PDA

Zobacz pełną wersję : Początkujący ptaszarz - warunki niezimowe



LordKitaKul
22-07-2021, 15:48
Hej, przepraszam jeśli ten temat już się przewijał, ale już jestem trochę skołowany więc wolę dopytać ekspertów.

Słowem wstępu: zdecydowałem się zacząć moją przygodę z fotografią przyrodniczą, głównie z ptakami, jako że stanowią bardzo wdzięczny i nietrywialny temat do zdjęć, a także dlatego że mamy w Polsce całą masę bardzo fotogenicznych gatunków pięknych ptaszorów. Zestaw jakim się obecnie posługuję to D500 + Nikkor 200-500 5.6 ED VR, szkło trochę ciemnawe, ale na razie musi wystarczyć. Jak dotąd zdjęcia robiłem w 99,9% przypadków z podejścia, co już zrozumiałem że bardzo mnie ogranicza. Praktycznie wszystko, łącznie z kompozycją, jest wtedy kwestią farta. Czytam więc, że najlepsze zdjęcia powstają po przyczajeniu się w czatowni (lub nawet bez niej, jedynie umiejętnie się przyczaiwszy), nawet wyposażyłem się w taką małą składaną w formie namiotu, ale tu właśnie pojawia się mój problem - nie umiem tego wykorzystać.

1. Sprawa wydaje mi się prosta zimą lub wczesną wiosną. Procedura jaką wyczytałem to przygotowanie karmnika w wybranym miejscu (wykluczmy na razie ptaki drapieżne, na nie jeszcze przyjdzie czas), dla osiągnięcia nawet lepszych kadrów - uporządkowanie jego otoczenia, może podstawienie jakiegoś "fotogenicznego" patyka, na którym będą ptaszki zasiadać, ustawienie czatowni w optymalnym miejscu - i czekanie. Wydaje się łatwe, nie testowałem, bo tej zimy jeszcze się tym nie interesowałem. Pytanie zasadnicze brzmi - czy dobrze kombinuję?

2. To z czym mam problem i głównie potrzebuję pomocy to jak zaczaić się na ptaki o innej porze roku, np. teraz, latem. Znam miejsca gdzie znaleźć można piękne ptaki, takie jak wilga czy żołna, które będą już się niedługo szykować do odlotu, nie grozi więc (chyba) zbytnie niebezpieczeństwo wypłoszenia ich z gniazd. Natomiast zupełnie nie wiem jak zabrać się do tego, by zaczaić się na nie w pobliżu ich "miejsca zamieszkania". Ustawić po prostu namiot w okolicy i siedzieć w nim czekając na łut szczęścia? Czy są jakieś konkretne rzeczy na które powinienem zwrócić uwagę przy wyborze miejsca? A może są jakieś sposoby do zwabienia ptaka tam, gdzie będę miał wycelowany obiektyw?

Bardzo dziękuję za wszelkie odpowiedzi, na powitanie zamieszczam młodą wilgę uchwyconą przedwczoraj:
54040

spiritus
22-07-2021, 16:21
Ja niestety nie pomogę ale nakieruję na naszych ekspertów co się na ptakach znają.
Może akurat ktoś pomoże ;)
Szydlarz raftik grafo darek_d

Szydlarz
22-07-2021, 16:46
Cześć LordKitaKul ! :)

