie jest "wymagająca" rozdzielczość.
Bardzo fajną sprawą jest stopka statywowa. Przy produktowej można łatwo zmieniać pion - poziom bez zmiany perspektywy. Jak klient chce serii produktów zrobionych tak samo to bardzo istotne.
Przekręcenie głowicy statywu zmienia położenie aparatu i tym samym kąty widzenia produktu.
I w tym momencie zawsze pytam po co Nikon zrezygnował z tego szkła, albo nie zrobił podobnego w nowszej odsłonie.
Zrezygnował z 6 mm ;) z 105/2DC, z 135/2DC, z 180/2.8, 200 micro i dziesiątek wręcz innych szkieł, mniej lub bardziej fajnych. Te co wymieniłem są wręcz super (co nie oznacza, że sa super ostre na 45 Mpx)
Przypuszczam, że będą znikać kolejne szkła, a nowych odpowiedników nie będzie. Wszystko dlatego, że łatwiej i taniej jest zrobić szkło do bezlusterkowca. Tak samo body. Nikon nie chce pewnie wydawać kasy na rozwijanie trudnej technicznie technologii dla kurczącego się rynku. Póki co odcinają kupony od istniejących i produkowanych jeszcze szkieł F.
Tymbardziej motywuje mnie to do stworzenia swojej kolekcji.
Przypuszczam, że będą znikać kolejne szkła, a nowych odpowiedników nie będzie. Wszystko dlatego, że łatwiej i taniej jest zrobić szkło do bezlusterkowca....
Nowych nie będzie, bo jeśli zarzucają (w praktyce) lustrzanki, to po co rozwijać szklarnię. Co jakiś czas sa komunikaty o wycofaniu kolejnych obiektywów.
Natomiast co do kolejnego zdania to nie, jest wręcz odwrotnie. Jest drożej jeśli chodzi o ich opracowanie i konstrukcje (pomijam takie 40/2), używane jest więcej soczewek. Stąd cena 50 czy 85/1.8 - one są też znacząco ostrzejsze.
Natomiast body w samej produkcji mogą/powinny być tańsze, ale jak się doliczy opracowywanie nowych technologii to niekoniecznie, bo to też kosztuje i to niemało.
Szkła do lustrzanek znikać będą na pewno, bo lwia część jest już wycofana z produkcji. Ale czemu taniej jest zrobić szkło do bezlusterkowca? Przecież Z50/1.8 jest najostrzejszym obiektywem o tych parametrach w historii Nikona (prawdopodobnie w topie w historii fotografii). Z70-200/2.8 jest ponoć lepszy od F-kowych instrumentów. 14-24/2.8 tak samo. Myślisz, że zrobili je taniej i dali radę osiągnąć lepsze parametry optyczne? Co do body, to nie wiem w czym różnica. p
Parę groszy na lustrze, pryzmacie i ew. migawce w Z9? Wątpię żeby koszt produkcji któregokolwiek body (Z, czy F) stanowił więcej niż 30% jego ceny detalicznej. Nie mówię oczywiście o tym, że poszli z produkcją do Chin, bo lustrzanki też by to czekało pewnie czekało.
Wątku technologii raczej nie będę rozwijać, bo nie chce mi się znowu balansować na granicy bana, ale uważam, że konsumenci branży fotograficznej są akurat pod względem technologicznym kompletnie niewymagający. Tym samym kotletem nieco inaczej doprawionym są w stanie się raczyć przez dekady. Tu rozwój jest na poziomie państw trzeciego świata... Takiej Polski na przykład ;)
.. uważam, że konsumenci branży fotograficznej są akurat pod względem technologicznym kompletnie niewymagający.
Chyba żartujesz. Ludzie tu wojny toczą o nieco lepszą ostrość, mniejszą wagę i rozmiary, lepszy, czulszy AF a ty piszesz, że nie wymagają?
Prawdopodobnie zamiast tego to masz na myśli kompatybilność wsteczną, śrubokręt. Tylko to nie jest postęp tylko uwstecznienie, które w dodatku by kosztowało i w efekcie umożliwiło podpięcie gorszych obiektywów (postęp?) i .. zmniejszyło dochody firmy. Ja np byłem "zmuszony" sprzedać 135/2DC i kupię coś (tak ze 3 alternatywy, niestety jeszcze nie produkowane) co Nikon wypuści pod bagnet Z.
Nie, Jacku, o tym że w Nikonie pracują jełopy tu nie piszę, tzn .nie tylko o Nikonie. Piszę wyraźnie o branży fotograficznej. Właśnie o tym, czego zawodowcy Twojego pokroju oczekują: 5% lepszego DR na przestrzeni dekady. 30, ba! Niech będzie 50% wydajniejsze ISO w ciągu 20 lat (liczby z kapelusza, nie podparte żadnymi badaniami). Parametry konieczne w skrajnych warunkach, z którymi pewnie nawet część zawodowców pracuje. Zgaduję, że oni jakieś generują 0.005% przychodu branży. A gdzie nowości? XXI wiek? Menu aparatów jest archaiczne i na pograniczu użyteczności dla osoby nie korzystającej intensywnie z aparatu od minimum kilku miesięcy. Komunikacja z peryferiami woła o pomstę do nieba. Gadżety ułatwiające transport, użytkowanie, zdalna obsługę, to jest śmiech. Tu się nic nie dzieje. Nikt, kto ma posłuch w producentów nie ma żadnych wymagań. Posłuchaj recenzji sprzętu na YouTube, czy jakimś fotoonlyfans dla onanistów, pier***** tylko farmazony o DR i ISO. Ew o radykalnych obiektywach. Po ilu latach rozwoju można było wreszcie pójść na nocny spacer po mieście, żeby zrobić zdjęcia bez statywu za mniej niż 5k PLN? Wszyscy wiemy komu bezmózgi oddali najbardziej lukratywny segment rynku. i to bez żadnej walki. Po prostu robili sprzęt dla kilku najlepszych na świecie fotografów.
Myślisz, że zrobili je taniej i dali radę osiągnąć lepsze parametry optyczne? Co do body, to nie wiem w czym różnica. p
Parę groszy na lustrze, pryzmacie i ew. migawce w Z9? Wątpię żeby koszt produkcji któregokolwiek body (Z, czy F) stanowił więcej niż 30% jego ceny detalicznej. Nie mówię oczywiście o tym, że poszli z produkcją do Chin, bo lustrzanki też by to czekało pewnie czekało.
Konstrukcja bezlusterkowca jest dużo mniej wymagająca i tańsza w produkcji, tak samo obiektywu do niego. Po prostu mniej mechaniki do zamontowania. W obiektywie F masz np. mechaniczny układ VR i AF, w lustrzance też dużo mechaniki i układów senso-mechanicznych do AF, śrubokręt, pryzmaty itp. Ale niech tam... jak komuś pasuje bezlusterkowiec, to ok!
Z ciekawostek, to Sigma oczywiście też wycofuje się ze szkieł do DSLR https://www.canonrumors.com/sigma-and-tamron-discontinue-most-of-their-dslr-lenses/
Wróćmy jednak do meritum i zajmijmy się najlepszymi obiektywami Nikkora F ;-)
lukasz_kk
30-11-2022, 11:11
odzio nie mów, że nie zdajesz sobie sprawy o ile trudniej ustabilizować matrycę FF (tudzież obiektyw) żeby uniknąć poruszeń na czasach adekwatnych do nocnej fotografii, aniżeli taką o wielkości paznokcia w małym palcu, która jest w smartfonie.
Oddanie rynku amatorskiego na rzecz smartfonów to naturalna konsekwencja tego, że w smartfonach są aparaty. Postaw się w pozycji nie entuzjasty, tylko właśnie amatora, który nie robi dużych wydruków, nie rozmyśla nad GO, ISO etc., a jedyne co go interesuje, to żeby zdjęcie było ostre, a kolory "ładne", i wio na FB albo Instagrama. Albo do galerii w aparacie i zapominamy, że zrobiliśmy zdjęcie. Po co miał bym targać ze sobą aparat, statyw, filtry i czort wie co jeszcze, skoro ze smartfona mam z ww. punktu widzenia to samo?
I choćbyś nie wiem jak zaklinał rzeczywistość, to w zarządach dużych korporacji nie pracują gamonie, tylko mądrzy ludzie, których głównym zadaniem nie jest robienie dobrze klientom, tylko zwiększanie zysku i kreowania wartości dla akcjonariuszy (jeśli przy tym można zrobić dobrze klientom, to tym lepiej). Gdyby to, co już od dawna mają smartfony, opłacało się upychać w aparatach, to już dawno byłoby to zrobione. Ale się widocznie nie opłaca, skoro firmy foto nadal robią sprzęt foto, a nie smartfony z dużymi matrycami i wymiennymi obiektywami. A firma, która robi smartfony już dawno temu się zorientowała, że inwestowanie w linię biznesową dotyczącą aparatów jest nieopłacalne, i zwinęła się z rynku tak szybko, jak się na nim pojawiła. Smartfona ma dziś każdy, a aparat fotograficzny?
Wróćmy jednak do meritum i zajmijmy się najlepszymi obiektywami Nikkora F ;-)
Najlepsze? To proste. 200/2 i telestałki w górę. ;)
N120-300/2.8 też dobry.
Ale to chyba nie ten pułap cenowy, nie? :D
I choćbyś nie wiem jak zaklinał rzeczywistość, to w zarządach dużych korporacji nie pracują gamonie,
A wiesz... Mam jakieś wrażenie, że w zarządzie N to akurat całkiem sporo tych gamoni jest...
Dobra zakupiłem i czekam na najbardziej potrzebne mi szkło Nikkor AF-S 85 mm f/1.4G.
odzio mylisz software z hardware. Telefony są dla ludu. Po sprzęcie z wysokiej półki oczekuje się czegoś innego. Widziałeś tryby tematyczne w aparatach z górnej półki??? Bo ja nie. Tam nie ma trybu krajobraz, macro, portret, zdjęcia nocne. W tanich aparatach są. Dziwne? Nie. Co do komunikacji w dobrym sprzecie do nich można kupić WT-7, połączyć wiele z nich w sieć i zrzucać zdjęcia z Mundialu w czasie rzeczywistym do serwisów agencyjnych. Nie ma nic darmo, to kosztuje.
Sprzęt zawodowy ma zrobić zdjęcia realistyczne. AI nie jest na razie tak rozbudowane, by zadowalało zawodowców. Płytka GO wygenerowana jest sztuczna, zaznaczanie obiektów jest niedokładne. Zawodowcy to wyśmiewają, poczytaj wątek na canon-board o nie tanim Samsungu S22 https://www.canon-board.info/threads/118129-Przydatno%C5%9B%C4%87-Samsunga-S22-vs-aparat-foto-rozwa%C5%BCania-JP
Poczytaj sobie blog Tomka Pluszczyka, który testuje, a nawet ostatnio promuje jedną z aplikacji AI działającą na plikach z aparatów. Aplikacji na Windowsa. https://thomasvoland.com/blog/automatyczna-obrobka-zdjec-przez-sztuczna-inteligencje-retouch4me/#
AI w PS nadal jest niezadowalające w wielu przypadkach, Tomek dopiero z tej wtyczki jest zadowolony, choć pokazuje, że idealna nadal nie jest. A to nie działa w locie, potrzebuje wypasionego sprzętu. Nie spodziewam się by w aparatach szybko znalazły miejsce procesory i pamięć potrzebne do natychmiastowego przerabiania tylu zdjęć. Wyobraź sobie, że ktoś puści długą serię 20 fps z body Z9, 45 Mpx. Jaki procesor i jaką pamięć ma mieć taki aparat??? W "tanim" sprzęcie (np 10 fps i 24 Mpx) też sie nie ma co tego spodziewać. Bo on wtedy przestanie być tani.
odzio mylisz software z hardware. Telefony są dla ludu. Po sprzęcie z wysokiej półki oczekuje się czegoś innego. Widziałeś tryby tematyczne w aparatach z górnej półki??? Bo ja nie. Tam nie ma trybu krajobraz, macro, portret, zdjęcia nocne. W tanich aparatach są. Dziwne? Nie. Co do komunikacji w dobrym sprzecie do nich można kupić WT-7, połączyć wiele z nich w sieć i zrzucać zdjęcia z Mundialu w czasie rzeczywistym do serwisów agencyjnych. Nie ma nic darmo, to kosztuje.
