Zobacz pełną wersję : Statyw z Twist Lock czy zaciskami
Cześć
Mam pytanie odnośnie wyboru statywu, chodzi mi o blokadę nóg.
Jak się spisuje zapięcie typu twist lock, nie miałem styczności z takim rozwiązaniem wcześniej.
Statyw u mnie nie ma lekko, gdyż często użytkowany jest na plaży/morzu i piasek lubi się dostać pomiedzy rurki i zapięcia, do tej pory użytkowałem Velbone Sherpa 750r i jak już miałem problem z rozciąganiem nóg czy zamykaniem zapinek to go rozkręcałem i czyściłem.
W tej chwili muszę zakupić coś nowego i mam dwie takie opcje:
z Twist lock: https://www.cyfrowe.pl/aparaty/statyw-benro-ifoto-seria-2-z-glowica-ib2-aluminium.html
tradycyjny: https://www.cyfrowe.pl/aparaty/statyw-benro-adventure-kit-tad28a-i-ib2.html
Bardziej mi odpowiada ten pierwszy ze względu na wysokość ale ma twist lock i nie wiem jak to się będzie spiswać w kontakcie z piaskiem
Czy te zapinki w drugim linku da się rozkręcić, na zdjęciach są śrubki a cyfrowe.pl twierdzi że nity?
Ma ktoś może doświadczenie przy takiej specyfice użytkowania: plaża, piasek, woda
Krzysztofh
02-03-2022, 14:50
Jak statyw jest przyzwoicie wykonany, markowy to oba rozwiązania są dobre. Zaraz dostaniesz odpowiedzi z podziałem na dwa obozy zwolenników.
To trochę jak używać filtry UV dla ochrony obiektywów czy nie. Z tym też są zwolennicy i przeciwnicy. Jeśli miałbym się opowiedzieć za którymś rozwiązaniem to dodam, że moje trzy statywy są skręcane, nie lubię zatrzasków.
Pitermaster
02-03-2022, 14:53
Ja odpowiem w zakresie skręcanych nóg. Mechanizm jest zazwyczaj bardziej delikatny niż twist lock. Niektórzy twierdzą że twist jest szybszy, ale dokręcane nogi tez mozna wszystkie sekcje na raz okdręcić. Mi odkręcane nogi sie popsuły. Fakt, że statyw w tani, 500 zł, genesis. Niestety w środku coś sie po kilku latach urwalo i noga wypada. Z twist lock jest lepiej bo wszystko na zewnatrz. Mam teraz manfrotto i twist jest o wiele lepszy.
Wysłane z mojego SM-N975F przy użyciu Tapatalka
Zaraz dostaniesz odpowiedzi z podziałem na dwa obozy zwolenników.
Z tym to się akurat liczę ;)
Może się ktoś znajdzie kto twist locka moczy w naszym pieknym morzu i podzieli się doświadczeniem
do czynienia z twistem mam niewiele - próbowałem chwilę u kolegi (statyw ekonomiczny) i w ogóle mi nie podeszło, miałem rękawiczki i nie wiedziałem czy już jest dobrze dokręcone, czy nie. Choć zakładam, że to kwestia obycia, kolega tego problemu nie miał. W swoim (specjalnie szukałem zatrzasków) mam kolumnę centralną na twiście i też mi się to rozwiązanie nie podoba. Zwłaszcza, że chińczyk słabo gumę podkleił i się czasem obraca na gałce... Zdecydowanie jestem zwolennikiem zatrzasków - da się otworzyć 3 na raz przy rozkładaniu i nigdy nie mam wątpliwości czy noga jest zablokowana czy nie. Zwłaszcza, że gdy kończę zdjęcia na otwartej przestrzeni po prostu otwieram wszystkie zatrzaski, odwracam statyw do góry nogami, zatrzaskuję 3 razy po 3 zapięcia i idę. Jak noga nie wsunie samoistnie pod wpływem grawitacji to od razu widzę, czy to kwestia brudu, czy roztargnienia (zamknięta blokada). Przy twiście musisz najpierw sprawdzić czy się składa, później czy jest odblokowana. Drobnostka, wiadomo, ale w moim przypadku ważąca na wyborze.
