Zobacz pełną wersję : Szukam kogoś kto siedzi w korkecji zdjęć starych uszkodzonych odbitek
Chodzi o sfotografowane/zeskanowane odbitki barytowe
NIE NIE MA MOŻLIWOŚCI zeskanować negatywu
Szukam porady
Nie jestem osobą która "siedzi" w temacie, ale nikt się nie odzywa a kiedyś kilka takich skanów zrobiłem to napiszę co pamiętam.
Zakladam, że chodzi o zdjęcia kolorowe. Po pierwsze niema czego żałować, że niema negatywów bo z mojego doswiadczenia wynika, że znacznie trudniej uzyskać przyzwoity wynik z negatywu niż z odbitki papierowej nie mówiąc już o pracy którą trzeba włożyć w retuszowanie takiego starego negatywu.
Jeżeli zaś chodzi o samą obróbkę z odbitek papierowych to skanowałem zawsze do TIFF-a o największej głębi bitowej i zazwyczaj wystarczała korekta na samych poziomach RGB żeby zdjecie wyglądalo "jak nowe". Do tego ewentualne korekty na krzywych poszczególnych kolorów i to zazwyczaj wystarczało. Jednak wiele zależy od stopnia degradacji barwników i oczekiwanej jakości wyniku końcowego.
W trudniejszych przypadkach pamietam konwertowałem TIFF-a z RGB do CMYK-a ponieważ ten czwarty kanał czerni pozwalał uzyskać lepszy kontrast i tonalność oraz maskował ewentualne przebarwienia w cieniach.
To jednak tylko takie moje bardzo ogólne wspomnienia. Najbardziej wyczerpująco sprawa jest chyba opisana w książce Dana Margulisa "Korekcja i Separacja".
Przepraszma, jestem zbyt zmęczony aby w pełnej formie odpisać
odbitki uszkodzone
BARYTOWE
to nie kolor i nie korekcja kolorów
Kiedyś była dostępna książka Katrin Eismann i Wayne Palmer RESTAURACJA I RETUSZ W PHOTOSHOPIE
Omówiono tam chyba wszystkie techniki jakie można użyć do restauracji i korekty starych czy uszkodzonych fotografii.
fafniak myślę, że to co napisałeś jest tak bardzo ogólnikowe, że trudno w jakiś sensowny sposób pomóc... czy chcesz zreprodukować te odbitki? Tu widzę dwie możliwości - skanowanie na skanerze płaskim lub reprodukcja fotograficzna na stole reprodukcyjnym. Jeśli są one na wysoki połysk to problemem przy skanowaniu mogą być pierścienie Newtona. Jeśli są tak bardzo uszkodzone (np bardzo pofalowane, łódeczkują) to też przy fotografowaniu może zaistnieć potrzeba fotografowania przez szybę. mmluty - niekoniecznie, czasem negatyw może być lepszym punktem wyjścia, choć to zależy od stanu negatywu i jakim skanerem dysponujesz. Jeżeli chodzi o retusz czy restaurację, to chyba trudno tutaj w jakikolwiek sposób doradzić nie widząc zdjęcia, jakie to są uszkodzenia (wyrwane dziury, pyłki, rysy, zagięcia, wyblaknięcia, za;ane kawą lub herbatą...) - wróżenie z fusów... Na pewno będzie to żmudna robota, jak żmudna zależy jaki efekt chcesz uzyskać. Podaj więcej konkretów... natomiast nie wydaje mi się, żeby były to jakieś tajemne techniki, standardowe narzędzia do retuszu, pędzel korygujący, łatka, stempel... kwestia pracy na dużym powiększeniu i żmudnym usuwaniu skaz... to tak na początek. Reszta - to zależy...
ok
wklejam poglądowe fragmenty zdjeć
1
47087
To akurat było względnie proste bo w założeniu ciemne strefy idą w czerń
2
47088
ale obrazuje problem z jakim sie borykam
Drugi przykład :
3
47089
zrobiłem tak
4
47090
I teraz do sedna.
Tam gdzie jest na odbitce ziarno to pomijając dużą pracochłonność - jestem w stanie wybrnąć, zrobić korektę
Najgorzej jest tam gdzie są przejścia ze stref gdzie jest resztka ziarna do czerni i są rysy/załamania itp
kopiowanie/retusz daje w efekcie nienaturalne plamy.
