PDA

Zobacz pełną wersję : robienie zdjęć przypadkowym ludziom



dame
07-07-2007, 17:56
Cześć!

Ostatnio miałem taki dylemat - zobaczyłem ładną sytuację do zdjęcia, z piękną grą światło/cieni, niestety zdjęcie obejmowałoby też pewną panią w bliskiej odległości. W tym miejscu byłem tylko ja i ta pani. Już miałem wziąść do ręki aparat i zrobić zdjęcie i tu pojawiła się pewna krępacja.. Po chwili moment minął, ja nie zrobiłem zdjęcia i w końcu tylko odjechałem.

Jak sobie radzicie w takich sytuacjach? Czy zdarzyła wam się sytuacja, w której podczas robienia zdjęć komuś się to nie spodobało?

pozdrawiam

vuki
07-07-2007, 18:32
pewnie, ze sie nie podoba
ale jak pstrykniesz, pogadasz (najlepiej odwrotna kolejnosc) to czasem jest b.dobrze

ja ostatnio jakiegos "mlota" mialem na weselu - mialem zakaz robienia zdjec jego dziewczynie

Igorsky
07-07-2007, 20:56
No czasem bywa nieprzyjemnie, ja mialem taka sytuacje u siebie w miescie gdy nie zapytalem czy moge zdjecie dzieciakowi zrobic. Ludzie sa rozni. Jednak bezsensem jest pytanie sie o zgode i krotka rozmowa w momencie ktory trwa
sekunde(definicja chwili?). Potem przykladasz aparat do oka i co?

Władca Pixeli
07-07-2007, 21:21
ja ostatnio jakiegos "mlota" mialem na weselu - mialem zakaz robienia zdjec jego dziewczynie
Trzeba było powiedzić, że nie ma problemu, bo Ty tylko robisz zdjęcia ładnym dziewczynom. :mrgreen:

dame
07-07-2007, 22:10
ale jak pstrykniesz, pogadasz (najlepiej odwrotna kolejnosc) to czasem jest b.dobrze

ja ostatnio jakiegos "mlota" mialem na weselu - mialem zakaz robienia zdjec jego dziewczynie

no tak, ale chwila jest często ulotna a ja często nie chcę żeby ludzie pozowali ;) Co do "młota" - przypadki przy pracy ;)


Jednak bezsensem jest pytanie sie o zgode i krotka rozmowa w momencie ktory trwa
sekunde(definicja chwili?). Potem przykladasz aparat do oka i co?

dokładnie..

no nic, następnym razem zaryzykuję i zrobię - najwyżej poznam kogoś nowego ;)

Paweł M
07-07-2007, 23:02
...

ja ostatnio jakiegos "mlota" mialem na weselu - mialem zakaz robienia zdjec jego dziewczynie

zazdrosny, czy co? ;)

Widzę, że wy też tak macie, ja też lubię robić zdjęcia na weselu ładnym dziewczynom ;)

KARLOS_vu
09-07-2007, 14:37
zawsze można powiedziec - "wyjdź mi z tą facjatą z kadru"

Valdek_Tychy
09-07-2007, 15:19
pewnie, ze sie nie podoba
ale jak pstrykniesz, pogadasz (najlepiej odwrotna kolejnosc) to czasem jest b.dobrze

Dobry bajer to 80% sukcesu


ja ostatnio jakiegos "mlota" mialem na weselu - mialem zakaz robienia zdjec jego dziewczynie

w takim przypadku należy zadbać żeby nie było jej i jego na żadnym zdjęciu - grupowym też. Chyba nie był to pan młody??

thores
17-07-2007, 16:43
Cóż,co kraj to obyczaj. W niektórch krajach to lepiej "sciągać " ludków z teleobiektywów. 200,300 mm +.
Przebywałem ostatnio w Maroku, i powiem szczerze ze tyle obelg w języku francuskim i arabskim to w życiu nie dostałem. Każda próba uwiecznienia Marokanki na zdjęciu skończyła się wrzaskami no i ucieczką.Mowa tutaj m.in o markońskich wioskach.W większych miastach zrobisz fotke za pieniązek.
Proszę także pamiętac o tym że, fotografowanie małych dzieci w całej Europie ,bez zgody opiekunek lub matek ,może być następstwem posądzenia o pedofilie.
Więc,moi drodzy,proszę pamiętać o tym iż przed wykonaniem fotografii należy zapytać o zgodę.

