Zobacz pełną wersję : Jakość kompresji JPG/NEF w D80/D40X/D40
Witam użytkowników forum!
To pierwszy mój post. Do dzisiaj byłem częstym gościem forum i przeczytałem wiele wątków. Przede mną decyzja o zakupie pierwszej lustrzanki cyfrowej. Wybór nowego aparatu jest dla mnie trudną sprawą, zwłaszcza, że analog który posiadam (F-601) pozwala uzyskiwać satysfakcjonujące mnie rezultaty.
W sumie jestem zdecydowany na zakup Nikona, lecz nie rozwiązałem jeszcze wszystkich problemów. Popularne lustrzanki Nikona zapisują zdjęcia w skompresowanych plikach NEF i JPG. Oto moje pytania:
1) Czy z kompresją NEF wiąże się utrata jakości?
2) Czy bardziej skompresowany plik NEF (D40X) jest gorszy od mniej skompresowanego (D80)?
3) Czy wymienione lustrznki: D40/D40X/D80 są wyspecjalizowane do zapisowania plików NEF lub JPG i w którym formacie uzyskują lepsze rezultaty?
4) Czy w wielu popularnych sytuacjach wystarczy poprzestać na plikach JPG?
5) Czy pliki JPG uzyskiwane z Nikonów D40/D40X/D80 mają różną jakość? Chodzi mi o to, czy droższy aparat używany z tym samym obiektywem i w identycznych warunkach da takie same rezultaty co tańszy.
6) Jaki program i w której wersji polecacie do obróbki NEF pod linuksem?
Proszę użytkowników D40/D40X/D80 o pomoc w tych sześciu kwestiach. Pozdrawiam wszystkich odwiedzających!
Witam użytkowników forum!
1) Czy z kompresją NEF wiąże się utrata jakości?
2) Czy bardziej skompresowany plik NEF (D40X) jest gorszy od mniej skompresowanego (D80)?
3) Czy wymienione lustrznki: D40/D40X/D80 są wyspecjalizowane do zapisowania plików NEF lub JPG i w którym formacie uzyskują lepsze rezultaty?
4) Czy w wielu popularnych sytuacjach wystarczy poprzestać na plikach JPG?
5) Czy pliki JPG uzyskiwane z Nikonów D40/D40X/D80 mają różną jakość? Chodzi mi o to, czy droższy aparat używany z tym samym obiektywem i w identycznych warunkach da takie same rezultaty co tańszy.
6) Jaki program i w której wersji polecacie do obróbki NEF pod linuksem?
Proszę użytkowników D40/D40X/D80 o pomoc w tych sześciu kwestiach. Pozdrawiam wszystkich odwiedzających!
AD 1.
Z tego co wyczytałem na wikipedii http://pl.wikipedia.org/wiki/NEF_(fotografia) to jest kompresja, ale to i tak najlepszy format zapisu jeżeli chodzi o jakość.
AD 2.
A jak w tych aparatach możesz ustawić stopień kompresji plików NEF ??Chyba chodzi ci o różnice wielkości plików NEF pomiedzy tymi aparatami, bierze sie pewnie z innych algorytów przetwarzania obrazu (ale tu głowy nie daje to są moje przypuszczenia)
AD 3.
Nie za bardzo rozumiem co miales na mysli.W tych lustrzankach mozesz zapisywac pliki jako NEF lub JPEG .W plikach NEF mozesz zmienic jeszcze troszke rzeczy bez wpływu na pogorszenie jakosci pliku czego w jpeg juz nie zrobisz.
AD 4.
sa "dwie szkoły" jedni robia tylko w NEF-ach, inni JPEG-i. porobisz zdjecia i zobaczysz
AD 5.
chyba i tak bardziej to zależy od fotografa jak masz $$ bierz D80 ze wzgledu na obługę. Wydaję mi się że "przepaści" pomiędzy tymi aparatami to nie ma jeżeli chodzi o jakość zdjęć
AD 6.