W efekcie czasem (o ile się da) kopiuję podobny wzór z innego miejsca z danego zdjęcia. (4te zdjęcie) starając sie zachować główną ideę zdjęcia/klimat
Może ktoś ma jakieś rozwiązanie na tego typu problem - czyli przejścia od czerni do szarości z zachowaniem ziarna
teraz jest jaśniej ;-) więc jak zauważyłeś bedzie to żmudne, no i niestety przerzuciłem już sporo tego typu zdjęć i jak do tej pory nie znalazłem jednej uniwersalnej recepty, zawsze jest kombinowanie i testowanie różnych narzędzi. W zachowaniu ziarna nieźle sobie radzi łatka, pędzel korygujący i punktowy pędzel korygujący, ale... raz wyjdzie a raz nie, próbuj malować w różnych kierunkach i po kilka razy próbkować mniejszy lub większy obszar... algorytmy w PSie w tych narzędziach działają już naprawdę super, jednak czasem i tak sobie nie radzą... czasem robię to na powiększeniu 200 - 300% i staram się zaznaczyć tylko daną ryskę lub uszkodzenie... no i niestety, jest to żmudne dłubanie na pikselach.Czasem sprawdza się nawet stempel, niekiedy tylko jako pędzel a czasem zaznaczam lassem fragment gdzie chcę działać, i znowy testowanie jak lepiej - czy z wtapianiem czy bez, czy duża twardość, czy lepiej zmniejszyć... Pewnym sposobem jest także po korektach dodanie ziarna - jednak unikam tego filtra z PSa - jest dla mnie zbyt sztuczny, regularny - używam FilmGrain NIK Software, można próbować dopasować sobie wygląd ziarna do istniejącego i albo nałożyć delikatnie na całość albo - jeżeli dobrze nam się zgra - wymaskowywać. Natomiast recepty gotowej nie mam, zawsze jest to próbowanie, kombinowanie, dłubanie...
Banderas
07-01-2021, 13:17
Wydaje mi się narzędzie "łatka" nadaje się do tego znakomicie. Zwróć uwagę na opcje tego
narzędzia aby zoptymalizować działanie.
Łatka działa dobrze, ale też nie zawsze, nieraz zostawia wyraźne granice na krawędziach.
Wydaje mi się narzędzie "łatka" nadaje się do tego znakomicie. Zwróć uwagę na opcje tego
narzędzia aby zoptymalizować działanie.
Łatka działa nieźle, ale też czasem jej nie wychodzi i zostawia wyraźne granice na krawędziach... Co jest też ważne, praca na dużym powiększeniu, do druku nawet od 100% wzwyż, bo nieraz nie widać pewnych śladów jakie zostawia narzędzie. Jeżeli jest dużo korekt blisko siebie, mogą pojawiać się szare maziaje pozbawione detalu i ziarna, takie szare plamy jak ze zwykłego pędzla, często nie widać tego przy mniejszym widoku, ale na 100 % i wydruku już tak
Łatka działa nieźle, ale też czasem jej nie wychodzi i zostawia wyraźne granice na krawędziach... Co jest też ważne, praca na dużym powiększeniu, do druku nawet od 100% wzwyż, bo nieraz nie widać pewnych śladów jakie zostawia narzędzie.
Potwierdzam. Szczególne problemy są przy retuszu rys na focie z grubym ziarnem. Niby łatka usuwa pięknie linię ale na granicy ze "stary ziarnem" powstają znów jakieś liniowe regularności wyłapywane przez oko. Trzeba to jeszcze poprawić stemplem użytym z głową (czyli nieregularnie). Warto to kontrolować na różnych powiększeniach. Jak jest więcej usuwania to robota jest beznadziejna.
Banderas
07-01-2021, 15:46
To prawda że czasami łatka zostawia zmiany niechciane przy krawędzi zaznaczenia ale i na to
jest rada. Łatkowanie robimy na kopii warstwy. Zaznaczenie robimy z pewnym zapasem.
Jeśli na krawędzi po "załatkowaniu" pojawiają się artefakty, to po prostu przecieramy maskę
tej warstwy i spod spodu pojawia się ziarno takie jak było przed "łatkowaniem".
To prawda że czasami łatka zostawia zmiany niechciane przy krawędzi zaznaczenia ale i na to
jest rada. Łatkowanie robimy na kopii warstwy. Zaznaczenie robimy z pewnym zapasem.
Jeśli na krawędzi po "załatkowaniu" pojawiają się artefakty, to po prostu przecieramy maskę
tej warstwy i spod spodu pojawia się ziarno takie jak było przed "łatkowaniem".
