Zobacz pełną wersję : Tani skaner do negatywów 2022
Zdaję sobie sprawę, że najpewniej połączenie tanio i dobrze w tym przypadku się wyklucza (bo zawsze tak było) :) ale ciekawy jestem, czy oferowane obecnie "tanie" skanery do negatywów oferują lepszą jakość od tych dostępnych parę lat temu. Są może jakieś "perełki", którymi warto się zainteresować? Czy też to jest to samo, tyle, że z wyświetlaczem LCD + wejściem na kartę SD. No i przez to sporo droższe niż kiedyś :)
Taki sprzed paru lat mam i od razu w jpg daje obrazek jak poniżej. Można skanować do TIFFa, oczywiście zrobić potem jakąś korektę co pewnie przełożyłoby się na lepszy rezultat.
59792
Czytam oceny tych nowych na all.. i w sumie ludzie narzekają na jakość. Natomiast ceny ich mnie zastanawiają - 500... 800 to już zakres, że pewnie da się upolować coś używanego a firmowego.
Debatuje sam ze sobą :) bo chciałbym w tym roku w końcu poskanować leżące w domu negatywu i zastanawiam się czy w coś zainwestować czy bawić się moim. Zaciekawiła mnie np. Reflecta X66 bo dodatkowo można średni format skanować ale to wg moich standardów drogo, a jak skanuje marnie...
Ewentualnie, drugą opcją jaką mam jest płaski HP Skanjet 4890. Ma on wbudowaną przystawkę do skanowania kliszy, aczkolwiek jeszcze nie ogarnąłem skanu w kolorze (coś mi słabo wychodzi co być może wynika z mojej nieumiejętności) . No i niestety brakuje mi ramki do układania negatywu (pewnie do ogarnięcia jakąś uniwersalną czy samemu zrobić szablonik).
to samo co było. przyzwoite skanowanie, zwłaszcza negatywów kolorowych to wydatki
zależy też co masz na myśli jako dobry rezultat, załączone zdjęcie na pewno nie jest dobrze odwrócone
ja bym się zastanowił co jest Twoim celem - zeskanowanie czy zabawa w proces skanowania, jeśli to pierwsze i nie masz trzycyfrowej liczby filmów, to można oddać do jakiegoś labu, żeby Ci masowo zrobili, a jeśli lubisz się bawić w skanowanie, to kupiłbym używanego Epsona V500/550/600
do odwracania negatywów barwnych są specjalizowane narzędzia, zazwyczaj do pracy poza softem skanera (chyba że Silver Fast), ja skanuję VueScan'em, tez negatywy cz-b (z dowolnego skanera) do pliku DNG a potem odwracam przy pomocy Negative Lab Pro, ale tu już każde narzędzie kosztuje
Ja mam Canona CanoScan 9000F Mark II. Poskanowalem slajdy, negatywy kolor i BW. Całe archiwum ojca, kilka tysięcy klatek.
Wysłane z mojego ELE-L29 przy użyciu Tapatalka
Najtańszy to chyba będzie SND 3600, nie pamiętam tylko ceny. :p
Skanować skanuje. Uruchomiłem go nawet na Linuxie. Trochę trudno powiedzieć, co do jakości skanów, bo raz go tylko próbowałem.
LeonardZelig
30-01-2022, 14:54
Optymalnym rozwiązaniem jest moim zdaniem zakup dobrego, używanego skanera dedykowanego, zeskanowanie materiałów i odsprzedanie go. Inaczej nie przeskoczysz dylematu tanio/dobrze. Skanery płaskie do małego obrazka odradzam, chyba, że chcesz zrobić tylko wglądówki. Jak masz dużo czasu, to obiektyw makro-przystawka-podświetlarka i fotografowanie pojedynczych klatek.
Jak masz dużo czasu, to obiektyw makro-przystawka-podświetlarka i fotografowanie pojedynczych klatek.
"Skanowanie" za pomocą aparatu i przystawki znacznie szybsze niż skanowanie skanerem. Tak wynika z mojego doświadczenia w obu metodach. Jednak przystawka też nieco kosztuje, np. https://www.speedgraphic.co.uk/bellows_systems/novoflex_castelcop_digi_slide_copier/19206_p.html, a rezultaty są OK do oglądania na ekranie lub do druku w formacie do A4 mniej więcej.
płaski epson da lepszy rezultat
Dzięki za wszystkie odpowiedzi. W sumie potwierdzacie to czego się spodziewałem sam - zakup tych "tanich" skanerów sensu wielkiego nie ma. Po pierwsze bo nie są już tanie :), a po drugie, że w większości ich parametry nie różnią się od tego, który miałem. Tyle, że ja zapłaciłem za niego kiedyś z 80-100 zł a nie jak teraz 500-800 (lub więcej) zł.
