PDA

Zobacz pełną wersję : Aparat dla dziecka?



odzio
04-11-2021, 12:54
Nie wiedziałem, gdzie wrzucić ten wątek, "cafe nikon" ma w opisie wykluczone tematy fotograficzne, więc zaryzykowałem tutaj, w razie potrzeby mam nadzieję, że moderacja przesunie. Do sedna:

Córka, trzylatka, jak to dziecko w tym wieku, naśladuje rodziców w czym potrafi. Moja bierze sylikonowy lejek i patrząc przezeń mówi "uśmiech, tatusiu! pstryk, pstryk... popatrz jakie ładne zdjęcia!". Wydaje mi się, że jest jeszcze zbyt młoda na jakiś sprzęt, który rzeczywiście potrafi rejestrować obraz... ale może ktoś z Was próbował? Na myśl przychodzi mi jakiś aparat błyskawiczny z możliwością zapisania jpg i drukiem termicznym (gdzieś widziałem, że są takie aparaty). Rolki kosztują grosze, a coś tam widać. Czy macie doświadczenia w temacie?

Nawet na szybko udało mi się znaleźć krótką recenzję instaxa (https://www.fotopolis.pl/newsy-sprzetowe/aparaty-fotograficzne/33522-myfirst-camera-insta-2-aparat-natychmiastowy-dla-dzieci-ktory-drukuje-zdjecia-na-paragonach) dla dzieci, koszt ~400zł jest do przełknięcia.

RMC
05-11-2021, 20:49
Jak Cię stać to czemu nie. Ale wg. mnie nie warto jeszcze.

W tym wieku wydaje mi się, że wystarczy nawet ten lejek :), o którym piszesz. Ot chwila zabawy, która dziecko pewnie szybko się znudzi. Kupisz, a aparat powędruje prędko w kąt.

Jak już chcesz koniecznie wydać kasę to na All.. masz aparaty kompaktowe dla dzieci. Kolorowe, z ekranem, zapisem zdjęć na karcie, jakimiś grami wgranymi z tego co pisze. Kosztuje to od 50 do 100 zł. Zanim się rozwali to pewnie dziecko też zaspokoi swoją chęć robienia zdjęć.

Jeszcze inna opcja poszukać jakiegoś starego smartfona w domu. I może zdjęcia robić. Z obsługa sobie poradzi bo dzieci teraz zmyślne :)

Myszowor
05-11-2021, 21:31
U mnie dzieciaki zaspokoiły się tabletem dla dzieci, mogą nagrywać filmy i robić zdjęcia, jakość nie ważna i tak wszystko do kosza się nadaje, INSTAX to zabawka która zaraz powędruje w kąt, bratanica dostała od ojca i zero zainteresowania.

odzio
05-11-2021, 22:23
Na smartszmelc jest według mnie za młoda, szkoda mózgu :) w obliczu tabletu zabawka, która tylko robi zdjęcia z pewnością wyląduje w kącie. Choć i bez niego pewnie tak się stanie :/

jurkarol
06-11-2021, 10:44
Na instaksie dziecko zużyje mnóstwo wkładów, jak zacznie cykac raz po raz bo fajnie się robi, nie ważne co wyjdzie. W setki złotych od razu pójdzie. Chwilowa "pasja" dzieci jak wiele innych :)

Hiszpan63
06-11-2021, 14:07
odzio ... generalnie dobry trop , tyle , że wszystko zależy od kasy i nastawienia .

Moja wnuczka , ówcześnie w wieku lat czterech przechodziła podobne fotograficzne nastawienia . Aparat zabawka , nic nie robiący to nie było to samo . Dlatego sprawiliśmy jej taki zabawkowy , różowy aparat 6mpix za bodaj 60 zł , rejestrujący jpg. Łaziła z tym dumnie zawieszonym aparatem na wakacjach i parkowych spacerach . Zrobił się oczywiście problem , że ona chce mieć też "papierowe" fotki . Skutkowało to dukowaniem na zwykłej drukarce atramentowej czarno białych "odbitek" które miała obowiązek pokolorować . Dzięki temu pasja trwała około 1,5 roku do czasu utopienia aparatu w baseniku . Potem to już tylko "smarkofon" . Wnuków płci męskiej w wieku lat 6 i 9 nie interesowały fotki tylko stary zenit 11 , bo pstrykał , była korbka do przewijania starego prześwietlonego filmu i jak upadł to się nic nie stało . Pobawili się rok i tyle . Nawiasem mówiąc moja córka od lat katuje panasonica sz10 , który dziś kosztuje ze 300 zł i uważa go za fenomenalny pstrykacz . Czasem zabawki dla dzieci są sporo droższe niż używane tzw dorosłe urządzenia .