PDA

Zobacz pełną wersję : brudzenie matrycy d600, d610, d750



Roman_Tyczny
09-11-2021, 22:42
Cześć, miałem nikona d600, którego serwis wymienił mi na d610 z powodu chlapania olejem po matrycy. W d610 po 2 tys klatek jest to samo.
Ostatnio nabyłem też d750 z przebiegiem 30 tys i zdjęcia są wręcz usiane plamkami, chociaż są one mniejsze i mniej widoczne. Czy inne marki też tak mają?
Załączam zdjęcie z d750 (niechcący mi się wykadrowało), może to jest kurz po prostu?

Teu
09-11-2021, 22:43
Miałem d750 i już po kilku tys matryca była uwalona. W eos R i teraz w x-t3 takich problemów nie uświadczyłem.

Wysłane z mojego moto g(100) przy użyciu Tapatalka

ksh
10-11-2021, 00:12
Przedmuchać, jak nie pomaga przetrzeć na sucho, jak nadal syf to na mokro, wiele tematów jest o tym i zawsze piszę żeby czyszczenia sensora nie demonizować bo to nic trudnego i przy odrobinie zdrowego rozsądku nie trzeba też żadnych dziwnych sprzętów do czyszczenia.
Akcje serwisowe dotyczyły chlapania olejem w D600.

Teu
10-11-2021, 00:28
Pewnie że nic trudnego, ale jak Ci chlapie olejem i co 2-3k zdjęć musisz na mokro czyścić to Cię szlak trafia bo zamiast zbierać na kolejny obiektyw to wydajesz kasę na szpatułki. [emoji6]

jurkarol
10-11-2021, 09:53
W niektórych d610 też występowało chlapanie

mmluty
10-11-2021, 22:04
Brudzenie matrycy to w niektorych Nikonach faktycznie jest problem. Mialem D7100 ktory lubił sobie pochlapać matrycę i przez kilka lat wyspecjalizowałem się w jej czyszczeniu, ale tak jak pisze Teu jest to uciążliwe. Może nie samo czyszczenie , ale kupowanie tych szpatułek i płynów do czyszczenia. Jedne są dobre inne zostawiają smugi dobre nie zawsze są dostępne itd. Jednak po zmianie D7100 na D500 zapomniałem o plamach na matrycy i płyn w butelce który mi został jest czasem używany do czyszczenia obiektywów. Należy jednak zwrócić uwagę, że naturalne jest w każdym aparacie zasysanie pyłków do komory lustra przez obiektyw (szczególnie długoogniskowe ZOOM-y), czy w czasie wymiany obiektywu, a czym innym chlapanie olejem. Jeżeli trafiło się na egzemplarz ktory lubi pochlapać, to albo to zaakceptujemy, albo poszukamy kogoś kto to zaakceptuje.