PDA

Zobacz pełną wersję : Czy warto zmienić obiektyw? Co myślicie o wymienionych w temacie?



Orinoko
16-07-2022, 15:52
Hejka,

chodzi mi po głowie zmiana lub kupienie nowego obiektywu. Fajnie by było mieć lepszą jakość obrazu.

W tej chwili mam:

Nikkor 70-300 f/4.5-6.3G ED VR — którego używam zdecydowanie częściej (chociaż głównie, większość zdjęć, które mi się podobają i na które mam pomysł, później pokazują ogniskową 70-135 (dodam, że matryca APS-C))
Sigma 17-50 mm f/2.8 EX DC OS HSM — tutaj używam głównie 35-50


Jeśli chodzi o zdjęcia, które robię, to jest to bardzo różne. Nie bardzo mam z kim robić portret, albo jest to ograniczone do wakacji, ale lubię robić zdjęcia ludzi ala "street", lubię krajobraz, przyrodę, czasem zwierzęta, na co ten 70-300 w miarę pozwala.

Z ważnych informacji nie mam pełnej klatki, ale będę podawał wartości względem tego, jakie są pokazywane, a nie jako ekwiwalent. Ogólnie wymiana 17-50 na inny, to pewnie ciężko by był podobnie ostry i jasny, a jednak fajnie móc zrobić rozmycie (podobnie by mi się podobało mieć obiektyw 70-200 2.8). Jednak patrząc na to co używam, to chyba najbardziej użyteczne byłoby obiektyw 24-120 (Nikkor (OEM jest prawie 2 tys taniej niż normalny) lub Sigma), ale też Nikkor AF-S 16-80mm f/2.8-4E ED VR, bo jak wspomniałem wyżej — najczęściej i najlepiej mi się używa 35-50 oraz 70-135, czyli taki obiektyw miałbym 80-90% sytuacji, a gdyby jakaś zwierzyna czy coś ciekawego w oddali, to można zmienić na dłuższy.

Tam wyżej jest pierwsze, co rozpatruje, czyli zoom (ale o innych parametrach, np. żeby wymienić obecną 17-50). Druga kategoria, jaką rozważam, żeby mieć dużo lepszą jakość, a przy okazji dużo bardziej starać się nad kreatywnością — myślę o zakupie stałki, w założeniu używania jej w większości sytuacji. Prawdopodobnie najlepszy byłby dla mnie 85mm względem full frame, ale niestety nie ma ekwiwalentu tego dla matrycy APS-C, 50mm wyjdzie mniej, a 85mm dużo więcej na APS-C. Jednakże duże ogniskowe bardzo mi ułatwiają kadrowanie, bo nie zawsze łatwo jest mi ułożyć tematy, a lubię zdjęcia ulotne jak street czy fotografia psiaka na treningach itd. Na razie też testuję zostawiać obiektywy i robić wszystkie fotki na 50mm lub 82-85mm i na tę chwilę to fot psiaka 50 wygrywa, ale muszę dalej testować.

Jeżeli nie chce się komuś czytać, to wyżej napisany wywód opiszę w potencjalnych wyborach (poglądowo dodam ceny z jednego sklepu, bo coś może być nie warte swojej ceny wg Was):


Nikkor 24-120 mm f/4 G AF-S ED VR (5 500zł)
Nikkor 24-120 mm f/4 G AF-S ED VR OEM (3 420zł)
Sigma A 24-105 mm f/4 DG OS HSM Nikon (3 590zł)
Sigma S 70-200 mm f/2.8 DG OS HSM (6 300zł - nie wiem, czy chcę aż tyle wydawać, prawdę mówiąc)
Sigma A 50 mm f/1.4 DG HSM (3 300zł)
Nikkor 50 mm f/1.8 G AF-S (1 049zł)
Nikkor 85 mm f/1.8 G AF-S (2 100zł)
Albo zostać przy tym co mam i kupić drona, by mieć trochę ciekawszych zdjęć

