Zobacz pełną wersję : Szkło do portretów / reportażu
Cześć,
posiadam NIkona D3100 z kitowym Nikkorem 18-105. Po narodzinach syna zacząłem się zastanawiać nad zakupem szkła, którego będę używał do "dokumentowania" jak moja pociecha rośnie :) Czyli w sumie takie ni to portrety, ni to reportaż, ni co cholera wie co jeszcze, a wszystko w wyjątkowo amatorskim wydaniu ;)
W 18-105, szczególnie przy dłuższych ogniskowych, brakuje mi przede wszystkim światła. Jakkolwiek lubię to szkło, bo daje mi bardzo fajne spektrum możliwości, tak ze światłem jest słabo. Zrobiłem wstępne rozeznanie i wybrałem sobie 3 modele:
1. Nikkor 50 mm f/1.8 G AF-S - bardzo tani - trochę się boję, że aż za tani, przez co jakość może nie być za dobra. Wg testu na optyczne.pl jest nieźle jak na tą cenę, ale chyba jednak zdecyduję się na dołożenie trochę kasy do czegoś lepszego.
2. Nikkor 50 mm f/1.4 G AF-S - tutaj muszę jeszcze doczytać - główne pytanie, czy warto dołożyć drugie tyle co do poprzedniej propozycji. Na papierze przede wszystkim minimalnie lepsza jasność, ale to już pewnie powoduje, że po przymknięciu do 1.8 ostrość będzie dużo lepsza, a po przymknięciu o kolejną podziałkę, różnica może być ogromna.
3. Nikkor 85 mm f/1.8 G AF-S - test na optyczne dość pozytywny, cenowo jest OK, zmieszczę w budżecie jeszcze jakiś filtr albo nową torbę. Zastanawiam się, czy jest sens dokładać więcej do droższych opcji, czy ja jako, bądźmy szczerzy, amator i prawie dyletant fotograficzny, odczuję różnicę?
Gdybym miał wybierać spośród tych 3, zapewne wybór padnie na pozycję 2 lub 3, a wyboru dokonam głównie poprzez wybór ogniskowej. Bo tu mam dużego zgryza - w pomieszczeniach głównie używam ogniskowych z zakresu 30-50 mm, a na otwartej przestrzeni raczej 70-105 mm. Dwóch obiektywów nie kupię, muszę wybrać jeden...
Jakie są Wasze rady? Warto iść w któryś z tych, czy lepiej rozejrzeć się za czymś innym? W używki iść się boję, bo jako amator nie będę nawet wiedział, że ktoś mi bubla wciśnie ;)
Budżet ok. 2300 zł.
LeonardZelig
24-07-2022, 22:30
Używane 1 i 3 będą dobrym wyborem. Do tego w założonym budżecie kupisz oba. To popularne szkła, więc możesz poszukać, czy ktoś ich w Twojej okolicy nie sprzedaje i sprawdzić przed zakupem.
mmax88
Pomijasz jeden istotny punkt: mydelniczki typu D3100 nie nadają się do współpracy z jasnymi stałkami.
Coś tam ustrzelisz, ale 2/3 zdjęć będziesz miał nieostrych. Szkoda czasu.
Sprzedałbym ten zestaw i zamiast niego kupił choćby sprawnego D700. Do D700 dokupiłbym 50 1.8G. Aberruje nieco mocniej, niż wersja 1.4G ale ma sprawniejszy motor AF. Oba obiektywy najlepiej domykać o dwie działki przysłony czyli w istocie dostaniesz obiektyw F2.2.
Taki zestaw pozwoli Ci na uprawianie fotografii zamiast wróżenia z fusów (losowy AF tanich aparatów z jasnymi szkłami). Do tego nie będziesz walił dzieciakowi lampą po oczach, bo D700 da radę do ISO4000.
Widzę, że w interfoto mają używkę Sigmy ART 50 f1.4 za 2500zł. To jest wielkie ciężkie bydle ale za to będzie ostre na f1.4. Może też się warto tym zainteresować?
Mam Nikkora 50 f1.4, też jakąś używkę i to jest z kolei fajne, małe i lekkie ale żeby na pełnej dziurze coś z tego wyszło to trzeba więcej szczęścia niż rozumu + wyostrzanie w postprocesie. Powyżej F2 robi się ok. A czy warto go kupić zamiast 1.8? Nowego nie, przy używce to zależy od ceny.
Używki przez neta kupuj od firm, wtedy zawsze możesz zwrócić zgodnie z prawem.
mmax88
Pomijasz jeden istotny punkt: mydelniczki typu D3100 nie nadają się do współpracy z jasnymi stałkami.
Coś tam ustrzelisz, ale 2/3 zdjęć będziesz miał nieostrych. Szkoda czasu.
Sprzedałbym ten zestaw i zamiast niego kupił choćby sprawnego D700. Do D700 dokupiłbym 50 1.8G. Aberruje nieco mocniej, niż wersja 1.4G ale ma sprawniejszy motor AF. Oba obiektywy najlepiej domykać o dwie działki przysłony czyli w istocie dostaniesz obiektyw F2.2.
