PDA

Zobacz pełną wersję : Dziwne pytanie o film fotograficzny :)



RMC
13-10-2020, 20:34
Wyjdę pewnie na ignoranta ale wielkiego doświadczenia w tej materii nie mam. Czytanie instrukcji aparatu mam w planie ale może ktoś wie już i poratuje :)

Korzystając ze zbliżającej się jesieni zbieram się do wykonania paru zdjęć aparatem analogowym. Dokładniej to chciałbym cały film zużyć (jakieś plenery, może parę portretów) by szybko zobaczyć później efekty :)). No ale nie w tym rzecz.

W sprzęcie, który niedawno kupiłem (używany Olympus IS-3000) okazuje się być film (Kodak 200). Wymieniłem baterie w aparacie (były słabe ale sprzęt kontaktował) i normalnie można pstrykać dalej. Licznik mi leci od zera, mam teraz 3 klatkę. I teraz... czy można zakładać, że film jest dobry czy np. bardziej prawdopodobna jest sytuacja, że już był "zrobiony" i leci od nowa?
Aparat jest dość nowoczesny jeśli chodzi o funkcje więc na logikę jakby film się skończył to pewnie powinien go przewinąć i trzeba by go znów nałożyć na rolki.

Z drugiej strony, nie chciałbym się napracować robiąc tym zdjęcia i okaże się, że był prześwietlony, stary itp. Wypstrykać go do końca a na zabawę foto i tak kupić nowy?

Jakieś rady, sugestie?

PM.M
13-10-2020, 20:46
Jakiej odpowiedzi oczekujesz? Jak to w fotografii analogowej - wywołasz film, to się okaże w jakim stanie i co tam jest. Zakładanie czegokolwiek mija się z celem, bo wszystko jest możliwe.

zdyboo
13-10-2020, 20:52
Jeżeli film był zrobiony i zwinięty to pstrykasz na pusto.
Zamknij się w łazience, zgaś światło, zasłoń okno ręcznikiem, zasłoń kratkę wentylacyjną i otwórz tylną ściankę. Wymacaj czy film jest za migawką.
Możesz go skończyć i dać do wywołania, ale nie spodziewaj się czegokolwiek, najwyżej się miło zaskoczysz.
Ewentualnie olej sprawę, zwiń film, wywal do śmieci, załóż nowy i zrób co tam chciałeś zrobić.

Kiedyś dostałem od koleżanki aparat w którym był film. Film do czerni i bieli. Wywołałem go i zeskanowałem, okazało się, że przeleżał ok. 40 lat w aparacie.

RMC
13-10-2020, 21:52
Czyli jak to w życiu, wiadomo, że nie wiadomo nic :)

No nic pobawię się tym, zobaczę czy się film skończy, czy faktycznie jest nie nawinięty i można pstrykać i pstrykać.

Czy będę wywoływał go to nie wiem. Kto wie, co tam Niemcy uwiecznili ;)

jo44
13-10-2020, 22:24
Kto wie, co tam Niemcy uwiecznili ;)
Pewno jak zakopywali Bursztynową Komnatę. :)
Ja bym wywołał. :)

Wujot
13-10-2020, 23:43
. czy można zakładać, że film jest dobry czy np. bardziej prawdopodobna jest sytuacja, że już był "zrobiony" i leci od nowa?
?

To mało prawdopodobny wariant. Jeśliby został zrobiony to zwija się go do końca (języczek się chowa) i to niezależnie czy zwijany jest korbką czy silniczkiem. Według mnie na 90% to czysty film.

Pozdro
Wiesiek

RMC
14-10-2020, 13:38
To mało prawdopodobny wariant. Jeśliby został zrobiony to zwija się go do końca (języczek się chowa) i to niezależnie czy zwijany jest korbką czy silniczkiem. Według mnie na 90% to czysty film.

Pozdro
Wiesiek

O cenna uwaga.
Zamowilem sobie juz nowy film, na nim na pewno bede robil to co planowalem (o ile pogoda w weekend dopisze).
Odnosnie tego, co w srodku jest teraz, to wypstrykam na szykosci na jakies proby. Przy okazji pobawie sie aparatem aby lepiej go ogarnac.