Sprzęt zawodowy ma zrobić zdjęcia realistyczne. AI nie jest na razie tak rozbudowane, by zadowalało zawodowców. Płytka GO wygenerowana jest sztuczna, zaznaczanie obiektów jest niedokładne. Zawodowcy to wyśmiewają, poczytaj wątek na canon-board o nie tanim Samsungu S22 https://www.canon-board.info/threads/118129-Przydatno%C5%9B%C4%87-Samsunga-S22-vs-aparat-foto-rozwa%C5%BCania-JP
Poczytaj sobie blog Tomka Pluszczyka, który testuje, a nawet ostatnio promuje jedną z aplikacji AI działającą na plikach z aparatów. Aplikacji na Windowsa. https://thomasvoland.com/blog/automatyczna-obrobka-zdjec-przez-sztuczna-inteligencje-retouch4me/#
AI w PS nadal jest niezadowalające w wielu przypadkach, Tomek dopiero z tej wtyczki jest zadowolony, choć pokazuje, że idealna nadal nie jest. A to nie działa w locie, potrzebuje wypasionego sprzętu. Nie spodziewam się by w aparatach szybko znalazły miejsce procesory i pamięć potrzebne do natychmiastowego przerabiania tylu zdjęć. Wyobraź sobie, że ktoś puści długą serię 20 fps z body Z9, 45 Mpx. Jaki procesor i jaką pamięć ma mieć taki aparat??? W "tanim" sprzęcie (np 10 fps i 24 Mpx) też sie nie ma co tego spodziewać. Bo on wtedy przestanie być tani.
kurczę, traktujesz mnie jakbym miał do zarzucenia branży foto tylko coś pod względem wykorzystania AI (choć oczywiście mam) w analizie (bardziej) i przetwarzaniu obrazu (mniej) ale nie wspominałem o tym w temacie. Albo do Nikona o porzuceniu śrubokręta (co jest oczywiście prawdą, debilne posunięcie) kiedy piszę o technologii. Nie rozumiem czemu tak niecelnie prowokujesz dyskusję. Przecież w poście:
Nie, Jacku, o tym że w Nikonie pracują jełopy tu nie piszę, tzn .nie tylko o Nikonie. Piszę wyraźnie o branży fotograficznej. Właśnie o tym, czego zawodowcy Twojego pokroju oczekują: 5% lepszego DR na przestrzeni dekady. 30, ba! Niech będzie 50% wydajniejsze ISO w ciągu 20 lat (liczby z kapelusza, nie podparte żadnymi badaniami). Parametry konieczne w skrajnych warunkach, z którymi pewnie nawet część zawodowców pracuje. Zgaduję, że oni jakieś generują 0.005% przychodu branży. A gdzie nowości? XXI wiek? Menu aparatów jest archaiczne i na pograniczu użyteczności dla osoby nie korzystającej intensywnie z aparatu od minimum kilku miesięcy. Komunikacja z peryferiami woła o pomstę do nieba. Gadżety ułatwiające transport, użytkowanie, zdalna obsługę, to jest śmiech. Tu się nic nie dzieje. Nikt, kto ma posłuch w producentów nie ma żadnych wymagań. Posłuchaj recenzji sprzętu na YouTube, czy jakimś fotoonlyfans dla onanistów, pier***** tylko farmazony o DR i ISO. Ew o radykalnych obiektywach. Po ilu latach rozwoju można było wreszcie pójść na nocny spacer po mieście, żeby zrobić zdjęcia bez statywu za mniej niż 5k PLN? Wszyscy wiemy komu bezmózgi oddali najbardziej lukratywny segment rynku. i to bez żadnej walki. Po prostu robili sprzęt dla kilku najlepszych na świecie fotografów.
Wspominam zarówno o oprogramowaniu jak i samych urządzeniach, raczej nie mam tu jak ich mylić. Ty natomiast zdecydowanie mylnie czytasz ten wpis doszukując się tu wzmianek o sztucznej inteligencji w tym wpisie.
Rozumiem, że telefony są dla ludu, tylko zwróć proszę nazwę na ich nazwę: telefon, aparat. Kompakty były aparatami dla ludu i umarły - zupełnie zasłużenie, bo te parę niezdecydowanych podrygów w wykonaniu producentów sprzętu, żeby ratować kompakty, były do niczego. Ogromna część rynku została oddana walkowerem.
Jeśli tryb automatyczny jest wyznacznikiem aparatu dla amatorów to Z5, Z6 i Z7 przecież tu wpadają. Bez sensu. Chyba, że piszesz wyłącznie o dedykowanych trybach krajobraz i makro itp? To też bez sensu, nawet nie wiem czy komórki mają jeszcze takie programy. Chyba nigdy z nich nie korzystałeś, jeśli traktujesz jako zaletę (no chyba, że ostatnio coś tu się mocno zmieniło, to nie wiem, nie mam doświadczenia w tej kwestii).
Ale po tych przydługawych wstępach dochodzimy do tego, co akurat było obiektem moich dywagacji: szmelc pokroju WT-7, modułu GPS, czy Wi-Fi. Produkowanie takiego gadżetu moim zdaniem jest przejawem czystej pogardy dla konsumenta. Nie będę wspominać o tym, że taka elektronika powinna się znajdować wewnątrz korpusu aparatu (choćby i zaawansowanego) i obsługiwać też radio do obsługi lamp błyskowych. Ale popatrz na ergonomię tego rozwiązania:
1. Przykręcasz jakiś pseudogrip do apratu - oczywiście przy pomocy debilnej śruby 1/4", bo przez 100 lat nie udało się wymyślić normalnego szybkiego mocowania gadżetów i statywu. Po co byłoby zrobienie wcięcia choćby na acra-swiss w korpusie aparatu, skoro można jak pajac korzystać z nieporęcznej śrubki? A co jeśli korzystasz z gripa lub D6/Z9? Przykręcasz ten szmelc co gripa. W starszych modelach może jeszcze chciałbyś dołączyć GPS? No to cyk, kolejny potworek niczym nowotwór wystaje z korpusu (o ile wystarczy gniazd).
2. Wtykasz jakś zidiociały kabelek sterczący z boku aparatu. A ile radości musi być z poruszaniem się z tym szmelcem i ciągłym zahaczaniem o wszystko, co popadnie. Jeśli się nie da tej elektroniki wsadzić do środka aparatu, to może chociaż załatwić to komunikacją przez styki w aparacie? Nie, gdy się jest inżynierem Nikona.
3. Upuść aparat, potrąć statyw (ba, nawet niech zrobi to ktoś inny). Wtyczki sterczą pięknie, aż się proszą o uszkodzenie gniazda przy upadku. Można by było zastosować wtyki pod kątem 90 stopni? Oczywiście, że nie.
A to wszystko dostajemy za jedyne sześć TYSIĘCY złotych, nie 600 :D Rozumiem - sprzęt niszowy, dla profesjonalistów. Ale z tego co pamiętam z czasów D700 transmitery Wi-Fi i GPS też swoje kosztowały, a były podobnie debilne. To jest po prostu śmieszne. Ale zawodowcy się jarają, bo Nikon pozwala im ten badziew kupić za niedorzeczne pieniądze. Dlaczego? Bo nie mają żadnych wymagań (przynajmniej Ci, których wypowiedzi publicznie czytam/oglądam w internecie). Nauczeni pracy (oczywiście bardzo dobrej, tego nie neguję) z tym co producent sprzętu rzuci, nie zastanawiając się nawet nad jej bezsensownością. Przytoczę dyskusję z naszym forumowym Światłem Fotografii na temat konieczności zmiany obiektywów w aparacie i konkluzję: zawodowcy nie zmieniają obiektywów tylko biorą drugie body. Serio nigdy nie pomyślałeś o tym, że fajnie by było mieć możliwość szybkiego i wygodnego przepięcia szkła zamiast noszenia ze sobą drugiego korpusu? Dwóch z trzech największych producentów sprzętu fotograficznego niedawno wprowadziło nowy bagnet. Jakie poczyniono tu usprawnienia? Żadnych. Czy to sugeruje, że mocowania obiektywów są idealne i dopracowane do maksimum możliwości? Dla Ciebie pewnie tak, bo będziesz fotografować nawet słoikiem z przyklejonym papierem światłoczułym, jeśli Nikon tak każe. Jak dla mnie jest do bani. Dlaczego muszę się martwić brudzeniem się matrycy i soczewek podczas zmiany obiektywu? Dlaczego w ciemności muszę kręcić jak małpa korpusem i obiektywem szukając zatrzasku? Dlaczego do jego wymiany potrzebuję 3 rąk? Wiadomo, rozwiązanie jest: tyle body ilu potrzebuję obiektywów. Ale nie dla mnie, nie jestem zawodowcem. Ani debilem.
Dyskusję z CB pozwolę sobie zignorować, nie sądzę zęby tam padło więcej niż 10-20 rozsądnych zdań, a wątek ma 100 stron. Artykuł spoko, ale niezwiązany z moim wpisem. Co do procesorów w smartfonach nie znam się zbytnio, nie jarało mnie to mocno. Jenak wiem, że flagowce mają matryce po 50-100mpix i jakoś sobie radzą z dziesiątkami zdjęć na sekundę (podejrzewam, że tryby 900 klatek/s dotyczą okrojonej rozdzielczości, ale za to Nikon może pochwalić 120! W końcu ktoś odkrył, że filmowanie po prostu szybko przewijające się zdjęcia :P). Nie chcę drążyć tematu, bo będzie z tego drugi wątek z CB.
odzio nie mów, że nie zdajesz sobie sprawy o ile trudniej ustabilizować matrycę FF (tudzież obiektyw) żeby uniknąć poruszeń na czasach adekwatnych do nocnej fotografii, aniżeli taką o wielkości paznokcia w małym palcu, która jest w smartfonie.
Oddanie rynku amatorskiego na rzecz smartfonów to naturalna konsekwencja tego, że w smartfonach są aparaty. Postaw się w pozycji nie entuzjasty, tylko właśnie amatora, który nie robi dużych wydruków, nie rozmyśla nad GO, ISO etc., a jedyne co go interesuje, to żeby zdjęcie było ostre, a kolory "ładne", i wio na FB albo Instagrama. Albo do galerii w aparacie i zapominamy, że zrobiliśmy zdjęcie. Po co miał bym targać ze sobą aparat, statyw, filtry i czort wie co jeszcze, skoro ze smartfona mam z ww. punktu widzenia to samo?
I choćbyś nie wiem jak zaklinał rzeczywistość, to w zarządach dużych korporacji nie pracują gamonie, tylko mądrzy ludzie, których głównym zadaniem nie jest robienie dobrze klientom, tylko zwiększanie zysku i kreowania wartości dla akcjonariuszy (jeśli przy tym można zrobić dobrze klientom, to tym lepiej). Gdyby to, co już od dawna mają smartfony, opłacało się upychać w aparatach, to już dawno byłoby to zrobione. Ale się widocznie nie opłaca, skoro firmy foto nadal robią sprzęt foto, a nie smartfony z dużymi matrycami i wymiennymi obiektywami. A firma, która robi smartfony już dawno temu się zorientowała, że inwestowanie w linię biznesową dotyczącą aparatów jest nieopłacalne, i zwinęła się z rynku tak szybko, jak się na nim pojawiła. Smartfona ma dziś każdy, a aparat fotograficzny?
Zdaję sobie sprawę, ale to nie na ten wątek dyskusja :)
Dobra zakupiłem i czekam na najbardziej potrzebne mi szkło Nikkor AF-S 85 mm f/1.4G.
No i wracając wreszcie na tory wątku. Nie wspominałeś, że posiadasz 105/1.4? Aż taką różnicę Ci zrobi te 20mm?
No i wracając wreszcie na tory wątku. Nie wspominałeś, że posiadasz 105/1.4? Aż taką różnicę Ci zrobi te 20mm?
Dopiero kompletuję zestaw marzeń, stąd pytałem o wasze opinie na temat tych szkieł ;- )
85, a 105 robi mi ogromną różnicę, bo czasem nie mam tyle miejsca żeby się cofnąć przy foceniu dużych obiektów. Ale już przy mniejszych obiektach lepiej sprawdzi się 105/1.4 , bo jest podobno dużo lepszy optycznie od 85/1.4.