Taki zestaw pozwoli Ci na uprawianie fotografii zamiast wróżenia z fusów (losowy AF tanich aparatów z jasnymi szkłami). Do tego nie będziesz walił dzieciakowi lampą po oczach, bo D700 da radę do ISO4000.
Jak dla mnie to głos rozsądku, który też przebrzmiewa u mnie głowie;) choć z drobnym ale: może nie warto iść w pełną klatkę? Nie wiem, bo się nie instereowalem, ale możliwe że za cenę D700 da się kupić coś nowszego z mniejszą matrycą i lepszą odpornością na szum?. Jeśli nie, to się zgadzam w 100%: D700 całkiem fajnie radzi sobie z kilkutysięcznym ISO, a jeśli masz czas na siedzenie w foto szopie, to z cieni można sporo wyciągnąć.
Co do obiektywu to na przerabiałem podobny temat i u mnie doskonale sprawdził się 35/1.8 do ogarnięcia aktywnej dwulatki. W przypadku pełzaka wolałbym 50/1.8 (35mm często trzeba przycinać, przy podejściu bliżej, liczka dziewczyn stają się karykaturalne z powodu przerysowanej perspektywy). Kupiłem w końcu 85/1.8 i... Do pełzaka jest spoko, mógłby nawet być nawet ciemniejszy bo 1/500s nie potrzebuję, ale dobrze móc go domknąć do f/2.8 dla złapania uszu w GO i rozdzielczości. Natomiast dłuższa ogniskowa jest zdecydowanie "nie na każdą okazję". Piszę o ekwiwalencie pełnej klatki cały czas. 85mm na APS-C da Ci niecałe 130mm, które w pomieszczeniach jest bardzo niewygodne. IMO 50mm (35mm w DX) to jest zupelny max, żeby to było uniwersalne w codziennym zastosowaniu, na chacie i w parku.
Jak dla mnie największym błogosławieństwem w upamiętnianiu rodzinnych chwil byl jednak nie obiektyw, a body: Zetka rozwiązała większość bolączek nietrafionych zdjęć i pozwoliła na swobodne przerzuceniem kadru między pionem , a piziomem bez utraty chwili. No, ale tu już wjeżdżamy w niedorzeczne sumy pieniędzy w stosunku do kupna samego 50mm lub 35mm/1.8.
Aha, kupno 50/1.4 postawiłbym przed rozważeniem relacji złotówka/światłosła. Za pół działki przysłony zapłacisz przynajmniej dwukrotność ceny (albo i więcej w przypadku Sigmy). Fakt, że Arty są świetne, ale też duże i drogie. Zmiana body raczej da Ci lepsze fotki niż pół działki przysłony...
Ja poszedłbym w innym kierunku :-) Małe dziecko, przynajmniej moje takie było, jest bardzo mobilne :-) i nie potrafi być w jednym miejscu na raz :-) Stałka może okazać się sporym utrudnieniem, polecałbym jednak jakiś zoom ze światłem 2,8.
50-ka będzie spoko do portretów małego dziecka, ale taki 2 latek to szybko potrafi uciec z kadru, a dodatkowo mała GO nie jest ułatwieniem. :-)
też przez chwilę o tym myślałem, ale wszystko zależy jakie duże i aktywne dziecko. U mnie ze starszą jest jak u Ciebie: zagina czasoprzestrzeń i potrafi być w kilku miejscach w jednym czasie, a w mieszkaniu f/2.8 mocno już szumi przy krótkich czasach, młodsza ma mobilność ziemniaka i taka jasność jest ok. W pierwszym przypadku 35/1.8 okazało się trafnym wyborem w mojej ocenie. Choć wiadomo, trzeba się nabiegać, a czasem sporo pikseli leci w kosz przy kadrowaniu. Na otwartej przestrzeni na szczęście zwykle jest dość światła żeby 70-300 dał nieco odpocząć kopytom. Ale w temacie zooma i zakładanym budżecie (na rynku wtórnym) mieści się jeszcze jeden bardzo ciekawy obiektyw (przynajmniej z zasłyszanych/przeczytanych opinii): Sigma 18-35/1.8.
mmax88 Zasadnicze pytanie, czy robisz zdjęcia przez wizjer aparatu, czy kadrujesz na ekranie? To naprawdę ma znaczenie dla poziomu frustracji z nieostrych zdjęć ;)
LV w tym korpusie wg mnie nie nadaje się do fotografowania dziecka, chyba że śpiącego :-)
Wiem ;) Ale czy pytający o tym też wie?
brzezior
27-07-2022, 10:20
Ja proponowałbym 50/1,8G. Ogniskowa bardziej uniwersalna, zwłaszcza do pomieszczeń. Na spacerze też będzie dobrze - w końcu małe dziecko się zbytnio nie oddala od rodziców :)
Kupno używanej jest fajną sprawą, bo można sprzedać bezstratnie, jak okaże się, że stałki to nie to. Jeśli chodzi o Sigmę 50/1,4, czy inne sigmy z górnej półki - to raczej nie do tego korpusu. A jeśli chodzi o zmianę korpusu, to raczej skłaniałbym się do D610. D700 nie dość, że leciwe, duże, to jeszcze trudno będzie coś eksploatowanego amatorsko znaleźć.
mmax88
Pomijasz jeden istotny punkt: mydelniczki typu D3100 nie nadają się do współpracy z jasnymi stałkami.