NikoD50em
18-07-2007, 01:12
krepacja jest, ale tylko pierwsze kilka zdjec. najlepiej isc w zatloczone miejsce, znalezc jakies gwiazdy w kozakach i na chama zrobic im zdjecie, takie to sie zawsze uciesza, popiszcza, a po takich doswiadczeniach o krepacje coraz trudniej. mi krepacja co jakis czas wraca, gdy robie sobie przerwy w robieniu zdjec, ale to zawsze pomaga :)


ja ostatnio jakiegos "mlota" mialem na weselu - mialem zakaz robienia zdjec jego dziewczynie
o boze... ja na miejscu tej dziewczyny bym chyba wyszedl z tego wesela. jakby to bylo dreczenie kogos na chodniku to rozumiem, ale na weselu? przeciez to pamiatka...

jeszcze apropo robienia zdjec przypadkowym ludziom, mialem smieszna sytuacje kilka lat temu. ide sobie, ide, ide patrze slonce nisko, jakis pan schyla sie na lace i cos tam sobie grzebie w trawie. no to chcialem zrobic romantyczne zdjecie - cos w stylu wies, praca na polu itd. zdjecie zrobilem, ide sobie dalej, ide, ide, a potem wracalem ta sama droga. jedzie na rowerku z przyczepa jakis chlop. nie zwracalem na niego uwagi, a on do mnie dawaj k... ten aparat, zaraz ci go rozj.... itd :) okazalo sie, ze ten chlop to ten sam z "pola", kradl sobie zlom, nei wiem co tam bylo, ale wiozl w przyczepce kupe drutow i kabli :)

ale mysle, ze jako... nazwijmy to "fotografowie amatorzy" powinnismy nie bac sie takich sytuacji, to spoleczenstwo trzeba leczyc (albo czekac az "chorzy" wyjada do irlandii), a moze kiedys zrozumieja, ze nie robimy zdjec bo maja kozy w nosie, tylko dlatego, ze jestesmy wrazliwi na obraz. oczywiscie trzeba miec na uwadze prawo i to ze jesli ktos sobie nie zyczy zdjec na ktorych widac jego cien to z racji dobrego wychowania powinnismy tego nie robic i przeprosic.

szoton
18-07-2007, 14:27
Żeby czasem ciebie ktoś nie wyleczył silnym uderzeniem między oczy ;) Trzeba uważać co się robi i gdzie....ludzi z głupoty nie wyleczysz i nie oszukuj się.

wywar
19-07-2007, 10:16
ja ostatnio jakiegos "mlota" mialem na weselu - mialem zakaz robienia zdjec jego dziewczynie
Ja u znajomka jak byłem na weselu to widziałem akcje jak pewien "kark" na oczepinach podszedł do zespołu i uświadamiał im która dziewczyna (oczywiście jego) ma nie złapać welonu - bo jak złapie to ....

elanek
19-07-2007, 11:02
ja ostatnio jakiegos "mlota" mialem na weselu - mialem zakaz robienia zdjec jego dziewczynie

No, zdarza się, miałem parę konfliktowych sytuacji, szczególnie na Podhalu :) Dobrze, że jestem dosyć duży facet (120kg), więc chętni sie dwa razy zastanowią, zanim zrobi sie ciekawa akcja :)

lovelas
19-07-2007, 21:50
Ja lubie robic zdjęcia na miescie przypadkowym ludziom np jakimś fajnym dziadkom.... nie tylko dziewczynom :):P ja zawsze robie tak wyciagam aparat szybko celuje i sie oddalam :) najwyzej usłysze .... co ty robisz... czy .. spier....
albo poprostu udaje że robie zdjęcia wszystkiemu do okoła a pstrykam tylko im :) i nawet niewiedza:) i wszystko gra....

wywar
19-07-2007, 23:05
Ja lubie robic zdjęcia na miescie przypadkowym ludziom np jakimś fajnym dziadkom....
"fajny dziadek" :) dobre :-D

Fenek
19-07-2007, 23:28
Praktykowałem przed maturą robienie zdjęć lokalnym żulom i metoda na "robienie zdjęć okolicy" skutkowała. Albo prosiłem kumpla żeby mnie lekko zasłonił i opierałem mu Taira na ramieniu. :) Po co zdjęcia żuli? Do stymulusa, który miał być małą zemstą na naszym nauczycielu historii w LO - czyli "historycy i problem alkoholizmu". Przepraszam jeśli jacyś historycy to czytają, to było po prostu wymierzone w tego jednego goga, który zresztą jajcarz jest i spodobał mu się stymulus. :)