- - - - kolejny post - - - - - -
odzio nie mów, że nie zdajesz sobie sprawy o ile trudniej ustabilizować matrycę FF (tudzież obiektyw) żeby uniknąć poruszeń na czasach adekwatnych do nocnej fotografii, aniżeli taką o wielkości paznokcia w małym palcu, która jest w smartfonie.
A propos stabilizacji w bezlusterkowcach Z ;-)
https://www.fotopolis.pl/newsy-sprzetowe/aparaty-fotograficzne/32198-kupiles-nikona-z6-lub-z7-system-stabilizacji-moze-nie-dzialac-poprawnie-producent-uruchamia-bezplatna-akcje-serwisowa
odzio, chyba nie zauważyłeś, że Wi-Fi jest już w całkiem tanich aparatach. Nie potrzeba do tego WT-7. Ja mówię, że sprzęt foto idzie w kierunku tego, co dla komórek nieosiągalne. Bo na polu tego co robią komórki przegra. Choćby swoją wagą i rozmiarem ;)
Co do możliwości aparatów to zbiegiem okoliczności pojawił się właśnie artykuł o aparacie z 64 bitowym procesorem https://www.optyczne.pl/18331-news-Pixii_Camera_2023.html choć jak piszą inni to Sony A7 IV też ma 64 bitowy.
AI w aparatach też nadejdzie, to kwestia czasu.
Brniemy w OT, skończ.
Dopiero kompletuję zestaw marzeń, stąd pytałem o wasze opinie na temat tych szkieł ;- )
85, a 105 robi mi ogromną różnicę, bo czasem nie mam tyle miejsca żeby się cofnąć przy foceniu dużych obiektów. Ale już przy mniejszych obiektach lepiej sprawdzi się 105/1.4 , bo jest podobno dużo lepszy optycznie od 85/1.4.
Miałem 85/1.4G, bez większego żalu zamieniłem na 85mm Art. To samo wcześniej zrobiłem z 35/1.4G.
85 Art troszkę może za duży, ale obrazek bezkompromisowy. Jednak odkąd kupiłem 105/1.4E to ten Art leży w szafce.
A propos stabilizacji w bezlusterkowcach Z ;-)
https://www.fotopolis.pl/newsy-sprzetowe/aparaty-fotograficzne/32198-kupiles-nikona-z6-lub-z7-system-stabilizacji-moze-nie-dzialac-poprawnie-producent-uruchamia-bezplatna-akcje-serwisowa
Serio chcesz poruszać temat akcji serwisowych? Miałem D600 i D750, oba modele objęte akcjami serwisowymi. D800 akurat mój był bez wad, ale i tak dla bezpieczeństwa skracałem czasy.
- - - - kolejny post - - - - - -
Przypuszczam, że będą znikać kolejne szkła, a nowych odpowiedników nie będzie. Wszystko dlatego, że łatwiej i taniej jest zrobić szkło do bezlusterkowca.
Wszystko dlatego, że chcąc nie chcąc klientów na DSLR będzie coraz mniej. Skąd to info, że łatwiej i taniej zrobić szkło do bezlusterkowca? Dawaj jakieś dane.
Obstawiam, że 50/1.8G było tańsze w zaprojektowaniu i produkcji od 50/1.8S. Mam 14-24/2.8S i 24-70/2.S, przez wiele lat pracowałem na odpowiednikach pod bagnet F. Oba nowe obiektywy są lepsze, szybsze, cichsze, lżejsze.
Zobacz jak zaprojektowali 85/1.8S. 12 elementów w 8 grupach, dwie soczewki AF, przez co obiektyw nie pompuje, ale też ma to mocno zmniejszyć aberracje
https://cdn-4.nikon-cdn.com/e/Q5NM96RZZo-RRZZFeeMiveET0gpU-PYm90DZMEpiBfbO3-BAzqncaf9Lfi2R7v9mGVR_vm7eZFEx7_P7cyYB_A==/Overview/Multi-Focus.gif
Serio uważasz, że był tańszy w zaprojektowaniu i produkcji od 85/1.8G?
To, że wiele z obiektywów do Z jest bardziej skomplikowanych (i ma lepsze parametry - np MTF) jest ewidentne.
Tu tabelka dotycząca szkieł Nikkor 50/1.8 https://www.optyczne.pl/porownaj.php?co=obiektyw&ile=4&add0=1554&add1=982&add2=351&add3=610
Nikkor Z jest ... ponad 2x cięższy od F AF-S (niektórzy liczyli na lżejsze bezlustra ;) ) ma 12 soczewek, a nie 9, ma 2 soczewki ED, 2 asferyczne a nie 1 asferyczną jak na bagnet F.
MTF nowego Nikkora Z są około 2x większe niż Nikkora F. DWA razy! Nie kilka procent. Fakt, że stary był mierzony ma matrycy 24 Mpx, nowy na matrycy 45 Mpx, ale to nie tłumaczy dwukrotnego wzrostu, bo to liniowo 45 vs 24 Mpx to przyrost jedynie około 1,3 raza, a nie 2x.
Z https://www.optyczne.pl/497.4-Test_obiektywu-Nikon_Nikkor_Z_50_mm_f_1.8_S_Rozdzielczo%C5%9B%C4% 87_obrazu.html
F https://www.optyczne.pl/232.4-Test_obiektywu-Nikon_Nikkor_AF-S_50_mm_f_1.8G_Rozdzielczo%C5%9B%C4%87_obrazu.html
Fakt, że stary był mierzony ma matrycy 24 Mpx, nowy na matrycy 45 Mpx, ale to nie tłumaczy dwukrotnego wzrostu, bo to liniowo 45 vs 24 Mpx to przyrost jedynie około 1,3 raza, a nie 2x.
Pomijasz jeszcze tutaj obecność filtra AA, biorąc pod uwagę najwyższe wyniki uzyskiwane na tych matrycach, to współczynnik przeliczeniowy powinien wyjść z 1.8 biorąc pod uwagę to, że na Z7 optyczni nie testowali jest żadnego wybitnego optycznie(pokroju Sigm 135 czy 40) obiektywu.
Z DxO:
50/1.8G na D850: 25p-mpix
50/1.8Z na Z7: 37p-mpix
50/1.4A na D850: 42p-mpix.
To tak w temacie ostrości.
Tu tabelka dotycząca szkieł Nikkor 50/1.8.
MTF nowego Nikkora Z są około 2x większe niż Nikkora F. DWA razy! Nie kilka procent.
Proszę cię, nie pisz takich bzdur wyczytanych z gazetek! :-) jak możesz porównywać leciwe szkło 50mm z 2000 roku z nowym odpowiednikiem w Z z 2022??? Porównaj sobie np. 105/1.4 lub 28/1.4 na D850 z jakimś odpowiednikiem Z, to zobaczysz różnice:-). Poza tym te tabelki są guzik warte, bo - jak zauważył słusznie przedmówca - były testowane na kompletnie innej nieporównywalnie słabszej i starej matrycy DX3 z innej epoki i to jeszcze z filtrem AA :-)
Bzdur? Nie wiem jakie gazetki ci chodzi. Mówię o portalach testujących i przede wszystkim o opiniach użytkowników Z 50/1.8 !!! mających wcześniej 50/1.8 na bagnecie F. Wszyscy wiedzą, że to było mydlane szkło. Serio podważacie to co napisałem? Odechciewa sie dyskusji.
D850 też jest starym 24 Mpx z filtrem AA? Ojtam napisał wyniki z DXO
antonio porównać będzie szło jak będą takie szkła. Ale ich nie ma.
Różnice w teleobiektywach będą mniejsze, mozliwe, że będą nawet pomijalne. To tak w kwestii 105/1.4, czy jak sie pokaże ewentualnie 135/1,8. 85 mm zrobią pewnie 1.2 i na pewno będzie lepszy od tego F ;) o tej jasności.
Dla mnie ten wątek w pewnym miejscu stracił sens, gdy sie przekonałem, że antonio jedną nierealną sprawę (jakiś ranking najlepszych szkieł) którą niby obowiązkowo powinien posiadać Nikoniarz (a jak go nie stać na te najlepsze to co?) zamienił na szkła które chce on mieć, ale nie mówiąc do jakich zastosowań, poza tym, że by chciał mieć trzy ogniskowe TS.
Jeśłi chcesz porady dla siebie to napisz to wprost. Załatwienie porad wszystkim nikoniarzom co mają kupić w jednym wątku jest totalnie nierealne, bo nawet gdy ktos pyta o jedną ogniskową to czesto są sprzeczne porady.
Próba wmówienia sobie, że szkła do lustrzanek są lepsze też nie ma sensu. Bo to zależy tylko od tego co postanowią księgowi i konstruktorzy firmy Nikon. Są w stanie zrobić szkła lepsze niż na bagnet F.
Fotograf potrzebuje obiektywu do czegoś. To, że lustrzankowa 105/1.4 jest ostra nie ma żadnego znaczenia gdy ktoś potrzebuje 50 mm. Nie kupi równie ostrej na bagnet F. Stara jest stara (wcale nie az tak bardzo), ale już nie zrobią nowszej, ostrzejszej na bagnet F.
Co czwarta ;) osoba próbuje sobie samemu wmówić, że to co wybierają jest lepsze. OK, nic mi do tego, dobre samopoczucie powinno sie mieć. Gorzej, jeśli próbuje sie reszcie forum udowodnić, że gorsze jest lepsze. No i wtedy robi się problem, bo na takie fałszowanie nie ma mojej zgody, a dyskusje robią się długie, męczące i bezsensowne, bo od razu wiadomo, że nikt nikogo nie przekona :(
Żebyś nie myślał, że wychwalam bezlustra i ich optykę. OK, optykę trochę wychwalam optykę Z z dopiskiem S, bo jest za co. Ale wizjer wolę lustrzankowy i to bardzo, bardzo wolę. Bardzo bym chciał by Nikon wypuścił następcę D850 z AF w LV takim jak maja bezlustra (tzn też z eyefocusem). Chcę stać okrakiem na obu systemach Nikona. Mam do lustrzanki kilka szkieł, które ze mną zostaną i to z kilku powodów. Bo nie ma ich w wersji Z, to już powód wystarczający, inny to kasa, nie wstydze się, że nie wydam na dziś już tylko hobby dziesiątek tysięcy zł. Może się jeszcze szarpnę na 85/1.2.
Tak naprawdę to mam systemów więcej niż dwa systemy Nikona. Jednym systemem się wszystkiego nie załatwi. Np nie zrobię Nikonami ambrotypii ;) Hasellka mam też, do zabawy w analoga bo wolę skanować średni format niż filmy z małoobrazkowych Nikonów (mam ich cztery, chyba). Nie piszę po to, by się chwalić, a po to by czytelnicy ;) zrozumieli, że nie przedkładam jednego systemu nad drugi, bo mam kilka systemów różnych firm i każdy z nich ma coś, czego nie da się zrobić innym. Więc jest lepszym, ale w danym zastosowaniu, a nie we wszystkim!
Ja miło wspominam 135/2D DC. Tylko nie wiem czy to jest tylko miłe wspomnienie do którego lepiej nie wracać w rzeczywistości. To tak jak z grami za dzieciaka na Atari ;)
Teraz po latach używania 105/1.4E mogę być rozczarowany. O mały włos nie kupiłem zamiast niego 200/2G. Z czasem wiem, że to by był błąd, bo jednak poręczność 105 pozwala mi zabierać ją praktycznie zawsze i wszędzie. Z tym obiektywem ciężko będzie mi się rozstać.
antonio, możesz podać źródło danych ukazujących, że projektowanie i produkcja nikonowskich szkieł pod bezlustra jest tańsza od odpowiedników pod bagnet F?
Jacek_Z, Tylko po co ta agresja? ;-)
Jacek_Z, Tylko po co ta agresja? ;-)
Ja agresji nie widzę, tylko może lekką irytację.
Zobacz mój poprzedni post. Obiektywy pod Z głównie z serii S są mocno skomplikowane, do tego muszą obsługiwać wyższe rozdzielczości. Pisanie, że łatwiej i taniej jest takie Nikonowi produkować to - delikatnie mówiąc - mijanie się z prawdą.
Zrobiłeś już listę i podliczyłeś? Okaże się, że na chęciach się skończy jak zobaczysz ceny niektórych szkieł. Oczywiście życzę Ci, abyś zebrał wszystkie najciekawsze obiektywy z fishem 6mm f/2.8 na czele.
Ja kiedyś zastanawiałem się nad PC 19mm f/4E ED. Zdrowy rozsądek wtedy wygrał.
