PDA

Zobacz pełną wersję : Jak osiągnąć efekt zdjęć z lat 80 i 90?



Saraa
24-10-2022, 12:38
Witam wszystkich,

Jestem tutaj nowa, w zasadzie raczej założyłam konto tylko po to, żeby znaleźć jakąś sensowną odpowiedź odnośnie tego, co w tytule wątku.

Na wstępie już wypadałoby powiedzieć, że nie jestem żadną znawczynią ani fotografii, ani aparatów i kamer.

Ja nie mam żadnej konkretnej wiedzy, a jedynie jakieś drobne strzępki. Coś się orientuję ale nie bardzo, dlatego przepraszam za wszystkie błędy i głupoty, które będę pisać...

Głównie chodzi mi o to, jak uzyskać ten specyficzny efekt "starych zdjęć" z lat 80, czy 90.


Spotkałam się już z tym żeby po prostu obrabiać te zdjęcia w programach i używać filtrów... tyle że za każdym razem kiedy to robiłam wyczuwam w tym efekt tandety i sztuczności. Brakuje tutaj prawdziwości...

Ale może to jest kwestia umiejętności albo poziomu tych programów (być może używałam czegoś słabego)

Innym sposobem, który znalazłam na jakimś amerykańskim forum to był zakup aparatu/ kamery z tych lat.

Nie wiem, jak to wygląda w praktyce, ale udało mi się co nieco odnaleźć na sprzedaż. W zasadzie to były jakieś body z aparatów katalogowych nikon (np. F50 czy F55). Ale to bez obiektywów i nie wiem czy ma sens?

Znalazłam też jakieś stare aparaty, chyba cyfrowe (coolprix) w całkiem przystępnej cenie.

Na tamtym, wspomnianym już forum dowiedziałam się też że jednym że sposobów uzyskania takiego efektu jest film 35mm i użycie wazeliny na obiektywie z filtrem UV który jakoś uwidoczni grę świateł i bieli.

Nie mam pojęcia, czy ja to dobrze zrozumiałam, ale nie odleciałam prawdopodobnie za daleko.

No i teraz, co Wy o tym wszystkim myślicie? Macie jakieś sposoby swoje własne, albo z tych co ja napisałam które uważacie za najlepszy wybór?

Niech pisze każdy, kto chce... Nie musi być nawet odpowiedź konkretna. Co wiecie to piszcie ;)

Na dole podpinam link do tego forum.

https://www.dpreview.com/forums/thread/4208965

markB
24-10-2022, 17:09
Wazelina zmiękcza obraz. Można też używać filtra zmiękczającego, np.: https://www.cyfrowe.pl/filtr-hoya-filtr-pro1d-softona-52-mm-p.html. Lepszy od wazeliny, bo nie trzeba potem czyścić.
Jednak najlepiej lustrzanka analogowa + film + skanowanie. Teraz można kupić za "grosze". Najlepiej coś takiego jak F80, bo współpracuje z nowymi obiektywami, nawet AF-S.
A jak korzystasz z Lightrooma to tutaj jest tutorial: https://www.youtube.com/watch?v=HjX2VOfTESo

poste
24-10-2022, 18:15
Moim zdaniem lustrzanka analogowa, film i skanowanie to upierdliwa droga, jeśli potrzebujemy zdjęcie w wersji cyfrowej. Przyda się obiektyw z wadami, jakiś starszy, ale nawet nie koniecznie. Przede wszystkim chodzi o obróbkę. Robisz zdjęcie w RAW, otwierasz w programie np. Lightroom, do którego jest mnóstwo presetów dających z grubsza pożądany efekt, są tutoriale jak powyżej kolega wrzucił. Przykładowe linki, czego szukać
https://www.imaginated.com/shop/lightroom-presets/free-desktop-lightroom-presets/70s-80s-retro-inspired-lightroom-presets/
https://presetsstore.com/tutorial/80s-style-free-lightroom-preset

Lightroom jest to program płatny, możesz spróbować z jakąś wersją próbną albo innym programem otwierającym RAW. Niektóre presety można podpiąć pod darmowy FastStone Image, prosty program do oglądania i podstawowej edycji JPG.

Wind Mill
24-10-2022, 18:32
Jeszcze jedna refleksja - ów "retro" wygląd zdjęć - to zdjęcia same w sobie, czy bardziej tak wyglądały ich wydruki w kolorowych magazynach? ;)

markB
24-10-2022, 19:07
Trudno powiedzieć, bo gościu z dpreview pościągał z internetu.