UFRAW
wlasiukk
03-07-2007, 14:05
Mówiem co wiem, nie zawsze wiem co mówię, ale :
1) kombresja NEF jest bezstratna (taki gzip w puszce) - [edit - tutaj się myliłem :)]
2) NEF to NEF i nie ma gorszych i lepszych
3) specjalizacji nie ma, ale d40(x) robi najlepsze jpgi z wszystkich nikonów to to maszynka w zamyśle dla amatorów początkujących
4) wg mnie tak, wychowani na D70 zjadą mnie za to zaraz kompletnie ;)
5) Tak - patrz pkt 3
6) Gimp z wtyczką ?
david555
03-07-2007, 15:06
Każda graficzna kompresja jest stratna, bo polega na pominięciu (zdaniem twórcy kompresora), nieistotnych danych. Co do formatu, to i NEF i JPG ma swoich zwolenników i to w kręgach zawodowców i zbliżonych do zawodowców. Co do aparatu, to matryca ma tu decydujący wpływ na jakość zdjęcia, ale nie zapominając o roli migawki, która w droższych modelach jest w pełni mechaniczna i szkiełek. Pod Linuchem można Gimpem, ale wielu userów powie Ci, ze lepiej do obróbki mieć instalację Windowsa i stosować programy szeroko tu na FORUM cytowane (w dziale OPROGRAMOWANIE).
wlasiukk
03-07-2007, 15:09
No nie - Każda kompresja stratna jest stratna, ale już bezstratna jest bezstratna. Jakby GZIP,ARJ,RAR był stratny to by raczej nie był używany przy plikac itp :)
david555
03-07-2007, 15:11
No nie - Każda kompresja stratna jest stratna, ale już bezstratna jest bezstratna. Jakby GZIP,ARJ,RAR był stratny to by raczej nie był używany przy plikac itp :)
Czytaj uważnie.
Dziękuję! Rozpoczynanie przygody z cyfrówką nie jest proste. Naczytałem się w internecie mnóstwo tekstów i jak nie pierwszy i nie ostani mam mętlik w głowie. Wiele opini, a nawet testów doprowadzała mnie do czarnej rozpaczy i niemal histerycznego śmiechu wskazując np. że sprzęt za kilka tysięcy złoty ma więcej braków niż zalet. Mrożące krew w żyłach były też interakcje w komentarzach internautów. Dlatego jeszcze raz dziękuję za ścisła odpowiedź na postawione przeze mnie pytania. Przed zakupem mam pełno obaw, waham się czy kupić drożej, czy też trochę oszczędzić. Myślę, że w końcu wygra sprzęt, o którym marzę (->D80+N18_70). Jeszcze raz dziękuję!!!
To ja się podepnę do tematu. Może ktoś wie jak '"zmierzyć" jakość kompresji. Chodzi mi o to w jaki sposób przedstawić różnicę między rożnie skompresowanymi plikami. Mam np zdjęcie w jpeg w najwyższej jakości i takie samo w najniższej jakości i jak wykazać różnicę między nimi. Wiem że będzie juz to widoczne gołym okiem ale jak to przedstawić w inny sposób. np jakiś histogram różnicowy? Czy coś w tym rodzaju. Ma ktoś jakiś pomysł?
david555
03-07-2007, 15:24
Będzie widoczne na szczegółach (widać na powiększeniach). Sprawdzaj w mocnych światłach i cieniach. A co do histogramu, to poszukaj, na pewno znajdziesz, w końcu jest tak wielu teoretyków entuzjastów.
Ciekawie wygląda sprawa różnić w zapisywanych plikach. Czy możecie powiedzieć coś więcej o JPG-ach. Jakie macie doświadczenia związane z używaniem tego formatu. Wyobrażam sobie, że w słoneczny dzień, późnym popołudniem, przy świetle nie tak bardzo kontrastowym robiąc ogólne zdjęcia krajobrazu i proste sceny rodzinne do wywołania na papierze w formacie nie większym niż 20x30 cm wystarczy użyć JPG. Mam rację?
david555
03-07-2007, 15:39
Znam fotografików, którzy NEF-y robią tylko wówczas kiedy nie są pewni końcowego efektu (w trudnych warunkach oświetleniowych), a tak strzelają w JPG, bo to znacznie upraszcza obróbkę, a tu często przecież czas to pieniądz, ale jak się komuś nie śpieszy i jest fotoamatorem, to można się z NEF-ami pobawić.
PS.
Zainteresowanych szybką obróbką NEF-ów odsyłam do tutoriali kolegi @Stig-a.