//edit
Co to są za duże obiekty, które 105mm nie zrobisz, a 85mm już tak?
Może napisz jaka fotografia Cię interesuje, łatwiej będzie doradzić.
A moim zdaniem ten temat to trollowanie ;)
Jeżeli ktoś najpierw pisze o najlepszych optycznie obiektywach F, a potem wymienia tam takie konstrukcje jak 24-70 2.8 czy 85 1.4G to ciężko to taktować na poważnie.
odzio, chyba nie zauważyłeś, że Wi-Fi jest już w całkiem tanich aparatach. Nie potrzeba do tego WT-7. Ja mówię, że sprzęt foto idzie w kierunku tego, co dla komórek nieosiągalne. Bo na polu tego co robią komórki przegra. Choćby swoją wagą i rozmiarem ;)
Co do możliwości aparatów to zbiegiem okoliczności pojawił się właśnie artykuł o aparacie z 64 bitowym procesorem https://www.optyczne.pl/18331-news-Pixii_Camera_2023.html choć jak piszą inni to Sony A7 IV też ma 64 bitowy.
AI w aparatach też nadejdzie, to kwestia czasu.
Brniemy w OT, skończ.
spoko, że zupełnie zboczyłeś z tematu dyskusji odpisując nie na temat. Tradycyjnie, ale oczywiście uniżenie i posłusznie kończę, bo zaraz się zaczną pogróżki :D
PS. nie wiem czy nie zauważyłeś, że temat temat to w 3/4 zawartości to OT.
Jacek_Z, Tylko po co ta agresja? ;-)
ogólnie może ona wynikać z Twoich ugruntowanych poglądów opornych na wszelką logikę i dowody? Po co było Ci zakładać temat z pytaniami o najlepsze obiektywy (w sumie nie wiadomo w czy, ale chyba głównie ostrości), skoro z tego co preferujesz to wystarczy wejść na stronę Nikona i przefiltrować obiektywy po cenie malejąco? Szukając obiektywów pod kątem ostrości, ignorujesz sigmy art, bo "jednak zostanę przy nikonie", nie ważne, że biją one nikkory na łeb. Fakt, że w pytaniu napisałeś wprost o nikkorach - tu nie umniejszam, ale to zawężenie zupełnie zatraca sens wszystkich dywagacji. Chcesz najostrzejszy 70-200/2.8? Kupuj najnowszy, nie patrz na Tamrona G2. 14-24? Przecież nie masz wyboru, kupujesz najnowszy i nie patrzysz na Sigmę. Po co taki temat w ogóle?
lukasz_kk
07-12-2022, 12:15
(...) Szukając obiektywów pod kątem ostrości, ignorujesz sigmy art, bo "jednak zostanę przy nikonie", nie ważne, że biją one nikkory na łeb.(...)
Ale akumulator nie-Nikon już był OK, przynajmniej dopóki się nie okazało, że nie działa VR w jednym z obiektywów :)
ignorujesz sigmy art, bo "jednak zostanę przy nikonie", nie ważne, że biją one nikkory na łeb.
No, powiem ci, więcej - zamówiłem na testy obie Sigmy Art 85/1.4 i 105/1.4. Czuję się jak zdrajca, bo w kwestii ostrości pewnie rozwali Nikkora 85/1.4 ;- )
- - - - kolejny post - - - - - -
Ale akumulator nie-Nikon już był OK, przynajmniej dopóki się nie okazało, że nie działa VR w jednym z obiektywów :)
Właśnie nie był ok ;- ) To że lubię Nikkory i jestem po prostu fanem natywnych szkieł, to nie znaczy, że muszę wydać 300 zł na Accu do "wycieczkowej" puszki za 1000zł. A i tak pewnie skończy się na oryginale ;- )
Czy też byś się czuł jak zdrajca, gdyby zainteresował Cię Otus 55/1.4?
Do Nikona Z przez adapter podpinasz np 14/2.8D ED, 18/2.8D, 20/2.8D czy choćby 85/1.4D i robisz sobie z niego tilt-shifta. Fakt, że nie masz AF, ale za to za ułamek ceny takiego obiektywu pod F. Można też używać obiektywów G, ale nie ma wtedy precyzyjnej możliwości ustawienia f. Mogę to nawet zrobić z moim 105/1.4E, choć ma przysłonę elektromagnetyczną i nie da się przymknąć obiektywu - choć i na to jest sposób. 105/1.4E Tilt-Shift :)
nie, szkło bez AF odpada... już nie te oczy ;- ). Ale tych dwóch wyjątkowych Simg Art zapragnąłem, mimo, że nie mają złotego napisu ;- )
- - - - kolejny post - - - - - -
Co to są za duże obiekty, które 105mm nie zrobisz, a 85mm już tak?
Może napisz jaka fotografia Cię interesuje, łatwiej będzie doradzić.
Wszystko pisałem już - w 90% fotografia produktowa - RTV. A w nieznany teren możliwie najlepsze zoomy.
Tylko po co Ci przy fotografii RTV 85mm Art i 105mm Art? Nie lepiej 60mm 2.8G micro lub 105mm 2.8G VR micro?
Tylko po co Ci przy fotografii RTV 85mm Art i 105mm Art? Nie lepiej 60mm 2.8G micro lub 105mm 2.8G VR micro?
105mm 2.8G może i niezłe, ale z 104/1.4 to przepaść. 60mm nie stosuje się w fotografii produktowej, bo wyraźnie zniekształca aksjonometrię - szczególnie przy bryłach sześciennych
105mm 2.8G może i niezłe, ale z 104/1.4 to przepaść. 60mm nie stosuje się w fotografii produktowej, bo wyraźnie zniekształca aksjonometrię - szczególnie przy bryłach sześciennych
Tzn pod jakim względem jest przepaść? Jakich wartości przysłon używasz przy fotografowaniu tego RTV? Z jakiej odległości? Jakiej wielkości jest to sprzęt? Pytam, bo 60mm nie powinna już przerysowywać, a 60 mm f/2.8G ED ma mały astygmatyzm i praktycznie zerową dystorsję.
Używasz korekty w body i pracujesz na jpg czy obrabiasz rawy w jakimś programie?
Tzn pod jakim względem jest przepaść? Jakich wartości przysłon używasz przy fotografowaniu tego RTV? Z jakiej odległości? Jakiej wielkości jest to sprzęt? Pytam, bo 60mm nie powinna już przerysowywać, a 60 mm f/2.8G ED ma mały astygmatyzm i praktycznie zerową dystorsję.
Używasz korekty w body i pracujesz na jpg czy obrabiasz rawy w jakimś programie?
Naprawdę chcesz dyskutować o różnicy obrazka z micro 105/2.8 względem 105/1.4? ;-) Tutaj przymknięcie do f8-11 w kiepskim szkle niewiele da. I tu nie chodzi o dystorsję, tylko zniekształcenie perspektywy wynikające po prostu matematycznie z ogniskowej.
Rawy w fotosklepie.
przecież obydwa szkła tak przymknięte tracą juz na rozdzielczości (optiumum jest pomiędzy 5.6 -8 z tego co widzę w obydwu szkłach)
- - - - kolejny post - - - - - -
Nie napisałeś skąd bierzesz informację ze łatwiej i taniej jest produkować szkła do bezlusterkowców
Serio przymknięcie do f8 niewiele da? Całe życie człowiek się uczy.
Ciekawe czy byś odróżnił obrazek z 105/1.4E na f/8 od tego z 105/2.8G micro też na f/8. Pomijam fakt, że pierwszy złapie ostrość z metra, drugi pewnie z jakichś 30cm.
Serio przymknięcie do f8 niewiele da? Całe życie człowiek się uczy.
Ciekawe czy byś odróżnił obrazek z 105/1.4E na f/8 od tego z 105/2.8G micro też na f/8. Pomijam fakt, że pierwszy złapie ostrość z metra, drugi pewnie z jakiś 30cm.
:-) robiłem sesję korzystając z obu! Ja muszę pracować na w miarę dużej GO. Czasem nie mam czasu na focus Stacking. A przy wyższych f wychodzą ciekawe rzeczy w szkłach. Im tańsze, tym gorzej...
:-) robiłem sesję korzystając z obu! Ja muszę pracować na w miarę dużej GO. Czasem nie mam czasu na focus Stacking. A przy wyższych f wychodzą ciekawe rzeczy w szkłach. Im tańsze, tym gorzej...
Nie trzymaj nas w niepewności. Jaka jest różnica pomiędzy tymi dwoma obiektywami przymkniętymi do f/8? Jakie ciekawe rzeczy wychodzą?
Serio pytam.
przecież obydwa szkła tak przymknięte tracą juz na rozdzielczości (optiumum jest pomiędzy 5.6 -8 z tego co widzę w obydwu szkłach)
Jak masz robić zdjęcia na mocno przymkniętym obiektywie, musisz być twardy. Nie możesz sobie pozwolić na to, że cię coś rozbije, jakaś dyfrakcja. No nie, tu są naprawdę poważne sprawy, tu nie ma żartów ;)
Nie trzymaj nas w niepewności. Jaka jest różnica pomiędzy tymi dwoma obiektywami przymkniętymi do f/8? Jakie ciekawe rzeczy wychodzą?
Serio pytam.
105 micro ma wyższą, a do tego nierówną aberrację na brzegu przy przymknięciu. Pomijam już to, że to szkło wcale nie ma 2.8, tylko 4.8 przy macro! Poza tym 105 micro nie wiem, ale ma chyba jakąś kiepską szczelność - przynajmniej to które miałem w ręku miało jakieś paprochy, a nie było jakieś wyciochrane. To nie jest szkło moich marzeń ;- )
August68
07-12-2022, 16:29
Dość rewolucyjne stwierdzenie, że obiektyw makro przymknięty do f/8 będzie dawał kiepski obrazek...
Sam też płonę z ciekawości tego porównania, bo właściwie każde szkło makro jakie miałem (a trochę ich było) było świetne optycznie.
Sam - na swoje potrzeby - zaliczam do nikonowskiego dream teamu Nikkora 200/4.0 Macro - fantastyczne szkiełko
Ja nie mówię że kiepski, ale mi nie pasuje i 105/1,4 jest do moich zastosowań lepsze, tyle, że wtedy potrzeba mi więcej miejsca, bo w 99% używam 85mm.
Ale kto ci zabroni używać szkieł macro? ;-) Jak jesteś zadowolony z konkretnego efektu to ok.
Pomijam już to, że to szkło wcale nie ma 2.8, tylko 4.8 przy macro! Znasz jakieś szkło makro z taką skalą odwzorowania, które przysłony nie przymyka?
Znasz jakieś szkło makro z taką skalą odwzorowania, które przysłony nie przymyka?
tak, Micro 85 f/3.5, którego używam z d300s ;-)
Oj, bo się zdziwisz...
https://i.imgur.com/hEvJdPR.png
Instrukcja AF-S 85/3.5 (https://download.nikonimglib.com/archive5/y25y5000Wr7m05Dg65n81UBWbE76/AFSDXMicro85_3.5GEDVR_CH(E3_DL)10.pdf), strona 19.
Każdy obiektyw makro tak się zachowuje. Tylko różnie to kompensują.
Ten post, pkt C.13 (https://forum.nikoniarze.pl/threads/238635-Podstawowe-pojęcia-fotograficzne?p=3251009#post3251009)
Wind Mill
07-12-2022, 17:35
RTV, produktowa, uszczelnienia? :shock:
Oj, bo się zdziwisz... Każdy obiektyw makro tak się zachowuje. Tylko różnie to kompensują.
Przecież wiem ;-) chodzi mi o to, że nie powinni oznaczać na obiektywie tej przysłony jako stałej wartości światła na pełnym otworze. Dopiero bierzesz szkło w ręce, albo czytasz instrukcję drobnym maczkiem i wychodzi. Generalnie nie używam macro, więc nie wiedziałem, to moje jedyne, bo nie miałem wtedy innego akceptowalnego dx 85mm. Potem przypadkiem tak samo wyszło z 105 micro na FX.