uzywam nog zakrecanych od jakichs 14 lat. a uzytkownikiem statywow jestem raczej intensywnym, bo klepie landszafty i to raczej czesciej niz rzadziej ;)
w zyciu bym nie wrocil do zatrzaskow, tak powiem.
nakretki moczylem w slodkiej i slonej wodzie (glownie Morze Polnocne, wiec wiecej soli niz w tym wiekszym jeziorku na polnocym wybrzezu Polski :D ). zero problemow.
pierwsze zakrecane nogi mialem Velbona (Sherpa Pro CF-630). fantastyczny karbonowy statyw. wytrzymal prawie 10 lat, zginal przez odpadniecie ostatniego segmentu jednej z nog (nie wytrzymaly takie plastikowe prowadnice tego zewnetrznego segmentu wewnatrz srodkowego. byc moze ze dlatego, ze na samym poczatku uzytkowania bawilem sie w rozkrecanie tego i moze niechcaco cos niedokladnie zlozylem. od tego czasu, jakies 5 ostatnich lat mam amelinowe Sirui N-2004KX i poki co nie zdradza to objawow zniechecenia g* holenderska pogoda i jej okrutnym nadmiarem wody, wilgoci i wiatru.
do zakretek trzeba sie tylko na poczatku przyzwyczaic. ze to nie jest tak binarne jak zatrzask, tylko trzeba zawsze drugi raz sprawdzic czy jest dobrze zablokowane. bo nie widac wizualnego potwierdzenia, a mozna sie pomylic...
Dzięki za opinie
nakretki moczylem w slodkiej i slonej wodzie (glownie Morze Polnocne, wiec wiecej soli niz w tym wiekszym jeziorku na polnocym wybrzezu Polski :D ). zero problemow.
A jak z piaskiem w nakrętkach? Nie narobił szkód?
Mi czasem powłaził gdzieś tam w nogi i i zapinki ale po czyszczeniu było ok a gwint może być delikatniejszy i w sumie o to się boję.
Ten sirui wygląda fajnie ale z głowicą poza budżetem jest
Kojocisko
02-03-2022, 17:11
Zgodnie z jedną z recenzji na dpreview, zakręcane nogi wygrywają, m.in. brakiem luzów i łatwością ich czyszczenia.
Ja od 6 lat nieintensywnie używam zakręcanego Manfroto i sobie chwalę
Nie jest prawdą, że zatrzaski się nie luzują. Do mojego starego Bogena (Manfrotto w USA) dołączony był specjalnie imbus, żeby dokręcać śruby trzymające zatrzask w miarę jak się luzują. I faktycznie po kilkunastu użyciach trzeba było te zatrzaski lekko dokręcić, bo dostawały luzów. To samo widzę w tym podlinkowanym Benro - to nie są nity, ale śruby z hexem. Od wielu lat używam jednak statywu Gitzo, który od zarania ma nakrętki i nie ma tam żadnych luzów, a piach się nie dostaje bo są uszczelnione. Nie wiem jak z uszczelnieniem w tańszych odpowiednikach, ale zwykle jest tak, że można je łatwo rozkręcić i oczyścić.
A ja tam wolę zaciski. Ich zaleta jest że w razie zapiaszczenia bardzo prosto można rozłożyć statyw na czynniki pierwsze, wyczyścić i złożyć. Wszystko zazwyczaj jednym kluczykiem, włącznie z niwelowaniem luzów.