The Structorr
03-07-2007, 16:17
Każda graficzna kompresja jest stratna, bo polega na pominięciu (zdaniem twórcy kompresora), nieistotnych danych.
Nie każda, np.
TIFF z kompresją LZW (http://pl.wikipedia.org/wiki/TIFF)
Ja do wywoływania pod Linuksem używam RawTherapee (http://www.rawtherapee.com/). Niektórzy narzekają, że jest wolny ale nie musisz pracować na powiększeniu 1:1. Ja mam standardowo 1:4 a jak chcę zobaczyć fragment w pełnym rozmiarze to jest do tego dynamiczne okienko podglądu (przycisk 'Crop'). Do dalszej zabawy oczywiście Gimp.
Dzięki za propozycje programów do linuska. Po zakupie aparatu również podzielę się swoimi doświadczeniami. Myślę, że nie będę należał do najbardziej wymagających i narzekających nikoniarzy, budzących postrach wśród nieobznajomionych z cyfrówkami, ale to na marginesie.
piotrek007
03-07-2007, 17:13
Czesc. Sam nie robie zdjec w NEFach w ogole. Ken zrobil porownanie jakosci JPGow i NEFow z D200. Pewnie nieco inne wyniki niz D40/80 ale daje pojecie o roznicach.
http://www.kenrockwell.com/nikon/d200/quality-settings.htm#
Czesc. Sam nie robie zdjec w NEFach w ogole. Ken zrobil porownanie jakosci JPGow i NEFow z D200. Pewnie nieco inne wyniki niz D40/80 ale daje pojecie o roznicach.
http://www.kenrockwell.com/nikon/d200/quality-settings.htm#
Wszystko fajnie, tylko albo Ken nie wie do czego służą NEFy, albo tylko udaje, że nie wie (zapewne to drugie). Wywołał NEFy automatem, za pomocą prostego programu dołączonego do aparatu, czyli właściwie zrobił to, co robi soft aparatu, tylko gorzej. Nie wykorzystał nawet niewielkiej części możliwości, które daje obróbka NEFa w programach takich jak NC, NX, C1, ... . Następnie zmniejszył zdjęcia i uznał, że jest OK. Nie jest OK, bo nie może być OK. Każde otwarcie i ponowne zapisanie JPEGa powoduje utratę informacji. Każda operacja wykonana przez program graficzny na 8 bitowym obrazie (korekta kontrastu, jasności, koloru, skalowanie, kadrowanie, dorobienie ramki, czy podpisu) też powoduje utratę informacji. JPEGi prosto z aparatu nadają się więc głównie prosto do labu i to bez żadnej obróbki, bez otwierania na komputerze. Jeśli ktoś chce takie JPEGi obrabiać, sam skazuje się na straty i to tym większe straty, im więcej operacji i więcej zapisów wykona na takim obrazie. W przypadku NEFów tych strat nie ma lub są minimalne (Nikony D80/D70/D50/D40 nieznacznie kompresują NEFy). Jeśli NEF zostanie wywołany i zapisany jako 16 bitowy TIFF, to strat związanych z obróbką praktycznie nie będzie. Jakieś straty powstaną dopiero podczas końcowego (jednokrotnego) zapisu zdjęcia w formacie JPEG, ale tylko raz i już po całkowitej obróbce. Straty powodowane przez jednokrotny zapis obrazu przetwarzanego w 16 bitowej przestrzeni koloru w formacie JPEG, z odpowiednio dobrze dobranymi parametrami kompresji, są dla ludzkiego oka niedostrzegalne. Reguła jest więc prosta. Jeśli ktoś chce zdjęcia korygować lub obrabiać w PSie, GIMPie, CORELu, ..., powinien je robić jako NEFy, bo NEFy mają 12 bitową głębię koloru, a nie 8 bitową, jak w JPEGach. Łatwiejsze są więc wszystkie korekty obrazu, a na dodatek te korekty praktycznie nie powodują utraty informacji. Ten temat już był wielokrotnie poruszany na forum i wystarczy tylko chcieć poszukać i poczytać, żeby zrozumieć, jakie są przewagi NEFa nad JPEGiem.