Temat rzeka, ale jeśli chcesz mieć duże szanse powodzenia to najlepszym sposobem jest zasiadka (namiot, siatka maskująca). Możesz liczyć na łut szczęścia, że ptak podleci na bliską odległość do Ciebie jak będziesz odsłonięty, ale w momencie kiedy wycelujesz aparat ptak zwieje. Wilgi to ptaki, które większą część czasu spędzają w koronach drzew więc tutaj mała szansa na to, że ptak zleci na pięknie przygotowany patyk czy korzeń na sesję zdjęciową. W tym przypadku liczy się refleks ;). Żołna z kolei to ptak ściśle chroniony i fotografujemy go tylko z odległości tak aby nie stresować (etyka fotografa przyrody). Ptaki jak żołna mają swoje ulubione miejsca przesiadywania, z których najczęściej korzystają w czasie odpoczynku czy polowania (tutaj musisz dobrze poznać fotografowany obiekt, teren). Do fotografowania ptaków latem najlepiej sprawdza się własnoręcznie zrobiona sadzawka z wodą, do której na pewno będą zlatywać się ptaki żeby się napoić czy wziąć kąpiel (oczywiście wymagany własny ogród). Zawsze możesz ustawić poidełko a obok niego zamontować jakiś patyk czy gałązkę (najlepiej z tyłu żeby było jednolite tło np. z krzewów). Ptaki często przysiadają na takich badylach żeby sprawdzić czy jest bezpiecznie, no i zazwyczaj są przyzwyczajone do widoku człowieka a z takich miejsc korzysta naprawdę spory wachlarz gatunkowy :). Jeśli zdecydujesz się na takie dziko żyjące i masz juz wybrane miejsce w terenie to musisz bardzo wcześnie przed świtem się rozstawić ze sprzętem i namiotem tak żeby ptactwo przyzwyczaiło się do tego, że coś dziwnego pojawiło się w ich rewirze. Ważna wskazówka, latem nie dokarmiamy ptaków, jedzenia mają pod dostatkiem :)
spiritus dziękuję za oznaczenie ! :)

LordKitaKul
22-07-2021, 17:38
Bardzo dziękuję za odpowiedź Szydlarz, i za cenne rady. Postaram się zastosować i, mam nadzieję, zagoszczę na forum z jakimiś zdjęciami. Postaram się zamieścić dotychczas ustrzelone w odpowiednim dziale.

OjTam
22-07-2021, 17:45
sasklacz swojego czasu sporo żołen (tak się to odmienia?) focił, może się odezwie.

Szydlarz
22-07-2021, 17:47
OjTam z tego co kojarzę to raftik też się w tym roku chwalił żołnami :).

OjTam
22-07-2021, 17:50
Owszem, tylko raftika już Spiryt przywołał, a sasklacza pominęli. ;)

raftik
22-07-2021, 20:01
Witam. Żołny faktycznie jak wspomniał kolega Szydlarz mają swoje ulubione miejsca przesiadywania więc tylko dobre maskowanie (namiot lub gęsta siatka), dobra perspektywa, dużo cierpliwości i wody do picia bo o tej porze roku w namiocie już o 9-10 rano jest tragedia. Powodzonka

sasklacz
01-08-2021, 23:15
Trochę zaspałem ostatnio , ale skoro OjTam mnie przywołał , to sie wypowiem na temat żołn .
Ja mam możliwość postawienia czatowni na stałe ( na dany sezon , bo dłużej nie przetrwa ) . Robię to jeszcze przed przylotem ptaków . Wtedy mam możliwość ustawienia i regulacji patyka i tła bez płoszenia ich . Z grubsza wiem w którym miejscu będą kopać norki , chociaż różnie z tym trafieniem bywa ;-) . Kilka razy i namiot miałem w użyciu , ale efekty nie zawsze były pozytywne . Po prosty czasem to akceptowały , a czasami widać było ich przestrach . Dlatego też całkowicie z namiotu zrezygnowałem , i korzystam teraz tylko z wcześniej przygotowanego stanowiska . Po prostu ten sposób jest najmniej inwazyjny .

LordKitaKul
03-08-2021, 08:33
Jeszcze raz bardzo dziękuję za odpowiedzi, poukłądały mi troszkę w głowie.

Mam jeszcze jeden temat, wybaczcie laikowi - obecnie mam wrażenie, że warunki do fotografowania ptaszorów są nieco trudne (w każdym razie dla mnie), jeśli nie dysponuję swoją miejscówką i ograniczam się do zdjęć z podejścia. Ciężko wypatrzeć i uchwycić ptaki pochowane między liśćmi. Na jakieś efekty nastawiam się więc dopiero zimą i wczesną wiosną, kiedy to zabiorę się na poważnie za dokarmianie ptactwa i użycie czatowni. Mam natomiast pytanie o zbliżającą się jesień - czy możecie polecić jakieś ptasie tematy dla początkującego? Czego unikalnego mogę spróbować jesienią, najlepiej z nienajwyższym poziomem trudności :wink:.

W ramach podziękowania taki skromny kowalik, ustrzelony w niedzielę:
54485

A.Kiton
03-08-2021, 12:35
Jesień to dobra pora na migrujące ptaki siewkowe.