Zakrętki mają tę wadę, ze posiadają małe elementy i jeżeli jest to statyw dobrej marki to jest szansa że bedzie on trwał długo. Jednak jak jest to marka mniej dbająca o takie rzeczy to bywa z tym kiepsko.
maniak666
02-03-2022, 18:54
To coś z pierwszego linku miałem, tyle że jako Rollei ( niby niemieckie, więc zgodnie powszechną opinią o wszystkim co niemieckie winno być solidne :) ). Określę to również po niemiecku SCHEISSE. Skutecznie mnie to wyleczyło z Twist Locków, aczkolwiek nigdy nie posiadałem z jakiejś solidnej marki. Pozostałem przy X pro 55 MF. Nadmienię, ze tamten wynalazek miał pełnić rolę drugiego, mniejszego zapasowego. Pozostałem przy zatrzaskach i targam to co mam.
Rafaello666
02-03-2022, 21:42
Od dobrych paru lat używam zakręcanych statywów. Pierwszy był niewypałem (Camrock), ponieważ nakrętki były niezbyt duże i się luzowały, co kosztowało mnie filtr ND, po wywrotce zestawu. Miałem kupić z zaciskami, ale zaryzykowałem znowu zakręcany, trochę egzotycznej marki - 3 Legged Thing. Przekonało mnie to, że nakrętki na nogach są bardzo duże i da się nimi operować nawet w grubszych rękawicach. Statyw przeżył już trochę plenerów przez rok i na razie nie narzekam. Do zacisków zniechęcił mnie coraz mniejszy wybór modeli i większa waga statywu (rozważałem Manfrotto)
Reasumując - jakość wykonania będzie robić największą różnicę, bez względu na typ mechanizmu blokującego. Miałem w ręku statywy Benro i wydawały mi się bardzo solidnie wykonane.
misiak76
02-03-2022, 21:58
Ja odpowiem w zakresie skręcanych nóg. Mechanizm jest zazwyczaj bardziej delikatny niż twist lock. Niektórzy twierdzą że twist jest szybszy, ale dokręcane nogi tez mozna wszystkie sekcje na raz okdręcić. Mi odkręcane nogi sie popsuły. Fakt, że statyw w tani, 500 zł, genesis. Niestety w środku coś sie po kilku latach urwalo i noga wypada. Z twist lock jest lepiej bo wszystko na zewnatrz. Mam teraz manfrotto i twist jest o wiele lepszy.
Wysłane z mojego SM-N975F przy użyciu TapatalkaGenesis najgorszy śmieć nie wart wydanych złotówek. Troszkę się nawojowałem aby oddali mi kasę za to coś co nazywają statywem. Głowicę niestety zostawiłem bo paragon mi wcieło [emoji2959]
Odnośnie blokad to mam oba systemy i to z górnych półek. I wolę skręcane bo są wg mnie pewniejsze. Minus taki, że na mrozie mogą zamarznąć. Zacisków minus, że na mrozie dźwignia może pęknąć [emoji28] Dodatkowy minus zacisków, że jest potrzebny kluczyk do regulacji siły zacisku. Przynajmniej w moim Manfrotto tak jest. Minus skręcanych że raz na jakiś czas można zapomnieć skręcić jakiejś sekcji co można boleśnie odczuć u mnie 750 zł w postaci filtra prostokątnego [emoji28]
Wysłane z mojego GM1910 przy użyciu Tapatalka
A jak z piaskiem w nakrętkach? Nie narobił szkód?
normalnie to ja to robie tak, ze do wstawiania w wode odkrecam dolny segment na tyle, zeby woda nie dostala sie w okolice zakretek. to w wodzie slodkiej. nad Morzem Polnocnym, tu gdzie mieszkam, nie ma plaz takich, zeby sie sensownie rozstawialo statyw w wodzie. bo przy tych plywach wszystko sie od razu zapada i wtedy bez sensu jest korzystanie ze statywu. na Baltuku zdarzalo mi sie podobnie robic (dolny segment do wody, wiec bez narazania nakretek bezposrednio na piasek), bo tu przynajmniej jakies kamyki sa na dnie
zgrzytanie ziarenek pamietam z nog Velbona (pewnie od piasku niesionego przez wiatr, bo tu wiecznie wieje). ale w Sirui mi sie nie zdarzylo. moze jest jakos szczelniejsze?