Zbigniew
03-07-2007, 18:44
Ja dodam jeszcze tylko, aby nie sugerować się opisem D200 na stronie KR jeżeli chodzi o puszki D80 w dół. D200 w pewnym stopniu wymusza korzystanie z NEFów, gdyż zachowują one najwięcej informacji o obrazie, które znacznie lepiej (łatwiej i poprawniej) jest wydobywać z NEFów niż z JPGów. W szczególności D200 ma stosunkowo silny filtr DP, przez co JPGi nie są domyślnie tak ostre, jak te z innych puszek (choćby D80, bo tutaj najłatwiej porównać). Lepiej więc sobie je wołać z wyostrzaniem - ja tak robię (w C1 LE) i jestem bardzo zadowolony z rezulatatów.
A w D80 rzadko korzystałem z NEFów - być może nie miałem wtedy takich potrzeb, a być może nie do końca wiedziałem jak z tego korzystać. Osobom, które chcą "przerzucić" się na NEFy radziłbym poczytanie trochę o różnym oprogramowaniu, gdyż od niego właściwie większość zależy. Ja korzystam ze wspomnianego C1 - może interfejs jest bardziej toporny niż dla Adobe Lightroom, ale szybkość działania i rezultaty są wyśmienite.
vasper31
03-07-2007, 22:05
... no tak ... ale co gdy chcemy bawić się jpgiem??? czy nie można w ostateczności jpega 'przepisać' do formatu tif a potem się na nim pracować?? i tak obrobionego tifa zanieść do labu?? wtedy nie stracimy chyba na jakości obrazu... mylę się???
Zbigniew
03-07-2007, 22:07
Stracimy, bo formatem wyjściowym jest stratny JPG.
Vasper31, mylisz się. Takie działanie ma niewielki sens, choć zawsze to lepiej niż wielokrotne zapisywanie JPEGa.
Wszystko zależy od tego co chcemy obrabiać i zrobić z fotką.
Jeśli dodać ramkę, podpis, nieco poprawić poziomy itp. delikatne korekcje
bez wyciągania nie wiadomo czego z cieni -to zmiana jpg z aparatu na tiff,
ma jak najbardziej sens, pod warunkiem że (jeśli to ma być odbitka lub powiększenie),
przed oddaniem do labu nie zapisze się tego ponownie w jpg ale zaniesie do labu tiff.
Czasem może być z tym problem jeśli przyjmują tylko w jpg.
Sam niemal wszystko (głównie landszafty focę) robię w jpg, a jeśli chcę coś minimalnie poprawić
postępuję dokładnie w ten sposób.
Oczywiście w trudnych warunkach, dziwnym oświetleniu gdzie WB świruje nie ma sensu walczyć z jpg,
ale w typowych np. wycieczkowych sytuacjach z koleii nie widzę sensu aby potem kombinować z nef.
Wiem że można trzasnąć kilkaset zdjęć z wakacji w nef a potem wsadowo wywołać to na automacie
do jpg, ale jaki to ma sens? Chyba nie o to chodzi w nef.
Toż przecież napisałem. Jeśli nie chcesz tego wszystkiego otwierać w kompie i obrabiać, tylko od razu zanieść do labu kartę z tymi wycieczkowymi fotkami koleżanek, to możesz z powodzeniem użyć JPEG. Jeśli zdjęcia są dobrze naświetlone i chcesz wprowadzić niewielkie korekty, a fotki przeznaczyć na netowe miniaturki, to oczywiście też możesz użyć JPEGa. Ale jeśli zależy ci na jakości obrazu i na formacie większym niż 10x15, to już warto pomyśleć o NEFach.
vasper31
04-07-2007, 10:03
ZGADZAM SIE!! :) ale jeśli już chcemy usilnie obrabiać jpg... to lepiej najpierw przepisać go w Tiff aby jak najmniej stracić.. ale jeśli chcemy mieć duży ładny format to tylko NEF :) --- :)
Toż przecież napisałem. Jeśli nie chcesz tego wszystkiego otwierać w kompie i obrabiać, tylko od razu zanieść do labu kartę z tymi wycieczkowymi fotkami koleżanek, to możesz z powodzeniem użyć JPEG. Jeśli zdjęcia są dobrze naświetlone i chcesz wprowadzić niewielkie korekty, a fotki przeznaczyć na netowe miniaturki, to oczywiście też możesz użyć JPEGa. Ale jeśli zależy ci na jakości obrazu i na formacie większym niż 10x15, to już warto pomyśleć o NEFach.
