Zobacz pełną wersję : Kolimator jako celownik do teleobiektywu
andystar
06-01-2022, 12:50
Zamocowałem kolimator na stopce teleobiektywu (większa baza niż stopka lampy błyskowej). Adapter to wydruk 3D.
Czy ktoś używał podobnej konstrukcji?
Jeszcze nie wypróbowane w działaniu, zrobione wczoraj. Wiem, że podobne wynalazki używane są do fotografowania ptaków w locie.
Nikon i Olympus produkują celowniki kolimatorowe firmowe, ale są drogie.
59247
Wiem, że podobne wynalazki używane są do fotografowania ptaków w locie.
No popatrz, a ja do dziś nie wiedziałem tego. :-o
Będę z zaciekawieniem obserwował ten wątek. :razz:
Wind Mill
07-01-2022, 12:29
Mnie pierwsza myśl jaka uderzyła - to się da z zoomem używać? Może ma pokrętło "ogniskowych"? czy może w jakimś ich zakresie celuje tak czy siak?
andystar
07-01-2022, 12:33
Nie ma znaczenia czy zoom czy nie.
W kolimatorze zgrywa się położenie czerwonej kropki z osią obiektywu i ogniskowa nie ma znaczenia.
Wind Mill
07-01-2022, 12:39
No tak, jak się poczyta co to (jak działa) celownik kolimatorowy, to wątpliwości nie ma. :)
andystar
07-01-2022, 12:46
https://www.gunsandammo.com/editorial/mounting-red-dots-cameras/380226
A nie lepsza dobra luneta od snajperki?
andystar
07-01-2022, 16:17
A nie lepsza dobra luneta od snajperki?
Czy próbowałeś sfotografować lecąca jaskółkę teleobiektywem 600mm, lub wycelować lunetą snajperską?
Takie bardzo mocno odgrzewane kotlety.
Ta metoda ma wszystkie wady, jakie wiele lat temu miały lustrzanki dwuobiektywowe. Najważniejsza z nich to równoległe przesunięcie osi optycznej urządzenia celowniczego względem osi optycznej obiektywu i brak możliwości reakcji na zmiany ogniskowej. Tak w skrócie - nie celujecie w to, w co celuje obiektyw, albo bez przerwy kombinujecie z korektą odległości, która pochyla oś optyczną takiego celownika tak, żeby obie osie przecięły się w miejscu położenia obiektu. Jeśli obiekt się szybko porusza, to się nie da, może być tylko mniej-więcej. Różnica pomiędzy karabinem, a aparatem jest tu dość istotna - lufa ma niewielką średnicę, ale wielki teleobiektyw z tulipanem już dużo większą. Jeśli zapniemy obiektyw klasy 400/2.8 z osłoną przeciwsłoneczną, to odsunięcie osi optycznej celownika od osi optycznej obiektywu będzie miało wartość 10 centymetrów, albo i więcej. Jak chcecie trafić w tę przykładową niewielką jaskółkę? Do tego nie ma żadnej kontroli kadru, żadnej kontroli faktu ustawienia ostrości, itp. Właśnie dlatego lustrzanki dwuobiektywowe się nie przyjęły.
Dziś mamy taki celownik (tylko trochę lepszy) zainstalowany w prawie wszystkich bezlustrach. Lepszy, bo pokazujący rzeczywisty obraz, niezależnie od wybranej ogniskowej obiektywu. Wystarczy włączyć linie pomocnicze w wizjerze, albo obraz centralnego punktu AF i celować. Jak już obiekt znajdzie się w okolicach punktu AF, to jednym przyciskiem powiększamy sobie obraz w wizjerze i mamy jeszcze precyzyjniej (żaden kolimator tego nie zrobi). Problem tylko z tym, żeby utrzymać ten super precyzyjny "celownik" na latającej jaskółce, aż aparat wyostrzy i zrobi zdjęcie. Ale rozumiem, że to nie jest najważniejsze. :wink: Trzeba też pamiętać o stale zwiększających się możliwościach nowych korpusów w dziedzinie AF. Dziś taki automatyczny AF (tak, wiem, tylko kompletni amatorzy tego używają) dużo precyzyjniej złapie i utrzyma ostrość na tej przykładowej jaskółce, niż najbardziej rozbudowany kolimator. Jeśli AF aparatu sam tego nie zrobi, to ręcznie i kolimatorowo też się nie uda, bo zbyt szybko toto lata.
Przepraszam za ten kubeł zimnej wody, ale czasy jednak trochę się zmieniły. :wink:
Tak dla przykładu: https://www.youtube.com/watch?v=FerSXP1kyPc
spiritus
10-01-2022, 00:57
A nie lepsza dobra luneta od snajperki?