105 micro ma wyższą, a do tego nierówną aberrację na brzegu przy przymknięciu. Pomijam już to, że to szkło wcale nie ma 2.8, tylko 4.8 przy macro! Poza tym 105 micro nie wiem, ale ma chyba jakąś kiepską szczelność - przynajmniej to które miałem w ręku miało jakieś paprochy, a nie było jakieś wyciochrane. To nie jest szkło moich marzeń ;- )
Z aberracją można szybko sobie poradzić. Mi 85/1.4G często aberrowała, jednak nigdy nie przymykałem jej bardziej. Który obiektyw micro nie zmienia światła przy minimalnym ostrzeniu? Chyba wszystkie obiektywy z wysuwanym tubusem będą prędzej czy później zasysały paproszki.
Chciałbym zobaczyć tę nierówną aberrację. Czy po usunięciu aberracji w PS widać różnicę pomiędzy 105/1.4E przymkniętego do f/8 w porównaniu do 105/2.8G VR Micro też przymkniętego do f/8?
Za optycznymi
85/1.4G
W okolicach maksymalnego otworu względnego jest ona największa i wynosi około 0.1%. Jest to poziom uznawany za średni. Przymknięcie obiektywu o 1 EV wystarcza by sprowadzić tę wadę do poziomu małego. Dalsze przymykanie powoduje, że poziom aberracji spada do wartości znikomych.
https://www.optyczne.pl/upload2/37890_aberracja_15.jpg
105/1.4E
W znacznej większości przypadków uzyskane przez nas wyniki trzymają się wartości poniżej 0.04%, a to oznacza że z wadą tą nie będziemy mieli najmniejszych problemów.
68424
105/2.8G VR Micro
Warto tutaj jednak zaznaczyć notowaną na wszystkich tablicach testowych niewielką, acz mierzalną, różnicę pomiędzy lewą a prawą stroną kadru. Aberracja była bowiem średnio o 0.025% większa z prawej strony niż z lewej.
https://www.optyczne.pl/tmp/5144_aberracja_11.jpg
Jak widać 105/2.8G VR Micro jest nadal pod tym względem na bardzo akceptowalnym poziomie. Ciekawe jak by wyszedł tańszy w produkcji i zaprojektowaniu Nikkor Z MC 105 mm f/2.8 VR S ;)
Czytam ten wątek, czytam, ale muszę przerwać, bo nie mam pod ręką ani zapasu popcornu, ani Nervosolu.
nie powinni oznaczać na obiektywie tej przysłony jako stałej wartości światła na pełnym otworze. Dopiero bierzesz szkło w ręce, albo czytasz instrukcję drobnym maczkiem i wychodzi.
O ile mi wiadomo, wszyscy producenci od zawsze podają dla wszystkich obiektywów ogniskową i światło tylko dla sytuacji, gdy ostrość jest ustawiona na nieskończoność. Obie te wartości się zmieniają wraz ze zmniejszeniem odległości przedmiotowej, tyle że poza makrofotografią w ścisłym rozumieniu (skala 1:1) te różnice są pomijalne. A jeśli chcę sprawdzić, jak to się zmienia, to nie szukam danych z jakiejś tabelki czy instrukcji, tylko biorę aparat do ręki. O, proszę, ustawiłem f/2.8 ma moim Nikkorze 60mm Mikro 2.8G, odległość do ściany 2 m, w wizjerze dalej f/2.8. Teraz wyostrzyłem na monitor, 50 cm ode mnie, w wizjerze widzę f/3. A przy skali 1:1 maksymalny otwór to f/3,3. Ale co z tego? Aparat przy ustaleniu ekspozycji i tak to uwzględnia. Tabelek musiałbym używać tylko wtedy, gdybym ten obiektyw podpiął do jakiegoś zepsutego Nikona bez TTL (albo po prostu "na pałę" zwiększyłbym ekspozycję o jakieś 1/3 eV), albo gdybym np. robił powiększenie 1:1 czy 2:1 w pełni manualnym mieszkowcem, np. Voigtlanderen Bergheilem. Choć w tym przypadku policzyłem sobie to raz i przykleiłem odpowiednie wartości obok skali odległości.
Dobra, wracając do tematu - czy znacie jeszcze jakieś inne jasne szkła 85 i 105 z AF dla pełnej klatki, tak ostre jak Arty Sigmy??
andystar
07-12-2022, 21:34
Jeśli jedyną cecha mówiącą o jakości obiektywu byłaby ostrość to cała gromada produkowanych obecnie obiektywów nie miałaby racji bytu.
Np. Thambar Leica ( https://store.leica-camera.com/at/en/leica-thambar-m-90mm-f/2.2-black-painted ) kosztujący ok. 30000,00 zł ma tak specyficzną ostrość, że 95% oceniło by to jako totalne mydło.
Liczy się obrazek jaki daje obiektyw. Raz jest potrzebna ostrość, innym razem piękny bokeh lub nawet "mydło".
Dla mnie piękny bokeh jest drugorzędny przy zdjęciach "imidżowych" martwych brył :-)
Widzę, że wypowiada się tutaj kilku kolegów z dużym doświadczeniem fotograficznym. Dlatego zupełnie na poważnie chciałbym zadać pytanie. Jaki jest sens kupowania topowych obiektywów w typowej fotografii produktowej? Gdyby to były ślubniaki, portret "artystyczny", coś pod duże powiększenia to rozumiem, tam każdy pieniądz na optykę zwiększa możliwości. Ale produktówkę robi się na f5,6 - 8. A gdy GO nie starcza to f11 spoko, a nawet napiszę, że więcej też się zdarzało i nikt tego nie zauważył. Każdy w miarę przyzwoity obiektyw absolutnie do tego celu wystarczy.
Moglibyście powiedzieć, że przecież lepszy obiektyw nie szkodzi i lepiej mieć jak nie mieć. Ale gdy spojrzymy na studio jako miejsce pracy, to po pierwsze dysponujemy zawsze ograniczonymi środkami (bo musimy podchodzić do tego zawodowo i na rozwój przeznaczać tylko część zysku) a po drugie lista potrzeb jest niemiłosiernie długa. Na 100% dotyczy to przedmówcy, który prawdopodobnie nawet nie wie na co należałoby wydawać pieniądze. Tak na szybko:
- taka antresola niesamowicie zwiększa możliwości pracy w studio a w skromnym wydaniu kosztuje tyle co obiektyw.
- każdy element pozwalający usunąć statywy z podłogi jest cenny (mam tutaj na myśli rampy podnoszone, czy sztankiety)
- przemyślane składowanie i obieg przedmiotów w studio
- rozdzielnia elektryczna pozwalająca systemowo włączać obwody
- a w ogóle większe studio, każdy metr studia to spory wzrost jego możliwości
- lepsze światło, mam tutaj na myśli nie tylko dokładniejsze kompakty i lepsze końcówki ale alternatywne zestawy (do małych planów czy światłowody, czy światło ciągłe)
- komputer i transmisje, specjalistyczne płatne programy do obróbki
Wobec tego jaki jest sens kupowania "obiektywów marzeń", gdy nic z tego nie wyniknie (to znaczy dodatkowa złotówka) i mając nie załatwione te kwestie o których wspomniałem. Dla mnie to jest wprost absurdalne. Cudowna wiara, że dzięki temu będę lepszym fotografem. Wiem o czym napisałem bo to całkiem powszechna choroba fotografów, którą po wielokroć obserwowałem. Przynajmniej u mojego, odchodzącego pokolenia. Zakupy zamiast nauki i myślenia. Ustalmy - nawet najlepszy obiektyw nie polepszy naszych umiejętności fotograficznych. A w fotografii produktowej nie podwyższy możliwości.
A w ogóle dlaczego o obiektywach rozmawia się łatwiej jak o fotografii??? ;)
Ja miło wspominam 135/2D DC.
Teraz po latach używania 105/1.4E mogę być rozczarowany. O mały włos nie kupiłem zamiast niego 200/2G. Z czasem wiem, że to by był błąd, bo jednak poręczność 105 pozwala mi zabierać ją praktycznie zawsze i wszędzie. Z tym obiektywem ciężko będzie mi się rozstać.
135/2DC też wspominam (sprzedałem), ale co począć, skoro do portretu używam bezlustra (przez eyefocus), a to szkło jest na śrubokręt.
Natomiast kolejnego zdania z cytatu nie rozumiem. Dlaczego jesteś rozczarowany 105 a piszesz o jego przewagach i go zachwalasz? Też się nad nim zastanawiałem. Na razie mam ARTa 85 i to o czym myślałeś czyli Nikkora 200/2, zastanawiałem sie bardziej nad 135/1.8 bo tak bardziej pośrodku obu ogniskowych, 105 za blisko 85. I tak długo się zastanawiam 105 czy 135, że ... czekam na Z 85/1.2 i będę się głowił nie który z dwóch wybrać, tylko który z trzech :)
No, powiem ci, więcej - zamówiłem na testy obie Sigmy Art 85/1.4 i 105/1.4. Czuję się jak zdrajca, bo w kwestii ostrości pewnie rozwali Nikkora 85/1.4 ;- )
Oczywiście że rozwali, mam ARTa 85 mm. Kiedyś miałem Nikkora 85/1.4D. Jak się pojawił AF-S 85/1.4 to byłem nim rozczarowany. Stąd wybór ARTa. Natomiast 105/1.4 ART i Nikkor są niemal identyczne, aptekarska różnica, co powoduje że bym wybrał Nikkora ze względy na pewność kompatybilności przez lata i ze względu na rozmiar i wagę. Docelowo mam mieć 85, 105, 135 i 200, zresztą jak miałem 135 DC to miałem wszystkie cztery ogniskowe. Wiadomo, 200/2 jest ogromny i jak mam nosić te minimum cztery szkła (i jakiś zoom do backstage i coś szerszego, to już 6 szkieł) to przy bliźniaczych parametrach wybieram Nikkora.
Serio przymknięcie do f8 niewiele da? Całe życie człowiek się uczy.
Ciekawe czy byś odróżnił obrazek z 105/1.4E na f/8 od tego z 105/2.8G micro też na f/8.
Oczywiście, że nie zauważy.
105 micro ma wyższą, a do tego nierówną aberrację na brzegu przy przymknięciu. Pomijam już to, że to szkło wcale nie ma 2.8, tylko 4.8 przy macro! Tak jak każdy obiektyw gdy zwiększysz wyciąg. Do 105/1.4 by osiągnąć skalę micro będziesz musiał użyć pierścieni i też będziesz miał jasność np 4,8, zależy ile pierścieni dołożysz. Z tym, że na wyświatlaczu ci sie to nie pokaże, bo pierścieni enie zmianiają exifu. Aparat po prostu wydłuża czas, co oznacza, że przysłona jest np 4.8.
O ile mi wiadomo, wszyscy producenci od zawsze podają dla wszystkich obiektywów ogniskową i światło tylko dla sytuacji, gdy ostrość jest ustawiona na nieskończoność. Obie te wartości się zmieniają wraz ze zmniejszeniem odległości przedmiotowej, tyle że poza makrofotografią w ścisłym rozumieniu (skala 1:1) te różnice są pomijalne. A jeśli chcę sprawdzić, jak to się zmienia, to nie szukam danych z jakiejś tabelki czy instrukcji, tylko biorę aparat do ręki. O, proszę, ustawiłem f/2.8 ma moim Nikkorze 60mm Mikro 2.8G, odległość do ściany 2 m, w wizjerze dalej f/2.8. Teraz wyostrzyłem na monitor, 50 cm ode mnie, w wizjerze widzę f/3. A przy skali 1:1 maksymalny otwór to f/3,3. Ale co z tego? Aparat przy ustaleniu ekspozycji i tak to uwzględnia. Tabelek musiałbym używać tylko wtedy, gdybym ten obiektyw podpiął do jakiegoś zepsutego Nikona bez TTL (albo po prostu "na pałę" zwiększyłbym ekspozycję o jakieś 1/3 eV), albo gdybym np. robił powiększenie 1:1 czy 2:1 w pełni manualnym mieszkowcem, np. Voigtlanderen Bergheilem. .
Oczywiście.
Dobra, wracając do tematu - czy znacie jeszcze jakieś inne jasne szkła 85 i 105 z AF dla pełnej klatki, tak ostre jak Arty Sigmy??
ARTy 85 mm są najostrzejsze. 105/1,4 istnieją tylko dwa - Nikkor i Sigma i tu ostrość jest praktycznie identyczna.