Cosnek
24-10-2022, 19:49
Wazeliny do smarowania obiektywów nie stosowlem, pierwszy raz słyszę o takim sposobie. Ale był na tym forum wątek o stosowaniu słoików w miejsce obiektywu. Były też przykładowe zdjęcia, różne efekty, w zależności od słoika. Pamiętam że słoik po musztardzie wyostrzał zdjęcie na brzegach kadru. Nie każdy słoik się nadaje do takich eksperymentów i nie każdy korpus współpracuje ze słoikiem. Mój stary D200 nie miał z tym problemu, mierzy światło w punkt.

A odnośnie postarzania zdjęć, polecam poczytać o wybarwianiu zdjęć, tzw. pastelach. Była nawet kiedyś moda na takie wypłowiałe kolory, zdjęcie sprawia wtedy wrażenie starego i ma to swój urok.

Me_how
24-10-2022, 19:55
Popieram. Osiągane efekty w znacznym stopniu wynikały z zastosowanego filmu. A te aktualnie nie koniecznie są dostępne. Zdecydowanie lepiej użyć cyfrówki i presetów lub programów symulujących stare materiały analogowe. Na przykład DXO Filmpack.



Moim zdaniem lustrzanka analogowa, film i skanowanie to upierdliwa droga, jeśli potrzebujemy zdjęcie w wersji cyfrowej. Przyda się obiektyw z wadami, jakiś starszy, ale nawet nie koniecznie. Przede wszystkim chodzi o obróbkę. Robisz zdjęcie w RAW, otwierasz w programie np. Lightroom, do którego jest mnóstwo presetów dających z grubsza pożądany efekt, są tutoriale jak powyżej kolega wrzucił. Przykładowe linki, czego szukać
https://www.imaginated.com/shop/lightroom-presets/free-desktop-lightroom-presets/70s-80s-retro-inspired-lightroom-presets/
https://presetsstore.com/tutorial/80s-style-free-lightroom-preset

Lightroom jest to program płatny, możesz spróbować z jakąś wersją próbną albo innym programem otwierającym RAW. Niektóre presety można podpiąć pod darmowy FastStone Image, prosty program do oglądania i podstawowej edycji JPG.

Teu
24-10-2022, 21:00
Pończocha cielista na obiektyw. Potem obróbka.
Tyle

Saraa
25-10-2022, 14:58
Dziękuję Wam wszystkim za tyle odpowiedzi. Jak widać jest sporo sposób na to żeby uzyskać ten efekt.

Jeden bardziej tradycyjny z fotografią na filmie a drugi to poprzez programy typu Lightroom i presety.

Myślę że warto chyba spróbować dwóch z nich i się przekonać co lepiej wygląda. Oczywiste jest to, że jedna z metod jest mniej wymagająca chyba i łatwiejsza (chociaż trzeba mieć umiejętności) a druga wymaga większego przygotowania.

Należy kupić jakieś body analogowe+ obiektyw i (z tym chyba najwięcej problemu). Co polecalibyście na początek?

poste
25-10-2022, 17:59
Aparat i obiektyw może jest tani, ale wywołanie i skanowanie każdej rolki filmu parę groszy kosztuje. A to będzie dopiero i tak początek zabawy z obróbką, to nie jest tak, że otrzymasz 100% oczekiwany efekt z labu. Trzeba też zapłacić za każdy film, tu stówka, tam stówka... zniechęcić się łatwo.

Do poczytania
https://phillipreeve.net/blog/review-cobalt-image-basic-profiles-film-and-digital-emulations/

poste
25-10-2022, 18:31
.................
Jeśli mimo wszystko upierasz się to polecam taki zestaw, oferta przykładowa, nie znam się na cenach tych aparatów
https://allegro.pl/oferta/nikon-f80-nikon-af-nikkor-28-80-mm-1-3-5-5-6-d-12788219344

Pomyślałem jeszcze o CCD. Jako alternatywę wolałbym cyfrowego Nikona d80 właśnie z matrycą CCD, która po ustawieniu profili w aparacie daje prosto z puszki charakterystyczne kolory, w moim odczuciu właśnie takie trochę retro. Dużo zależy od ustawień w aparacie jeśli chcesz jpg, przy RAW nie ma to większego znaczenia, ale jednak ta matryca coś w sobie ma. Jest taki wątek o d200 z tą samą matrycą (sam aparat jest dużo większy), można znaleźć sporo zdjęć użytkowników https://forum.nikoniarze.pl/threads/136508-D200-same-zachwyty-%29/page213?highlight=d200


Sam aparat kosztuje grosze (znowu przykładowa oferta) https://allegro.pl/oferta/nikon-f80-nikon-af-nikkor-28-80-mm-1-3-5-5-6-d-12788219344

Tak w ogóle to jest jeszcze Fuji z całą paletą symulacji klisz w aparacie, ale to już musisz pytać właścicieli tych aparatów.