Testowałem ale to niezbyt poręczne było. Także nie polecam ;)
https://forum.nikoniarze.pl/threads/307568-Fotosnajper
andystar
10-01-2022, 01:50
Do czego służy to akcesorium Nikon:
https://www.cyfrowe.pl/nikon-celownik-kolimatorowy-df-m1-do-coolpix-p1000-p.html
lub Olympus:
https://www.cyfrowe.pl/aparaty/olympus-ee-1-celownik-optyczny-do-aparatow-z-goraca-stopka.html?utm_source=ceneo&utm_medium=referral&utm_campaign=41085&pozostale
Tu masz jedną z opinii użytkownika tego cuda:
Nie polecam Ocena: 2/5 Wystawiono 2 lata temu, po 2 tygodniach użytkowania Bardzo mało praktyczny, prostej konstrukcji, gadżet, szczególnie biorąc pod uwagę bardzo wysoką cenę. Skuteczność praktyczna jest niska ponieważ trzeba do każdego obiektu indywidualnie dostrajać celownik dwoma pokrętłami po dwóch stronach celownika, czyli jedną ręką. I teraz niech ktoś dostroi celownik do latającego ptaka na tle nieba. Nie ma takiej możliwości. Nieco łatwiej do lecącego, ale na dużej wysokości, samolotu. A bez precyzyjnego, co do milimetra, dostrojenia używanie celownika nie ma najmniejszego sensu. Dostrojenie zmienia się wraz ze zmianą odległości. Dostrojenie wstępne do jednej odległości na statywie, nie załatwia sprawy. A poza tym używanie celownika na statywie też nie ma sensu bo ma sens tylko do obiektów w ruchu. Jakość wykonania wysoka, typowa dla Nikona. W zestawie jest bateria pastylkowa CR2032 i futerał. Kraj produkcji Myanmar.
Zalety
jakość
trwałość
wygląd
Naprawdę szkoda czasu. Ale jak lubisz się bawić, to dlaczego nie. :wink:
andystar
10-01-2022, 11:42
Trochę matematyki:
Matryca 24x36 mm
Ogniskowa 600mm
Odległość ptaka 30m
Kąt obiektywu po przekątnej 4,13 stopnia
Kąt w poziomie 3,44 stopnia
Kąt w pionie 2,29 stopnia
Pole widzenia (na 30m) 1,2 x 1,8 m
Pole widzenia dla 15m jest 0,6 x 0,9 m
Jeśli celujemy na ptaka na środek kadru to 10 cm paralaksa nie ma znaczenia, to chyba oczywiste.
Jaaasne. Szczególnie wtedy, gdy taki namierzany kolimatorem ptak nie znajdzie się w centralnym punkcie AF.
Ale próbuj. Wynalazki podobno robią ci, którzy nie wiedzą, że się nie da. :wink:
Kojocisko
10-01-2022, 18:33
A nie jest tak, że kolimator służy do wstępnego znalezienia obiektu, a nie wycelowania AF?
andystar
10-01-2022, 19:35
Jaaasne. Szczególnie wtedy, gdy taki namierzany kolimatorem ptak nie znajdzie się w centralnym punkcie AF.
Ale próbuj. Wynalazki podobno robią ci, którzy nie wiedzą, że się nie da. :wink:
Mam D7200 i Sigma 150-600. D7200 ma AF tzw. 3D (prawie na całej powierzchni kadru).
Całą wiosnę, lato i jesień mieszkam nad Bugiem (10 m od rzeki). Na podwórku mam dwa gniazda bocianie, mnóstwo różnych małych ptaszków., lisy, jeże itd. A za płotem grubą zwierzynę, z łosiami włącznie.
Próbowałem fotografować jerzyki i jaskółki w locie, ani jednego trafienia.
W odległości 10, 15 m przemieszcza się on jak pocisk, zmieniając gwałtownie kierunki (łapie do 2000 komarów dziennie).
Ten mój "celownik" to koszt 129,00 zł plus wydruk 3D (sam projektuję i drukuje na własnych drukarkach).
Jeśli nie złapałeś ich za pomocą samego AF z D7200, to myślę że z tym kolimatorem też nie złapiesz. Moim zdaniem są za szybkie. Nawet jak się uda takiego ptaszka przez chwilę namierzyć, to nie zdążysz nacisnąć spustu, bo on ci ucieknie. Poszukaj gdzieś jakie opóźnienie ma D7200 pomiędzy naciśnięciem spustu, a zrobieniem zdjęcia i wtedy zastosuj wzory matematyczne. Seria też tu się nie za bardzo nada, bo ile tych klatek jest na sekundę? Myślę, że tu bardziej od kolimatora potrzeba szczęścia. Dużo szczęścia. Do tego jeszcze AF musi się wyrobić, żeby ptaszyna była w miarę ostra. Może ci się uda. Pozostaje życzyć powodzenia.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.