Kojocisko
16-07-2022, 17:55
a) jeśli twój Nikkor to model AF-P, to w zasadzie masz optymalny zestaw (obrazek, AF) za rozsądne pieniądze.
b) Nikkor AF-S 16-80mm f/2.8-4E jest znakomitym obiektywem, do tego uniwersalnym, jak napisałeś, potrafi obsłużyć 90% potrzeb.
c) z tego jak opisujesz swoje potrzeby kupiłbym coś stałoogniskowego lub Sigmę 50-100/1.8 czyli w jednym szkle ekwiwalent prawie wszystkich portretówek - 85,105,135mm
d) ze stałoogniskowych kupiłbym Sigmę 50/1,4 lub Nikkora 85/1,8 (z twojej listy). Nikkor optycznie jest słabszy od Sigmy
e) zdecydowanie bym kupował używaną optykę, teraz ta na bagnet F naprawdę tanieje

TOP67
16-07-2022, 22:07
Jest jeszcze Tamron 35-150/2.8-4.0. Mało popularny zakres, ale wydaje się doskonały do Twoich potrzeb. A ze stałek Tamron 85/1.8 VC.

Orinoko
16-07-2022, 22:49
A co ogólnie myślicie o kupowaniu używanej optyki? Ja mam osobiście niemałą obawę, że trafię na popsute lub uszkodzone obiektywy i co wtedy? Ten Tamron 35-150 to chyba tylko używany?

Ogólnie próbowałem dziś wyjść i robić tylko zdjęcia w okolicy 85 (niestety nie mam na podziałce, więc większość fotek była 82 lub 92mm ogniskowa) i muszę przyznać, że jest to niemała zagwostka, by jakoś fajnie to ugryźć. Trochę mi brakuje przy takiej ogniskowe, żeby wyodrębnić kogoś z tła, jak przy przysłonie powiedzmy 2.8, a obiekty są często zbyt blisko 2-3-4 itd. planu. Poniżej 2 zdjęć z tego wypadu, bo może tu nie chodzi wcale o przysłonę, bo dopiero się uczę (wrzucę jako screen z otwartego w przeglądarce RAW).

64725
64726

A znowu ten obiektyw 17-50 2.8 pozwala bardzo fajnie wyciągać z tła, to co chcę mieć na pierwszym planie. Jeszcze spróbuję pochodzić trochę z "samą 50mm". Ogólnie problem, że nie chcę też za blisko podchodzić do ludzi, bo jest to dla mnie krępujące :).

OjTam
16-07-2022, 22:54
Osobiście bym pewnie 70-200/2.8 brał do takich zastosowań.

Ligo
16-07-2022, 23:31
Ogólnie próbowałem dziś wyjść i robić tylko zdjęcia w okolicy 85 (niestety nie mam na podziałce, więc większość fotek była 82 lub 92mm ogniskowa) i muszę przyznać, że jest to niemała zagwostka, by jakoś fajnie to ugryźć.
To jest już street, a w ten sposób go nie ugryziesz. Nie zrobisz dobrych zdjęć z tele, z daleka.
Trzeba się przełamać, założyć 35-tkę, albo ekwiwalent w APS-C, podejść blisko do człowieka, czasem zagaić np. " Ale ma pan fajny kapelusz, czy mogę zrobić zdjęcie?".

August68
16-07-2022, 23:34
Nie bój się używanych szkieł - w ogromnej większości przypadków to sprzęt zadbany i posłuży przez lata.
Dzięki temu zaoszczędzisz sporo kasy i może Ci wystarczyć na więcej.
Jeśli planujesz zostać na APS-C to polecam Ci rozejrzeć się za Sigmami 18-35/1.8 (bywa kapryśna) i jak pisał Kojocisko 50-100/1.8.
Ta para da Ci wielkie możliwości i świetną jakość zdjęć.

Orinoko
18-07-2022, 22:10
Hejka,

na pewno muszę jeszcze wziąć i porobić jeden dzień zdjęcia samą 50-tką na mieście, ale do tego potrzebuję trochę czasu, a ciężko mi iść na rynek krakowski z psem i skupić się na fotografii, bo od razu się ludzie zlecą, by mi psa molestować.