Jasne, że warto pomyśleć, ale nie jest to konieczne. Robiłem odbitki w foramcie 25x38 z JPG L Basic, który był trochę obrabiany (korekcja zniekształceń, aberacje, wypoziomowanie, delikatne wyciągnięcie świateł, wyostrzenie i parę innych standardowych "bajerów") i zapisany jako JPG. Nie byłem w stanie zauważyć na odbitce defektów jakości, mimo, że przyglądałem się naprawdę uważnie. NEFy są spoko i jak ktoś potrafi ich używać, to dają większe pole do popisu, no ale nie demonizujmy. W JPGach, które przechodziły wcześniej korekty, można robić duże odbitki.
Ja również robiłem odbitki 60x40 z lekko obrobionego jpg, i były dobrej jakości.
Co do linuxa to świetny i darmowy (na linux) jest LightZone - polecam.
big lebowski
30-07-2007, 21:58
nieco odświeżę temat, bo mój szef zrobił mi psikusa i przyznał mi premię :-( .
Najpierw napaliłem się na d80+18-70, potem ze smutkiem stwierdziłem, że maksymalnie mnie stać na d40x+18-135 (ze zwrotem od nikosia), więc prawie przez miesiąc wmawiałem sobie, że d40x w zupełności mi wystarczy, a teraz szef mi zrobił numer, dosłownie na parę dni przed zakupami :shock:
Pogodziłem się z 3xAF (w końcu zawsze używałem blokady ekspozycji/AF, bo nawet przy trzech AF aparat ustawiał ostrość akurat nie tam gdzie zazwyczaj chciałem), brakiem podglądu głębi ostrości, jedynym programowalnym przyciskiem Fn (akurat do zmiany iso) i bolesnym brakiem śrubokręta (w końcu oprócz spacer-zooma, mam w planach zakup jedynie 70-300VR). Wielkość i masa d40x też mi odpowiada.
Różnica w cenie pomiędzy d40, a d40x ( oba z 18-135) wynosi obecnie około 150pln (ceny porównywane na www.skapiec.pl) więc d40x wydawał mi się idealnym zakupem biorąc pod uwagę posiadaną kasę. Miałem jeszcze troszkę drobnych, akurat na to aby rozpocząć ciułanie na tele 70-300VR.
Spodobało mi się też to, że podobno jpegi z d40x wychodzą lepsze niż z d80 (bardziej ostre?). Owszem mam zamiar focić także w NEFach, ale z pernamentnego braku wolnego czasu (roczny synek wymaga sporo uwagi) założyłem, że większość zdjęć będę robił w jpegach.
W związku z tym, że znowu muszę przeanalizować zakup lustrzanki mam do was jedno, jedyne pytanie.
Czy dokonując zmian w ustawieniach d80 (np: zwiększenie ostrzenia jpg +2) otrzymam identyczny rezultat jak przy foceniu aparatem d40x ? Czy też z góry można założyć, że d80 to lustrzanka dla tych, którzy głównie focą w NEFach i żadne stałe ustawienia nie poprawią jakości jpgów do tego stopnia, aby były porównywalne do tych otrzymywanych bezpośrednio z d40x ?
dzięki za odzew :?
ziuteczny
30-07-2007, 22:28
ja tam nie wiem czy coś jest bardziej ostre ale ja się nie znam, serio :))
poczytaj dpreview i imaging-resource
d40x ma przede wszystkim lepszą rozpiętość tonalną niż wszystkie inne Nikosie co się ruszaja :))) ale w praniu by to dostrzec pewno trzeba wypatrywać choć co dziwne i imaging-resource i dpreview o tym mocno pieją więc pewno coś w tym jest :)
oprócz tego coś tam z szumami niby lepiej
no i najprawdopodobniej robi mocniejszy processing tak by laikom dogodzić :))) (kolor itp. itd) tak by nie robić wyblakłych fot np.
