PDA

Zobacz pełną wersję : co zamiast 70-200 ?



locos
31-07-2022, 22:59
Cześć,

Szybka piłka - w planach wypad na safari, ale za Chiny ludowe nie chce mi się dźwigać 70-200VR1 .
Jakieś alternatywne szkło co nie będzie tyle ważyć, a zdjęcia robić podobnej jakości ?

Mój sprzęt to ten sam niezmiennie staruszek d700, na wycieczki razem z 20-35 2.8, 135 3.5 (AI) i 50 1.8.
Ten zestaw mam zawsze jak gdzieś jadę i daje rade to wszystko dźwigać, ale dorzucenie 70-200 jakoś sobie nie mogę wyobrazić :D

Jakieś propozycje ?

zeberek1
31-07-2022, 23:13
No to chyba można by spróbować Nikkora 70-300 VR... Albo w 70-200 wybrać wersję F4... Obie opcje będą lżejsze niż 1.5kg w f2.8.

grafo
31-07-2022, 23:18
Sigma 100-400 też ciekawa, używam z powodzeniem tam gdzie nie chce mi sie nosić ciężkich szkieł, trochę ciemna ale na safarii pewnie da radę, waży ok. 1100g.

Krzysztofh
01-08-2022, 08:18
Też polecam 70-200/f4. Dobre szkło Nikkora, ale na safari nie wiem czy nie lepsze byłoby 200-500 też Nikkora, bo 200 może być czasami za krótka, ale trzeba będzie dźwigać. Na safari najczęściej jeździ się jeepami (odległości i bezpieczeństwo), więc nosić aż tak dużo nie trzeba. Tam gdzie nie potrzebna duża luffa możesz zawsze zapiąć krótsze szkło.

poste
01-08-2022, 09:49
Cześć,

Szybka piłka - w planach wypad na safari, ale za Chiny ludowe nie chce mi się dźwigać 70-200VR1 .
Jakieś alternatywne szkło co nie będzie tyle ważyć, a zdjęcia robić podobnej jakości ?

Mój sprzęt to ten sam niezmiennie staruszek d700, na wycieczki razem z 20-35 2.8, 135 3.5 (AI) i 50 1.8.
Ten zestaw mam zawsze jak gdzieś jadę i daje rade to wszystko dźwigać, ale dorzucenie 70-200 jakoś sobie nie mogę wyobrazić :D

Jakieś propozycje ?

Każdym z tych szkieł zrobisz ciekawe zdjęcia, podobnie jak tymi proponowanymi. Pytanie ile kadrów umknie... ;)

Nie wiem jakie masz doświadczenie z safari, dokąd jedziesz, jaka jest ogólnie logistyka i co jest największą atrakcją danego rezerwatu (tak, Afryka tak wygląda, że poza rezerwatem niewiele sfotografujesz zwierząt, może ptaki) . Najczęściej po rezerwacie poruszasz się samochodem i nie możesz z niego wysiadać, więc targanie sprzętu jest mniej bolesne. Ale są miejsca, gdzie idziesz z przewodnikiem, choć to rzadkość. Jeśli jedziesz autem, podjeżdżasz do wodopojów, itd. co jest najczęstsze, jakaś długa lufa nie jest wybitnie potrzebna. 100-400 lub 70-300 spokojnie wystarczy o ile nie fotografujesz ptaków albo drapieżników, te nie zawsze ładnie pozują. Wszystko zależy od miejsca, powinieneś poczytać różne opinie, pooglądać zdjęcia.

Ogólnie z tych obiektywów co wymieniłeś to moim zdaniem będziesz miał taki sobie pożytek, zwłaszcza jeśli zostawisz 70-200 w domu :). Przepinanie szkieł w trakcie fotografowania jest nie najszczęśliwszym pomysłem, nawet kiedy siedzisz we własnym aucie. Nie to, że nie ma czasu, ale lepiej jest po prostu pogapić się na zwierzęta niż walczyć z obiektywami. Stałki mają jak dla mnie ograniczony sens w takich sytuacjach, po zmroku i tak nie możesz przebywać w rezerwacie a tele ma wystarczająco małą GO. Gdybym stał przed zakupem jednego uniwersalnego szkła na typowe safari, chyba byłoby to 70-300 (choć N af-s jest klocowaty) lub nawet jakiś super zoom typu N28-300 (nie wiem jak z jakością, ale nie masz wymagającej matrycy) lub T35-150 (choć tu może być ciut za krótko, ale znowu pojawia się pytanie o konkretne miejsce na safari i jego specyfikę. Udanych kadrów!

locos
03-08-2022, 22:58
No to chyba można by spróbować Nikkora 70-300 VR... Albo w 70-200 wybrać wersję F4... Obie opcje będą lżejsze niż 1.5kg w f2.8.



