PDA

Zobacz pełną wersję : złącze karty CF..:-(



macmac
12-07-2007, 14:00
Mam następujący problem ze złączem CF w puszce: w wyniku wsadzania po omacku karty pamięci, zgiąłem jeden pin w aparacie:-(. Wsadzając kartę poprawnie dogiąłem go na maxa:-(. Karta wchodzi, aparat ją widzi, zdjęcia robi.. Czy przypadkiem trafiło na pin, który jest nieużywany? Ma może ktoś specyfikację tego złącza.

Valwit
12-07-2007, 14:27
google ma specyfikacje na pewno. a wyprostowac nie dasz rady?

Valdek_Tychy
12-07-2007, 14:35
http://www.mcu.cz/modules/news/article.php?storyid=159

qczman
12-07-2007, 17:05
Mam następujący problem ze złączem CF w puszce: w wyniku wsadzania po omacku karty pamięci, zgiąłem jeden pin w aparacie:-(. Wsadzając kartę poprawnie dogiąłem go na maxa:-(. Karta wchodzi, aparat ją widzi, zdjęcia robi.. Czy przypadkiem trafiło na pin, który jest nieużywany? Ma może ktoś specyfikację tego złącza.

Ladnie to tak niszczyc puszke za 4 kafle ? :mrgreen:

markB
13-07-2007, 14:07
Tu masz specyfikację w bardziej powszechnym języku: http://www.interfacebus.com/CompactFlash_PC_Card_IO_pinout.html
Może akurat trafiłeś na uziemienie (ground).

milo_ja
13-07-2007, 14:25
Tu masz specyfikację w bardziej powszechnym języku: http://www.interfacebus.com/CompactFlash_PC_Card_IO_pinout.html
Może akurat trafiłeś na uziemienie (ground).

Swoja drogą, to ciekawe jak działa uziemienie w ogumowanym aparacie. :)

markB
13-07-2007, 15:39
Compact Flashe nie tylko są używane w aparatach foto.

milo_ja
13-07-2007, 16:08
Compact Flashe nie tylko są używane w aparatach foto.

No tak, ale mimo wszystko jest to ciekawe. :)

macmac
13-07-2007, 18:04
Ladnie to tak niszczyc puszke za 4 kafle ? :mrgreen:

Nie za 4k a za 6,6k :-( (tyle to kosztowało)....
Dziękuję wszystkim za pomoc. Wydrukowałem rozpiskę i sprawdzę co nie jest podłączone...

Boję się prostować, bo:
1. nie mam odpowiednich narzędzi, żeby to zrobić bez rozbierania puszki.
2. nie wiem co to za materiał, może się złamie przy prostowaniu...

Na razie zrobiłem kilka zdjęć i nie widzę nic złego... Może przy seryjnych coś się będzie działo? Sprawdzę.

macmac
13-07-2007, 18:06
Swoja drogą, to ciekawe jak działa uziemienie w ogumowanym aparacie. :)

To nie uziemienie, a masa... Każdy układ elektroniczny ma zasilanie przynajmiej dwubiegunowe (+ i - ).. Jeden z biegunów nazywa się umownie masą, ground itp...:-)

milo_ja
13-07-2007, 18:10
To nie uziemienie, a masa... Każdy układ elektroniczny ma zasilanie przynajmiej dwubiegunowe (+ i - ).. Jeden z biegunów nazywa się umownie masą, ground itp...:-)

Hmmm... to wiele wyjaśnia. :D Jakoś elektronika nie jest moja pasją od kiedy zrobiłem swój pierwszy i ostatni w życiu układ, który to zszedł z dodatkowymi efektami zapachowymi zaraz po podłączeniu do bateryjki. ;)

.:. EDi
14-07-2007, 22:39
1. nie mam odpowiednich narzędzi, żeby to zrobić bez rozbierania puszki.
2. nie wiem co to za materiał, może się złamie przy prostowaniu...
Odpowiednie narzędzia to mała pensetka albo dwa wąskie śrubokręty. Kilka razy prostowałem piny w złączach dysku twardego i udawało się. Choć czasem udało się też zmęczyć materiał i złamać. ;) Ale to w ekstremalnych przypadkach, gdy pin był już kilka razy naprawiany. Tutaj dochodzi problem, że trudno się tam dostać. Jeśli masz czym, spróbuj czy będziesz w stanie w miarę pewnie uchwycić pin. Gdy go odrobinę podważysz, dalej pójdzie już gładko. Jeśli nie będziesz w stanie - odpuść. Złamie się, jeśli zaczniesz nim za mocno mieszać. Jedno, sprawne odgięcie powinien przeżyć bez problemu.

eef
14-07-2007, 22:46
Może to się komuś przyda - do prostowania pinów doskonałym narzędziem jest gruba igła do strzykawki - o takiej średnicy, żeby pin wlazł do środka. Daje się precyzyjnie ustawić i nie jest potrzebne dużo miejsca.

pyetya
16-07-2007, 17:22
eef,

patent super - genialne w prostocie 8)

macmac
18-07-2007, 16:50
Może to się komuś przyda - do prostowania pinów doskonałym narzędziem jest gruba igła do strzykawki - o takiej średnicy, żeby pin wlazł do środka. Daje się precyzyjnie ustawić i nie jest potrzebne dużo miejsca.

Super pomysł! :-) Co do prostowania, to może i bym się bawił, gdyby aparat nie działał.. Jednak działa, a dodatkowo zniechęca mnie dość duża głębokość na której trzeba się grzebać...:-(