Zobacz pełną wersję : Twór "filmopodobny" o ssakach
kostek-brasil
28-12-2020, 19:28
Witam i przy okazji, ponieważ rzadko wychodzę "zza płota" na forum, życzę wszystkim bywalcom pomyślności w nadchodzącym 2021 roku. Samych udanych ujęć i niesłabnącego zapału :)
Poniżej, wyłącznie dla najbardziej odpornych i wytrwałych "filmopodobny" twór o ssakach, które nie zdążyły dać drapaka przede mną. Pozostałych proszę, by oszczędzili sobie czas, nerwy... i jednocześnie przepraszam za zaśmiecanie forum.
https://youtu.be/kh_c7pvJRqM
Kojocisko
28-12-2020, 22:07
Zdecydowanie długie. Ale liczba zwierzaków i ujęcia IMPONUJĄCE. Nawet sarenka albinos się załapała.
Ponad godzina materiału i ciekawy jestem ile czasu musiałeś siedzieć w lesie, żeby go zebrać? Tak czy inaczej, podziwiam.
Jedyne, co mi trochę nie pasuje, to te "weselne" przejścia, ja bym ciął na ostro, albo z krótkim fade. Wiesz, byłoby bardziej pro.;-)
Poza tym ogląda się to bardzo przyjemnie, można się zrelaksować i zobaczyć, że do szczęścia tak naprawdę niewiele potrzeba.
Masz naprawdę bardzo fajne ujęcia
zapoznaj się davinci resolve - masz ciekawą opcję stabilizacji ujęcia , korekcji barwnej - (lis i bóbr - warto poprawić bo kolorki wyszły dość słabe)
do tego dość łatwo wytniesz szum z aparatu i pukniecia w statyw aparat
muzykę legalną i mniej trochę angażującą możesz ściągnąć :
https://audionautix.com/creative-commons-music
Fajnie by było znaleźć "efekty" (dźwięk pola , lasu, strumienia z danej pory roku, bez szumu, twojego oddechu , pukania itp. ;)
(i co do przejść między scenami, Ligo ma rację )
kostek-brasil
01-01-2021, 21:41
Jesteście wyjątkowo cierpliwi, skoro to przejrzeliście. Sam oczywiście też przejrzałem, ale aktorzy z ujęć w pewnym sensie to moi sąsiedzi i czuję do nich bliską więź emocjonalną, jakkolwiek to brzmi...:grin:
Kojocisko, masz rację "twór" jest stanowczo za długi. Wydaje się, że dobrze byłoby się zmieścić w powiedzmy 20 minutach, no może góra 0,5h. Za długo trochę się motałem z materiałem, a że jestem leniuch z natury, to już nie chciało mi się tego jeszcze poprawiać. Tym bardziej, że zakładałem, że poza mną, nie znajdzie się druga żywa dusza, która zdoła to przejrzeć. To białawe, nieco "sarenkopodobne" zwierzątko to daniel. :wink:
Ligo,nie wiem ile czasu tam spędziłem, ale pewno mniej niż Ty za kółkiem swojego "autka". Cieszę się, że tu zajrzałeś. Nierzadko śledzę wątek z relacją z Twoich wypraw - tyle, że jako "niezalogowany partyzant". :wink: Tym, którzy jeszcze go nie odkryli, radzę to zrobić. Warto.
Z tymi przejściami to masz rację. W normalnym filmie pro robi się po prostu zwykłe cięcia. Wyszedłem jednak z założenia, że nikt tego nie obejrzy, a gdyby znalazł się jednak śmiałek, to lepiej, żeby od razu nie usnął i to tak niby właśnie dla urozmaicenia i pobudzenia nieszczęsnego widza. Niechby nawet lepiej się wkurzył takim przejściem, niż miał zasnąć przy włączonym komputerku. :grin: A poza tym kostek nigdy nie był i nie będzie pro, to się wzajemnie wyklucza, hihi.
Fafniak, wiele dobrego słyszałem o programie davinci resolve. Jakiś czas temu, zainstalowałem go i próbowałem wykorzystywać, ale albo mój komp. zbyt słaby, albo kostek nie ogarniał, ewentualnie jedno i drugie... :grin: Tym niemniej, nie ma się co tłumaczyć. Przy montażu korzystałem z Sony Vegas Movie Studio i tam też idzie dostroić barwy. Akurat ta scena liska i boberka, to chyba jedyna, gdzie to robiłem i pewno spaprałem jeszcze bardziej. Oryginalne ujęcie wchodziło mocno w niebieską barwę (kręcone wczesnym rankiem, nieco zamglenia) i próbowałem to lekko ocieplić. Zdaje się, że przesadziłem w drugą stronę. Przepraszam.
Co do udźwiękowienia, to skorzystałem po prostu z darmowej biblioteki youtube. Dzięki za ten link. Pewno skorzystam w przyszłości.
Wszystkim Wam gorąco dziękuję za pomoc i cenne uwagi :)
Wiadomo, że teraz żyjemy w erze "covidowej" i pewno większość w mniejszym, czy większym stopniu ma tego dość. Dlatego na koniec jeszcze serdeczne życzenia pomyślności dla Wszystkich w nowym roku i taki, głupiutki dowcip. Pewno kojarzycie, że zanim media zaczęły żyć koronawirusem, w modzie był wirus ASF, który zagraża hodowlanym i dzikim świnkom i wiele z nich cierpiało i cierpi dalej także z powodu wzmożonych polowań...
Dwa dziki rozmawiają ze sobą:
-Ty, słyszałeś, że ludzi też jakiś wirus dopadł...
-No, coś Ty. Mówisz poważnie?
-No tak i to podobno się szybko rozprzestrzenia.
-Hmm... No to co, organizujemy jakie polowanko?
Przepraszam, jeśli kogoś tym żartem uraziłem. Z dystansem proszę... ;)
zamiast "polowanko" to był chyba "odstrzał" :D
niebieska barwa poranka jest jego immanentną cechą... nie wiem w jakim stopniu było niebiesko, ale czasem właśnie warto zostawić żeby nie spieprzyć ;)
pisałem o "efektach" dźwiękowych nie muzyce
wkładasz do materiału to co nagrał aparat i na tym jest dużo szumu i odgłosów które nie mają dużo wspólnego ze sceną
kostek-brasil
02-01-2021, 20:23
zamiast "polowanko" to był chyba "odstrzał" :D
niebieska barwa poranka jest jego immanentną cechą... nie wiem w jakim stopniu było niebiesko, ale czasem właśnie warto zostawić żeby nie spieprzyć ;)
pisałem o "efektach" dźwiękowych nie muzyce
wkładasz do materiału to co nagrał aparat i na tym jest dużo szumu i odgłosów które nie mają dużo wspólnego ze sceną
No tam boberek i lisek pewno mieli "w ogonie" niebieską barwę śniegu z ujęcia, ale mnie to raziło i dlatego spaprałem te kolory. :)
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.