Jakby ktoś miał podobne dylematy jak ja to napiszę (skacząc trochę po tematach, uwagach jakie daliście i do czego sam doszedłem po kilkudniowej zabawie ze skanowaniem) :)
- Reflecta X66, o której myślałem - wyczytałem w testach anglojęzycznych, że zapisuje zdjęcia tylko w jpg co mnie niezbyt zadowala. TIFF pewnie większe pole manewru zapewni w dalszej obróbce. Aczkolwiek jak komuś aż tak nie zależy to podobno mocno zła nie jest,
- Płaskim skanerem faktycznie dość ciężko skanować film 35mm. Zwłaszcza jak się nie ma ramki :) Nie wychodziło to zadowalająco (ciężko zwłaszcza prosto ułożyć film). Duży problem jaki napotkałem (wynikający z mojej niewiedzy Photoshopowej) to niestety fakt, że zdjęcia wychodzą w strasznej kolorystyce (kolorowe negatywy). Piszą w necie, że to proste do skorygowania, czytam, oglądam jakieś tutoriale ale na ten moment mnie to pokonało. No nie umiem... :( Może ktoś podpowie, wskaże jak to dokonać ale tak dokładniej, bez skrótów myślowych ;) ?
Skanowanie filmu cz-b 120 za to wyszło mi całkiem fajnie. Zadowolony byłem i widzę tu możliwości, tyle, że sporo jeszcze musze pokombinować, nauczyć się,
- filmów w domu mam z 30 (jakichś starych, robionych przez ojca). Zajawkę mam też ja sam na zrobienie paru kolejnych więc skanowanie w labach sensu nie ma. Kosztowo to wyjdzie tak, że kupił by już solidny sprzęt używany ale...
Kończąc moje dylematy :) Mimo, że jestem wielkim fanem starzyzny i różnych dziwnych wynalazków ;) uznałem, że kupno używanego skanera nie ma sensu. Wydać trzeba na sensowny z 600 zł, wiele podłączanych jeszcze przez SCSi itp. co rodzi potrzebę kolejnych inwestycji. Te nowsze/używane sporadycznie się pojawiają i też podobnie kosztują (jak nie więcej). Trudno wykosztowałem się na... Plusteka Optifilm 8100.
Na obecną chwilę próbuję go okiełznać :) Wychodzi mi "tak se" jeszcze więc liczę na wyrozumiałość i nie traktowanie poniższego jako jego maksymalnych możliwości :)
59981
- Płaskim skanerem faktycznie dość ciężko skanować film 35mm. Zwłaszcza jak się nie ma ramki
używam epsona v300, ze starych negatywów bez problemu odbitki 30-45 , masz przykład na negatywie przeterminowanym tylko o 10 lat ;), negatyw kolor
https://forum.nikoniarze.pl/threads/299329-Pieniny-jak-za-dawnych-lat?highlight=
- Płaskim skanerem faktycznie dość ciężko skanować film 35mm. Zwłaszcza jak się nie ma ramki
używam epsona v300, ze starych negatywów bez problemu odbitki 30-45 , masz przykład na negatywie przeterminowanym tylko o 10 lat ;), negatyw kolor
https://forum.nikoniarze.pl/threads/299329-Pieniny-jak-za-dawnych-lat?highlight=
Ładnie Ci to wyszło, nie powiem. Rozumiem, że konwertowałeś już po skanowaniu kolor do B+W?
Mój HP na ta chwilę trochę mnie rozczarowuje, bo przy skanowaniu z użyciem przystawki do zdjęć powyżej 300 dpo wprowadza jakiś zafarb na połowę zdjęcia. A przy skanie tylko z szyby nic takiego nie ma. No i niemożliwie długo to trwa :)
No ale, coś tam wychodzi. Jeśli będę miał jakieś filmy w średnim formacie to można się bawić. Takie mniej więcej coś otrzymuję (tylko pewnie wypadałoby lepiej usunąć "kolor" filmu).