Chętnie zabawiłbym się w to tzw. street photo ale nie potrafię się przełamać i zwyczajnie jeśli bohater ujęcia mnie zauważa zanim zrobię zdjęcie to oddalam się jak najszybciej. :? Niby, cholera, nic: zrobić zdjęcie przechodniom. Trzeba się chyba Japończykiem urodzić by całkowicie bezstresowo to robić. :)

thores
20-07-2007, 05:35
Trzeba się chyba Japończykiem urodzić by całkowicie bezstresowo to robić. :)[/quote]

Nie tyle co Japończykiem ale to fotografujący powinien przełamać te bariery.Ja już mam pierwsze koty za płoty, Nie powiem,adrenalina skacze dość wysoko,szczególnie wtedy kiedy łapie się osoby na dość duzym zoomie 300 mm + ale i także jak sie robi zdjęcia do reportażu.
Heh,wciąga mnie to coraz bardziej,jak będą jakieś problemy to cóż,szybki nogi pozostają ;-)

bukowy dziad
20-07-2007, 15:15
[QUOTE=thores;360164] Nie powiem,adrenalina skacze dość wysoko,szczególnie wtedy kiedy łapie się osoby na dość duzym zoomie 300 mm +...
/QUOTE]

adrenalina to skacze raczej przy lapaniu na drugim koncu;) (tak ok. 20mm:) ).

thores
20-07-2007, 15:18
adrenalina to skacze raczej przy lapaniu na drugim koncu;) (tak ok. 20mm:) ).[/quote]

Niebawem i tego spróbuje,chce m.in "żulianów " fotografować . Podzielę się wynikami po pierwszej próbie.

akrzykalski
20-07-2007, 15:46
A mi adrenalinka skacze nawet gdy google earth wlacze :mrgreen:
Ale na powaznie - rowniez i ja mam spore klopoty z przelamaniem sie i z zaciekawieniem czytam Wasze porady.

bukowy dziad
20-07-2007, 16:00
hehe...ja mysle, ze dobra jest metoda na "leona zawodowca" - stopniowo zblizasz sie do ofiary. zaczynasz od dlugiego tele. stopniowo przecodzisz do tele coraz krotszych. az osiagasz zakres portretowy. stad juz tylko niewielki skok do standardow, az w koncu prawie zawodowo focisz na szeroko...jak wiadomo, na koncu tej piramidy wtajemniczenia pozostaje juz tylko noz;))

wywar
20-07-2007, 16:14
dobrze też jest udawać że się foci co innego aby nie wzbudzać podejrzeń, a drugim okiem śledzić ofiarę - potem tylko szybki ruch ręką i hlast. 200-300 mm daje małą przewagę czasowa w przypadku gdy zaistnieją okoliczności z których lepiej szybko się ulotnić. Dobry na spijaczy win może być tez jest sposób z samochodu - podjeżdżasz pod monopolowy, szyba w dół - hlast. Dobrze jeszcze mieć szyby przyciemnione - stoisz i patrzysz jest coś ciekawego, uchylasz szybę i ciach ciach - nikt nic nie widział, nikt nic nie wie ;)

Macro
20-07-2007, 21:27
jak wiadomo, na koncu tej piramidy wtajemniczenia pozostaje juz tylko noz;))
Albo zaproszenie na kawę w zależności od obiektu :p

NikoD50em
20-07-2007, 22:39
Dobry na spijaczy win może być tez jest sposób z samochodu
a myslalem, ze tylko ja mam takie glupie rozrywki... :)

moze ktos ma doswiadczenie w robieniu zdjec plazowiczom? :) ja sie jedynie boje, ze zobaczy mnie ktos znajomy i pomysli, ze jestem jakims zboczencem albo pedofilem :)

bukowy dziad
20-07-2007, 22:45
ja sie jedynie boje, ze zobaczy mnie ktos znajomy i pomysli, ze jestem jakims zboczencem albo pedofilem :)

to rob zdiecia doroslym, fajnym laskom - wtedy nie bedzie cie mozna nazwac zadnytm z tych okreslen:D:D

bloodcrawler
18-08-2007, 17:03
Albo lepiej kręcić sie z dziewczyną/żoną/kochanką (niepotrzebne skreślić) i pstrykać foty. Jakoś wszelkie mamy i babcie łagodniej patrzą na fotografowanie swoich pociech gdy obok fotografa stoi przedstawicielka płci pięknej mówiąc "jakie to słodkie" :razz: .

Macro
18-08-2007, 18:30
Albo lepiej kręcić sie z dziewczyną/żoną/kochanką (niepotrzebne skreślić)
Byle nie ze wszystkimi na raz.