Podsumowując, w moim przekonaniu analog, klisza i skany to droga naokoło do osiągnięcia na zdjęciu rezultatu vintage. Szczególnie dla kogoś, kto nie miał takiego aparatu, bo sentyment rozumiem.

Wujot
25-10-2022, 22:31
Witam wszystkich,

Jestem tutaj nowa, w zasadzie raczej założyłam konto tylko po to, żeby znaleźć jakąś sensowną odpowiedź odnośnie tego, co w tytule wątku.

Na wstępie już wypadałoby powiedzieć, że nie jestem żadną znawczynią ani fotografii, ani aparatów i kamer.

Ja nie mam żadnej konkretnej wiedzy, a jedynie jakieś drobne strzępki. Coś się orientuję ale nie bardzo, dlatego przepraszam za wszystkie błędy i głupoty, które będę pisać...

Głównie chodzi mi o to, jak uzyskać ten specyficzny efekt "starych zdjęć" z lat 80, czy 90.


Spotkałam się już z tym żeby po prostu obrabiać te zdjęcia w programach i używać filtrów... tyle że za każdym razem kiedy to robiłam wyczuwam w tym efekt tandety i sztuczności. Brakuje tutaj prawdziwości...

Ale może to jest kwestia umiejętności albo poziomu tych programów (być może używałam czegoś słabego)

Innym sposobem, który znalazłam na jakimś amerykańskim forum to był zakup aparatu/ kamery z tych lat.

Nie wiem, jak to wygląda w praktyce, ale udało mi się co nieco odnaleźć na sprzedaż. W zasadzie to były jakieś body z aparatów katalogowych nikon (np. F50 czy F55). Ale to bez obiektywów i nie wiem czy ma sens?

Znalazłam też jakieś stare aparaty, chyba cyfrowe (coolprix) w całkiem przystępnej cenie.

Na tamtym, wspomnianym już forum dowiedziałam się też że jednym że sposobów uzyskania takiego efektu jest film 35mm i użycie wazeliny na obiektywie z filtrem UV który jakoś uwidoczni grę świateł i bieli.

Nie mam pojęcia, czy ja to dobrze zrozumiałam, ale nie odleciałam prawdopodobnie za daleko.

No i teraz, co Wy o tym wszystkim myślicie? Macie jakieś sposoby swoje własne, albo z tych co ja napisałam które uważacie za najlepszy wybór?

Niech pisze każdy, kto chce... Nie musi być nawet odpowiedź konkretna. Co wiecie to piszcie ;)

Na dole podpinam link do tego forum.

https://www.dpreview.com/forums/thread/4208965

Dla mnie szukasz czegoś czego nigdy nie było. Fotografia lat 80 i 90 prezentowała, tak jak i obecna, pełne spektrum postaw i możliwości. Od ekstremalnie ostrych, mocno nasyconych obrazów, które nie ustępują niczym obecnym (powiedzmy, że robionych aparatami wielkoformatowymi na Kodacolor) po badziewną technicznie na ziarnistych filmach i przy pomocy mydlanych obiektywów. Podobne było spektrum materiałów od Orwochromu, Ektachromy Velvie, materiały Ilforda - do koloru do wyboru. Słowem nie ma czegoś takiego jak fotografia lat 80 czy 90-tych.

Zastanów się dokładnie o co Ci chodzi, jaki obraz masz na myśli (na przykład ciepły, małokontrastowy i z malarskimi miękkościami) i możesz to osiągnąć zarówno na komputerze jak z aparatem cyfrowym.

markB
26-10-2022, 03:10
Koleżanka nie zdradziła jakim dysponuje programem do obróbki zdjęć. Jest taki program - DxO Photolab z dodatkiem FilmPack: https://www.dxo.com/dxo-filmpack/ za pomocą którego można symulować 84 różne analogowe filmy od Velvii, Kodachromów do czarnobiałych. Jest tam trial, można spróbować czy przypasuje. Trochę to kosztuje, ale jeśli ktoś chce zabrać się do tej vintage fotografii na serio, to warto.

