Zobacz pełną wersję : Jaka pełna klatka po D5500?
Posiadam Nikona niepełną klatkę D5500, do tego obiektywy o oznaczaniu:
AF-S Nikkor 35mm 1:1.8 G, DX
AF-S Nikkor 85mm 1:1.4 G, N
AF-S Nikkor 18:105 1:3.5-5.6 G ED DX
Chciałbym kupić z ciekawości jakieś body pełnoklatkowe, używane i mam pytania.
1. Co taniego i rozsądnego moglibyście polecić dla amatora.
2. Czy moje obiektywy będą obsługiwane przez pełnoklatkowca, czy doświetlą matrycę?
Tylko ta 85-tka będzie chodziła, 35-tka z winietą mniej lub bardziej przeszkadzającą ale można używać.
Jak bardzo tanio, teoretycznie D610 można kupić taniutko, D750 to świetny aparat i jest wykupywany z ogłoszeń przez naszych wschodnich sąsiadów ale można trafić tanio.
Z nowego sprzętu Nikon Z5, aha i jeszcze używane Z6 można trafić ale trudno bo ludzie myślą że używane można sprzedać drożej niż nowe :)
Ok, znalazłem D610 za ok 1000 zł a D750 za drugie tyle. Znalazłem też gdzieś zdjęcie mojej 35tki na pełnej klatce i nie wygląda to źle. Zastanawiam się tylko czy ja amator zobaczę różnice w tych zdjęciach, które robię, a robię głównie makro foty na 35tce z użyciem Raynox 150. Niebawem będę się też bawił w pierścienie z aliexpress ale obawiam się płytkiej głębi. Przykłady zdjęć z użyciem Raynoxa 150 i 35mm, myślicie że pełna klatka coś poprawi?:
57646
57647
57648
57649
Raczej nie zobaczysz różnicy, a nawet przy takich zdjęciach będziesz walczył z głębią ostrości, która na pełnej klatce będzie mniejsza.
lukasz_kk
11-11-2021, 22:05
No, a domykanie przysłony w 35DX podpiętym do FX zwiększa winietę. Ta nakładka Raynox możliwe, że też wpłynie na winietowanie (gdybam, bo nie mam).
Kup lepiej jakiś przyzwoity obiektyw makro zamiast aparatu. Plus przyzwoite oświetlenie.
August68
11-11-2021, 22:07
Na Twoim miejscu raczej bym pomyślał o szkle makro - skoro fotografujesz tylko rośliny to dobra będzie krótsza ogniskowa.
Miałem kiedyś Nikkora 60 mm f/2.8g ed af-s micro - bardzo fajne szkiełko.
Używałem go z D300S i chyba jeszcze z D7100 - czyli z DX i bardzo sobie ten zestaw chwaliłem.
Pełna klatka - z tych które są dostępne na rynku i w miarę przystępne cenowo jakiejś wielkiej różnicy Ci nie zrobi - może tylko pozwoli na stosowanie wyższego ISO.
Ale - ponownie - przy roślinkach możesz spokojnie używać niskiego ISO stawiając aparat na statywie - wtedy nie musisz się martwić o czas i poruszenie zdjęcia.
Do makro im mniejsza matryca, tym lepiej.
Skala 1:1 oznacza 24x36 mm na pełnej klatce i 16x24 w DX
Do tego D5500 ma odchylany i dotykowy ekran, który przydaje się w makro
Zainwestuj w obiektyw.
August68
11-11-2021, 22:16
Znalazłem na szybko kilka fotek zrobionych D300s i tym Nikkorem 60/2.8 Makro.
https://imagizer.imageshack.com/v2/xq90/922/c9hR7H.jpg (https://imageshack.com/i/pmc9hR7Hj)
https://imagizer.imageshack.com/v2/xq90/924/k0R3qR.jpg (https://imageshack.com/i/pok0R3qRj)
https://imagizer.imageshack.com/v2/xq90/924/YKylJi.jpg (https://imageshack.com/i/poYKylJij)
https://imagizer.imageshack.com/v2/xq90/924/5oxZYK.jpg (https://imageshack.com/i/po5oxZYKj)
Myślałem o szkle makro ale taniej było kupić pierścienie. I oglądając tutoriale zauważyłem też mniejszą głębię czego się obawiam. Ale radzę sobie z tym sklejając w photoshopie kilka zdjęć zrobionych z szyny.
