ostatni_wolny_login
06-02-2022, 09:38
Wczoraj wybrałem się w końcu z moją szklarnią w teren. Wizyta w pszczyńskim parku obfitowała w potencjalnie fajne ujęcia, no ale jak sami pewnie wiecie zobaczyć dobry kard a uchwycić dobry kard to różnica jak między widzieć a zobaczyć :P
Pomijając różnej wagi grzechy i zbrodnie których się dopuściłem, popełniłem dziwną kaczkę w ruchu.
Żeby możliwie jasno wyjaśnić na czym polega moje pytanie, zaczniemy od mojego kota łapiącego patyczek kosmetyczny.
60072
Kot jest rozmazany "zgodnie z logiką", energicznie ruszał sie podczas robienia zdjęcia przez co i patyczek i łapy są "gładko rozmazane". Nie sposób wydzielić poszczególnych łap, pazurów ani skrajnych punktów patyczka.
Tymczasem kaczka
60071
Skrzydło też uległo rozmazaniu, ale ewidentnie da się wyróżnić pojedyncze "fazy" ruchu o dość wyraźnych krawędziach. Swoisty "duch" :D
Pytanie: skoro migawka otworzyła się "naraz" na wybrany okres czasu, to dlaczego w tym czasie zapisało się conajmniej 12 faz ruchu skrzydła? Wszystko byłoby jasne gdyby skrzydło składało się z dominującego burego upierzenia, z białym i niebieskim pasem rozmazanymi po trasie ruchu.
Nie wnikałem nigdy w sposób odczytu matrycy, ale mam teorię że mimo otwarcia migawki na określony interwał, jest ona czytana matrycowo, "rzędami", czyli jedna grupa pikseli, potem kolejna i tak od powiedzmy prawej do lewej, ale nigdy "cała naraz", na zasadzie że całe 24 miliony piksely w jednym momencie trafiają do bufora.
Dobrze kombinuję czy wynalazłem kolejną wadę obiektywu czy co tam? :D W razie potrzeby mogę dorzucić NEFa
Pomijając różnej wagi grzechy i zbrodnie których się dopuściłem, popełniłem dziwną kaczkę w ruchu.
Żeby możliwie jasno wyjaśnić na czym polega moje pytanie, zaczniemy od mojego kota łapiącego patyczek kosmetyczny.
60072
Kot jest rozmazany "zgodnie z logiką", energicznie ruszał sie podczas robienia zdjęcia przez co i patyczek i łapy są "gładko rozmazane". Nie sposób wydzielić poszczególnych łap, pazurów ani skrajnych punktów patyczka.
Tymczasem kaczka
60071
Skrzydło też uległo rozmazaniu, ale ewidentnie da się wyróżnić pojedyncze "fazy" ruchu o dość wyraźnych krawędziach. Swoisty "duch" :D
Pytanie: skoro migawka otworzyła się "naraz" na wybrany okres czasu, to dlaczego w tym czasie zapisało się conajmniej 12 faz ruchu skrzydła? Wszystko byłoby jasne gdyby skrzydło składało się z dominującego burego upierzenia, z białym i niebieskim pasem rozmazanymi po trasie ruchu.
Nie wnikałem nigdy w sposób odczytu matrycy, ale mam teorię że mimo otwarcia migawki na określony interwał, jest ona czytana matrycowo, "rzędami", czyli jedna grupa pikseli, potem kolejna i tak od powiedzmy prawej do lewej, ale nigdy "cała naraz", na zasadzie że całe 24 miliony piksely w jednym momencie trafiają do bufora.
Dobrze kombinuję czy wynalazłem kolejną wadę obiektywu czy co tam? :D W razie potrzeby mogę dorzucić NEFa