Zobacz pełną wersję : Pytanie o obiektyw szerokokątny po adapterze FTZ do Nikona Z5
Cześć,
Posiadam Nikona Z5 oraz Nikkora 24-70 F4S. Jestem bardzo zadowolony z tego tandemu , świetnie sprawdza się na wszelkich spotkaniach czy w podróży ale zauważyłem że 80% wszystkich zdjęć krajobrazu czy to górskiego czy miejskiego , które zrobiłem mają wspólną cechę - są zrobione na 24mm. I często przydałoby się dodatkowo mieć coś szerszego pod ręką. Nikkor 14-30 F4 S to ponoć świetne szkło ale niestety - w promocjach kosztuje obecnie 4,5 tys złotych. Pomyślałem że być może dobrym pomysłem byłoby kupno używanego adaptera FTZ i obiektywu do lustrzanek, o świetle w okolicach F4 i stosunkowo niewielkich gabarytach. I w zasadzie po zrobieniu researchu i przeczytaniu testów mam jeden typ: Nikkor 18-35 G F3,5-4,5. Jest ostrzejszy od konkurencyjnej Tokiny 17-35 oraz ponoć niewiele ustępuje Nikkorowi 16-35 AF-s VR F4. Da się go kupić poniżej 2tys złotych. Uważacie że to dobry pomysł? Na ile taki zakup mógłby być przyszłościowy kiedy za kilka lat zmieniłbym korpus na coś z większą ilością pikseli? A może w okolicach 2 tys złotych da się złowić coś lepszego?
Kojocisko
29-05-2022, 19:40
FTZ to okolice 900zł, z obiektywem na bagnet F jesteś w okolicach 3kpln.
Jeśli masz korpus z bagnetem Z, to jakąś przyszłość moim zdaniem mają obiektywy F, których nie ma na bagnet Z lub są piekielnie (a nie tylko bardzo) drogie. Czyli np. portretowe Sigmy, teleobiektywy....
Bym jednak próbował dozbierać. Chyba, że masz jeszcze jakieś pomysły na obiektyw do użycia z FTZ.
Aethelred
29-05-2022, 19:52
Nie jestem fanem zomow i kazdy jest kompromisem, chyba ze trzeba tele to zoom moze byc rozsadnym kompromisem.Laowa 12mm 2.8, nikon 20mm . Szczerze odkad mam laowa nikon jest nieuzywany. Nikon 16-35 to nie jest przyszlosciowe ten ciemniejszy nikon tym bardziej. Sigma zoom ok ale drozej . Jesli mowimy o uzywanych to mozna je dostac w tych cenach.
Sent from my SM-N975F using Tapatalk
Jeśli nie masz FTZ ani innych obiektywów F, to taka kombinacja nie jest najszczęśliwsza. Nawet mały obiektyw z FTZ będzie duży i niewygodny. Mam Tamrona 17-35 i za każdym razem gdy go zakładam do Z5, to się wkurzam. Ale równolegle mam D750 i D800 oraz kilka innych obiektywów, więc na razie to konieczność.
Tamron 17-35/2.8-4 z FTZ może Ci się udać zamknąć w okolicach 2500zl. Mam i mega sobie chwałę. Fakt, że przydługawy się robi z adapterem.... Ale do krajobrazu i miasta możesz spokojnie kupić jakieś manualne stalki UWA chińskie już pod Z :)
Tamron 17-35/2.8-4 z FTZ może Ci się udać zamknąć w okolicach 2500zl.
Oj, wątpliwe. Jedyna używka na All to 2.2k. Z bagnetem Canona.
To dobre szkło, ale już go nie robią, więc z używkami może być problem. Kto kupił, trzyma dla siebie.
Nikkora 18-35 też już nie robią, ale był dużo dłużej na rynku i ofert jest więcej.
Oj, wątpliwe. Jedyna używka na All to 2.2k. Z bagnetem Canona.
To dobre szkło, ale już go nie robią, więc z używkami może być problem. Kto kupił, trzyma dla siebie.
Ja swojego kupiłem kilka OLX za nieco ponad 1500zl (tam jakieś złodziejskie opłaty weszły niedawno) jakieś pół roku temu. Chyba inna sztukę w dobrej cenie gdzieś tu linkowalem, a niedawno widziałem kolejną nieco droższą. Z marszu nie kupisz, ale jak poczekasz i popytasz, to znajdziesz :) FTZów ostatnio coraz więcej, więc gdzieś stówkę dołożysz, gdzieś dwie wynegocjujesz i możesz się zamknąć :)
Dzięki za wszystkie odpowiedzi!
Rozjaśniły mi one sytuację.