Ale przy grubym ziarnie i cienkiej rysie to też nie pomaga...
Grube ziarno jako środek wyrazu to jest problem...
Jeszcze tak obejrzałem dokładniej te zdjęcia, bo w ciągu dnia na biegu bardzo... tam gdzie masz duże obszary czerni, czy dość jednorodne tony (bez detali) możesz też użyć filtra Dust and scratches (Kurz i rysy), ja zwykle zaczynam od wartości Promień 10 Próg 35. Nie usunie wszystkiego, ale trochę potrafi pomóc, oczywiście znów trzeba poeksperymentować. Unikaj przy zdjęciach z dużą ilością szczegółów, detali, ostrych granic jasne-ciemne na detalach, ponieważ robią się takie otoczki (znów widać je dopiero na dużym powiększeniu). Zwykle stosuję to tak, że duży w miarę jednolity obszar (tak jak tu masz na tle) zaznaczam lassem i aplikuję filtr. Ta korekta, którą wykonałeś mi osobiście się nie podoba, ponieważ za bardzo zalane jest to czernią, w ogóle nie czuć już tam filmu. Jakbyś pomazał pędzlem z czarnym kolorem. Ja zwykle nie staram się usunąć wszystkiego całkowicie do zera, niektóre skazy czy odbarwienia zostawiam, też nie czyszczę całkiem malutkich rysek i nie zalewam tła całkowicie. Wychodzę z założenia, że jest to jakiś zabytek czy zdjęcie o wartości historycznej (z takimi zdjęciami mam do czynienia w pracy) i zrobienie go całkowicie na "nowe" zabija klimat, autentyczność fotografii (ale to też kwestia dogadania z klientem). Myślę, że trzeba wyczuć moment kiedy się zatrzymać w retuszu, aby nie wyglądało to sztucznie. W tym zdjęciu moim zdaniem przesadziłeś, za bardzo zalana jest ta czerń, tło.
widzisz...
to są odbitki jednostkowe
Niestety sa rysy od przecierania i ślady kropli
na elementach gdzie jest dość jednolite "podłoże"/tło strasznie to widać
Nie dam tych odbitek w oryginale na wystawę
musze zrobić cyfrową kopię "wystawową" i trochę myśleć jak ojciec robił odbitkę na wystawę . Tam gdzie nie miał chmur i operował czernią (której na odbitce teraz już nie ma lub światła nie mogę ustawić tak żeby było jednolicie naświetlone bo wychodza inne kwiatki) wchodzę w czerń bo taka była idea ojca. Tu akurat jestem pewny. Natomiast zdaje sobie sprawę z "cyfrowości" tego zabiegu ale nie wiem jak go uniknąć
widzisz...
to są odbitki jednostkowe
Niestety sa rysy od przecierania i ślady kropli
na elementach gdzie jest dość jednolite "podłoże"/tło strasznie to widać
Nie dam tych odbitek w oryginale na wystawę
musze zrobić cyfrową kopię "wystawową" i trochę myśleć jak ojciec robił odbitkę na wystawę . Tam gdzie nie miał chmur i operował czernią (której na odbitce teraz już nie ma lub światła nie mogę ustawić tak żeby było jednolicie naświetlone bo wychodza inne kwiatki) wchodzę w czerń bo taka była idea ojca. Tu akurat jestem pewny. Natomiast zdaje sobie sprawę z "cyfrowości" tego zabiegu ale nie wiem jak go uniknąć
Rozumiem, dlatego szukałbym czegoś jednak po środku - przyciemnić mocno, ale nie zalać czernią... zobacz jak źle to wygląda w lewym dolnym rogu, pojawia się ziarno i ta część wygląda jak z innego zdjęcia... Trochę jak w malarstwie, jeżeli chcesz coś pomalować na czarno, nie używasz czerni z tuby ;-)
Ale w tej czerni gdzie nie ma czerni - też jest brak ziarna i ono sie pojawia
Jeszcze sie przyjrzę ale wydaje mi się że tam tak jest
- - - - kolejny post - - - - - -
sprawdziłem w tym miejscu moze o centymetr wyżej pojawia sie ziarno
czy ktos pokusiłby się o przejrzenie "świeżym" okiem tych co już zrobiłem ?
fafniak
Dawaj, chętnie popatrzę. Masz wersje przed/po w tym samym rozmiarze 1:1?
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.