Krzysztofh
02-03-2022, 22:46
To coś z pierwszego linku miałem, tyle że jako Rollei ( niby niemieckie, więc zgodnie powszechną opinią o wszystkim co niemieckie winno być solidne :) ). Określę to również po niemiecku SCHEISSE. Skutecznie mnie to wyleczyło z Twist Locków, aczkolwiek nigdy nie posiadałem z jakiejś solidnej marki. Pozostałem przy X pro 55 MF. Nadmienię, ze tamten wynalazek miał pełnić rolę drugiego, mniejszego zapasowego. Pozostałem przy zatrzaskach i targam to co mam.
Jak się przymierzałem do ostatniego statywu to miałem m.in. do wyboru Sirui carbon i właśnie Rollei. Ten ostatni nie wzbudził mojego zaufania. Faktycznie marny. Może tak obraźliwie bym go nie nazwał, ale nie wart kasy. Właśnie takie podejście często jest powodem błędnej oceny systemu, co nie znaczy że gdybyś trafił na lepszy sprzęt to od razu zdecydował byś się na zakręcane nogi.
Pitermaster
02-03-2022, 23:05
Od dobrych paru lat używam zakręcanych statywów. Pierwszy był niewypałem (Camrock), ponieważ nakrętki były niezbyt duże i się luzowały, co kosztowało mnie filtr ND, po wywrotce zestawu. Miałem kupić z zaciskami, ale zaryzykowałem znowu zakręcany, trochę egzotycznej marki - 3 Legged Thing. Przekonało mnie to, że nakrętki na nogach są bardzo duże i da się nimi operować nawet w grubszych rękawicach. Statyw przeżył już trochę plenerów przez rok i na razie nie narzekam. Do zacisków zniechęcił mnie coraz mniejszy wybór modeli i większa waga statywu (rozważałem Manfrotto)
Reasumując - jakość wykonania będzie robić największą różnicę, bez względu na typ mechanizmu blokującego. Miałem w ręku statywy Benro i wydawały mi się bardzo solidnie wykonane.Niestety ze statywami jest tak, że dopiero po dluzszym użytkowaniu mozna opinie wydac, ktora bedzie pomocna. Mi genesis tez sie wydawal solidny, a wyszlo jak wyszlo. Ja wybor manfrotto oparlem na blogach kilku fotografow plenerowych - skoro oni w ciezkich warunkach z nimi pracuja ma co dzien i daje rade to mozna ryzykowac.
Wysłane z mojego SM-N975F przy użyciu Tapatalka
Taka ciekawostka - 3 Legged Thing to "brytyjska" marka statywów. Robią je u Leofoto, który jest jednym z niewielu w miarę rzetelnych, faktycznych (a nie teoretycznych) producentów statywów w ChrL.
Warto spojrzeć na różnicę w cenach LF a 3LT. ;)
misiak76
03-03-2022, 08:14
Jakby co to proponuję też patrzeć na akcesoria do statywów jakie firma oferuje. Ja kilka lat temu zainwestowałem w statyw Sirui za spore pieniążki i jestem naprawdę zadowolony z niego. Problem zrobił się na jesieni gdy zgubiłem kolce do nóg statywu. Okazuje się, że Sirui jako jedyny producent używa niestandardowego gwintu w wyniku czego nie można dobrać innych "stópek". Nie dość tego to jeszcze nie można jakichkolwiek stópek kupić produkowanych przez sirui. Focus Nordic jako dystrybutor tej marki ma po prostu to w dupie i nawet nie odpowiada na moje zapytania.
Ps. Z moich pomiarów wychodzi, że Sirui ma gwint M10 ze skokiem gwintu 1 i czeka mnie wizyta u ślusarza aby mi coś dorobił.