(...)
Sprzedałbym ten zestaw i zamiast niego kupił choćby sprawnego D700. Do D700 dokupiłbym 50 1.8G. .
Na kupno innego body jeszcze przyjdzie czas, póki co zostanę przy tym, które mam :) Z ciekawości, dlaczego tanie body nie nadaje się do jasnych stałek? Pytam zupełnie poważnie, jako amator.
Mam Nikkora 50 f1.4, też jakąś używkę i to jest z kolei fajne, małe i lekkie ale żeby na pełnej dziurze coś z tego wyszło to trzeba więcej szczęścia niż rozumu + wyostrzanie w postprocesie. Powyżej F2 robi się ok. A czy warto go kupić zamiast 1.8? Nowego nie, przy używce to zależy od ceny.
Więc co innego być polecił w cenie do około 2000-2400 zł? Głównie mowa o nowych obiektywach.
Ja poszedłbym w innym kierunku :-) Małe dziecko, przynajmniej moje takie było, jest bardzo mobilne :-) i nie potrafi być w jednym miejscu na raz :-) Stałka może okazać się sporym utrudnieniem, polecałbym jednak jakiś zoom ze światłem 2,8.
50-ka będzie spoko do portretów małego dziecka, ale taki 2 latek to szybko potrafi uciec z kadru, a dodatkowo mała GO nie jest ułatwieniem. :-)
Ale małą GO zawsze można zniwelować przymykając przysłonę, prawda? A jeśli potrzebuję światła, otwieram ją i rezygnując z GO, zyskuję możliwość zrobienia nieporuszonego zdjęcia :) Jeśli się mylę, proszę, poprawcie mnie.
mmax88 Zasadnicze pytanie, czy robisz zdjęcia przez wizjer aparatu, czy kadrujesz na ekranie? To naprawdę ma znaczenie dla poziomu frustracji z nieostrych zdjęć ;)
LV w tym korpusie wg mnie nie nadaje się do fotografowania dziecka, chyba że śpiącego :-)
Nie no, ja jestem amatorem i dyletantem fotograficznym, ale nie aż takim :p Oczywiście, że używam wizjera. LV włączyłem raz, po zakupie aparatu 10 lat temu, żeby zobaczyć jak ta funkcja działa i nigdy więcej jej nie użyłem ;)
Moje doświadczenie nauczyło mnie, że 35mm w apsc świetnie sprawdza się w portrecie, używałem 50, 85 i 135 z FF i apsc, 80/1.7 w średnim formacie, ale rezultaty z 35 najbardziej mi pasowały i moje najbardziej udane ujęcia są właśnie z tego obiektywu.
f/1.8 czy 1.4 to już kwestia portfela i preferencji. 35mm ma bardzo przyjemną (naturalną) perspektywę. Nie jestem jednak miłośnikiem kompresji tła i braku detali w tymże.
cybulski
28-07-2022, 11:08
NimnuL 80/1.7 to był średni format Fuji ?
street photography w wykonaniu mniej lub bardziej zawodowych fotografow to jasne objektywy w przedziale 28-35 mm. Standartowe zoomy 24-70 sa czesto zbyt ciemne. Niemniej wazny jest wybor "street"- Radom , Skarysko-Kamienna i Zgorzelec nadaja sie malo- Paris, Tel Aviv albo New York duzo bardziej.
Autorowi postu chodzi o szkło do fotografowania dziecka, to nie całkiem street :-)
eMGie w takim razie 35-50. 1.2-1.4
NimnuL 80/1.7 to był średni format Fuji ?
Tak. GF 80/1.7R WR z GFX 50s II, niedawno sprzedawałem tu na forum.
mmax88 Nie chodzi mi o dyletanctwo ale o kwestię pokoleniową ;). Najkrócej , portret to ostrość na oko/oczy tak to się zwykle robi. Im węższe lub "jasniejsze " szkło tym trudniej to osiągnąć. D3100 też nie będzie pomagał. Ale oczywiście da się zrobić portret tym aparatem, dużo zależy od tego jak wysoko postawisz sobie poprzeczkę;). Podsumowując, kup bardziej 35mm niż 50 czy 85:)
cybulski
28-07-2022, 18:43
Tak. GF 80/1.7R WR z GFX 50s II, niedawno sprzedawałem tu na forum.