Zdjęcia ze statywu, a poruszenie roślin niestety występuje bo przepływ wody z filtra. Ale w sumie to mogę wyłączać na czas robienia zdjęć. Oświetlenie akwariowe, naturalne. Wydaje mi się że dodatkowe by sztucznie wyglądało.
Przejrzę te obiektywy, czyli celować w 60mm micro?
- - - - kolejny post - - - - - -
No ładne robi ten 60mm, ale przetestuje pierścienie jak dojdą bo obiektyw to trochę ponad budżet. Najbardziej mi pasował z Raynoxem obiektyw kitowy 18-105 VR, ale ciemny.
Jeśli są to foty w akwarium, to pamiętaj o odległości. Im mniejsza ogniskowa, tym mniejsza odległość. Dla skali 1:1 jest to 4F liczone od matrycy. Ale wiele obiektywów skraca ogniskową, więc trzeba po prostu popatrzeć na specyfikację.
Jeśli stackujesz zdjęcia, to pomyśl o Z50. On sam zrobi tyle fotek ile ma zadasz i sam zmieni punkt ostrzenia.
https://youtu.be/UOIi5KRQsZI
August68
11-11-2021, 22:29
Szkieł Macro/micro masz wybór całkiem niezły - od ogniskowej 40 mm aż po 200 mm.
Do DXa miałem 60mm (Nikkor), 105 mm (Sigmy), 150 mm (Sigma) i 180 mm (Sigma).
Najbardziej uniwersalne wydaja się ogniskowe 90-105 mm - masz tu do wyboru Tamrona (90 mm) Nikkora (105 mm) i Sigmę (105mm).
Nikkor jest drogi - ale używanego Tamrona lub Sigmę możesz trafić w okazyjnej cenie.
Tylko zastanów się nad ogniskową - będzie podobna do Twojego 85/1.8 - nie wiem czy Ci pasuje i czy to nie za wąsko?
Jak będziesz potrzebował szerszego ujęcia trzeba się będzie trochę dalej odsunąć - kosztem oczywiście powiększenia.
Dlatego osobiście zaproponowałem tego Nikkora 60/2.8.
Jak teraz fotografujesz na 35 mm - to poszukaj jeszcze Nikkora 40/2.8 Micro - może będzie Ci bardziej pasował?
To teraz policz, ile wydałeś na pierścienie i Raynoxa. Popatrz i porównaj ile kosztuje jakiś niedrogi używany obiektyw makro. Pierścienie nie zastępują idealnie obiektywu makro.
Co to jest naturalne oświetlenie akwarium?;-)
Bez umiejętności pracy ze światłem (także sztucznym) możesz iść w najdroższe modele aparatów z ISO milion a i tak efekty będą mizerne. Z drugiej strony niedogim sprzętem z umiejętnym doświetleniem z pewnością osiągniesz świetny efekt.
Raynox ok 150 zl, pierscienie tez tyle. A Nikkor 60mm 1300zł.
O oświetlenie chodziło mi takie jakie stosuje się w akwarium ;) Liniowe świetlówki z góry. Chcę przedstawiać rośliny tak jak wyglądają w swoim środowisku, a nie doświetlane z boku gdzieś. Dlatego jasność obiektywu jest tutaj ważna. Na Nikkorze 18-105 często go brakowało.
Ale raczej nie chodzi o to że porównujesz cenę raynoxa z obiektywem tylko zakup pełnej klatki i zamiast dokładać kup obiektyw, D600 za 1000zł to raczej jakiś złom, a D750 za 2000zł podobnie, takich cen za sprawny i pewny sprzęt nie ma.
August68
11-11-2021, 22:50
jest jeszcze Tamron mikro - 60/2.0
Używane chodzą po około 1000 - 1200 PLN.
Tylko że pełna klatka przydała by się do zdjęć portretowych czy plenerowych które też czasami robię. Ale chyba skupię się na tych pierścieniach a jak nie podejdą to pomyślę o obiektywie makro za ok 500 zł
Za 500-700 zł można kupić manualny obiektyw makro, trzeba trochę cierpliwości (Nikkory 40, 60 AF, Sigmy 50, 70 mm, wszystko makro).