LeonardZelig
26-10-2022, 07:15
Dla mnie szukasz czegoś czego nigdy nie było. Fotografia lat 80 i 90 prezentowała, tak jak i obecna, pełne spektrum postaw i możliwości. Od ekstremalnie ostrych, mocno nasyconych obrazów, które nie ustępują niczym obecnym (powiedzmy, że robionych aparatami wielkoformatowymi na Kodacolor) po badziewną technicznie na ziarnistych filmach i przy pomocy mydlanych obiektywów. Podobne było spektrum materiałów od Orwochromu, Ektachromy Velvie, materiały Ilforda - do koloru do wyboru. Słowem nie ma czegoś takiego jak fotografia lat 80 czy 90-tych.
W samo sedno. Z tego co pamiętam podobną popularnością cieszyła się przez pewien czas cyfrowa sepia - równie badziewna co obecny "retro look".

odzio
26-10-2022, 11:10
Było, nie było, sepia czy neonowe kolorki, Saraa chce osiągnąć jakiś konkretny efekt. Jak dla mnie, podstawą tu będzie leciwy obiektyw, prawda jest taka, że one miały w sobie "to coś". Co oczywiście było jakimś tam zestawem wad optycznych, ale fakt, że bardzo charakterystycznych. Jeśli chcesz iść w klisze to propozycja poste jest baaaardzo rozsądna - cenowo spoko, aparat fajny, a daje możliwość podpięcia nowych obiektywów. Ja osobiście bym jednak polecił sprzęt cyfrowy z możliwością manipulacji zdjęciami prosto z puszki. Efekt "retro" będziesz mogła sobie sama dostosować według własnych preferencji, a co ważniejsze, jak za pewien czas stwierdzisz, że "kurde, jednak trochę poszłam w tandetę", to możesz wrócić do RAWów i wywołać je od nowa. Poza tym efekt zobaczysz od razu po wykonaniu foty, nie czekając na koniec kliszy i wywołanie w labie. Bezlustra tu już w ogóle super się sprawdzą (dużo presetów w body, wpływ efektu już na etapie kompozycji ujęcia), ale to znowu kolejna półka cenowa. Prawda jest taka, że jak się wkręcisz i będziesz chciała wnieść fotki na kolejny poziom, to i tak ruszysz z obróbką na kompie - czy to będzie skan negatywu (z wszelkimi jego ograniczeniami), czy RAW z cyfrówki (z morzem zalet) i tak będize to jakaś fotoszopa, DxO, czy gimp :)

Myszowor
27-10-2022, 07:23
Ciekawe efekty się uzyskuje na Fuji S5 Pro (bagnet Nikona) + stare obiektywy manualne, robienia na kliszy i skanowania nie polecam, słaba jakość wychodzi, same presety i obróbka w programie da efekty ale mniej frajdy niż z robienie zdjęcia starymi aparatami.

Saraa
07-11-2022, 10:09
Bardzo Wam wszystkimi dziękuję po raz kolejny :)

Właśnie o takie odpowiedzi mi chodziło, ponieważ nie chciałabym zainwestować w coś słabego, albo coś co się okaże jakimś bublem...

Sama nie mam doświadczenia jaką lustrzankę analogową kupić, żeby w jakimś stopniu odzwierciedlała ten efekt, który bym chciała osiągnąć. Zdaje sobie sprawę, że wcześniej nie podpiełam jakichś zdjęć do porównania dlatego tutaj na dole spróbuje.

Myślicie, że body może być jakiekolwiek np. F50 lub F55 albo jakaś Praktica, a obiektyw tutaj załatwi większość?

Tylko czy lepiej żeby to był nowy typ obiektywu czy starsza wersja z mankamentemi?

Znalazłam coś takiego:

Co o tym myślicie?
https://allegro.pl/oferta/aparat-analogowy-nikon-f50-obiektyw-12829420981

I też ten sprzedawca ma więcej ofert różnych jeszcze modeli.