60008
35mm w tym Plusteku to niebo a ziemia :) Silverfast a później jakieś dostrojenie w LR daje zadawalające mnie rezultaty więc pewnie całość oblecę tym :)
andystar
02-02-2022, 01:37
Miałem kiedyś skaner Microtek ArtixScan 4000tf z Silverfastem
Skany były super. Ale niestety jedna klatkę skanował kilka minut.
Mam około 2000 (dwa tysiące) filmów 35mm i kilkaset formatu 120 .
Jak policzyłem potrzebny czas na skanowanie to sprzedałem skaner.
Kupiłem dobry obiektyw makro, mieszek i trochę różnych adapterów i złożyłem dobry przyrząd do "digitalizacji" negatywów i slajdów przy pomocy Nikona D610.
Teraz jeden film (36 klatek) skanuje się minutę i jakość "skanów" jest bardzo dobra.
Carlos_lo
02-02-2022, 10:47
a w takie rozwiazanie ktos sie bawil?
60009
andystar
02-02-2022, 11:34
W moim rozwiązaniu idea jest taka sama tylko w duplikatorze jak wyżej jest bardzo prymitywny obiektyw, a ja wykorzystuje bardzo dobry obiektyw makro.
Ostateczna, bardzo dobrze działająca wersja mojego "skanera"
60011
Jak się jeszcze bawiłem w analoga, to skanowałem Epsą V300. Zeskanowanie jednego mikrofilmu 135, czyli 36+ klatek zajmowało mi około godzinę. Robiłem głównie w czerni i bieli, skanowałem od razu do finalnego rozmiaru ok. 8 Mpx. Całą korektę kontrastu i jasności robiłem w sofcie Epsą.
Miałem dwie ramki, w trakcie jak jedna była w skanerze w drugiej już szykowałem następny pasek.
Poniżej przykład takiego skanu z Tri-X 400, wołanego w D76, szkło to Voiglander 40/2 ten lustrzankowy.
60012
pioterkow
05-06-2022, 23:03
Zdaję sobie sprawę, że najpewniej połączenie tanio i dobrze w tym przypadku się wyklucza (bo zawsze tak było) :)
I tak jest nadal. :)
Zależy czego oczekujesz - skaner za 500 PLN to zabawka do zrobienia ewentualnych wglądówek.
Jeśłi zależy Ci na jakośći bo masz np. kilka klatek z których chcesz zrobić większe wydruki to polecam oddać do skanowania na prawdziwym skanerze.
Jeśli koniecznie chcesz się pobawić w skanowanie filmów i kupić skaner to możesz się zainteresować którymś ze starszych modeli Nikon Coolscan (np. V).
Dają przyzwoitą jakość w stosunku do ceny.
Pozdrawiam. Piotr
I tak jest nadal. :)
Zależy czego oczekujesz - skaner za 500 PLN to zabawka do zrobienia ewentualnych wglądówek.
Jeśłi zależy Ci na jakośći bo masz np. kilka klatek z których chcesz zrobić większe wydruki to polecam oddać do skanowania na prawdziwym skanerze.
Jeśli koniecznie chcesz się pobawić w skanowanie filmów i kupić skaner to możesz się zainteresować którymś ze starszych modeli Nikon Coolscan (np. V).
Dają przyzwoitą jakość w stosunku do ceny.
Pozdrawiam. Piotr
Tak, doszedłem do tego już dawno, ze nie przyoszczędzi na tym zbytnio :) Do 35 mm kupiłem Plustek Optifilm 8100. Wymieniłem sobie też w międzyczasie płaski skaner HP ScanJet 4890 jaki miałem na ... HP ScanJet 8300. Wielkie pudło, ale w komplecie trafiłem ze wszystkimi ramkami jakie tylko można sobie wymarzyć.
Teraz tylko mocy przybywaj i trzeba skanować, skanować, skanować...
Witam.
Podczepie się pod temat - właśnie jestem przed zakupem skanera do negatywów cz-b i kolorowych filmów typu 135, ale trudno jest się zdecydować, dużo jest opini (krótko pisząc) negatywnych co do jakości, ja akurat mam możliwość kupić np. Plustek 8200i Ai, ale to koszt około 2250 zł, tylko czy będę z tego sprzętu zadowolony, wiekość po skanowaniu to oblądanie w tv 55 cali, więc jakość przede wszystkim. Dzięki za wszelkie sugestie i porady.