Ja czytałem skrajne opinie od zachwytów nad tym szkłem z gfx 50 a po drugiej że canona 85/1.2 LII robi lepszą robotę. Osobiście jestem ciekaw Twojej opinii z pierwszej ręki na temat tego szkła i systemu gfx.
street photography w wykonaniu mniej lub bardziej zawodowych fotografow to jasne objektywy w przedziale 28-35 mm. Standartowe zoomy 24-70 sa czesto zbyt ciemne. Niemniej wazny jest wybor "street"- Radom , Skarysko-Kamienna i Zgorzelec nadaja sie malo- Paris, Tel Aviv albo New York duzo bardziej.
Do fotografii ulicznej szukałbym czegoś jasnego i szerokiego, ale do tego typu celów póki co musi mi wystarczyć moje 18-105. Może w przyszłości coś lepszego wpadnie.
f/1.8 czy 1.4 to już kwestia portfela i preferencji. 35mm ma bardzo przyjemną (naturalną) perspektywę. Nie jestem jednak miłośnikiem kompresji tła i braku detali w tymże.
Cóż, tym razem budżet pozwala mi na 1.4. Chyba jeszcze poczytam sobie o różnicach pomiędzy tymi szkłami i wybiorę coś spośród tych dwóch. Chyba, że uda mi się coś innego ciekawego trafić :) A mógłbys rozwinąć myśl dotyczącą kompresji tła i braku detali w nim?
mmax88 Nie chodzi mi o dyletanctwo ale o kwestię pokoleniową ;). Najkrócej , portret to ostrość na oko/oczy tak to się zwykle robi. Im węższe lub "jasniejsze " szkło tym trudniej to osiągnąć. D3100 też nie będzie pomagał. Ale oczywiście da się zrobić portret tym aparatem, dużo zależy od tego jak wysoko postawisz sobie poprzeczkę;). Podsumowując, kup bardziej 35mm niż 50 czy 85:)
Jasne, te zasady portretu rozumiem. Prawda jest taka, że nawet mając 1,4 zawsze będę go domykać - nie oczekuję idealnej ostrości na pełnej dziurze. Po prosu liczę na to, że 1,4 po przymknięciu do 2 da lepszą jakość niż 1,8 przymknięte do 2. Ale to jest do wyczytania z testów, w które muszę się zagłębić :)
Wybierając pomiędzy 85 1.8 a 50 1.4 / 1.8, raczej pójdę w kierunku 50. Ale chyba w weekend polatam z 18-105, próbując używać jedynie tych dwóch ogniskowych i zobaczę co mi bardziej leży.
Ja czytałem skrajne opinie od zachwytów nad tym szkłem z gfx 50 a po drugiej że canona 85/1.2 LII robi lepszą robotę. Osobiście jestem ciekaw Twojej opinii z pierwszej ręki na temat tego szkła i systemu gfx.
Porównanie do C 85/1.2 nie mam ale też nie ma co porównywać, bo to całkiem inne obiektywy - parametry i końcowy rezultat da ogromną różnicę. Jeśli ktoś chce kompresję i bokeh to Canon bezdyskusyjnie wygrywa.
Przede wszystkim ten średni format w Fuji jest oszukany, bo rozmiar matrycy jest w połowie pomiędzy faktycznym średnim formatem, a FF.
Magii nie ma, sam nie wiem czego się spodziewałem, może rezultatu i niezwykłości z filmu 120. Na pewno oceniania miałem zbyt wygórowane. Rozczarowanie nie było, ale fajerwerków też nie.
Rezultaty były zbliżone jak w FF z jasnym szkłem. Po prostu.
Zestaw kupiłem, bo była okazja, chciałem się przekonać, cyfrowy średni format był moim niegdyś nieosiągalnym marzeniem. Marzenie spełniłem, po dwóch miesiącach pozwoliłem spełnić marzenia kogoś innego.
Być może kiedyś spróbuję Hasselblada a'la H6D.
Sam system, aparat i obiektywy jak to w Fuji są świetne! Ergonomia, wrażenia dotykowe, pokrętła, taki analogowy "vibe" i przyjemność z robienia zdjęć tak samo wysoka jak w moim ulubionym dotąd x-t3.
- - - - kolejny post - - - - - -
mmax88
Chodziło mi o to, że lubię detale w tle i mniejszą kompresję niż dają dłuższe ogniskowe. Czyli ten bokeh, rozmycie tła. Wolę to z 35/1.4 czy 1.8 niż z 50 czy 85 o analogicznej jakości.
35 w apsc jest uniwersalne, do wnętrza, w plener, street, zdjęcia codzienne.
cybulski
28-07-2022, 20:56
Być może kiedyś spróbuję Hasselblada a'la H6D.
taki film na temat rozważań między systemami i dlaczego gość wylądował po hasselu na gfx https://youtu.be/G7sj-juwMBQ
taki film na temat rozważań między systemami i dlaczego gość wylądował po hasselu na gfx https://youtu.be/G7sj-juwMBQ
Dzięki, obejrzę jutro do porannej kawy.
Jeszcze po głowie chodzi mi spróbowanie magii sprzętu Leica, Monochrom lub zwykły. Mam jednak przypuszczenie, że i tu może obyć się bez fajerwerków.