Wspomnianego Tamrona szukałem ale bez skutku. Spojrzałem też na stałki pod Z ale chciałbym mieć możliwość fotografowania w zakresie między 14-24 a poza tym nie przepinać tak często obiektywu. Dodatkowo większość stałek wymagałaby chyba drogich systemów filtrów przez wzgląd na konstrukcję obudowy. Te starsze, jasne, fajne optycznie Nikkory nadal trzymają cenę a ich gabaryty z FTZ będą spore.
Postanowiłem skorzystać z aktualnej promocji na 14-30 F4. Będzie bardziej przyszłościowo, w małym gabarycie oraz uszczelnieniami.
Mam jeszcze pytanie odnośnie filtrów. Mianowicie czy nakręcone naraz dwa filtry kołowe - szary i polaryzacyjny nie bedą powodowały wibiety na szerokich kątach? Analizując budowę tego obiektywu wydaje mi się że nie ale wolę dopytać ;)
podejrzewam, że podjąłeś najlepszą decyzję. Ten obiektyw mocno wzywa żebym go przygarnął, jednak za te pieniądze mam inne priorytety na razie. Temat filtrów był poruszany w dedykowanym 14-30/4 wątku (https://forum.nikoniarze.pl/threads/294121-Nikkor-Z-14-30-4/page29) i z tego co kojarzę to okrągły polar i prostąkątny szary nie winietowały. Natomiast nie pamiętam czy była dyskujsa nt. dwóch okrągłych
Dziękuję wszystkim za pomoc. Obiektyw już gości w mojej torbie :D
Co do winiety, nie widziałem w powyższym wątku kwestii dwóch filtrów kołowych ale sprawdziłem. Może komuś ta informacja się przyda. Ochronny Marumi Exus + polar Hoya HD , obydwa 82 a więc bez redukcji, na ogniskowej 14mm:
63937
Jest to screen z Lightrooma. Wbudowana korekta włączona. Przy 16mm zdaje się nie być winiety ale szkoda tracić te 2mm i chyba warto będzie zainteresować się filtrami prostokątnymi.
Ale po co te filtry? To już nie ta epoka. W fotografii cyfrowej przydatne są praktycznie tylko dwa: polar i ND. Polara na tak szerokim obiektywie dość trudno sensownie użyć. Pozostaje więc tylko ND. Albo ewentualnie jakaś połówka ND, choć tu rozpiętości tonalne współczesnych matryc i technika HDR także wygrywa. Reszta filtrów to przerost formy nad treścią, bo w każdym programie do obróbki są odpowiednie suwaczki, a w niektórych nawet gotowe symulatory filtrów barwnych. Moim zdaniem szkoda kasy na te wszystkie holdery, prostokątne filtry i inne cudaki, bo praktycznie wszystko można o wiele wygodniej zrobić na komputerze.
Wiadomo, łącznie z rysami z uszkodzonej soczewki, tylko trochę serducho boli jak się patrzy na porysowaną soczewkę:/
krzysztofz24
18-06-2022, 12:30
Ja bym był za tym, że jak ktoś chce ochronny to niech sobie używa. Sam nie używam.
Tylko tak trochę bez sensu nakręcać ochronny i jeszcze polar.
Jak chcemy użyć polara to ściągamy ochronkę.
Wiadomo, łącznie z rysami z uszkodzonej soczewki, tylko trochę serducho boli jak się patrzy na porysowaną soczewkę:/
Ten obiektyw nie ma wystającej soczewki, a jak się założy osłonę, to wcale nie tak łatwo coś tam zarysować. Trzeba by się postarać. Zresztą już dawno zauważono, że niewielkie ryski na przedniej soczewce nie mają żadnego wpływu na uzyskiwany obraz. No chyba że chodzi głównie o szpan - wtedy idealnie wypolerowana przednia soczewka znacznie podnosi samopoczucie. ;-) Trzeba też pamiętać, że taki filtr żeby miał sens, to musi on być drogi (klasa Heliopana, B+W, ..., a nie jakieś wynalazki za stówkę), a 82mm to nie 52mm, czy 49mm. I tu dochodzimy do rachunku ekonomicznego. Jeśli taki filtr ma kosztować niewiele mniej niż obiektyw, to chyba trzeba pomyśleć, czy warto wydawać taka kasę. Czasem się dziwię, jak widzę, że ludzie zabezpieczają stałki warte 500PLN filtrami ochronnymi za 300-400PLN. Ale jak ktoś chce mieć filtr ochronny, to niech ma, choć widziałem kiedyś, co zrobił z przednią soczewką pęknięty filtr ochronny. Nie rozbity, tylko pęknięty i lekko wykruszony wewnątrz. Resztę załatwiły odpryski z tego pękniętego filtra i niezbyt udolne próby usunięcia tego wraka, bo nie dawał się łatwo odkręcić.