Co do zagadywania do ludzi, to mi bliżej chyba do podejścia amerykańskiego, gdzie najpierw robisz i najwyżej przepraszasz, niż pytasz o pozwolenie :). Taka nasza Polska nieśmiałość.

Czy pozostanę przy APS-C to nie wiem. Między bezlusterkowcami widzę małą różnicę wagi, a to by było jedynym aspektem wartym uwagi. Aczkolwiek jak wiadomo, aparaty też się zużywają, więc docelowo chyba bym wolał mieć obiektywy do full-frame, wtedy mogę przynajmniej konwerter użyć w wypadku bezlusterkowca.

Z obiektywów, które też mnie zastanawiają, jest obiektyw 10-20 lub 150-600, niestety u nas jakoś tak to jest w sklepach, że nie można wziąć obiektywu, podpiąć i przetestować, chociażby w sklepie, a to by na pewno dużo ułatwiło. Podobno ten 10-20 może być bardzo fajny do krajobrazu, chociaż nie wiem, czy bym sobie poradził ze zniekształceniami, nie mam jakoś pomysłów na to.

kipcior
19-07-2022, 08:05
Używane obiektywy jak najbardziej, większość takich mam. Ale kupuj od firm, wtedy masz prawdo do zwrotu w razie czego. Raz musiałem z tego korzystać wydając 4k...

Nad 150-600 też myślałem ale weź zobacz ile to waży. To jest bez sensu na co dzień, nie będziesz tego nosił. Jak już to 60-600, waga podobna, lepsze szkło i jedynie dwa razy drożej ;) A schodząc na ziemię 100-400 jest znacznie bardziej używalne i takiego kupiłem.

Krzysztofh
19-07-2022, 11:45
Hejka,

na pewno muszę jeszcze wziąć i porobić jeden dzień zdjęcia samą 50-tką na mieście, ale do tego potrzebuję trochę czasu, a ciężko mi iść na rynek krakowski z psem i skupić się na fotografii, bo od razu się ludzie zlecą, by mi psa molestować.

Co do zagadywania do ludzi, to mi bliżej chyba do podejścia amerykańskiego, gdzie najpierw robisz i najwyżej przepraszasz, niż pytasz o pozwolenie :). Taka nasza Polska nieśmiałość.

Czy pozostanę przy APS-C to nie wiem. Między bezlusterkowcami widzę małą różnicę wagi, a to by było jedynym aspektem wartym uwagi. Aczkolwiek jak wiadomo, aparaty też się zużywają, więc docelowo chyba bym wolał mieć obiektywy do full-frame, wtedy mogę przynajmniej konwerter użyć w wypadku bezlusterkowca.

Z obiektywów, które też mnie zastanawiają, jest obiektyw 10-20 lub 150-600, niestety u nas jakoś tak to jest w sklepach, że nie można wziąć obiektywu, podpiąć i przetestować, chociażby w sklepie, a to by na pewno dużo ułatwiło. Podobno ten 10-20 może być bardzo fajny do krajobrazu, chociaż nie wiem, czy bym sobie poradził ze zniekształceniami, nie mam jakoś pomysłów na to.

Jak to nie można. W cyfrowe.pl czy AB Foto bez problemu.

Orinoko
25-07-2022, 17:59
Ogólnie pozostało przetestowanie obiektywu 70-300 bez "zablokowania jednej ogniskowej", tak żeby zobaczyć, co mi najbardziej pasuje.

W ostatnim czasie sprawdziłem 50mm (czyli w przeliczeniu 75mm), zdjęcia mi się podobały i było mi prościej z ludźmi, ponieważ mogłem sobie robić street nie stojąc z nimi twarzą w twarz :). Chociaż mimo pomysłów nic nie wyszło. Natomiast 35mm (52.5 mm) czułem się bardziej skrępowany, ale mam wrażenie, że wyszło więcej ciekawych rzeczy, jednak problemem może być chwila, raz było ciekawiej innym razem mniej :).

W tym tygodniu sprawdzę jeszcze ten mój 70-300 (105 - 450) co mi najbardziej pasuje z tego rozmiaru i zobaczę, z czym czuję się pewniej.

Ogólnie chodziły mi jeszcze 2 rzeczy po głowie i pytanie czy macie na ten temat jakieś zdanie?