Oczywiście możesz "wiedzieć swoje" w kwestii światła, możesz przemyśleć sugestie, wolny wybór :)
Manualny czyli ręczne ustawianie ostrości? To i tak robię z ręki.
Manualne Nikkory makro, np. 55/3.5 mają skalę 1:2, ale w tym przypadku to wystarczy. Nie mają jednak styków, więc ekspozycję trzeba ustawić również w trybie M. Ale działa domykanie przysłony, w odróżnieniu od M42.
Zasadniczą wadą pierścieni jest redukcja ilości światła, które dociera na matrycę. Czyli potrzebujesz dużo światła, żeby mieć jakąś głębię ostrości ;)
https://blog.cyfrowe.pl/makrofotografia-pierscienie-posrednie-czyli-latwy-sposob-na-ogladanie-z-bliska-mikroswiata/
Zaleta? Są tanie ;)
Ps. Pierścienie bez styków kupisz za kilkadziesiąt złotych.
Zasadniczą wadą pierścieni jest redukcja ilości światła, które dociera na matrycę.
Bzdura. Pierścienie niczym się nie różnią od wysuwania obiektywu. Tu też ilość światła się zmniejsza, co w przypadku obiektywów ze stykami jest sygnalizowane w body zwiększaniem się przysłony. Ale przysłona fizycznie się nie zmienia.
Zasadniczą wadą pierścieni jest konieczność ich przekładania dla uzyskania różnych skali odwzorowań.
Lubisz widzę często i z lubością podważać to co napiszę. Nie czuję się kompetentny w teorii, wiem tylko jak to działa. Sprostuj może artykuł, który powyżej zacytowałem, skoro to tak bzdura
Niestety jak już wspomniałem, stosowanie pierścieni pośrednich zmniejsza ilość światła docierającego do matrycy. W dużym uproszczeniu należy przyjąć, że stosując tego typu akcesorium konieczne jest uwzględnienie nowej efektywnej wartości przysłony. Oznacza to, że zmienia się jasność obiektywu. Poszczególne wartości można poznać mnożąc wartości przysłony przez sumę długości użytych pierścieni i ogniskową podzieloną przez tę ogniskową. W przypadku obiektywu 50 mm i zastosowanych przez mnie pierścieni 12 mm, 20 mm i 36 mm współczynnik redukcji jasności wyniesie 2,36 <<(68+50)/50>>. Światłosiła obiektywu Nikkor 50 mm f/1.8 D AF wyniesie więc f/4,24 (2,36×1,8). Nie jest źle, ale pamiętając o rozmiarach fotografowanych obiektów i płytkości głębi ostrości dla tych wartości, konieczne jest domykanie przysłony. Korzystając z minimalnego dostępnego otworu, wartość efektywna przysłony wyniesie aż f/51,92 (2,36×22)! To pokazuje, jak w znacznym stopniu pierścienie pośrednie redukują ilość docierającego do matrycy światła.
Ale ja nie kwestionuję tego faktu, tylko kwestionuję Twoje stwierdzenie.
Po pierwsze to nie jest wada, tylko cecha.
Po drugie nie dotyczy to tylko pierścieni, ale każdego obiektywu. Nie tylko makro. Nawet ostrząc zwykłym obiektywem na minimalną odległość, ilość światła spadnie. Wyjątkiem są niektóre obiektywy filmowe, które ostrzą poprzez zmianą ogniskowej.
Napisałem "wadą" w kontekście fotografowania akwarium bez dodatkowego doświetlenia. W tym zastosowaniu moim zdaniem to jest wada. Zawsze piszesz elaboraty wyjaśniające wszystkie niuanse? Czy po prostu chciałeś się przyczepić?
Pewnie teoretycznie masz rację. W praktyce niektórymi obiektywami makro, np. Sigmą 150/2.8 mogę zrobić zdjęcie przy skali 1:1 (aps-c) i f2.8. Przynajmniej tak pokazuje exif. Przy Sigmie 70/2.8 faktycznie spada światłosiła przy makro, co pokazuje exif. Tylko jak przymknę np. do f10, to już będę miał to f10 niezależnie od skali. Z pierścieniami też?