Też polecam 70-200/f4 Dobre szkło Nikkora, ale na safari nie wiem czy nie lepsze byłoby 200-500 też Nikkora, bo 200 może być czasami za krótka, ale trzeba będzie dźwigać. Na safari najczęściej jeździ się jeepami (odległości i bezpieczeństwo), więc nosić aż tak dużo nie trzeba. Tam gdzie nie potrzebna duża luffa możesz zawsze zapiąć krótsze szkło.


średnio mi się chce wydawać pieniądz na f4 (afs za parę kilo plnow to taki sobie deal mając f2,8 (plus różnica w ciężarze jest dość drobna szczerze mówiąc, porównując do 70-300)
fakt, nie napisałem ze wydawanie kasy na słoiki zastępcze chciałbym ograniczyć do minimum :)



Każdym z tych szkieł zrobisz ciekawe zdjęcia, podobnie jak tymi proponowanymi. Pytanie ile kadrów umknie...

wiadomo, ale moim priorytetem nie są zdjęcia, a zwiedzanie :)



Nie wiem jakie masz doświadczenie z safari, dokąd jedziesz, jaka jest ogólnie logistyka i co jest największą atrakcją danego rezerwatu (tak, Afryka tak wygląda, że poza rezerwatem niewiele sfotografujesz zwierząt, może ptaki) . Najczęściej po rezerwacie poruszasz się samochodem i nie możesz z niego wysiadać, więc targanie sprzętu jest mniej bolesne. Ale są miejsca, gdzie idziesz z przewodnikiem, choć to rzadkość. Jeśli jedziesz autem, podjeżdżasz do wodopojów, itd. co jest najczęstsze, jakaś długa lufa nie jest wybitnie potrzebna. 100-400 lub 70-300 spokojnie wystarczy o ile nie fotografujesz ptaków albo drapieżników, te nie zawsze ładnie pozują. Wszystko zależy od miejsca, powinieneś poczytać różne opinie, pooglądać zdjęcia.

Żadnego doświadczenia , pierwszy raz na czarnym ladzie bede. Targanie sprzetu moze i nie bolesne, ale safari to nie jedyny cel wycieczki (a jedynie 3-4 dni) i mam co nieco obaw o zostawianie szkiełka typu 70-200 w hotelu czy prywatnej kwaterze.


Ogólnie z tych obiektywów co wymieniłeś to moim zdaniem będziesz miał taki sobie pożytek, zwłaszcza jeśli zostawisz 70-200 w domu . Przepinanie szkieł w trakcie fotografowania jest nie najszczęśliwszym pomysłem, nawet kiedy siedzisz we własnym aucie. Nie to, że nie ma czasu, ale lepiej jest po prostu pogapić się na zwierzęta niż walczyć z obiektywami. Stałki mają jak dla mnie ograniczony sens w takich sytuacjach, po zmroku i tak nie możesz przebywać w rezerwacie a tele ma wystarczająco małą GO. Gdybym stał przed zakupem jednego uniwersalnego szkła na typowe safari, chyba byłoby to 70-300 (choć N af-s jest klocowaty) lub nawet jakiś super zoom typu N28-300 (nie wiem jak z jakością, ale nie masz wymagającej matrycy) lub T35-150 (choć tu może być ciut za krótko, ale znowu pojawia się pytanie o konkretne miejsce na safari i jego specyfikę. Udanych kadrów!


Obiektywy, które wymieniłem, najczęściej lądują w moim plecaku ze sprzętem, bo tam gdzie do tej pory byłem sprawdzał się ten zestaw bez większych problemów.
Pytanie z innej beczki, bo mam wrażenie ze byleś na safari - jakieś specjalne patenty na zabezpieczenie sprzętu ? cos mi się wydaje, że kurz i syf w powietrzu w parkach jest wszędobylski.

@all (https://forum.nikoniarze.pl/member.php?u=18782)
Dzięki za podpowiedzi i sugestie, wychodzi na to, że optymalnym wyborem jednak będzie 70-300, tylko nie wiem tylko czy jest aż taka przepaść jakościowa miedzy afs a starszymi wersjami ??

poste
04-08-2022, 00:07
Co do ostatniego pytania. Miałem N70-300 AF ED i to naprawdę był kiepski obiektyw nawet z d80, wątpię żebyś po podpięciu do d700 był zadowolony.

Mała dygresja. Bardzo długo jeździłem ze starym d80 w całkiem fajne miejsca, aż w pewnym momencie pojawiła się refleksja typu "przecież ja już tu nigdy w życiu nie przyjadę, fajnie mieć dobrej jakości zdjęcia". Dało mi to kopa do zmiany sprzętu, te stare zdjęcia jednak sporo straciły w odbiorze. Kilka pewnie się obroni kadrami, ale niewiele z tym można zrobić w kwestii np. druku w większym formacie, zabawy obróbką itd.

Kurz jest, ale znowu to już zależy od konkretnych warunków i miejsca. Poza tym jeździsz autem, nawet w takim odkrytym siedzisz dość wysoko i moim zdaniem nic nie trzeba dodatkowo zabezpieczać. Po prostu unikaj przepinania szkieł, jeśli obiektywy mają uszczelnienie nie złapiesz brudu.

