Zobacz pełną wersję : Zmiana systemu jako lek na brak chęci do fotografii
anakin11295
03-09-2021, 19:04
Czołem wszystkim,
Mam 26 lat, fotografia weselna zabiła we mnie zabawę która płynęła ze zdjęć. Lubię fotografować, ale przez wzgląd na śluby to jakoś tak zauważyłem, że kadry które robiłem w trakcie przerwy zimowej od ślubów jakoś tak bardziej cieszyły, mogłem robić takie kadry które radowały moje oko i mojego wewnętrznego "artystę" - nieważne, że dla kogoś to były kadry z d*py ważne, że ja w nich widziałem coś co poprawiało mi humor :)
Odpowiedziałem sobie na najważniejsze pytanie w życiu - skupiam się na innym zawodzie tym wyuczonym aniżeli na foto. Fociłem na D750 ale z różnych przyczyn zostałem aktualnie na d7200 501.4 351.8 irix15mm 2.5 + ogólnie osprzęt pod nikona. Pojawia się pytanie. Jak bardzo głupim pomysłem jest wyprzedanie wszystkiego co mam aktualnie ze stajni nikona i kupno Fuji pokroju X-T30 / X-T3 / X-T2 dokupić jakieś 35 i coś szerokiego do krajobrazów/astro i w sumie to wszystko? Od zawsze gdzieś tam moje oczka uciekały w kierunku fuji i tego jak fajne stałki mają do dyspozycji + fakt bycia bezlustrem co raduje moje geekowskie podejście do życia.
Fotografia ma zostać w moim życiu tylko po to żeby mi dawać zabawę i ma cieszyć a nie męczyć. Jak dla mnie z 35mm i wszystko poniżej to dla mnie najlepsze co może być
Miałem wiele, sprzętu foto. Potem zmieniłem na fuji (prywatnie) i skoncentrowałem się po prostu na robieniu zdjęć a nie fapaniu nad specyfikacją.
Pomogło.
Znów mnie to bawi. ;)
Kojocisko
03-09-2021, 19:22
Popatrz na wątek zdjęcia z Fuji. Mam wrażenie, patrząc z boku, że ten system jakoś zachęca ludzi do zabawy z fotografią, choć z drugiej strony to może tacy ludzie kupują Fuji :-)
anakin11295
03-09-2021, 19:34
Popatrz na wątek zdjęcia z Fuji. Mam wrażenie, patrząc z boku, że ten system jakoś zachęca ludzi do zabawy z fotografią, choć z drugiej strony to może tacy ludzie kupują Fuji :-)
Czytam i czytam, i tam po prostu widzę, że bawią się foto - również to widzę na za granicą - reddit i cały subforum od fuji.
Miałem wiele, sprzętu foto. Potem zmieniłem na fuji (prywatnie) i skoncentrowałem się po prostu na robieniu zdjęć a nie fapaniu nad specyfikacją.
Pomogło.
Znów mnie to bawi. ;)
Też właśnie zacząłem tak myśleć - głowa mnie boli od czytania specyfikacji, a bo to pełna klatka, a bo to ma taki tryb a to daje takie możliwości a to tamto a to sramto. Doszło do tego, że ostatnio w góry wziąłem tylko telefon i z tego zrobiłem jakąś kompozycję na instagrama prywatnego,
Bo patrząc tylko na aspekty sprzętowe wiecznie gonisz króliczka którego nie złapiesz bo ciągle bedzie coś nowszego, lepszego. Więc na końcu czeka Cię tylko rozczarowanie przerywane ulotnymi chwilami radości z posiadanej nowej zabawki.
A czasami wystarczy przejść z "doskonałe" na "wystarczająco dobre" i po prostu robić swoje.
anakin11295
03-09-2021, 19:58
A czasami wystarczy przejść z "doskonałe" na "wystarczająco dobre" i po prostu robić swoje.
Chyba to sobie oprawę w ramę i powieszę w salonie :grin:
Im człowiek starszy tym ogarnia, że czasami warto odpuścić pewne rzeczy po to, żeby zacząć żyć
Ja bym unikał jakiś powiązań że Fuji to dla tych już rozsądnych, dojrzałych itp bo to już blisko że to sprzęt dla elity ;)
Od dłuższego czasu sprzęt foto od wszystkich producentów jest na tak wysokim poziomie zwłaszcza dla amatora że nie ma co wydziwiać tylko wywalać kasę na co się podoba, to co nam pasuje w obsłudze, może w gabarytach no i czy obiektywy jakie chcemy mają rozsądne ceny.
Ja latałem po sprzęcie foto bardzo, od kiedy jest Nikon Z siedzę w tym sprzęcie i pstrykam, doszedłem do ściany potrzeb i tego co jest w ofercie, nie ma szansy żebym wykorzystał w pełni co sprzęt oferuje.