Widzę, że wypowiada się tutaj kilku kolegów z dużym doświadczeniem fotograficznym. Dlatego zupełnie na poważnie chciałbym zadać pytanie. Jaki jest sens kupowania topowych obiektywów w typowej fotografii produktowej? Gdyby to były ślubniaki, portret "artystyczny", coś pod duże powiększenia to rozumiem, tam każdy pieniądz na optykę zwiększa możliwości. Ale produktówkę robi się na f5,6 - 8. A gdy GO nie starcza to f11 spoko, a nawet napiszę, że więcej też się zdarzało i nikt tego nie zauważył. Każdy w miarę przyzwoity obiektyw absolutnie do tego celu wystarczy.
Wobec tego jaki jest sens kupowania "obiektywów marzeń", gdy nic z tego nie wyniknie (to znaczy dodatkowa złotówka) i mając nie załatwione te kwestie o których wspomniałem. Dla mnie to jest wprost absurdalne. Cudowna wiara, że dzięki temu będę lepszym fotografem. Wiem o czym napisałem bo to całkiem powszechna choroba fotografów, którą po wielokroć obserwowałem. Przynajmniej u mojego, odchodzącego pokolenia. Zakupy zamiast nauki i myślenia. Ustalmy - nawet najlepszy obiektyw nie polepszy naszych umiejętności fotograficznych. A w fotografii produktowej nie podwyższy możliwości.
No podpisuje się, niestety.
Co do f11 i więcej. Wiadomo większa klatka to płytsza GO, ja robiąc diapozytywy na Mamiyi RZ 67 wchodziłem czasami na f32 :mrgreen: a by to osiągnąć robiłem 2 albo 4 krotną ekspozycje (czas kilka sekund by lampy się ładowały, czarno w studiu) i to używając kilku lamp Elfo 1000 Ws.
Zauważam, że się starzeję ;) wrzucam tu coraz więcej wspominek.
A w ogóle dlaczego o obiektywach rozmawia się łatwiej jak o fotografii??? ;)
Na to pytanie odpowiedź jest dość prosta. Jakość obiektywów daje się w dość obiektywny sposób wyrazić liczbami i to na wiele różnych sposobów. Można się oczywiście kłócić nad wyższością jednej metryki nad drugą (a'propos - nie tak dawno ktoś, w zupełnie innym kontekście, powiedział - dajcie mi metrykę, a ja zadbam o to, żeby wyniki były doskonałe) - co zresztą się tu dzieje. Ale i metryki i liczby dość łatwo się porównuje.
A fotografia - to efekt pewnego aktu twórczy. To jest niemierzalne. Mi się coś podoba, komuś innemu mniej, komuś jeszcze innemu - w ogóle. I nie da się tego w sposób obiektywny w żaden sposób porównać. Wszyscy mają rację i nikt nie ma racji, a o gustach się nie dyskutuje.
Ja o sobie wiem, że twórcą jestem byle jakim. I pewnie mam za dużo szkieł, czasem któreś wezmę i pójdę coś pofocić. Może nawet w ten weekend, bo mam wypad na chwilę na najdalej wysunięty na północ skraj Polski. I pomimo tego, że jadę samochodem, muszę wybrać które wezmę i mam z tym kłopot - bo czasu jest na tyle mało, że nawet jak bym bardzo chciał, nie skorzystałbym z każdego.
Natomiast kolejnego zdania z cytatu nie rozumiem. Dlaczego jesteś rozczarowany 105 a piszesz o jego przewagach i go zachwalasz? Też się nad nim zastanawiałem. Na razie mam ARTa 85 i to o czym myślałeś czyli Nikkora 200/2, zastanawiałem sie bardziej nad 135/1.8 bo tak bardziej pośrodku obu ogniskowych, 105 za blisko 85. I tak długo się zastanawiam 105 czy 135, że ... czekam na Z 85/1.2 i będę się głowił nie który z dwóch wybrać, tylko który z trzech :)
Musisz spojrzeć na całość :)
Ja miło wspominam 135/2D DC. Tylko nie wiem czy to jest tylko miłe wspomnienie do którego lepiej nie wracać w rzeczywistości. To tak jak z grami za dzieciaka na Atari ;)
Teraz po latach używania 105/1.4E mogę być rozczarowany.
Powinno być w sumie "mógłbym być". Chodzi mi o to, że teraz po tym jak przyzwyczaiłem się do 105/1.4E na matrycach 20MP+ w bezpośredniej konfrontacji z 135/2D DC ten drugi jednak aktualnie by mógł mnie trochę rozczarować. Może powinien zostać tylko miłym wspomnieniem?
Na razie mam ARTa 85 i to o czym myślałeś czyli Nikkora 200/2, zastanawiałem sie bardziej nad 135/1.8 bo tak bardziej pośrodku obu ogniskowych, 105 za blisko 85. I tak długo się zastanawiam 105 czy 135, że ... czekam na Z 85/1.2 i będę się głowił nie który z dwóch wybrać, tylko który z trzech
Mnie 85mm Art poprzez FTZ na Nikonie Z delikatnie denerwuje. Może moja sztuka tylko taka jest, że doostrzając robi to tak troszkę nerwowo szarpiąc przy tym delikatnie. Przez to mam wrażenie, że co jakiś czas mam minimalnie poruszone zdjęcie.
Również czekam co będzie dalej. Dużo będzie zależało od tego jakiej wielkości będzie ta 85/1.2S. Pod tym względem z 50/1.2S im chyba nie poszło. Nie wiem czy sam się nie oszukuję, bo pewnie i tak kiedyś zamienię 85ArtFTZ na 85/1.2S.
Również swego czasu intensywnie myślałem nad 135/1.8Art, jednak już zaprzestałem. Będę myśleć jak Sigma wejdzie w bagnet Z.
//edit
105/1.4E rozumiem do takich zdjęć, ale czy do RTV? ;)
68441
Już dawno temu pisałem że ten temat to onanizerka
Gdyby autor tematu zaznaczył - szukam szkła które ma jak najlepsze osiągi przy f8/11/16 i jak najmniejsze aberracje chrom i geometr - to miało by sens
A tak mamy 11 stron pier... o różnych jasnych szkłach którym spada ostrość od 5.6
Mamy twierdzenia ze szkła do bezlusterkowców łatwiej i taniej jest wykonać
Mamy twierdzenia że tylko niektóre szkła makro zmieniają jasność ;)
I pewnie jeszcze by sie zebrało ;)
Druga opcja to trolling
Ja stałem przed podobnym dylematem, czy czekać na Z Nikonowskie, czy brać ARTy przez FTZ i wygrała ta druga opcja. Z zastosowaniem pod reporterkę/sport/astrofotografię. Szczególnie w tym 3 zastosowaniu Sigmy wykazują gigantyczną przewagę nad obecnie dostępnymi Zkami.
Jaki jest sens kupowania topowych obiektywów w typowej fotografii produktowej?
Muszę powiedzieć, że fajnie się z wami gada. Serio! Tyle różnych ciekawych osobowości, różnego podejścia do tematu, doświadczeń... Co więcej każde merytoryczne uwagi czy spostrzeżenia są bardzo cenne! Zawsze można się czegoś ciekawego dowiedzieć. Dlatego chciałem Wam bardzo podziękować za wasze odpowiedzi w tym wątku. Nie wahajcie się dalej dyskutować. Byle z sensem ;-)
Wracając do tematu i pytania Wujot'a - ano, sens posiadania topowego szkła jest taki, że zwiększamy wtedy potencjał i rozszerzamy swoje możliwości pod względem technicznym. Jak to mówi stare powiedzenie z branży: Amator martwi się o sprzęt, zawodowiec martwi się o pieniądze, ...a mistrz? Mistrz martwi się o światło! ;-) Zgadza się, że zdjęcie robi fotograf - nie sprzęt. Ale ograniczenie sprzętowe zablokuje cię na ewentualny inny scenariusz zdjęciowy. Oczywiście mało kogo stać na posiadanie 100 szkieł na każdą możliwą okazję. U mnie większość zajmuje fotografia produktowa, ale posiadając możliwie najlepszy topowy obiektyw powoduje, że nie ograniczam się tylko do tego typu zdjęć. Posiadając topowe szkło o odpowiedniej ogniskowej mam szanse wyjść poza studio i zrealizować dobry portret, wnętrza, reportaż itp. - cokolwiek na co pozwoli ci dany sprzęt. Więc jak kupować wspomniane 105 mm, to najlepsze! Poza tym - tak szczerze miedzy nami - jaka jest różnica cenowa pomiędzy już nie produkowanym micro 105/2.8, a 105/1.4 Nikkora? Ostatnia cena nowego tego pierwszego była ok. 4-5kzł. Zaś ten ostatni mogę kupić nowy za ok. 1500EUR. Nie wspominając już o Sigmie A 105/1.4, którą mogę kupić za ok. 1.130 EUR. Czy to naprawdę aż taki wydatek, szczególnie dla zawodowca, dla którego będzie to dalekosiężną inwestycją? Ba, nawet rozważam zakupić drugie zapasowe body D850, bo to NAJLEPSZA OSTATNIA LUSTRZANKA, która stanie się kultowa, a innej już prawdopodobnie nie będzie! Na pewno nie będzie...
Nie do końca się zgadzam z częścią powyższych stwierdzeń.
Jestem bardzo mocno przekonany, że mistrz martwiący się o światlo wcale nie miał na myśli otworu względnego obiektywu, a odnoszę wrażenie, że tak to interpretujesz. Martwi się o jego barwę, kąt padania, cienie, które daje, czy model mruży oczy i masę innych rzeczy. Otwór obiektywu w tym procesie i na tym etapie jest najmniej ważny, a pojawia się w okolicy decyzji, co ma być ostre, a co nie...
Do wyjścia poza studio nie jest Ci potrzebne topowe szkło, wręcz bym powiedział, że często takie szkło przeszkadza. Bo ma swoją wagę i wymiary. Do wyjścia są potrzebne dwie rzeczy - nogi i chęci, reszta się znajdzie. I tu bardzo mocno się zgadzam z Thomem Hoganem, który ostatnio po raz kolejny powtórzył, że najlepsze szkło i aparat, to te, które masz przy sobie.
A mając 100 szkieł na każdą okazję, nic nie zrobisz, bo zanim zapniesz to najlepsze szkło, to okazja ucieknie.
Ale oczywiście, jeśli stać Cię (czy kogokolwiek innego) na najlepsze, to czemu nie? Ja osobiście sporo zainwestowałem w to hobby, ale nie, nie w topowe rzeczy. W dobre i takie które mi wystarczą i da się pobawić tym, co mnie kręci. Nadal to niemało, nadal są to całkiem niezłe szkła, bo w końcu, po latach na takie mnie bez większego bólu stać, więc kto mi zabroni. I to jest moja szklana nirwana. Może to i dobrze, że DSLRy się kończą a ja zdecydowałem przy nich zostać - w sposób naturalny ukróci to zapędy do kolejnych wydatków :).
I żeby podsumować ten przydługi wywód, zgodzę się z fafniakiem - temat zrobił się zbyt ogólny i rozlazły. Pytanie jest mało konkretne, a jak mawiała pewna moja znajoma - bez konkretu nie ma nic! I tak nam woda popłynęła.
Amator martwi się o sprzęt, zawodowiec martwi się o pieniądze, ...a mistrz? Mistrz martwi się o światło! ;-)
Skoro brniemy w OT to pociągnę dalej.
Otóż to jest najgłupsze powiedzenie jakie sobie można wyobrazić. I jest wprost kwintesencją getta fotograficznego o czym nie raz napisałem. Otóż ani światło, ani kompozycja, ani zgrabny model nie są istotne. Istotny jest zamysł, przekaz, koncepcja. A tak naprawdę nasz komunikat. Coś co mamy do powiedzenia czy tam pokazania. Światło to jeden z elementów układanki tworzący wiarygodny, ciekawy i intrygujący, lub nudny, wtórny, fałszywy, przekaz. Nie jest ani ważniejsze ani mniej ważne od reszty.
Fotografowie w swojej zasadniczej masie przykładają zbyt dużo wagi do spraw nieważnych, tracąc z oczu główne zadanie. Bo światło jest tylko instrumentem który pozwoli mi zbudować chwilę wieczorną lub poranną, wrażenie przypadkowości lub autentyzmy czy ekskluzywności. Oczywiście w powiązaniu z innymi elementami.