3-4 dni na safari to sporo czasu, prawdopodobnie będzie to najatrakcyjniejszy punkt programu. Moja żona, która generalnie nie jest jakąś dużą miłośniczką dzikiej przyrody w Polsce, tamtejszymi zwierzętami się zachwyciła w stopniu, który wręcz mnie zaskoczył i chciałaby pojechać znowu.

Nie znam za bardzo Afryki, mogę podpowiedzieć ewentualnie coś bardziej szczegółowo odnośnie Namibii.

brzezior
04-08-2022, 09:53
To jeszcze rozważ Tamrona 70-210 f4. Używany będzie kosztował poniżej 2000 PLN. Świetna ostrość, relatywnie mały i lekki. Bardzo dobrze działająca stabilizacja.

markB
04-08-2022, 17:12
Dzięki za podpowiedzi i sugestie, wychodzi na to, że optymalnym wyborem jednak będzie 70-300, tylko nie wiem tylko czy jest aż taka przepaść jakościowa miedzy afs a starszymi wersjami ?

Jest dość spora różnica w jakości na korzyść AF-P NIKKOR 70-300mm f/4.5-5.6E ED VR, jednak w na 300 mm, mimo że lepiej niż w starszych wersjach tego szkła, jest raczej średnio, często jakość zdjęcia psuje zamglenie. Nie jest to żaden kloc, waga papierowa w porównaniu do 70-200/2.8, czuje się, że to głównie plastik.

poste
04-08-2022, 18:02
To oczywiste, że AF-P jest najlepszy, ale kolega pytał o coś innego. AF-S też jest w miarę ok (z d700 powinno być całkiem dobrze), przy czym swoje waży i mierzy.

Moim zdaniem kupno 70-200(210)/4 dla posiadacza 70-200/2.8 ma taki sobie sens. Zyskuje się na wadze i rozmiarze, ale czy naprawdę warto na to przeznaczyć 2-3k? Oczywiście kto zabroni bogatemu ;)

mmluty
04-08-2022, 23:09
Napiszę moze trochę przekornie, bo dziwi mnie nieco przebieg tego wątku. Podstawowym oczekiwaniem autora wątku jest, żeby sprzęt był lekki a jakość jest sprawą drugorzędną.
Z drugiej strony proponowane są rozwiązania typu zestaw D700+Nikkor 70-300. Wydaje mi się, że dzisiaj podobną, albo lepszą jakość na planowanej wycieczce można osiągnąć dobrym smartfonem, którego ciężar jaki jest wszyscy wiemy.
Jeżeli jakość ma jakieś znaczenie to należy pamiętać, że D700 ma 10 Mp wiec na kropy raczej nie należy liczyć, więc obiektyw musi mieć spory i długi ZOOM np Nikkor 200-500 lub jakaś Sigma czy Tamron 150-600. Wtedy dźwiganie D700 może mieć jakiś sens. Cały zestaw jednak lekki nie będzie, ale to już oczywiście kwestia wyboru- waga czy jakość.
Dobrym kompromisem może również być Sigma 100-400, ktora jest lżejsza i przyzwoicie ostra w całym zakresie ogniskowych.
Dodam, że przy obiektywach N 70-300 nawet ten najlepszy powyżej 200 mm zaczyna dość gwałtownie tracić ostrość, a 200 mm do przyrody, przy formacie Fx jest raczej bardzo krótką ogniskową.

deep
04-08-2022, 23:16
D700 nie ma 10 a 12 Mpix

mmluty
04-08-2022, 23:26
D700 nie ma 10 a 12 Mpix
Zgadza się, przepraszam za pomyłkę, ale w tym kontekście nie ma to praktycznego znaczenia.

poste
05-08-2022, 00:46
mmluty Kolega locos jest na forum od 2005 roku, więc pewnie ma jakieś swoje przyzwyczajenia ;) Nie ma też zapewne dużych oczekiwań wobec zdjęć, w sensie że pamiątkowej fototapety nie planuje raczej, w każdym razie nic o tym nie pisał. Trzeba założyć, że kolega zdaje sobie z ograniczeń sprzętu.
Trudno porównywać safari z fotografowaniem w PL, tam zwierzęta nie boją się samochodu i można podjechać często b.blisko. Oczywiście sporo chowa się w oddali, no ale to już kwestia wyboru czy raczej rezygnacji z jakichś ujęć.
Co do telefonu, to mam dość znacznie odmienne zdanie. Mam dość przyzwoity aparat w telefonie, ale zakres 300 mm (odp.FX) to jest jednak porażka. Może a nawet na pewno są lepsze fony w tym zakresie, ale jego cena może być wyższa niż używany d700 z N70-300 AF-S. Więcej powiem, wszędobylskie zebry czy jakieś antylopy sfotografujesz przez okno szerszym kątem bo stoją parę metrów od auta, czasem trudno przejechać. Takie zdjęcie można wieczorem wysłać do znajomych, można obejrzeć nawet na laptopie... przynajmniej do chwili, kiedy chcesz fotografię powiększyć i popatrzeć na szczegóły.
Długim szkłem z zakresem 500 czy 600 mm można oczywiście coś ciekawego ustrzelić. Ale jak wjedziesz w stado słoni czy mijasz żyrafy, to na 150 czy 200 mm trudno będzie sensownie wykadrować. Ale jak napisałem na wstępie, dużo zależy od danego miejsca (jakich zwierząt można się spodziewać), przyzwyczajeń fotografa i pomysłów na zdjęcia.
Ps. Tamron 100-400 też jest fajny, ale czy bardziej przyda się 400 mm Tamrona czy 70mm Nikkora, to trudno przesądzać.