Ciekawe co by się stało z soczewką, skoro filtr ochronny się rozpadł. Bez sensu gadanie. Parę tygodni temu na nasypie zmieniałem obiektywy i niestety, pomimo wszelkiej ostrożności straciłem przyczepność i Z35 mi upadł w trawę, przefikołkował kilkanaście metrów i w tejże trawie stanął. Do teraz kisnę że szczęścia, że miałem na nim hoyę HD. Filtr się już do niczego nie nadaje, a podkreślam, że to tylko głupia trawa, nie chcę nawet myśleć co by się wydarzyło na betonie, osłona raczej by niewiele pomogła. Ale Ty nie używasz, a skoro omnifotograf nie potrzebuje, to jest to nieprzydatne, wiadomo.
Wind Mill
18-06-2022, 15:49
... Zresztą już dawno zauważono, że niewielkie ryski na przedniej soczewce nie mają żadnego wpływu na uzyskiwany obraz. No chyba że chodzi głównie o szpan - wtedy idealnie wypolerowana przednia soczewka znacznie podnosi samopoczucie... Brak rys podnosi także możliwą do uzyskania cenę, gdy obiektyw się sprzedaje.
I wice wersja, obecność rys może ową sprzedaż wręcz uniemożliwić. :)
P.S. Sam nie mam i nie używam UV (ochronnych), ale nie neguję takowej potrzeby u innych.
Rozmawiamy o handlarzach? Jeśli tak to zupełnie inne priorytety i zupełnie inna sprawa. ;-)
Ale po co te filtry? To już nie ta epoka. W fotografii cyfrowej przydatne są praktycznie tylko dwa: polar i ND. Polara na tak szerokim obiektywie dość trudno sensownie użyć. Pozostaje więc tylko ND. Albo ewentualnie jakaś połówka ND, choć tu rozpiętości tonalne współczesnych matryc i technika HDR także wygrywa. Reszta filtrów to przerost formy nad treścią, bo w każdym programie do obróbki są odpowiednie suwaczki, a w niektórych nawet gotowe symulatory filtrów barwnych. Moim zdaniem szkoda kasy na te wszystkie holdery, prostokątne filtry i inne cudaki, bo praktycznie wszystko można o wiele wygodniej zrobić na komputerze.
W tym wypadku te konkretne oba tylko dla testu czy dwa kołowe będą winietowały. Chciałem sprawdzić pod kątem kupna właśnie ND , czy będzie możliwe używanie kołowych polara i ND jednocześnie. W normalnym użytkowaniu ściągam UV i zakładam polara gdy potrzebuję tego drugiego.
Co do potrzeb : osobiście ochronnego (czy tam UV) używam do ochrony. Są różne sytuacje i warunki. Porysowana soczewka obiektywu da zmiękczony obraz, zdecydowanie też wolę czyścić soczewkę filtra niż obiektywu. Wiadomo, to dodatkowa soczewka poza głównym układem więc pozytywnie na obraz nie wpłynie ale każdy może sobie zrobić testy zakładając i ściągając a następnie zrobić bilans czy warto.
Natomiast ND potrzebuję do jednej aczkolwiek bardzo częstej sytuacji - rozmazywania obiektów ruchomych w kadrze w ciągu dnia. Jeśli chodzi o tonalność to co do daje Z5 sprawia że nie myślę o filtrach połówkowych. Tak jak pisałeś można w razie potrzeby złożyć różne ekspozycje. Ale rozumiem też jeśli ktoś woli używać filtrów połówkowych.
Porysowana soczewka obiektywu da zmiękczony obraz
Popękana. Przy porysowanej przedniej soczewce raczej różnicy nie zauważysz.
Odsprzedaż to inna sprawa.
https://www.lensrentals.com/blog/2008/10/front-element-scratches/
A co z powłokami porysowanej soczewki? Nie będzie później kuku: "a co to za flara?!"?
Nie wiem, nie przerabiałem.
Ale zawsze flara może być pewnym "wyrazem ekspresji i zamierzonym działaniem artysty".
Więc tego...;-)
...... Porysowana soczewka obiektywu da zmiękczony obraz, zdecydowanie też wolę czyścić soczewkę filtra niż obiektywu. Wiadomo, to dodatkowa soczewka poza głównym układem więc pozytywnie na obraz nie wpłynie ale każdy może sobie zrobić testy zakładając i ściągając a następnie zrobić bilans czy warto. .....
Filtry to nie są soczewki.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.