Wysłane z mojego GM1910 przy użyciu Tapatalka
Krzysztofh
03-03-2022, 08:22
Jeżeli to prawda, to dość łatwo kupić śruby z tym gwintem metrycznym drobnozwojnym i przy odrobinie szczęścia z nierdzewki. Nawet bez tokarza można sobie w domowych warunkach poradzić jeżeli już się taki materiał nabędzie, ale warto wcześniej dokładnie sprawdzić czy aby na pewno to ten gwint.
normalnie to ja to robie tak, ze do wstawiania w wode odkrecam dolny segment na tyle, zeby woda nie dostala sie w okolice zakretek. to w wodzie slodkiej. nad Morzem Polnocnym, tu gdzie mieszkam, nie ma plaz takich, zeby sie sensownie rozstawialo statyw w wodzie. bo przy tych plywach wszystko sie od razu zapada i wtedy bez sensu jest korzystanie ze statywu. na Baltuku zdarzalo mi sie podobnie robic (dolny segment do wody, wiec bez narazania nakretek bezposrednio na piasek), bo tu przynajmniej jakies kamyki sa na dnie
zgrzytanie ziarenek pamietam z nog Velbona (pewnie od piasku niesionego przez wiatr, bo tu wiecznie wieje). ale w Sirui mi sie nie zdarzylo. moze jest jakos szczelniejsze?
Mi się częśto zdarzało przy spokojnej wodzie zanurzyć statyw i do połowy, jak była fala to trzeba być ostrożnym ale też parę razy mi go do połowy zalało.
No i pisaek się dostał tu i tam do tego stopnia że jednej z nóg nie wciskałem do końca bo nie mogłem jej wyciągnąć. Trzeba było rozkręcać i przepłukać w wannie
Jakby co to proponuję też patrzeć na akcesoria do statywów jakie firma oferuje. Ja kilka lat temu zainwestowałem w statyw Sirui za spore pieniążki i jestem naprawdę zadowolony z niego. Problem zrobił się na jesieni gdy zgubiłem kolce do nóg statywu. Okazuje się, że Sirui jako jedyny producent używa niestandardowego gwintu w wyniku czego nie można dobrać innych "stópek". Nie dość tego to jeszcze nie można jakichkolwiek stópek kupić produkowanych przez sirui. Focus Nordic jako dystrybutor tej marki ma po prostu to w dupie i nawet nie odpowiada na moje zapytania.
Ps. Z moich pomiarów wychodzi, że Sirui ma gwint M10 ze skokiem gwintu 1 i czeka mnie wizyta u ślusarza aby mi coś dorobił.
Ja miałem velbona sherpa 750r, już jakiś czas go nie ma w sprzedaży nawet i przy jednym z demontarzy nieuważnie połmałem jakiś plastik który trzymał kolumnę centralną, do tego złamałem jeden z zacisków i zgubiłem gumową stopkę.
Podjechałem do Foto techniki, do dystrybutora i jednocześnie serwis, dobrali mi brakujące elementy i udało mi się doprowadzić statyw do używalności
No nic, wybrałem 4 egzemplarze i zrobiłem zamówienie w cyfrowych, porównam sobie na miejscu jak się prezentują i któryś wybiorę, mam nadzieję ;)
Krzysztofh
03-03-2022, 14:27
Ja też tak zrobiłem. Miałem do wyboru cztery różne statywy, ale pamiętaj, żeby zabrać ze sobą najcięższy zestaw jakim dysponujesz lub pożycz od kogoś na test.
pamiętaj, żeby zabrać ze sobą najcięższy zestaw jakim dysponujesz lub pożycz od kogoś na test.
To wiadomo
Termin dostawy mam na poniedziałek, bo jeszcze wymyśliłem sobie szkła ochronne na aparat
krzysztofz24
04-03-2022, 00:30
Dzięki za opinie
A jak z piaskiem w nakrętkach? Nie narobił szkód?