Jacek_Z
05-08-2022, 02:05
Chcesz coś się dowiedzieć o safari to porozmawiaj z mistrzem. Tomek Szpila, jest na olympusclubie.
Gdyby ktoś miał wątpliwości czy to mistrz to proszę popatrzeć https://tomekszpila.com/
https://www.instagram.com/tomekszpila/
Ma wątek tasiemiec, gdzie fajnie opowiada ciekawostki o danym zwierzęciu. Ma tam kilkaset zdjęć, każde zdjęcie opisane. Fascynujące. Zacznij czytać w dowolnym miejscu :) Nick Lilen https://forum.olympusclub.pl/threads/87350-Esy-floresy-fantasmagorie-w-multicolorze-%29/page62
Generalnie jednak opowiada o zwierzętach i o miejscu, o sprzęt go nie pytają. Wypowiada się z dużą kulturą.
Pamiętaj, że jeśli robi nadal Olympusem 4/3 (nie wiem) to ogniskowe ekwiwalent x2.

EDIT - na stronie www.tomekszpila.com jak się ogląda pojedyncze zdjęcie to jest wymieniony sprzęt. Ostatnio widzę Sony A9 i A7, szkło 200-600 często na .. 600 mm. Choć można się zdziwić, bo portret lwicy na 200 mm. I na tych 200 mm bywają bardzo rozległe kadry (całe stada). Czyli wszystko zależy od odległości i kadru. Cbdu.

cz4rnuch
05-08-2022, 07:13
locos Myślę, że zapomniałeś podać najważniejszego parametru a mianowicie jaka to konkretnie miejscówka? Tanzania, RPA, Kenia, Zambia czy może jeszcze coś innego? I jaki konkretnie park? W samej Kenii jest kilkadziesiąt różnych, w tym kilka bardzo znanych i mocno się one od siebie różnią, różne są krajobrazy, zwierzęta i ich "zagęszczenie". Niektóre "specjalizują" się w ptakach, specjalnością innych jest np. wielka 5ka lub np. krajobrazy. I w zależności od tego dobiera się trochę inny sprzęt. Poczytaj w necie o konkretnym parku, jakie będą zwierzęta o porze roku w której się do parku wybierasz (np. w Kenii i Tanzanii jest teraz pora sucha, z tego co czytałem w styczniu-marcu i w lipcu-sierpniu zwierzęta migrują między parkami Masai Mara i Serengeti więc warto być w określonym miejscu o określonej porze :)) a z relacji się dowiesz czy zwierzaków będziesz wypatrywać czy się o nie potykać. Znajdziesz nawet konkretne rekomendacje sprzętowe. Ja byłem tylko na jednym safari, w dodatku na Sri Lance a nie w Afryce, i mnie po prostu zabrakło zasięgu. Zabrałem chyba najdłuższe czym wtedy dysponowałem, 70-200 i to było za mało, nawet na DX. I z zazdrością spoglądałem na kadry innych, poczynione jakimiś coolpixami z ultra zumem. Przy okazji uważam, że taki sprzęt na safari jak najbardziej może się sprawdzić, szczególnie jeśli nie masz jakichś wielkich wymagań. A na pewno będzie lżej i bardziej pakownie. Takie fotografowanie na zorganizowanym safari, o ile o takim mowa, nieco różni się od klasycznego focenia zwierząt. Tu po prostu jeździsz, w sensie jesteś wożony, i czekasz aż ci coś wyląduje przed maską. Oczywiście ekipa zrobi wszystko, by ci pokazać jak najwięcej, ale i tak będziesz focił tam gdzie akurat pojawią się zwierzęta. Nie będzie drugiej szansy, nie przyjedziesz w to samo miejsce, ale o innej porze gdy światło będzie lepsze itd. Dlatego uważam, że ogólnie przyda ci się coś ze sporym rozstrzałem ogniskowych, a skoro ma być poręcznie to celowałbym w okolice 100-400.

