Zobacz pełną wersję : Nikkor 70-200/2,8 vr w makrofotografii?
Kołacze mi się po głowie taka myśl: jak sprawowałby się w/w Nikkor z jakimś pierścieniem pośrednim przenoszącym elektronikę. Czy ktoś z szanownych forumersów próbował może takiej opcji? Łudzę się, że zdjecia byłbyby tradycyjnie makabrycznie ostre, vr sprawiałby się przy dłuższych czasach a spadek jasności byłby jeszcze akceptowalny. No i że zestaw ostrząc nie musiałby dotykać przednią soczewką owadów. Pozdrawiam
BugsBunny
12-07-2007, 16:08
obiektyw ostrzy dopiero od 1,5m; nie wiem jak z pierścieniem, ale chyba też nie całkiem z bliska :???:
Łudzę się, że zdjecia byłbyby tradycyjnie makabrycznie ostre, vr sprawiałby się przy dłuższych czasach a spadek jasności byłby jeszcze akceptowalny. No i że zestaw ostrząc nie musiałby dotykać przednią soczewką owadów
wszystkie odpowiedzi są na nie.
VR w makro się nie spisuje - to napisał o 105/2.8 VR
spadek jasnośći? co to ma zanaczenie jaka jest jasność obiektywu, dla odpowiedniej GO musisz go przymknąć do 16 dajmy na to. Wtedy jasność obiektywu nie ma znaczenia.
odległości w makro się liczy do filmu (matrycy), a nie do przedniej soczewki, czyli czym dłuższy obiektyw tym mniejszy dystans do tego co fotografujesz.
Używanie 200 mm by te odległość zwiększyć spowoduje, że musisz dla 1:1 mieć olbrzymi wyciąg - 20 cm pierścieni - ze 3 - 4 komplety!
jednym słowem - to nie szkło do makro. Do makro wiele lepszy jest Nikkor 70-180 micro. Rewelacja. Lub stałki.
Jacek - a czy pierścienie nie sprawiają, że zestaw jest ciemniejszy? Bo jeśli tak, to chyba lepiej, że jest to stosunkowo jasne szkło? Dajmy na to, że pal licho vr, ale skoro jestem w stanie zrobić niezgorsze zdjęcie motyla z odległości 1,5 m, to chyba z pierścieniem nawet pojedynczym (dajmy na to 20 mm) powinno charakteryzować się większą skalą odwzorowania? Wciąż nurtuje mnie z jakiej odległości ostrzyłby taki zestaw - uważam że to jednak ma znaczenie - 30 cm, 50 cm a może 5 cm? Bo jeśli to ostatnie - to zgadzam się że nie ma sensu stosować z tym szkłem pierścienia. I ostatnie pytanie: A jak z pierścieniem sprawuje się Nikkor 50/1,8?
Nie przepadam za teoretyzowaniem, więc może ktoś znajdzie sie tu na forum co ma jednocześnie ten obiektyw i pierścienie, potestuje ten zestaw i przedstawi wyniki. Sam jestem bardzo ciekawy, choć do makro używam stałek do tego przeznaczonych ;)
Co do Nikkora 50/1,8 z pierscieniami to jest już całkiem dobry pomysł na zabawę w makro.
wigi - też trochę na to liczę, że może ktoś zechce podzielić się konkretnymi doświadczeniami praktycznymi, pozdrawiam
Jacek - a czy pierścienie nie sprawiają, że zestaw jest ciemniejszy? Bo jeśli tak, to chyba lepiej, że jest to stosunkowo jasne szkło? Dajmy na to, że pal licho vr, ale skoro jestem w stanie zrobić niezgorsze zdjęcie motyla z odległości 1,5 m, to chyba z pierścieniem nawet pojedynczym (dajmy na to 20 mm) powinno charakteryzować się większą skalą odwzorowania? Wciąż nurtuje mnie z jakiej odległości ostrzyłby taki zestaw - uważam że to jednak ma znaczenie - 30 cm, 50 cm a może 5 cm? Bo jeśli to ostatnie - to zgadzam się że nie ma sensu stosować z tym szkłem pierścienia. I ostatnie pytanie: A jak z pierścieniem sprawuje się Nikkor 50/1,8?
