PDA

Zobacz pełną wersję : Który obiektyw wybrać Yongnuo 50mm f1.4 czy Nikon 50mm f1.8



czarny_281
26-10-2021, 08:11
Witam!
Panowie przegrzebałem chyba wszystkie możliwe materiały, ale nie znalazłem tego konkretnego porównania. Od kilku lat posiadam Nikona D5100 z obiektywem dołączonym do zestawu. Chciałbym dokupić stałkę 50mm. Ceny obu wskazanych przeze mnie są można powiedzieć identyczne. W yongnuo zyskuję więcej światła co przy mojej matrycy może dać lepszy bokeh (a na tym mi zależy), pytanie czy biorąc pod uwagę zalety Nikona f1.8 w ogóle coś zyskam. Jeżeli dobrze przeczytałem lekturę, to na mojej matrycy światło Nikona będzie ok f2.1 przy pełnej odsłonie. Liczę więc na to że przy YN 1.4 będę miał realnie ok f1.8, co z kolei może się przełożyć na ładniejszy bokeh... Proszę o poradę przed zakupem osób które z pewnością miały szansę testować obydwa, a być może nawet na mojej identycznej puszce. Z góry dziękuję.

ksh
26-10-2021, 09:17
Witaj, nie rób przeliczników światła, jeśli już to kąt widzenia ale to też nie ma sensu jeśli nie używasz jednocześnie aparatów aps-c i pełnej klatki.
Yongnuo to loteria na co trafisz nie tylko w jakości optyki ale i w działaniu AF, Nikkor jest bardziej powtarzalny i raczej nie ma problemu z nim.
Oczywiście Nikkor 50mm f/1.8 G bierzemy pod uwagę, a nie ten stary na śrubokręt.
Miałem oba obiektywy i wtedy używałem D7000 czyli ten sam sensor co w D5100, pomijając pracę AF wolałem używać Helios 44M-4, który w centrum kadru jest ostrzejszy ( serio ) i daje piękny bokeh.

czarny_281
26-10-2021, 09:51
Bardzo dziękuję za odpowiedź.
A czy ten wspomniany przez Ciebie Helios 44M-4 to nie jest przypadkiem manual? Ja w D5100 niestety nie mam pomiaru światła w puszcze, więc dla amatora takiego jak ja niestety odpada... a szkoda. Jak najbardziej miałem na myśli Nikona f1.8 G. Z kolei wspomnianego YN f1.4 głównie z powodu ilości światła. Poczytałem o nim trochę, i w sumie stosunek jakości do ceny jest bardzo zachowany, a największe zarzuty otrzymuje wolny AF. Choroba jestem trochę w kropce :)

lukasz_kk
26-10-2021, 10:45
koesh zdaje się że tutaj chodziło o transmisję światła, a nie przeliczanie kątów i jasności :)

Do autora: na Twoim miejscu wybrałbym Nikkora f/1.8G - miałem ten obiektyw (co prawda w parze z innym aparatem), rozmycie jak dla mnie było OK. Uprzedzając pytanie, Yongnuo nie miałem, ale jakoś tak mi się wydaje, że Nikkor to jednak Nikkor - gwarant braku problemów z działaniem, a Yongnuo to jedank nie ta sama liga co Sigma i Tamron, jak już bierzemy pod uwagę obiektywy firm trzecich.

A jeśli bardzo Ci zależy na f/1.4 i rozmyciu, to jest jeszcze Nikkor 50 f/1.4G, używany w dobrym stanie znajdziesz niewiele drożej niż nowy f/1.8G. W tym modelu ponoć też trochę wolny AF, ale jak nie będziesz szybkiej akcji fotografował, to powinno być OK. Na marginesie na moim ślubie i weselu fotograf robił zdjęcia korzystając tylko i wyłącznie z tego obiektywu (1.4G) i nie zauważyłem nietrafionych zdjęć (oczywiście to z przymrużeniem oka, jeśli się takie trafiły to raczej i tak bym ich nie dostał ;)), za to rozmycie jak dla mnie bardzo fajne.

czarny_281
26-10-2021, 13:15
Bardzo dziękuję. Biorę Nikkora f1.8 G. Pozdrawiam