dodek200
05-08-2022, 09:22
dokładnie, jeśli chcemy zachować min jakośći , to trzeba się nieco poświęcić i dopasować sprzęt do zwierzaków i terenu. Przykładowo w Tsavo /najpopularniejszy/ przy terenach rozległych i odkrytych 100-400 to moim zdanie minimum, ale i tak warto zabrać 70-200/2.8, bo w południe masz na fotkach "reportaż" a o świcie jest odrobina "sztuki" . Są też miejsca /safari gdzie zwierzaki fotografuje się w lesie, a ten tropikalny jest znacznie ciemniejszy niż nasz i bez 2.8 to nawet nie ma co zaczynać.
A wogóle to w czym problem, typowe safari to jazda cały czas samochodem i nie ma noszenia, waga bez znaczenia.

poste
05-08-2022, 09:41
Dokładnie to zasugerowałem w #5, żeby poczytać o miejscówce i pooglądać zdjęcia innych fotografów. Od tego trzeba w ogóle zacząć. Bardzo dużo zależy od konkretnego miejsca i tego, jakie ujęcia lubi fotograf (szersze ujęcia z krajobrazem czy np. wąskie portrety zwierząt), reszta jest doborem narzędzia.

Nie chcę się porównywać do ww fotografów, bo moje doświadczenie jest znacznie skromniejsze najdelikatniej mówiąc, to przede wszystkim. Może jednak kogoś zainteresują moje doświadczenia. Większość zdjęć zrobiłem d500 z T100-400 (ale także dlatego, że to cięższy aparat i żonie było niewygodnie, a też trochę pstrykała), sporo na 400 mm ale to raczej wynikało z chęci dokumentacji niż faktycznych potrzeb (plus ptaki). Wyjaśnię, jeśli widziałem słonia czy żyrafę gdzieś daleko, to oczywiście zdjęcie zrobiłem, ale za chwilę czy następnego dnia to samo zwierzę mogłem sfotografować ogniskową 100 mm czy nawet krótszą. Oczywiście drapieżniki zwykle trzymają się trochę dalej (choć potrafią też spacerować obok aut), to samo z oczywistych względów dotyczy ptaków. One też nie są specjalnie płochliwe, ale mimo wszystko ze względu na ich wielkość warto mieć coś dłuższego.

Drugim aparatem było Sony A7R2, zabrałem co mam. Może to dziwne, ale tym też spokojnie dało się robić zdjęcia, technicznie nawet lepsze, bardziej szczegółowe. Przez 2 dni miałem podpięty 28-200, przez 2 dni Sigmę 100-400. Wbrew pozorom 28-200 okazał się całkiem użyteczny, więc swoją opinię opieram po prostu na doświadczeniu. Miałem taki wniosek, szkoda że nie mam 70-300, ten zakres dobrze by mi uzupełnił Nikona ze 100-400. Ale to specyfika parku, gdzie było np. sporo słoni, więc wąski zoom wtedy przeszkadza. Nie było zbyt dużo drapieżników, teren miejscami zarośnięty, więc długi zoom też nie był niezbędny. Poza tym w rezerwatach (może są wyjątki) nie można przebywać po zmroku (poza campami, niestety kiedy pojawia się najlepsze światło trzeba jechać do bramy), więc w ciągu dnia zasięg ogranicza termika. Zabranie jednego body jest rzecz jasna sporym samoograniczeniem się, podobnie ograniczenie się do jednego obiektywu. Sporo kadrów ucieknie, jak już napisałem, ale kilka dobrych można przywieźć z każdej niemal ogniskowej. Kurczę, muszę przysiąść nad tymi zdjęciami, może dojdę do innych wniosków :)

odzio
08-08-2022, 15:49
Ja się tylko wypowiem o nikkorowskich 70-300:
- kiedyś rozważałem zakup wersji AF ale po porównaniu z AF-S stwierdziłem, że jest między nimi przepaść.
- Przez kilka lat używałem AF-S z D700, jest spoko ale niestety powyżej 250mm jest słabo, 300mm to mydło. Zdecydowanie bym rozważył polecanego tamrona 70-210. Niestety na rynku wtornym jest 2x droższy (nówki chyba nie dostaniesz).
- sprzedałem AF-S za bodaj 900zl i kupiłem AF-P za 1600 i nie żałuję ani złotówki. 300mm może i jest trochę słabsze ale ciągle bardzo dobre, reszta tak samo dobra jak w poprzedniku. No i prędkość AF jest rewelacyjna, cyk i jest. Przelot przez cały zakres trwa może sekundę. Do dziś go używam z Z5 i bardzo lubię :)

Pasuje Ci bigma 60-600, niestety ani lekko ani tanio;)

locos
08-08-2022, 21:39
Napiszę moze trochę przekornie, bo dziwi mnie nieco przebieg tego wątku. Podstawowym oczekiwaniem autora wątku jest, żeby sprzęt był lekki a jakość jest sprawą drugorzędną.
Z drugiej strony proponowane są rozwiązania typu zestaw D700+Nikkor 70-300. Wydaje mi się, że dzisiaj podobną, albo lepszą jakość na planowanej wycieczce można osiągnąć dobrym smartfonem, którego ciężar jaki jest wszyscy wiemy.