Niemożliwe jest raczej to, żeby jasno określć jaki model albo obiektyw powinnam wziąć żeby rezultat był idealny... dlatego na pewno muszę popróbować i sama się przekonać na własnych błędach.

https://www.forumphoto.pl/uploads/monthly_2022_10/h280_221356.jpg.c37ad9d3b0ad60b9583f52c70a2857d2.j pg

https://www.forumphoto.pl/uploads/monthly_2022_10/best-80s-movies-index-1616632298.jpg.e226201df2290631d3aebb1dcacb6e66.jp g

https://www.forumphoto.pl/uploads/monthly_2022_10/1890330077_Couplesinthe1980s(3).jpg.8380cb8d6a96f5 df4cdeac69627b5a0d.jpg

poste
07-11-2022, 10:44
...

Właśnie o takie odpowiedzi mi chodziło, ponieważ nie chciałabym zainwestować w coś słabego, albo coś co się okaże jakimś bublem...
...
Niemożliwe jest raczej to, żeby jasno określć jaki model albo obiektyw powinnam wziąć żeby rezultat był idealny... dlatego na pewno muszę popróbować i sama się przekonać na własnych błędach.
...

Po czym wklejasz ofertę bardzo przeciętnego aparatu z uszkodzonym obiektywem.
W sumie to drugie zdanie chyba będzie najtrafniejsze... kup cokolwiek, nauczysz się na własnych błędach. Albo nawet popytaj w rodzinie, pewnie u kogoś w szafie leży od lat jakiś aparat.

Me_how
07-11-2022, 13:34
A ja jednak będę namawiał do przemyślenia kierunku, który obrałaś. Według mnie nie osiągniesz efektów, których się spodziewasz. Po pierwsze, korpus dla zdjęć statycznych, robionych w miarę normalnych warunkach (a takie pokazujesz), nie ma specjalnego znaczenia. Czy będzie to F50, czy F100, zdjęcie będzie wyglądać bardzo podobnie.
Po dopiętym do oferty obiektywie też bym się niczego specjalnego nie spodziewał. Ot, najtańszy plastikowy zoom nikona z tamtych czasów, dający poprawne efekty. Ale nawet gdy kupisz znacznie lepszy zoom (np. AF-D 35-70/2.8) to też niewiele zmieni. Zdjęcia będą nieco (albo widocznie) ostrzejsze i autofocus będzie sprawniejszy. Ąby obiektyw miał znaczenie, trzeba by poszukać jakiegoś starego manuala. A te są słabo dostępne i niestety dosyć drogie. Pozostaje kwestia błon. I tu podstawowe pytania: czy filmy dające specyficzne efekty są jeszcze dostępne? czy masz dostęp do laboratorium, gdzie wywołają film i zrobią odbitki? czy to laboratorium forsownie wywoła film?
Zaryzykuję stwierdzenie, że dzisiaj fotografia analogowa, to jak jazda 30-letnim samochodem zabytkowym. Jedno i drugie daje niepowtarzalne doznania i ma swoich fanów. Ale to jednak nisza i nie da się ukryć - nie jest tanie.
Sugeruje (za poprzednikami): ściągnij triala z DXO FilmPack`a (30 dni za free) i zobacz czy efekty, które daje nie są wystarczające.

RMC
07-11-2022, 14:50
Mimo, że sam kupiłem parę analogowych aparatów i "zabawę" nimi odbieram jako bardzo przyjemną to faktycznie mocno bym się zastanowił by nie lepiej popracować nad warsztatem obróbki / wybraniem programu do niej najpierw, niż zakupem analoga.
Nie wiem jaki używasz sprzęt. Jak bezlustro jakieś to kup adapter i jakiś fajny (polecany) obiektyw. To da dużo radości i fajne efekty. I może wystarczy przed rzutem na analogowe klimaty. Bo...

Zwróc uwagę na stronę kosztową chociażby. Trzeba kupić film (czarno-biały - tak sobie ale kolorowy = drogo), wywołać go (drogo ;) i często dochodzi koszt przesyłek bo już nie wszędzie to robią). Finalnie taki film pewnie i tak chciałabyś pokazać w necie czyli trzeba zeskanować (drogo u kogoś i niekoniecznie wyjdzie dobrze, zakup skanera by samemu działać jeszcze drożej :))

Te powyższe fazy (wywolanie, skanowanie) mogą spowodować, że z efekty finalnego i tak będziesz niezadowolona bo każdą robi ktoś inny, nie masz nad tym kontroli żadnej.