Mi czasem powłaził gdzieś tam w nogi i i zapinki ale po czyszczeniu było ok a gwint może być delikatniejszy i w sumie o to się boję.
Ten sirui wygląda fajnie ale z głowicą poza budżetem jest
Mam statyw z nakretkami (Benro) juz nascei lat uzywany w przeroznych warunkach do krajobrazu, w blocie, piachu itd.
Po kulku latach gwinty zaczely chrzescic, ale to byla moja wina bo zamykalem jak koncowki nozek byly zapiaszczone lub zablocone.
Rozebralem i wyczyscilem i od tego czasu mam prosta zasade, po kazdym uzyciu statywu zanurzam nozki w wodzie zeby oplukac z piachu czy blota. Dowolny strumyk lub nawet kaluza sie nada. Mozna tez polac woda ze zwyklej butelki 0,5L wody co to ja mamy do picia.
A jak juz nie ma wody to szczoteczka jakas z bagaznika obmiatam (przewaznie statyw mam w bagazniku a na plenery i tak jezdze samochodem).
I od tego czasu zero problemow. Po prostu pilnuj zeby go nie skladac jak jest zapiaszczony lub ublocony na dole nozek. Sposoby proste i ogolnodostepne wymienilem;-).
Polecam nakretki, kilkanascie lat statyw i zero luzow. Juz nawet na niektorych nakretkach (znaczy takich zwyklych nakretkach stalowych przy mocowaniu nog na gorze) troche rdzy sie pokazalo:-) a gwinty w nogach chodza jak ta lala.
Używam od dość dawna zarówno statywu z zakręcanymi nogami (Triopo) jak i takich na zatrzaski (Manfrotto). Z mojego doświadczenie zdecydowanie lepiej sprawują się statywy z tradycyjnymi zatrzaskami. Zdecydowanie szybciej i przyjemniej się z nich korzysta. Ich przewaga jest ogromna gdy musisz wypoziomować nogi statywu. Mając zatrzaski poluzowujesz jeden i ustawiasz długość nogi taką jak potrzebujesz. Robi się to szybko i sprawnie. W statywie z zakręcanymi nogami nie jest tak łatwo.
Inną sprawą jest trwałość rozwiązania. Z zakrętkami co chwilę jest coś nie tak.
Ja zawsze rekomenduje tradycyjne zatrzaski.
Używam od dość dawna zarówno statywu z zakręcanymi nogami (Triopo) jak i takich na zatrzaski (Manfrotto). Z mojego doświadczenie zdecydowanie lepiej sprawują się statywy z tradycyjnymi zatrzaskami. Zdecydowanie szybciej i przyjemniej się z nich korzysta. Ich przewaga jest ogromna gdy musisz wypoziomować nogi statywu. Mając zatrzaski poluzowujesz jeden i ustawiasz długość nogi taką jak potrzebujesz. Robi się to szybko i sprawnie. W statywie z zakręcanymi nogami nie jest tak łatwo.
nie rozumiem na czym polega roznica. w moim zakrecanym zasada dzialania jest dokladnie taka sama. prawda, trzeba troche wiekszego ruchu, zeby zakretke dostatecznie dobrze poluzowac, ale to nie jest jakas dramatyczna roznica
Łatwiej jest popełnić błąd przy skręcaniu, niż przy kliknięciu. Ma rację loki_p Niekiedy trzeba ogarnąć dużo spraw w niezbyt sprzyjających warunkach i wtedy nie warto martwić się dokładnym skręcaniem nóg statywu. Przy takim zwykłym fotografowaniu nie ma to większego znaczenia. Trwałość będzie zależała od firmy/modelu i użytkownika (niektórzy zepsują metalową kulkę), mniej od systemu skręcania.
