PDA

Zobacz pełną wersję : wysokoczuły negatyw do fotografii koncertowej



szoton
06-10-2020, 19:54
Witajcie.

Czy ktoś z doświadczeniem w analogowej fotografii koncertowej może polecić jakiś negatyw, który dobrze znosi trudy fotografii koncertowej? Interesują mnie nagatywy zarówno kolorowe jak i BW.

JacekB
11-10-2020, 16:31
Wysokoczułych filmów zostało na rynku tak mało, że trudno jest cokolwiek specjalnie polecać do jakiegoś rodzaju fotografii. Do wyboru są praktycznie tylko osiemsetki Fuji, Kodak Portra i Cinestill oraz Fuji Superia 1600 wśród kolorowych, a z czarno-białych Ilford Delta 3200 i Kodak T-Max 3200. Chyba już nic więcej nie ma.

zdyboo
11-10-2020, 17:21
Te materiały ISO 3200 nominalnie mają ok. 1000. Trzeba się ich nauczyć, wychodząc od zasady, że negatyw naświetla się na cienie. Jak nie doświetlisz negatywu to będziesz miał czarną czerń i nic z tym nie zrobisz. Za to przepalić trudno, zatem trzeba się nauczyć. Najlepiej mieć aparat z pomiarem punktowym, bo przy dużych rozpiętościach tonalnych na koncertach, matrycowy lub CW się pogubią.
W materiałach do czerni i bieli Tri-X bardzo dobrze się forsuje. Do ISO 1600 efekty są bardzo dobre, wyżej ciągnąć nie próbowałem. Oczywiście ziarno wychodzi spore, ale taki już urok forsowania. Jak wołałem Tri-Xa w Diafine, to miał takie same czasy dla ISO 400 i ISO 800, zatem zdarzało mi się przestawiać czułość podczas zdjęć nocnych lub zwyczajnie nie doświetlić jak już leciałem na ręcznych nastawach i raczej było dobrze.

Fredrixxon
20-01-2021, 21:40
Przez lata zjechałem na koncertach setki T-maxów 3200 (wyw. t-max), delty jakoś mi nie podeszły. Tri-x na 1600 ma w zasadzie tylko czerń i biel, półtonów się trudno doszukać (wyw. t-max).
Z perspektywy czasu inaczej bym je wywoływał. Generalnie ostro mieszałem, żeby wyciągnąć każdy foton w każdym kryształku srebra, ale jak teraz na to patrzę, to światła mam płaskie, przejarane. I w żadnym wypadku nie naświetlać "na cienie". Nie w światłach scenicznych :)