Któryś z wielkich kina powiedział, że jeśli reżyser zbytnio skupia się na obrazie to staje się fotografem. Nie należy tego traktować jako komplement bo to jest przywara. Fotografowie (w głównej masie) to maniakalni kolekcjonerzy obrazków, nie wiadomo dlaczego ale dekorują świat ckliwymi obrazkami, gdzie na przykład jakiś bokeh urasta do zasadniczej sprawy. Albo wpatrują się godzinami w perfekcyjną ostrość i mierzą ją aby jeszcze bardziej ją uperfekcyjnić. Ale ich odbiorcy są o wiele bardziej normalni i tam hierarchie są w innych miejscach.
Mnie 85mm Art poprzez FTZ na Nikonie Z delikatnie denerwuje. Może moja sztuka tylko taka jest, że doostrzając robi to tak troszkę nerwowo szarpiąc przy tym delikatnie. Przez to mam wrażenie, że co jakiś czas mam minimalnie poruszone zdjęcie.
Również czekam co będzie dalej. Dużo będzie zależało od tego jakiej wielkości będzie ta 85/1.2S. Pod tym względem z 50/1.2S im chyba nie poszło.
Skoro brniemy w OT to pociągnę dalej.
Otóż to jest najgłupsze powiedzenie jakie sobie można wyobrazić. I jest wprost kwintesencją getta fotograficznego o czym nie raz napisałem. Otóż ani światło, ani kompozycja, ani zgrabny model nie są istotne. Istotny jest zamysł, przekaz, koncepcja. A tak naprawdę nasz komunikat. Coś co mamy do powiedzenia czy tam pokazania. Światło to jeden z elementów układanki tworzący wiarygodny, ciekawy i intrygujący, lub nudny, wtórny, fałszywy, przekaz. Nie jest ani ważniejsze ani mniej ważne od reszty.
Ale ich odbiorcy są o wiele bardziej normalni i tam hierarchie są w innych miejscach.
Oj, nie do końca tak jest. Przesadziłeś, chyba mając na mysli jedynie niektóre rodzaje fotografii, a i wtedy nie do końca sie zgodzę. Nieistotne światło? Mówisz to "siedząc" w studyjnej i rzeźbiąc światłem? Wsadzasz flakony perfum do namiotu bezcieniowego?
Oczywiście, że istotny jest komplet czynników, ale są ważniejsze i mniej ważne, a juz w ogóle to zależnie od rodzaju fotografii jaką sie uprawia. Mamy MS w piłce kopanej. Reporterzy na co mają wpływ? Zamysł, przekaz, koncepcja? Albo ptasiarze co wybiorą przekaz czy światło?
Napisałeś to trochę pod "swoją" specjalizację i jak napisałem nawet wtedy sie nie zgodzę, bo jak położysz światło to zdjęcie będzie do wyrzucenia. Przekaz, koncepcja to wspierane jest przez kompozycję.
Co do odbiorców to większość nie jest wyrobiona i nie zauważa detali, zresztą sam to potwierdziłeś w jednej z dyskusji (sailor to samo pisał, że tylko jego graficzka widzi).
Oj, nie do końca tak jest. Przesadziłeś, chyba mając na mysli jedynie niektóre rodzaje fotografii, a i wtedy nie do końca sie zgodzę. Nieistotne światło? Mówisz to "siedząc" w studyjnej i rzeźbiąc światłem? Wsadzasz flakony perfum do namiotu bezcieniowego?
Oczywiście, że istotny jest komplet czynników, ale są ważniejsze i mniej ważne, a juz w ogóle to zależnie od rodzaju fotografii jaką sie uprawia. Mamy MS w piłce kopanej. Reporterzy na co mają wpływ? Zamysł, przekaz, koncepcja? Albo ptasiarze co wybiorą przekaz czy światło?
Napisałeś to trochę pod "swoją" specjalizację i jak napisałem nawet wtedy sie nie zgodzę, bo jak położysz światło to zdjęcie będzie do wyrzucenia. Przekaz, koncepcja to wspierane jest przez kompozycję.
Co do odbiorców to większość nie jest wyrobiona i nie zauważa detali, zresztą sam to potwierdziłeś w jednej z dyskusji (sailor to samo pisał, że tylko jego graficzka widzi).
Jacku, może jeszcze raz przeczytaj cytat do którego się odniosłem
Amator martwi się o sprzęt, zawodowiec martwi się o pieniądze, ...a mistrz? Mistrz martwi się o światło!
W tym ujęciu opanowanie światła jawi się jako ostatni stopień wtajemniczenia. Tymczasem sprawne kreowanie tego aspektu to jest etap początkowy rozwoju a nie końcowy. Coś jak sklecenia pełnego, gramatycznego zdania złożonego. Tylko i aż tyle. Do działalności zawodowej wystarczy ale do "napisania" opowieści już nie.
Sprawny fotograf w głowie powinien mieć przynajmniej kilkanaście możliwych oświetleniowych rozwiązań danej sceny. I z tego katalogu kierując się wizją wybrać to zo pasuje do reszty.
Ale gdyby przyjąć, że cytat z początku należy traktować literalnie to rzeczywiście bez światła nie zdołamy niczego zarejestrować więc jak go nie ma to nie ma obrazu. Co jak widać Mistrz już wie, a nie wiedzą tego jeszcze amatorzy ani profesjonaliści.
:) :) :)
W sumie to warto by było przywołać sailor - może coś by naskrobał w tej materii.
Sprawny fotograf w głowie powinien mieć przynajmniej kilkanaście możliwych oświetleniowych rozwiązań danej sceny. I z tego katalogu kierując się wizją wybrać to zo pasuje do reszty.
.
To jest domena bardzo sprawnego rzemieślnika. Wiem że u nas pojęcie rzemieślnik dryfuje cały czas w "kierunku pejoratywnego pojmowania" ;),trzeba być artystą ;)
W wypadku tego nieszczęsnego powiedzenia, proponuję inne zakończenie ;)
Mistrz to taki ktoś kto z gówna ukręci jednak coś interesującego.
Sprawny fotograf w głowie powinien mieć przynajmniej kilkanaście możliwych oświetleniowych rozwiązań danej sceny. I z tego katalogu kierując się wizją wybrać to zo pasuje do reszty.
Próbuję odnieść te słowa w jakikolwiek sposób do takich dziedzin fotografii jak reporterka prasowa, sport, krajobraz, architektura, astrofotografia i doszedłem do wniosku, że chyba żaden sprawny fotograf się tymi dziedzinami nie zajmuje ;)
Z innej beczki - Pentax też wychodzi z lustrzanek https://fotoblogia.pl/czy-to-koniec-lustrzanek-pentaxa-ricoh-ma-swoje-plany,6842328069339712a
Z innej beczki - Pentax też wychodzi z lustrzanek https://fotoblogia.pl/czy-to-koniec-lustrzanek-pentaxa-ricoh-ma-swoje-plany,6842328069339712a
Nie rozwijajmy kolejnego offtopu. O "końcu" Pentaksa założyłem wątek tutaj:
https://forum.nikoniarze.pl/threads/313927-Koniec-DSLR-czy-koniec-Pentaksa?p=4246717
Nie rozwijajmy kolejnego offtopu.
Popieram! Wystarczy tych "innych beczek" w tym wątku - bo przeciekają i ich dziwna zawartość się rozlewa. Tak samo w innych wątkach można definiować rzemieślników i artystów i rozprawiać o tym, jak sprawny fotograf prasowy może ustawić się tak, żeby w danej chwili najlepiej wykorzystać światło zastane, jak pejzażysta, portrecista czy fotograf architektury może zaplanować czas sesji plenerowej albo czekać (czasem godzinami), aż słońce oświeci mu krajobraz (w tym miejski) tak, jak sobie zaplanował. Itd. itp.
Popieram! Wystarczy tych "innych beczek" w tym wątku - bo przeciekają i ich dziwna zawartość się rozlewa. Tak samo w innych wątkach można definiować rzemieślników i artystów i rozprawiać o tym, jak sprawny fotograf prasowy może ustawić się tak, żeby w danej chwili najlepiej wykorzystać światło zastane, jak pejzażysta, portrecista czy fotograf architektury może zaplanować czas sesji plenerowej albo czekać (czasem godzinami), aż słońce oświeci mu krajobraz (w tym miejski) tak, jak sobie zaplanował. Itd. itp.
Racja racja! Sorki! To tak tylko w kontekście końca DSLR Nikona 68460
Popieram! Wystarczy tych "innych beczek" w tym wątku - bo przeciekają i ich dziwna zawartość się rozlewa. Tak samo w innych wątkach można definiować rzemieślników i artystów i rozprawiać o tym, jak sprawny fotograf prasowy może ustawić się tak, żeby w danej chwili najlepiej wykorzystać światło zastane, jak pejzażysta, portrecista czy fotograf architektury może zaplanować czas sesji plenerowej albo czekać (czasem godzinami), aż słońce oświeci mu krajobraz (w tym miejski) tak, jak sobie zaplanował. Itd. itp.
No ale przecież to wątek antonio, on jest gospodarzem! A jak widać nie tylko nie przeszkadzają mu uboczne tematy, a wprost przeciwnie cieszą. One zresztą muszą się pojawić. No bo każdy, nawet najbardziej udany, onanizm kiedyś musi się skończyć. :)
No ale przecież to wątek @antonio (https://forum.nikoniarze.pl/member.php?u=6768), on jest gospodarzem! A jak widać nie tylko nie przeszkadzają mu uboczne tematy, a wprost przeciwnie cieszą. One zresztą muszą się pojawić. No bo każdy, nawet najbardziej udany, onanizm kiedyś musi się skończyć. :)
No jasne. Impreza trwa tak długo, aż jej gospodarz pożegna/wywali ostatniego gościa. Tak czy siak, już nie będę przeszkadzał. :-D
Przecież te offtopy są warte więcej niż meritum wątku:D zabijając je, uśmiercicie forum
Amator martwi się o sprzęt, zawodowiec martwi się o pieniądze, ...a mistrz? Mistrz martwi się o światło!
W tym ujęciu opanowanie światła jawi się jako ostatni stopień wtajemniczenia. Tymczasem sprawne kreowanie tego aspektu to jest etap początkowy rozwoju a nie końcowy. Coś jak sklecenia pełnego, gramatycznego zdania złożonego. Tylko i aż tyle. Do działalności zawodowej wystarczy ale do "napisania" opowieści już nie.
W takim razie sie nie zrozumieliśmy.
Osobiście uważam, że uczymy się wszystkiego równolegle. Doskonalimy się w oświetleniu, widzimy coraz więcej komponując obraz itd.
Powiedzenie ma być chwytliwe i wiadomo, że upraszcza. Bo dlaczego zawodowiec nie ma martwić sie o pieniądze? ;) Realia są takie, że musi.
Oj tam Panowie roztrząsacie stary branżowy dowcip z brodą... ;-)
W sumie to warto by było przywołać sailor - może coś by naskrobał w tej materii.
troche sie boje :D bo znowu wdam sie w polemike ktora zajmie mi wuchte czasu, a tego ostatnio bardzo niedobor.
Przyznam ze nie wglebilem sie w caly watek bowiem sprzetowe dyskusje i porownywanie fotografii dekielkow juz dawno przestaly mnie interesowac. Przeczytalem jedynie offtop :D
troche sie z Toba nie zgodze ze tylko przekaz i koncepcja jest najwazniejszy. Nadal bede obstawal przy twierdzeniu ze w fotografii swiatlo jest wszystkim. potrafi naprawic lub zepsuc kadr kompozycje przekaz, a potrafi zrobic z niczego arcydzielo.
- - - - kolejny post - - - - - -
To jest domena bardzo sprawnego rzemieślnika. Wiem że u nas pojęcie rzemieślnik dryfuje cały czas w "kierunku pejoratywnego pojmowania" ;),trzeba być artystą ;)
W wypadku tego nieszczęsnego powiedzenia, proponuję inne zakończenie ;)
Mistrz to taki ktoś kto z gówna ukręci jednak coś interesującego.
Dobre zakonczenie :D
a co do pejoratywnego pojmowania pojecia rzemieslnik to chyba sie to wzielo z pogardy do ludzi ciezko pracujacych a nie siedzacych na socjalistycznym socjalu. niestety nierealne do wyplenienia.
ciezko wytlumaczyc ludziom fakt ze sztuka w wieksozsci wypadkow rodzi sie z perfekcyjnego rzemiosla
- - - - kolejny post - - - - - -
Próbuję odnieść te słowa w jakikolwiek sposób do takich dziedzin fotografii jak reporterka prasowa, sport, krajobraz, architektura, astrofotografia i doszedłem do wniosku, że chyba żaden sprawny fotograf się tymi dziedzinami nie zajmuje ;)
do kazdej z tych dziedzin slowa Wujot maja zastosowanie.