Mam Plusteka 8200i i mogę go polecić. Ale jeśli masz tylko negatywy cz-b, to możesz kupić tańszy skaner bez podczerwieni. Ona i tak nie działa ze srebrem.
Przymierzam się do zakupu skanera i zastanawiam się nam epsonem v500 bo widziałem używane za 500 zł, co jest przystępną kwotą. Mam do zeskanowania ileś tam filmów 35 mm, czarno-białych i kolorowych. Da się to zrobić tym epsonem, jakieś minusy? Ewentualnie co w tym budżecie. Skany raczej do oglądania na kompie, w internecie, jak wydruk, to nie jakiś duży. Potem pewnie sprzedam, ale kto wie...
mam v300 i odbitki 30-40 na ścianie
A jak się tym skanuje? Ja mam i pocięte, chyba na 6 klatek i całe, pozwijane. Tylko negatywy.
Z mikrofilmu lepszą jakość da V300 niż V500.
Skanuje się wkładając odcinek 6 klatkowy w ramkę, resztę załatwiasz softem Epsą.
Nie jest najszybsza metoda, ale jak się nabierze wprawy to idzie zeskanować film 135 w godzinę, gdzie finalny skan masz w rozdzielczości ok. 8 Mpx z korektą graficzną w sofcie skanera.
LeonardZelig
30-07-2023, 20:23
Miałem V500, skanowałem nim filmy 35 mm i nie polecam. W średnim formacie się wyrabiał (mój kolega na nim pracował), w małym obrazku nie bardzo.
Z mikrofilmu lepszą jakość da V300 niż V500.
Kolega koniksk ma do zeskanowania zdaje się filmy 135 o normalnym kontraście, nie mikrofilmy?
Miałem V500, skanowałem nim filmy 35 mm i nie polecam. W średnim formacie się wyrabiał (mój kolega na nim pracował), w małym obrazku nie bardzo.
Mam V500 i Minoltę Dimage do 135. Jest różnica. Dla mnie również V500 wystarcza do filmów 120, ale mały wychodzi obrazek tak sobie, bez porównania do dedykowanej Dimage.
Czyli V500 tak sobie do małego obrazka? Szkoda, bo idzie kupić w przeciwieństwie do V300.
W podobnych kwotach co te Epsony można kupić używane Plustec Optifilm. Są nawet teraz na allegro. Świetnie się tym skanuje, nie kombinowałbym.
Miało być tanio... Ten plustec tak od 1500 i raczej bardziej 2000 zł.
Fakt, że podrożały.
Jeśli masz tylko negatywy cz-b, to nie potrzebujesz redukcji kurze IR. Na materiałach srebrowych i tak nie działa. Wtedy wystarczy model 8100.
8200i jest w dwóch wersjach. Tej z IT8 też raczej nie potrzebujesz.
V300 miał chyba jakichś następców. Mogę mylić numery, ale kojarzą mi się V330 i chyba V370.
Z płaszczaków do mikrofilmu dobry był też V700, bo tam 4 paski po 6 klatek wchodziły na raz lub dwa paski srajtaśmy. Drogi pastwisko na tym nawet wielki format 4x5 skanował, choć dzielił szitkę na dwie części i kleił w PS potem.
Tyle, że to już zupełnie inne pieniądze.
W każdym razie V300 był bardzo udany, jak na płaski skaner do 135. Nawet umożliwiał trzymanie ramki na filmy w pokrywie, czego niby lepszy V500 nie miał.
Ja z 10 lat temu V300 kupiłem za 200 zeta OIDP i zeskanował dużo filmów. Do negatywów zwłaszcza w czerni i beli nie potrzebowałem nic innego.
Na RPA lokalnym jest V330, ale musiałbyś się bujnąć do Szczecina, bo sprzedawca nie wysyła.
- - - - kolejny post - - - - - -
Edyta jeszcze dodaje, że ogólnie skanowanie pochłania masę czasu. Jak to ma być jednorazowy strzał to rozważyłbym zlecenie zeskanowania.
Może być tak, że nie wytrzymasz tej nudy psychicznie i nie zeskanujesz. Plusem jest to, że sobie możesz suwakami poustawiać jak chcesz każdą klatkę z osobna.
Wytrzymam :) Czyli szukać czegoś z serii V3xx, do kolorowych też się nada?