A jaki użytek mógłbym zrobić z obiektywu pod DX 10-20? Wydaje się być ciekawy, w sensie dawać nietypowe efekty w pokazywaniu świata
Skoro rozważam obiektyw typu Sigma 50-100, którego koszt nowego jest 5.3 tys, to może lepiej zostawić na razie to co mam / ewentualnie kupić stałkę, a korpus wymienić na coś w stylu D610 (lub Z5, bo ocenie to różnica 300zł)? Kupując nowy, wyjdę podobnie cenowo co z tym 50-100mm. Chociaż nie wiem, czy dla zastosowań czysto hobbystycznych ma takie coś sens?

LeonardZelig
25-07-2022, 19:30
Skoro nie wiesz jaki użytek mógłbyś zrobić z danego obiektywu, to najprawdopodobniej go nie potrzebujesz. D610 i Z5 to dwa różne bagnety, więc nie traktowałbym ich zamiennie, chyba że doliczysz jeszcze ok. 800 zł za adapter FTZ do Zetki (używany). Sigmę 50-100 kupuje się dla światła i jakości obrazu. Zmiana korpusu zamiast obiektywu spowoduje, że nadal będzie Ci brakowało jasnego obiektywu. Zastosowania hobbystyczne to pojęcie na tyle ogólne, że możemy się tu przerzucać domysłami dotyczącymi Twoich potrzeb do końca Świata i jeden dzień dłużej.
Ze zdjęć które wrzuciłeś wynika, że powinieneś się nauczyć lepiej dobierać tło, niż liczyć na rozmycie, które zabałaganionego tła bardzo nie poprawi.

Orinoko
26-07-2022, 17:24
Ogólnie to się zgodzę, dlatego ćwiczę. Jednak nie jest to najprostsza rzecz, żeby robić takie zdjęcia z idealnym tłem, jeśli robię fotografię uliczną ludzi... Ale muszę trochę zrewidować czy to jest to, co chcę robić. Z jednej strony lubię taką fotografię, a z innej brak mi śmiałości do pytania ludzi w Polsce czy zapozują, a nie wiem, czy inne zdjęcia są prawnie dozwolone pod kątem publikacji (nawet w celach czysto hobbystycznych i niekomercyjnych).

Wiadomo lepiej mieć dobre obiektywy i słaby aparat niż na odwrót, jednak trochę jak zaczynałem się bawić w fotografię, to był kult pełnej klatki i nie wiem, czy nadal jest, ale mimowolnie mam to z tyłu głowy, a dużo znajomych (starszych gości) lubiących fotografię, też zawsze mi mówi, by nawet kupić używaną, ale pełną klatkę :).

LeonardZelig
26-07-2022, 18:46
Orinoko ale Ty zdaje się piszesz o zwykłych portretach a nie fotografii ulicznej... Bo do tak zwanego streetu najlepiej się nadaje Ricoh GR, lub inne maleństwa nie rzucające się w oczy a nie bydlątka FF z długą rurą. Zresztą żeby trafić w moment używa się w nich często przysłon od 5,6 wzwyż, więc Twoje rozważania dotyczące jasnego obiektywu rozmijają mi się z tym tematem. Mały obrazek nie jest lekiem na brak światła i umiejętności, a już na pewno nie jest najlepszym rozwiązaniem na ulicy.

Orinoko
06-08-2022, 17:47
Ja tak ogólnie zacząłem się też zastanawiać nad pełną klatką, ponieważ mimo iż jest to tylko hobby, to pewnie będę je kontynuował i po prostu nie wiem, czy np. inwestowanie w obiektyw do APS-C ma sens, tym bardziej patrząc, że świat odchodzi od lustrzanek i nie chciałbym pokupić jakichś obiektywów i zostać z niczym jak się aparat uszkodzi :). Stąd też zastanawiałem się, czy jeśli już nie chcę wydać więcej kasy, to najpierw zmienić sobie na jakiś aparat pełnoklatkowy (np. bezlusterkowiec Sony, Nikon), a dopiero potem zacząć inwestować w obiektywy. :)