Nie, nie będziesz miał.
Ilość światła docierającego do matrycy (czy filmu) zależy od DWÓCH rzeczy: średnicy otworu obiektywu (patrz przysłona) i odległości środka optycznego obiektywu od tejże matrycy. A "światło" jest odwrotnie proporcjonalne do kwadratu tejże odległości.
Kompensuje się to (przy manualnym ustawianiu ekspozycji) przez odpowiednie przeliczenie wartości przysłony.
I przykład. Ostrząc na nieskończoność środek optyczny obiektywu jest w odległości ogniskowej od matrycy (z definicji zresztą). Przy skali 1:1 jest to dwukrotnie większa odległość a więc 4 razy mniej światła, czyli tak, jakby przysłonić obiektyw o 2 działki przysłony! I to właśnie pokazuje obiektyw taki jak np. Nikkor 105 Mikro, zmieniając liczbę f, mimo, że nie była ona fizycznie zmieniana w ustawieniach.
Jeśli chodzi o tą Sigmę 70/2.8 - na największym otworze automatyka nie ma możliwość manewru - nie możesz otworzyć obiektywu bardziej niż jego światło. Jak obiektyw przymkniesz - automatyka może go FIZYCZNIE bardziej otworzyć i pokazać ci tą samą liczbę f. Ale zapłacisz za to - mniejszą głębią ostrości. Sprawdź, czy utrzymasz f4 jak zjedziesz do skali odwzorowania 1:1 - jestem przekonany, że skończysz na f5.6. A Sigma 150 pewnie w ogóle nic nie przelicza, stąd to samo f bez względu na skalę odwzorowania.
tomkep No właśnie.
S70 dokładnie przymyka się do f5.6 przy skali 1:1 (o ile pamiętam, musiałbym jej poszukać i sprawdzić). W S150 nie wysuwa się mordka, przypuszczam że nie jest to wyłącznie kwestia nieprzeliczania, ale konstrukcji. Nie ważne.
LeonardZelig
12-11-2021, 08:20
Tylko że pełna klatka przydała by się do zdjęć portretowych czy plenerowych które też czasami robię. Ale chyba skupię się na tych pierścieniach a jak nie podejdą to pomyślę o obiektywie makro za ok 500 zł
W portretach i plenerze nie zauważysz różnicy między FX a DX.
Ale chyba głębia ostrości będzie inna? Łatwiej o bokeh?
- - - - kolejny post - - - - - -
A jak to jest w przypadku mieszków? Czy można z nich korzystać gdy aparat jest na statywie czy tylko na podparciu mieszka? Obiektyw z mieszkiem chyba nie może wisieć?
@tomkep (https://forum.nikoniarze.pl/member.php?u=818) No właśnie.
S70 dokładnie przymyka się do f5.6 przy skali 1:1 (o ile pamiętam, musiałbym jej poszukać i sprawdzić). W S150 nie wysuwa się mordka, przypuszczam że nie jest to wyłącznie kwestia nieprzeliczania, ale konstrukcji. Nie ważne.
Nie, nie, nie.
Nic się nie przymyka. W obu obiektywach przysłona pozostaje na wartości 2,8.
Przysłona w obu obiektywach ani drgnie. I w obu obiektywach czas potrzebny do poprawnej ekspozycji będzie taki sam. Jak ustawisz się przed białą ścianą i wyostrzysz na nieskończoność, to powiedzmy czas wyjdzie 1/100. Po ustawieniu minimalnej odległości czas wydłuży się do 1/25.
Tylko elektronika nowszego obiektywu "symuluje" tą zmianę raportując większą przysłonę. A ten starszy tego nie robi. Przed czasami TTL trzeba było zajrzeć do specjalnych tabel i skorygować pomiar światłomierza w zależności od skali odwzorowania.
Za to przy ustawieniu większej przysłony, obydwa obiektywy zachowują się inaczej.