- - - - kolejny post - - - - - -
. Bo dlaczego zawodowiec nie ma martwić sie o pieniądze? ;) Realia są takie, że musi.
no wlasnie sie martwi wg starego powiedzenia. nie martwi sie mistrz bo w zalzoeniu ma ich tyle ze nie musi :D
problem w tym ze piekne cytaty nie zawsze dzialaja w praktyce :D
Mithrandir
14-12-2022, 12:52
Przecież te offtopy są warte więcej niż meritum wątku:D zabijając je, uśmiercicie forum
Że meritum wątku jest bez sensu, stwierdzono już na samym początku.
Że meritum wątku jest bez sensu, stwierdzono już na samym początku.
Może dla ciebie bez sensu, więc absolutnie nie nalegamy, abyś tutaj pozostał ;-)
Przyznam ze nie wglebilem sie w caly watek bowiem sprzetowe dyskusje i porownywanie fotografii dekielkow juz dawno przestaly mnie interesowac. Przeczytalem jedynie offtop :D
troche sie z Toba nie zgodze ze tylko przekaz i koncepcja jest najwazniejszy. Nadal bede obstawal przy twierdzeniu ze w fotografii swiatlo jest wszystkim. potrafi naprawic lub zepsuc kadr kompozycje przekaz, a potrafi zrobic z niczego arcydzielo.
Kreowanie światła jest bardzo cenną umiejętnością, podobnie jak wykorzystanie tego zastanego. Ogólnie nazwałbym to świadomością światła. Negowałem tylko podkreślanie "nadrzędnej" rolę tego czynnika, w szeroko pojętej fotografii.
Natomiast dla fotografa studyjnego jest to sprawa niezwykle ważna, coś na kształt opanowania alfabetu.
do kazdej z tych dziedzin slowa Wujot maja zastosowanie.
Ok sailor jeżeli ma to zastosowanie do każdej z tych dziedzin, to zaproponuj inną możliwość zaaranżowania światła na tym zdjęciu:
68603
Jak dla mnie kwestia zaaranżowania światła obejmuje także proporcje/kontrast - bardzo podstawowe
68604
Światło jest dokładnie takie samo, nie zmieniło się, zmieniła się jedynie obróbka :)
Światło jest dokładnie takie samo, nie zmieniło się, zmieniła się jedynie obróbka :)
stwierdzenie tylko obrobka w czasach analoga bylo strzlem w kolano ale takie samo stwierdzenie w czasach fotografii cyfrowej to klasyczny headshot.
Ale w odniesieniu do Twojego pytania, aczkolwiek nie znam sie na astrofotografii, jednakze podstawy fotografii (a wiec i panowania nad swiatlem i jego wykorzystywania) dzialaja tak samo jak w kazdej innej jej dziedzinie. Decydowanie o araznacji swiatla to nie jest jedynie ustawienie lamp w studio bo zakladam ze do tego to sprowadzasz. Nie patrzysz na szerokie spektrum widzenia i pojmowania swiatla - w przypadku krajobrazu czekasz na odpowiednie oswietlenie, wybierasz dla danej sceny poranek lub wieczor by uzyskac taki a nie inny efekt, bo twoim studio jest przyroda. W reportazu trudniej bo nie zawsze masz wplyw na to jak sie uklada swiatlo ale czasem zmiana perspektywy o kilka krokow zmienia oswietlenie. Albo widzisz, umiesz i masz super strzal albo przecietne foto. Wydaje mi sie (choc jak napisalem na astro sie nie znam poza tym czego zeglarstwo ode mnie na egzaminach wymagalo :D ) ze w astrofotgorafii masz tak samo - czekasz na odpowiedni uklad gwiazd by uklad swiatla byl jak najlepszy. Po prostu asystent biegajacy z lampami biega wolniej i ma dluzsza droge :D
Architektura - no sorry ale albo swiatlo ci rzezbi budynek albo masz plaskacza bez wyrazu. Dziwi mnie ze musze to tlumaczyc bo po podstawy podstaw. Nie spowadzajmy pojmowania swiatla tylko i wylacznie do studio. Studio jest fajne bo jestes w nim bogiem i mozesz zrobic cokolwiek. Z drugiej strony pretensje mozesz tez miec tylko do siebie :D Ale zasady wykorzystywania roznych alternatywnych ustawien swiatla dzialaja w kazdej dziedzinie fotografii.
Światło jest dokładnie takie samo, nie zmieniło się, zmieniła się jedynie obróbka :)
Światło zmieniło diametralnie. Proporcje jego intensywności w różnych strefach to podstawa
W reportazu trudniej bo nie zawsze masz wplyw na to jak sie uklada swiatlo ale czasem zmiana perspektywy o kilka krokow zmienia oswietlenie. Albo widzisz, umiesz i masz super strzal albo przecietne foto.
Architektura - no sorry ale albo swiatlo ci rzezbi budynek albo masz plaskacza bez wyrazu.
Nie spowadzajmy pojmowania swiatla tylko i wylacznie do studio. Studio jest fajne bo jestes w nim bogiem i mozesz zrobic cokolwiek. Z drugiej strony pretensje mozesz tez miec tylko do siebie :D Ale zasady wykorzystywania roznych alternatywnych ustawien swiatla dzialaja w kazdej dziedzinie fotografii.
Wybrałem te trzy cytaty bo to jest dokładnie to co miałem na myśli mówiąc o świadomości oświetleniowej. U mnie to działa tak, że nie muszę sprawdzać gdzie się ustawić, bo po prostu z góry to wiem. Dotyczy to zarówno światła, jak i kompozycji rozumianej jako harmonijne połączenie planów.
Przechodząc do astrofotografii to dość często spotyka się ujęcia gdzie w pierwszym planie jest krajobraz lub elementy krajobrazu. I tam bardzo często kreatywne światło gra sporą rolę. Nie mniej jednak uznałbym, że w astrofotografii wpływ fotografa na oświetlenie (rozumiane w funkcji kreacyjnej a nie technicznej) jest mniejszy jak w innych dziedzinach.
Kreacja nie kończy się na pstryknięciu.
Kreacja nie kończy się na pstryknięciu.
A nie dziwię się, że to napisałeś bo rzeczywiście w Twojej twórczości tak jest. U mnie jednak, przeważnie, kończyła się właśnie pstryknięciem.
Ok.
Choć ciężko mi sobie wyobrazić że nie było korekt. Trochę kontaktów z domami mediowymi miałem ;)
Ok.
Choć ciężko mi sobie wyobrazić że nie było korekt. Trochę kontaktów z domami mediowymi miałem ;)
Mówiłem o fazie kreacyjnej bo jakaś postprodukcja często była...
Ale nie zdarzało się pracowac nad kontrastem/jasnością sceny/fragmentów sceny? Bo oczywiście rozumiem podejście że "zdjęcie" przekazane odbiorcy jest "moją" finałową pracą ale jednak końcowy etap to jest to co zostanie wydrukowane...
(oczywiscie nie pisze tu o korektach "pod konkretny papier") ale o zmianach w wyglądzie zdjęcia. Np. klient chce aby produkt XYZ bardziej jaśniał... jeszcze bardziej ;)
Ale nie zdarzało się pracowac nad kontrastem/jasnością sceny/fragmentów sceny? Bo oczywiście rozumiem podejście że "zdjęcie" przekazane odbiorcy jest "moją" finałową pracą ale jednak końcowy etap to jest to co zostanie wydrukowane...
(oczywiscie nie pisze tu o korektach "pod konkretny papier") ale o zmianach w wyglądzie zdjęcia. Np. klient chce aby produkt XYZ bardziej jaśniał... jeszcze bardziej ;)
Chciałbym rzetelnie odpowiedzieć ale w sumie to nie wiem jak. Ale spróbuję.
Podstawowe jest to, że z reguły w momencie naciśnięcia spustu przebyłem już długą pracę nad fotą i dalsza jej część, w większości zdjęć, była już całkowicie jasna. Na przykład: usunąć tło, zmontować komponenty (gdy był to montaż). Bardzo charakterystyczne było też to, że w czasach gdy matryce były gorsze bardzo dbałem aby partie cieni były jaśniejsze i przyciemniałem je w post produkcji aby nigdy ich nie rozjaśniać. Czyli świadomie miałem trochę niższy kontrast oświetlenia. Ale wszystkie te czynności były po prostu dalszym (raczej nudnym) wykonawstwem. Z mojego punktu widzenia nie wnosiły już czynnika kreacyjnego. Jeden z moich kolegów fotografów powiedział mi kiedyś:
- jesteś jak komputer, wchodzisz do studia, dokładnie krok po kroku realizujesz plan i wychodzisz. I nic cię dalej nie interesuje.
Dokładnie tak u mnie było. Długa praca nad koncepcją. Obrazowo - fotograf siedzi w fotelu przez dwie godziny i nic nie robi. Albo gapi się w grupę przedmiotów i ustawia kompozycję. Czyli wizualizuje sobie fotę a później pracę na planie. Po czym wstaje i po kolei: przygotowuje górne światło, buduje stolik, daje tło i aranż i kładzie przedmioty. Robi kompozycję póki dostęp do planu jest komfortowy. Po czym wyciąga statywy i rozstawia je, bierze wiązkę kabli i po kolei podłącza lampy ustalając ich moc. Później strzela po kolei każdą składową (czyli lampę) dokładnie sprawdzając czy jest ok. Na końcu włącza wszystkie razem i robi zdjęcie. Czasem (powiedzmy 30% przypadków) nawet statywów ani wysokości głowic czy, dosłownie, mocy nie trzeba było zmieniać bo było tak jak chciałem od razu. Napisałem kiedyś teksty, które są pewnie unikatowe w skali świata, o metodologii pracy w studio pozwalającej unikać procesów iteracyjnych charakterystycznych dla wielu fotografów. Czyli nie było u mnie tak częstej pracy interpretacyjnej nad wykonaną fotą lub w trakcie. Wynikało to po części z tego, że nie było na taką metodologię czasu ale przede wszystkim z tego, że nie płacili mi aż tak dobrze. Klienci oszczędzali kasę a ja oszczędzałem czas poprzez optymalizację procesów produkcji. Przy zachowaniu oczywiście jakości. Tak się kręciło.
Natomiast relacje fotograf-dyrektor artystyczny to była bardzo skomplikowana materia. Bo ten ostatni zawsze chętnie by pogrzebał, coś pozmieniał, a może i nie zmieniał. Ale zobaczył warianty aby się upewnić itd. Zawsze mu tłumaczyłem, że jak mam pracować 4 x 2 godz nad jakimiś wariantami to lepiej jest popracować 8 godz nad jedną fotą. To było pole nieustającej konfrontacji przy bardzo wielkiej niechęci mojej do najmniejszego kroku w tył. Choć czasem były taktyczne krótkotrwałe odwroty. Natomiast nauczyłem się ustalać na szybko kamienie milowe. Czyli akceptacja kompozycji (bo tutaj nie zawsze była jasna hierachia elementów), dalej aranż czy kolor tła (bo zmiana tego oznaczała robotę od nowa). Wysyłałem więc prewki i dopiero po ich akceptacji ruszałem z robotą dalej.
Ale co do zasady, nie byłem fotografem co zrobił fotę i teraz zaczyna myśleć co by tu pokombinować. Ale w krajobrazie to zachowuję się jak wszyscy czyli fotę traktuję jako punkt wyjścia do dalszej interpretacji. Czyli prawdopodobnie studio umożliwia takie postępowanie. Zresztą Piotr wspomniał parę postów wyżej, o byciu bogiem.
Wracając do tematu top szkieł zakupiłem okazyjnie w black week w jednym z europejskich sklepów internetowych jedno ze szkieł moich marzeń: AF-S 14-24mm f/2.8G ED.
Niestety wtopiłem, miało być dla kogoś jeszcze i kupiłem 2 sztuki. Niestety odwidziało się... moja wina, ale nie będę płakał i zwracał, bo szkoda w takiej cenie. Jeśli jest ktoś zainteresowany funkiel nówką w dobrej cenie po kosztach, to na priva, bo tu nie giełda.
Jakby coś powyższy temat już nie aktualny!
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.