Chodziło mi o to, że lubię detale w tle i mniejszą kompresję niż dają dłuższe ogniskowe. Czyli ten bokeh, rozmycie tła. Wolę to z 35/1.4 czy 1.8 niż z 50 czy 85 o analogicznej jakości.
35 w apsc jest uniwersalne, do wnętrza, w plener, street, zdjęcia codzienne.
Rozumiem. I tak, oczywiście 35 można więcej ogarnąć. Niestety, idealny dla mnie byłby obiektyw typu 30-200 ze stałym światłem 1.4, makro, świetny optycznie w cenie do 3000 zł ;) Ale musząc się decydować na jedną ogniskową, chyba nie chcę iść w obiektywy szersze niż 50 mm. Choć może dorzucę 35 m do mojego testu i przekonam się do Twojej racji. O ile w pomieszczeniach jak najbardziej, chętni bym takiej 35 użył, o tyle na dworze już dla mnie za szeroko chyba.
cybulski
28-07-2022, 23:09
Dzięki, obejrzę jutro do porannej kawy.
Jeszcze po głowie chodzi mi spróbowanie magii sprzętu Leica, Monochrom lub zwykły. Mam jednak przypuszczenie, że i tu może obyć się bez fajerwerków.
Chyba nie ten film podlinkowałem, chodziło mi o ten https://youtu.be/AW__pLAv3Zo
mmax88 niestety nie pocieszę Cię. Mówisz, że problemem jest światło i masz rację. Tylko, że przez to próbujesz iść w stronę jasnego szkła. Niby sensownie, ale dostaniesz płytką GO (może tego nawet oczekujesz) co oznacza, że drobny błąd ustawienia AF będzie od razu widoczny, oczy będą poza GO. No i teraz dwie złe wiadomości. Masz aparat z bardzo kiepskim AF, 11 pól w tym tyko 1 krzyżowe, wszystko wąsko rozłożone. Słaba czułość i mała szybkość. Szybkość nie zależy tylko od obiektywu, niestety, ale od aparatu też. Ten model ma 12 lat i stareńką matrycę (pies drapał, że jedynie 14 Mpx), max ISO to 3200, czyli pewnie akceptowane jest 800-1600. Dlaczego piszę o ISO? Bo jak brak światła to można po prostu podnosić ISO, a ty tego nie możesz zrobić. Dobry obiektyw (proponuję 50/1.8, szkoda przepłacać 1.4, on ci nie pomoże, albo 35/1.8 ) nie załatwi Twojego problemu. Chyba, że przy ujęciach statycznych, to tak.
Może cie zdziwię, ale poradzę kupno ... nowego smartfona, z nieco wyższej półki. Ma to rozwiązanie dwa plusy. Będziesz miał ostre zdjęcia (i ładne kolory, bez obróbki) a co ważniejsze będziesz mógł kręcić filmiki. One są często lepsza pamiątką niż zdjęcia.
Jesli sie uprzesz na aparat to niestety zmień go na zdecydowanie lepszy model (D7500?), ze szkiełkiem 50/1.8 lub 35/1.8. Albo ... Nikon Z50 z 16-50. Ciemne szkło, ale nadrabia to dobre ISO w body.
Chyba nie ten film podlinkowałem, chodziło mi o ten https://youtu.be/AW__pLAv3Zo
No niezłą rozbiegówkę zrobił ten gość, dwadzieścia minut rozpędu przed sednem tematu :-)
Mnie zastanawia co facet miał na myśli mówiąc, że w Hassel fotki dostaje się idealne, a w Fuji trzeba się nakombinować. Wiem, że ma na myśli colour science, ale nie rozumiem tego 'kombinowania', żeby było dobrze'.
Facet ma jednak całkiem inny profil fotograficzny niż mój, więc też inne wymagania i oczekiwania. Ja na codzień takiej jakości i rozdzielczości nie potrzebuję, a waga i rozmiar ma dla mnie większe znaczenie. Zgodzę się jednak, że fakt iż Fuji upchnęło 'średni format' do tak - bądź co bądź - małego korpusu jest osiągnięciem samym w sobie, przy jednoczesnym zachowaniu bardzo niskiej ceny.
Przed zakupem Leica M11 z ichnim 35/1.4 chroni mnie zdrowy rozsądek (resztki) i świadomość, że to jest tylko elektronika, która bardzo szybko się starzeje. Gdybym obecnie robił zdjęcia na kliszy, to na pewo jakaś Leica M byłaby u mnie w torbie. Jeśli już cyfrowa Leica u mnie zagości to raczej coś w stylu Q2, albo przyszły następca X100V jako drugi aparat 'kieszonkowy'.
Na papierze przede wszystkim minimalnie lepsza jasność, ale to już pewnie powoduje, że po przymknięciu do 1.8 ostrość będzie dużo lepsza, a po przymknięciu o kolejną podziałkę, różnica może być ogromna.