nie robi też mory jak d40
pomiar światła niestety nie ten co w d200 no i też chyba żaden Canon tak nie potrafi przestrzelić ze światłem jak d40/x i d80, co zrobić - najlepsi programiści pewno wyjechali z Tokio do Indii :)))
ja tam jeszcze dużo nie fociłem bo nie mam na razie czasu ale już widzę, że zdarza mu się przepalić - możesz być przygotowanym na -0,3EV z marszu a niektórzy zalecają prawie stałą kompensację -0,7EV co by wskazywało na fakt, że ktoś w Nikonie zaspał wypuszczając takie światłomierze na rynek
arturherda
30-07-2007, 22:50
Wszystko fajnie, tylko albo Ken nie wie do czego służą NEFy, albo tylko udaje, że nie wie (zapewne to drugie). Wywołał NEFy automatem, za pomocą prostego programu dołączonego do aparatu, czyli właściwie zrobił to, co robi soft aparatu, tylko gorzej. Nie wykorzystał nawet niewielkiej części możliwości, które daje obróbka NEFa w programach takich jak NC, NX, C1, ... . Następnie zmniejszył zdjęcia i uznał, że jest OK. Nie jest OK, bo nie może być OK. Każde otwarcie i ponowne zapisanie JPEGa powoduje utratę informacji. Każda operacja wykonana przez program graficzny na 8 bitowym obrazie (korekta kontrastu, jasności, koloru, skalowanie, kadrowanie, dorobienie ramki, czy podpisu) też powoduje utratę informacji. JPEGi prosto z aparatu nadają się więc głównie prosto do labu i to bez żadnej obróbki, bez otwierania na komputerze. Jeśli ktoś chce takie JPEGi obrabiać, sam skazuje się na straty i to tym większe straty, im więcej operacji i więcej zapisów wykona na takim obrazie. W przypadku NEFów tych strat nie ma lub są minimalne (Nikony D80/D70/D50/D40 nieznacznie kompresują NEFy). Jeśli NEF zostanie wywołany i zapisany jako 16 bitowy TIFF, to strat związanych z obróbką praktycznie nie będzie. Jakieś straty powstaną dopiero podczas końcowego (jednokrotnego) zapisu zdjęcia w formacie JPEG, ale tylko raz i już po całkowitej obróbce. Straty powodowane przez jednokrotny zapis obrazu przetwarzanego w 16 bitowej przestrzeni koloru w formacie JPEG, z odpowiednio dobrze dobranymi parametrami kompresji, są dla ludzkiego oka niedostrzegalne. Reguła jest więc prosta. Jeśli ktoś chce zdjęcia korygować lub obrabiać w PSie, GIMPie, CORELu, ..., powinien je robić jako NEFy, bo NEFy mają 12 bitową głębię koloru, a nie 8 bitową, jak w JPEGach. Łatwiejsze są więc wszystkie korekty obrazu, a na dodatek te korekty praktycznie nie powodują utraty informacji. Ten temat już był wielokrotnie poruszany na forum i wystarczy tylko chcieć poszukać i poczytać, żeby zrozumieć, jakie są przewagi NEFa nad JPEGiem.
W 100% się z Tobą zgadzam! Jednakże należy pamiętać, że kto nie wychował się na Suprze, Reali i wspaniałych 50/1,4 nie do końca chyba jest w stanie pojąć różnicę pomiędzy JPG i NEF.
Ludzie, to niebo a ziemia użyjcie dobrego oprogramowania a zobaczycie w Waszych ZDJĘCIACH prawdziwe FOTOGRAFIE, zdziwicie się, jak ostre są Wasze obiektywy! W najlepszej sytuacji są posiadacze D70, których JPGi nadają się tylko do zdjęć rodzinnych ale nigdy do prawdziwej fotografii, która może stać się wspaniałą pasją jeśli włożymy w to odrobinę serca i wiele, wiele pracy, pamiętając, że posiadanie cyfrówki nie zwalnia nikogo z myślenia i przestańmy w końcu mówić o pojemności kart, bo zwykła gigówka w D70 mieści około 180 NEFów, tj 5 filmów małoobrazkowych!!!
pozdrawiam
Artur Herda
arturherda
30-07-2007, 22:56
Ja również robiłem odbitki 60x40 z lekko obrobionego jpg, i były dobrej jakości.
Ja również robiłem odbitki 60x40 z lekko obrobionego jpg, i były dobrej jakości.
prześlij mi proszę...
Michal Puchacz
30-07-2007, 23:12
Ja również robiłem odbitki 60x40 z lekko obrobionego jpg, i były dobrej jakości.