Jeśli ustawisz f8, to Sigma 150 cały czas będzie pokazywała f8, ale światłomierz pokaże 4 razy dłuższy czas przy skali 1:1 niż przy nieskończoności. Natomiast Sigma 70 będzie otwierała przysłonę, żeby utrzymać ekspozycję. Przy skali 1:1 otwór przysłony będzie taki jak dla f4.
Które zachowanie jest lepsze? O dziwo starszej konstrukcji. Bo do wyliczenia GO z kalkulatorów należy wstawić prawdziwą wartość przysłony, a nie symulowaną. A potem ludzie się dziwią, że GO jest mniejsza niż kalkulator obliczył, bo wstawili złą wartość przysłony.
- - - - kolejny post - - - - - -
A jak to jest w przypadku mieszków? Czy można z nich korzystać gdy aparat jest na statywie czy tylko na podparciu mieszka? Obiektyw z mieszkiem chyba nie może wisieć?
Mieszek ma zwykle śrubę statywową i to tam przykręcasz płytkę. Tylko z mieszkiem nic nie zrobisz w akwarium poza wargami glonojada.
LeonardZelig
12-11-2021, 09:51
Ale chyba głębia ostrości będzie inna? Łatwiej o bokeh?
Bokeh to cecha obiektywu a nie rozmiaru matrycy. FX da płytszą głębię ostrości, ale z tego względu będziesz częściej przymykał przysłonę, żeby trafić z ostrością, więc moim zdaniem bez różnicy.
Dokładnie tak. Bokeh, to sposób rozmycia, a nie jego wielkość. Jest on w zasadzie niewymierny. Oczywiście może też zależeć od przysłony, bo w miarę jej domykania zmniejszają się wady optyczne układu. Ale dochodzi np. kształt listków.
Więc jeśli nie widać różnicy to po co przepłacać za FX?
Widać. Zwróć uwagę na niuans. Oni pisali o charakterze bokehu (kremowy, bubble, świr ;) ), a nie o wielkości rozmycia.
LeonardZelig
13-11-2021, 13:43
Więc jeśli nie widać różnicy to po co przepłacać za FX?
To po prostu trochę inne narzędzie. Do Twoich potrzeb moim zdaniem będzie bez sensu, ale gdybyś zaczął robić np. reportaże w trudnych warunkach oświetleniowych to już byłoby warte rozważenia.
Ok. A wracając do tematu D610, czytałem że to następca wadliwego D600 który miał brudną matrycę ale 610 również miewał jakieś defekty w postaci zatłuszczonej matrycy zgadza się?
Jak się miało pecha to i w topowym D3 miewało się olej na matrycy. Zawsze można trafić na egz aparatu, który został w fabryce zbyt obficie przesmarowany. Nie żądaj od nas gwarancji, że sprzęt jaki kupisz będzie idealny. Odwagi. :)
Rafał_Sz
14-11-2021, 18:44
Ok. A wracając do tematu D610, czytałem że to następca wadliwego D600 który miał brudną matrycę ale 610 również miewał jakieś defekty w postaci zatłuszczonej matrycy zgadza się?
Jak chcesz tanio i dobrze do makro to się da to ogarnąć. Weź np. stare, poczciwe D90 z Tamronem Di90 Makro. Taki zestaw plus trochę ładnego oświetlenia daje nokautujące wyniki w kategorii ostrość i ogólna jakość "obrazka" makro.
D600 mam i uwielbiam, zwłaszcza w połączeniu z Sigmami Art. Ale wierz mi, nie tego szukasz. ;)
D90 będzie lepszy od D5500? Czy podpowie ktoś na szybko, bez zakładania wątku odnośnie dyfuzora do YN685. Kupiłem właśnie taką lampę, nie do zdjęć akwarium tylko chcemy z żoną zrobić sesje dzieciom na święta, zdjęcia w pokoju. Czy sprawdzi się najtańszy najzwyklejszy dyfuzor z Allegro czy polecacie coś innego? Ta lampa ma wbudowany dyfuzor i jakąś folijke białą, ale nie wiem jak się ją stosuje
D90 będzie gorszy. Ma 12 Mpix i większe szumy.
Lampę skieruj na sufit i wysuń tą folię.
Wbudowany dyfuzor służy do błyskania na wprost z UWA.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.