Jeśli to Cię jednak nie przeraża to kupuj. Ze swojej strony polecam jednak aparat "analogowy" w obsłudze. Taki by pomyśleć nad ISO, przesłoną, czasem i samemu manualnie ostrzyć. Analogowy - automat to wg mnie bez sensu w dzisiejszych czasach. To tak jakby robić cyfrą tylko później się namęczyć zanim zobaczysz efekt zdjęcia.. Ale to oczywiście moje prywatne zdanie.

andystar
07-11-2022, 17:05
Z aparatów cyfrowych najbardziej "analogowy" obrazek mają aparaty Sigma z matrycą foveon.
Nie jest to duży wydatek ale trzeba trochę cierpliwości w znalezieniu takiego aparatu.
Może to jest jakieś rozwiązanie.

odzio
08-11-2022, 11:07
co do obiektywu, to drogo być nie musi - heliosy robią magię starych fot, a można je podpiąć praktycznie do wszystkiego (fakt, że do nikona trzeba kupić przerabiany, ale jest tego pełno na alledrogo). Choć ciągle uważam, że cyfrówka sprawdzi się lepiej, w obu przypadkach trzeba sobie ogarnąć warsztat obróbki zdjęć, a zdecydowanie łatwiej to robić na cyfrowym rawie, niż skanie kliszy

Wind Mill
08-11-2022, 12:27
A ja się powtórzę - na ile "80's look" jest efektem tego, jak się wtedy robiło zdjęcia, a na ile tego, jak i na czym podówczas się drukowało.

Bo cała fotografia z tamtych lat jest dostępna na wydrukach (mam na myśli szeroki odbiór, nie odbitki w rodzinnych albumach czy negatywy w archiwach), ewentualnie zeskanowanych.

To jak dziś tamte zdjęcia wyglądają jest owocem nierozerwalnego połączenia w/w cech.

poste
08-11-2022, 18:42
Przepis na zdjęcie a'la lata 80. żeby było jak najbardziej "autentyczne" :twisted:

Wziąć jakiegoś ruskiego Zenitha, Praktikę, albo cokolwiek. Do tego nędzny film, najlepiej jakieś ORWO, ale chyba się nie da, więc coś mocno przeterminowanego po taniości. Wywołać w byle jakim labie, albo chałupniczo, zrobić oczywiście odbitki, nie skany. Kiepski papier, bo wiadomo, kiedyś nie był łatwo. Poczekać ze 30 lat, aż wszystko zacznie znikać, wtedy dopiero zeskanować. Efekt murowany :mrgreen:

Cyfrówka, presety, obróbka, to nie to samo, wiadomo ;)

Jola
25-01-2023, 09:51
Ja przez duże koszty trochę odstawiłam fotografię analogową, ten sposób z pończochą jest dobry, czasem też używam folii

odzio
25-01-2023, 10:13
swoją drogą, ciekawe czy Saraa podjęła decyzję i zdecydowała się na zakup sprzętu :)

Saraa
10-03-2023, 12:06
Oh hh tak, podjęłam decyzje i kupiłam sprzęt. O wszystkim napiszę wam za niedługo jak znajdę więcej czasu. To będzie taka mini recenzja z doświadczenia, które nazbierałam prze te ostatnie miesiące. Nie martwcie się jeszcze nie odeszłam na dobre...

Sara
05-04-2024, 14:18
Część wszystkim ;)
Wracam po czasie z mnóstwem historii i zdjęciami. Opowiem wam, jak wyglądała ta moja przygoda z kupnem analoga i pierwszymi zdjęciami jak tylko je wywołam. I teraz mam takie pytanie, czy może macie jakieś znajome i godne polecenia miejsca w Warszawie? Byłabym wdzięczna za odpowiedzi i jakieś wskazówki :wink:

Pozdrawiam, Sara

Saraa
19-04-2024, 00:14
Mhmmm widzę, że nic nie ma odnośnie polecanych miejsc w Warszawie... A może ktoś ma coś w Krakowie? Zdaję sobie sprawę, że jest to sprawa własnych preferencji i pewnie indywidualnych efektów i może być trudno wskazać konkretne miejsca.

Zaglądając też na strony widziałam, że jest też mnóstwo opcji wywoływania zdjęć (mam na myśli proces) i tak samo późniejszych odbitek. Czy ktoś z Was ma jakieś doświadczenia albo spostrzeżenia godne uwagi? Dziękuje uprzednio za pomoc i czekam na odpowiedzi :)