który to smarfton, bo z dwojga złego jak mam wydać jakieś spore kwoty na szkło zastępcze na jeden wyjazd mając w torbie 70-200 2.8 to kupie sobie jednak nowszy telefon, bo mój to tez już dziadek, chociaż wciąż dzwoni i smsy wysyła :)





Jeżeli jakość ma jakieś znaczenie to należy pamiętać, że D700 ma 10 Mp wiec na kropy raczej nie należy liczyć, więc obiektyw musi mieć spory i długi ZOOM np Nikkor 200-500 lub jakaś Sigma czy Tamron 150-600. Wtedy dźwiganie D700 może mieć jakiś sens. Cały zestaw jednak lekki nie będzie, ale to już oczywiście kwestia wyboru- waga czy jakość.

wiedziałem, ze to będzie to wybór miedzy wagą a jakością, choć myślałem, ze da się znaleźć zloty środek, ale widzę że ciężko raczej.
tak a propos, jakość z d700 w zestawie z 70-200 w zupełności mi wystarcza (mam świadomość, ze z 70-300 będzie gorzej, choc dalej uwazam ze zaden telefon nie zastapi nawet tak starej matrycy jak ta w d700, ale mogę się mylić bo ja nie siedzę w nowinkach i gadżetach od dawna)
Nie wiem co się porobiło z ludźmi, ale okazuje się ze teraz bez 40 Mpx to się nie da zdjęć robić ;)
Największe formaty jakie mi się zdarza drukować to 50x70, a do tego dziadek d700 spokojnie wystarcza :P





Dobrym kompromisem może również być Sigma 100-400, ktora jest lżejsza i przyzwoicie ostra w całym zakresie ogniskowych.
Dodam, że przy obiektywach N 70-300 nawet ten najlepszy powyżej 200 mm zaczyna dość gwałtownie tracić ostrość, a 200 mm do przyrody, przy formacie Fx jest raczej bardzo krótką ogniskową.

Sigma 100-400 to koszt ok 3k plnow, także taki sobie ten kompromis.:)
Co do 70-300 mam świadomość, ale podkreślę jeszcze raz - jadę odpocząć, safari to nie główny cel, a ja nie jestem zaciętym fotografem przyrodniczym, raczej hobbystą co to lubi sobie parę fot pamiątkowych przywieźć z wyjazdu :D




@mmluty (https://forum.nikoniarze.pl/member.php?u=43944) Kolega locos jest na forum od 2005 roku, więc pewnie ma jakieś swoje przyzwyczajenia ;) Nie ma też zapewne dużych oczekiwań wobec zdjęć, w sensie że pamiątkowej fototapety nie planuje raczej, w każdym razie nic o tym nie pisał. Trzeba założyć, że kolega zdaje sobie z ograniczeń sprzętu.

Cholera, Poste, przypomniałeś mi, ze jestem stary już :P
Co do drugiego zdania - tak, dokładnie tak jest, zdaje sobie sprawę z ograniczeń. Plus mój sprzęt przez większość roku leży i się kurzy, także dlatego wciąż d700 w torbie. Nie mam ciśnienia na nowe foto zabawki od dłuższego czasu.


Trudno porównywać safari z fotografowaniem w PL, tam zwierzęta nie boją się samochodu i można podjechać często b.blisko. Oczywiście sporo chowa się w oddali, no ale to już kwestia wyboru czy raczej rezygnacji z jakichś ujęć.
Co do telefonu, to mam dość znacznie odmienne zdanie. Mam dość przyzwoity aparat w telefonie, ale zakres 300 mm (odp.FX) to jest jednak porażka. Może a nawet na pewno są lepsze fony w tym zakresie, ale jego cena może być wyższa niż używany d700 z N70-300 AF-S. Więcej powiem, wszędobylskie zebry czy jakieś antylopy sfotografujesz przez okno szerszym kątem bo stoją parę metrów od auta, czasem trudno przejechać. Takie zdjęcie można wieczorem wysłać do znajomych, można obejrzeć nawet na laptopie... przynajmniej do chwili, kiedy chcesz fotografię powiększyć i popatrzeć na szczegóły.

No mam podobne przemyślenia odnośnie komórki vs lustrzanka.



Długim szkłem z zakresem 500 czy 600 mm można oczywiście coś ciekawego ustrzelić. Ale jak wjedziesz w stado słoni czy mijasz żyrafy, to na 150 czy 200 mm trudno będzie sensownie wykadrować. Ale jak napisałem na wstępie, dużo zależy od danego miejsca (jakich zwierząt można się spodziewać), przyzwyczajeń fotografa i pomysłów na zdjęcia.Ps. Tamron 100-400 też jest fajny, ale czy bardziej przyda się 400 mm Tamrona czy 70mm Nikkora, to trudno przesądzać.