Bardzo ważny jest wygląd sprzętu dlatego kiczowate retro nie dla mnie ale rozumiem że może się podobać nadal.
anakin11295
03-09-2021, 20:12
ja już nie widzę powodu sięgnięcia do pełnej klatki podczas robienia drogi mlecznej bo i tam stosuje rozwiązania które niwelują mi maksymalnie szum. Nie twierdzę, że fuji to elita, wychodzę z założenia, że aparat ma dawać radość ze zdjęć a ja w nikona wszedłem bo mój współpracownik był już obkupiony w szkła. Niech każdy sięga po to co mu wygodniej w łapie siedzi i z czym mu jest wygodniej.
Mam 26 lat, fotografia weselna zabiła we mnie zabawę która płynęła ze zdjęć.
Przestań fotografować wesela. Nikon nie ma nic do rzeczy. Fuji nie sprawi, że wesela staną się ciekawe, inspirujące itd....
Pozdrawiam
Coż, według mnie rozwiązaniem jest kupno bezlustra i różnych ciekawych starych szkieł manualnych. Radocha uzyskiwania efektów różnych jest nie do pobicia
anakin11295
06-09-2021, 08:50
ale właśnie to napisałem w postach XD że w tym roku skończyłem z weselami i zaprzestaje fotografii zarobkowej a skupiam się na zawodzie.
To mz. dobry pomysł na fotograficzny reset. Sam tak robiłem kilka razy - pomaga! Finansowo to oczywiście zawsze spora strata, Fuji jest systemem drogim, ale dopracowanym i kompletnym. Są konkretne jasne stałki, a nie KITowe ciemne badziewie 18-ileśtam. Ja bym się decydował :) Osobiście sercem wciąż jestem z "C" którego używałem ponad dekadę, ale pasuje mi system "N" :) A N7200, to niby fajny korpus ale wydaje mi się strasznie niedopracowany, a jego LV to już w ogóle jakaś prehistoria.
Czy zmiana systemu jest lekiem na zwiększenie chęci do fotografowania to nie wiem :) Ale nowa zabawka i fotografowania czegoś innego niż wesela, faktycznie może ten "powiem świeżości" dać :)
Sam, mimo, że mam dość dobry sprzęt uwielbiam polować na różne "starocie fotograficzne" i często to właśnie je zabieram na zdjęcia. Czasem fotografie nie wyjdą, ale ile frajdy - trzeba pomyśleć, "zmęczyć się" ;) by okiełznać maszynę w celu uzyskania zadowalającego efektu. A nie tylko nacisnąć guziczek i wiadomo, że zawsze wyjdzie poprawnie.
Myszowor
07-09-2021, 11:09
Ogólnie bez lustra pomagają dużo w zabawie z manualnymi szkłami, radochy z tym dużo więcej niż z zawsze trafiającym w oko Autofocusem, ja mam tak z Z, nie szukam już sprzętu, mam jak dla mnie najlepszy ;)
cybulski
07-09-2021, 12:27
Czołem wszystkim,
Mam 26 lat, fotografia weselna zabiła we mnie zabawę która płynęła ze zdjęć. Lubię fotografować, ale przez wzgląd na śluby to jakoś tak zauważyłem, że kadry które robiłem w trakcie przerwy zimowej od ślubów jakoś tak bardziej cieszyły, mogłem robić takie kadry które radowały moje oko i mojego wewnętrznego "artystę" - nieważne, że dla kogoś to były kadry z d*py ważne, że ja w nich widziałem coś co poprawiało mi humor :)
Odpowiedziałem sobie na najważniejsze pytanie w życiu - skupiam się na innym zawodzie tym wyuczonym aniżeli na foto. Fociłem na D750 ale z różnych przyczyn zostałem aktualnie na d7200 501.4 351.8 irix15mm 2.5 + ogólnie osprzęt pod nikona. Pojawia się pytanie. Jak bardzo głupim pomysłem jest wyprzedanie wszystkiego co mam aktualnie ze stajni nikona i kupno Fuji pokroju X-T30 / X-T3 / X-T2 dokupić jakieś 35 i coś szerokiego do krajobrazów/astro i w sumie to wszystko? Od zawsze gdzieś tam moje oczka uciekały w kierunku fuji i tego jak fajne stałki mają do dyspozycji + fakt bycia bezlustrem co raduje moje geekowskie podejście do życia.