Tu się ogromnie mylisz. 50/1.8 jest ostrzejszy od 50/1.4 na f1.8. W dodatku 50/1.4 znany jest z shift focus.
Tu się ogromnie mylisz. 50/1.8 jest ostrzejszy od 50/1.4 na f1.8. W dodatku 50/1.4 znany jest z shift focus.
Hmm wg testów na optyczne.pl, które czytałem już po napisaniu wpisu, do którego się odnosiłeś, raczej 1.4 ma lepszą rozdzielczość, niż 1.8 poza pojedynczymi wartościami przysłony... Ale tak, o problemach z celnością focusa wspominali :)
mmax88 niestety nie pocieszę Cię. Mówisz, że problemem jest światło i masz rację. Tylko, że przez to próbujesz iść w stronę jasnego szkła. Niby sensownie, ale dostaniesz płytką GO (może tego nawet oczekujesz) co oznacza, że drobny błąd ustawienia AF będzie od razu widoczny, oczy będą poza GO. No i teraz dwie złe wiadomości. Masz aparat z bardzo kiepskim AF, 11 pól w tym tyko 1 krzyżowe, wszystko wąsko rozłożone. Słaba czułość i mała szybkość. Szybkość nie zależy tylko od obiektywu, niestety, ale od aparatu też. Ten model ma 12 lat i stareńką matrycę (pies drapał, że jedynie 14 Mpx), max ISO to 3200, czyli pewnie akceptowane jest 800-1600. Dlaczego piszę o ISO? Bo jak brak światła to można po prostu podnosić ISO, a ty tego nie możesz zrobić. Dobry obiektyw (proponuję 50/1.8, szkoda przepłacać 1.4, on ci nie pomoże, albo 35/1.8 ) nie załatwi Twojego problemu. Chyba, że przy ujęciach statycznych, to tak.
Brzmi to logicznie, co mówisz. Chyba nie pozostaje mi nic innego jak przyznać rację i zapewne tymczasowo odpuścić temat.
Może cie zdziwię, ale poradzę kupno ... nowego smartfona, z nieco wyższej półki. Ma to rozwiązanie dwa plusy. Będziesz miał ostre zdjęcia (i ładne kolory, bez obróbki) a co ważniejsze będziesz mógł kręcić filmiki. One są często lepsza pamiątką niż zdjęcia.
Jesli sie uprzesz na aparat to niestety zmień go na zdecydowanie lepszy model (D7500?), ze szkiełkiem 50/1.8 lub 35/1.8. Albo ... Nikon Z50 z 16-50. Ciemne szkło, ale nadrabia to dobre ISO w body.
No więc pytanie od jakiego poziomu tak na prawdę zaczyna się sprzęt, w który potem warto inwestować kupując nowe obiektywy itd. Czy to wspomniany przez Ciebie D7500, czy może wystarczyłby D5600? Lub któraś z poprzednich generacji?
No więc pytanie od jakiego poziomu tak na prawdę zaczyna się sprzęt, w który potem warto inwestować kupując nowe obiektywy itd. Czy to wspomniany przez Ciebie D7500, czy może wystarczyłby D5600? Lub któraś z poprzednich generacji?
Może TOP67 odpowie, miał w ręku więcej aparatów z serii D5xxx i D7xxx. Ja używam D7500 i on jest OK (choć pewnie D500 jeszcze lepszy).
...
No więc pytanie od jakiego poziomu tak na prawdę zaczyna się sprzęt, w który potem warto inwestować kupując nowe obiektywy itd. Czy to wspomniany przez Ciebie D7500, czy może wystarczyłby D5600? Lub któraś z poprzednich generacji?
Trochę źle postawione pytanie. Jeśli planujesz zakup kilku obiektywów (to raczej wydatki, nie inwestycja ;) ) co wiąże się z kosztami, przede wszystkim warto wybrać system. Nikon F, Z, Canon czy Sony, a może coś innego. Potem popatrzeć, w jakie szkła celujesz, jakie chciałbyś docelowo i ile kosztują. Samo body jest już mniej istotne, oczywiście ważna jest matryca oraz af, ale to już nie jest jakoś trudno zmienić. System też oczywiście można zmienić, ale wtedy trzeba liczyć się ze sporymi wydatkami.
Dodam jeszcze, że niektórzy myślą sobie, kupię Nikkory F, potem bezlustro i podepnę przez FTZ. Tak, ale... i tak najczęściej kupują potem szkła z mocowaniem Z ;) Podsumowując, wszystko sprowadza się do kasy, jaką odżałujesz na te zabawki oraz poziomu Twojego gadżeciarstwa. Co do porad na forum... sam widzisz jak to jest, zapytałeś o jeden obiektyw a rozmawiamy o zmianie systemu:mrgreen:
.Samo body jest już mniej istotne, oczywiście ważna jest matryca oraz af,
Dziwnie napisałeś. Czyli body jest bardzo istotne.
ale to już nie jest jakoś trudno zmienić. Jak się ma pieniądze.
Dziwnie napisałeś. Czyli body jest bardzo istotne.