Ps. Wolę klik, mam obydwa rodzaje, ale i tak zdjęcia robię głównie z ręki ;)
Odebrałem statyw w sobotę i wybrałem ten model: Benro iFoto seria 2 z głowicą IB2 (https://www.cyfrowe.pl/aparaty/statyw-benro-ifoto-seria-2-z-glowica-ib2-aluminium.html)
Skoro już go miałem to w niedziele rano trzeba było sprawdzić jak się z nim pracuje, no i pierwsze spostrzeżenia już są, ale myślę że zrobię z tego jakąś małą recenzję.
To wiadomo
Termin dostawy mam na poniedziałek, bo jeszcze wymyśliłem sobie szkła ochronne na aparat
Darko jakie inne miałeś do porównania. Tak czytam, i zastanawiam się czy warto dopłacać do carbonu? Nie zależy mi na wadze te 0,5kg nie ma dla mnie różnicy.
Ja rozpatruję Sirui Traveler 7C- 585 zł lub aluminium 7A -440zł.
Raczej amatorskie zastosowanie, ale ma służyć na lata. Była by cena aktualnie z grudnia, to bym brał carbon.
Tego Sirui nie brałem pod uwagę, może to był mój błąd.
A porównywałem z Manfrotto 290 Xtra, Manfrotto Befree Advanced Twist, Manfrotto BEFREE GT.
Ten pierwszy by wygrał jak by był 4 sekcyjny, (4-ro sekcyjny jest droższy) a pozostałe były jednak mniejsze.
Benro wyglądał przy nich solidnie, wysokością też mi bardziej odpowiadał, ma swoje minusy ale tu nad morzem daje radę, napewno przydały by się gumowane pokrętła w głowicy, bo te gdy masz suche i zmarźnięte palce ślizgają się, bynajmniej w moim przypadku.
A jeżeli będę potrzebował czegoś lżejszego np w góry, to zainwestuję jeszcze w drugie nogi
Darko jakie inne miałeś do porównania. Tak czytam, i zastanawiam się czy warto dopłacać do carbonu? Nie zależy mi na wadze te 0,5kg nie ma dla mnie różnicy.
Ja rozpatruję Sirui Traveler 7C- 585 zł lub aluminium 7A -440zł.
Raczej amatorskie zastosowanie, ale ma służyć na lata. Była by cena aktualnie z grudnia, to bym brał carbon.
jak kupowalem nogi do landszaftow kilka lat temu, to tez wybieralem w Sirui i w dobrze zaopatrzonym sklepie przemacalem kolo siebie kilka karbonow i kilka nog z amelinum.
wybralem amelinum, bo mi zwyczajnie lepiej lezalo. w sensie, ze karbon sprawial wrazenie duzo delikatniejszego i podatnego na poruszenie. tu gdzie mieszkam czesto-gesto wieje i lekki statyw mocno na tym cierpi. wole dzwigac dodatkowe pol kilo, niz wyrzucac dobre zdjecia przez to, ze statyw drzal na wietrze...
natomiast przed Sirui wiele lat mialem karbonowego Velbona (Sherpa Pro CF), znakomite nogi, 3 grube segmenty wiec rozmiar po zlozeniu nadal niemaly. ale stabilnosc byla pierwsza klasa. wiec to moze byc tylko przypadek Sirui, ze kompromis miedzy waga a sztywnoscia poszedl za bardzo w ta pierwsza strone ;/
Zamówiłem aluminium. Dziękuję za odzew.
Taka uwaga na marginesie.
Kupując statyw warto sprawdzić, czy producent oferuje "części zamienne".
Zdarzyło mi się utopić w błocie zakończenie jednej nogi.
Mimo, że statyw miał już kilkanaście lat, mogłem sobie ten brakujący element zamówić.
Taka uwaga na marginesie.
Kupując statyw warto sprawdzić, czy producent oferuje "części zamienne".
Zdarzyło mi się utopić w błocie zakończenie jednej nogi.
Mimo, że statyw miał już kilkanaście lat, mogłem sobie ten brakujący element zamówić.
Foto Technika? :lol:
Nie, strona inernetowa Manfrotto. :)
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.