PDA

Zobacz pełną wersję : Pytanie o odbicia i rozchodzenie się światła.



Marquis
19-10-2020, 14:59
Witam wszystkich,

Nie za bardzo wiedziałem jak wytłumaczyć w temacie mój problem, ale myślę że niniejszy opis oraz rysunek pomocniczy wszystko rozjaśni. Otóż chciałem w pokoju na stancji "zmiękczyć" sobie oświetlenie, gdyż domyślnie jest to jedna żarówka LED z małym kloszem z "mlecznego" plastiku. Miałem przy sobie parasolkę fotograficzną (biała z oddzielnie zakładaną warstwą czarno-srebrną), więc zdjąłem klosz i jakieś 10 cm pod żarówką podwiesiłem tę parasolkę. Efekt już jest bardzo satysfakcjonujący, jednakże nurtuje mnie jedna kwestia.

44284

Czy to prawda, że w takiej konfiguracji jw. tracę na jasności w pokoju? Chodzi o to, że między parasolką (czerwona linia) a sufitem nic nie ma, a więc część światła od żarówki i odbijająca się od parasolki idzie z powrotem w sufit, a ten choć biały, to nie jest lustrem więc po drodze sporo światła zostaje wytracona (?). I teraz co chcę zrobić - czy jakbym między parasolką a sufitem (przerywana zielona linia) dał tę nakładkę ze srebrną stroną skierowaną do środka (tworząc w rezultacie softboxa), to czy tych strat na świetle będzie mniej, ergo w pokoju będzie jaśniej?

Ciekawi mnie jak to od technicznej strony wygląda, bo zielony jestem w tych sprawach, a nie chcę ciąć tej nakładki, bo tylko w ten sposób będę mógł ją założyć, a folii aluminiowej nie mam.

Z góry Dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam.

Kojocisko
19-10-2020, 17:01
a) na samej parasolce tracisz minimum 1 EV w stosunku do gołej żarówki
b) z odbłyśnikiem światło będzie bardziej ukierunkowane (IMO krańce pokoju mogą być mniej doświetlone), a ciemny sufit spowoduje inne odbiór pomieszczenia.

Reasumując - z odbłyśnikiem moim zdaniem dostaniesz jasniejszy snop światła pod parasolką i ciemniejsze krawędzie pokoju. Z punktu widzenia mieszkania w pokoju - będzie gorzej. Z punktu widzenia fotografowania - pod parasolka będzie lepiej.

Wujot
19-10-2020, 22:31
Dokładając odbłyśnik znacząco zmniejszysz ilość światła w pomieszczeniu. Jest tak bo biała ściana odbija więcej jak lustro. A przecież od odbłyśnika stracisz światło na dyfuzji.

W

jurkarol
20-10-2020, 13:22
Weź jakiś luxometr, choćby apke na fona i pomierz współczynniki odbicia: liczba lx padających (mierzysz z kierunku lampy) dzielona przez liczbę lx odbitych (mierzysz od sufitu). Potem tak samo od innych powierzchni, na których Ci zależy. Pobawisz się.

Zresztą to co tu potrzebne to ilość światła odbitego przy danej powierzchni. Nie potrzeba dzielić.

Marquis
21-10-2020, 18:47
Dobra Panowie, jednak nie wytrzymałem i spróbowałem.

Wyniki doświadczenia mnie trochę zdziwiły, bo okazało się, że tak jak było pierwotnie (bez odbłyśnika) jest w pokoju jaśniej (tzn. światło rozchodzi się na cały pokój), a co najciekawsze, że dokładnie pod żarówką sytuacja wcale się widocznie nie poprawiła (światłomierz aparatowy może by wyłapał).

Wujot
21-10-2020, 18:58
Dobra Panowie, jednak nie wytrzymałem i spróbowałem.

Wyniki doświadczenia mnie trochę zdziwiły, bo okazało się, że tak jak było pierwotnie (bez odbłyśnika) jest w pokoju jaśniej (tzn. światło rozchodzi się na cały pokój), a co najciekawsze, że dokładnie pod żarówką sytuacja wcale się widocznie nie poprawiła (światłomierz aparatowy może by wyłapał).

Co Ci napisałem dwa posty wyżej :)

Pozdro
Wiesiek