Zobacz pełną wersję : Nikkor AF 50 mm f/1.8D a Nikkor AF-S 50 mm f/1.8G
Aktualnie używam pożyczonego Nikkora AF-S 50 mm f/1.8G i jestem zachwycona. Mam też możliwość otrzymać na własność Nikkora AF 50 mm f/1.8D. I tutaj moje pytanie: jakie są realne różnice? Mam świadomość tego, że nie ma silnika, pewnie będzie trochę wolniejszy, może się zdarzyć mniej celny. Ale jakie są realne różnice w obrazku? Czy ten AF również jest taką żyletą?
Słowem wyjaśnienia: jestem początkująca, więc dla mnie Nikkor AF-S to absolutny jakościowy przeskok i kosmos, w porównaniu do ciemnych obiektywów kitowych. Nie mam również żadnej możliwości wejścia w opcję "dołóż X i kup lepszy". Pytam tylko, czy warto i czy jakość będzie porównywalna.
Myślałam również o Yongnuo 50mm f/1.8, ale opinie widziałam skrajne, więc póki co, przychylam się bardziej do Nikkora, ale jeżeli ktoś ma doświadczenie z tym obiektywem, to również będę wdzięczna za wygłoszenie opinii.
Używam Nikona d300.
Jeśli 50/1.8G uznajesz za żyletę, to 50D też będzie ok ;)
Mam 50D i jakoś nigdy nie czułem potrzeby zmiany, ale to też nie do końca moja ogniskowa na DX.
Zaletą wersji D jest ciekawy bokeh, rozmywa tło tak trochę "analogowo".
Na parametry popatrz tu
https://www.dxomark.com/Lenses/Compare/Side-by-side/Nikon-AF-S-Nikkor-50mm-F18G-on-Nikon-D300-versus-AF-Nikkor-50mm-f-1.8D-on-Nikon-D300__435_440_177_440
jurkarol
06-03-2021, 17:37
Przy D zwróć uwagę czy na zdjęciach w miare jednolitego obiektu -sciana, niebo - nie ma na środku jaśniejszej okrągłej plamy tak mniej więcej kilka mm, o jakby żywszych kolorach niż otoczenie. Miałem dwa takie egzemplarze, nie wiem skąd się to bierze. Ponoć jeszcze starsze wersje wykazywały jakiś zafarb fioletowy przy świetle z boku.
Jak dają za darmo nic tylko brać. Lepiej dokupić np. 35/1.8DX niż dokładać do 50/1.8G, przynajmniej moim zdaniem.
Dziękuję wszystkim za rzeczowe odpowiedzi, w takim razie wezmę ten obiektyw. I dziękuję Jurkarol za radę, przyjrzę się zdjęciom uważnie.
Przy D zwróć uwagę czy na zdjęciach w miare jednolitego obiektu -sciana, niebo - nie ma na środku jaśniejszej okrągłej plamy tak mniej więcej kilka mm, o jakby żywszych kolorach niż otoczenie.
Ten efekt da się zauważyć przy czyszczeniu matrycy. Wtedy robi się zdjęcie jednolitej powierzchni. Słabe powłoki na ostatniej soczewce i odbicie od matrycy. To obiektyw z czasów analogowych.
Sam obiektyw na przysłonach poniżej 2.5 traci mocno kontrast, a ostre przejścia od czerni do bieli są jakby rozświetlone. Ale jak dają, to brać. Ma D300 AF będzie działał.
stachmuszel
08-03-2021, 08:28
Ten efekt da się zauważyć przy czyszczeniu matrycy. Wtedy robi się zdjęcie jednolitej powierzchni. Słabe powłoki na ostatniej soczewce i odbicie od matrycy. To obiektyw z czasów analogowych.
Sam obiektyw na przysłonach poniżej 2.5 traci mocno kontrast, a ostre przejścia od czerni do bieli są jakby rozświetlone. Ale jak dają, to brać. Ma D300 AF będzie działał.
Tomku, ja ten obiektyw mam od wielu lat. Nigdy nie zauważyłem tego, o czym piszesz. Oczywiście masz rację, te cechy istnieją, ale ja nigdy nie rozmieniałem obrazu na takie "drobne" :-)
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.