Co do miejsca to Tanzania, a konkretnie to w planach jest :
park Serengeti, krater Ngorongoro, jezioro Manyara


Chcesz coś się dowiedzieć o safari to porozmawiaj z mistrzem. Tomek Szpila, jest na olympusclubie.
Gdyby ktoś miał wątpliwości czy to mistrz to proszę popatrzeć https://tomekszpila.com/
https://www.instagram.com/tomekszpila/
Ma wątek tasiemiec, gdzie fajnie opowiada ciekawostki o danym zwierzęciu. Ma tam kilkaset zdjęć, każde zdjęcie opisane. Fascynujące. Zacznij czytać w dowolnym miejscu :) Nick Lilen https://forum.olympusclub.pl/threads/87350-Esy-floresy-fantasmagorie-w-multicolorze-%29/page62
Generalnie jednak opowiada o zwierzętach i o miejscu, o sprzęt go nie pytają. Wypowiada się z dużą kulturą.
Pamiętaj, że jeśli robi nadal Olympusem 4/3 (nie wiem) to ogniskowe ekwiwalent x2.

EDIT - na stronie www.tomekszpila.com (http://www.tomekszpila.com/) jak się ogląda pojedyncze zdjęcie to jest wymieniony sprzęt. Ostatnio widzę Sony A9 i A7, szkło 200-600 często na .. 600 mm. Choć można się zdziwić, bo portret lwicy na 200 mm. I na tych 200 mm bywają bardzo rozległe kadry (całe stada). Czyli wszystko zależy od odległości i kadru. Cbdu.

Jacku, bardzo dziękuje za namiary, zdjęcia Tomka robią niesamowite wrażenie. No, a co do kadrowania i odległości to jak zwykle stara maksyma się sprawdza - nie sprzęt a operator najważniejszy :)


@locos (https://forum.nikoniarze.pl/member.php?u=2743) Myślę, że zapomniałeś podać najważniejszego parametru a mianowicie jaka to konkretnie miejscówka? Tanzania, RPA, Kenia, Zambia czy może jeszcze coś innego? I jaki konkretnie park? W samej Kenii jest kilkadziesiąt różnych, w tym kilka bardzo znanych i mocno się one od siebie różnią, różne są krajobrazy, zwierzęta i ich "zagęszczenie". Niektóre "specjalizują" się w ptakach, specjalnością innych jest np. wielka 5ka lub np. krajobrazy. I w zależności od tego dobiera się trochę inny sprzęt. Poczytaj w necie o konkretnym parku, jakie będą zwierzęta o porze roku w której się do parku wybierasz (np. w Kenii i Tanzanii jest teraz pora sucha, z tego co czytałem w styczniu-marcu i w lipcu-sierpniu zwierzęta migrują między parkami Masai Mara i Serengeti więc warto być w określonym miejscu o określonej porze :)) a z relacji się dowiesz czy zwierzaków będziesz wypatrywać czy się o nie potykać. Znajdziesz nawet konkretne rekomendacje sprzętowe. Ja byłem tylko na jednym safari, w dodatku na Sri Lance a nie w Afryce, i mnie po prostu zabrakło zasięgu. Zabrałem chyba najdłuższe czym wtedy dysponowałem, 70-200 i to było za mało, nawet na DX. I z zazdrością spoglądałem na kadry innych, poczynione jakimiś coolpixami z ultra zumem. Przy okazji uważam, że taki sprzęt na safari jak najbardziej może się sprawdzić, szczególnie jeśli nie masz jakichś wielkich wymagań. A na pewno będzie lżej i bardziej pakownie. Takie fotografowanie na zorganizowanym safari, o ile o takim mowa, nieco różni się od klasycznego focenia zwierząt. Tu po prostu jeździsz, w sensie jesteś wożony, i czekasz aż ci coś wyląduje przed maską. Oczywiście ekipa zrobi wszystko, by ci pokazać jak najwięcej, ale i tak będziesz focił tam gdzie akurat pojawią się zwierzęta. Nie będzie drugiej szansy, nie przyjedziesz w to samo miejsce, ale o innej porze gdy światło będzie lepsze itd. Dlatego uważam, że ogólnie przyda ci się coś ze sporym rozstrzałem ogniskowych, a skoro ma być poręcznie to celowałbym w okolice 100-400.


Jak napisałem wyżej, miejsce to Tanzania, a konkretnie to: park Serengeti, krater Ngorongoro, jezioro Manyara.
Jadę w lutym. Safari zorganizowane, auto i przewodnik.


dokładnie, jeśli chcemy zachować min jakości , to trzeba się nieco poświęcić i dopasować sprzęt do zwierzaków i terenu. Przykładowo w Tsavo /najpopularniejszy/ przy terenach rozległych i odkrytych 100-400 to moim zdanie minimum, ale i tak warto zabrać 70-200/2.8, bo w południe masz na fotkach "reportaż" a o świcie jest odrobina "sztuki" . Są też miejsca /safari gdzie zwierzaki fotografuje się w lesie, a ten tropikalny jest znacznie ciemniejszy niż nasz i bez 2.8 to nawet nie ma co zaczynać.
A wogóle to w czym problem, typowe safari to jazda cały czas samochodem i nie ma noszenia, waga bez znaczenia.