Jak się ma pieniądze.
Chodzi mi o różnice, o które pytał kolega. Czyli d5600 czy d7500. Body z podobnej epoki da podobny obrazek, oczywiście ergonomia jest istotna. Na marginesie, wydaje się że w zastosowaniach kolegi istotne znaczenie miałoby wykrywanie twarzy, ale to nie w lustrzankach.
Różnica w cenie między używanym d5600 a d7200 czy nawet d500 to ile? Do +/- 2k zł? Fotografia nie jest tanim hobby:(
Może TOP67 odpowie, miał w ręku więcej aparatów z serii D5xxx i D7xxx. Ja używam D7500 i on jest OK (choć pewnie D500 jeszcze lepszy).
A D850 to już w ogóle byłaby bajka, o D6 nie wspominając :wink: Wiadomo, że można iść w górę długo i skończyć z wydatkami równymi rocznym zarobkom wielu osób w tym kraju, ale też nie do końca o to chodzi. Wiem, że D7500 to świetny aparat, z którego byłbym bardzo zadowolony, ale kosztuje on bardzo duże pieniądze, dlatego zastanawiam się, czy D5xxx nie wystarczy na moje potrzeby.
Trochę źle postawione pytanie. Jeśli planujesz zakup kilku obiektywów (to raczej wydatki, nie inwestycja ;) ) co wiąże się z kosztami, przede wszystkim warto wybrać system. Nikon F, Z, Canon czy Sony, a może coś innego. Potem popatrzeć, w jakie szkła celujesz, jakie chciałbyś docelowo i ile kosztują. Samo body jest już mniej istotne, oczywiście ważna jest matryca oraz af, ale to już nie jest jakoś trudno zmienić. System też oczywiście można zmienić, ale wtedy trzeba liczyć się ze sporymi wydatkami.
W sumie to trochę dziwne to co powiedziałeś, po stoi to w sprzeczności z tym co inni koledzy mówili w tym temacie... A odnośnie systemu, nie widzę potrzeby zmiany Nikona F na cokolwiek innego :) Gdybym miał zmieniać body, to na jakiś lepszy model lustrzanki Nikona (na 99%).
Po prostu patrzę na to z innej perspektywy, parę lat goniłem króliczka :)
Ok, kup sobie spokojnie d5500 (do d5600 raczej nie warto dopłacać, d5500 to mniej popularny i trochę niedoceniany model w cenach podobnych do d5300). Następnie będziesz "odkrywał" kolejne niedoskonałości sprzętu w miarę zagłębiania się w tę zabawę, dokupował szkła. A potem się okaże, że w systemie F nie ma dokąd iść dalej :) Ale może znudzisz się wcześniej i np. taki d5500 z Sigmą 17-50/2.8 będzie w pełni satysfakcjonujący.
Jeśli planujesz pracować na małych przysłonach, to może pojawić się problem BF/FF. W lustrzankach DX, tylko serie D7xxx i D500 mają kalibrację BF/FF. Zatem D5600 bym odpuścił. Z body DX mogę polecić D500, D7500, D7200 i Z50. Jeśli ten ostatni, to z natywnymi obiektywami.
Na początek proponuję kupić tylko 50/1.8G i zobaczyć jak to działa na D3100.
krzysztofz24
01-08-2022, 00:05
Brzmi to logicznie, co mówisz. Chyba nie pozostaje mi nic innego jak przyznać rację i zapewne tymczasowo odpuścić temat.
Nic nie odpuszczaj ,tylko kupuj szkla, w fajne szklo zawsze warto "zainwestowac"
No więc pytanie od jakiego poziomu tak na prawdę zaczyna się sprzęt, w który potem warto inwestować kupując nowe obiektywy itd. Czy to wspomniany przez Ciebie D7500, czy może wystarczyłby D5600? Lub któraś z poprzednich generacji?
Od zadnego poziomu, to operator jest wazniejszy. Kupujac lepszy aparat zdjecia z automatu nie robia sie lepsze. Sprzet jest sens zmieniac wtedy, jak juz obecny wyciskamy na 102% i zaczyna nas ograniczac w jakims aspekcie.
Dawno juz tyle onanizmu sprzetowego nie widzialem co w tym watku:-). Jeden przeskakuje drugiego;-)
11-polowy AF z jednym krzyzowym znany z wielu luster Nikona jest slaby? Kurde w D200 jakos dawal rade a to byl swego czasu wol roboczu do wszystkiego. To dla amatorskich fotek nie starczy, no prosze...
Ja w D60 z 3 polowym AF zapinalem srubokretowyN50 F1.8D, ostrzylem recznie i przekadrowywalem i mialem radoche z ostrych, trafionych zdjec z rozmytym tlem i plytka GO i byla ich ogromna wiekszosc. To nie bylo nic trudnego.
Tak samo jak zapiac ruskie szklo przez pierscienei i bawic sie w makro, dobierajac na czuja czas naswietlania. Tez mi wychodzilo.