Negatywów tak. Do diapozytywów już niekoniecznie, zwłaszcza tych gęstych. Duży spadek ostrości. Zwłaszcza jak miałeś okazję wcześniej taki diapozytyw zobaczyć w postaci slajdu rzuconego na ścianę.
W kolorze jest trochę walki z kolorem. W sofcie Epsą, przynajmniej do V300 nie ma pipety od balansu bieli jak na przykład w LR, zatem trzeba ręcznie suwakami RGB lub zdać się na automat, lub zmienić soft. Ja skanowałem mało koloru i jak już to nowoczesne filmy, podobno zoptymalizowane pod kątem skanowania właśnie.
Miało być tanio... Ten plustec tak od 1500 i raczej bardziej 2000 zł.
Czy ja wiem czy aż taka duża różnica?
Te Epsony używane chodzą widze po 300-500 zł. Plusteki po około 600 najtańsze. Owszem rzadziej się trafiając bo teraz jest tylko jeden na serwisach i to może być problem. Ale cierpliwie czekać, polować... :)
Ja próbowałem skanować na płaskim HP (z opcją filmów) i marnie to szło. Wolno, kiepsko szła mi korekta zdjęcia (nie miałem dedykowanego softu i próbowałem to ogarniać wg dostępnych tutoriali). W Plusteku to niebo a ziemia :) Od razu dostaje się akceptowalny plik, późniejsze korekty to już nasza dobrowolna chęć.
Może w innych np. tych polecanych Epsonach jest ok ale ja jestem bardzo zadowolony z Optifilma. Kupiłem nowy 8100 za ~1300 (i tyle dalej kosztują). Przerobiłem nim już 75 filmów, jakieś dodatkowe 40 zostało + slajdy. Nie żałuję wydanej kasy.
LeonardZelig
02-08-2023, 22:24
Do Plusteków jest często dorzucany Silverfast w którym możesz lepiej ogarnąć kolor. W Epsonie skanowanie np. Fuji Superii to był dramat w kilku aktach - w każdym inny odcień. Korygowałem to w Lightroomie, ale... bez sensu taka robota. Chcesz mieć tanio - kupujesz płaskiego Epsona, klniesz przy robocie a efekt i tak nie będzie zbyt dobry. Chcesz mieć dobrze - kupujesz dedykowany skaner.
Do Plusteków jest często dorzucany Silverfast w którym możesz lepiej ogarnąć kolor. W Epsonie skanowanie np. Fuji Superii to był dramat w kilku aktach - w każdym inny odcień. Korygowałem to w Lightroomie, ale... bez sensu taka robota. Chcesz mieć tanio - kupujesz płaskiego Epsona, klniesz przy robocie a efekt i tak nie będzie zbyt dobry. Chcesz mieć dobrze - kupujesz dedykowany skaner.
Dokladnie. Mimo pewnych wad Silverfast "robi robotę". Wybór rodzajów filmów (w programie) jest duży. Jak do tej pory pasowało mi do wszystkich negatywów jakie miałem.
Nie do końca jest w Silverfast z tym wyborem rodzajów filmów, dla mnie to te filmy chyba są w USA, bo w Polsce wielu nie znalazłem, ale fakt Silverfast jeśli chodzi o kolor - robi bardzo dobrze.
Z mikrofilmu lepszą jakość da V300 niż V500.
Z płaszczaków do mikrofilmu dobry był też V700
O co chodzi z tym mikrofilmem? Przecież nikt nie robił na mikrofilmie, pomijając może z pół procenta fotografujących przy specjalistycznych zastosowaniach. Co konkretnie masz ma myśli? Chyba, że to jakaś nowomowa...
pioterkow
08-08-2023, 11:37
A ja tak z innej strony napiszę do autora wątku - przemyśl czy w ogóle chce Ci się w to bawić.
Kiedyś miałem dobry skaner i bawiłem się w skanowanie. Dla mnie była to upierdliwa, wkurzająca robota.
Lepiej dać kilka filmów do zeskanowania niż rzeźbić samemu. Ale to moje podejście. Może lubisz skanować...
Pozdrawiam. Piotr
Chyba, że to jakaś nowomowa...
Żadna nowomowa. Średnioformatowcy pogardliwie tak mówili na format 135. Za to małoobrazkowcy odwdzięczali się określeniem srajtaśma na format 120. Takie tam gównoburze w przeszłości.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.