No i chyba tak właśnie zrobię, zabiore 70-200. Inwestowanie paru tysięcy w obiektyw, którego nie będę potem wcale używał ( mój ulubiony zakres ogniskowych to 10-35 mm) mija się z celem.
Co do problemu - to taki , ze mimo wszystko safari trwa 4 dni a ja będę w Tanzani dwa tygodnie i nie chce mi się tego dźwigać oraz nie wiem czy takie duże czarne z napisem nikon kogoś nie skusi bardziej niż małe i nie rzucające się w oczy ;)


Dokładnie to zasugerowałem w #5, żeby poczytać o miejscówce i pooglądać zdjęcia innych fotografów. Od tego trzeba w ogóle zacząć. Bardzo dużo zależy od konkretnego miejsca i tego, jakie ujęcia lubi fotograf (szersze ujęcia z krajobrazem czy np. wąskie portrety zwierząt), reszta jest doborem narzędzia.

Nie chcę się porównywać do ww fotografów, bo moje doświadczenie jest znacznie skromniejsze najdelikatniej mówiąc, to przede wszystkim. Może jednak kogoś zainteresują moje doświadczenia. Większość zdjęć zrobiłem d500 z T100-400 (ale także dlatego, że to cięższy aparat i żonie było niewygodnie, a też trochę pstrykała), sporo na 400 mm ale to raczej wynikało z chęci dokumentacji niż faktycznych potrzeb (plus ptaki). Wyjaśnię, jeśli widziałem słonia czy żyrafę gdzieś daleko, to oczywiście zdjęcie zrobiłem, ale za chwilę czy następnego dnia to samo zwierzę mogłem sfotografować ogniskową 100 mm czy nawet krótszą. Oczywiście drapieżniki zwykle trzymają się trochę dalej (choć potrafią też spacerować obok aut), to samo z oczywistych względów dotyczy ptaków. One też nie są specjalnie płochliwe, ale mimo wszystko ze względu na ich wielkość warto mieć coś dłuższego.

Drugim aparatem było Sony A7R2, zabrałem co mam. Może to dziwne, ale tym też spokojnie dało się robić zdjęcia, technicznie nawet lepsze, bardziej szczegółowe. Przez 2 dni miałem podpięty 28-200, przez 2 dni Sigmę 100-400. Wbrew pozorom 28-200 okazał się całkiem użyteczny, więc swoją opinię opieram po prostu na doświadczeniu. Miałem taki wniosek, szkoda że nie mam 70-300, ten zakres dobrze by mi uzupełnił Nikona ze 100-400. Ale to specyfika parku, gdzie było np. sporo słoni, więc wąski zoom wtedy przeszkadza. Nie było zbyt dużo drapieżników, teren miejscami zarośnięty, więc długi zoom też nie był niezbędny. Poza tym w rezerwatach (może są wyjątki) nie można przebywać po zmroku (poza campami, niestety kiedy pojawia się najlepsze światło trzeba jechać do bramy), więc w ciągu dnia zasięg ogranicza termika. Zabranie jednego body jest rzecz jasna sporym samoograniczeniem się, podobnie ograniczenie się do jednego obiektywu. Sporo kadrów ucieknie, jak już napisałem, ale kilka dobrych można przywieźć z każdej niemal ogniskowej. Kurczę, muszę przysiąść nad tymi zdjęciami, może dojdę do innych wniosków :)

Poste, dzieki za wpis, barzdo pomocny. Czas odrobic lekjce i poczytac nieco wiecej o tych parkach. :)



Ja się tylko wypowiem o nikkorowskich 70-300:
- kiedyś rozważałem zakup wersji AF ale po porównaniu z AF-S stwierdziłem, że jest między nimi przepaść.
- Przez kilka lat używałem AF-S z D700, jest spoko ale niestety powyżej 250mm jest słabo, 300mm to mydło. Zdecydowanie bym rozważył polecanego tamrona 70-210. Niestety na rynku wtornym jest 2x droższy (nówki chyba nie dostaniesz).
- sprzedałem AF-S za bodaj 900zl i kupiłem AF-P za 1600 i nie żałuję ani złotówki. 300mm może i jest trochę słabsze ale ciągle bardzo dobre, reszta tak samo dobra jak w poprzedniku. No i prędkość AF jest rewelacyjna, cyk i jest. Przelot przez cały zakres trwa może sekundę. Do dziś go używam z Z5 i bardzo lubię :)

Pasuje Ci bigma 60-600, niestety ani lekko ani tanio;)

dzieki za wpis i porownianie 70-300..
co do sigmy - w opisie szkla jak byk stoi, ze dla profesjonalisty, a ja amator i to taki kompletny ;)