Fotografia ma zostać w moim życiu tylko po to żeby mi dawać zabawę i ma cieszyć a nie męczyć. Jak dla mnie z 35mm i wszystko poniżej to dla mnie najlepsze co może być
Jest duży sens pozbyć się fszystkiego, nawet i czegos spoza sprzętu foto ;) i za nabyć uzywke niedrogo xt2 i xf23/2 na ten przykład lub xf35/1.4. Mega radocha, jpgi robić, bez rawow bo po co skoro tyle fajnych symulacji jest. Ten wątek zakładałem jak to u nas symki mało jeszcze popularne były https://forum.nikoniarze.pl/threads/295711-Symulacje-Fujifilm-ustawienia-symulacje-klasycznych-film%C3%B3w-zdj%C4%99cia
Fotografia ma zostać w moim życiu tylko po to żeby mi dawać zabawę i ma cieszyć a nie męczyć.
Sedno raczej tkwi w takich wyprawach :
https://forum.nikoniarze.pl/threads/295927-Wystawy-temat-og%C3%B3lny?highlight=wystawy
To znacznie lepiej działa niz wszelkie zmiany sprzętu
RomanZWrocławia
07-09-2021, 19:45
W sensie ekonomicznym zapewne ten krok nie ma sensu: po co sprzedawać ze stratą sprzęt który robi zdjęcia i kupować inny który też robi zdjęcia
W wymiarze symbolicznym może mieć sens: dotychczasowy sprzęt jest pokalany zdjęciami które zatruły Tobie serce i odebrały radość fotografowania. Ile razy weźmiesz go do ręki, tyle razy przypomnisz sobie weselną tyrkę.
Śluby zostawiłem po około 20 latach. Cyfrę i wszystko do niej nadal mam, a dla przyjemności i radości wróciłem do fotografowania aparatem 6x6
Przyjemność jest taka, że na ostatnie sesji zrobiłem 10 rolek filmu, cyfry nawet nie dotknąłem
Będąc na Twoim miejscu już bym sprzedawał graty. Co kupisz - wszystko jedno. Ważne, ze będzie świeże i inne.
Dziękuję autorowi za ten post, nie fotografuje wesel, ale robienie zdjęć dla kogoś spowodowało, że kupiłam pełna klatkę i straciłam zainteresowanie fotografią, wcześniej na apsc była zabawa, sprzedałam wszystko i teraz myślę o Fuji albo Nikon zfc albo powrót do apsc Nikon żeby znów mieć z tego fun. Pozdrawiam
jurkarol
23-01-2022, 18:30
Kup sobie ładny aparat np. Fuji xpro3 żeby cieszył oko jak nie będziesz robić zdjęć.
Albo jakiś ładny kliszowiec, żeby tylko żonglować filmami a nie parametrami matrycy.
LeonardZelig
23-01-2022, 20:07
Dziękuję autorowi za ten post, nie fotografuje wesel, ale robienie zdjęć dla kogoś spowodowało, że kupiłam pełna klatkę i straciłam zainteresowanie fotografią, wcześniej na apsc była zabawa, sprzedałam wszystko i teraz myślę o Fuji albo Nikon zfc albo powrót do apsc Nikon żeby znów mieć z tego fun. Pozdrawiam
Robię czasem zlecenia FX i do pracy jest ok, ale po zakupie Z50 mam chęć zabierać go wszędzie. Polecam.
Czy wy serio myślicie, ze zmiana sprzętu coś tu pomoże? Przecież to bez sensu. Sprzedasz, kupisz, stracisz, a w efekcie masz nadzieję, że coś się samo zmieni w podejściu do fotografii. Że nastąpi jakaś cudowna przemiana. Nie zmieni się nic. Po krótkiej fascynacji nową zabawką wróci stara nuda. Moim zdaniem warto na to spojrzeć trochę inaczej. Sprzęt fotograficzny to tylko narzędzie. Nie cel sam w sobie. Nie ma znaczenia, czy kopiesz dół czarnym szpadlem, czy brązowym. Jeśli nie wiesz po co go kopiesz, to nigdy nie będzie to ani przyjemne, ani fascynujące. Musisz wiedzieć po co ten dół jest potrzebny, dlaczego ma być taki, a nie inny i co w efekcie chcesz uzyskać. Z fotografią jest tak samo. Wymyśl sobie jakiś cel. Może przygotowanie ciekawego reportażu, przygotowanie i wydanie jakiegoś albumu, zrobienie nowej strony www, przygotowanie nieoczywistej wystawy, .... . Jak już będzie taki cel, cel w który uwierzysz, poczujesz że warto, jak sobie to wszystko poukładasz, to reszta sama pójdzie do przodu. I nie ważne z jakim sprzętem (choć może coś będzie trzeba dokupić). Trzeba znaleźć taki swój pomysł na fotografię i chcieć go zrealizować. Inaczej jest to tylko oszukiwanie samego siebie i niepotrzebne wydawanie kasy.
cz4rnuch
24-01-2022, 12:15
Bez sensu jak placebo. Które jednak działa.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.