Zamiast koledze doradzic cos sensownego to kup sobie komorke, slaby sprzet masz itp. No z takim podejsciem ze tylko najnowsze robi zdjecia, to kurde wspolczuje niektorym. Ich super nowoczesne aparaty z bajerami za 2 lata beda zlomem co przestana zdjecia robic:-D
Technika idzie do przodu, prawda. Ale nadal najwazniejszy jest skill, wiedza i serce do zdjec a nie tylko byle nowszy sprzet.
mmax88 pytales oszklo do portretow do DX.
N50F1.4G jest ok. Aberruje czasem, trafia jakies 90% zdjec (to chyba dobrze nie;-) ), ma dosyc wolny AF. Po przymknieciu robi sie calkiem zyleciasty.
Ale lepiej by bylo wziasc N35 F1.8 AF-S. zrobisz tym i taki nie bardzo ciasny portret i o wiele wiecej, rowniez pomieszczenia.
A poza tym, to koniecznie kup sobie blende zeby doswietlac modela, popros zone zeby nakierowala ja na dziecko. Zdziwi cie pozytywnie efekt. A jeszcze na dworzu jak zlapiesz miekie swiatlo ta blenda i dasz na modela to bedzie super. Zobacz sobie jakis filmik na YT co mozna zdzialac blenda.
Potem proponowal bym jedna reporterska lampe, jakiegos chinczyka za 300-400zl, to juz bedzie bardziej wypasiony nawet, jeden statyw oswietleniowy i parasolke - to sa grosze. Lampe wyzwolisz blyskiem wbudowanej.
I juz naprawde mozesz fajnie dzialac z portretem.
Takie zdjecia co ogladasz z katalogow mody w plenerze, jak modelka jest "wyjeta z tla" to plytka GO ale takze odpowiednie doswietlenie blyskiem. Ofc to nie jest zwykle jedna lamap reporterska, ale i tak dopieszczajac zdjecie blyskiem nawet z reporterskiej mozna zdzialac cuda.
Body mimo ze najnizszy segment to ci powinno starczyc jeszcze troche. Ze starszych generacji to np D90 dalbyten sam AF co masz ale lepsza ergonomie, gorny wyswietlacz, lepszy wizjer (po prostu wiekszy, jasniejszy i lepiej widac przez to) i tzw srubokret co by ci dalo dostep do mutlum tanich szkiel uzywanych. Nie ma sensu raczej zmieniac serii D3xxx na D5xxx. To juz najlepiej by bylo przeskoczyc kiedys na D7xxx od razu. Lepsza ergonomia, wizjer, gorny wyswietlacz, srubokret.
No albo D300s (matryca ta sama co D90) ale AF da rade ogarnac male dziecko wystrzelone z procy;-). Choc to juz spory aparat i nie wiem czy taki by ci pasowal.
Spokojnie foc tym body co masz, kupuj szkla jakie sobie wymyslisz i powolutku zbieraj na D7xxx na przyszlosc. I obiektywy zawsze mozesz odsprzedac z niewielka strata, uzywki trzymja mnie jwiecej swoja stala cene okolo.
Szklo jest wazniejsze niz body a najwazniejszy jest po prostu fotograf.
Od zadnego poziomu, to operator jest wazniejszy. Kupujac lepszy aparat zdjecia z automatu nie robia sie lepsze. Sprzet jest sens zmieniac wtedy, jak juz obecny wyciskamy na 102% i zaczyna nas ograniczac w jakims aspekcie.
11-polowy AF z jednym krzyzowym znany z wielu luster Nikona jest slaby? Kurde w D200 jakos dawal rade a to byl swego czasu wol roboczu do wszystkiego. To dla amatorskich fotek nie starczy, no prosze...
Szklo jest wazniejsze niz body a najwazniejszy jest po prostu fotograf.
Napisał, że wyciska co się da ze sprzętu który ma, chce lepszy. Operatora nie zmieni, bo sam nim jest.
AF w D200 jest zdecydowanie lepszy niż w Nikonach serii D3xxx.
Jak nie było w aparatach AFu to Nikon FM dawał radę. I co z tego wynika? Olać postęp?
W amatorskich fotkach ktoś może mieć też wymagania co do AF, a on niewątpliwie zalezy też od body i to raczej bardziej niż od szkła. Jak nie wierzysz to weź 50/1.8 podepnij do D3100 i do D6.
Czyli radzisz mu, by zmienił fotografa, tak? ;)
Czyli radzisz mu, by zmienił fotografa, tak? ;)
Tak szczerze powiedziawszy, to taka zmiana dałaby najlepszy rezultat ;)
Evanduril
29-03-2023, 23:31
Wiem, że nekro, ale wcześniej mnie nie było, a może komuś się przyda. Zamiast drogiego obiektywu 1.4 czy 1.8 wystarczy 2.8 typu 24-70 z automatyczną lampą błyskową. Będzie to bardziej uniwersalne. Lampa raz, że zawsze doświetli w domu, to jeszcze zamrozi temat i pozwoli na dłuższe czasy i mniejsze iso.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.