Ale z RAWA byłyby dużo lepsze :-)
big lebowski
31-07-2007, 11:53
W 100% się z Tobą zgadzam! Jednakże należy pamiętać, że kto nie wychował się na Suprze, Reali i wspaniałych 50/1,4 nie do końca chyba jest w stanie pojąć różnicę pomiędzy JPG i NEF. wychowałem się na Reali ;-) ale od dobrych 6 lat robię fotki w jpg. Kupując pierwszą cyfrową lustrzankę mam zamiar korzystać także z NEFów, ALE NIE ZAWSZE. Głównie z powodu braku czasu.
Czy jedyną różnicą w jpg pomiędzy d40x, a d80 jest nasycenie barw? Nie ma innych różnic?
bo zwykła gigówka w D70 mieści około 180 NEFów, tj 5 filmów małoobrazkowych!!!
hmmm.... od niepamiętnych lat jadąc na urlop zabierałem co najmniej 15 filmów fuji :-)
i czasami musiałem dokupywać na miejscu bo za szybko się kończyły......
Główną zaletą RAWów jest to, że "wybaczają". Nie musisz wszystkiego ustawić przed wciśnięciem spustu - możesz post factum poprawić ekspozycję, czy balans bieli (coś, czego nie było w erze analogowej). W JPGach też możesz, ale jest to bardziej upierdliwe, albo odbywa się kosztem utraty jakości. Pewnie - lepiej robić od razu dobrze. Ale dlaczego nie mieć tego ekstra zabezpieczenia w postaci RAW, z którego coś można wyciągnąć?
W jednym z wątków ktoś z kolegów "studyjnych" (Andy_O?) pisał, że robi w JPGach. Raz na sesję pstryknie szarą kartę i ustawi WB, światło ma też stałe i pomierzone. RAW wtedy generalnie nie jest potrzebne - choć moim zdaniem może się przydać np. wyostrzanie - bo w JPGach masz nad tym mniej granularną kontrolę, niż w RAW.
big lebowski
31-07-2007, 12:52
Główną zaletą RAWów jest to, że "wybaczają". Nie musisz wszystkiego ustawić przed wciśnięciem spustu - możesz post factum poprawić ekspozycję, czy balans bieli (coś, czego nie było w erze analogowej). wszystko fajnie, ale:
I ) Żeby robić TYLKO w NEFach to trzeba mieć później czas, aby NEFy dopiescić,
II ) Po co robić w NEFach fotki typu: "u cioci na imieninach", "nasze kawalerskie", itp.
III ) Czy ktoś WIE, na czym polega główna różnica w jakości JPG z d40x i d80 ?
ziuteczny
31-07-2007, 13:57
było już na poprzedniej stronie
ma usprawnienia w stosunku do d200 i do d80, najlepiej przetwarza obecnie obraz ale różnice są minimalne i myślę, że jak dla zdecydowanej większości to ich nie ma wcale
Gawronnek
31-07-2007, 15:51
cóż dla mnie najważniejszą przyczyną dla której robie w NEFach jest balans bieli, często nie trafiony automatem, oraz możliwość korekcji w górę Exposure nawet do +1 bez wpływu na jakość zdjęcia, teoria o mozolnym obrabianiu NEFów jest mocno naciągana, pracując w C1 obróbka np. 400 zdjęć zajmuje około godziny, fakt że już zapis do JPGów trwa dłużej ale to przez słabego kompa, jednak ja mogę się zając innymi sprawami
natomiast przy ważnych zdjęciach nie wyobrażam sobie pracy na jpg, przerzucam zdjęcia do tiff i dopiero dalej obrabiam w PS
arturherda
31-07-2007, 23:25
wychowałem się na Reali ;-) ale od dobrych 6 lat robię fotki w jpg. Kupując pierwszą cyfrową lustrzankę mam zamiar korzystać także z NEFów, ALE NIE ZAWSZE. Głównie z powodu braku czasu.
Czy jedyną różnicą w jpg pomiędzy d40x, a d80 jest nasycenie barw? Nie ma innych różnic?
hmmm.... od niepamiętnych lat jadąc na urlop zabierałem co najmniej 15 filmów fuji :-)
i czasami musiałem dokupywać na miejscu bo za szybko się kończyły......
i właśnie... brak czasu i wakacje... to jedyne usprawiedliwienie
pozdrawiam
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.