2.8 to nie jest jakis specjalnie jasny obiektyw. Praktycznie wszystkie obiektywy makro sa na 2,8 - to stałki poza nietypowym zoomem 70-180, który jest ciemniejszy.
jasność szkła pomaga tylko w obserwacji na matówce. Przysłona 16 powoduje że jest tak samo ciemno - obojetnie czy obiektyw był 2,8 czy 5,6. Jasność szkła nie ma znaczenia. Tak samo jak to czy jest on drogi i topowy czy tani, zwykły.
co do grubości pierścieni. 20 mm wyciągu dla obiektywu 200 mm to tyle co nic, nie żadne macro.
skale odwzorowania 1:1 uzyskasz przy pierścieniach mających 200 mm. I odległośc będzie praktycznie wtedy bardzo mała - bo korpus obiektywu jest długi. Odległość oblicza się do matrycy - pamiętaj. Więc lepiej by oibiektyw był mały. Wiele lepiej użyć ciemnego i taniego 70-210/4-5,6 - bo on ma też 200 mm a jest wiele krótszy.
Te zasady nie zależą od klasy obiektywu i tego czy on jest drogi czy tani, jasny czy ciemny. Zależą od ogniskowej i od wyciągu.
chcesz podjąć dyskusję - pierw zapoznaj się z linkiem http://www.fotografia-przyrodnicza.art.pl/porady/artykuly/makrofotografia/macro.php
Jacek - co do jasności - wiem, że w makrofotografii obiektywy przymyka się do przysłon rzędu 16 i więcej, a jasność jest tu istotna przede wszystkim, po to aby wygodniej obserwować i ostrzyć przy małej głębii ostrości. Rozumiem o co Ci chodzi z ogniskową i z wyciągiem i jakie to ma znaczenie dla skali odwzorowania - dziękuję za tę sugestię. Ale po co ten mentorski ton...
Tu już była zajadła dyskusja o 70-200 + pierścienie: http://forum.nikon.org.pl/showthread.php?t=28225
1. Co do jasności, to każde zwiększenie odległości tylnej soczewki od płaszczyzny filmu/matrycy powoduje spadek jasności, bez względu na to czy to za sprawą pierścieni czy po prostu ustawiając ostrość na bliższą odległość (o ile obiektyw nie ma specjalnej konstrukcji typu CRC). Tylko obiektywy serii Micro Nikona pokazują faktyczną liczbę przysłony, w 105VR jasność 2.8 pokazuje aparat tylko kiedy obiektyw ustawiony jest na nieskończoność.
2. Co do używania pierścieni, to jako posiadacz N 80-200/2.8 D ED i pierścieni Kenko, mogę napisać, że spisują się znakomicie. Razem z Nikkorem daje mi to zaj..stej jakości fotki. Polecam!
3. Co do skali odwzorowania, to o ile dobrze pamiętam, wielkość 1:1 uzyskuje się kiedy nastawiona odległość równa się ogniskowej. Dla 200mm będzie to 200mm, czyli trochę nieciekawie, ale dla 80 to już tylko 80. W praktyce, bo zestawem Nikkor + Kenko fotografuję od wielu lat, nie miałem problemów ze znalezieniem pożądanej skali odwzorowania.
4. Bardzo irytującą cechą używania pierścieni, jest konieczność ich montowania w różnych kombinacjach - mniej lub więcej, dlatego sprawiłem sobie 105 VR, ale muszę przyznać, że często brakuje mi dłuższych ogniskowych.
5. Problematyczne może być używanie funkcji redukcji wibracji Nikkora 70-200/2.8 VR. Przy skali makro, długiej ogniskowej i dużych gabarytach będzie to, jak sądzę, pomyłką. Trzeba się zaprzyjaźnić z Mr. Statywem. :D
6. Używam pierścieni Kenko i przyznam szczerze, że mam poważne zastrzeżenia co do jakości ich wykonania. Dużo luzów, wyrobienie się styków. Miałem kiedyś pierścień (jeden, środkowy) Soligora do Nikona AF, jakość była o niebo lepsza.
7. W przypadku używania pierścieni, lampa błyskowa jest "ogłupiana" ponieważ nie uzyskuje faktycznej odległości na którą nastawiony jest obiektyw, tracisz funkcję D obiektywu. I to był drugi powód zakupu 105 VR :).
zakwas i markB - bardzo dziękuję za podpowiedzi, pozdrawiam!
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.